Gość: psi
IP: *.acn.waw.pl
08.10.04, 17:33
Pytanie:
Stoi sobie serwerek. Nikt go nie ruszal. Pewnego dnia przestal pozwalac
cokolwiek wpisac z klawiatury. Niby klawiatura dziala (CapsLocki
dzialaja), ale nic nie mozna wpisac w login. Zdalnie moge sie telnentnac,
ale z miejsca nie. Ani sukinkota zrestartowac (zdalnie nie reaguje na
shutdown) ani ruszyc z miejsca.
Odpowiedz:
Piekna historia. Chwyta za serce, nie pozostawia czytelnika obojetnym.
Przedstawiono tu los samotnego admina-amatora wetknietego miedzy tryby
bezdusznej maszyny. Podmiot jest rozdarty wewnetrznie, miota sie pomiedzy
smutna koniecznoscia, a utracona miloscia. W pierwszych zdaniach autor
buduje atmosfere sielankowego spokoju przepelniajacego serwerownie. Serwer
pozostawiony sam sobie wykonuje swoje zadania ku uciesze okolicznej
ludnosci. Dalsza czesc wiaze sie ze stopniowym wzrostem napiecia. Autor po
mistrzowsku buduje atmosfere grozy. Z pozoru zwyczajna sytuacjaprzeradza
sie w heroiczny bój skazanego na tragiczna kleske czlowieka ze zlowieszcza
maszyna. Mrozace krew w zylach, bogate w ekspresji slowa Mistrza powoduja,
iz kazdy sympatyzuje sie z Bohaterem. Razem z nim odczuwamy frustracje,
nadzieje, porazke. Czytelnik rzucany jest przez spontaniczne zwroty akcji;
gdy juz jest pewien sukcesu po zatelnetowaniu, brutalna rzeczywistosc
rozwiewa wszelkie nadzieje.Pisarz nie boi sie uzywac odwaznych srodków
artystycznych by nazwac rzeczy po imieniu.
Serwer czy tez system to ,,sukinkot''