kostas
18.08.02, 18:59
dzisiaj nabyłem brakujące części (w sporej części używane) i, pierwszy raz w
życiu, zacząłem składać kompa. spędziliśmy z kumplem ładne parę godzin męcząc
się z instrukcją od płyty i efekt jest... nie ma właściwie efektu, bo jak
włączamy prąd to procesor czasem działa, a czasem nie. oczywiście mogliśmy
coś nakopać (tak, to całkiem prawdopodobne), ale gdyby tak było to chyba
wcale by nie działał (?).
zasilacz chodzi, twardym kręci, stację sprawdza, ale (mniej więcej w 85
przypadkach na 100) wentylator od procesora milczy i nic się nie dzieje. na
oko zachowuje się jakby był w stanie spoczynku. mam walnięty procesor? czy
jest jakaś szansa, że wystarczy jakieś kabelki poprzetykać?