soova
29.12.08, 16:28
Jak wiadomo, po śmierci ojca panna Izabela podejmuje decyzję życiową. Ostatni raz mamy z nią styczność, gdy z dworca kolejowego wraca Ochocki i opowiada Szumanowi, że w południe odprowadzał na pociąg wiedeński swoją kuzynkę, która wyjechała za granicę.
Szuman pyta:
"Cóż to, czy ma zamiar nawet Pana Boga kokietować, czy tylko chce po wzruszeniach odpocząć, ażeby pewniejszym krokiem wyjść za mąż?"
Mnie się coś wydaje, że jednak Izabela skorzystała z opcji drugiej, a cały ten klasztor był jedynie wytłumaczeniem, jakie miało ją chronić przed plotkami i skandalem po zerwaniu z Wokulskim i po jego zniknięciu. A co Wy myślicie?