Gość: Veni
IP: *.isko.net.pl / 213.199.198.*
31.07.06, 14:53
Witam. Mam nastepujacy problem - nawala mi lacze tzn pewne programy nie lacza
sie w ogole z siecia!! Nie chodzi o firewalla, mialem dwa ale robilem rozne
proby i nic nie pomoglo - odinstalowalem jednego - nic, odinstalowalem oba -
tez nic nie pomoglo.
Problem dotyczy total commander oraz flashget - w obu przypadkach wyskakiwalo
ze host not found( w totalu jak sie chcialem polaczyc z ftp a w flashgecie
jak chcialem sciagnac cokolwiek ). Wczesniej bylo dobrze i nie moge dojsc co
sie stalo. Nie sadze zeby byl to jakis wirus bo to troche nie podobne do
dzialania wirusa...spyware czy adware raczej tez nie. Moim zdaniem chodzi o
jakies ustawienia w windowsie ( XP ) ale nie jestem pewny.
Warto jescze napisac ze wszelkie programy ktore uzywalem jako klientow ftp
rowniez przestaly dzialac. Pomozcie bo mnie juz szlag trafia...