kelo
15.04.04, 10:12
sport.onet.pl/1020287,0,0,wia,902199,dyscyplina.html
Zegan ma pretensje do polskich promotorów
Mam żal do polskich promotorów boksu, o to że my, Polacy, zarabiamy na ringu
zdecydowanie mniej niż nasi rywale z zagranicy - mówi rozgoryczony Maciej
Zegan.
24 kwietnia w Dąbrowie Górniczej nasz pięściarz zmierzy się w
dwunastorundowym pojedynku w wadze superlekkiej z Amerykaninem Jimmym Joe
Zeikle. Stawką będzie tytuł mistrza świata federacji WBF.
Nieoficjalnie mówi się, że Zeikle otrzyma za walkę 30 tys. dolarów. Z kolei
Polak, który jest faworytem tego pojedynku, ma dostać tylko 25 tys. zł.
- Nie mogę powiedzieć, ile zarobią obaj pięściarze, ale jak wiadomo, życie w
Ameryce jest nieporównywalnie droższe niż w Polsce. Dlatego Amerykanin zarobi
więcej - twierdzi Piotr Werner, organizator gali w Dąbrowie Górniczej.
Pomimo że gala będzie transmitowana przez TVP1, Werner liczy na kibiców: -
Hala Centrum jest jednym z najładniejszych obiektów, jakie widziałem w naszym
kraju. Spodziewam się blisko trzech tysięcy kibiców - mówił na konferencji
prasowej.