Dodaj do ulubionych

durne zabezpieczenia !

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.05, 17:51
posiałem (naprawde !) numer aktywujący do destinatora - program do nawigacji
GPS - ktoś kto zabezpieczał ten program zrobił dobrą robote - legalnie trudno
go obsługiwać - za każdym razem ten durny program życzy sobie żebym wpisywał
kod (przy instalacji map które dostałem razem z palmtopem) nie dość tego
musiałem 2 razy rejestrować (raz windows mobile,póżniej tą durną aplikacje)

do jasnej !#!@# to głupota do potęgi bo musze teraz szukac cracka do tego
durnego zabezpieczenia (10 minut szukania) żeby normalnie obsługiwac legalnie
nabyty program - normalnie się praktycznie NIE da

ciekawe co by było gdybym nie miał dostępu do sieci ! Zostałbym z jedną mapą
zainstalowaną na karcie i nie mógłbym wgrac map które są MOJĄ własnością bo
nie moge ich zarejestrowac

przy tym nie działające CD audio to nic - później ktoś się dziwi że piractwo
się szerzy - ale naprawde tego g**** nie da się zgodnie z prikazem producenta
uzywac
Obserwuj wątek
    • user0001 Tak, ale... 22.05.05, 20:43
      Owszem, zabezpieczenia są durne, wielu płyt CD-Audio nie odtworzyłbym w domu
      (jedny odtwarzacz mam w komputerze), gdy chcę uruchomić grę pod cedega,
      konieczne bywa instalowanie no-cd cracka, itd., itp.

      Pozostaje pytanie o alternatywę wobec upierdliwych zabezpieczeń:
      1. Wolne Oprogramowanie, czyli model w którym użytkownik otrzymuje bezpłatnie
      program, a płaci za wsparcie (istnieje ryzyko, że jeśli użytkownik ma dużo
      czasu, to obędzie się bez wsparcia).
      2. Digital Restrictins Management i komputer nad którym ja, jako użytkonik nie
      mam kontroli, to jednak może doprowadzić do sytuacji której wizję przedsawia
      R.M.S. www.gnu.org/philosophy/right-to-read.pl.html
      • Gość: dominik666 Re: Tak, ale... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.05, 10:18
        tak - jest tyle chaczyków w tym durnym prawie patentowo/licencyjnym że za
        czytanie ebook`a mozna trafić za kratki.

        W sumie to jest to niebezpieczne - jako że teraz wszyscy sobie to "olewamy" to
        trzeba pamiętać że razie potrzeby władze mają "paragraf" na każdego praktycznie.
        Ale wydaje mi się że to w końcu i tak się odbije na producentach software`u -
        nikt nie będzie chciał kupować czegoś za co może ewentualnie trafić za kratki.

        Z OS natomiast sprawa wygląda tak że ludzie robią to za darmo - w ramach pomocy
        bliźniemu,altruizmu...

        Co wiąże się z niedopracowaniem tego softu,nie można po prostu narzekać na to
        że nie jest on gotowy do pracy/nie spaełnia naszych oczekiwań bo twórca powie
        krótko - "dostałeś za darmo - jeśli chcesz żeby było lepiej,sam to zrób" i tu
        zaczyna się droga pod górke bo np. ja nie mam czasu na analize i
        poprawianie/dostosowywanie aplikacji pod moje potrzeby - on ma po prostu
        działać od razu,bezawaryjnie z jak najmniejszym moim wkładem czasu w nią.
        Prosty przykład - w niemczech nikt nie bawi sie w naprawe komputerów - to sie
        po prostu nie opłaca - 3 czy 4 godziny poświęcone na naprawe sprzętu wartego
        np. 100 euro jest nieopłacalne bo w tym samym czasie mógłbym zarobić 300 euro.
        tak samo jest z softem - poprawna konfiguracja desktopa/biurowego PC -
        zainstalowanie linux`a trwa po prostu dłużej od xp co dyskwalifikuje OS juz na
        starcie...
        • user0001 Re: Tak, ale... 23.05.05, 11:14
          > tak - jest tyle chaczyków w tym durnym prawie patentowo/licencyjnym

          A czego byś się spodziewał? Prawo tworzą prawnicy, z myślą o prawnikach (aby
          mieli zatrudnienie). Korporacje płacą za zapisy wygodne dla nich, a zwykły
          użytkownik jest w d..e bity.

          > Prosty przykład - w niemczech nikt nie bawi sie w naprawe komputerów - to sie
          > po prostu nie opłaca - 3 czy 4 godziny poświęcone na naprawe sprzętu wartego
          > np. 100 euro jest nieopłacalne bo w tym samym czasie mógłbym zarobić 300 euro.

          Prostszy przykład: w Polsce za te 100 euro, można przeżyć nawet 2 tygodnie.

          Skoro stać Ciebie na nowy sprzęt, to kupuj jabłuszka (proste i "bezobsługowe").
          Jeśli chcesz Open Source to nie narzekaj braki w funkcjonalności, jeśli chcesz
          oprogramowanie komercyjne to nie narzekaj na cenę i zabezpieczenia!

          > poprawna konfiguracja desktopa/biurowego PC -
          > zainstalowanie linux`a trwa po prostu dłużej od xp co dyskwalifikuje OS juz na
          > starcie...

          Widzę to odrobinę inaczej:
          dzielę użytkowników komputerów na 3 kategorie:
          - ci którzy dla których komputer to narzędzie, nie chcą wiedzieć jak ono działa,
          mają włożyć film i obejrzeć, napisać jakiś dokument, znaleść coś w sieci.
          - "klikacze grzebacze", chcą wiedzieć jak to działa, ale boją się wyjść poza
          GUI, oni zwykle grają i zajmują się OC
          - zaawansowani, dla których komputer to narzędzie, a którzy wiedzą jak to
          narzędzie działa jak z nim pracować (lub gdzie znaleść pomoc)

          Pierwsza grupa nigdy sama nie zainstaluje systemu, tacy płacą zaawansowanemu
          (lub klikaczowi jeśli źle trafią), aby zainstalował i skonfigurował system, albo
          kupują sprzęt Apple. Taki użytkownik nie poradzi sobie nawet z konfiguracją XP
          Dla takich użytkowników otwarte oprogramowanie jest równie dobre co komercyjne,
          ktoś przyjdzie, odczyni zaklęcia i będzie działać.

          Druga grupa skreśli otwarte oprogramowanie, gdyż nauczyła się już Windowsa i w
          tym środowisku czuje się bezpiecznie.

          Dla zaawansowanych komputer to narzędzie. Wspaniale gdy oprogramowanie samo
          instaluje się i nie wymaga konfiguracji, ale równie ważna jest możliwość
          zajrzenia pod maskę, gdy coś przestaje działać, choćby wyłaczenie autodetekcji
          niektórych urządzeń w trakcie instalacji systemu.

          Ja mam dość wiedzy i umiejętności aby zainstalować i skonfigurować GNU/Linuksa
          do zastosowań domowo biurowych, w czasie zbliżonym do potrzebnego na instalację
          i konfigurację w2k (nie piszę o instalacji gołego w2k, ale o systemie ze
          sterownikami, antywirusem, firewallem, pakietem biurowym, oprogramowaniem do
          odtwarzania filmów i muzyki).
          • Gość: dominik666 Re: Tak, ale... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 14:11
            user0001 napisał:


            > Skoro stać Ciebie na nowy sprzęt, to kupuj jabłuszka (proste
            i "bezobsługowe").
            > Jeśli chcesz Open Source to nie narzekaj braki w funkcjonalności, jeśli chcesz
            > oprogramowanie komercyjne to nie narzekaj na cenę i zabezpieczenia!

            no właśnie jeśli płace za software to jak najbardziej mam prawo narzekać na
            jego wady/zabezpieczenia

            jabłuszko .. raczej nie - za cene jabłuszka mam znacznie lepszego blaszaka

            tak jestem klikaczem :) z shell`a korzystam niechętnie - szczególnie jeśli
            musze korzystać z palmtopa - że "wychowałem się" na komputerach
            atari,schneider,486 itp.. gdzie o GUI nie było nawet mowy teraz nie mam ochoty
            na wpisywanie w tradycyjny sposób danych,trwa to dłużej ale w rzeczy samej
            efekt jest taki sam.

            > Dla takich użytkowników otwarte oprogramowanie jest równie dobre co
            komercyjne,ktoś przyjdzie, odczyni zaklęcia i będzie działać.

            zapomniałes dodać - i skasuje niemałą sumke,tak samo będzie jeśli coś w tym
            systemie "nawali"

            > Ja mam dość wiedzy i umiejętności aby zainstalować i skonfigurować GNU/Linuksa
            > do zastosowań domowo biurowych, w czasie zbliżonym do potrzebnego na
            instalację
            > i konfigurację w2k (nie piszę o instalacji gołego w2k, ale o systemie ze
            > sterownikami, antywirusem, firewallem, pakietem biurowym, oprogramowaniem do
            > odtwarzania filmów i muzyki).

            no napewno - ale weź pod uwage np. instalacje starego skanera,drukarki... Z
            takimi rzeczami są problemy bo wielu producentów nie ma sterowników do XP a co
            dopiero linux`a.Mi osobiście do dzisiaj nie udało się uruchomić karty
            satelitarnej pod mandrake - całe szczęście że można wklejać rozkazy do bash`a
            bo jak bym miał to wszystko wpisywać ręcznie to by mnie krew zalała :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka