Dodaj do ulubionych

Festung Breslau

26.08.06, 21:44
daje radęsmile
Mimo nachalnej promocji, bilbordów, wywiadów i szumu medialnego panu
Krajewskiemu udało się napisać przeciętną, dobrze czytającą się książkę.
Gorszą od Widm w mieście Breslau, ale lepsza od dwóch pierwszych części
cyklu. Schemat opowieści znany jest z poprzednich dzieł Autora, czyli
najpierw wypad w przyszłośc, tu rozłozony na dwie raty - 1954 i i 1950 oraz
trzon główny, czyli marzec / kwiecień 1945 w ostrzeliwanym przez Rosjan
Wrocławiu. Rosjanie robią za złych, Niemcy robią za zdesperowanych, Mock robi
to co zawsze, czyli marudzi, wierzy w swoje ideały (acz na szczęscie wreszcie
je łamie) i daje się wrabiać babom w idiotyczne historie, za co solidnie i
słusznie obrywa. Intryga przewidywalna od samego poczatku, ale to jakby cecha
tego auora, że pisze nieźle ale w żaden sposób nie potrafi/nie próbuje/ nie
stara się (niepotrzebne skreslic) manipulowac czytelnikiem i oparta na
klasycznym noirowym schemacie 'damsel in distress'. Na szczęscie mało
Wrocławia, raczej tym razem służy jako dekorcyjna ruina. Pojawiają się
postacie z poprzednich częsci cyklu - Krauss, Zupita, Cornelius oraz parę
nowych, bardzo fajnie poprowadzonych postaci nowych - Brendel i profesor
Knopp.
Zakończenie jest na tyle otwarte, że jak WAB lub inne duże wydawnictwo
przyleci z duża kasa, to możemy byc pewni części piątej i kolejnych.

Psmile
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Festung Breslau 26.08.06, 21:58
      swego czasu przeczytałam pierwsze dwie i uznałam, że patriotyczny obowiązek
      spełniłam - jak mam czytać o ruinach ziem odzyskanych, to wole wspomnienia
      pierwszego powojennego prezydenta szczecinasmile

      • cytrusowa Re: Festung Breslau 28.08.06, 13:01
        bardzo sie ciesze, że kolejna książka z serri się ukazała i nie ukrywam, że
        niedlugo zasiądę do pczytania.
        tym bardziej, że pogoda sprzyja lekturze.
        i fascynując się losami Eberharda Mocka na tle przed i po-wojennego
        Breslau/Wrocławia czuję, jakby yto było moje miasto rodzinne, a nie Danzig/Gdańsksmile

        pozdrawiam i wszystkim życze miłej lektury
    • dawidu Re: Festung Breslau 28.08.06, 20:24
      mozgojadzie... a co to znaczy, ze na szczescie malo wroclawia/ breslau, chciales napisac, tak?/
      pozdrowy.
      btw. zgoda, ze lepsza niz dwie pierwsze. ale wcale nie gorsza od 'widm'. de gustibus, de gustibus... wink
    • bumm Re: Festung Breslau 31.08.06, 18:45
      A ja - jak dotąd miłośnik, może nie bezkrytyczny, ale jednak, serii o Mocku -
      przeżyłem w wyniku lektury "Festung" głębokie rozczarowanie. Ja wiem, że
      klimat, że Breslau, że kreacja postaci, wiem i rozumiem też, że fabuła może być
      mniej lub bardziej pretekstowa, jak to dotąd bywało, no ale w ostatnim tomie
      intryga jest po prostu głupia i potwornie naciągnięta. (Kto nie czytał książki,
      prosze dalej nie czytać). Wrocław się wali i pali, Niemcy u progu katastrofy,
      Rosjanie naciskają, atmosfera dramatyczna, nazistowskie zbronie w tle, a tu
      jakaś niewiastka wykoncypowała sobie absolutnie odjechany plan na bazie
      fragmentu Ewangelii i zamiast zwiewać zwyczajnie, po ludzku, z miasta, bawi się
      w absurdalne intryżki i układanki na tle religijnym. Taki koncept mógł się
      zalęgnąć jeno w ciężko demenckiej głowie, ale nasz stary pies gończy Mock jakoś
      nie zauwazył, ze obcuje z terminalną fiksatką, tylko idzie na jej gierkę i się
      jeszcze durzy. Nie, nie, nie - jak mozna było tak fatalną intrygą pogrążyć tak
      udaną w sumie serię?
      A może ja durny jestem i nie odkryłem jakieś głębi?
      • negev56 Re: Festung Breslau 12.09.06, 17:36
        Hurtem kupiłam 4 Breslały, dwa pierwsze już przeczytałam i muszę zastosować
        płodozmian bo tak jak Mocka to i mnie dopadnie katzenjammer. Nie przepadam za
        Mockiem, za dużo w nim wódy, jak można skacowanym umysłem logicznie myśleć.
        W drugiej części już, już prawie polubiłam go, to poszedł się wieszać, e tam.
        Intrygi wydumane i nieciekawe. Mam nadzieję, że dwie pozostałe części będą
        ciekawsze.
        Odnoszę wrażenie, że Wrocław jest głównym bohaterem cyklu.
        • zielonamysz Re: Festung Breslau 12.09.06, 19:40
          Przeczytalam pierwsza częśc i bardzo mi sie nie podobało.Wiecej nie
          czytam.Retro to ja sobie wole Leroux poczytac albo i Charterisa par
          example.Rozumiem sztafaż ale ta jentryga rodem z lat dwudziestych to dla mnie za
          duzo.
    • chiara76 Re: Festung Breslau 12.09.06, 21:29
      ja czytałam środkową część i nie podpasowała mi...po więcej nie sięgnęłam. Ale
      skoro polecasz, może kiedyś się skuszę.
    • escott Re: Festung Breslau 12.09.06, 22:30
      Przeczytałam dwie pierwsze ze względu na Breslau, ale wszystkiego było mi tam
      za mało. I miasta - bo uwagę zwracają przede wszystkim szczególiki
      topograficzne. I subtelności w rysunku bohatera - bo chociaż na początku wydaje
      się interesujący, po jakimś czasie zaczyna irytować, pije trzy razy więcej niż
      Marlowe, ale jako rozczarowany idealista zupełnie mnie nie przekonał. I, nade
      wszystko, brakło mi rozsądnych, detektywistycznych intryg. Pierwsza była
      przeciętna, a z drugiej pamiętam mgliście mroczne spiski i krwiożercze insekty
      (?!). Za mało kombinowania, za dużo psychoanalizy. Po pierwszej myślałam, że
      polubię Mocka i wsiąknę w serię, ale już po trzecią książkę jakoś nigdy nie
      chciało mi się sięgnąć.
      Nie chcę jednak, żeby to zabrzmiało za ostro, bo książki Krajewskiego są mimo
      niedostatków całkiem niezłe - przyzwoicie napisane i oryginalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka