kaskahh
01.07.11, 11:26
Jak?
Tak po prostu bierze sie maszyne i probuje?
Podpatruje u kolezanki?
Idzie na kurs?
Mama moja jest krawcowa, ale nigdy nie pozwalala mi dotykac swojego warsztatu pracy. Teraz widze, ze szkoda... Maszyne mam jakas po babci, mama jednak daleko, by poduczyc.
Myslicie, ze jak wyjme, usiade, to bede wiedziala co z nia robic?
Tyle pieknych rzeczy mozna uszyc... oj jak bym chciala.
A moze mam tylko slomiany zapal?