Dodaj do ulubionych

The Private Patient P.D. James

03.10.09, 18:30
wlasnie skonczylam The Private Patient i jestem strasznie przygnebiona. bo powiesc ta brzmi bardzo jak ostatnia sprawa AD, a moze i tez nawet ostatnia ksiazka PDJ! watki roznych osob sa zamykane, sprawa tez jest dziwna, taki pozegnalny bardzo ton ma ta ksiazka, szczegolnie koniec. sprawdzilam wlasnie, ze autorka ma 89 lat, wiec moze jest cos na rzeczy... ale ja nie chce! co to bedzie, jesli nie bedzie czekania na nastepny tom...

czytal już ktos? widzialam w watku z maja chyba wzmiankę o tej ksiazce. jestem ciekawa waszych wrazen.

tu jeszcze link do artykulu z zeszlego roku o Private Patience:
www.heraldscotland.com/a-grisly-end-1.834824
Obserwuj wątek
    • siostra_pelagia Re: The Private Patient P.D. James 03.10.09, 19:20
      Miałam dostać pod choinkę, w końcu nie dostałam i zapomniało mi się
      o tej książce. Dobrze że przypomniałaś. Tak zerknęłam na allegro,
      ale nie ma na razie żadnego egzemplarza.
      A że mamy na forum wielką miłośniczkę P.D.James Zettrzy, z pewnością
      parę słów o Private patient nam skrobnie.
      Mnie podobnie przygnębiła ostatnia książka z Poirotem. Dlatego też
      traktuję ją jako nieistniejąco i od razu humor mam lepszysmile
      • panikarola Re: The Private Patient P.D. James 03.10.09, 20:31
        a to chyba nawet mialam okazje kiedys popisac z zettrzy o PDJ.

        Poirota traktuje podobnie, zreszta nie zgadzam sie z tym rozwiazaniem, to on sam powiedzial przeciez, ze "nie pochwala morderstwa".

        PP bardzo Ci polecam, zreszta historia jest niedopowiedziana, wiec o tyle latwiej, ze nie trzeba przyjmowac do wiadomosci zadnych strasznych bezposrednich wydarzen (poza samymi morderstwami oczywiscie) i tym latwiej sobie wmowic, ze wszystko bedzie dobrze. tylko jednak ta atmosfera...

    • zettrzy Re: The Private Patient P.D. James 04.10.09, 19:17
      na razie pakuje sie - wielka przeprowadzka - wiec jesli nie trafie
      tej ksiazki w coliseum books (dobrze zescie mi przypomnialy), to
      bede musiala poczekac z nabyciem
      ciagle jej nie mam, wiem ze jak na mnie to zupelnie nieoczekiwane,
      ale w tym roku mialam rozne sytuacje... poprawie sie w
      przyszlosci wink
      • panikarola Re: The Private Patient P.D. James 05.10.09, 10:33
        jest ich trochę na ebay też. zaopatrz sie koniecznie, bom ciekawa wrażeń smile

        wlaśnie z tą przyszłością PDJ może być kłopot...
        • zettrzy Re: The Private Patient P.D. James 05.10.09, 17:53
          lee, ma wyjsc w listopadzie... w listopadzie bedzie mi latwiej kupic
          na starym ladzie, bo mam zamiar wracac...
          na razie nic nie kupuje, bo sie pakuje i raczej usuwam dobra ze
          stanu - hej, mam 3/4 metra szesciennego kryminalow; wymierzone
          centymetrem w pudlach wink
    • jarka63 Re: The Private Patient P.D. James 05.10.09, 18:44
      U mnie czeka na półce na swoją kolej, która nadejdzie wkrótce.Ale
      mnie już poprzednia wydała się nie bardzo...
      • panikarola Re: The Private Patient P.D. James 05.10.09, 20:06
        Lighthouse masz na mysli? dlaczego nie bardzo?
        ja juz sama nie pamietam, jak mi sie poprzednia czytało. to ta w ktorej Kate polamala zebra?

        zettrzy, nienawidze pakowania i przeprowadzek!!! trzymam kciuki za caloksztalt, zawsze sie mozesz pocieszyc, ze w nagrode czeka Private Patient wink
        • zettrzy Re: The Private Patient P.D. James 05.10.09, 23:03
          tak to ta, ona nie polamala zeber tylko zwichnela sobie bark, zycie
          policjanta ma momenty wink
          mnie sie Lighthouse ogromnie podobal, bo to jest klasyczny kryminal,
          gdzie wszystko jest wylozone przed czytelnikiem wlasciwie w
          okolicach 3 rozdzialu, z paru oczywistymi mylnymi kierunkami, ale
          tak naprawde trzeba strasznie uwaznie czytac aby to rozwiklac

          ps. kiedys bardzo lubilam przeprowadzki, ale to bylo trzy dodatkowe
          pokoje, siedem lamp o szklanych kloszach i pare metrow szesciennych
          ksiazek temu wink
    • emka_1 Re: The Private Patient P.D. James 05.10.09, 23:15
      może w przyszłym tygodniu będzie coś wiadomo. w poniedziałek p.d.james będzie
      gościem na festiwalu literatury w cheltenham. ma być dyskusja o dalglieshu i
      wexfordzie, bo razem z nią będzie ruth rendell.
      dwie królowe w jednym miejscu, jakaż piękna okazja dla jakiegoś spragnionego
      tronu uzurpatorasmile
      • zettrzy Re: The Private Patient P.D. James 06.10.09, 20:35
        ma być dyskusja o dalglieshu i
        > wexfordzie, bo razem z nią będzie ruth rendell.

        rany jujek... ze mnie tam nie bedzie!
        popelnilabym zbrodnie aby je obie razem spotkac!
    • jarka63 Re: The Private Patient P.D. James 06.10.09, 10:31
      Lighthouse była dla mnie za prosta, odebrałam to jako schyłek
      możliwości intelektualnych autorki.
    • jarka63 Re: The Private Patient P.D. James 08.10.09, 14:15
      Zmobilizowana tym wątkiem zaczęłam wczoraj czytać i na razie jest
      dobrze,a nawet lepiej, po The Lighthouse to dla mnie wielki powrót
      P.D.James do formy. Uwielbiam jej opisy Londynu, zupełnie jakbym tam
      była.
      • zettrzy Re: The Private Patient P.D. James 08.10.09, 23:51
        ja w Londynie zwiedzilam glownie lokalizacje moich ulubionych
        kryminalow James i Rendell, uwazam to za ciekawsze niz British
        Museum wink
        • tommyknocker nowa P.D. James /non-fiction/ 09.10.09, 08:56
          a już na dniach wychodzi w UK:
          Talking about Detective Fiction
          (2009)
          A non fiction book by
          P D James




          To judge by the worldwide success of Arthur Conan Doyle's Sherlock Holmes and
          Agatha Christie's Poirot, it is not only the Anglo-Saxons who have an appetite
          for mystery and mayhem. Talking about the craft of detective writing and sharing
          her personal thoughts and observations on one of the most popular and enduring
          forms of literature, P.D. James examines the challenges, achievements and
          potential of a genre which has fascinated her for nearly fifty years as a
          novelist. From the tenant of 221b Baker Street to the Village Priest from
          Cubhole in Essex, from the Golden Age of detective writing between the wars to
          the achievements of the present and a glimpse at the future, P.D. James explores
          the metamorphosis of a genre which has gripped and entertained the popular
          imagination like no other type of novel. Written by the author widely regarded
          as the queen of the detective novel, this book is sure to appeal to all
          aficionados of crime fiction.
          • zettrzy Re: nowa P.D. James /non-fiction/ 09.10.09, 22:58
            oho... kolejna pozycja na liscie!
          • panikarola Re: nowa P.D. James /non-fiction/ 10.10.09, 14:00
            nie wiedzialam!!! dzieki za informacje! musze sobie koniecznie zamowic. na razie w kolejce czeka Time to be in Earnest.

            jarka, mi sie podobal bardzo opis domu Rhody.

            a jak spotkanie z PDJ i RR?
            • emka_1 na festiwalu 13.10.09, 22:27
              wg dostępnych informacji obie baronessy oświadczyły, że nie zamierzają udać się
              na emeryturę, co do emerytury bohaterów zachowały wstrzemięźliwość. przy okazji,
              wexford starzeje się szybciej niż daleglishsmile monster in the box, którego
              jeszcze nie czytałam, podobno wygląda na ostatnią sprawę, ale wydawca zaprzeczałsmile
              poza tym obie powiedziały, że nie podobają im się adaptacje serialowe, bo
              aktorzy grający główne postacie są zbyt odlegli od ich wyobrażeń. roy marsden
              czyli filmowy dalegliesh nosi wąsy - a p.d. james nie widziała, żeby wyższy
              rangą oficer policji posiadał wąsywink, natomiast george baker czyli filmowy
              wexford jest za przystojny, jego twórczyni wyraźnie napisała, że wexford był
              brzydki smile jednak po latach pogodziła się z nadmiarem urody. nie lubią adaptacji
              swoich powieści także dlatego, że filmowcy zbyt dowolnie podchodzą do treści,
              często sprowadzając intrygę do nonsensu, jak stwierdziła p.d james, a r.rendell
              narzekała, że do każdego filmu wsadzają pościgi samochodowe, bo podobno widzowie
              lubią pościgi. obie nie mają wpływu na scenariusze telewizyjne, ale też nie
              przywiązują do nich większej wagi.
              co do tajemnic pisarskich - p.d james pisze rano, ręcznie, potem dyktuje z
              manuskryptu swojej sekretarce, pisze ręcznie, bo jak twierdzi to jej pomaga,
              natomiast r. rendell woli komputer.
              to tylewink
              • siostra_pelagia Re: na festiwalu 14.10.09, 07:36
                Dziękujemy za wyczerpującą relację.

                Rano w zaspie śniegu utknęłam, no nie mogę uwierzyćsmile
                • zorija Re: na festiwalu 14.10.09, 12:38
                  Ja widziałam Death in Holly order i Murder room z Martinem Shaw. Z zimą u nas
                  nie jest tak żle, śnieg jeszcze nie leży. Ale jak sobie pomyślę, że jeszcze w
                  zeszłym tygodniu było ponad 20 stopni,,,
    • zettrzy Re: The Private Patient P.D. James 14.01.10, 18:04
      rozczarowalam sie
      zwlaszcza po Lighthouse, powiesci tak klasycznie kryminalnej ze
      mozna by sie nia posluzyc do ilustracji gatunku... niestety Patient
      nie jest ani tak dobrze wymyslony, ani rownie dobrze skonstruowany

      i troche za duzo w nim moralizowania, jak na moj gust...

      jedynie proza sie broni, jak zwykle bogata, prawie barokowa, pyszna
      w warstwie jezykowej
      • panikarola Re: The Private Patient P.D. James 23.08.10, 18:18
        to juz jakis czas temu bylo wprawdzie, ale jak odebralas atmosfere? myslisz, ze to bedzie koniec serii?

        na razie o nowych ksiazkach ani widu, ani slychu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka