Dodaj do ulubionych

Policja - pogromca ISP

IP: 217.168.132.* 19.06.01, 10:00

Jeżeli posiadamy serwer to staramy się zabezpieczyć go
przed atakami z sieci, budujemy zapory sieciowe,
nakładamy patch'e na programy, robimy kopie itp.
Wydawałoby
się, że potrafimy "zapanować" nad naszą maszyną i
wydaje nam się, że nasze dane są bezpieczne.
Jednak atak może przyjść z innej strony.

Wystarczy, że ktoś
złoży doniesienie w prokuraturze, że na jednej ze stron
naszego klienta są informacje, które rzekomo łamią
prawo autorskie.
Wszczęte zostaje postępowanie karne i nagle pojawia się
u nas Policja z nakazem:
"(...)w sprawie przeciwko: XXX YYY o rozpowszechnianiu
cudzych utworów w wersji oryginalnej i wprowadzeniu w
błąd co do autorstwa 115ust.2 Ustawy z dnia
04.02.1994r.(...)

Zażadać od ABC wydania (...) dokumentacji i sprzętu
komputerowego
mogących stanowić dowód w sprawie, ulegających
przepadkowi
lub których posiadanie jest zabronione (...)".

Po czym Policja w poszukiwaniu serwera, na którym
znajduje
się owa nieszczęsna strona rekwiruje nam wszystko co
można
dopasować do "sprzęt komputerowy". Nie pomogą tu
wyjaśnienia, że
nie odpowiadamy za treść stron umieszczanych na naszym
serwerze,
podpierając się odpowiednimi dokumentami,
bo, jak miałem przyjemność usłyszeć:
- "to najwyżej wyjaąni Pan później, my mamy zabrać
sprzęt".
Policja zabiera wszystko co widzi, bo nie potrafią oni
rozróżnić
serwera od komputera domowego (wliczając w to
notebooki),
są wstanie zabrać nawet kaloryfer, jeżeli będzie tam
naklejka
"PC".

Tu zabawa dopiero się zaczyna. Przesłuchania, wizyty w
prokuraturze,
tłumaczenia, stosy dokumentów , opinie biegłych. Sprawa
może się
ciągnąć kilka miesięcy, szczególnie, że Policja nie ma
zielonego
pojęcia co to są usługi internetowe. Ciekawsze pytania
z przesłuchania:
- A jak tam sie wchodzi to sie płąci?
- Czy Pan to Onet?
- Co to są te wyszukiwarki?
- Te reklamy to gdzie są (chodzi o strony internetowe)?
- Kiedy to jest czynne?


Policja mogłaby zgrać dane i oddać sprzęt, ale nie ma
gdzie ich zgrać,
a jak już coś się znajdzie, to co zrobić z systemem
plików Ext2?
Co to jest? "Biegly" nie może odczytać dysku spod pod
Windows,
możę jakieś szyfrowane dane? I tu kolejne podejrzenia.

Może minąć kilka miesięcy, sprawa zostanie umorzona, a
my otrzymamy
nasz "ukochany" sprzęt z powrotem. Najgorsze, jest to,
że
na odszkodowanie nie możemy liczyć, bo trzebaby
udowodnić
prokuratorowi, że nie miał choćby najmniejszej poszlaki
do tego
żeby wydać nakaz, a to ponoć jest nie do udowodnienia.

Mi na szczęście się udało
1. Najwazniejszy sprzet (serwery itp) mam w innym
pomieszczeniu.
2. Mialem odpowiednie dokumenty na papierze (chodzi o
regulamin
podpisany przez klienta itp.)
3. Moj adwokat wydobyl reszte sprzętu w ciagu kilku
dni.

Po 9 dniach stresu usłyszałem słowa wypowiedziane
tonem odkrywcy przez prokuratora:
- Wie Pan co, to Pana nie dotyczy, to ta druga
firma!

Mam nadzieje, ze te informacje komus się przydadzą, i
pozwolą
uniknąć nieprzyjemnego zaskoczenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: tiges Re: Policja - pogromca ISP IP: 195.205.101.* 19.06.01, 11:20
      mozesz Pan sie ze mna skontaktowac?
      postrowski@pcformat.com.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka