Dodaj do ulubionych

Kampus uniwersytecki na rogu Gdańskiej i Kamiennej

11.06.03, 21:49
Uwazam,ze to bardzo dobry pomysl - oby tylko udalo sie to
zrealizowac.

radca
Obserwuj wątek
    • Gość: sonia Re: Kampus uniwersytecki na rogu Gdańskiej i Kami IP: *.sympatico.ca 11.06.03, 22:19
      Dziwny pomysl, cos takiego powinno byc otoczone parkiem.
    • Gość: Piotr Re: Kampus uniwersytecki na rogu Gdańskiej i Kami IP: *.ds.pg.gda.pl 11.06.03, 23:42
      Dajcie sobie spokój z tym uniwersytetem... Tylko Akademii
      Bydgoskiej zależy na powołaniu go do życia.
      • Gość: tratata Re: Kampus uniwersytecki na rogu Gdańskiej i Kami IP: *.ruhr 12.06.03, 12:10
        a ja uwazam, ze to zly pomysl. Usytuowac kampus w centrum
        miasta? Jesli jest mozliwosc wybudowania kampusu od podstaw to
        powinien on powstac na peryferiach - daje to mozliwosc
        zorganizowania calego zaplecza uslugowo-handlowego i ewentualnej
        pozniejszej rozbudowy.
      • Gość: marcingryf@poczta.fm Re: Kampus uniwersytecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.03, 12:46
        Trzy refleksje:

        Kampus uniwersytecki - świetnie! Tylko, ze potrzebny jest
        najpierw Uniwersytet. Tez bym sie cieszył, gdyby w Bydgosczy
        powstał Uniwersytet, ale to musi mieć ręce i nogi, a u nas, jak
        wiele rzeczy, zaczyna sie od zadniej strony... Najpierw powinny
        być uchwały Senatów co najmniej AB i ATR o woli połączenia (bo
        chyba nikt nie ma złudzeń, że sama AB stworzy cokolwiek!) i
        współpracy, dalej kolejne wybory powinny wyłonić wspólną ekipę
        rektorską i reformę struktur finansowych i organizacyjnych,
        następnie wspólne procedury rekrutacji oraz uwspólnienie
        procedur zakończenia studiów i wreszcie budowę kampusu... Bez
        tego, może sie okazać, że np. kolejny rektor ATR, tak jak prof.
        J.Sempruch nie będzie zainteresowany pomysłem i jeśli teraz
        wpompuje sie pieniądze w kampus, to pozostanie on księżycową i
        zmarnowaną inwestycją.

        Czyli najpierw zobowiązanie na papierze, zgoda MENiS (a
        samodzielnych brakuje, oj, brakuje), potem pieniądze i
        inwestycja! Przecież żaden prywatny nie zainwestuje, bez
        pewności, ze na tym zarobi, więc, co? Miasto ma dać? Z czego?
        Żeby więc pozyskać sponsorów budowy kampusu, musi pomysł i
        realizator pomysłu, na miarę rektora S. Jurgi z UAM, który na
        budowe Collegium POlonicum w Słubicach, Collegium Gnesnense i
        kampusu UAM na Morasku potrafił pozyskać środki, nie tylko
        państwowe i miejskie.

        Po drugie: osobiście uważam, że choć proponowana lokalizacja
        jest dobra, chociażby ze względu na położenie przy trasie
        przelotowej (Kamienna), a to ma znaczenie jeśli przyszły
        uniwersytet ma się rozwijać i pozyskiwać studentów spoza
        Bydgoszczy, którzy dojeżdżają, to jednak mam lepszą (chyba?).
        Proponuję pozyskać piękne budynki wzdłuż Al. Osslińskich na
        obiekty dydaktyczne, a na tym polu po "Ziemniaku" zbudować
        akademiki i resztę infrastruktury, miejsca jest co najmniej tyle
        co w kwartale Gdańska-Kamienna-Chodkiewicza.

        Te budynki już są, mieszkają w nich ludzie, ale myslę, że koszt
        ich remontu i przystosowania oraz przeniesienia ludzi bedzie
        mniejszy niż zbudowanie takiej samej kubatury od podstaw. Mogę
        sie mylić, ale to niech ktoś kompetentny mi to wykaże! Bardzo
        lubie te budynki, tworzyłyby marketingowo świetny ciąg, pięknie
        położone, same, architektonicznie urokliwe, świetnie by sie
        sprzedawały jako miejsce do studiowania, bo na świecie warunki,
        otoczenie, się liczą (a okolica jest do pozazdroszczenia)! Nowe
        budynki na tyłach Al. Ossolińskich, które mogłyby powstać
        powinny nawiązywać architektonicznie do istniejącego Instytutu
        Matematyki. Przynajmniej Uniwersytet byłby w miarę konsekwentny
        w wizerunku. NIe ma w Bydgoszczy ładniejszej, historycznej
        zabudowy w takiej ilości, w takim miejscu, która nadawałaby sie
        na adaptacje na cele Uniwersytetu.

        Po trzecie: Mam też pomysł gdzie zlokalizować Rektorat
        przyszłej uczelni. Proponuje wyjątkowo piękny i majestatyczny
        budynek na ul. Dworcowej, po lewej idąc w kierunku dworca, tuż
        przed ul.Królowej Jadwigi. Tam mieści sie teraz kolejowa służba
        zdrowia, która naprawde nie potrzebuje tak REPREZENTACYJNEGO
        budynku. Tym bardziej, ze kolej ma długi, a za ten budynek z
        pewnościa nie płaci, a lokalizacja jest swietna. Ten gmach z
        czerwonej cegły już dawno powinien być jedną z wizytówek miasta,
        pełnić funkcje reprezentacyjne, jak DWór ARtusa w Toruniu, a
        jest przecież od niego większy i okazalszy. Dziwie sie, że
        trzyma sie tam PKP! A tym, ktorzy by uznali, ze Rektorat
        powinien być razem z akademikami na kampusie, mówię, że to nie
        jest dobry pomysł, znając pomysłowość naszych studentów, którym
        sam do niedawna byłem.

        Podsumowując: Uniwersytet TAK, ale nie za wszelką cenę i po
        kolei, z głową, bynajmniej nie w chmurach. Bydgoszcz jest
        jeszcze słaba akademicko i jeśli niedawno były dyskusje, czy
        miasto stać na kilka mieszkań dla zamiejscowych profesorów
        tytularnych, którzy są niezbędni, to budowa KAMPUSU wydaje się
        przedwczesna. Rozumiem, że prezydent Dombrowicz pozadrościł
        medialnych sukcesów prez. Zaleskiemu i też chce się pozbyć
        swojej bezbarwności, którą mu zarzucam, ale takie wirtualne, nie
        przemyślane, jak sądzę pomysły, w tym mu chyba nie pomogą.
        Całym sercem, jako rodowity Bydgoszczanin, jestem za ideą
        Uniwersytetu, ale róbmy to "po porządku", a nie od "zadniej"
        strony. Najpierw musimy mieć pewność, że będzie KOMU uczyć
        (kadra), że będzie KOGO uczyć (niż demograficzny, ale i z
        drugiej strony zwiększająca sie powszechność wyższego
        wykształcenia), że będzie JAK uczyć (reforma struktur i
        porozumienie bydgoskich uczelni, vide np. Olsztyn, Zielona Góra,
        Rzeszów), a dopiero na końcu snuć plany budowy kampusu. Nie
        oznacza to, że pomysł kampusu uważam za najmniej ważny, ale
        trzeba mieć spełnione warunki "kim, kogo, jak", żeby można było
        mówić o tym "gdzie".

        Alma Mater Bydgostiensis nie może być byle jaka, musi skutecznie
        konkurować z Poznaniem, Gdańskiem i Toruniem, co w przypadku
        tych dwóch ostatnich, jest jak najbardziej do wygrania, ale przy
        założeniu dobrze pilotowanego i rozwijanego pomysłu na
        Uniwersytet w Bydgoszczy. Nie zasługujemy na kolejną wyższą
        szkółkę poduczenia, jakich dzis wiele!

        Pozdrawiam,
        Marcin Witkowski
        absolwent Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM w
        Poznaniu
        • Gość: mistrz Re: Kampus uniwersytecki IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 21:24
          Dofinansujcie lepiej ATR-ma juz zaczątki kampusu na fordonie,a
          nie budujcie ludziom nadzieje bujając w obłokach..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka