Dodaj do ulubionych

PSIE KUPY!

02.02.08, 15:25
Jestem mieszkanką bloku na warszawskim osiedlu Orlik-Jantar, jak
również mamą dwójki małych dzieci. Chciałabym prosić jak największą
część społeczeństwa o interwencję w sprawie psich odchodów
zalegających na trawnikach pod naszymi oknami oraz przy wejściu do
klatki schodowej, jak również na trawnikach na całym osiedlu - jeśli
odpowiednio duża grupa ludzi zacznie potępiać i zwalczać problem
zalegających na osiedlach psich odchodów to może uda się osiągnąć
jakieś efekty.

Razi mnie to z przyczyn estetycznych i higienicznych. Wygląda to
tak, że zamiast osiedlowej zieleni mamy wokół siebie psią kloakę -
wszedzie w zasięgu wzroku zalegają psie kupy w dużych ilościach.
Naprawdę DUŻYCH!!! Moje młodsze dziecko (rok i 3 mies.) chodzi już
samodzielnie, ale się wywraca. Spacer po zieleni osiedlowej jest
wykluczony - co krok to kupa lub dwie. Wygladam przez okno - trawnik
sowicie udekorowany psimi kupami. Spojrzę wokoło - wszedzie
spacerują psy które własnie robią, robiły lub zrobią kupę, która
pozostanie jako dekoracja na trawniku, lub co gorsza na chodniku.
Właściciel spokojnie się oddala... Przypuszczam, że problem ten ma
charakter szerszy i mieszkańcy innych osiedli również borykają się z
tym problemem.

Jakie ja widzę możliwosci rozwiązania:
- ogrodzić trawnik, tak aby psy nie mogły tam wchodzić i się
załatwiać,
- zastosować system kar dla właścicieli, którzy nie sprzątają po
swoim psie,
- wprowadzić w ramach ADM opłaty dla posiadaczy psów i z tych
pieniędzy sfinansować osobę sprzątającą, która będzie na bieżąco
usuwać nieczystości,
- wytyczyć teren, ogrodzony, z piaskiem, gdzie będzie miejsce dla
psów na załatwianie ich potrzeb fizjologicznych.

Będę bardzo wdzięczna internautom za zajęcie się tą sprawą. Może
nagłosnienie tego tematu, jak równiez interwencja odpowiednich osób
w odpowiednich urzędach przyniesie oczekiwany skutek i nasze osiedla
będą przyjazne i czyste dla ludzi, a przestaną być psią toaletą
pełną nieczystości.

Mówmy o tym, piszmy, nawołujmy do zmian, nie może tak pozostać jak
jest - zadbajmy o czystość wokół nas.
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Właściciele psów to dwa typy 02.02.08, 16:17
      1. Jaśnie Państwo. Oni udają, że nie wiedzą, że ich psy stawiają
      klocki. A jak się im zwróci uwagę, to wielkie oczy, obraza majestatu
      i "ja przecież płacę" (podatek, który nie jest opłatą za sprzątanie
      po psach).
      2. Byłe chłopstwo. Im to nie przeszkadza, bo wśród kompostu i
      obornika chowani, wspólnej własności nie szanują, bo dla nich
      wszystko co nie ich jest niczyje i można zniszczyć.
      • no_login Re: Właściciele psów to dwa typy 03.02.08, 00:25
        > podatek, który nie jest opłatą za sprzątanie
        > po psach
        Wiele gmin zaniechało pobierania tego podatku
        albo ograniczyło go do symbolicznej złotówki.
        W czasach gdy był pobierany, sądzę że ani
        złotówka nie nie została wydana wyłącznie
        na ten cel.
        A intencją ustawodawcy było właśnie
        przeznaczenie go na sprzątanie psich
        odchodów.
    • Gość: ua bo polska to nie jest europejski kraj IP: *.torun.mm.pl 02.02.08, 17:51
      kraj, w ktorym nie mozna przejsc po trawniku nie wdepujac w gowno i przejechac droga nie wpadajac w dziure to nie jest europejski kraj. to jest jakas mongolia albo inny tadzykistan. ludzie maja jakas spieprzona mentalnosc. wlasciciele psow maja w dupie to ze psy sraja, straz miejska ma to w dupie i nigdy nie zwraca uwagi i nie wystawia mandatow, w dupie ma to rowniez samorzad, tam idzie tzw. podatek za psa wiec mogliby sie wziac za sprzatanie czy chociaz pouczanie skretynialych wlascicieli psow.
      w ogole trzymanie psa w bloku powinno byc zabronione. nie dosc ze sra i szcza gdzie popadnie to jeszcze szczeka od rana do nocy i cala noc! a wlasciciel przeciez ma to w dupie bo wolnoc tomku w swoim domku a reszta sie nie liczy. jako narod jestesmy nawet za glupi na to zeby trzymac psy w domach!
      • annas1961 Re: bo polska to nie jest europejski kraj 11.03.08, 21:11
        nie zupełnie się z tym zgadzam, na trawnikach oprócz kup psich
        wiekszym złem są ludzkie pozostałosci, a mianowicie masa
        potłuczonych butelek po alkoholach paspierzyska,folie, stare graty
        po katach osiedla ,to nie zostawiły zwierzęta,dzieci niszczą co się
        da,łamią drzewka szczają po piwnicach, ( nie tylko dzieci)widziałam
        na własne oczy,pomalowane klatki,wydeptane trawniki , można wyliczać
        bez końca, a teraz porównajcie które zło gorsze,nie bronie
        włascicieli psów , ale rozejżyjmy się co robia nasze pociechy,
        dorosli itd
    • hypatia69 Re: PSIE KUPY! 02.02.08, 18:04
      "Mówmy o tym, piszmy, nawołujmy do zmian, nie może tak pozostać jak
      jest - zadbajmy o czystość wokół nas."
      Ja sie z Tobą zgadzam ogólnie, bo też mnie to w...nerwia, ale
      mniemam, ze praktyczniej będzie sie w dni ciepłe zastosować do
      sugestii z "Dnia świra"... Chyba szybciej zadziała... Z mówiena nic
      nie wynika, ale jeśli zerżniesz sie właścicielowi czworonoga pod
      oknem, to moze przyswoi...
      • Gość: Wilia Re: PSIE KUPY! IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.08, 23:43
        Na forum Kraków założono podobny watek. Założyciel(ka) proponuje by
        zaangażować do tego więźniów. Dowodzi, że skoro między innymi takze
        własciciele czworonogów płacą na utrzymanie tych więźniów podatki -
        to godzi się, żeby mieli z nich i oni i inni choć ten pożytek. Ktoś
        nawet zaproponował, by to byli zalegający z alimentami...
        • lilith.b Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 12:12
          Gość portalu: Wilia napisał(a):

          > Na forum Kraków założono podobny watek. Założyciel(ka) proponuje by
          > zaangażować do tego więźniów. Dowodzi, że skoro między innymi takze
          > własciciele czworonogów płacą na utrzymanie tych więźniów podatki -
          > to godzi się, żeby mieli z nich i oni i inni choć ten pożytek. Ktoś
          > nawet zaproponował, by to byli zalegający z alimentami...

          DAj prosze linka do tego wątku. Ja jestem z Krakowa, może razem zorganizujemy
          jakąś akcję sensowną?
    • Gość: MS Re: PSIE KUPY! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.02.08, 00:33
      Drodzy państwo

      Sama jestem właścicielką psa [jamnik] i mieszkam w bloku.

      Z wielką chęcią bym sprzątała po moim psie, gdybym miała JAK i GDZIE to robić.

      Niestety jest tak, że na moim osiedlu nie ma specjalnych koszy przeznaczonych do
      tego celu, ba, w ogóle jest mało koszy i musiałabym z taką paczuszką krążyć po
      całym terenie spółdzielni. A wpływu na miejsce, które wybierze mój pies,
      zazwyczaj nie mam [co nie znaczy, że załatwia swoje potrzeby na chodniku, a
      skąd. Najczęściej wyprowadzam psa poza teren osiedla, a jeśli nie, to z dala od
      placu dla dzieci]. Nie mam też zamiaru spacerować tylko wokół śmietników.

      Moje zdanie podziela wiele osób posiadających psy. Jednak najczęstszą
      odpowiedzią na nasze sugestie jest brak pieniędzy.

      Ale oczywiście najłatwiej rzucać pretensjami w stronę posiadaczy psów, trudniej
      ruszyć się do spółdzielni i popierać rozstawienie specjalnych koszy na psie odchody.

      > Będę bardzo wdzięczna internautom za zajęcie się tą sprawą. Może
      > nagłosnienie tego tematu, jak równiez interwencja odpowiednich osób
      > w odpowiednich urzędach przyniesie oczekiwany skutek i nasze osiedla
      > będą przyjazne i czyste dla ludzi, a przestaną być psią toaletą
      > pełną nieczystości.

      A więc właśnie.
      • Gość: Bilbo Re: PSIE KUPY! IP: *.brutele.be 03.02.08, 02:46
        > Z wielką chęcią bym sprzątała po moim psie, gdybym miała JAK i GDZIE to robić

        Koszy na smieci nie ma na osiedlu?

        > Niestety jest tak, że na moim osiedlu nie ma specjalnych koszy >przeznaczonych
        do tego celu...


        No tak! Jak nie napisali, ze na psia kupe kosz, to wrzucic nie mozna do pojemika...

        >i musiałabym z taką paczuszką krążyć po całym terenie spółdzielni

        Skoro ma sie psa, ma sie i obowiazki...

        > Ale oczywiście najłatwiej rzucać pretensjami w stronę posiadaczy >psów,

        To chyba wlasnosc posiadaczy psow sra na trawniki i chodniki. Trudno wec z
        pretensjami isc gdzie indziej.
      • Gość: ua ot i typowe wymowki wlascicieli psow IP: *.torun.mm.pl 03.02.08, 10:43
        ot i typowe wymowki wlasciciela psa. przeciez w zwykla reklamowke sie nie da zwykla lopatka sprzatnac to niezwykle gowno i wrzucic je potem do zwyklego kosza. wszystko musi byc specjalne, najlepiej za darmo, a kosz specjalny co sto metrow mniej wiecej. czym mialby sie on roznic od zwyklego? jakos w innych krajach nie stanowi problemu to, ze koszy (specjalnych albo i zwyklych) nie ma co 100-200 metrow. wypowiedz powyzsza utwierdza mnie tylko w przekonaniu, ze jeszcze 3-4 pokolenia musza przeminac zanim dotrzemy do jakichs cywilizowanych standartow. i to tylko przy zalozeniu, ze duzy odsetek bedzie wyjezdzal na zachod gdzies, gdzie moze troszeczke sie wychowa (patrz opowiesc na deserze o kretynie-polaku, wlascicielu pitbula w belgii).
        • Gość: anonim Re: Ua!!! Dyktatura ciemnoty, zacofania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 12:00
          0 metrow. wypowiedz powyzsza utwierdza mnie tylko w przekonaniu, ze
          jeszcze 3-4
          > pokolenia musza przeminac zanim dotrzemy do jakichs cywilizowanych
          standartow.
          > i to tylko przy zalozeniu, ze duzy odsetek bedzie wyjezdzal na
          zachod gdzies,
          > gdzie moze troszeczke sie wychowa (patrz opowiesc na deserze o
          kretynie-polaku,


          Ua, wrocilem z zachodu i dokuczac zaczelo mnie polskie chamstwo wiec
          rozpoczalem wdrazanie zachodnich nawykow na moim osiedlu i wiesz co?
          Interesuje sie mna gmina, policja, prokuratura a nawet sad.
          Wytoczono mnie calkowicie sfingowany przez urzednikow gminy wspolnie
          z jednym niezadowolnym sasiadem proces sadowy. Zaden z sasiadow nie
          poprze niczego.Nikt,Niczego nie widzial i nic nie slyszal.Nikt nie
          widzial kto wywala zuzel z pieca co na droge, kto wywala smieci do
          rowu, czyje psy ob.... skrzynki na listy. Spoleczenstwo nasze jest
          bardzo prymitywne. Nie licz, ze powracajacy z zachodu zrobia jakas
          rewolucje, nie zrobia nic bez pomocy tubylcow, ludzi swiatlych,
          oczytanych. W tej chwili Polska rzadzi dyktatura ciemnoty, zacofania
          i zapyzialosci.
      • hypatia69 Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 14:46
        Ja też mam dziecko, za to nie mam psa. Polskie przepisy sanitarne to
        jedna bzdura, ale psie gówna na trawnikach i chodnikach to rozpacz.
        Z jakiej paki *ja* mam się angażować w kampanię na rzecz instalacji
        czegokolwiek dla Twojego jamnika? Masz psa? Sprzątaj po nim i cześć
        pieśni. Guzik mnie obchodzi, czy masz poustawiane stosowne kubełki,
        czy nie. Tak jak Ciebie guzik obchodzi, czy koło placów zabaw są
        kibelki dla dzieci czy ich nie ma. Ja niechcę wdeptywać w psie
        gówna, Ty nie chcesz wdeptywać w dziecięce. Logiczne, prawda?
        • Gość: Magda Re: W UK nie ma takiego problemu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 23:08
          A ja mam w nosie wasze pretensje, od zawsze pies byl przy czlowieku
          i sral tam gdzie mial ochote. Zdaje sie ze tak natura to wymyslila
          inaczej taki pies siadalby na kiblu? prawda? Poza tym psy przy domu
          byly wczesniej niz wasze placyki dla dzieci? jak chce sie zeby
          dziecko sie bawilo na placyku to sobie zbuduj dom ogrodz go i niech
          sie dzieci bawia. Osobiscie mam dosyc wrzaskow rozwcieczonych
          bachorow pod blokiem i te krzyki do uchylonych okien: MAMO, MAMO,
          MAMO.. i nagle: CZEGO?

          Czesto wyprowadzam psa juz elegancko ubrana do pracy i nie bede
          pakowac ani paradowac z gownem w reku!!! no wybaczcie!!!
          • Gość: ua nie, nie wybaczamy IP: *.torun.mm.pl 05.02.08, 08:54
            glupoty i kretynizmu sie nie wybacza. jest to jedna z najglupszych wypowiedzi jakie w zyciu czytalem. pobilas m.in. dode, mandaryne i wszystkich kretynow z forow internetowych.
            tak poza tym to bachory byly wczesniej niz psy ("udomowienie" psa-paleolit).
          • Gość: madzia Re: W UK nie ma takiego problemu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:59
            Gość portalu: Magda napisał(a):

            > A ja mam w nosie wasze pretensje, od zawsze pies byl przy
            czlowieku
            > i sral tam gdzie mial ochote. Zdaje sie ze tak natura to wymyslila
            > inaczej taki pies siadalby na kiblu? prawda? Poza tym psy przy
            domu
            > byly wczesniej niz wasze placyki dla dzieci? jak chce sie zeby
            > dziecko sie bawilo na placyku to sobie zbuduj dom ogrodz go i
            niech
            > sie dzieci bawia. Osobiscie mam dosyc wrzaskow rozwcieczonych
            > bachorow pod blokiem i te krzyki do uchylonych okien: MAMO, MAMO,
            > MAMO.. i nagle: CZEGO?
            >
            > Czesto wyprowadzam psa juz elegancko ubrana do pracy i nie bede
            > pakowac ani paradowac z gownem w reku!!! no wybaczcie!!!

            Droga Magdo
            elegancja to nie tylko ubiór - nie jesteś elegancką kobietą
            pozostawiając po sobie kupy (psie). Ja osobiście zamerzam zbudować
            domek dla swojej rodzinki i moje dzieci będą się chować daleko od
            takiej chołoty jak ty, ale nie wszyscy mają taką mozliwość.
            Jak masz psa to sprzątaj po nim, inaczej jest to po prostu chamstwo.
            A jak ci się nie chce sprzątać to nie brudź.
          • hypatia69 Re: W UK nie ma takiego problemu... 07.02.08, 15:44
            I czemu odnoszę wrażenie, że byłaś rozwrzeszczanym bachorem?
            Jeśli Twój pies jest dość nieelegancki, żeby produkować gówna, to Ty
            sie mozesz poświęcić i je sprzątnąć...
            Mam nadzieję, że wdeptujesz w to często.
      • jareczek18 Re: PSIE KUPY! 07.02.08, 16:09
        Jasne, co ja biedaczka mam zrobić, nie ma tego a tamtego, to złe a to niedobre,
        biedaczysko. Widziałem jak keidyś chłoptaś ( z inteligentnej twarzy było widać
        że nie Polak to był) zbierał po swoim psie kupy nad rzeką niedaleko parku
        Skaryszewskiego, mogłby je tam zostawić, bo pole to prawie, ale zbierał je do
        zwykłej reklamówki. Jemu nie przeszkadzało, że musiał je nieść, a tobie nawet
        gdyby ci pod nos podstawić kosze i inne gadżety wymysliłabyś wymówkę,że to a
        tamto. To jest zwykłe lenistwo, nie gniewaj się, ale jesteś żałosna, jak
        większość właścicieli psów, którzy wychowali się najwidoczniej w chlewie, że nie
        widzą problemu w tym syfie jaki zalewa ten kraj i tak wystarczająco już brudny i
        brzydki.
        > Z wielką chęcią bym sprzątała po moim psie, gdybym miała JAK i GDZIE to robić.
        >
        > Niestety jest tak, że na moim osiedlu nie ma specjalnych koszy przeznaczonych d
        > o
        > tego celu, ba, w ogóle jest mało koszy i musiałabym z taką paczuszką krążyć po
        > całym terenie spółdzielni. A wpływu na miejsce, które wybierze mój pies,
        • Gość: MS Re: PSIE KUPY! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.02.08, 23:30
          To jest zwykłe lenistwo, nie gniewaj się, ale jesteś żałosna, jak
          > większość właścicieli psów, którzy wychowali się najwidoczniej w chlewie, że ni
          > e
          > widzą problemu w tym syfie jaki zalewa ten kraj i tak wystarczająco już brudny
          > i
          > brzydki.


          Nie napiszę, że sam jesteś żałosny, lecz twój post taki jest na pewno.
          Uogólniasz i obrażasz swoich rozmówców. Z góry założyłeś, że nawet jeśli i tak
          będą kosze, "wymysliłabyś wymówkę,że to a
          > tamto." Ciekawe, wiesz o mnie więcej, niż ja sama. Ach, magia internetu.

          Poza tym ja widzę problem psich odchodów zarówno jako właściciel jak i osoba,
          która musi je wymijać na chodnikach. I też mnie to wkurza, podobnie jak psy
          biegające bez smyczy, niezależnie czy małe, czy duże. Wkurzają mnie ludzie,
          którym nie przeszkadza to, że ich pies robi na terenie placu zabaw "bo zima jest".
          Widzę problem z dwóch stron.


    • no_login Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 00:41
      > Jakie ja widzę możliwosci rozwiązania:
      > - ogrodzić trawnik, tak aby psy nie mogły tam wchodzić i się
      > załatwiać,
      To wtedy chodniki będą zaśmiecone

      > - wprowadzić w ramach ADM opłaty dla posiadaczy psów i z tych
      > pieniędzy sfinansować osobę sprzątającą, która będzie na bieżąco
      > usuwać nieczystości,

      Taki podatek mogą wprowadzić gminy
      (o ile nic się ostatnio nie
      zmieniło w ustawodawstwie)

      > - wytyczyć teren, ogrodzony, z piaskiem, gdzie będzie miejsce dla
      > psów na załatwianie ich potrzeb fizjologicznych.
      Tyle tylko że taki czworonóg nie zawsze
      chce zostawiać przetworzoną żywność
      w nakazanym miejscu.

      > - zastosować system kar dla właścicieli, którzy nie sprzątają po
      > swoim psie,
      Pod warunkiem że zostanie zlikwidowany podatek
      z tytułu posiadania psa, kosze na odpady
      będą stały co kilkadziesiąt metrów
      a odpowiednie torebki będą dostępne
      łatwiej niż bilety na miejski autobus :-)

      Aha, żadne z podanych przez Ciebie rozwiązań
      nie rozwiązuje problemu psów bezpańskich.

      Chyba najlepszym (IMO) rozwiązaniem byłyby
      wysokie podatki z tytułu posiadania
      czworonoga z nakazem (nie sugestią)
      przeznaczania ich na sprzątanie
      i system zezwoleń (tak jak np na broń palną).

      A żebym w oczach niektórych nie stał się
      przeciwnikiem psów to wyjaśniam że psa
      nie mam z dwóch powodów:
      - mieszkam w takiej okolicy gdzie nie ma
      odpowiednich terenów do "wybiegania" psa
      - nie mam sumienia pozostawiać stadnego zwierzęcia,
      na większą część dnia samego w domu
      • paprochy Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 04:20
        Tylko wiesz, no_login, jak wysokosc tych podatkow zmierzylaby sie z
        kieszenia nizej uposazonych, takiego emeryta na przyklad? a
        najczesciej to oni siersciuchy przygarniaja wlasnie..

        Powiem Wam, jak to u nas wyglada: wypasiona dzielnica sypialniana,
        gesta zabudowa jednorodzinna, miejscami niskie bloki. Tam, gdzie te
        bloki i ciag sklepow tzw "centrum" sa kosze na smieci oraz.. tadam!
        automat z woreczkami na psie kupy. Tak z automatu, jak i z kublow
        sie korzysta i po gownach nie stapa. W kazda strone dalej ciagna sie
        domki, bez kosza jak okiem siegnac. I tu juz w kupe latwiej depnac.
        Nawet nie automat, ale zeby te kosze staly.. Mysle, ze w
        przypadku "mojego ogrodka" by to przyspieszylo cywylizacje. Bo
        kurcze.. z automatowych torebek nie korzystam, bo kupa psa, ktory
        wazy 68 kg w taka torebcie sie nie miesci, chadzam wiec z tzw.
        reklamowka, ale na milosc boska, spacer z taka bomba nie nalezy do
        przyjemnosci! Bym wyrzucila, kulturalnie do kosza, a nie moge i
        szlag mnie trafia od tej woni, co ja taszczyc musze.
        I czasem to jestem zla, ze mnie starzy tak dobrze wychowali, mam
        opor, zeby gume wypluc na trawnik, niemowiac juz o ogryzku czy
        skorce od banana. Owijam toto w chusteczki i czesto nosze przez pol
        miasta, zanim znajde kosz lub sprzedawca ze straganu sie ulituje i
        pozwoli mi skorzystac z prywatnego smietnika.
        Jak mi sie smiec z reki zbiegnie z pms-em to smiecia wieszam na
        przydroznym slupku, przyklejam do znaku drogowego, albo samochodowej
        szyby. Na znak protestu!!


        • no_login Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 10:45
          > Tylko wiesz, no_login, jak wysokosc tych podatkow zmierzylaby sie z
          > kieszenia nizej uposazonych, takiego emeryta na przyklad? a
          > najczesciej to oni siersciuchy przygarniaja wlasnie..
          Wiem... nie mówię że jest to rozwiązanie idealne...
          Ale piszesz o przygarnianiu.
          Czy część problemu nie tkwi właśnie w tym?
          Rozmnażamy psy bez żadnej kontroli.
          Później na ulicę trafiają dziesiątki psów
          (kotów zresztą też) które czasem ktoś przygarnie,
          czasem nie...
          Ale nawet przygarniając psa warto się
          zastanowić czy możemy sobie na to pozwolić.
          Nie tylko ze względów finansowych.
          Jak pisałem wcześniej- pies musi mieć
          teren do spaceru, biegania, i raczej
          nie powinien to być chodnik i asfalt :-)
      • Gość: Iwona Re: PSIE KUPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 23:11
        Nie przesadzajmy z tymi podatkami od psow. Juz teraz jest tak wiele
        nieszczesliwych i skrzywdzonych zwierzat, ktore zostaly porzucone
        przez wlascicieli. Utrzymanie psa sporo kosztuje, do tego
        weterynarz, szczepienia itd. Czlowiek potrzebuje zwierzat. Nie mozna
        sie zamknac na wszystko we wlasnych czterech scianach. Panstwo
        powinno te kwestie rozwiazac. Takie jest moje zdanie.
    • Gość: janek Re: PSIE KUPY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 06:32
      A co zrobić z takim bydłem, które śmieci w reklamówkach wynosi z bloków i wrzuca
      do pojemników na prywatnych posesjach, z bydłem które wrzuca puszki,
      kartony,zużyte pampersy do prywatnych ogródków, ze skretyniałymi mamuśkami które
      od małego uczą bachory że odpadki najlepiej wciskać w żywopłot a kupkę to i w
      piaskownicy można jak nikt nie widzi. Przestańcie bredzić o psich kupach
      najpierw sami nauczcie się porządku.
      • elde23 Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 09:41
        Nie mam psa, chociaż bardzo lubię zwierzęta.Pracuję dużo i
        nieregularnie, zatem nie mogę należycie zająć się psem.
        Przypominam, że to człowiek udomowił psa, i ma moralny obowiązek
        zapewnić mu właściwe warunki życia. Zatem zamiast mnożyć
        zakazy/potrafi to każdy idiota/, trzeba pomyśleć o wydzieleniu
        terenów dla zwierząt. Widziałem w Wiedniu wydzielone
        alejki /oddalone od ciągów spacerowych/ stosownie oznakowane, gdzie
        psy mogą biegać bez ograniczeń. Widziałem gęsto rozstawione
        pojemniki na psie odchody, bowiem nie powinno się ich wrzucać do
        zwykłych koszy na odpadki. Ale widziałem ulice i parki w Paryżu
        gęsto obs..ne, i specjalne patrole motocyklistów sprzątających, co w
        żadnym wypadku nie rozwiązało problemu. Trzeba cierpliwie apelować
        do kultury właścicieli, ale także do zażartych antypsiarzy.
        Stosunek do zwierząt jest wykładnikiem naszego człowieczeństwa.
    • Gość: MS Re: PSIE KUPY! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.02.08, 11:43
      Część z państwa już z góry założyła, że ma wyłączne prawa do racji w tej sprawie.

      A dobrze już tutaj ktoś napisał, że odchodów nie powinno się wyrzucać do zwykłych pojemników na śmieci [których na moim osiedlu jest mało].

      Zapakować psie odchody do reklamówki? Jasne, nie ma problemu, tylko wyrzucanie ich wraz z resztą śmieci nie jest dobrym pomysłem.

      Nigdzie też nie napisałam, że to ma być za darmo. Chętnie bym uiszczała dodatkowe opłaty na postawienie specjalnych koszy i wywożenie odpadów. Tylko mimo próśb nikt mi takiej możliwości nie daje.


      Kolejną sprawą, skoro już przy kupach jesteśmy - są dzieci i ich opiekunki, matki, babcie etc. Tak się złożyło, że okna mojego mieszkania wychodzą na plac zabaw i regularnie widzę, jak opiekunki, matki, babcie etc. prowadzą dzieci w stronę pobliskich krzaczków, bo ciężko im bachora zaprowadzić do domu lub nauczyć, że mają o swoich potrzebach uprzedzać. A proszę tylko spróbować zwrócić takiej pani uwagę - od razu się skończy z grabkami w tętnicy szyjnej. Potem ta sama mama opiernicza mnie, że na trawnikach jest pełno kup. Widocznie kupa kupie nierówna.

      • Gość: ua Re: PSIE KUPY! IP: *.torun.mm.pl 03.02.08, 11:57
        > Zapakować psie odchody do reklamówki? Jasne, nie ma problemu, tylko wyrzucanie
        > ich wraz z resztą śmieci nie jest dobrym pomysłem.

        dlaczego? podaj jakis powod.

        > Kolejną sprawą, skoro już przy kupach jesteśmy - są dzieci i ich opiekunki, mat
        > ki, babcie etc. Tak się złożyło, że okna mojego mieszkania wychodzą na plac zab
        > aw i regularnie widzę, jak opiekunki, matki, babcie etc. prowadzą dzieci w stro
        > nę pobliskich krzaczków, bo ciężko im bachora zaprowadzić do domu lub nauczyć,
        > że mają o swoich potrzebach uprzedzać. A proszę tylko spróbować zwrócić takiej
        > pani uwagę - od razu się skończy z grabkami w tętnicy szyjnej. Potem ta sama ma
        > ma opiernicza mnie, że na trawnikach jest pełno kup. Widocznie kupa kupie nieró
        > wna.

        a to jest typowa zmiana tematu bo sie nie ma argumentow
        • luccio1 Re: PSIE KUPY! 15.08.08, 12:56
          > > Kolejną sprawą, skoro już przy kupach jesteśmy - są dzieci i ich
          > > opiekunki, matki, babcie etc. Tak się złożyło, że okna mojego
          > > mieszkania wychodzą na plac zabaw i regularnie widzę, jak
          > > opiekunki, matki, babcie etc. prowadzą dzieci w stronę pobliskich
          > > krzaczków, bo ciężko im bachora zaprowadzić do domu lub nauczyć,
          > > że mają o swoich potrzebach uprzedzać.

          Jeszcze pół wieku temu problem tak dobrze jak nie istniał. Nikomu nie
          przychodziło do głowy żądać od mamy, babci czy opiekunki będącej z dziećmi np. w
          parku, aby z potrzebą dziecka czy też własną wracała do domu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20182&w=56805188&a=56805487
      • sterlitz Re: PSIE KUPY! 05.02.08, 18:30
        > Kolejną sprawą, skoro już przy kupach jesteśmy - są dzieci i ich opiekunki, mat
        > ki, babcie etc. Tak się złożyło, że okna mojego mieszkania wychodzą na plac zab
        > aw i regularnie widzę, jak opiekunki, matki, babcie etc. prowadzą dzieci w stro
        > nę pobliskich krzaczków, bo ciężko im bachora zaprowadzić do domu lub nauczyć,
        > że mają o swoich potrzebach uprzedzać.

        Czasem trudno takiego bachora zaprowadzić do domu, naprawdę...
        Tyle, że bachory raczej siku robią niż kupkę i to w krzakach jak sam napisałeś. Ja za to widziałam, jak jedna pani srała psem dwa metry od drzwi wejściowych na klatkę schodową, na środku chodnika. Nie widziałam nigdy bachora załatwiającego się w takim miejscu.
    • lilith.b Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 12:21
      Mnie te kupy irytują koszmarnie, od zawsze?
      Czemuż to nie można kupy w foliówkę wrzucić i do zwykłego śmietnika potem? Jakiś
      sensowny powód istnieje?
      Należy moim zdaniem w tym celu "uruchomić" policje i straż miejską - jak widzą,
      że ktoś nie sprząta, to mandat wlepić, jeden drugi i się hołota nuczy sprzątać
      po psie.
      • Gość: giss-ell Re: PSIE KUPY! IP: *.tvtom.pl 03.02.08, 22:04
        lilith.b napisała:

        > Czemuż to nie można kupy w foliówkę wrzucić i do zwykłego
        śmietnika potem? Jaki
        > ś
        > sensowny powód istnieje?

        Istnieje.
        Wedle przepisów sanitarnych fekaliów psich (tak jak zreszta i
        ludzkich) nie wolno wyrzucać do zwykłych koszów na smieci, ani do
        śmietników.
    • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 13:13
      Dziękuję wszystkim za wypowiedzi i udział w dyskusji.

      Jak widać osób, którym psie nieczystości przeszkadzają jest więcej.

      Rozmawiając i nagłaśniając w coraz szerszym gronie powyższy temat
      może uda się zmienić mentalność i postępowanie właścicieli psów.
      Kropla drąży skałę, każda podróż zaczyna się od jednego pierwszego
      kroku... Kolejnym krokiem będzie petycja w spółdzielni o
      rozstawienie koszy. Uświadamianie właścicieli psów. Co jeszcze...?

      Odpowiedź dla osoby piszącej o zanieczyszczających dzieciach (!):
      Mam małe dzieci, jestem stałą bywalczynią placów zabaw i nie
      spotykam się z wysadzaniem dzieci na kupkę na trawniczkach (w
      przeciwieństwie widoku dziesiątek piesków robiących kupki wokół na
      osiedlu). Sporadycznie się zdarzy, że trzeba wysadzić dziecko
      na "siusiu", gdyż taki malec co dopiero przestał korzystać z pieluch
      nie dotrzyma do czasu dojścia do domu. Nie odbiegajmy więc proszę od
      meritum sprawy.
      • Gość: owczarek Re: PSIE KUPY! IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 14:17
        Droga Meg, matko dwójki dzieci. Jestem właścicielką owczarka
        niemieckiego i wierz mi, że bardzo chętnie będę sprzątać po moim
        psie, o ile na moim osiedlu zostaną zainstalowane KOSZE NA PSIE KUPY
        ODPOWIADAJĄCE POLSKIM PRZEPISOM SANITARNYM. Tak, tak. Nie można w
        tym kraju utylizować psich kup w zwykłych koszach na śmieci. Za to
        grozi grzywna. Proponuję więc, zbyś ZAMIAST WYŻYWAĆ SIĘ PO BOGU DUHA
        WINNYCH WŁAŚCICIELACH PSÓW, ZAANGAŻOWAŁA SIĘ W KAMPANIĘ NA RZECZ
        INSTALACJI ODPOWIEDNICH KOSZY NA ŚMIECI ORAZ FINANSOWANIA UTYLIZACJI
        PSICH ODCHODÓW PRZEZ GMINY. Bardzo chętnie Cię w tym wesprę.
        • Gość: anonim Re: drogi owczarku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 17:01
          Gość portalu: owczarek napisał(a):

          > Droga Meg, matko dwójki dzieci. Jestem właścicielką owczarka
          > niemieckiego i wierz mi, że bardzo chętnie będę sprzątać po moim
          > psie, o ile na moim osiedlu zostaną zainstalowane KOSZE NA PSIE
          KUPY
          > ODPOWIADAJĄCE POLSKIM PRZEPISOM SANITARNYM. Tak, tak. Nie można w
          > tym kraju utylizować psich kup w zwykłych koszach na śmieci. Za to
          > grozi grzywna. Proponuję więc, zbyś ZAMIAST WYŻYWAĆ SIĘ PO BOGU
          DUHA
          > WINNYCH WŁAŚCICIELACH PSÓW, ZAANGAŻOWAŁA SIĘ W KAMPANIĘ NA RZECZ
          > INSTALACJI ODPOWIEDNICH KOSZY NA ŚMIECI ORAZ FINANSOWANIA
          UTYLIZACJI
          > PSICH ODCHODÓW PRZEZ GMINY. Bardzo chętnie Cię w tym wesprę.

          Nie opowiadaj glupstw. Zawsze znajdziesz powod aby nie sprzatnac po
          swoim psie. Oczywiscie nie ma odpowiednich kublow, woreczkow czy
          lopatek, zawsze znajdzie sie wytlumaczenie. Ja zbieram po moim
          psie,zbieram bo nienawidze burdelu, brudu. Zbieram w woreczek i
          wrzucam do kubla ze smieciami. Ci co ustalaja co mozna wrzucac do
          kubla na smieci niech sie martwia.
          • Gość: Yagna Re: drogi owczarku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 19:19
            A ja nie zbieram bo nie mam ochoty. Mi psie kupy nie przeszkadzają. Za to
            przeszkadzają mi stosy śmieci, potłuczone butelki o które mój pies może sobie
            skaleczyć łapę (albo ktokolwiek inny), i ogólny syf i brud. Psia kupa się
            rozlozy w kilka dni, plastikowe torebki, butelki będa się rozkładać 1000 lat.
            Zajmijcie się zamaist tym durnym problemem sprzątaniem po sobie, będzie więcej
            pożytku.
        • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 03.02.08, 23:13
          Gość portalu: owczarek napisał(a):

          > Droga Meg, matko dwójki dzieci. Jestem właścicielką owczarka
          > niemieckiego i wierz mi, że bardzo chętnie będę sprzątać po moim
          > psie, o ile na moim osiedlu zostaną zainstalowane KOSZE NA PSIE
          KUPY
          > ODPOWIADAJĄCE POLSKIM PRZEPISOM SANITARNYM. Tak, tak. Nie można w
          > tym kraju utylizować psich kup w zwykłych koszach na śmieci. Za to
          > grozi grzywna. Proponuję więc, zbyś ZAMIAST WYŻYWAĆ SIĘ PO BOGU
          DUHA
          > WINNYCH WŁAŚCICIELACH PSÓW, ZAANGAŻOWAŁA SIĘ W KAMPANIĘ NA RZECZ
          > INSTALACJI ODPOWIEDNICH KOSZY NA ŚMIECI ORAZ FINANSOWANIA
          UTYLIZACJI
          > PSICH ODCHODÓW PRZEZ GMINY. Bardzo chętnie Cię w tym wesprę.

          Dziękuję za konkrentą propozycję, jestem jak najbardziej za - kiedy
          i jak możemy zacząć działać? I czy mieszkamy w tej samej okolicy?
        • nelsonek Re: PSIE KUPY! 04.02.08, 11:19
          Wlasciciele psow znajda milion powodow dla ktorych mielby nie
          sprzatac po swoim czworonogu.
          A problem braku odpowiednich koszy nie jest zadnym tlumaczeniem. To
          tak jakbym nasral na srodku chodnika tlumaczac, ze nie ma szaletu
          publicznego co 100 metrow. A sprzatnac po sobie nie moge bo nie ma
          odpowiednich koszy na flekalia.
          A wracajc do kupki psa: zanies ja do domu (w reklamowce) i spusc w
          kibelku. I po problemie.


          Gość portalu: owczarek napisał(a):
          > Droga Meg, matko dwójki dzieci. Jestem właścicielką owczarka
          > niemieckiego i wierz mi, że bardzo chętnie będę sprzątać po moim
          > psie, o ile na moim osiedlu zostaną zainstalowane KOSZE NA PSIE
          KUPY
          > ODPOWIADAJĄCE POLSKIM PRZEPISOM SANITARNYM. Tak, tak. Nie można w
          > tym kraju utylizować psich kup w zwykłych koszach na śmieci. Za to
          > grozi grzywna. Proponuję więc, zbyś ZAMIAST WYŻYWAĆ SIĘ PO BOGU
          DUHA
          > WINNYCH WŁAŚCICIELACH PSÓW, ZAANGAŻOWAŁA SIĘ W KAMPANIĘ NA RZECZ
          > INSTALACJI ODPOWIEDNICH KOSZY NA ŚMIECI ORAZ FINANSOWANIA
          UTYLIZACJI
          > PSICH ODCHODÓW PRZEZ GMINY. Bardzo chętnie Cię w tym wesprę.
    • Gość: millenium Re: PSIE KUPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 00:00
      rozmowy trzeciego millenium: "Zwierzęta nieczyste, działające wprost
      przeciwnie do wymienionych wyżej, to pies i węże. Ostatnio słyszy
      się coraz częściej powiedzenie, że ludzie spacerujący z psem, żyją
      dłużej niż ludzie bez spacerów. Jednak jest rzeczą pewną, że gdyby
      spacerowali bez psa, to żyliby jeszcze dłużej. O pozytywach spacerów
      już mówiłem, natomiast o negatywach działania energii psa teraz
      trochę wspomnę. Pies został skonstruowany do pomocy człowiekowi, a
      nie do głaskania na kanapie w domu, zawsze w dziejach społeczności
      był czymś najgorszym, bo znano jego negatywne działanie na
      człowieka. Pies wydziela energię, która uruchamia książeczki z
      zapisanymi nieszczęściami, chorobami, itp."
      Może warto się zastanowić nad trzymanie psa w domu.....?????
    • polska_potega_swiatowa glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja innym? 04.02.08, 11:32
      Osobom ktorzy nie posiadaja psa... przeszkadzaja psie kupy, a osobom
      ktore nie maja dzieci... przeszkadza glosne i placzace non stop
      dzieci. Ale zaloze sie ze tego juz nie zauwazylas, bo "przeciez
      dzieci maja prawo plakac i byc glosne" prawda?

      Zamiast tepic psow i ich wlascicieli, moze powinniscie na osiedlu
      rozwiazac problem tak jak to rozwiazuja w USA. Na osiedlach
      mieszkaniowych jeden trawnik zwykle na boku jest specjalnie
      przeznaczony dla psow, a na srodku osiedla jest plac zabaw i trawnik
      dla dzieci i ich mam.

      Poza tym zrozum ze pies nie pojdzie robic "siku i kupe" w jakims
      ogrodzeniu, bo nie czul by sie zrelaksowany. Psy robia kupe na
      specjalnym trawniku trawniku wydzielonym dla nich, a wlasciciele
      powinni posprzatac po swoich czworonogach.
      • Gość: Wilia Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.08, 13:28
        Mam znajomą, która chodzi z łopatka i reklamówką zaopatrzona w
        porcje trocin lub kociego żwirku. Kiedy piesio załatwi się na
        chodnik. przysypuje "sprawę" trocinmi lub żwirkiem, które skutecznie
        zabijają niemiłą woń, wkłada do reklamówki i wyrzuca do zwykłego
        kosza, jesli nie ma (a zwykle nie ma) specjalnych. Kupkę zrobioną na
        trawnik - kilkoma (twierdzi, ze starczy jej 3,4)wprawnym ruchami -
        zakopuje.
      • mag_internautka Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 04.02.08, 14:34
        polska_potega_swiatowa napisał:

        > Osobom ktorzy nie posiadaja psa... przeszkadzaja psie kupy, a
        osobom
        > ktore nie maja dzieci... przeszkadza glosne i placzace non stop
        > dzieci. Ale zaloze sie ze tego juz nie zauwazylas, bo "przeciez
        > dzieci maja prawo plakac i byc glosne" prawda?

        To czy dzieci płaczą, czy nie, nijak ma się do tego problemu. Innym
        jeszcze przszkadzają paperosy, samochody, głośna muzyka, itp. itd.,
        ale to już tematy na osobne dyskusje.

        Natomiast problem paskudnych, śmierdzących odchodów zalegających na
        osidlu jest niepodważalny, niezaleznie od Pańskich poglądów na płacz
        dzieci.
        • polska_potega_swiatowa Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 08.02.08, 08:27
          mag_internautka napisała:

          > To czy dzieci płaczą, czy nie, nijak ma się do tego problemu.
          > Innym jeszcze przszkadzają paperosy, samochody, głośna muzyka,
          > itp. itd., ale to już tematy na osobne dyskusje.
          > Natomiast problem paskudnych, śmierdzących odchodów zalegających
          > na osidlu jest niepodważalny, niezaleznie od Pańskich poglądów na
          > płacz dzieci.

          Dla ciebie moze to jest problem "niepodwazalny", bo masz w tym
          interes. Zrozum kobieto ze nie kazdy ma dzieciaki, i nie kazdy mysli
          ze one sa najwazniejsze na swiecie.

          Zreszta wlasciciele psow nie wiele roznia sie od matek z dziecmi,
          oni rowniez uwazaja ze ich czworonogi sa najwazniejsze. I jak widac
          obie grupy ignoruja sie nawzajem i nie chca slyszec glosow ludz z
          odmiennymi pogladami.
          • mag_internautka Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 08.02.08, 11:17
            polska_potega_swiatowa napisał:
            (...)
            >
            > Dla ciebie moze to jest problem "niepodwazalny", bo masz w tym
            > interes. Zrozum kobieto ze nie kazdy ma dzieciaki, i nie kazdy
            mysli
            > ze one sa najwazniejsze na swiecie.

            Ty też kiedyś byłeś "dzieciakiem", być może nie najwazniejszym,
            skoro tak ironizujesz, ale jednak. Nie da się porównać dzieci do
            psów! sorry!
            A problem psich gówienek to nie tylko w powiązaniu z dziećmi, ale
            problem ogólnie higieny i czystości, wiele ludzi nie lubi takiego
            widoku, obojetnie, czy maja dzieci czy nie.
            Dziwi mnie twoje poczucie estetyki, skoro cię nie rażą zalegajace
            wszędzie odchody??? Lubisz być otoczony gów.nem???? Bo ja nie.
            • polska_potega_swiatowa Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 08.02.08, 11:26
              mag_internautka napisała:

              > Dziwi mnie twoje poczucie estetyki, skoro cię nie rażą zalegajace
              > wszędzie odchody??? Lubisz być otoczony gów.nem???? Bo ja nie.


              Ale przez ciebie nie przemiawia zadna estetyka tylko zupelna
              ignorancja wlascicieli psow i ich czworonogow i ich potrzeb.
              Wedlug mnie tak samo jak wlasciciele psow maja obowiazek posprzatac
              po psach, tak samo kobiety z dziecmi maja obowiazek nie zaklucania
              porzadku publicznego.

              Dla ciebie moze byc najwazniejszy Jezus, dla innych najwazniejszy
              moze byc Budda. Nie badz taka ignroantka.
              • mag_internautka Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 08.02.08, 12:39
                polska_potega_swiatowa napisał:

                > Ale przez ciebie nie przemiawia zadna estetyka tylko zupelna
                > ignorancja wlascicieli psow i ich czworonogow i ich potrzeb.
                > Wedlug mnie tak samo jak wlasciciele psow maja obowiazek
                posprzatac
                > po psach, tak samo kobiety z dziecmi maja obowiazek nie zaklucania
                > porzadku publicznego.
                >


                Skąd taka wrogość wobec dzieci? Zupełnie nie wiesz o czym piszesz, i
                na dodatek odbiegasz od tematu - dyskusja toczy się tu na temat
                psich kupek na trawnikach. I tyle. Albo lubisz te kupki albo nie. Ja
                ich nie lubię. Dlatego dałam ten temat do dyskusji. I obojętnie, czy
                lubisz dzieci czy nie to na naszych trawnikach nie powinny lezeć co
                krok psie ekstrementy (obejrzyj zdjęcia
                psiekupy.blox.pl/html/)
                Ps. Moje dzieci nie zakłócają porządku publicznego - a już na pewno
                nie sra.ją na trawnikach, nie gryzą i nie hałasują.

                Jaśli czworonogi mają swoje potrzeby to muszą dbać o to ich
                właściciele, a nie ignorować sprawę.
                • polska_potega_swiatowa Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 08.02.08, 13:07
                  mag_internautka napisała:

                  > Skąd taka wrogość wobec dzieci? Zupełnie nie wiesz o czym piszesz,
                  > i na dodatek odbiegasz od tematu - dyskusja toczy się tu na temat
                  > psich kupek na trawnikach. I tyle. Albo lubisz te kupki albo nie.
                  > Ja ich nie lubię. Dlatego dałam ten temat do dyskusji. I
                  > obojętnie, czy lubisz dzieci czy nie to na naszych trawnikach nie
                  > powinny lezeć co krok psie ekstrementy (obejrzyj zdjęcia
                  > psiekupy.blox.pl/html/)
                  > Ps. Moje dzieci nie zakłócają porządku publicznego - a już na
                  > pewno nie sra.ją na trawnikach, nie gryzą i nie hałasują.
                  > Jaśli czworonogi mają swoje potrzeby to muszą dbać o to ich
                  > właściciele, a nie ignorować sprawę.

                  Do twojego tekstu wstaw slowo "dziecko" zamiast "pies" oraz
                  slowo "rozwydzrzone dzieciaki" zamiast "ochydne psie kupy" i sie z
                  toba zgodze zupelnie.
                  Analogia jest wrecz doskonala. Tak samo jak ty nie lubisz psich
                  kupek i wlascicieli psow ktorzy po nich nie sprzataja, ja nie lubie
                  rozwydrzonych dzieci i ich aroganckich mamusiek. Jak widac na jedno
                  i na drugie nie ma rady, ja tylko prubuje tobie uswiadomic postawe
                  obudwu gorp ktore nawzajem siebie nie rozumieja, i jednoczenie
                  trywalizuja swoje postepowanie.
                  • nelsonek Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 08.02.08, 13:40
                    Na serio na psie kupki nie ma rady? Czyli czyste trawniki (i chodniki) "na Zachodzie" to mit?
                    Ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec w Internecie...

                    polska_potega_swiatowa napisał:
                    > Do twojego tekstu wstaw slowo "dziecko" zamiast "pies" oraz
                    > slowo "rozwydzrzone dzieciaki" zamiast "ochydne psie kupy" i sie z
                    > toba zgodze zupelnie.
                    > Analogia jest wrecz doskonala. Tak samo jak ty nie lubisz psich
                    > kupek i wlascicieli psow ktorzy po nich nie sprzataja, ja nie lubie
                    > rozwydrzonych dzieci i ich aroganckich mamusiek. Jak widac na jedno
                    > i na drugie nie ma rady, ja tylko prubuje tobie uswiadomic postawe
                    > obudwu gorp ktore nawzajem siebie nie rozumieja, i jednoczenie
                    > trywalizuja swoje postepowanie.
      • hypatia69 Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 04.02.08, 15:06
        ""przeciez dzieci maja prawo plakac i byc glosne" prawda?" Prawda. I
        nie porównuj płaczącego dziecka ze srającym psem, bo to nawet jak na
        Ciebie za głupie jest.
        "pies nie pojdzie robic "siku i kupe" w jakims ogrodzeniu, bo nie
        czul by sie zrelaksowany" A życie na przykład owczarka czy dobermana
        w mikromieszkanku w blokowisku wpływa mu świetnie na psychikę i
        działa jak terapia i balsam. Ale chrzanisz. Dla mnie sprawa jest
        prosta: masz psa - masz sprzątać po nim gówna. I nie interesuje
        mnie, czy się zesrał na trawniku specjalnie dla piesków, na trawniku
        specjalnie dla kotków czy na trawniku dla papug. A widziałam już
        debili, którzy potrafili na plac zabaw wprowadzić amstafa bez
        kagańca. To co? Mam nie tępić takich?
          • hypatia69 Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 04.02.08, 18:40
            Bardzo mi miło:) Też miewałam psy w praczasach i przyznaje sie bez
            bicia, że po nich nie sprzątałam, ale kto się tym przejmował
            dwadzieściakilka lat temu? I wiem, że pies sie załatwi tam, gdzie go
            zaprowadzi właściciel i sam po sobie nie posprząta. Zatem czemu
            miałabym się irytować na psy, które nie mają mocy sprawczej? Jeśli
            właściciel zwierzaka jest idiotą, to może nawet morderce wychować...
          • hypatia69 Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 05.02.08, 14:19
            "uwazasz, ze pies przywiozany do budy na lancuchu jest bardziej
            zrelaksowany od tego ktory ma np. 40 m kw. do dyspozycji w
            mieszkaniu, bo przeciez nikt mu nie kaze lezec ciagle na jego
            poslaniu."
            Poproszę pięknie o wskazanie mi miejsca, gdzie napisałam, ze tak
            uważam.
            "jezeli pies jest czesto wyprowadzany i wyspacerowany to nie ma dla
            niego znaczenia gdzie mieszka." Bzdura. Poza tym ile czasu
            na "wyspacerowanie" powiedzmy wyżła olbo owczarka, które potrzebują
            bardzo dużo ruchu moze poświęcić delikwent pracujący powiedzmy 8
            godzin, a dodatkowe 3 poświecający na dojazd do pracy i powrót z
            tejże? Po nocach z tym psem w ugory leci, coby go "wyspacerować"?
        • redd.s Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 05.02.08, 12:49
          swojego trzeba pilnować, dziecka też, niezależnie czy jest na placu zabaw czy gdzie indziej - pożałowania godne jest zachowanie "wspaniałomyślnych" rodziców, które zostawiają swoje dzieciaczki same pod blokiem (te starsze ...bo takie małe to nie), a później mają problem, bo jakiś starszak im dał popalić, albo piesek bez kagańcka pogryzł (bo go wnerwiały). Nie no z tym kagańcem -to się zgadzam. Ale wina nie leży tylko po stronie właściciela psa, jesli juz dochodzi do "konfrontacji" kłów pieska z czyjąś kończyną..
          • hypatia69 Re: glosne i placzace dzieci nie przeszkadzaja in 05.02.08, 14:24
            "Ale wina nie leży tylko po stronie właściciela psa, jesli juz
            dochodzi do "konfrontacji" kłów pieska z czyjąś kończyną.." Leży,
            jeśli rzecz ma miejsce na placu zabaw. Nawet całkiem malutki
            ratlerek moze dotkliwie i bolećnie pogryźć, wiem, bo sama miałam
            taką paskudę wczepioną kiedyś w łydkę.
            "pożałowania godne jest zachowanie "wspaniałomyślnych" rodziców,
            które zostawiają swoje dzieciaczki same" A to już inna bajka. Wśród
            rodziców też nie brakuje niefrasobliwych idiotów. Ale plac zabaw dla
            dzieci jest dla dzieci, nie dla psów. I już. I tej wersji będę się
            trzymać.
        • polska_potega_swiatowa nigdy niewidziales residential,rental communities? 08.02.08, 08:37
          Gość portalu: czytelnik napisał(a):

          > Ja nie widzialem w USA blokow mieszkalnych to jedno.Jezeli juz sa
          > (public housing) bo moga byc w aglomeracjach typu NY to zwykle
          > jest "no pets". W osiedlach mieszkaniowych jezeli twoj pies narobi
          > na czyis trawnik to sprzatasz to i nie debatujesz.Porzadek maja OK?

          napisalem "osiedla" a nie bloki....chyba widzisz rozniece? Nie
          murzynskie blokowiska typu "public housing" ktore sa oplacone przez
          panstwo, tylko.... "residential communities" ktore tez sa osiedlami
          tylko raczej przypominaja zadbane polskie osiedla dla zamoznych
          ludzi i czynsze sa dosc wysokie.


    • mary_an Re: PSIE KUPY! 04.02.08, 17:31
      Niestety blokowisko ma ten minus, ze jest to wielkie zgrupowanie ludzi i zawsze
      jeden drugiemu przeszkadza. Najlepiej sie wyniesc gdzies za miasto do domku z
      wysokim plotem i bedzie spokoj.

      No albo do jakiegos kulturalnego kraju, tutaj (w Niemczech) jak ktos widzi, ze
      czyjs pies sra na trawnik to od razu go linczuja, wzywana jest straz miejska,
      mandacik i dlatego jest porzadek i czysciutko. Nie widzialam tutaj zadnej kupy
      ani smieci odkad tu mieszkam. Ale w Polsce tak nie jest i podejrzewam, ze przez
      nastepne 30 lat nie bedzie.
    • hotally popieram, ale... 04.02.08, 19:47
      Mam dwa psy, które zalatwiają się na dworze. Najbardziej wkurzają Mnie psie
      odchody po zimie, kiedy śnieg stopnieje i gó.. jest na gó..e. Zgłosiłam
      problem na osiedlowym zebraniu i zaproponowałam, aby sprzątać po swoich psach...
      co uslyszałam?

      że nie wolno, bo nie ma pozniej co z tym zrobić. Psich kup nie wolno wyrzucić do
      zwykłych koszy na śmieci, śmietników, gdyz nie jest to odpad komunalny. I firmy,
      które zajmuja się wyworzeniem smieci nie wyworzą gówienek.
      Trzeba by zamontowac odpowiednie smietniki przeznaczone do tego celu, lub jak na
      zachodzie woreczki zostawiac przy latarniach, a odpowiednie firmy by je sprzątały.
    • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 04.02.08, 20:01
      Wnisek z tego, że
      - psy w tej sprawie nie są nic winne
      - to właściciele nie chcą sprzątać (bo wszyscy tak robią)
      lub
      - chcą ale nie mają możliwosći
      więc może tak napradwę wina leży po stronie administracji danego
      terenu? Powinni zadbać nie tylko o budynki, ale o teren przylegający
      i jeśli zezwalają na posiadanie zwierząt, to jakoś też rozwiązać
      sprawę zanieczyszczeń powodowanych przez te zwierzaki. Albo przysłać
      ekipy sprzatające, albo stworzyć warunki do sprzątania dla
      właścicieli psów. Może trzeba wskazać osoby/instytucje
      odpowiedzialne za zaleganie psich kup na naszych trawnikach - i
      wyegzekwować zmianę tego stanu rzeczy?!
        • hypatia69 Re: PSIE KUPY! 04.02.08, 20:39
          O ile wiem, nie. Ale administracja sama z siebie nie ma obowiązku
          rozstawiać kubełków na psie łajno. Jeśli ileś osób na osiedlu jest
          szczęśliwymi posiadaczami czegokolwiek od ratlerka po doga, to niech
          zrobią ściepę na te kubełki i płacą śmieciarzom za wywózkę. Prosta i
          logiczna konsekwencja podjęcia decyzji o posiadaniu psa. I tyle.
          Stać ich na żarcie dla pupili, niech ich bedzie stać na kubełki, a
          od sprzątania też im się chyba ucho nie urwie.
            • redd.s Re: PSIE KUPY! 05.02.08, 12:59
              to ja już wolę podatek od trzymania psa w bloku płacić niż robić prywatną zrzutkę, na coś co jak "dobro publiczne" - może zostać przez kogokolwiek zniszczone; a z podatku niech zorganizują kosze na g..:]
              • hypatia69 Re: PSIE KUPY! 05.02.08, 18:44
                Niech se kupią plastysiane. Czy coś. Co mnie, u diabła, obchodzi, ze
                im ktoś ukradnie. Normalnie jakoś kubły nie są kradzione. Czy ja
                muszę wymyślać sposoby, żeby nie wdeptywać w psie łajno na środku
                chodnika? A "dobro publiczne" to te kubełki by nie były,
                tylko "dobro grupowe zrzeszonych posiadaczy psów".
                Dzisiaj zgubiwszy sie na jakimś osiedlu zauważyłam zresztą ciekawe
                zjawisko: 70 miliardów psich kup, tu i ówdzie śmietniki zwyczajne, a
                miejscami porozstawiane na specjalnie oznaczonych słupkach pojemniki
                z woreczkami na psie odchody właśnie. Pięknie zardzewiałe z niemal
                nienaruszona działalnością. No to co jest? Dostają woreczki za free
                i z nich skorzystać nie mogą?
        • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 04.02.08, 20:46
          nelsonek napisał:

          > Czy spoldzielnia/administracja moze zabronic mieszkancom
          posiadania psow?
          >

          Nie wiem, ale chyba powinna dbać o czystość na osiedlu, zalegające
          wszędzie kupy powinny być sprzątane, zaczęłąm sie zastanawiać, czy
          może właśnie przez nich?
            • nelsonek Re: PSIE KUPY! 04.02.08, 21:11
              Dokladnie! A moze powinienem zaczac wyrzucac smieci na trawnik i zaczac
              twierdzic, ze o czystosc na trawniku powinna zadbac administracja. Albo moze
              chociaz sprobowac zabronic "produkowania" smieci. To byloby cos!
        • Gość: madziaaa Re: Fedog , torebki na psie odchody. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 15:37
          tutaj nie ma sporu posiadacze psów kontra nie posiadacze
          moja znajoma ma psa i sprząta po nim - chociaż do domu ma daleko, nie ma koszy,
          specjalnego sprzetu, narzedzi i bóg wie czego tylko reklamówkę ze sklepu -
          zwyczajna bez bajerów ;)Nie slyszałam żeby narzekała na to że musi to robić. To
          dla niej tak oczywiste jak załatwianie się samej do ubikacji nie na chodnik. Ona
          głośno zwraca uwagę jak widzi psa srającego pod jej blokiem i nie raz była z
          tego powodu draka bo oczywiście była wielka obraza. U mnie pod domem jest
          zasrane na maksa uważam że to obrzydliwe i wstyd dla właściecela. Gadanie że
          cięzko że nie ma niewiadomo czego jest żenujące. Jesli przeszkadza niektórym
          noszenie gowna nalezy zrezygnowac z posiadania psa poniewaz to integralna czesc
          "obsługi" czworonoga a nie tylko leżenie i przytulanie sie na kanapie.
    • redd.s Re: PSIE KUPY! 05.02.08, 12:31
      Kup sobie willę z ogródkiem, ogrodź się z każdej strony to będziesz miała nieskazitelną czystość - jak sama o nią zadbasz oczywiście.

      Brud i smród jest dookoła nas i psy nie są jej największą przyczyną - jasne, że to nie jest zbyt przyjemne wdepnąć w psie gó...ale nie ustawisz wszystkich do pionu, co ze srającymi gołębiami (macie tam? bo w krk są) poza tym w blokowisku nie można się spodziewać wysokich standardów - to ma swoją cenę - a może wpadniesz na pomysł, aby powybijać wszystko, co ci przeszkadza, łącznie z rzygającymi żulami i dresiarstwem plującym gdzie popadnie? takie uroki życia w blokowisku - zawsze znajdzie się coś , co drugiemu będzie przeszkadzać - jak nie pieseczek sąsiadki to gó..arz drący mordę... a spaliny mniej ci przeszkadzają? Mieszkasz w tym zadymionym spalinami mieście? I co? Fajnie się oddycha. Jak ja lubię jak ktoś zawsze szuka dziury w całym. Na moim osiedlu jest jakoś czysto między blokami, tam gdzie jest plac zabaw. Ludzie kulturalni nimi pozostaną. A tych, którzy nie dbają o to, by nie śmiecić (bo śmieci wcale nie jest mniej niż kup, jesli juz się tak czepiać wszystkich zanieczyszczeń) i tak nie nauczysz. Bez sensu jest takie krzykactwo. I wręcz śmieszne. Zakazać dzikim kotom miauczenia pod blokiem!! jak mają ruję to się tak zachowują i jest to poniekąd uciążliwe, zwłaszcza póżnym wieczorem) A może wronom krakać? Gołębiom gruchać? A jakiś gryzoń nie przegryzł ci kiedyś silikonowych kabli w samochodzie? I co? Znikł. I przyjdzie następny.( To zależy od każdego człowieka z osobna, czy się wysr...u siebie w domu, czy pójdzie "nabrudzić" w lesie, czy dziecko wysadzi w lesie - i co na tym przyroda nie cierpi. Ścieki też gdzieś wędrują. Ale nie, znalazła się taka pańćia, której trzeba czerwony dywan rozwijać, aby mogła wyjść z domu. Mówię ci kobito, przenieś się tam, gdzie będą zapewnione wysokie standardy, a nie oczekuj, że otoczenie się dla ciebie zmieni. Straż miejska i policja mają ważniejsze sprawy (no chyba, że więcej ludzi będzie do policji wstępować, bo jak na razie jest deficyt...) na głowie niż latanie za właścicielami psów i sypanie mandatami. A powiedz mi, co twoim zdaniem taki mandat da? Na kierowców też nakłada się mandaty i co? I nic. Miłego życia.
    • naprawdetrzezwy W skrócie: sam się tym zajmij 05.02.08, 18:58
      1. musisz przekonać mieszkańców osiedla do zezwolenia zasrywania
      trawników. Gó.. z betonu ciężko się zbiera, na gołej ziemi jest mu
      (gównu) się rozłożyć i wchłonąć do gleby.

      2. musisz przekonać administratora osiedla do zezwolenia zasrywania
      trawników. Gó.. z betonu ciężko się zbiera, na gołej ziemi jest mu
      (gównu) się rozłożyć i wchłonąć do gleby.

      3. musisz przekonać właścicieli psów do przekonania swych
      czworonogów do zasrywania trawników. Gó.. z betonu ciężko się
      zbiera, na gołej ziemi jest mu (gównu) się rozłożyć i wchłonąć do
      gleby.

      4. te same trzy punkty, tylko treść inna: zbudowanie placyków dla
      dzieci z ogrodzeniem, by psy nie mogły tam sr...


      I to w tej, a nie innej kolejności.
      I to działa.
      • pinkink3 bedzie lepiej 05.02.08, 19:29
        Mysle, ze to tylko kwestia czasu.
        Jeszcze nie tak dawno nikomu nie przyszlo by do glowy lazic z woreczkiem na
        spacer z psem. Dzis juz niektorzy tak robia. Inni rozgladaja sie za koszami.
        Wszyscy, no, prawie wszyscy widza problem. Temat jest dyskutowany i trafia
        pomalu do przekonania.
        Ciekawe, czy zdarzylo sie, zeby jakis polski polityk wzial sobie za wyborczy cel
        likwidacje nieczystosci?
        Dalabym mu moj glos, w kazdym razie;))
      • nelsonek Re: PSIE KUPY! 06.02.08, 20:31
        Jak sie nie ma sily argumentu to sie uzywa argumentu sily.

        Po prostu leniu smierdzacy na kilometr: wymyslasz miliony pseudo-powodow dla
        ktorych mialabys nie sprzatac po swoim psie. A pies to nie tylko przyjemnosc,
        ale i obowiazki. Na przyklad posprzatania po nim, i to nie tylko w domu.
    • Gość: MS Re: PSIE KUPY! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.02.08, 23:42
      ale się dyskusja rozwinęła :)

      Do Hypatii:

      To, że wg ciebie polskie przepisy sanitarne są bzdurą, w żaden sposób nie
      obowiązuje mnie do ich łamania. Przepisy o sprzątaniu po psie [bo, jak już
      napisałam wcześniej, nie ma odpowiedniego miejsca, gdzie mogłabym te odpadki
      wyrzucić] omijam w ten sposób, że staram się, aby mój pies załatwiał się poza
      obrębem osiedla, w miejscu oddalonym od bloków, placów zabaw etc., gdzie
      prawdopodobieństwo, że ktoś w nie raczy wdepnąć lub w ogóle dojrzeć, będzie
      mniejsze.

      "Guzik mnie obchodzi, czy masz poustawiane stosowne kubełki,
      czy nie. "

      Idąc tym tropem mogłabym powiedzieć "Guzik mnie obchodzi, że tobie to
      przeszkadza, bo mnie to zwisa i powiewa dorodnym kalafiorem".
      Tylko że ja jedna nic nie zdziałam w tej kwestii, tutaj jest potrzebne
      zaangażowanie większej liczby osób, które poprą ustawienie odpowiednich koszy na
      osiedlach. Wydaje mi się, że to leży w interesie wszystkich, ale teraz to już
      śmiem wątpić.

      pzdr
        • jareczek18 Re:" NO PETS" 07.02.08, 16:16
          Ile bym dał za to żeby waracjając do całkiem nowego domu nie czuć odoru psów od
          wejścia , w windzie. Uniknąć tych wielkich zadów skierowanych ku dołowi w
          wielkim wysiłku gdziekolwiek nie spojrzę i zadowolonych głupkowatych min
          właścicieli, którzy nie widzą problemu że ich kundel załatwia sprawę na parkingu
          strzeżonym, albo obsikuje każdy kosz na śmieci po kolei, każdą ławkę i każda
          latarnię. Gdzie wychowali się ci wszyscy którym to się wydaje normalne?

          > Co Wy ludzie na to? W wielu krajach w blokowiskach ludzi obowiazuja
          > przepisy "NO Pets" co znaczy wolno mieszkac ludziom ale nie psom. Sa
          > oczywiscie miejsca gdzie ludzie moga mieszkac z psami.Moze nasi
          > milosnicy zwierzat chcieli by sie rozejrzec za takimi miejscami?
      • nelsonek Re: PSIE KUPY! 07.02.08, 15:33
        MS: bo, jak już napisałam wcześniej, nie ma odpowiedniego miejsca, gdzie mogłabym te odpadki wyrzucić

        Nelsonek: Mozna po piesku posprzatac, a odchody wyrzucic w domu do kibelka. Jest zatem takie miejsce. Trzeba tylko chciec. A z tego co piszesz - chcesz. Chwala Ci za to. Ale wiekszosc to leniwcy pospolici. Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze kosze na zwierzece odchody musza w koncu zostac rozstawione.
      • hypatia69 Re: PSIE KUPY! 07.02.08, 15:58
        Ty na prawdę czegoś nie rozumiesz: przepisy są martwe. Ty wychodzisz
        z psem gdzieś tam, a ja codziennie idę przez centrum miasta, gdzie
        łazi chmara buraków z pieskami, które srają na chodnikach, a ja
        muszę dokonywać cudów akrobatyki, żeby w to nie wdepnąć. Nie sądzę,
        żeby kubełki zmieniły cokolwiek w nawykach właścicieli piesków.
        Przepis o obowiązkowych smyczach i kagańcach też nic nie zmienił.
        Wiem też, ze Ty jedna nic nie zdziałasz. Zatem jak ktoś mi da
        petycję do podpisania, to ja ją podpiszę. Ale, jako, ze nie posiadam
        pieska, to nie widzę powodów, żebym się miała angażować bardziej.
        Pozdr.
          • hypatia69 Re: PSIE KUPY! 08.02.08, 09:37
            O tak. Pomysł słuszny, kiedy ma sie doczynienia z dzieciakiem
            prowadzającym kundelka, albo babcią z jamnikiem. Czy jesteś skłonny
            [-a?] wyrazić swoją dezaprobatę wobiec łysego, dwumetrowego pacana,
            który wyprowadził właśnie swojego bullterriera, amstaffa albo
            dobermana? Taki może i krępuje sie sprzątać po swoim pupilu, ale nie
            będzie dumał, czy Cię obić i nakarmić Tobą psa...
            • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 08.02.08, 11:22
              hypatia69 napisała:

              > O tak. Pomysł słuszny, kiedy ma sie doczynienia z dzieciakiem
              > prowadzającym kundelka, albo babcią z jamnikiem. Czy jesteś
              skłonny
              > [-a?] wyrazić swoją dezaprobatę wobiec łysego, dwumetrowego
              pacana,
              > który wyprowadził właśnie swojego bullterriera, amstaffa albo
              > dobermana? Taki może i krępuje sie sprzątać po swoim pupilu, ale
              nie
              > będzie dumał, czy Cię obić i nakarmić Tobą psa...


              Słusznie! Ja na pewno bym miała obawy. Ale może nagłaśniajmy to we
              wszelkich możlwiych mediach - bezpieczniej i skuteczniej?
            • nie.czytaj.tego Re: PSIE KUPY! 12.02.08, 23:29
              Mieszkam w zasranej Grecji. Tutaj praktycznie nikt nie sprząta po sobie a tym
              bardziej po psach. Kiedyś moja żona spytała gościa spacerującego z psem blisko
              morza czy ma woreczek na odchody psa ten groteskowo pomacał się po kieszeniach i
              oddalił się bezgłośnie od nas. Mało tego, w tym dziwnym, niby europejskim kraju
              nie wrzucają do toalety papieru tylko do specjalnego pojemnika obok muszli
              klozetowej. O psich kupach świetnie opowiedziano w filmie Koterskiego "Dzień Świra".
    • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 08.02.08, 14:30
      Wywiązała się tu ciekawa dyskusja, niestety miejscami odbiegająca od
      tematu. Dlatego chciałabym dodać parę uwag:

      Lubię psy, wbrew zarzutom, że ich nie toleruję czy zwalczam
      Próbuję jedynie zwalczyć problem zalegających wszedzie psich kupek

      Chyba można lubić psy i nie lubić ich kupek??

      Założyłam ten temat aby znaleźć sposób rozwiązania tego problemu
      (a nie kogokolwiek szykanować, jak twierdzą niektórzy)

      Padały tu już ciekawe propozycje:
      1. zakazać trzymania psów na osiedlach (niezbyt słuszne)
      2. zachęcać włascicieli do sprzatania (specjalne kubły, torebeczki,
      itp. - może i słuszne, ale kto ma to ustawić?)
      3. zniechęcać włascicieli do brudzenia - system kar i mandatów
      (niezbyt słuszny skoro nie ma możliwości sprztać, gdyż brak kubełków)

      Nadal podtrzymuję swój pogląd, że spacer po osiedlu ob..robionym
      przez pieski nie jest przyjemny. Jakie macie pomysły aby to zmienić?
      Są podobno osoby które sprzątają po swoim piesku - więc jednak
      można (łopatka, woreczek, i po sprawie).
      • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 08.02.08, 14:46
        Wbrew temu co pozornie może się wydawać propagandą anty-psią w tym
        temacie wypowiadają się własciciel psów, któryz chcieliby sprzatać
        po swoim psie. Zacytuję, gdyż dla nowych w tej dyskusji przegladanie
        120 postów może być zbyt uciążliwe:

        Gość: MS 03.02.08, 00:33 Odpowiedz
        Drodzy państwo

        Sama jestem właścicielką psa [jamnik] i mieszkam w bloku.

        Z wielką chęcią bym sprzątała po moim psie, gdybym miała JAK i GDZIE
        to robić.

        Niestety jest tak, że na moim osiedlu nie ma specjalnych koszy
        przeznaczonych do
        tego celu, ba, w ogóle jest mało koszy i musiałabym z taką paczuszką
        krążyć po
        całym terenie spółdzielni. A wpływu na miejsce, które wybierze mój
        pies,
        zazwyczaj nie mam [co nie znaczy, że załatwia swoje potrzeby na
        chodniku, a
        skąd. Najczęściej wyprowadzam psa poza teren osiedla, a jeśli nie,
        to z dala od
        placu dla dzieci]. Nie mam też zamiaru spacerować tylko wokół
        śmietników.

        Moje zdanie podziela wiele osób posiadających psy. Jednak najczęstszą
        odpowiedzią na nasze sugestie jest brak pieniędzy.

        Ale oczywiście najłatwiej rzucać pretensjami w stronę posiadaczy
        psów, trudniej
        ruszyć się do spółdzielni i popierać rozstawienie specjalnych koszy
        na psie odchody



        Gość: owczarek 03.02.08, 14:17 Odpowiedz

        Droga Meg, matko dwójki dzieci. Jestem właścicielką owczarka
        niemieckiego i wierz mi, że bardzo chętnie będę sprzątać po moim
        psie, o ile na moim osiedlu zostaną zainstalowane KOSZE NA PSIE KUPY
        ODPOWIADAJĄCE POLSKIM PRZEPISOM SANITARNYM. Tak, tak. Nie można w
        tym kraju utylizować psich kup w zwykłych koszach na śmieci. Za to
        grozi grzywna. Proponuję więc, zbyś ZAMIAST WYŻYWAĆ SIĘ PO BOGU DUHA
        WINNYCH WŁAŚCICIELACH PSÓW, ZAANGAŻOWAŁA SIĘ W KAMPANIĘ NA RZECZ
        INSTALACJI ODPOWIEDNICH KOSZY NA ŚMIECI ORAZ FINANSOWANIA UTYLIZACJI
        PSICH ODCHODÓW PRZEZ GMINY. Bardzo chętnie Cię w tym wesprę.


        hotally 04.02.08, 19:47 Odpowiedz

        Mam dwa psy, które zalatwiają się na dworze. Najbardziej wkurzają
        Mnie psie
        odchody po zimie, kiedy śnieg stopnieje i gó.. jest na gó..e.
        Zgłosiłam
        problem na osiedlowym zebraniu i zaproponowałam, aby sprzątać po
        swoich psach...
        co uslyszałam?

        że nie wolno, bo nie ma pozniej co z tym zrobić. Psich kup nie wolno
        wyrzucić do
        zwykłych koszy na śmieci, śmietników, gdyz nie jest to odpad
        komunalny. I firmy,
        które zajmuja się wyworzeniem smieci nie wyworzą gówienek.
        Trzeba by zamontowac odpowiednie smietniki przeznaczone do tego
        celu, lub jak na
        zachodzie woreczki zostawiac przy latarniach, a odpowiednie firmy by
        je sprzątały.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka