Dodaj do ulubionych

Wadliwe programy komputerowe to cios dla gospod...

IP: *.dtvk.tpnet.pl 13.12.02, 20:38
Dopiero teraz to ktos obliczyl! Ale nic lepiej pozno niz wcale.
Jak sie zepsuje np. samochod na gwarancji to go naprawia.
Ale jak wysiadzie ci komputer - to owszem mozesz sciagnac
nakladki (ale to tez zalezy od firmy) , moze czasami trwac pare
tyg lub mies zanim sie pojawia. Jak by tak naprawiali wozy to
niewielu byloby na nie chetnych. No i wlasnie nikt nie zaplaci
za stracony czas (tym bardziej ze rzadko to sa minuty)
Wniosek jakby firmy komputerowe (software) mialy by placic
odszkodowania za niefukcjonujace oprogramowanie to chyba poszly
by w skarpetkach.
Obserwuj wątek
    • Gość: M. Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 00:13
      A naprawiałeś kiedyś samochód? Chyba nie bo wypisujesz bzdury.
      • Gość: Bysio Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.12.02, 12:17
        Nie rozumie tych lamentow, przeciez ktos musi w koncu
        przetestowac produkty Microsoft-u .... ;)
      • Gość: Pikus Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: *.dtvk.tpnet.pl 15.12.02, 00:49
        Moze porownanie z samochodami nie bylo najodpowiedniejsze.
        Ale powiem o co chodzi. Jesli kupisz nowy samochod (ale nie
        skladaka) to najczesciej przez jakis okres mozesz nim jezdzic
        nie martwiac sie o niego. Podczas gdy nowy komputer z nowym
        oprogramowaniem moze sie zawieszac czasami co pare dni ,
        Gdyby samochody tak jezdzily ze np. psuja sie co 5 dni
        ( i tak przez caly rok) . No to nie wiem czy tylu byloby
        chetnych na nie.
        Moze porownanie komputerow ze sprzetem elektronicznym byloby
        lepsze (porownywalna kategoria). Niezawodnosc sprzetu
        elektronicznego jest duzo wieksza.
        • Gość: Beny Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: OBEDET* / 213.68.127.* 19.12.02, 10:36
          Gość portalu: Pikus napisał(a):

          > Moze porownanie z samochodami nie bylo najodpowiedniejsze.
          Nie bylo!

          > Ale powiem o co chodzi. Jesli kupisz nowy samochod (ale nie
          > skladaka) to najczesciej przez jakis okres mozesz nim jezdzic
          > nie martwiac sie o niego. Podczas gdy nowy komputer z nowym
          > oprogramowaniem moze sie zawieszac czasami co pare dni ,
          > Gdyby samochody tak jezdzily ze np. psuja sie co 5 dni
          > ( i tak przez caly rok) . No to nie wiem czy tylu byloby
          > chetnych na nie.
          > Moze porownanie komputerow ze sprzetem elektronicznym byloby
          > lepsze (porownywalna kategoria). Niezawodnosc sprzetu
          > elektronicznego jest duzo wieksza.

          Poziom skomplikowania oprogramowania uzytkowego wraz ze sprzetem jest setki
          (jesli nie tysiace) razy wyzsze niz wspomniany samochod lub sprzet
          elektroniczny. Dodatkowo dochodzi tutaj czynnik, ktory nie jest obecny w
          porownywanych z softwarem (i sprzetem na ktormy ten soft pracuje) przykladach.
          Mowie tutaj o tym ze zarowno soft jak i hardware pochodzi wielokrotnie od
          roznych dostawcow i to w konfiguracjach, ktore nie byly nigdy testowane!!!
          To cud ze to wszystko dziala - przesadzam.
          Ale wracajac do twojego samochodu to tam tez jest soft i hard. W moim aucie sa
          co najmniej dwa duze komputery jeden od kontroli parametrow jazdy i pracy
          systemu wtryskowego a drugi od nawigacji. Ani razu (odpukac) nie zawiesily sie
          itp. Nie musialem wysiadac zamykac okien i wsiadac ponownie zeby jechac dalej.
          Czemu temu ze nikt nie doklada do ukladu wtryskowego elemetow z innych
          samochodow, nie podkreca zegara taktujacego system, nie instaluje super nowego
          systemu doladowujacego podsystem wymiany czego z czyms za pomoca programu
          sciagnietego z Internetu itd - czujesz co mam na mysli?

          Jesli kupisz sobie markowy sprzet (markowy samochod) zainstalujesz soft, ktory
          jest sprawdzony pod wzgledem wspolnej integracji, nie bedziesz grzebal w
          konfiguracji - to masz pewne ze system pochodzi jakis czas bezawaryjnie. A
          jesli sie zwiesi to spokojnie mozesz wrocic do poczatku tego maila. To naczym
          pracujesz jest setki razy bardziej skomplikowane od najnowoczesniejszego
          samochodu. A pewnie przyjda takie czasy (nie daj Boze) ze poziom nasycenia
          softwarem naszych pojazdow przekroczy magiczna liczbe i bedziemy sie elegancko
          rozbijac w wyniku zawiruszenia podsystemu ukladu hamulcowego ;)

          B.
    • Gość: szopen z poznania Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: *.cs.put.poznan.pl 14.12.02, 12:18
      > Dopiero teraz to ktos obliczyl! Ale nic lepiej pozno niz
      wcale.
      > Jak sie zepsuje np. samochod na gwarancji to go naprawia.
      > Ale jak wysiadzie ci komputer - to owszem mozesz sciagnac
      > nakladki

      Dlatego wlasnie lepszy jest OpenSource (przykladowe systemy:
      Linuks, FreeBSD itp), bo jak sie cos zepsuje, to mozesz naprawic
      sam (a poza tym, nadal sa mniej awaryjne od komercyjnego
      oprogramowania z zrdoalmi zamknietymi).

      > Wniosek jakby firmy komputerowe (software) mialy by placic
      > odszkodowania za niefukcjonujace oprogramowanie to chyba
      poszly
      > by w skarpetkach.

      TeX jest OpenSource. Tworca TeXa rozdaje go za darmo i na
      dodatek _placi_ jezeli ktos wykryje mu blad. Co jakis czas
      podwaja kwote. Nie bankrutuje jakos
      szopen
      • Gość: informatyk Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: 212.160.232.* 14.12.02, 17:17
        Jasne i każda baba w firmie będzie mi naprawiała sama Twoje Open
        Source.
        • Gość: mm Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: *.azsoft.pl / *.com 18.12.02, 08:43
          Gość portalu: informatyk napisał(a):

          > Jasne i każda baba w firmie będzie mi naprawiała sama Twoje Open
          > Source.

          Nie, ale skoro chwalisz sie, że jestes informatyk to płacą Ci za
          to, by "działało". I masz na to szanse o ile umiesz... a skoro
          jesteś informatyk to powinieneś.

          Kod dużych projektów OS przeglądany jest przez wielu ludzi... to
          najlepszy sposób by kod był poprawialny :-)
          • Gość: Beny Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: OBEDET* / 213.68.127.* 19.12.02, 11:28
            Gość portalu: mm napisał(a):

            > Gość portalu: informatyk napisał(a):
            > > Jasne i każda baba w firmie będzie mi naprawiała sama Twoje Open
            > > Source.

            > Nie, ale skoro chwalisz sie, że jestes informatyk to płacą Ci za
            > to, by "działało".

            > I masz na to szanse o ile umiesz... a skoro jesteś informatyk to powinieneś.
            Jasne bo informatycy w firmach nie maja nic innego do roboty jak grzebac w
            source code'dzie i naprawiac cudze wypociny.
            Bo przy open source pojecie gwarancji czy SLA jest poboznym zyczeniem

            B.
      • Gość: Adam Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: *.student.umd.edu 15.12.02, 04:12
        Gość portalu: szopen z poznania napisał(a):

        > Dlatego wlasnie lepszy jest OpenSource (przykladowe
        systemy:
        > Linuks, FreeBSD itp), bo jak sie cos zepsuje, to mozesz
        naprawic
        > sam (a poza tym, nadal sa mniej awaryjne od komercyjnego
        > oprogramowania z zrdoalmi zamknietymi).

        Right. It is normal for a Linux box to run for hundreds of
        days without a crash. It is sad that people see bugs and
        viruses as "normal" state of affairs.
    • Gość: Misiek Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 15.12.02, 00:59
      Ale za to jaki dobry zarobek na kolejnych wersjach dla Microsoftu!
      Ja tam juz od paru lat przesiadlem sie na Linux-a i NIGDY mi sie
      nie wiesza w porownaniu do XP ktore wieszaja sie prawie
      za kazdym uruchomieniem.
    • Gość: merien Re: Wadliwe programy komputerowe to cios dla gosp IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 00:58
      Sprzedaz oprogramowania bez gwarancji jest zyczajnym nadużyciem, na system nie ma gwarancji żadac naprawy mozesz z tytulu rekojmii. Nigdy tego nie robilem bo jest to trudne to wyegzekwowania chociaz artykuly KC mowia dokladnie czego mozesz zadac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka