Dodaj do ulubionych

Coś dla graczy, nie tylko zresztą

13.05.06, 23:50
Polecam artykuł. Dotychczas myślałem, że fizyka w HL2 to było coś...
www.nvision.pl/content.php?article.92
Obserwuj wątek
    • kell99 Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 13.05.06, 23:53
      jak to w swiecie komputerowym ostatnio bywa, zadna informacji prasa potrafi
      zrobic z niczego przelomowa technologie. karta jest w sprzedazy, pierwsze testy
      jakos nie potwierdzaja cudownych wlasciwosci.. gry ktore ja wspieraja dzialaja
      wolniej a i nie przytlaczaja jakimis niesamowitymi efektami.
      poszukaj testow.
      • r0ger Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 13.05.06, 23:58
        No właśnie, poszukaj. A jak już znajdziesz te wiarygodne, to przeczytaj całość, a nie tylko tabelki. Pamiętam, że jakoś niedawno piałeś z zachwytu nad jakimś softwarowym (o ile mnie pamięć nie myli) rozwiązaniem. No, ale to było coś z opensource, więc zrozumiała sprawa.
        • kell99 Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 14.05.06, 00:03
          czytalem kilka testow na zachodnich serwisach i jakos nikt nie odniosl takich
          przytlaczajaco pozytywnych wnioskow jak ten 1 pl serwis.
          wg mnie sens dodatkowej karty jest zaden, trzeba poczekac az podobne rzeczy
          zostana zintegrowane z karta video, wtedy mozna mowic o jakimkolwiek sensie w
          taka inwestycje.
          • r0ger Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 14.05.06, 00:29
            Nie sądzę żeby implementacja w kartach wideo procesorów obliczających fizykę nastąpiła. Jest SLI, CrossFire, pojawia się QuadSLI i co jeszcze? Zestaw sześciu, ośmiu kart? Rozwiązanie z osobną kartą typu Ageia Phisic jest na pewno prostsze i tańsze. Jestem pewien, że za jakiś czas nowe gry będą wykorzystywały właśnie to rozwiązanie. Rozpatrywać to w kategoriach "dodatkowej inwestycji" można tylko teraz, kiedy jest to nowość i w pewnym sensie rewolucja na miarę 3Dfx. Karta sama w sobie jest dośc prostą konstrukcją i z pewnością będzie dość tania, kiedy się upowszechni. A rozbieżne recenzje mnie nie dziwią. W końcu tytułów potrafiących wykorzystać możliwości tej karty jest zaledwie kilka.
            • kell99 Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 14.05.06, 00:47
              myslalem dokladnie o podobnym argumencie i nie sadze, ze sli czy physx nie sa
              wydarzeniem na miare 3dfx czy chociazby T&L. glquake wgniatalo w fotel, physx
              daje kilka graficznych bajerow ktore pewnie daloby sie zaimplementowac programowo.
              physx jezeli chce zaistniec musi pokazac cos wiecej niz demo czy kilka "pikseli"
              udajacych odlamki.
              no chyba, ze liczysz na niszowa karte, bo sli i crossfire sa niszowymi
              rozwiazaniami dla graczy, ale ile graczy ma 2 mocne karty sli? 1-2%?
    • gray Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 14.05.06, 01:27

      druga strona medalu jest taka, że PhysX przyczyni się do jeszcze większego
      bałaganiarstwa i braku optymalizacji kodu - po co opracowywać wydajniejsze
      algorytmy skoro można zwalić całą robotę na układ obliczeniowy?
      • r0ger Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 14.05.06, 06:30
        gray napisał:

        > druga strona medalu jest taka, że PhysX przyczyni się do jeszcze większego
        > bałaganiarstwa i braku optymalizacji kodu - po co opracowywać wydajniejsze
        > algorytmy skoro można zwalić całą robotę na układ obliczeniowy?

        Taka sytuacja ma miejsce już od jakiegoś czasu, myślę że wręcz od początków sprzętowej akceleracji i nie sądzę, żeby miało to się zmienić. Zawsze znajdzie się jakiś "garażowy" developer idący po lini najmniejszego oporu i będą pojawiać się produkcje nie pokazujące żadnych rewelacji, mające za to chore wymagania.
    • qqbek Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 14.05.06, 17:41
      r0ger napisał:

      > Polecam artykuł. Dotychczas myślałem, że fizyka w HL2 to było coś...
      > www.nvision.pl/content.php?article.92
      >

      Fizyka w FPS-ach... no tak, to może pomówmy o fizyce w grach szachowych?
      Bez obrazy, ale kilkanaście lat bawię się już w gry komputerowe, ostatnie 5 lat
      wyłącznie w symulacje lotu (ostatnio Targetware i IL2FB 4.04) i wiem, że nic tak
      nie wpływa na doznania jak dobrze dopracowana fizyka. Wiem również, że
      przeciętny 2-2,5GHz procesor w zupełności poradzi sobie ze skomplikowaną
      balistyką, aerodynamiką i modelem uszkodzeń w wyżej wymienionych grach.
      Specjalna karta do odciążania procesora nie jest niezbędna... potrzebny jest
      dobry silnik (engine) gry... fani symulacji lotniczych wymagają tego od
      producentów gier, i toteż od nich otrzymują. Fani FPS wymagają grafiki na
      wysokim poziomie i efektownych fajerwerków... także fizyka świata gry schodzi u
      developerów na dalszy plan.
      Były swego czasu zabawne demka z serii "dismount", które opisując świat za
      pomocą kilku stałych potrafiły bardzo przekonująco modelować zachowanie się
      ludzkiego ciała w zetknięciu z siłami grawitacji/bezwładności... chodziły na
      Pentium I bez najmniejszych oporów.
      Z resztą wystarczy porównać balistykę (jako punkt wspólny dla symulacji
      lotniczych i FPS)... czy może ktoś mi podać tytuł strzelanki, w której na tor
      lotu pocisków zwykłej broni kalibru 7-12mm ma wpływ coś poza odrzutem broni po
      strzale? W świecie symulacji lotniczych większość mocy obliczeniowej idzie
      często na balistykę... pociski poruszają się po wydłużonych helisach, tor lotu
      zależy od prędkości początkowej pocisku (sumaryczna wektora prędkości
      samolotu,wektora prędkości pocisku i wektora prędkości celu- różna jest siła
      rażenia pocisku 7mm wystrzelonego za uciekającym samolotem a takiego, który
      wystrzelono do samolotu zbliżającego się do nas) kąta stzału, gęstości powietrza
      na danej wysokości i prędkości wiatru (przynajmniej w IL2FB).
      Balistyka to jeden z banalniejszych przykładów, ale ilustruje on twierdzenie, że
      autorzy FPS nie są po prostu zainteresowani wiernym odwzorowaniem świata
      fizycznego- nie dlatego, że nie chcą... tylko dla tego, że po prostu nie ma
      takiej potrzeby. Zamiast zaawansowanego modelu świata fizycznego wrzuca się po
      prostu kilka graficznych fajerwerków, bo to szybciej przyciągnie potencjalnych
      klientów.
      • r0ger Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 14.05.06, 18:28
        qqbek napisał:

        > (...)Zamiast zaawansowanego modelu świata fizycznego wrzuca się po
        > prostu kilka graficznych fajerwerków, bo to szybciej przyciągnie potencjalnych
        > klientów.

        Czyli co? Za kilka lat zamiast osobnego procesora obliczającego fizykę wystarczy najzwyklejszy QuadSLI z czterech kart GeForce 15900 GTXXX? Pożyjemy, zobaczymy. Zwróć tylko uwagę, że karta PhysX jest nowością i startuje z ceną +/- 1000zł, czyli mniej niż nagrywarki CD w momencie pojawienia się na rynku. I temu rozwiązaniu wróżę raczej przyszłość. Producenci gier zrozumieją w końcu, że gracze nie będą co rok-półtora kupować kart za >2000 żeby cieszyć się maxdetalami w nowych tytułach. A w grach które się w przyszłości pojawią wymagania jakie ma Doom3 będą się zapewne wydawać śmieszne.
        Tak czy inaczej toru lotu pocisku raczej nie widać, więc w grach implementuje się zjawiska przyciągające wzrok (i tym samym klientów).

        Ps. Nie jestem prorokiem i nie wiem w którą stronę pójdzie rozwój gier, ale rozwiązanie o którym mowa jest z pewnością bardzo interesujące.
    • konikoni Duzo halasu o nic 14.05.06, 21:10
      naprawde nic rewelacyjnego, ogolnie zbedny gadzet narazie nie do wykorzystania
      • qqbek Re: Duzo halasu o nic 14.05.06, 22:41
        zgadzam się w 100%... przy mocy obliczeniowej dzisiejszych procesorów, to rzecz
        jak najbardziej zbędna... taki "kwiatek do kożucha" dla tych, których stać na
        wydawanie 300-500PLN miesięcznie (miesiąc w miesiąc, rok w rok) na rozbudowę
        komputera... mnie może by i było na to stać, ale po co?
    • user0001 Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 15.05.06, 00:10
      Owszem, z recenzji wynika, że możliwości są ogromne, ale...

      Do kogo jest adresowany ten produkt? Do graczy, jeśli tak, to nie wróżę mu
      najlepiej. Przeciętny gracz w polsce to nadal człowiek mieszkający u rodziców
      lub w akademiku i żyjący na garnuszku rodziców.

      Kierunek w którym zmierzają producenci sprzętu sprawia, że w niedługiej
      przyszłości, do grania będą służyć jedynie tanie konsole. Płyta i karty do Quad
      SLI, specjalizowany procesor do fizyki, to już nie są wymagania "maszyny do
      pisania". Komputer do grania stanie się dwa, trzy razy droższy od komputera
      "użytkowego", pojawią się pytania dużo pytań i w konsekwencji sprzęt nie trafi
      pod strzechy.

      Nie wróżę świetlanej przyszłości komponentom to "ekstremalnego grania",
      dzieciaków nie będzie na nie stać, a pracujący wiedzą, że wydanie tych pieniędzy
      na kwiaty, restauracje i dobre wino może być znacznie przyjemniejsze.
      • Gość: konikoni Hee juz trzy razy to ogłaszano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 14:52
        przypadkowo zawsze jak pojawiały sie nowe konsole
      • kell99 Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą 15.05.06, 15:04
        user0001 napisał(a):

        > Nie wróżę świetlanej przyszłości komponentom to "ekstremalnego grania",
        > dzieciaków nie będzie na nie stać, a pracujący wiedzą, że wydanie tych
        > pieniędzy na kwiaty, restauracje i dobre wino może być znacznie
        > przyjemniejsze.

        A ja mysle, ze z wiekiem zaczynasz dostrzegac, ze w grach liczy sie "to cos"
        a nie tylko masa graficznych bajerow, wymyslona na sile fabula i "kultowosc"
        gry. W koncu jest masa gier w ktore mozna grac miesiacami i latami i one
        sie nigdy nie znudza.
        Starzejemy sie widac;)
      • Gość: Kokeeno Re: Coś dla graczy, nie tylko zresztą IP: *.crowley.pl 15.05.06, 16:14
        Pamiętam jak kilka ładnych lat temu pojawiło się "cóś" takiego, jak Pentium NX
        (chyba jakoś tak się to nazywało). Miało zastąpić wszystkie pozostałe
        komponenty komputera (jak karty muzyczne itp.) - po prostu lek na wszelkie
        dolegliwości. Niestety, autorzy tego "dzieła" wykazali się podobnie ograniczoną
        wizją, co Bill G. mówiąc, że "640kB wystarczy każdemu"...

        Obecnie projektanci skupiają się na zrównolegleniu wszystkiego, co się da
        (kilka rdzeni CPU, kilka rdzeni wielopotokowych GPU, procesor na karcie
        muzycznej o mocy porównywalnej z CPU, do tego procesor przetwarzający fizykę)...

        Jak dla mnie ten wynalazek się upowszechni, jeśli zostanie przyjęty spójny
        interfejs (API Voodoo jednak padło, a wygrały OpenGL/Direct3D vel.
        DirectGraph)... Ale nie jako osobna karta - raczej jako dodatek do:
        a) rdzenia CPU (najbardziej wydajne rozwiązanie), lub
        b) chipsetu, lub
        c) karty graficznej...

        Co do gier - obecnie lepiej kupić konsolę - taniej, chociaż gry są przeciętnie
        2-3 razy droższe od tych na PC...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka