Dodaj do ulubionych

Mankell w opałach

31.05.10, 19:11
Kiedy w ubiegłym tygodniu Henning Mankell oznajmił, że chce wziąć udział w
konwoju dostarczającym pomoc humanitarną dla strefy Gazy, nikt nie był
zaskoczony. Powszechnie znane są pro-palestyńskie sympatie wielu szwedzkich
pisarzy, na czele z Mankellem i Janem Guillou.
Jednak dziś w nocy flotylla została zaatakowana przez wojska izraelskie... -
kryminal.ubf.pl/news.php?readmore=237
Obserwuj wątek
    • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 31.05.10, 19:40
      On chyba płynął statkiem pod banderą amerykańską, a tego przezornie
      komandosi izraelscy nie zaatakowali.
      Życie to niestety nie fikcja literacka. Na statku płynącym pod banderą
      turecką zabito 19 osób. Mam nadzieję, że się Mankellowi nic się nie
      stało.
      • beatanu Re: Mankell w opałach 31.05.10, 21:10
        Mankell znajduje się wśród pięciu szwedzkich aktywistów, których ze
        statku wywieziono w nieznanym kierunku. Postawiono im ultimatum:
        albo podpiszą odpowiednie oświadczenia i zostaną deportowani z
        Izraela, albo będą sądzenie według izraelskiego prawa. Około
        pięćdziesięciu innych aktywistów (w tym czterech Szwedów) osadzono w
        więzieniu w Beershebie. Szwedzki MZS dementuje plotkę, jakoby
        Mankell był ranny. Jednak najprawdopodobiej dopiero jutro
        przedstawiciel MZS będzie mógł spotkać uwięzionych/zatrzymanych.

        Podaję za DN on line.
        • opty2 Re: Mankell w opałach 01.06.10, 07:53
          o rany !
          co ci Szwedzi tacy bojowi?

          beatanu prosimy o bieżące info smile
          • beatanu Re: Mankell w opałach 01.06.10, 09:45
            Trzech z pięciu zatrzymanych wczoraj Szwedów (zatrzymano łącznie 480
            osób!), w tym Mankella odwieziono na lotnisko Ben Gurion, polecą do
            domu. Czworo siedzi dalej w więzieniu, o pozostałej czwórce nie ma
            żadnych wiadomości, Irzaelczycy blokują przepływ wiadomości, nie
            dopuszczają do zatrzymanych adwokatów itd. sad

            Zaangażowanie lewicowego Mankella w sprawy trzeciego świata nie jest
            niczym nowymm. Jego kontakt ze szwedzką organizacją Ship to Gaza i
            jej wsparcie, też nie.
          • nchyb Re: Mankell w opałach 01.06.10, 10:48
            na wieści czekamy.

            Miejmy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze i tylko Mankellowi
            przybędzie pomysłów na tematy...
    • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 02.06.10, 18:29
      A w dzisiejszej Rzeczpospolitej artukuł o Mankellu:
      www.rp.pl/artykul/2,488324.html
      • ewa9717 Re: Mankell w opałach 03.06.10, 14:23
        A bez opałów, dziś na POlsacie o 22.00 Wallander: "Nim nadejdzie
        mróz".
        • fatyko Re: Mankell w opałach 03.06.10, 22:26
          magnetowid już chodzi, niedługo zacznę ogladać,
    • dachauka Re: Mankell w opałach 04.06.10, 11:04
      Dzisiejsza "Süddeutsche Zeitung" donosi:

      "(...) o Szwedzie, który sporą część roku spędza w Mozambiku, zarabia miliony na
      kryminałach i stać go na luksus bycia lewicującym moralistą.
      Pytają więc Mankella (reporterzy - przyp. tłum.) co wydarzyło się poniedziałek o
      świcie u nabrzeży Strefy Gazy. Mankell znajdował się na jednym ze statków,
      zatrzymanych przez izraelskich komandosów. A ponieważ tego popołudnia przy
      mikrofonie nie ma żadnego Palestyńczyka, Mankell ze swadą opowiada o tragicznym
      poranku na wodach Morza Śródziemnego i arogancji izraelskich żołnierzy, jakby to
      on był rzecznikiem 1,5 milionów Palestyńczyków ze Strefy Gazy. Jednak opowiada
      nie o nich, a o sobie. Mankell oskarża izraelskich komandosów o "piractwo",
      żołnierze strzelali podobno do śpiących. Pyta, co stanie się za rok, gdy
      "wrócimy, a będą nas setki. Czy Izrael spuści na nas bombę atomową?" Sam Mankell
      przeżył najazd komandosów bez uszczerbku, żołnierze ukradli mu jednak kartę
      kredytową i aparat fotograficzny. Oraz skarpetki. Lot powrotny pisarz odbył na
      bosaka. Na twierdzenie Izraela, jakoby na pokładzie znajdowała się broń, Mankell
      odparł, że na jego statku broni nie było. Jedyny ostry przedmiot pisarz miał
      przy sobie i była to golarka. Została zarekwirowana."

      Tłumaczenie (pośpieszne) - moje.
      • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 04.06.10, 11:16
        Mankell stwierdził też, że nie czuje się "pożytecznym idiotą"smile

        Asked if he had been naive to take part, Mankell said: "If you're
        saying was I a 'useful idiot', no, I don't believe I was.
        • amelius Re: Mankell w opałach 04.06.10, 19:35
          www.rp.pl/artykul/2,488324.html
          Dlatego popiera radykalny Hamas i akcje tej terrorystycznej organizacji na rzecz
          przerwania blokady Strefy Gazy.


          Tym jestem niemile zaskoczony. Wolę Dalajlamę.
          • amelius Re: Mankell w opałach 14.06.10, 23:46
            Wallander v. zły świat Użyteczny idiota Hamasu? Tak szwedzkiego pisarza
            Henninga Mankella nazywa kolega po fachu. Przed tygodniem autor bestsellerowych
            kryminałów znów dał świadectwo swojego zaangażowania, gdy popłynął z transportem
            do Strefy Gazy.
            Kurt Wallander czy Henning Mankell? Nie wiadomo, który z nich jest bardziej
            znany. Wiadomo natomiast, że zarówno bohatera powieści kryminalnych, pogrążonego
            w depresji śledczego z Ystad, jak i jego twórcę, 62-letniego dziś szwedzkiego
            pisarza, cechuje ta sama pasja społeczna. Obaj chcą zmieniać rzeczywistość. Z
            tym że Mankell w przeciwieństwie do wiecznie zmęczonego, chorego na cukrzycę
            komisarza robi to z entuzjazmem.

            Autor: Patrycja Pustkowiak

            Więcej w papierowym wydaniu WPROST
            • taclem Re: Mankell w opałach 15.06.10, 08:31
              Ktoś to czytał w całości? Kim jest ten 'kolega po fachu'? Czy Polacy aresztujący
              izraelskiego terrorystę też są na usługach Hamasu?
              • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 15.06.10, 09:14
                Czytałam w całości. Tym kolegą po fachu, który nazwał
                Mankella "użytecznym idiotą na usługach Hamasu" jest duński pisarz
                Leon de Winter.
                Sam artykuł nic nadzwyczajnego, trochę faktów biograficznych, trochę
                cytatów z wywiadów Mankella.
                • beatanu Re: Mankell w opałach 15.06.10, 09:25
                  siostra_pelagia napisała:

                  > Czytałam w całości. Tym kolegą po fachu, który nazwał
                  > Mankella "użytecznym idiotą na usługach Hamasu" jest duński pisarz
                  > Leon de Winter.

                  Leon de Winter jest Holendrem, to tak gwoli ścisłości smile
                  • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 15.06.10, 10:12
                    W to już nie wnikałam, podałam za artykułem. Pewnie pani Dutch jako
                    Duńczyk przetłumaczyłasmile
                    • beatanu Re: Mankell w opałach 15.06.10, 10:32
                      siostra_pelagia napisała:

                      > W to już nie wnikałam, podałam za artykułem. Pewnie pani Dutch
                      jako
                      > Duńczyk przetłumaczyłasmile

                      Pewnikiem. Co może też chyba świadczyć (choć nie musi) o rzetelności
                      pani dziennikarki i jej artykułu.

                      PS
                      Artykułu nie czytałam, ale mogę podać linkę do wywiadu, którego
                      Mankell udzielił Spieglowi:

                      www.spiegel.de/international/world/0,1518,699101,00.html
                      • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 15.06.10, 10:54
                        Przesłać Ci artykuł?
                        • chiara76 Re: Mankell w opałach 15.06.10, 10:58
                          siostra_pelagia napisała:

                          > Przesłać Ci artykuł?

                          sorry, że wam się wcinam, czy ja mogę prosić na adres gazetowy o artykuł?
                          Pozdrawiam.
                          • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 15.06.10, 11:07
                            Nie ma sprawysmile
                            • chiara76 Re: Mankell w opałach 15.06.10, 11:15
                              siostra_pelagia napisała:

                              > Nie ma sprawysmile

                              dotarł, dziękuję.
                        • beatanu Re: Mankell w opałach 15.06.10, 11:14
                          siostra_pelagia napisała:

                          > Przesłać Ci artykuł?

                          Tak! Dziękuję smile
                        • taclem Re: Mankell w opałach 15.06.10, 12:34
                          Mogę również poprosić?
                          • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 15.06.10, 12:38
                            Oczywiściesmile
                  • siostra_pelagia Re: Mankell w opałach 15.06.10, 10:22
                    Nie wnikałam w narodowość, podałam za artykułem. Pewnie pani Dutch
                    jako Duńczyk przetłumaczyłasmile
                    • amelius Re: Mankell w opałach 15.06.10, 20:24
                      taclem napisał:

                      > Ktoś to czytał w całości? Kim jest ten 'kolega po fachu'? Czy Polacy
                      aresztujący izraelskiego terrorystę też są na usługach Hamasu?

                      Mankell, a tak przynajmniej wynika z artykułu w "Rzeczpospolitej", popiera akcje
                      terrorystyczne Hamasu, więc nie widzę niczego szczególnie niestosownego w użyciu
                      określenia holenderskiego pisarza. Powiem szczerze, że jestem postawą mojego
                      ulubionego pisarza zażenowany.
                      • taclem Re: Mankell w opałach 16.06.10, 09:29
                        Pewnie tak jest, ponieważ nasze media bardzo czarno-biało przedstawiają konflikt
                        izraelsko-palestyński. Przypomnę, że Hamas wygrał demokratyczne wybory. W
                        Szwecji niejednokrotnie spotkałem się z pro-palestyńskim nastawieniem. Może jest
                        tak dlatego, że tam dziennikarstwo opiera się nie tylko na doniesieniach
                        prasowych z amerykańskich agencji.
                        Czy zwróciliście uwagę jaki zabroniony towar wiozły statki do Gazy? Bo
                        oczywiście żadnych karabinów tam nie znaleziono.
                        • amelius Re: Mankell w opałach 16.06.10, 10:44
                          Nie podzielam Twojego poglądu aby nasze media przedstawialy w sposób czarno - biały konflikt palestyńsko - izraelski i by opierały się wyłącznie na doniesieniach z amerykańskich agencji. Można by równie dobrze napisać, że szwedzkie media opierają się na doniesieniach agencji Sinhua albo Itar - Tass i będzie w tym tyle samo prawdy, co w twierdzeniu, że polskie media opierają się na amerykańskich. Co z tego zresztą, że Hamas został wybrany w demokratycznych wyborach? Zmienia to fakt, że jest organizacją terrorystyczną?

                          A tymczasem to Mankell w sposób czarno - biały opowiedział się po stronie Palestyńczyków.
                          • taclem Re: Mankell w opałach 16.06.10, 11:45
                            Powtórzę: wielu Szwedów podziela jego opinię.
                            Poza tym nie przypominam sobie jednak, aby nasi dziennikarze byli obecni w
                            Gazie. Jakim więc cudem mamy mieć własne informacje?
                            Metody działania Hamasu są naganne, ale tak jak z IRA wyłoniło się Sinn Fein,
                            tak i z demokratycznie działającej organizacji palestyńskiej może się wyłonić
                            normalna siłą parlamentarna.
                            A przy okazji: czy rozjeżdżanie domów czołgami to mniejszy terroryzm niż zamachy
                            bombowe?
                            • amelius Re: Mankell w opałach 16.06.10, 11:54
                              Oczywiście, że rozjeżdżanie czołgami domów nie jest w niczym lepsze od zamachów terrorystycznych. Nie staje w żadnym wypadku po stronie Izraela. Ale Palestyńczycy nie są niewinnymi ofiarami gwałconymi przez potężnego wroga.
                              Obie strony są tak samo winne konfliktowi. Konflikt jest zresztą skompolkowany i zapętlony. Ale dlaczego nie widzi tego tak przenikliwy człowiek jak Mankell? Dlaczego jednoznaczenie opowiedział się po jednej stronie?
                              • fatyko Re: Mankell w opałach 16.06.10, 23:44
                                Kto jak kto ale Polacy powinni potrafić zrozumieć Palestyńczyków. Czym
                                różnią metody Hamasu od akcji organizowanych przez polskich partyzantów
                                w czasie II wojny Światowej?
                                • amelius Re: Mankell w opałach 17.06.10, 18:29
                                  A choćby tym, że nie wysyłali na samobójcze akcje dzieci uzbrojonych w ładunki
                                  wybuchowe.

                                  www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=7776
                                  Palestyńczycy walczą powodowani fanatyzmem muzułmańskich, chcą przypodobać się w
                                  ich mniemaniu Bogu. Wydaje mi się, że Polacy w czasie II wojny światowej tym się
                                  nie kierowali.

                                  • taclem Re: Mankell w opałach 18.06.10, 08:25
                                    amelius napisał:

                                    > A choćby tym, że nie wysyłali na samobójcze akcje dzieci uzbrojonych w ładunki
                                    > wybuchowe.

                                    To dość kontrowersyjna teza, bo znam ludzi, który w podobnym tonie oceniają decyzję o udziale Szarych Szeregów w powstaniu...
                                    • amelius Re: Mankell w opałach 18.06.10, 11:31
                                      Nie mam wystarczającej wiedzy na temat konfliktu palestyńsko - izraelskiego, dlatego nie opowiadam się po żadnej stronie.
                                      Nie zaakceptuję jednak nigdy wysyłania dzieci nie tyle na wojnę, bo np. bardzo młodzi Zawiszacy brali udział właśnie w Powstaniu Warszawskim, ale ich zadania polegaly na tym, że zapewniali łączność walczącym oddziałom oraz stanowili większość obsady osobowej powstańczej poczty polowej. Dziewczyny z Organizacji Harcerek natomiast pracowały w służbie sanitarnej i łączności, ile wysyłania dzieci na misje samobójcze i wysadzania się w powietrze np. w autobusie pełnym ludzi lub w miejscach publicznych.

                                      A z drugiej strony, jest przecież wielu takich, którzy potępiają zorganizowanie i wybuch Powstania Warszawskiego.

                                      Chcę jednak wyraźnie zaznaczyć, że nie popieram w żadnym wypadku tego co z Palestyńczykami wyprawia Izrael.

                                      I czekam niecierpliwie na ostatnią powieść o Wallanderze. :0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka