Dodaj do ulubionych

apel (Mac i nie tylko)

IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.02.02, 13:39
Hej, forumowicze!
Jak piszecie coś o Macach, to dawajcie w temacie wątku słówko (Mac) w nawiasie, bo nie chce mi się
czytać tych wszystkich beznadziejnych PCwątków o crackach, wywalaniu się systemow itp. problemach.
z góry dziękuję
pozdrawiam macowiczów i pctowiczów
Obserwuj wątek
    • Gość: jak Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.kielnet.net 16.02.02, 15:38
      jak pisalem w tytule mac to nie bylo dyskusji:-),
      Ale masz racje
      Pozdrowienia
      • Gość: mtq Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 14:05
        Gość portalu: jak napisał(a):

        > jak pisalem w tytule mac to nie bylo dyskusji:-),
        > Ale masz racje
        > Pozdrowienia

        Dlatego napisałem 'Mac i nie tylko'.
        A dyskusji nie ma, bo tu niedużo ludzi korzysta z Maców :-(((
        Na Twój wątek o 'kroku do przodu' trafiłem tylko i wyłącznie przez przypadek, dlatego proponuję
        oznaczenia w temacie. Po prostu nie chce mi się czytać o problemach z Windowsem, o pirackim sprzęcie i
        oprogramowaniu, które potem (o dziwo ;-) nie działa.

        pozdrawiam
    • Gość: jak Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.kielnet.net 18.02.02, 15:16
      jeszcze kilka takich watkow i wszycy z tego forum przejda na maca.
      Jedyna strata to to, ze nie bedzie o czym pisac, bo wszystko dziala.
      W ten sposob dobije sie ten dzial na forum. .-)))
      Pozdrowienia
      • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 19.02.02, 21:30
        Gość portalu: jak napisał(a):

        > jeszcze kilka takich watkow i wszycy z tego forum przejda na maca.
        > Jedyna strata to to, ze nie bedzie o czym pisac, bo wszystko dziala.

        mnie dzisiaj mac padl 5 razy...
        • Gość: makowiec Re: apel (Mac i nie tylko) IP: 194.203.162.* 20.02.02, 08:59
          mikolaj7 napisał(a):

          > mnie dzisiaj mac padl 5 razy...

          a uzywasz programow Microsoftu? (szczegolnie Internet
          Explorer moze powodowac nieprawidlowa prace makow,
          dlatego warto sie przesiasc na Netszkape:)
          • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 21.02.02, 00:30
            Gość portalu: makowiec napisał(a):

            > mikolaj7 napisał(a):
            >
            > > mnie dzisiaj mac padl 5 razy...
            >
            > a uzywasz programow Microsoftu? (szczegolnie Internet
            > Explorer moze powodowac nieprawidlowa prace makow,
            > dlatego warto sie przesiasc na Netszkape:)

            stary, o czym Ty do mnie :)))

            ja allways pod Netscapem siedze, a maca mam chyba dluzej
            niz Ty. ale co tam nie bede sie chwalil. nie o to chodzi.


            jestem zmuszony korzystac z Expolorera, bo poczta.fm
            wiesza przegladarke jesli otworzy sie jeszcze jakas inna
            strone. a ja tam mam konto, niestety. i zmienic za bardzo
            nie moge...

            ale do tej pory nigdy nie bylo problemow.
        • Gość: jak Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.kielnet.net 20.02.02, 09:11
          miklaj7 przejdz na osx nawet jak explorer (wiadomo mikrosoft) pada, to system
          pozostaje dalej stabilny.
          Pozdrowienia
          • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 21.02.02, 00:32
            Gość portalu: jak napisał(a):

            > miklaj7 przejdz na osx nawet jak explorer (wiadomo mikrosoft) pada, to system
            > pozostaje dalej stabilny.
            > Pozdrowienia

            mikolaj, mikolaj...

            przyzwyczailem sie do 9.1 i tych bezposrednio przed X,
            niepredko sie przerzuce.
            • laser_ Re: apel (Mac i nie tylko) 22.02.02, 14:53
              Ja tam bym nie piał z zachwytu mając mac-a

              MacOS 9 - a miało być bezpiecznie

              Nowy system, nowy problem. Nie do końca przemyślana konstrukcja zabezpieczeń
              pozwala przejąć kontrolę nad "jabłkiem", o ile tylko właściciel pozostawił
              włączony komputer i odszedł. Źródłem problemu jest opcja "idle locking", która
              w założeniu ma zabezpieczać komputer blokując dostęp po dłuższym braku
              aktywności.

              Po jej aktywacji wyświetlane jest okienko informujące o blokadzie, z którego
              można przejść do drugiego okienka, pozwalającego wpisać hasło i działać dalej
              lub wylogować aktualnego użytkownika. Jeśli wybrane zostanie wylogowanie, a
              użytkownik pozostawił jakiś program z nie zapisanymi danymi, program zaoferuje
              możliwość zapisania danych lub wstrzymania operacji zamykania systemu (przycisk
              CANCEL).

              Firma Apple intensywnie pracuje nad rozwiązaniem tego problemu.

              • Gość: jak Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.kielnet.net 22.02.02, 17:26
                no i cos znalazles, ale przyznaj sie, ze jest to taki sobe drobny problemik.
                Nawet jezel tak jest jak mowisz, to dlaczego ktos mialby mi tam cos robic z
                moim komputerem. To jest szukanie na sile dziury w calym.
                Pozdrowienia.
                • laser_ Re: apel (Mac i nie tylko) 22.02.02, 18:15
                  Wcale nie chcę udowadniać, co jest lepsze, a co gorsze.
                  Wpadła mi ta wiadomość w oczy to ją tu wkleiłem. Chciałby jednak dodać, że
                  jakby instalować tyle badziewa programowego na mac-a co powstało na PC to też
                  byłyby pewnie problemy.Weż też pod uwagę popularność PC i ich ilość w
                  porównaniu do mac-ów.
                  To tak jakby mówić ,że system ulic we wsi Pipidówa jest bardzo dobrze
                  zorganizowany, bo na 10 lat zdażył się jeden wypadek na tej jedynej ulicy we
                  wsi, a Warszawa ma do bani, bo dziennie jest kilkadziesiąt.
                  • Gość: mtq Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 19:27
                    laser_ napisał(a):

                    > Wcale nie chcę udowadniać, co jest lepsze, a co gorsze.
                    > Wpadła mi ta wiadomość w oczy to ją tu wkleiłem. Chciałby jednak dodać, że
                    > jakby instalować tyle badziewa programowego na mac-a co powstało na PC to też
                    > byłyby pewnie problemy.Weż też pod uwagę popularność PC i ich ilość w
                    > porównaniu do mac-ów.
                    > To tak jakby mówić ,że system ulic we wsi Pipidówa jest bardzo dobrze
                    > zorganizowany, bo na 10 lat zdażył się jeden wypadek na tej jedynej ulicy we
                    > wsi, a Warszawa ma do bani, bo dziennie jest kilkadziesiąt.

                    Nie, nie, to już przesadziłeś z tym porównaniem.
                    Czy ktoś na Zachodzie zna wieś Pipidówę? A komputery Macintosh? Zastanów się.
                    I porównaj, ile podobnych problemów zdarza się w Macu a ile na PC? Ile jest wątków na forum pt. 'wywalil
                    mi się system na pc' lub 'windows mi nie dziala' a ile podobnych o Macach? Jak ma rację - to szukanie
                    dziury w całym. Może poszukajmy takich dziur w pecetach? ;-)))
                    Zastanawisz się, co by się stało jakby zainstalować pełno 'badziewa' na Macu? To wiedz, że na Maca nie ma
                    takich śmieci bo ich po prostu nie potrzeba. Domyślam się, że to 'badziewo' o którym mówisz to ulepszenia
                    systemu (których Mac OS właściwie nie potrzebuje) albo programy pirackie bądź amatorskie. I tu leży
                    źródełko: nie wiem dlaczego, ale wszyscy PCtowcy jakich znam tylko kombinują jakby mieć cos za darmo,
                    jakby tu cos ukrasc, jakby tu cos zhakowac itp. Nie wiem naprawdę co jest tego przyczyną ale TAK JEST. I
                    amatorzy mają robotę, której potem to nie dokończą, to nie zabezpieczą albo porobią mnóstwo innych
                    błędów. A łapczywi pctowcy biorą, biorą, bo jest za darmo. I potem mają problemy. A że użytkowników
                    Maca nie cechuje takie cwaniactwo - problemów nie ma. DLATEGO też PCty są popularniejsze niż Maki, bo
                    łatwiej pójść na giełdę i za 2 złote kupić 'kul softłer' niż zapłacić 100 zł za porządny program z gwarancją.
                    Nie ma polskich systemów Mac OS? I dobrze, niech się naród kształci, uczy języków, bo potem wychodzimy
                    na Wschód Europy, mimo że wsyscy chcą być Zachodem.

                    pozdrawiam
                    jak masz jeszcze jakiś problem to pisz
                    mtq
                    • vladip Re: apel (Mac i nie tylko) 23.02.02, 14:34

                      > Nie ma polskich systemów Mac OS? I dobrze, niech się naród kształci, uczy język
                      > ów, bo potem wychodzimy
                      > na Wschód Europy, mimo że wsyscy chcą być Zachodem.

                      generalnie fajnie piszesz, ale w tym miejscu to żeś walnął jak łysy grzywką o
                      kant kuli.
                      właśnie pojawienie się w pełni spolszczonych programów i systemów na maca jest
                      niezbędne aby wogóle mówić o jakiejś popularności a nie o zastosowaniach niszowych
                      pzdr
                      vladip
                    • Gość: Alpetrus Re: apel (*** i nie tylko) IP: *.akademiki.lublin.pl / 10.3.1.* 02.03.02, 07:33
                      Gość portalu: mtq napisał

                      (...)ale wszyscy PCtowcy jakich znam tylko kombinują ja
                      > kby mieć cos za darmo,
                      > jakby tu cos ukrasc, jakby tu cos zhakowac itp. Nie wiem naprawdę co jest tego
                      > przyczyną ale TAK JEST (...) jak masz jeszcze jakiś problem to pisz
                      > mtq

                      Stary, jak Boga kocham, nie wkurzaj mnie bo ja jestem spokojny, do momentu jak sie nie zdenerwuje.
                    • Gość: Alpetrus Re: apel (****** i nie tylko) IP: *.akademiki.lublin.pl / 10.3.1.* 02.03.02, 07:42
                      Dobra, juz sobie zapalilem papieroska i sie uspokoilem, wiec teraz mam propozyje: drogi mtg, umowmy sie tak, ze ty dasz mis jakies 5-6 tys. a ja doloze 2 tys. i wtedy kupie sobie tego Mac'a, a takze wszystkie programy. Nie bede nikogo okradal, wszyscy beda zadowoleni itd.
                      • Gość: mtq Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 14:25
                        drogi Alpetrusie, jak nie masz pieniedzy to nie kupuj.
                        poza tym palenie szkodzi zdrowiu. to bardzo zle, ze uspokajasz sie dopiero po zapaleniu. moze jakbys
                        nie wyrzucal pieniedzy na papierosy, to mialbys na iMaca (ktory kosztuje jakies 4 tys.) ty dalbys
                        2000 - a drugie 2000 mialbys zamiast papierosow.

                        ps. jestem mtQ, te papierosy to rzeczywiscie szkodza.
                        pozdrawiam
                        mtq
                      • mikolaj7 Re: apel (****** i nie tylko) 02.03.02, 21:39
                        Gość portalu: Alpetrus napisał(a):

                        > Dobra, juz sobie zapalilem papieroska i sie uspokoilem, wiec teraz mam propozyj
                        > e: drogi mtg, umowmy sie tak, ze ty dasz mis jakies 5-6 tys. a ja doloze 2 tys.
                        > i wtedy kupie sobie tego Mac'a, a takze wszystkie programy. Nie bede nikogo ok
                        > radal, wszyscy beda zadowoleni itd.

                        ech no nie podniecaj sie tak. twoj pcecik ile kosztowal? jak
                        podliczysz wszytsko to tez troche wyjdzie, no nie?
                  • Gość: jak Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.kielnet.net 23.02.02, 09:38
                    jak mialem peceta (ok 4lata), bo sie glupi dalem namowic zeby zmienic
                    platforme, to ciagle sie cos dzialo. A najgorsze byly te programiki niby cos
                    tam usprawniajace itp. W koncu zalatwilem nimi ten komputer dokumentnie.
                    Mysle ze na maca nie ma tego calego badziewia. Bo wlasciwie z ilu programow sie
                    tak naprawde korzysta ?.
                    Wczoraj moi chlopacy 8 i 7 lat cos tam pokombinowali w macu, po czym wsadzili
                    cd-roma i w 10 minut wszystko bylo naprawione.
                    Cala istota tego komputera polega natym, ze jest on szalenie latwy w obsludze.
                    Na marginesie ja przed 17 laty po raz pierwszy kupowalem komputer (nie znajac
                    sie na nich) niezdecydowany jaki ma byc uslyszalem w sklepie z pecetami o jakis
                    tam plytach, procesorach, ramach itp. W macowym sklepie spytano mnie co chce na
                    tym koputerze robic ?. To przekonalo mnie zdecydowanie do tej platformy.
                    Pozdrowienia
                    PS. Troche moze nie na temat co ?
            • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.02, 07:30
              mikolaj7 napisał(a):
              > przyzwyczailem sie do 9.1 i tych bezposrednio przed X,
              > niepredko sie przerzuce.
              moze czas zakochac sie w mozilli? przegladarka
              przecudowna.. szybka, rewelacyjnie renderuje strony i co
              najwazniejsze jest STABILNA! jest chyba na wszystkie
              'powazniejsze' systemy o jakich mozna pomyslec, na
              klasycznego mac-osa takze.. www.mozilla.org
              sproboj, a juz wiecej nie spojrzysz na internet explodera:>


              • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 24.02.02, 19:24
                Gość portalu: kell napisał(a):

                > mikolaj7 napisał(a):
                > > przyzwyczailem sie do 9.1 i tych bezposrednio przed X,
                > > niepredko sie przerzuce.
                > moze czas zakochac sie w mozilli? przegladarka
                > przecudowna.. szybka, rewelacyjnie renderuje strony i co
                > najwazniejsze jest STABILNA! jest chyba na wszystkie
                > 'powazniejsze' systemy o jakich mozna pomyslec, na
                > klasycznego mac-osa takze.. www.mozilla.org
                > sproboj, a juz wiecej nie spojrzysz na internet explodera:>
                >
                >

                normalnie korzystam z Nescape`a i jest ok. mam tez opere i
                iCab. a z IE korzystam tylko dlatego, zeby szybciej
                przegladac niektore strony. poza tym wiele nie dziala pod
                innymi przegladarkami. a jak chce np. sprawdzic poczte.fm
                (czyli codziennie) to nie moge otwierac innych stron, bo
                przegladarka siada. to wymusza stosowanie dwoch
                przegladarek jednoczesnie, a ta druga jest dla mnie IE. btw.
                czy mozilla to nie Netscape? juz wiele razy czytalem, ze to
                to samo.
                • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.02.02, 01:52
                  > czy mozilla to nie Netscape? juz wiele razy czytalem,
                  ze to
                  > to samo.
                  zalezy o ktorym mowisz netscape. stare wersje 4.x raczej
                  nie nadaja sie juz za bardzo do uzytku.. ale nowe 6.x to
                  nic innego jak skomercjalizowana mozilla. mozilla jest
                  przegladarka pisana przez ochotnikow, ktorzy nie maja z
                  tego wielkiego zysku. jej caly kod jest dostepny na siec,
                  nic nie stoi na przeszkodzie by zmodyfikowac ja do swoich
                  potrzeb. mozna powiedziec, ze n6 to to jest mozilla, ale
                  zawsze o kilka numerkow cofnieta. o ile obecnie mozilla
                  zbliza sie do wersji 0.9.9, bo nowy netscape 6.21 bazuje
                  na mozilli 0.9.4 (sprzed 3-4 miesiecy). ogolnie, czym
                  blizej do wersji 1.0.0 tym mozilla jest bardziej
                  doskonala.. nie wiem kto bedzie chcial uzywac msie..
                  pewnie tylko ci, ktorzy nie potrafia zainstalowac zadnej
                  innej. ehh ale mac chyba nie ma problemow 'domyslnej'
                  przegladarki na szczescie

                  • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 25.02.02, 23:42
                    Gość portalu: kell napisał(a):

                    ehh ale mac chyba nie ma problemow 'domyslnej'
                    > przegladarki na szczescie
                    >

                    na macu dziala praktycznie wszystko :))) nie testowalem
                    tylko opery. a po mozille musze siegnac... btw. ja
                    korzystam z Netscape 4.76 i jestem zadowolony, 6.xx
                    wydaje mi sie przesadzony... za duzo niepotzrebnych
                    funkcji itp.
                    • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.02.02, 03:36
                      zobacz podczas instalacji. masz liste komponentow do
                      wyboru. mozesz instalowac sama przegladarke, ktora ma
                      chyba wtedy ~6mega.. objetosciowo komplentne n6 jest
                      mniejsze niz n4.7.. o stabilnosci i zgodnosci ze
                      standartami nawet nie ma co wspominac
    • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.02, 10:37
      na poczatku szczerze.. macow nie lubie:) moze komputery
      swietnie wygladaja (szczegolnie cube, szkoda, ze tak
      sie kiepsko sprzedawal).. ale to o stabilnosci mac osa,
      to mozna miedzy bajki wlozyc.. jak mam ta watpliwa
      przyjemnosc siedziec na jakims mac osie (ale przyznaje,
      klasycznym) to stabilnosc przypomina najlepsze wzorce
      windziane.. ciagle sie cos sypie, skanowanie dysku po
      padzie systemu trwa wieki.. brrr i do tego ta
      jednoklawiszowa, standardowa mycha.. zadnej wygody..
      jedyne co robi wrazenie to os x.. wyglada naprawde
      zabojczo, ale niestety nie mialem okazji sie pobawic,
      moze jak uczelnia wymieni kompy w pracowni macowej, to
      bede mial okazje sie przekona.. wiec dla mnie, dobry
      mac, to taki na ktorym sie zainstaluje linuxa (jak sie
      dolozy jeszcze jakis fajny theme na wzor macowego aqua
      to bedzie 'prawie' nie do odroznienia):> ale to chyba
      dosyc droga zabawka wtedy, lepiej juz kupic jakiegos
      blaszaka.
      • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 23.02.02, 15:42
        Gos´c´ portalu: kell napisa?(a):

        > na poczatku szczerze.. macow nie lubie:)

        a ja nie lubie pecetow, gdzie nawet myszka lata jakby dostala porazenia
        mozgowego.


        moze komputery
        > swietnie wygladaja (szczegolnie cube, szkoda, ze tak
        > sie kiepsko sprzedawal)..

        hle hle, w stanach jest tyle macow co pc i tylko europa, m.in. polska wypina
        sie na wszystko co dziala i nie mozna tego 'podrasowac'...


        ale to o stabilnosci mac osa,
        > to mozna miedzy bajki wlozyc..

        stray - powied zmi jaki pecet jest stabilniejszy? siec u mnie w szkole
        zawiesza sie codziennie. kolejne dyski nie daja sie odczytac, to sie psuje,
        tamto sie psuje, a komputery sa nowiutenkie i wladowane calosc duzo
        kasy.


        jak mam ta watpliwa
        > przyjemnosc siedziec na jakims mac osie (ale przyznaje,
        > klasycznym) to stabilnosc przypomina najlepsze wzorce
        > windziane.. ciagle sie cos sypie, skanowanie dysku po
        > padzie systemu trwa wieki..

        jestes nienormalny. jak masz mac os 7 to sie nie dziw, ze sie psuje. no
        dalej, popracuj na systemach windowsa z okresu powstania Twojej wersji
        mac os. ciekawe czy bedzie roznica? kiedys bylismy z klasa na agh i tam
        byly tez maci - z systemem 7, czy 8, wywolaly smiech. a nikt nie pomysli, ze
        to sa systemu sprzed paru lat.


        brrr i do tego ta
        > jednoklawiszowa, standardowa mycha.. zadnej wygody..

        a dwa klawisze w czym lepsze? ze jeden robi co innego i ciagle sie pieprza?


        > jedyne co robi wrazenie to os x.. wyglada naprawde
        > zabojczo, ale niestety nie mialem okazji sie pobawic,
        > moze jak uczelnia wymieni kompy w pracowni macowej, to
        > bede mial okazje sie przekona..

        stary powiedz na czym pracujesz, bo mnie ise wydaje, ze na Classicu II. dla
        Ciebie mac os x jest zabojczy, ale 9.1 i wyzsze nie sa wcale gorsze.


        wiec dla mnie, dobry
        > mac, to taki na ktorym sie zainstaluje linuxa (jak sie
        > dolozy jeszcze jakis fajny theme na wzor macowego aqua
        > to bedzie 'prawie' nie do odroznienia):>

        tfu. zenada. linuksa mozesz sobie geniuszu zainstalowac nie tylko na mac
        os x. a jak juz za nim tak tesknisz to kup sobie niezawodnego peceta.


        ale to chyba
        > dosyc droga zabawka wtedy, lepiej juz kupic jakiegos
        > blaszaka.

        tak tak. lepiej kupic sobie poloneza, niz mercedesa, bo co drugi polak ma
        poloneza i jest szczesliwy. a jak sie mercedes popsuje to jest do dupy i
        beznadziejny, wiec lepiej kupic cos polskiego, bo jego psucie sie to
        standard.

        pozdrawiam jak, mtq i wszystkich tych, ktorzy poznali sie na macach.

        • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.02, 21:26
          mikolaj7 napisał(a):
          > stray - powied zmi jaki pecet jest stabilniejszy? siec
          u mnie w szkole
          > zawiesza sie codziennie. kolejne dyski nie daja sie
          odczytac, to sie psuje,
          > tamto sie psuje, a komputery sa nowiutenkie i wladowane
          calosc duzo
          > kasy.
          wybacz, pcety sa stabilniejsze.. system sie nie wali od
          odpalenia real playera, wylogowania z novella nie konczy
          sie zwisem systemu (ten malutki resecik sie jednak
          przydaje:).. brrr slyszales o journaling file system? po
          padzie systemu na takim dysku ponowne 'sprawdzanie' dysku
          trwa okolo 3ch sekund i jest ok.. wogole start maca jest
          przerazajaco dlugi, to juz start windowsa jest o niebo
          szybszy.. brrr!:)
          > jak mam ta watpliwa
          > jestes nienormalny. jak masz mac os 7 to sie nie dziw,
          ze sie psuje. no
          dziekuje za ocene mojego stanu psychicznego:))) szczerze,
          to siadam przy macu jak juz nie mam innego wyjscia.. gdy
          pracownia wydzialowa zamknieta (a tam sa same suny i
          x-terminale.. uwierz, ze nic nie pada), a mi sie nie chce
          lazic kilka budynkow dalej do jakiejs pcetowej
          > dalej, popracuj na systemach windowsa z okresu
          powstania Twojej wersji
          > mac os. ciekawe czy bedzie roznica? kiedys bylismy z
          klasa na agh i tam
          > byly tez maci - z systemem 7, czy 8, wywolaly smiech. a
          nikt nie pomysli, ze
          > to sa systemu sprzed paru lat.
          wybacz, hmm ty jestes specem, ty wiesz na jakim osie
          pracuja power maci g4, wydaje mi sie, ze to jakies 9.xx,
          ale nigdy nie lapalem macowych numerkow.. wiesz,
          szczerze, to mac os, poza ladnym wygladm nie daje oferuje
          nic ciekawego.. wygoda uzytkowania sprowadza sie do
          roznych debilizmow.. brak jakiejkolwiek konsoli tekstowej
          jest dla mnie praktycznie nie do przezycia (os x ma chyba
          cos takiego, toc to praktycznie unix z ladnymi
          ikonkami).. gdy jest otwartych wiecej okienek, to na
          ekranie panuje totalny chaos.. nie mozna sie polapac co
          jest pod czym, a co nad czym.. brr, brakuje windzianego
          taskbara jak cholera.. brakuje normalnej myszki by te
          okienka sensownie przelaczac.. brakuje wirtualnych
          pulpitow by na jedynym odpalic przegladarke, na innym
          klienta ssh (unixowy terminal to calkiem mile
          zastosowanie macow:) czy inne bzdury...
          > a dwa klawisze w czym lepsze? ze jeden robi co innego i
          ciagle sie pieprza?
          2 i koniecznie rolka!.. np w przegladarce zycie bez rolki
          jest fatalne.. srodkowy przycisk moze otwierac linki w
          nowym tabie (jejc, jak to po polsku:) zamiast w nowym
          okienku.. w edytorze tekstu zaznaczasz cos, i znowy
          srodkowym wklejasz w innym okienku.. zastosowan sa
          miliony..zreszta, takie myszki mozna tez kupic do maca i
          skoro system potrafi je obsluzyc to tylko dziwi, ze
          firmowe maja tylko jeden przycisk..
          • Gość: jak Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.kielnet.net 24.02.02, 16:38
            kell nie mow nic zlego o myszy!
            To tak jak ze sprzetem muzyczym. Im wiecej pokretel i przyciskow tym
            bardziej badziwiacki (sprawdzone).
            Pozdrowienia
            • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.02.02, 01:55
              Gość portalu: jak napisał(a):

              > kell nie mow nic zlego o myszy!
              > To tak jak ze sprzetem muzyczym. Im wiecej pokretel i
              przyciskow tym
              > bardziej badziwiacki (sprawdzone).
              dlaczego tak?:> uwazam, ze mycha powinna miec tylko i
              wylacznie 3 przyciski, powyzej zgadzam sie, uzywanie mija
              sie z sensem, ale ponizej trzeba siegac po klawiature co
              nie zawsze jest wygodne.. to tak jakbys mowil, ze
              klawiatura ma zbyt duzo przyciskow:)
              o ile czytasz slashdot.org to pewnie widziales nieziemski
              filmik z lat 60tych.. powiem tyle, mycha miala 2 przyciski:)
          • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 24.02.02, 19:49
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > mikolaj7 napisał(a):
            > > stray - powied zmi jaki pecet jest stabilniejszy? siec
            > u mnie w szkole
            > > zawiesza sie codziennie. kolejne dyski nie daja sie
            > odczytac, to sie psuje,
            > > tamto sie psuje, a komputery sa nowiutenkie i wladowane
            > calosc duzo
            > > kasy.

            > wybacz, pcety sa stabilniejsze.. system sie nie wali od
            > odpalenia real playera,

            odpalam ostatnio czesto bez zadnych problemow. dalej
            twierdze, ze masz stary system albo sprzet. moze malo
            pamieci?


            wylogowania z novella nie konczy
            > sie zwisem systemu (ten malutki resecik sie jednak
            > przydaje:)

            ten maly resecik, czyli co? takie cos, co resetuje z miejsca
            komp jest tez i przy makach.

            .. brrr slyszales o journaling file system? po
            > padzie systemu na takim dysku ponowne 'sprawdzanie' dysku
            > trwa okolo 3ch sekund i jest ok.. wogole start maca jest
            > przerazajaco dlugi, to juz start windowsa jest o niebo
            > szybszy.. brrr!:)

            moze to jest i prawda. ale zalezy to tylko i wylacznie od
            ilosci zainstalowanych rozszerzen na macu. czyli im dluzej
            sie laduje tym lepiej dla uzytkownika.


            > > jak mam ta watpliwa
            > > jestes nienormalny. jak masz mac os 7 to sie nie dziw,
            > ze sie psuje. no
            > dziekuje za ocene mojego stanu psychicznego:)))

            sorry.


            szczerze,
            > to siadam przy macu jak juz nie mam innego wyjscia.. gdy
            > pracownia wydzialowa zamknieta (a tam sa same suny i
            > x-terminale.. uwierz, ze nic nie pada), a mi sie nie chce
            > lazic kilka budynkow dalej do jakiejs pcetowej

            > > dalej, popracuj na systemach windowsa z okresu
            > powstania Twojej wersji
            > > mac os. ciekawe czy bedzie roznica? kiedys bylismy z
            > klasa na agh i tam
            > > byly tez maci - z systemem 7, czy 8, wywolaly smiech. a
            > nikt nie pomysli, ze
            > > to sa systemu sprzed paru lat.

            > wybacz, hmm ty jestes specem, ty wiesz na jakim osie
            > pracuja power maci g4, wydaje mi sie, ze to jakies 9.xx,

            g4 to najnowsze. nawet ja mam g3... naprawde masz tam
            g4?! a wiec - g4 to procesor i to bijacy na glowe wszystkie
            inne pecetowe. dawno juz o tym pisano w wielu gazetach,
            poza tym wyobraz sobie, ze na tym, co ma procesor g4 (a
            nawet g3) bez problemu mozna zainstalowac system X, wiec
            piszac, ze X jest suer, a to, co masz to shit popelniasz duzy
            blad.


            > ale nigdy nie lapalem macowych numerkow.. wiesz,
            > szczerze, to mac os, poza ladnym wygladm nie daje oferuje
            > nic ciekawego.. wygoda uzytkowania sprowadza sie do
            > roznych debilizmow.. brak jakiejkolwiek konsoli tekstowej
            > jest dla mnie praktycznie nie do przezycia (os x ma chyba
            > cos takiego, toc to praktycznie unix z ladnymi
            > ikonkami)..

            ale przeciez mozesz sobie sprawic programy, dzieki ktorym
            mac udaje unixa, czy peceta, tego jest pelno.


            gdy jest otwartych wiecej okienek, to na
            > ekranie panuje totalny chaos.. nie mozna sie polapac co
            > jest pod czym, a co nad czym..

            i tu nie masz racji. juz co najmniej od systemu 9.1 masz
            liste programow pod ikonka w prawym gornym rogu ekranu.
            widzisz ja? jesli najedziesz na nia mysza i pociagniesz na
            srodek wyskoczy Ci panel, ze wszystkimi otawrtymi
            aplikacjami, taki jak mniej wiecej jest na pececie. ponadto
            od systemu 9.1 (moze we wczesniejszych tez bylo) masz,
            siedzac w finderze, a nie w innych aplikacjach (chociaz one
            tez maja takie opcje zazwyczaj), na gorze w menu napis
            'window'. jesli tam nacisniesz pokaze Ci sie lista wszystki
            otwartych aktualnie w finderze okien. nie programow, od
            tego jest to, co opisalem wyzej.


            brr, brakuje windzianego
            > taskbara jak cholera..

            a widzisz. jednak sa takie, a Ty o nich niewiedziales :)))


            brakuje normalnej myszki by te
            > okienka sensownie przelaczac..

            tu bardzo sensownie odpowiedzial jak i chwala mu za to. a
            poza tym, czy nie masz wrazenia, ze na pecetach myszka
            lata jak pojebana (sorry za slowo) na wszystkie strony,
            podczas gdy Ty usilnie probujesz trafic sobie w krzyzyk
            zamykajacy okno? lata, trzesie ita dalej. a na macu myszka
            jest stabilna. tam gdzie ja przesuniesz tam pojedzie. moze
            to jest kwetsia czyszczenia jej wnetrza, ale z drugiej
            strony juz paru moich znajomych zwrocilo na to uwage.


            brakuje wirtualnych
            > pulpitow by na jedynym odpalic przegladarke, na innym
            > klienta ssh (unixowy terminal to calkiem mile
            > zastosowanie macow:) czy inne bzdury...

            jakich pulpitow? przeciez jak mozesz schowac aplikacje,
            ktore sa Ci w tej chwili niepotrzebne, a nie chcesz ich
            wylaczac. a zreszta jak Ci brak systemu tekstowego to
            zawsze mozesz sie podlaczyc do serwera szkoly. ja tak
            robie jak mi sie nudzi czasem :)))


            > > a dwa klawisze w czym lepsze? ze jeden robi co innego i
            > ciagle sie pieprza?
            > 2 i koniecznie rolka!.. np w przegladarce zycie bez rolki
            > jest fatalne..

            haha i na to tez jest sposob w macach. w Netscapie zamiast
            rolki uzywasz strzalek gora - dol, tylko, zeby w tym czasie
            nie bylo wlaczone edytowanie adresu url w pasku
            przegladarki.


            srodkowy przycisk moze otwierac linki w
            > nowym tabie (jejc, jak to po polsku:) zamiast w nowym
            > okienku.. w edytorze tekstu zaznaczasz cos, i znowy
            > srodkowym wklejasz w innym okienku.. zastosowan sa
            > miliony..zreszta, takie myszki mozna tez kupic do maca i
            > skoro system potrafi je obsluzyc to tylko dziwi, ze
            > firmowe maja tylko jeden przycisk..

            tyle, ze zamiast tak kombinwac z kilkoma przyciskami
            wiecej operujesz klawiatura. kopiujesz tekst [command] + C
            i otwierasz nowe okno [command] + n, a potem [command] +
            n, zadnej prawie roznicy, bo, c, v i n sa obok siebie :)))

            • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.02.02, 02:19
              mikolaj7 napisał(a):
              > odpalam ostatnio czesto bez zadnych problemow. dalej
              > twierdze, ze masz stary system albo sprzet. moze malo
              > pamieci?
              bardzo mozliwe.. rozumiesz, ze to nie moj komputer
              ktorego uzywam, ale komputery uczelniane, a te to nie
              zawsze sa w stanie idealnym.. ale co dziwne rozne pady
              roznych programow mialem na roznych maszynach (ten sam
              typ jednak), wiec albo admin jest lekko leniwy, albo ten
              system idealnym nie jest..
              zreszta kazdy system sie potrafi wylozyc, ale zawsze
              uwazam, ze w zadnym wypadku wywalajaca sie aplikacja nie
              powinna rozlozyc calego systemu, to jest po prostu
              niedopuszczalne.. jako uzytkownik linuxa moze jestem moze
              na to szczegolnie wyczulony.. ale co mnie zachecilo do
              napisania pierwszego posta, byl komentarz o stabilnosci
              macow, ba! jezeli ta stabilnosc porownasz do stabilnosci
              roznorakich 'domowych' windowsow to sie zgodze, ale do
              stabilnosci znanej uzytkownikom windows to klasycznym
              macom daleko. zreszta nie przekonuje mnie to co piszesz.
              wiek sprzetu nie ma nic do znaczenia, czy to znaczy, ze 3
              lata temu sprzet sie wieszal mniej niz teraz? to tak samo
              powiesz, ze dos byl mniej stabilny od windows..
              > i tu nie masz racji. juz co najmniej od systemu 9.1 masz
              > liste programow pod ikonka w prawym gornym rogu ekranu.
              > widzisz ja? jesli najedziesz na nia mysza i pociagniesz na
              > srodek wyskoczy Ci panel, ze wszystkimi otawrtymi
              > aplikacjami, taki jak mniej wiecej jest na pececie.
              ponadto
              > od systemu 9.1 (moze we wczesniejszych tez bylo) masz,
              > siedzac w finderze, a nie w innych aplikacjach (chociaz
              one
              > tez maja takie opcje zazwyczaj), na gorze w menu napis
              > 'window'. jesli tam nacisniesz pokaze Ci sie lista
              wszystki
              > otwartych aktualnie w finderze okien. nie programow, od
              > tego jest to, co opisalem wyzej.
              na pewno sprawdze juz we wtorek.. specjalnie rano przejde
              sie przed zajeciami posiedziec na macu:) napisze jak bylo!
              > jakich pulpitow? przeciez jak mozesz schowac aplikacje,
              > ktore sa Ci w tej chwili niepotrzebne, a nie chcesz ich
              virtual desktop.. mozesz uruchomic kilka takich, na
              kazdym masz standardowe panele, rozmieszczenie ikonek,
              ale mozesz uruchamiac rozne programy w roznych miejscach
              i latwo przelaczac sie pomiedzy nimi.. bardzo wygodne..
              znane z przerozniastych linuxowych windows managerow..
              moze to jest, ale nie potrafie znalesc:)

              co do power pc motoroli.. no coz, sam dobrze wiesz, ze
              swiatem nie rzadzi to co dobre, tylko to co tanie i latwo
              dostepne.. mysle, ze gdyby jakas firma sprzedawala masowo
              plyty glowne i do tego procesory ppc, to wiele osob by
              kupilo to chociazby dla przekory by korzystac z innej
              architektury niz x86.. ale wydawanie ~3000$ na porzadego
              maca, by zaistalowac na nim powiedzmy linuxa obok
              mac-osa, podczas gdy mozna kupic sprzet o podobnej
              wydajnosci za 1/3 ceny raczej mija sie z celem..

              zeby bylo jasne.. mowie o sobie, przecietynym
              uzytkowniku, ktory siedzi na sieci, grzebie w c/javie i
              robi inne pierdoly, a nie o profesjonaliscie ktory
              zarabia na dtp czy muzyce
              • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 25.02.02, 23:47
                Gość portalu: kell napisał(a):

                > mikolaj7 napisał(a):
                > > odpalam ostatnio czesto bez zadnych problemow. dalej
                > > twierdze, ze masz stary system albo sprzet. moze malo
                > > pamieci?
                > bardzo mozliwe.. rozumiesz, ze to nie moj komputer
                > ktorego uzywam, ale komputery uczelniane, a te to nie
                > zawsze sa w stanie idealnym.. ale co dziwne rozne pady
                > roznych programow mialem na roznych maszynach (ten sam
                > typ jednak), wiec albo admin jest lekko leniwy, albo ten
                > system idealnym nie jest..
                > zreszta kazdy system sie potrafi wylozyc, ale zawsze
                > uwazam, ze w zadnym wypadku wywalajaca sie aplikacja nie
                > powinna rozlozyc calego systemu, to jest po prostu
                > niedopuszczalne.. jako uzytkownik linuxa moze jestem moze
                > na to szczegolnie wyczulony.. ale co mnie zachecilo do
                > napisania pierwszego posta, byl komentarz o stabilnosci
                > macow, ba! jezeli ta stabilnosc porownasz do stabilnosci
                > roznorakich 'domowych' windowsow to sie zgodze, ale do
                > stabilnosci znanej uzytkownikom windows to klasycznym
                > macom daleko. zreszta nie przekonuje mnie to co piszesz.
                > wiek sprzetu nie ma nic do znaczenia, czy to znaczy, ze 3
                > lata temu sprzet sie wieszal mniej niz teraz? to tak samo
                > powiesz, ze dos byl mniej stabilny od windows..
                > > i tu nie masz racji. juz co najmniej od systemu 9.1 masz
                > > liste programow pod ikonka w prawym gornym rogu ekranu.
                > > widzisz ja? jesli najedziesz na nia mysza i pociagniesz na
                > > srodek wyskoczy Ci panel, ze wszystkimi otawrtymi
                > > aplikacjami, taki jak mniej wiecej jest na pececie.
                > ponadto
                > > od systemu 9.1 (moze we wczesniejszych tez bylo) masz,
                > > siedzac w finderze, a nie w innych aplikacjach (chociaz
                > one
                > > tez maja takie opcje zazwyczaj), na gorze w menu napis
                > > 'window'. jesli tam nacisniesz pokaze Ci sie lista
                > wszystki
                > > otwartych aktualnie w finderze okien. nie programow, od
                > > tego jest to, co opisalem wyzej.
                > na pewno sprawdze juz we wtorek.. specjalnie rano przejde
                > sie przed zajeciami posiedziec na macu:) napisze jak bylo!
                > > jakich pulpitow? przeciez jak mozesz schowac aplikacje,
                > > ktore sa Ci w tej chwili niepotrzebne, a nie chcesz ich
                > virtual desktop.. mozesz uruchomic kilka takich, na
                > kazdym masz standardowe panele, rozmieszczenie ikonek,
                > ale mozesz uruchamiac rozne programy w roznych miejscach
                > i latwo przelaczac sie pomiedzy nimi.. bardzo wygodne..
                > znane z przerozniastych linuxowych windows managerow..
                > moze to jest, ale nie potrafie znalesc:)
                >
                > co do power pc motoroli.. no coz, sam dobrze wiesz, ze
                > swiatem nie rzadzi to co dobre, tylko to co tanie i latwo
                > dostepne.. mysle, ze gdyby jakas firma sprzedawala masowo
                > plyty glowne i do tego procesory ppc, to wiele osob by
                > kupilo to chociazby dla przekory by korzystac z innej
                > architektury niz x86.. ale wydawanie ~3000$ na porzadego
                > maca, by zaistalowac na nim powiedzmy linuxa obok
                > mac-osa, podczas gdy mozna kupic sprzet o podobnej
                > wydajnosci za 1/3 ceny raczej mija sie z celem..
                >
                > zeby bylo jasne.. mowie o sobie, przecietynym
                > uzytkowniku, ktory siedzi na sieci, grzebie w c/javie i
                > robi inne pierdoly, a nie o profesjonaliscie ktory
                > zarabia na dtp czy muzyce

                hmm generalnie mysle, ze Twoje negatywne odczucia
                wzgledem maca moga byc spowodowane zaniedbaniem
                tychze na uczelni. w szkole nigdy nie dba sie o tae rzeczy.
                nawet jesl ktos sie stara to mnogosc uzytkownikow
                doprowadza do rozych dziwnych rzeczy. mysle, ze gdybys
                mialsowjego maca i dbalbys o niego nie moglbys narzekac.
                inna sprawa to taka, ze na sieciach (szkolnych,
                uczelnianych) lepiej sprawdza sie windows, maci to kompy
                domowe/dla profesjonalistow, a nie do obslugi sieci
                szkolnej. takie jest moje zdanie przynajmniej.
                • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.02.02, 03:47
                  mikolaj7 napisał(a):
                  > hmm generalnie mysle, ze Twoje negatywne odczucia
                  > wzgledem maca moga byc spowodowane zaniedbaniem
                  > tychze na uczelni. w szkole nigdy nie dba sie o tae rzeczy.
                  bardzo mozliwe. bardziej mozliwe jest to, ze jestem
                  przezwyczajony do tego co uzywam teraz, a bardzo cenie
                  sobie mozliwosc skonfigurowania systemu pod swoje
                  potrzeby. dlatego tez gdy tylko moge to unikam windows
                  jak ognia.
                  > nawet jesl ktos sie stara to mnogosc uzytkownikow
                  > doprowadza do rozych dziwnych rzeczy. mysle, ze gdybys
                  > mialsowjego maca i dbalbys o niego nie moglbys narzekac.
                  > inna sprawa to taka, ze na sieciach (szkolnych,
                  > uczelnianych) lepiej sprawdza sie windows, maci to kompy
                  > domowe/dla profesjonalistow, a nie do obslugi sieci
                  > szkolnej. takie jest moje zdanie przynajmniej.
                  pewnie dlatego ogolnodostepne komputery powinny dzialac
                  na jakims unixie, ktory sie do tego najbardziej nadaje..
                  nie ma sytuacji znanej z windows, ze komputer sobie wisi
                  i by cokolwiek z nim zrobic trzeba go znalesc i 'recznie'
                  zresetowac..
                  mysle jednak, ze nie bedzie ze mnie kolejnego fana macow.
                  juz kiedys uzywalem amiga os-a, ktory praktycznie bazowal
                  na starszyc systemach twojego ukochanego komputera;
                  pozostane przy linuxie, bo za bardzo kocham wolnosc i
                  mozliwosc dostosowania systemu do wlasnych potrzeb,
                  wlacznie z dokladnym zachowaniem okienek, myszki itd itp,
                  a nie tych jedynych i wlasciwych ustawien.. co nie
                  znaczy, ze neguje zastosowania macow. tak jak
                  powiedziales, maci sa doskonalymi komputerami dla
                  poczatkujacych (pewnie nie trzeba ciagle reinstalowac
                  systemu, tak jak to uzytkownicy windows musza robic), nic
                  az tak bardzo sie nie sypie, a i napisales o edukacji..
                  prawda. wszystkie podreczniki do ktorych dolaczony jest
                  cd ma wersje programow dla maca..
                  wiec szkoda tylko, ze w polskich szkolach nie ma macow
                  zamiast komputerow z windows,.. pewnie niektorym by to
                  wyszlo tylko na zdrowie, a tak edukuje sie cale tabuny
                  bezmyslnych 'uzytkownikow' worda..
                  • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 26.02.02, 21:11
                    Gość portalu: kell napisał(a):

                    > mikolaj7 napisał(a):
                    > > hmm generalnie mysle, ze Twoje negatywne odczucia
                    > > wzgledem maca moga byc spowodowane zaniedbaniem
                    > > tychze na uczelni. w szkole nigdy nie dba sie o tae rzeczy.
                    > bardzo mozliwe. bardziej mozliwe jest to, ze jestem
                    > przezwyczajony do tego co uzywam teraz, a bardzo cenie
                    > sobie mozliwosc skonfigurowania systemu pod swoje
                    > potrzeby. dlatego tez gdy tylko moge to unikam windows
                    > jak ognia.
                    > > nawet jesl ktos sie stara to mnogosc uzytkownikow
                    > > doprowadza do rozych dziwnych rzeczy. mysle, ze gdybys
                    > > mialsowjego maca i dbalbys o niego nie moglbys narzekac.
                    > > inna sprawa to taka, ze na sieciach (szkolnych,
                    > > uczelnianych) lepiej sprawdza sie windows, maci to kompy
                    > > domowe/dla profesjonalistow, a nie do obslugi sieci
                    > > szkolnej. takie jest moje zdanie przynajmniej.
                    > pewnie dlatego ogolnodostepne komputery powinny dzialac
                    > na jakims unixie, ktory sie do tego najbardziej nadaje..
                    > nie ma sytuacji znanej z windows, ze komputer sobie wisi
                    > i by cokolwiek z nim zrobic trzeba go znalesc i 'recznie'
                    > zresetowac..
                    > mysle jednak, ze nie bedzie ze mnie kolejnego fana macow.
                    > juz kiedys uzywalem amiga os-a, ktory praktycznie bazowal
                    > na starszyc systemach twojego ukochanego komputera;
                    > pozostane przy linuxie, bo za bardzo kocham wolnosc i
                    > mozliwosc dostosowania systemu do wlasnych potrzeb,
                    > wlacznie z dokladnym zachowaniem okienek, myszki itd itp,
                    > a nie tych jedynych i wlasciwych ustawien.. co nie
                    > znaczy, ze neguje zastosowania macow. tak jak
                    > powiedziales, maci sa doskonalymi komputerami dla
                    > poczatkujacych (pewnie nie trzeba ciagle reinstalowac
                    > systemu, tak jak to uzytkownicy windows musza robic), nic
                    > az tak bardzo sie nie sypie, a i napisales o edukacji..
                    > prawda. wszystkie podreczniki do ktorych dolaczony jest
                    > cd ma wersje programow dla maca..
                    > wiec szkoda tylko, ze w polskich szkolach nie ma macow
                    > zamiast komputerow z windows,.. pewnie niektorym by to
                    > wyszlo tylko na zdrowie, a tak edukuje sie cale tabuny
                    > bezmyslnych 'uzytkownikow' worda..

                    wlasciwie to zgadzam sie w 100% i jestem zaskoczony, ze
                    nie-makowiec potrafil sie wypowiedziec tak...
                    tolernacyjnie tak, to chyba dobre slowo :))) ale w sumie
                    maca mozesz dowolnie odstosowywac do swoich potrzeb,
                    tylko te fukncje nie sa na 'wierzchu', trzeba sie spytac albo
                    sammeu wpasc przez przypadek.
          • Gość: mtq Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.02, 21:46
            Drogi Kell, nie bede odpowiadal na Twój niezwykle dlugi list bo Mikolaj7 i Jak zrobili to świetnie, ale
            powiem Ci jedno: zanim zaczniesz krytykować, sprawdź czy masz rację. Z Twojego listu wynika, że parę
            razy siedziałeś przy Macu i już Ci się nie podoba. A może coś byś poczytał? A może coś byś potestował,
            poszukał zalet systemu? Tyle narzekasz, ale jak widzisz na wszystko jest w Macu rada, tylko trzeba
            pomyśleć. Zatem usiądź jeszcze raz przy Macintoshu i spróbuj z niego skorzystać jak ze zwykłego PCta.
            A jak masz kłopot to pod menu Help znajdziesz wszystko.

            ps. i zastanów się, czy 2gi przycisk i rolka w myszce, wirtualne pulpity, pasek stanu i inne "bajery" są
            potrzebne
            pozdrawiam
            mtq
            • Gość: Doki Re: apel (Mac i nie tylko) IP: 62.235.197.* 24.02.02, 22:15
              Gość portalu: mtq napisał(a):


              > ps. i zastanów się, czy 2gi przycisk i rolka w myszce,
              wirtualne pulpity, pasek
              > stanu i inne "bajery" są
              > potrzebne
              > pozdrawiam
              > mtq

              Hmmm, a juz sie zastanawialem nad zakupem iBooka, a potem
              moze i iMaca. Ale bez rolki... Powaznie, to chyba
              najlepsza rzecz wymyslona na styku czlowieka i maszyny od
              czasu myszy. Mam mysz z dwiema rolkami i bardzo sobie
              chwale. W Linuxie mam 4 wirtualne pulpity i bardzo sobie
              chwale. Oczywiscie, mozna bez tego sie obejsc, ale mam
              zwyczaj przegladac internet w pozycji pollezacej i nie
              chce mi sie ciagle siegac do klawiatury. Wiem, istnieja
              klawiatury bezprzewodowe, ale sa dosc drogie i zajmuja
              wiecej miejsca niz mysz czy trackball.

              Jednoprzyciskowa mysz to minus dla ergonomii, skadinad
              znakomitej, maca.
              • Gość: jak Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.kielnet.net 25.02.02, 10:15
                > Jednoprzyciskowa mysz to minus dla ergonomii, skadinad
                > znakomitej, maca.

                I z tym bym sie nie zgodzil.
                Przyciskanie myszy dwoma palcami (mikroruchy) doprowadza z czasem do
                bolesnych objawow w ramieniu. Objawy te przechodza w myszy z jednym
                przyciskiem, ktora to mozna naciskac cala reka.
                Tak wiec z ta ergonomia bywa roznie :-))
                • Gość: Doki Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.turboline.skynet.be 25.02.02, 12:39
                  Jakie mikroruchy? w mysz mozna tez walnac palcem z
                  gory, tak dla rozruszania reki... Chodzi o koniecznosc
                  podwojnego kliku i trzymania wcisnietego przycisku
                  myszy. Ten problem mozna obejsc rolka lub
                  konfigurowalnymi dodatkowymi przyciskami.
                  Mam nadzieje, ze jest jakas emulacja dla normalnej
                  wieloprzyciskowej myszy USB dla Maca.
                  • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 25.02.02, 23:51
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > Jakie mikroruchy? w mysz mozna tez walnac palcem z
                    > gory, tak dla rozruszania reki... Chodzi o koniecznosc
                    > podwojnego kliku i trzymania wcisnietego przycisku
                    > myszy. Ten problem mozna obejsc rolka lub
                    > konfigurowalnymi dodatkowymi przyciskami.
                    > Mam nadzieje, ze jest jakas emulacja dla normalnej
                    > wieloprzyciskowej myszy USB dla Maca.

                    wg. mnie mozesz sobie podpiac dwa przyciski, ale po co?
                    przeciez i tak system obsluguje tylko jeden. a z rolka
                    poprobuj. ja jeszcze nie slyszalem o takim laczeniu, ale
                    moze jak dopniesz mysz z rolka do maca bedzie wszystko
                    dzialac jak na pc? (bo drugi klawisz na 99% nie zadziala w
                    ogole)
              • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 25.02.02, 23:52
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                > Gość portalu: mtq napisał(a):
                >
                >
                > > ps. i zastanów się, czy 2gi przycisk i rolka w myszce,
                > wirtualne pulpity, pasek
                > > stanu i inne "bajery" są
                > > potrzebne
                > > pozdrawiam
                > > mtq
                >
                > Hmmm, a juz sie zastanawialem nad zakupem iBooka, a potem
                > moze i iMaca. Ale bez rolki...

                jak Ty chcesz miec przy laptopie rolke? przeciez w ogole nie
                ma myszki.

                btw. polecam iMaca - ja mam i jestem zadowolony bardzo i
                mtq tez ma i tez jest bardzo zadowolony :-))))

                • Gość: Doki Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.turboline.skynet.be 26.02.02, 21:35
                  mikolaj7 napisał(a):


                  > jak Ty chcesz miec przy laptopie rolke? przeciez w
                  ogole nie
                  > ma myszki.
                  >
                  > btw. polecam iMaca - ja mam i jestem zadowolony bardzo i
                  > mtq tez ma i tez jest bardzo zadowolony :-))))
                  >

                  Nie wiem jak Ty, ale u mnie pierwsza rzecza
                  przygotowujaca jakikolwiek laptop do pracy jest podpiecie
                  myszy, najlepiej optycznej, bo moze jezdzic po byle czym.
                  Touchpad jest zawsze niewygodny i malo precyzyjny, nic
                  dziwnego zwazywszy na rozmiary, "lechtaczka", czyli
                  trackpoint, jak w IBMach, jest lepsza, ale to nadal nie to.
                  O zakupie iBooka zadecyduje ilosc dolaczonego software'u.
                  • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 04.03.02, 19:09
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > mikolaj7 napisał(a):
                    >
                    >
                    > > jak Ty chcesz miec przy laptopie rolke? przeciez w
                    > ogole nie
                    > > ma myszki.
                    > >
                    > > btw. polecam iMaca - ja mam i jestem zadowolony bardzo i
                    > > mtq tez ma i tez jest bardzo zadowolony :-))))
                    > >
                    >
                    > Nie wiem jak Ty, ale u mnie pierwsza rzecza
                    > przygotowujaca jakikolwiek laptop do pracy jest podpiecie
                    > myszy, najlepiej optycznej, bo moze jezdzic po byle czym.
                    > Touchpad jest zawsze niewygodny i malo precyzyjny, nic
                    > dziwnego zwazywszy na rozmiary, "lechtaczka", czyli
                    > trackpoint, jak w IBMach, jest lepsza, ale to nadal nie to.
                    > O zakupie iBooka zadecyduje ilosc dolaczonego software'u.

                    no fakt, myszke mozna podpiac, ale to indywidualne i chyba
                    raczej rzadkie upodobania... ale kupuj ibooka, nie
                    pozalujesz, naprawde :-)))
                    • Gość: Doki Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.turboline.skynet.be 07.03.02, 15:49
                      Za pozno... jednak zamowilem Inspirona w Dellu.
            • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.02.02, 01:58
              > ps. i zastanów się, czy 2gi przycisk i rolka w myszce,
              wirtualne pulpity, pasek
              > stanu i inne "bajery" są
              > potrzebne
              jezeli mowimy o nowoczesnym systemie graficznym to sa
              niezbedne.. tak samo niezbedne jak jest potrzebna mi
              tekstowa konsola, a tego mac nie oferuje.. jedyne co
              oferure to cos posredniego co nie zadowala ani
              zwolennikow cli, ani gui


              • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 25.02.02, 23:53
                Gość portalu: kell napisał(a):

                > > ps. i zastanów się, czy 2gi przycisk i rolka w myszce,
                > wirtualne pulpity, pasek
                > > stanu i inne "bajery" są
                > > potrzebne
                > jezeli mowimy o nowoczesnym systemie graficznym to sa
                > niezbedne.. tak samo niezbedne jak jest potrzebna mi
                > tekstowa konsola, a tego mac nie oferuje.. jedyne co
                > oferure to cos posredniego co nie zadowala ani
                > zwolennikow cli, ani gui
                >
                >

                chyba obcielo troche posta...
              • Gość: makryba Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.u.mcnet.pl 05.03.02, 17:14

                > niezbedne.. tak samo niezbedne jak jest potrzebna mi
                > tekstowa konsola, a tego mac nie oferuje..

                zdaje się że nowy OS X (oparty na jądrze BSD) ma również konsolę.
                i możliwośc skompilowania wszystkich programów z platform *NIX, oczywiście text
                mode
    • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.03.02, 05:39
      wracajac do dyskusji, to znalazlem swietny tekst na
      sieci. polecam wszystkim fanatycom macow
      www.eblong.com/zarf/osx-log.html
      bylo pisane przez kogos kochajacego ten komputer, wiec
      nikt nie powinien zarzucac stronniczosci, no moze
      jedynie sentymentalizm
      goraco polecam, fajne czytadlo
      • Gość: mtq Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 14:29
        moglbys to obiektywnie strescic?
        • Gość: kell Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.03.02, 21:33
          tak krotko, to autor narzeka na idiotycznosc rozwiazan
          w osX, mimo, ze jest wiele fajnych elementow, to co mu
          sie nie podoba to zbyt wiele ikonek, graficznych
          bajerow, czesto utrudniajacych i spowialniajacych
          wydajna prace. poza tym pokazuje, ze w kilku miejscach
          system jest troche nielogiczny i niby oczywiste
          rozwiazanie jest czesto trudne do odgadniecia. ale
          wedlug mnie, to jest to tak po trochu, ze on stawia os9
          za ideal wygody i juz sam fakt, ze osX jest inny jest
          duzym minusem. ale dosyc celnie wytyka bledy i idiotyzmy..
          moze jakas ktos z jakiejs polskiej macowej www
          przetlumaczylby ten art.? wg mnie warto
          • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 02.03.02, 21:50
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > tak krotko, to autor narzeka na idiotycznosc rozwiazan
            > w osX, mimo, ze jest wiele fajnych elementow, to co mu
            > sie nie podoba to zbyt wiele ikonek, graficznych
            > bajerow, czesto utrudniajacych i spowialniajacych
            > wydajna prace. poza tym pokazuje, ze w kilku miejscach
            > system jest troche nielogiczny i niby oczywiste
            > rozwiazanie jest czesto trudne do odgadniecia. ale
            > wedlug mnie, to jest to tak po trochu, ze on stawia os9
            > za ideal wygody i juz sam fakt, ze osX jest inny jest
            > duzym minusem. ale dosyc celnie wytyka bledy i idiotyzmy..
            > moze jakas ktos z jakiejs polskiej macowej www
            > przetlumaczylby ten art.? wg mnie warto

            hmm... no bo os 9 jest wygodny, w sumie... a do X ja dalej
            nie jestem przekonany, dobrze mi tak, jak jest. jak bede
            mial czas to sobie poczytam ten tekst...
            • Gość: mtq Re: apel (Mac i nie tylko) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.03.02, 18:01
              Moze po prostu os9 jest wygodny w tym, ze jest ze wszystkim kompatybilny, a nie jak x, na ktorego na
              razie chodzi niewiele powaznych programow. x musi dojrzec - to bardzo swieza sprawa, na pewno jest
              kilka bledow ale przypadkowych - nie tak jak w pc, gdzie sprzedaje sie wadliwe systemy (specjalnie) a
              potem uzytkownik nie ma wyjscia i musi kupic porawke ktora wcale nie jest taka tania. zobaczycie, ze
              za pare lat (!) windowsik nie bedzie mial wyjscia i bedzie musial upodobnic sie do x-a, ktory bedzie
              swiecil tryumfy jako pionier w przyjaznych systemach (analogicznie jak przy pierwszym systemie
              graficznym - na macu oczywiscie).
              • mikolaj7 Re: apel (Mac i nie tylko) 04.03.02, 19:10
                Gość portalu: mtq napisał(a):

                > Moze po prostu os9 jest wygodny w tym, ze jest ze wszystkim kompatybilny, a nie
                > jak x, na ktorego na
                > razie chodzi niewiele powaznych programow. x musi dojrzec - to bardzo swieza sp
                > rawa, na pewno jest
                > kilka bledow ale przypadkowych - nie tak jak w pc, gdzie sprzedaje sie wadliwe
                > systemy (specjalnie) a
                > potem uzytkownik nie ma wyjscia i musi kupic porawke ktora wcale nie jest taka
                > tania. zobaczycie, ze
                > za pare lat (!) windowsik nie bedzie mial wyjscia i bedzie musial upodobnic sie
                > do x-a, ktory bedzie
                > swiecil tryumfy jako pionier w przyjaznych systemach (analogicznie jak przy pie
                > rwszym systemie
                > graficznym - na macu oczywiscie).

                o ile apple znowu nie odda windowsowi rynku, tak jak przy
                systemie graficznym - byli kilka lat przed pecetami z
                technologia i to zaprzepascili :-(((( a ta teraz wszyscy
                robiliby na macach.
              • Gość: makowiec Re: apel (Mac i nie tylko) IP: 194.203.162.* 04.03.02, 19:24
                Gość portalu: mtq napisał(a):

                > Moze po prostu os9 jest wygodny w tym, ze jest ze
                > wszystkim kompatybilny, a nie jak x, na ktorego na
                > razie chodzi niewiele powaznych programow.

                to wlasnie chyba jest podstawowa wada Windowsa? Nowe
                wersje nie sa pisane od podstaw, a dokladane na stare. I
                czy nie stad takie wymagania sprzetowe WinXP jak rowniez
                problemy niestabilnosci PCtow?
    • Gość: mtq Gdzie jest JAK??? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 16:55
      GDZIE zniknal JAK??? Ktos wie?
      • Gość: jak Re: Do mtq IP: *.kielnet.net 07.03.02, 15:08
        mac mi padl ( dla uciechy pecetowiczow)
        jest w Holandii w naprawie, chyba plyta glowna.
        Za tydzien dostane go spowrotem :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka