olkamaz 29.12.07, 16:19 czy wiecie może jak wygląda nasza sytuacja tj.polaków jeżeli chodzi o pracę na karaibach?część z tych wysp należy przecież do Anglii bądż Holandii..pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
airpass Karaibskie zatrudnienie. 30.12.07, 11:29 Zdrowko, opalic sie mozna lepiej niz w Europie . Pieniedzy wiekszych jednak nie zarobisz. Olbrzymia tansza konkurencja tubylcow. Musialbys miec wyjatkowo atrakcyjny zawod lub specjalizacje. Do me a favour, przy nastepnym zapytaniu pisz "Polakow" duza litera. Tak jak piszesz Holandia i Anglia. Zwracaj na to uwage. Pozdrowienia, a, Odpowiedz Link
olkamaz :) 30.12.07, 12:59 dzięki za odpowiedż...no i takie ważne pouczenie-widzisz od 5 lat pracuję dla Royal Carribean i znam karaiby bardzo dobrze-problem w tym,że brakuje kontaktów na lądzie...WIELKI POLAKU! Odpowiedz Link
airpass Pol zartem, pol serio :). 30.12.07, 21:03 You are welcome. Przyznam, ze wywarlas na mnie duze wrazenie informujac mnie o swojej pracy dla norweskiego pracodawcy . Byc moze uszlo Twojej uwadze, ze nazwe Twojego pracodawcy pisze sie Royal Caribbean. Twoje pisemne przeoczenia pozwalaja mi przypuszczac, ze byc moze jednak znasz Karaiby tylko dobrze. Twoje "bardzo dobrze" moze byc okresleniem na wyrost. Moja zyczliwa sugestie mozesz tez potraktowac bez sarkazmu od ktorego nie udalo sie Tobie powstrzymac. Jezeli chcesz zmienic profil pracy z "hospitality jobs" na inny w krajach majacych kontakt z krajami europejskimi powinnas zwrocic uwage na bezblednie pisane "resume/CV". Twoje widoczne bledy i brak koncentracji moga uniemozliwic Tobie otrzymania pracy w bankowosci na przyklad . Zle napisane "resume/CV" dyskwalifikuja potencjalnych kandydatow i uniemozliwiaja pozadany kontakt . Pozdrowienia i powodzenia, a. Odpowiedz Link
olkamaz zaczyna mnie to bawić.. 31.12.07, 10:49 Witam Cię serdecznie drogi Polaku...Weszłam na to forum aby dowiedzieć się czegoś co mnie interesuje a trafiłam na kogoś ,kto zamiast odpowiedzi-pomijając oczywiście stwierdzenie,że karaiby są ciepłym regionem,co wie każdyczepia się literówek i nie tak przecież istotnych szczegółów!Zanim zaczęłam pracować dla Royal skończyłam polonistykę i muszę Ci powiedzieć,że niektórzy wykładowcy czepiali się mniej od Ciebie..to nie jest forum gramatyczne i chyba nie jest przestępstwem się pomylić??dla Royal pracuję od 2002 roku i jestem pewna,że znam ten rejon może nie wspaniale ale na pewno lepiej niż Ty...nie było moim zamiarem kłócenie się z Tobą na tak absurdalne tematy..pozdrawiam i HAPPY NEW YEAR P.S-pisząc zwróć uwagę na pisownię-mamy w naszym języku ą,ę,ó-chyba zapomniałeś...i nie czepiaj się innych... NOBODY IS PERFECT! Odpowiedz Link
tropikey Re: praca na karaibach... 31.12.07, 11:52 cześć, przyłączę się do tematu, bo mnie to też bardzo interesuje. Na razie chcemy jeszcze co nieco doedukować 7-letnią córkę, ale mamy - na razie mętne - plany, by za jakiś czas wybyć gdzieś na jakiś czas. A że pieniędzy nie mamy na tyle, by żyć sobie nic nie robiąc, też kombinujemy, co moglibyśmy robić na miejscu, by nieco zarobić na życie... Problemem może być rzeczywiście to, że na miejscu jest wystarczająco dużo tańszej siły roboczej, która może pracować, np. w branży turystycznej. My w Polsce robimy robimy zupełnie coś innego, więc bylibyśmy w jeszcze gorszej sytuacji. Tobie powinno być jednak łatwiej. Pracując od 5 lat dla dużej firmy turystycznej mogłabyś startować na jakieś wyższe, wymagające większych kwalifikacji, stanowiska. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby przejrzenie stron, które google wyrzucą na hasło, np. "job in caribbean". Ostatnio, z ciekwaości hasło takie wrzuciłem w wyszukiwarkę i wynik był imponujący Druga opcja, to posiadanie jakiejś dobrej specjalności, np. technicznej. Pamiętam, ze wypowiadał się na tym forum kiedyś nasz rodak-komputerowiec, który wyjechał na Małe Antyle i zajął się tam usługami internetowymi. Nie wiem, czy jest tam nadal, ale znalazł ciekawą furtkę... Wreszcie jeszcze jedna możliwość - założyć coś własnego. Będąc w tym roku na Curacao podziwialiśmy holenderską rodzinę. Ona - była pracownica poczty, on - były pracownik instytutu państwowego. Przyjechali na Curacao jakiś czas temu, najpierw wynajęli, a potem odkupili podupadający kompleks apartamentów. Idzie im naprawdę świetnie. Tyle, że do tego trzeba mieć odłożone trochę grosza... Duzym problemem może być jednak załatwienie formalności. Nie jest bowiem tak, że jadąc, np. na Martynikę jesteś na terytorium Francji, na St. Maarten - w Holandii, a na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych - w Wielkiej Brytanii. Wszystkie wyspy, nawet jesli nie są niepodległe, są w jakimś tam stopniu niezależne i w kwestiach wewnętrznych rządzą się swoimi prawami. Tak więc, na "wolność przepływu usług" i inne tego typu udogodnienia z UE nie ma raczej co liczyć. A ha, jeszcze jedno - skoro pływasz, myślę, że miałabyś duże szanse w "przemyśle" jachtowym. Oczywiście, mam na myśli rejsy, a nie stocznie Gdy w kilka lat temu przemieszczaliśmy się pomiędzy Małymi Antylami słyszeliśmy o wielu ofertach zatrudnienia na różnego rodzaju jachtach, jako ich załoga. Niekoniecznie chodziło tam o obsługę techniczną samego jachtu, więc wiedza żeglarska nie była wymagana. Tak, czy inaczej, daj znać, jeśli coś znajdziesz Pozdrawiam, Bartek Odpowiedz Link
tropikey Re: praca na karaibach... 31.12.07, 11:54 znalazłem wątek, o którym pisałem wcześniej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33151&w=27954690&a=60860093 ciekawa lektura... Odpowiedz Link
olkamaz dziękuję.... 31.12.07, 12:13 Witam!Bardzo miło,że napisałeś-w końcu jakaś konkretna odpowiedż a nie wyładowywanie flustracji-napewno poczytam te stronki i dam Ci znać!Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2008 i udanej dzisiejszej imprezki! Odpowiedz Link
airpass Praca na Karaibach. 31.12.07, 19:17 Olu-ma, podsumujmy nasza wymiane opinii. Szukasz innej pracy niz pokojowka/kelnerka na statku wycieczkowym. Chcialabys pracowac na ladzie na Karaibach. Jezeli nie chcesz byc pokojowka w rodzinie holenderskiej na Arubie to powinnas umiec reklamowac sie lepiej. Nie znam Ciebie i oceniam Ciebie tylko wylacznie po profilu jaki sobie sama tworzysz. Piszesz z rozpraszajacymi czytajacych bledami. Stwierdzenie, ze ukonczylas polonistyke budzi u czytajacych zazenowanie. Litosciwie dla uczelni nie podajesz jej nazwy. I masz racje. Twoi nieczepiajacy sie Ciebie wykladowcy byliby zawstydzeni. Twierdzisz, ze pracujesz w Royal Caribbean piec lat i ciagle masz klopoty z napisaniem poprawnie nazwy swojej firmy. Limit Twojej wyobrazni nie dopuszcza faktu, ze ktos inny moze znac lepiej Karaiby niz Ty, Polka-polonistka . Nie zdajesz sobie sprawy z poziomu konkurencji przy ubieganiu sie prace inna niz ta ktora wykonujesz dotychczas. Dobrze i poprawnie napisane "resume/CV" to elementarna podstawa. Zwrocenie na ten fakt Twojej uwagi i ocene Twoich umiejetnosci pisania przyjmujesz tak jak wiekszosc ignorantow jako atak frustrata . To typowe dla szukajacych pracy za granica polonistow plywajacych na statkach. Tak z reka na sercu, prosze, powiedz czy zatrudnilabys siebie na podstawie tego jak piszesz na stanowisku innym niz pokojowka? Popracuj nad soba jezeli masz juz dosyc kolysania sie . Jezeli ciagle jeszcze bedziesz miala trudnosci z napisaniem poprawnego "resume/CV" i "cover letter" daj znac. Chetnie rodaczce polonistce pomoge. Zycze pomyslnego Nowego Roku, a. Odpowiedz Link
olkamaz wow 31.12.07, 19:41 Powiem Ci drogi Kolego,że jesteś twardy zawodnikżółć Cię zalewa jak nie wiem...człowieku kochany,Rodaku przez wielkie R..proszę napisz czemu jesteś na tym forum...w Polsce jest 19.40 sylwester,ludzie zaczynają się bawić a Ty co?"zazenowani"czy Ty nie znasz polskiego czy nie umiesz używać klawiatury..?(ę,ą,ó,itp) tylko dlatego,że zrobiłam ten błąd tak Cię to zirytowało??,sam je robisz..-daj sobie spokój wymieniaj poglądy a nie czepiaj się....zapal sobie,pobiegaj,jak palisz-zapal-to Ci ulży...Tu jest 6 godzin wcześniej i zaczynam się szykować na imprezkę-mam nadzieję,że Ci też się uda...nie bądż taki zawistny...i jeszcze jedno-pracuję w Crew Purser...nie obrażaj ludzi,których nie znasz...i jeszcze jedno...więcej nie odpiszę bo za bardzo przypomina mi się ta polska złośliwa mentalność...trzymaj się...Kaśka Odpowiedz Link
amicuspoznan Re: olkamaz - Szczesliwego N.R. 2008 07.01.08, 13:41 nie przejmujmy się złośliwościami fajnie że masz pracę życzę wielu sukcesów i szczęścia osobistego i przyjaźni Odpowiedz Link
robmajster Re: praca na karaibach... 01.01.08, 00:31 Chłopie to jest forum na którym rozmawia się o przyjemnościach związanych z podróżowaniem i wypoczynkiem, a ty tu o robocie. To raczej w złym guście. Poszukaj odpowiedniego forum. r Odpowiedz Link
traficante Ewentualnie... 01.01.08, 02:07 ... moge tobie zaprobonowac prace. Jestes blondynka? Z twoich postow wynika ze tak . Odpowiedz Link
pbonarski Ojej 01.01.08, 03:31 Drodzy moi, Po pierwsze: jesli przeszkadza Wam brak polskich znakow w postach to juz mozecie przestac czytac to co mam do powiedzenia, bo nie posiadam 'polskiej' klawiatury, a jestem zbyt leniwy zeby odpowiednio skonfigurowac Windows albo przemapowac klawisze. Inne bledy jezykowe - absolutnie zdarza mi sie popelniac, np. jak sie spiesze. Tak wiec w tym miejscu sie pozegnam z jezykowymi purystami. Kto ma ochote czytac dalej - zapraszam. Po drugie: ojej... Bolesnie sobie przypomnialem od czego uciekalem: ot, legendarna rodzima niezyczliwosc. Dajmy sobie na wstrzymanie pod ten nowy rok, co? Po trzecie: ja nigdy nie moge wyjsc z podziwu dla tych, ktorzy pod dyskusje poddaja stwierdzenia typu 'ja bardzo dobrze znam...' Powiem tak: ja na Karaibach mieszkam i pracuje od 4 lat (czyli krocej niz Kasia) ale jakos nie mam odwagi powiedziec ze je bardzo dobrze, lub chociaz 'dobrze' znam. Ale to chyba nie o to chodzi na tym forum zeby wytykac niewiedze, tylko zeby sie ta wiedza dzielic, prawda? Wiec moze zakonczmy ta bezsensowna dyskusje na temat czy Kasia zna Karaiby czy nie, kto je zna lepiej a kto gorzej i po prostu sprobujmy odpowiedziec na zadane pytanie: 'jak wygląda nasza sytuacja tj.polaków jeżeli chodzi o pracę na karaibach' W tym temacie: warto Bartka sluchac, bo wie co mowi. Ja do jego odpowiedzi dodam tylko tyle: rozumiem, ze celem szukania pracy na Karaibach jest zmiana stylu zycia. Jesli wolno mi radzic, to polecam zadac sobie pytanie na jaki. To ma o tyle znaczenie ze pomoze ograniczyc pole wyboru do kilku z bardzo wielu miejsc ktore mozna by brac pod uwage. Pytanie jest proste: do czego dazysz? Chcesz osiedlic sie na Karaibach na stale? Chcesz rozpoczac kariere w wybranej branzy? Chcesz otworzyc wlasny biznes? Chcesz zalozyc rodzine? Chcesz zarobic i zainwestowac np. w nieruchomosc na Karaibach? Kasiu: znasz Karaiby, to wiesz ze ich podstawowa zaleta jest roznorodnosc. Jest wiele opcji wiec warto wiedziec czego dokladnie chcesz. Ja ze swojej strony zycze powodzenia i w razie potrzeby chetnie sluze dalsza rada. Serdecznie pozdrowiam i zycze Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku wszystkim forumowiczom - Piotr. Odpowiedz Link
olkamaz żegnam... 01.01.08, 14:56 Witam Was ostatni raz!naprawdę przykro mi,że tak wyszło....przez jedno małe 'p' stworzyła się wielka dyskusja,która do niczego nie doprowadziła-lekcja j.polskiego,potem kwestionowanie tego co piszę,na koniec coś o moich włosachludzie proszę Was-dajcie już spokój...nie o to nam chodzi,prawda?Zadałam pytanie i miałam nadzieję na fajną dyskusję....Panie Bonarski-już kiedyś czytałam o Pana wyjeżdzie i szczerze to podziwiam...nieczęsto wchodzę na takie strony i nigdy bym nie zwróciła uwagi na brak polskich znaków-to nie tak istotne -ale to nie ja przecież zaczełam z tym słynnym 'p'! zgodzę się z Panem-dobrze jest być daleko o tej nienawiści...Pisząc,że 'bardzo dobrze znam'Karaiby miałam na myśli to,że byłam tu wiele razy...to wszystko...Jeżeli chodzi zaś o "pokojówki" na statkach to są to mili,czasem świetnie wykształceni ludzie,którzy ciężko pracują!na koniec-mam ciemne włosy Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze...To już tyle z mojej strony.Kasia Odpowiedz Link
tartaczek Re: żegnam... 14.03.08, 02:18 A ja niestety musze zgodzic sie z tym co napisal airpass.Mnie tez raza takie bledy, chociaz polonistka nie jestem.Poza tym"stworzyła się wielka dyskusja,która do niczego nie doprowadziła".A do czego miala doprowadzic na tak ogolnikowo zadane pytanie?Ja tez bylam wiele razy "na Karaibach" ,ale nie powiedzialabym ,ze je znam bardzo dobrze.I pewnie zycia mi nie starczy,zeby poznac.Widac ,ze ciezko znosisz zasluzona zreszta krytyke.I od razu atakujesz rozmowce, zamiast sie z nim na poczatek grzecznie zgodzic.Ja jestem blondynka ,ale nie obrazam sie na dowcipy o nich. Odpowiedz Link