Gość: teo
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.12.01, 18:53
dziś w życie szkoły weszło "prawo" przez dyrekcję postanowione że dwa
spóżnienia=nieobecność nie usprawiedliwiona.
moja kochana pani dyrektor na zebraniu nauczycieli powiedziała że jeśli sie
jakiś uczeń spóżni ma być pytany i to w taki spośób aby otrzymać pałę!
dowiedziałem się to od pewnego nauczyciela który niezamierza prowadzić takich
metod(lecz są tacy którym to na ręke)ale nic niemoże zrobić bo może stracić
pracę. Moja pani dyrektor jest osobą która niszczy moją szkołę(sprawa z
ochrona+dyrekcja=zastraszanie i głupota)w różny sposób. Mój wychowawca czyli
pani pedagog jest na tylke głupia że zawsze się słucha co tylko pani dyreczka
powie jak w tej sprawie z ochroną własnego zdania niema tylko mówi co jej każą.
jest kupa innych spraw: przebywanie nauczycieli w stanie nietrzeźwym na
zajęciach-to jest sprawa może z innej beczki bo ci nauczyciele nieuczą technika
tylko zawodówki przedmiotów fizycznych to jest spawanie piłowanie itp.
układy z kochaną panią dyrektor to jest jeden z nauczycieli mieszka obok niej
a w szkole to robi dosłownie co tylko chce, przekręty z czesnym za szkołe
dziwne prawa i nakazy które niemają racjonalnego i logicznego uzasadnienia.
Z przyjemnością podał bym adresy i nazwiska ale chce skończyć tą szkołę bo mi
rok został do matury tak jak reszta z mojej klasy i innych klas.
teraz moje pytanie co by było gdy bym to wszystko ujawnił czy w tej sprawie da
się coś zrobić i czy w końcu czy dyrektorka zostanie na stanowisku(jeśli nie to
wszystkie problemy się kończą!)?
prosze o odpowiedź