Dlaczego Linux, Windows

IP: *.visp.energis.pl 28.10.03, 20:26
A props linuxa. Tyle fajnych rzeczy za darmo + stabilnosc, ochrona.
Potem załadowałem Windows 98 i uruchomiłem jaką grę i odrazu mi się kernel
wywalił. Gdyby nie gry to wogole bym zrezygnował z Windows'ów.

A wy do czego używacie Linuxa, Windows'a?
    • da.killa Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 20:32
      Gość portalu: a napisał(a):

      > A wy do czego używacie Linuxa,

      Do wszystkiego (BTW: Linux, Linuksa)

      > Windows'a?

      Do niczego (BTW: Windowsa)
      • Gość: JP Re: Dlaczego Linux, Windows IP: 64.75.243.* 28.10.03, 23:11
        da.killa napisał:

        > Gość portalu: a napisał(a):
        >
        > > A wy do czego używacie Linuxa,
        >
        > Do wszystkiego (BTW: Linux, Linuksa)
        >
        > > Windows'a?
        >
        > Do niczego (BTW: Windowsa)
        >

        Do wszytskiego co ja da.killa uzywam. To nie znaczy do wszystkiego co ty
        chcesz uzywac.
        Przydalo by sie troche uczciwosci tu na forum. W koncu to jest miejsce
        publiczne.
        • koktajl_molotowa Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:14
          Gość portalu: JP napisał(a):


          > Do wszytskiego co ja da.killa uzywam. To nie znaczy do wszystkiego co ty
          > chcesz uzywac.
          > Przydalo by sie troche uczciwosci tu na forum. W koncu to jest miejsce
          > publiczne.

          Powiedz JP, czego nie zrobisz, w zastosowaniach domowych, pod Linuksem?
          • Gość: JP Re: Dlaczego Linux, Windows IP: 64.75.243.* 28.10.03, 23:30
            Pytający wyraźnie pisze, ze używa gier.
            A czego nie można używać w Linux? Wszystkiego co nie zostało napisane na Linux.

            Ponieważ system Linux używa niewiele ludzi na świecie, wszystko to co zostało
            napisane do tej pory na ten system to "ochłapy".
            • gray Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:36
              Gość portalu: JP napisał(a):

              > Pytający wyraźnie pisze, ze używa gier.
              > A czego nie można używać w Linux? Wszystkiego co nie zostało napisane na
              > Linux.

              wine.

              > Ponieważ system Linux używa niewiele ludzi na świecie, wszystko to co zostało
              > napisane do tej pory na ten system to "ochłapy".

              wine.
            • koktajl_molotowa Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:40
              A to przpraszam, to fakt nie pogra sobie. Ale już coraz wiecej jest gierek :o)
              • Gość: JP Re: Dlaczego Linux, Windows IP: 64.75.243.* 28.10.03, 23:48
                Jak tak dalej pojdzie to I will switch over :)))
                • Gość: JP Re: Dlaczego Linux, Windows IP: 64.75.243.* 28.10.03, 23:52
                  Wiesz, zastanawiam sie, ze jak mowa o Linux to tylko da.killa i
                  koktajl_molotowa zabieraja tu glos, nikt inny.
                  • koktajl_molotowa Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:57
                    Ja - bo lubie ten system, jak mogę to chcę pomóc przbrnąć innym przez "trudne
                    początki". Sam walczyć musiałem ze wszystkim, ale sie opłacało. I mówiąc o
                    satysfakcji, która nie jest jedyną nagrodą, nie przesadzę, że jest oooogromna.
                    • koktajl_molotowa P.S. 29.10.03, 00:03
                      A tak poza tym, jestem wieloletnim użytkownikiem Windy pod różnymi numerami i
                      nazwami, od 3.11 do 2003 włącznie (niestety firma funduje mi coraz „lepsiejsze”
                      zabawki. Potrafiłem jednak docenić zalety L, choć mogłem bez trudu jechać
                      na "free" wersji Windows.
                      • Gość: JP Re: P.S. IP: 64.75.243.* 29.10.03, 00:11
                        Wiesz cena Windows nie odbrywa dla mnie rzadej roli. Tak jak dla wiekszosci
                        amerykanow. My poprostu wybieramy to najlepsze, co jest dzisiaj na rynku.

                        Nie wykluczam ze w przyszlosci kupie Linux. Jestem sklonny zaplacic za niego
                        $200 jezeli tylko bedzie tego wart.
                        Co do jedenego jestem pewny, ze jak tylko ten system stanie sie powrzechny,
                        nie bedzie juz darmowy. Czytaj prase.
                        Inna sprawa ze jak stanie sie powrzechny (co mu zycze), to stanie sie celem
                        atakow hackerow i wirusotworcow. Nie miem jak on sobie z tym poradzi.
                        • gray Re: P.S. 29.10.03, 00:14
                          to może poczytaj prasę i dowiedz się pod jakimi systemami stoi większość tzw.
                          "core'owych" serwerów internetu. nie wiem dlaczego nie możesz zauważyć i
                          pogodzić się z faktem, że to windows jest młodszym braciszkiem uniksa a linux
                          jego bliską pochodną...
                        • koktajl_molotowa Re: P.S. 29.10.03, 00:20
                          Gość portalu: JP napisał(a):

                          > Wiesz cena Windows nie odbrywa dla mnie rzadej roli. Tak jak dla wiekszosci
                          > amerykanow. My poprostu wybieramy to najlepsze, co jest dzisiaj na rynku.
                          Ja też, wybrałem nienajtańsze rozwiązanie, Win=1CD=1,50zł Linux=(min)
                          3CD=4,50zł :o)

                          > Co do jedenego jestem pewny, ze jak tylko ten system stanie sie powrzechny,
                          > nie bedzie juz darmowy. Czytaj prase.
                          Istnieje taka możliwość, nie wiem na ile to prawdopodobne.

                          > Inna sprawa ze jak stanie sie powrzechny (co mu zycze), to stanie sie celem
                          > atakow hackerow i wirusotworcow. Nie miem jak on sobie z tym poradzi.
                          Problem nie tyle w dziurach, co w sposobie ich łatania. Wpadki mogą się
                          zdarzać każdemu, ale wpadka z łatą która nie łata...:(
                        • da.killa Re: P.S. 29.10.03, 00:24
                          Gość portalu: JP napisał(a):

                          > Wiesz cena Windows nie odbrywa dla mnie rzadej roli. Tak jak dla wiekszosci
                          > amerykanow. My poprostu wybieramy to najlepsze, co jest dzisiaj na rynku.

                          No patrz.... ja też wybrałem to co najlepsze.

                          > Nie wykluczam ze w przyszlosci kupie Linux. Jestem sklonny zaplacic za niego
                          > $200 jezeli tylko bedzie tego wart.
                          > Co do jedenego jestem pewny, ze jak tylko ten system stanie sie powrzechny,
                          > nie bedzie juz darmowy. Czytaj prase.

                          A ty czytaj licencje. Nie ma szans na to by Linux przestał być darmowy.

                          > Inna sprawa ze jak stanie sie powrzechny (co mu zycze), to stanie sie celem
                          > atakow hackerow i wirusotworcow. Nie miem jak on sobie z tym poradzi.

                          Ma nad innymi systemami przewagę wbudowanych zabezpieczeń, systemów uprawnień
                          itp. To daje mu większe szansę w walce z hackerami i wirusami. Z hackerami (a
                          właściwie crackerami) i tak już walczy. Już chociażby ze względu na ilość
                          serwerów w Internecie jakie stoją na Linuksie, jest wystawiony na spora liczbę
                          ataków.
                        • Gość: johndoe Re: P.S. IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.03, 10:36
                          Gość portalu: JP napisał(a):

                          > Wiesz cena Windows nie odbrywa dla mnie rzadej roli. Tak jak dla wiekszosci
                          > amerykanow. My poprostu wybieramy to najlepsze, co jest dzisiaj na rynku.

                          np. britney spears? wrestling? mcdonalds?
                          >
                          > Nie wykluczam ze w przyszlosci kupie Linux. Jestem sklonny zaplacic za niego
                          > $200 jezeli tylko bedzie tego wart.
                          > Co do jedenego jestem pewny, ze jak tylko ten system stanie sie powrzechny,
                          > nie bedzie juz darmowy. Czytaj prase.

                          czytaj licencje


                          > Inna sprawa ze jak stanie sie powrzechny (co mu zycze), to stanie sie celem
                          > atakow hackerow i wirusotworcow. Nie miem jak on sobie z tym poradzi.

                          wydaje Ci sie, ze hacker wyzej stawia wlamanie sie do jakiegos desktopowego windowsa niz do linuxowego serwera webowego np.?
                  • gray Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:58
                    heh :D kolo chyba dodał mnie do k-file czy jak... albo psychoza i celowe
                    pomijanie niewygodnych fragmentów... :D
                  • da.killa Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:58
                    Gość portalu: JP napisał(a):

                    > Wiesz, zastanawiam sie, ze jak mowa o Linux to tylko da.killa i
                    > koktajl_molotowa zabieraja tu glos, nikt inny.

                    Bez szukania po forum mogę wymienić jeszcze Graya i Kella.
                    • Gość: JP Re: Dlaczego Linux, Windows IP: 64.75.243.* 29.10.03, 00:02
                      O przepraszam zapomnialem o kell-u. Fajny facet.
                  • Gość: HFDHFHT Re: Dlaczego Linux, Windows IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.10.03, 11:36
                    Misiek, wejdź na strone auroksa Aurox.pl i potem forum, jak się nie myle jest
                    tam juz ok 10000 postów, to tylko polska strona spolszczonej dystrybucji. Wpisz
                    w google Linux, wyjdzie pewnie z milion stron. Dobrze wiesz, że na swiecie
                    innego sytsemu niż Windows uzywa kilkadziesiąt milionów ludzi, w kazdym w miarę
                    rozwiniętym kraju jest kilkadziesiąt tysięcy, jak nie kilkaset tysięcy
                    uzytkowników Linuksa, a biorąc pod uwagę inne OS 'y to podejrzewam, że duzo,
                    duzo więcej, a to że na stronach i forum GW nie ma prawie nic o Linuksie, żle
                    świadczy o Gazecie a nie o linuksie. Stary, rzeki już nie da się zawrócić...
            • da.killa Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:56
              Gość portalu: JP napisał(a):

              > Pytający wyraźnie pisze, ze używa gier.
              > A czego nie można używać w Linux? Wszystkiego co nie zostało napisane na
              > Linux.

              A czego nie można używać w Windows? Wszystkiego co nie zostało napisane na
              Windows. A czego nie można używać w MacOS? Wszystkiego co nie zostało napisane
              na MacOS. A czego nie można używać w DOSie? Wszystkiego co nie zostało napisane
              na DOS. A czego nie można używać w BeOS? Wszystkiego co nie zostało napisane na
              BeOS. itp. itd.

              > Ponieważ system Linux używa niewiele ludzi na świecie, wszystko to co zostało
              > napisane do tej pory na ten system to "ochłapy".

              Słuchaj, nawet trolowanie ma swoje granice... Jeśli masz zamiar pisać takie
              bzdury, to będę musiał Cię prosić, abyś przemyślał sprawę logowania na forum, bo
              chciałbym mieć możliwość wygodnego ich omijania...
              • Gość: JP Re: Dlaczego Linux, Windows IP: 64.75.243.* 29.10.03, 00:00
                Masz jakies trudnosci z nieczytaniem moich postow?
                • gray Re: Dlaczego Linux, Windows 29.10.03, 00:02
                  z nieczytaniem pewnie nie byłoby problemów, gorzej z czytaniem ;-P
                • da.killa Re: Dlaczego Linux, Windows 29.10.03, 00:04
                  Ty masz chyba trudności z czytaniem moich :)

                  Napisałem "wygodnego" - to znaczy, że gdy posuniesz się w swym trolowaniu za
                  daleko (w okolice prawdziwego.tebe na przykład), to fajnie by było, gdybyś dał
                  mi szansę wrzucenia Cię do killfile.
                  • koktajl_molotowa W obronie JP 29.10.03, 00:09
                    Nie można go porównać z prwdziwym.tebe, on przynajmnie potrafi poradzić biednym
                    Windows-newbie, W odróżnieniu od tego drugiego który tylko pyskówy wywoływać
                    potrafi.
                    Broni swego zdania i ulubionego systemu, a robi to zgodnie z normą
                    ISO9001:2000 :O)
                    • gray tyż prawda... 29.10.03, 00:11
                      ... aczkolwiej potrafi to równie dobrze robić kilka osób z tego forum, które
                      osobiście opowiadają się za systemami open source czyli jak widać jedno nie
                      przeszkadza drugiemu (na ogół ;-))
                    • da.killa Re: W obronie JP 29.10.03, 00:14
                      koktajl_molotowa napisał:

                      > Nie można go porównać z prwdziwym.tebe, on przynajmnie potrafi poradzić
                      > biednym Windows-newbie, W odróżnieniu od tego drugiego który tylko pyskówy
                      > wywoływać potrafi.

                      OK, dlatego pisałem o dodaniu do kaefa jako o możliwości, a nie konieczności.
                      Ale w wypadku posunięcia się za dalego w idiotycznym trollowaniu (vide
                      "ochłapy"), to będzie nieuniknione, i żadne zasługi tego nie powstrzymają :) Jak
                      nie będę mógł go splonkować normalnie (bo mechanizm forum nie pozwala na
                      plonkowanie nielogujących się), to dostanie mentalnego plonka i już.

                      > Broni swego zdania i ulubionego systemu, a robi to zgodnie z normą
                      > ISO9001:2000 :O)

                      Tylko przy advocacy trzeba pamiętać, że nawet trollowanie powinno mieć granice.
                    • Gość: JP Re: W obronie JP IP: 64.75.243.* 29.10.03, 00:20
                      Nie potrzebuje obroncow. Sam sie potrafie obronic.

                      Dodam tylko, ze wywodze sie z atarowcow i comoderowcow a nie wiem czy wiesz co
                      to znaczy?
                      Dla mnie intel to byl kalkulator a motorola komputerem.
                      Dla mnie dlugo nie istnial windows. Wtedy kiedy juz wiekszosc uzywala windows
                      ja ciagle jeszcze uzywalem DOSa. Potrafilem nawet pisac programy w assamblerze.
                      Ale to juz historia.
                      Teraz kieruje sie wygoda i przydatnoscia. Uwazam ze przyszly system powinien
                      byc idiotoobslugiwalny. Przecietni ludzie nie powinni wiedziec ze wogle
                      istnieje. Powinni kliknac mysza lub dotknac ekranu i juz maja to co chca.
                      • da.killa Re: W obronie JP 29.10.03, 00:26
                        Gość portalu: JP napisał(a):

                        > Dla mnie intel to byl kalkulator a motorola komputerem.
                        > Teraz kieruje sie wygoda i przydatnoscia. Uwazam ze przyszly system powinien
                        > byc idiotoobslugiwalny. Przecietni ludzie nie powinni wiedziec ze wogle
                        > istnieje. Powinni kliknac mysza lub dotknac ekranu i juz maja to co chca.

                        To dlaczego nie używasz Maca? Toć tylko Mac spełnia powyższe założenia.
                      • gray Re: W obronie JP 29.10.03, 00:27
                        Gość portalu: JP napisał(a):

                        > Dla mnie intel to byl kalkulator a motorola komputerem.

                        motorola siedziała w amidze a skoro, podobno, znasz assa to powiem ci, że ass
                        amigados ma bardzo dużo wspólnego z linuksem. dla równowagi dodam, że windows
                        jest w tym względzie podobny do uniksa.

                        > Teraz kieruje sie wygoda i przydatnoscia.

                        po tylu latach o ilu mówisz żaden interface nie powinien dla ciebie stanowić
                        bariery chyba, że twój asembler opierał się na testowaniu pacmana...

                        > Uwazam ze przyszly system powinien byc idiotoobslugiwalny.

                        pamiętaj, że nie będzie to system jedynie dla ciebie.

                        > Przecietni ludzie nie powinni wiedziec ze wogle
                        > istnieje. Powinni kliknac mysza lub dotknac ekranu i juz maja to co chca.

                        będzie to możliwe do zaimplementowania tak samo pod windowsem jak i pod linuksem
                        a biorąc pod uwagę tempo rozwijania się tych dwóch systemów linux będzie pierwszy.
                      • koktajl_molotowa Re: W obronie JP 29.10.03, 00:33
                        Gość portalu: JP napisał(a):

                        > Nie potrzebuje obroncow. Sam sie potrafie obronic.
                        >
                        > Dodam tylko, ze wywodze sie z atarowcow i comoderowcow a nie wiem czy wiesz
                        co
                        > to znaczy?
                        Jeśli się mnie pytasz, to wiem. Jako pracę dyplomową robiłem (składałem:)
                        Cobrę, wiesz co to?
                        A pierwszy text do gazetki szkolnej łamałem na komputerze Amiga (ach PC chowały
                        sie ze swoją marniutka grafika)

                        >[ciach, ciach]<

                        > Ale to juz historia.
                        Ech :(

                        > Teraz kieruje sie wygoda i przydatnoscia. Uwazam ze przyszly system powinien
                        > byc idiotoobslugiwalny. Przecietni ludzie nie powinni wiedziec ze wogle
                        > istnieje. Powinni kliknac mysza lub dotknac ekranu i juz maja to co chca.
                        Dystrybucje Linuksa idą ku temu, chyba to zauważyłeś. Posadź surowego 7-latka
                        do komputera z MDK9.2, po pół roku daj mu XP i zobaczysz jak się będzie gubił i
                        boczył na Win.
                        • gray Re: W obronie JP 29.10.03, 00:38
                          koktajl_molotowa napisał:

                          > A pierwszy text do gazetki szkolnej łamałem na komputerze Amiga (ach PC
                          > chowały

                          page stream? :)))

                          ale to fakt - w 92 roku wszyscy pecetowcy na osiedlu zazdrościli mi amigi 500 :D
                          • koktajl_molotowa Re: W obronie JP 29.10.03, 00:44
                            page stream?
                            Zapomnij, to był taki Amigowski "Word", nawet nie pamietam jak sie to nazywało.
                            Ale gdzieś w domu mam książeczkę/instrukcję od systemu na Amigę. Kurde,
                            zupełnie jak późniejszy Win3.11 :)))
                            Page Stream to ja pierwszy raz na Amiga chyba 3000 widziałem, pare lat później.
                            • gray Re: W obronie JP 29.10.03, 00:57
                              o ja też mam jeszcze instrukcję po polsku (takie chamskie ksero z maszynopisu) i
                              po niemiecku (amiga basic sie nauczyłem z niemieckiej książki w większości).

                              a workbench był świetny - wyprzedził windowsa o kilka ładnych lat. i prawdziwy
                              multitasking... to był dobry sprzęt.

                              page streama męczyłem na 500 bo zacząłem i skończyłem na 500 tylko, że z 1MB
                              ramu i kickstartem 2.04 :)
                              • koktajl_molotowa Re: W obronie JP 29.10.03, 01:00
                                Dzięki Ci wielkie. Myslałem, że chatę przekopywać zaczne. A w piwnicy istny
                                bur***, coś odszukać z cudem graniczy. WORKBENCH!!! Ale mnie to gryzło.
                                • gray Re: W obronie JP 29.10.03, 01:11
                                  plus magiczna dyskietka 'extras' :-))

                                  żegnam do niedzieli conajmniej bo praca się szykuje poważna.
                                  życzę miłego parowania jedną ręką argumentów naszych zwolenników Jedynego
                                  Słusznego Systemu :)
                                • Gość: JP Re: W obronie JP IP: 64.75.243.* 29.10.03, 01:15
                                  Hahahaha!

                                  Wy jestes tak samo zainfekowani jak ja. Trudno jest zyc z ta choroba :))

                                  Ja prwdopodobnie w odroznieniu od was nie jstem ani informatykiem ani
                                  programista ani bron Boze specem od networku.

                                  Z tych lat ktore teraz wam sie przypomnialy a moze duzo wczesniej, pozostaly
                                  mi dwie kartki pocztowe z Polskiego Radia (specjalnie drukowane). Na ktorych
                                  dziekowano mi za przeslane programy, ktore zostaly wyemitowane w radio.
                                  Podpisal Wojciecj Man i jeszce drugi ktorego nazwiska nie pamietam. Co ten
                                  pierwszy mial wspolnego z komputerami? Chyba tylko to ze puszczal w tym
                                  programie muzyke.
                                  • da.killa Re: W obronie JP 29.10.03, 01:20
                                    Gość portalu: JP napisał(a):

                                    > Ja prwdopodobnie w odroznieniu od was nie jstem ani informatykiem ani
                                    > programista ani bron Boze specem od networku.

                                    Ja też nie jestem kimś od IT. Jestem rolnikiem z dyplomem magistra filologii
                                    polskiej... fajnie, co? :)
                                    • koktajl_molotowa Re: W obronie JP 29.10.03, 01:25
                                      Ja dla odróżnienia, pracuję w poligrafii.
                                      No kontakt z komputerami i oprogramowaniem mieć muszę, ale nie jaki informatyk
                                      tylko użytkownik.
                                    • Gość: JP Re: W obronie JP IP: 64.75.243.* 29.10.03, 01:26
                                      Fajne :))
                                      Choc wcale mnie to nie dziwi. Tu gdzie mieszkam znam lekarza pracujacego w
                                      piekarni, czy doktora nauk technicznych pracujacego w stolarni.

                                      Tu odwrotnie niz w Polsce. Mniej wazne jest stanowisko a bardziej wazne
                                      pieniadze.
                                      Ale odbieglem od tematu.
        • gray Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:41
          Gość portalu: JP napisał(a):

          > Do wszytskiego co ja da.killa uzywam. To nie znaczy do wszystkiego co ty
          > chcesz uzywac.
          > Przydalo by sie troche uczciwosci tu na forum. W koncu to jest miejsce
          > publiczne.

          a teraz spróbuj jeszcze raz tylko tak, żeby było sensownie i w miarę gramatycznie.
        • da.killa Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 23:51
          Gość portalu: JP napisał(a):

          > Do wszytskiego co ja da.killa uzywam. To nie znaczy do wszystkiego co ty
          > chcesz uzywac.

          No przecież napisałem, że używam Linuksa do wszystkiego. To znaczy, że do
          wszystkiego, do czego używam komputera, używam Linuksa. Nie doszukuj się jakichś
          podtekstów, fałszy itp. tam gdzie ich nie ma, bo to paranoją trąci.

          > Przydalo by sie troche uczciwosci tu na forum. W koncu to jest miejsce
          > publiczne.

          Jestem uczciwy. Nie mam Windows, ba - nie mam nawet żadnego emulatora
          zainstalowanego...
    • koktajl_molotowa Re: Dlaczego Linux, Windows 28.10.03, 20:41
      Używam Linuksa, do wszystkiego. Mam zainstalowanego XP, dla gości z dzieciami
      co pograć se chcą. W firmie NT (część komputerów na 2000 i 2003).
      Linux dlatego że okazał sie dużo wydajniejszy (dla moich potrzeb), ma darmowe
      programy, bez których nie mógłbym pracować (musiał bym za M$Office beknąc sporą
      kasę). Poza tym fajnie mieć coś co pracuje jak chcesz, wygląda jak chcesz,
      składa się z tego co chcesz. I jeszcze dlatego, że mnie nie pogryzł ;)
    • alfalfa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 00:43
      Może być winda, linuch, netware, makówka i co tam jeszcze się trafi. Zależy co
      jest do zrobienia (u tego kogoś, znaczy klienta:)))
      • koktajl_molotowa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 00:46
        alfaalfa, przy swojej wszechstronności to zmień nick na alfaomega :o)
        • alfalfa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 00:50
          A o co się podniecać? Masz cos do zrobienia i to robisz. Piszesz tam wyżej o
          satysfakcji z przebrnięcia przez Linux. Tak jest z każdym systemem. Chcesz
          drążyć to drąż. Życzę przyjemności. W końcu o to chodzi, nie? Ja lubię problemy
          i poznawanie. Codziennie coś nowego.
          • koktajl_molotowa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 00:53
            Jak to ktoś powiedział (ja:) łącząc dwa powiedzenia:
            Jeśli życie jest jak papier toaletowy - do dupy,
            to człowiek też musi być jak ten papier i się rozwijać
            :o)
            • alfalfa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 01:02
              Szary!! Zgubiłeś KOLOR życia, a parafrazując - szary człowiek choćby nie wiem
              jak się rozwijał szary pozostanie. Chyba, że wystawiony na Słońce - wtedy
              przyblaknie z czasem...
              ;))
              Co Wy się panowie tak nad tą Windą czy Linuxem rozwodzicie. Jakbyście kochali
              te swoje komputery i systemy. To narzędzia są. Nic więcej. Pamiętam w
              podstawówce jak dzieciaki dostawały kalkulatory - też były przepychanki, który
              lepszy i jakie funkcje który ma. Bez przesady.
              pzdr.
              • koktajl_molotowa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 01:06
                Dorośliśmy, mamy wieksze zabawki :D
                • alfalfa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 01:18
                  No i fajnie;)

                  A poważniej - prędzej czy później dochodzimy do pytania: czy bawimy się w
                  informatykę domową czy zarobkową? W tej drugiej trzeba po prostu coś "zrobić".
                  Się siada, uczy i robi, prawda? Coś się przy okazji dowiadujemy (z satysfakcją,
                  którą się trudno podzielić nawet z żoną:) co z czasem może być "o kant
                  tyłka...". I do następnej "roboty". Wiedza się zbiera, ułatwia poradzenie sobie
                  z następnym problemem itd. Praca i nic więcej. Ważny efekt na koncie.
                  pzdr.
              • gray Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 01:13
                dla jednych narzędzie pracy dla innych praca nad narzędziem :)

                ps. co nie tak jest z szarym? ;-)

                pzdr.
          • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 01:28
            o wiesz, masz troche racji w tym, ze to chodzi o zabawe i poznawanie. i wlasnie
            linuks to jest wlasnie zabawa i poznawanie. uzywanie windows jest nie tyle
            nudne, co irytujace, bo poznawanie nie polega na uzeraniu sie z czyms co nie
            dziala albo sie co rusz psuje. ludzie ktorzy pisza na to forum sa chyba
            idealistami, oczekuja duzo od swoich "zabawek", spedzaja z nimi wiele czasu itd.
            i (moze sie nie znam, albo jestem zbyt glupi) sadze, ze windowsa nie da sie
            doprowadzic do stanu idealu. ciagle sie cos bedzie psulo samo z siebie, wymagalo
            reinstalacji, grzebania itd.
            dam ci przyklad (a powtorze sie raz jeszcze). windows xp + sp1 + wszystkie laty
            z sieci, system czasem nie chce sie wylaczyc, tzn start - log out - reboot i ..
            wraca do pulpitu i tak mozna kilkanascie razy. takie same cuda dzieja sie z
            niektorymi programami, mam 1 program ktory padl (np eksplorator windows czy jak
            sie to diabelstwo nazywa), ctrl + alt + del, potwierdzam w okienku, ze chce go
            zabic, ale nic z tego, moge miec kilka takich okienek, a program dalej wisi. po
            prostu nie mam sily do tego systemu, moze i jest stabilniejszy niz w98se, ale w
            kontakcie z uzytkownikiem to porazka, cos sie tam dzieje, ale uzytkownik nie
            jest o niczym informowany. wiec pisales o satysfakcji, windows satysfakcji nie
            daje, raczej irytuje.
            z drugiej strony linuks dla zaawansowanego uzytkownika tez nie jest idealem, ale
            ma ogromny plus, uzytkownik wie co sie dzieje. dam ci kolejny przyklad. wyszly
            niedawno wersje testowe biblioteki na ktorych bazuje wiekszosc programow
            okienkowych (glib, gtk, pango). dla zabawy je zainstalowalem, okazalo sie, ze
            niektore fonty wyswietlaja sie nieprawidlowo, wiec instaluje wersje stabilna. po
            tym system wylatuje w powietrze (umiera sesja X). gdyby sie tak zdarzylo pod
            windows, to biore plytke i reinstaluje system, ale tutaj obejrzalem sobie
            informacje o bledach, poczytalem logi i w 10 minut wiedzialem co jest nie tak
            (zle powiazania do bibliotek) i mam system ktory dalej dziala idealnie tak jak
            na minute przed tym jak go nieumyslnie zepsulem.

            windows? tak, dobry system do gier ktorych nie ma pod linuksa (a m$ trzeba
            przyznac potrafi pisac dobre gry, dla mnie fs2004 czy msts to idealy w swojej
            klasie), ale jako system do codziennego uzywania? nie ma mowy. (btw: wine do
            gier? o nie, za duzo z tym problemow, moze za kilka lat.. :)

            i masz racje, trzeba poznawac inne rzeczy, dlatego instalowalem red hata,
            zainstaluje mandrake'a, moze free bsd.. gdybym mial wiecej $$$ to bym sie
            pokusil o jakas plyte z ppc (pegasos?), a z braku laku do macos9 i x mam tez dostep.

            i takie info dla niektorych. jestesmy polakami, piszemy po polsku, wiec linuks,
            linuksa, o linuksie itd. tak sie przyjelo, kazdy sie do tego stosuje.
            • da.killa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 01:34
              Gość portalu: kell napisał(a):

              > i takie info dla niektorych. jestesmy polakami, piszemy po polsku, wiec
              > linuks, linuksa, o linuksie itd. tak sie przyjelo, kazdy sie do
              > tego stosuje.

              Poprawna wersja to -x w mianowniku i -ks w pozostałych przypadkach.
              • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 01:40
                kilku panow z pcol z pewnoscia by sie z toba nie zgodzilo:) ale mnie tez
                pisownia linuks zamiast linux (a mianowniku) draznila. chyba sie przyzwyczailem
                przy czytaniu pcol-a:)
                • da.killa Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 01:51
                  so.pwn.pl/slowo.php?co=unix
                  A pcola nie czytam, bo za dużo tam flejmów, trolli i ludzi, którzy boją się
                  google. Przeniosłem się na apcoln. Jest znacznie przyjemniej - pełna kultura i
                  spokój.
                  • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 02:00
                    zdaje sie, ze gdzies widzialem tez link do odmiany linuks, etc:)
                    co do pcol masz racje, zbyt wiele osob jest fanatycznie nastawionych do rzeczy
                    ktore uzywaja, zreszta mozna zostac zmieszany z blotem za uzywanie niewlasciwego
                    czytnika newsow. chociaz mnie tez troche wkurzaja userzy z dennymi czytnikami (z
                    takim jednym szczegolnie:), ktorzy potem utradniaja zycie innym przez np.
                    niewlasciwe cytowanie, referencje, czy nieszczesny "delimiter sygnaturki"..

                    btw. bedzie off-topic, ale zainstalwoalem wersje bete adblock (do fbirda) i
                    teraz mozna dodac serwery jednym kliknieciem na stronie, co w polaczeniu z '*'
                    powoduje, ze po kilku h nie widze juz praktycznie zadnych wkurzajacych reklam
                    (flash wytepiony w 99%:). nie dawalo mi to zyc, bo kilka stron w zakladkach
                    (kazda z flashowymi reklamami) to prawie 100% zajetosci cpu i nerwy.. tak to
                    jest jak sie ktos nie potrafi reklamowac.
            • Gość: JP Re: wszystko mi jedno. IP: 64.75.243.* 29.10.03, 02:16
              Twoje doswiadczenia sa zgola odmienne od moich.
              Jak 24 pazdziernika 2001 roku kupilem i zainstalowalem Windows XP
              Porfessional, tak do tej pory ani razu go nie reinstalowalem. Juz 2 lata.

              Naprawialem go kilkakrotnie ale tylko dlatego, ze programy ktorych uzywalem,
              uszkadzaly go lub cos w nim zmienialy. Dlatego m.in. lubie uzywac produktow MS
              bo sa z nim zgodne. Wzystkie te programy kupilem w sklepie i robie legalnie
              updates.

              Mozesz mi wierzyc lub nie ja niemam zadnych problemow z Windows XP. Niemam
              takze jakichkolwiek problemow z obsluga urzadzen i polaczeniem do internetu.

              To o czym ty piszesz wynika z kilku faktow:

              - niepelna lub uszkodzona wersja WinXP (to sie zdarza w nielegalnych kopiach)
              - niekompatybilny z WinXP osprzet lub oprogramowanie,
              - niewlasciwe poslugiwanie sie sytemem.

              Oczywiscie do tego dochodza wirusy, spyware, adware i inne tego typu programy.

              Jest jeszcze jeden problem ktory czesto jest pomijany.
              Ludzie skladaja komputery sami. Nie majac wiedzy o cechach danych podzespolow,
              lacza je na zasadzie uda sie albo nie. W bardzo wielu przypadkach np. karty
              graficzne sa dostosowywane i testowane do specyficznych plyt glownych. O tym
              czy dana karta bedzie dobrze pracowala na innej plycie nie dowiesz sie od
              producenta.
              Najczesciej jednak praca ta jest zaklocona. Tzn. ona pracuje ale w ktoryms
              momencie da o sobie znac to niedopasowanie.
              Podobnie jest z wieloma innymi urzadzeniami.
              Generalnie rzecz biorac, jezeli taki skladak bedzie pracowal dobrze to albo to
              jest wynikiem reki specjalisty albo czysty przypadek.
              Jeszcze inna sprawa, ze duze kompanie produkujce (skladajace) komputery maja
              stanowiska pomiarowe dla komputerow, ktore badaja kilka tysiecy punktow
              serwisowych i ustawiaja wzajemne relacje napieciowe i czestotiwosciowe w danym
              komputerze. Takich mozliwosci niema osoba skladajaca komputer w domu.
              Chocby taki komputer skladal sie z najlepszych podzespolow na swiecie, nie
              bedzie pracowal poprawnie. Co ciekawe bledy te objawia sie w bledach systemu.

              Oczywiscie, uzytkownik ten powie Windows XP daje bledy, wiec jest do luftu.
              • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 02:32
                uhm, nie rozumiem skad te twoje zalozenia, ze wszystkiemu winne jest zawsze cos
                innego.. skoro ty kupiles w sklepie, tzn ja gdzie? na bazarze kupilem czy co?
                juz 2gi raz z tego co pamietam masz mnie za jakiegos zlodzieja, masz cos by
                poprzec swoje bezpodstawne zalozenia?! a nawet jakby, to 90% polskich
                uzytkownikow windows ma kradzione kopie i jakos nie zwala tego na "kopie".
                i nie rozumiem jak sprzet ktory dziala ze wszystkim innym bezproblemowo naraz
                zaczyna dzialac zle? a spyware i wirusy to musza byz z pewnoscia z mozilli,
                irfan view czy z gier ktore zainstalowalem? prosze przestan mi tutaj wciskac
                ciemnote jak jakiejs zuzi ktorej cos zjadlo ikonki z pulpitu. karta graficzna i
                plyta to msi (k7turbo + gf fx5600), dziek to sb live, wiec raczej nie jest to
                pierwszy lepszy tani oem jaki mozna znalesc w tych "firmowych" komputerach. poza
                tym co ma karta graficzna wspolnego z tym, ze programy nie chca sie dac sie
                "zabic".. poza tym snujesz mi tu jakies dziwne przypuszczenia, ze niby napiecie
                zle dziala na windows? moze mam to rozumiec, ze moje problemy z windows wynikaja
                z ostatniego rozblysku na sloncu, to by wiele wyjasnilo. nie rozumiem, linuks
                na tej konfiguracji (tzn z grafika od niedawna) dziala od ~ 3ch lat bez
                jakiegokolwiek zwisu czy takich numerow...
                widzisz, wniosek jest jeden, ze nie masz pojecia co moze byc nie tak, mozesz
                zgadywac, musialbym przeinstalowac 3/4 systemu i wymienic polowe bebechow w
                kompie bys mi potrafil pomoc. system nie daje mi jakiejkolwiek pomocy, nie ma
                zadnej wzmianki w systemie. znaczy sie, ze rozumiem, ze bez tego ludzie z
                1-800-windows-sie-znowu-rozsypalo by nie mieli jak na chleb zarobic czy co?
                • Gość: JP Re: wszystko mi jedno. IP: 64.75.243.* 29.10.03, 07:37
                  Widze ze nie zrozumiales mojej wypowiedzi i moich intencji w niej zawartej.

                  Na twoim przykladzie problemow z XP napisalem bardziej ogolnie.
                  Zapomniales przez o tym, ze to co my tu piszemy czytaja setki ludzi i
                  wyciagaja dla siebie wnioski.
                  To nie jest email wyslany od JP do kell.

                  Nie pisalem a nawet tak nie pomyslalem, ze ty masz czy miales kradziony
                  Windows. Nie obchodzi mnie to.
                  Pisze o tym jakie moga byc przypuszczalne powody ze Windows XP u kogos
                  szwankuje.
                  Ty sam musisz wyciagnac wnioski dla siebie co ewentualnie moglo z tego
                  wystepowac u ciebie.
                  Jedno musisz wziac pod uwage, ze Windows XP uzywa milion osob i tylko
                  nieliczni maja takie problemy jak ty.

                  Jezeli natomiast nie wierzysz mi, ze zle dzialajacy osprzet (uszkodzona lub
                  niezgodna z plyta karta graficzna, uszkodzona czesc pamieci RAM, nawet zle
                  dzialajacy zasilacz czy wentylatorek na procesorze, (wiele innych rzeczy),
                  daja bledy w Windowsie to zapytaj pierwszego lepszego serwisanta naprawy
                  komputerow.

                  Na koniec powiem ci ze trudno jest dyskutowac z gosciem ktory ma male pojecie
                  o komputerach a do tego wszystko co ktos napisze bierze do siebie i zaraz
                  stroszy sie jak kogut do walki.
                  • gray Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 08:26
                    Gość portalu: JP napisał(a):

                    > Jezeli natomiast nie wierzysz mi, ze zle dzialajacy osprzet (uszkodzona lub
                    > niezgodna z plyta karta graficzna, uszkodzona czesc pamieci RAM, nawet zle
                    > dzialajacy zasilacz czy wentylatorek na procesorze, (wiele innych rzeczy),
                    > daja bledy w Windowsie to zapytaj pierwszego lepszego serwisanta naprawy
                    > komputerow.

                    tak, masz rację - stabilność platformy programowej zależy w dużej mierze od
                    stabilności platformy sprzętowej, ale dlaczego zazwyczaj dotyczy to tylko
                    windowsa? czyżby linux był aż tak głupi żeby nie wiedzieć, że pracuje na
                    niestabilnym sprzęcie i że trzeba się zawiesić? ;->

                    nie walcz z opinią o dużo większej stabilności linuksa niż windowsa bo wydali ją
                    już dawno temu ludzie mądrzejsi od takiego tu forumowego informatyka,
                    rolnika-polonisty, poligrafa czy hawajczyka.
                  • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 12:30
                    ale nie o to mi chodzi.. chodzi mi o brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony
                    systemu operacyjnego. jakiegokolwiek loga, w ktorym uzytkownik mialby jakas
                    minimalna pomoc ze strony systemu. jakis program "umarl", chcialbym wiedziec
                    dlaczego tak sie stalo, jakos mozliwosc zobaczenia ktory element wykonal
                    nieprawidlowa operacje mi nic nie daje. chcialbym zobaczyc jaki komunikat wyslal
                    program przed zakonczeniem (bo najczesciej jakis tam wysyla). tak samo jak z
                    moimi problemami, nie wiem nic, nie mam minimalnego wsparcia od systemu. to nie
                    jest user-friendly, ze jezeli bledy sa to uzytkownikowi o nich nie mowimy, tylko
                    dodajemy nic nie znaczacy komunikat i mozliwosc wyslania informacji do m$ (czyli
                    tekst w stylu "znowu cos padlo, nas to nie obchodzi, pocaluj nas w 4 litery").

                    a to nie sa tylko moje problemy, zobacz ile jest watkow na forum w stylu "cos mi
                    nie dziala". i wtedy najczesciej nie potrafisz podac dokladnej odpowiedzi,
                    mozesz zgadywac, sproboj to, albo cos innego, ale objawy zlego dzialania
                    programu, a jego przyczyny moga byc bardzo odlegle. ale skad mozesz wiedziec co
                    jest zle skoro program po prostu "wykonal nieprawidlowa informacje"? wkleilbym
                    tobie kawalek logu z komunikatami jakiejs czesci systemu, w kilka sekund bys
                    wiedzial o co chodzi.

                    no i nie potrafie zrozumiec, czemu windows, ktore stawiasz jako wzor prostoty
                    uzytkowania nie lubi mojego sprzetu. windows98 lubilo, linuks w 2ch "smakach"
                    tez lubi. wiec cos jest nie tak? i poza tym, co to za system, ktory mozna
                    wylozyc niesformatowanym dyskiem, albo niepoprawnie podlaczonym skanerem
                    (przekonaj sie, podlacz hdd zle spartycjonowane, uruchom eksplorator windows,
                    ktory bedzie oczywiscie probowal bez pytania grzebac po tym dysku... powiesi cie
                    na amen:) genialne, szczerze genialne (i user-friendly tez:)
                    • Gość: wisimito Re: wszystko mi jedno. IP: *.skanska.pl / *.skanska.pl 29.10.03, 14:18
                      Pozwolę sobie wtrącić, że w Windowsach NT/2k/XP istnieje dziennik zdarzeń
                      (jedna z przystawek do Konsoli Zarządzania), który daje dosyć szczegółowe
                      informacje o zdarzeniach w systemie.
                      • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 15:03
                        oo.. to ciekawe, ale powiedz mi dokladniej co to jest, bo jezeli daje informacje
                        jak to o czym mysle np:
                        October 23, 2003 Service Control Manager The Windows Image Acquisition (WIA)
                        service hung on starting.
                        October 24, 2003 DCOM The server {A1F4E726-8CF1-11D1-BF92-00600 81ED811} did not
                        register with DCOM within the required timeout.
                        October 18, 2003 MsiInstall er Product: Logitech ImageStudio
                        • Gość: wisimito Re: wszystko mi jedno. IP: *.skanska.pl / *.skanska.pl 29.10.03, 15:44
                          Oto kilka wpisów z Dzennika "System". Niestety w pracy nie mam możliwości
                          podglądu trochę ciekawszego dziennika Zabezpieczeń (taka polityka firmy, że
                          użytkownicy mają tylko prawa Użytkowników) - w domu mam tylko (albo aż) FreeBSD
                          oraz OpenBSD.
                          -= (Informacje te są wycięte ręcznie z okienek dialogowych) =-
                          Typ zdarzenia: Informacje
                          Źródło zdarzenia: Service Control Manager
                          Kategoria zdarzenia: Brak
                          Identyfikator zdarzenia: 7035
                          Data: 2003-10-29
                          Godzina: 07:01:12
                          Użytkownik: ZARZĄDZANIE NT\SYSTEM
                          Komputer: [cut]
                          Opis:
                          Do usługi Rozpoznawanie lokalizacji w sieci (NLA) został pomyślnie wysłany kod
                          sterowania uruchom.

                          Aby znaleźć więcej informacji, zobacz go.microsoft.com/fwlink/events.asp
                          w Centrum pomocy i obsługi technicznej.

                          Typ zdarzenia: Ostrzeżenie
                          Źródło zdarzenia: Print
                          Kategoria zdarzenia: Brak
                          Identyfikator zdarzenia: 41
                          Data: 2003-10-27
                          Godzina: 06:58:07
                          Użytkownik: ZARZĄDZANIE NT\SYSTEM
                          Komputer: [cut]
                          Opis:
                          W domenie wroclaw.skanska.pl nie można znaleźć kolejki PrintQueue. Mogła zostać
                          usunięta z katalogu. Zostanie wykonana próba ponownej publikacji kolejki
                          PrintQueue. Błąd: 2116

                          Aby znaleźć więcej informacji, zobacz go.microsoft.com/fwlink/events.asp
                          w Centrum pomocy i obsługi technicznej.

                          Typ zdarzenia: Błąd
                          Źródło zdarzenia: atapi
                          Kategoria zdarzenia: Brak
                          Identyfikator zdarzenia: 9
                          Data: 2003-10-03
                          Godzina: 05:59:33
                          Użytkownik: Brak
                          Komputer: [cut]
                          Opis:
                          Urządzenie \Device\Ide\IdePort1 nie odpowiedziało w ramach ustalonego limitu
                          czasu.

                          Aby znaleźć więcej informacji, zobacz go.microsoft.com/fwlink/events.asp
                          w Centrum pomocy i obsługi technicznej.
                          Dane:
                          0000: 0f 00 10 00 01 00 64 00 ......d.
                          0008: 00 00 00 00 09 00 04 c0 .......À
                          0010: 00 01 00 00 00 00 00 00 ........
                          0018: 67 02 00 00 00 00 00 00 g.......
                          0020: 00 00 00 00 00 00 00 00 ........
                          0028: 00 00 00 00 00 00 00 00 ........
                          0030: 00 00 00 00 07 00 00 00 ........

                          -= Koniec =-

                          Pozdrawiam wszystkich, którzy nie mając wiele wiedzy na temat pewnych systemów
                          operacyjnych błądzą w niewiedzy. Trochę pokory. Cześć.
                          • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 16:07
                            uhm, ale z tego co widze to te komunikaty nie sa w niczymkolwiek pomocne. jak
                            doszukac sie informacji co dokladnie jest zle? moglbys wkleic info o bledzie
                            padajacej aplikacji?
                            dzieki
                            • Gość: wisimito Re: wszystko mi jedno. IP: *.skanska.pl / *.skanska.pl 29.10.03, 16:15
                              Ależ oczywiście :-)
                              Przy okazji chciałem zaznaczyć: nie gloryfikuje "Windowsów".
                              Po prostu wady jakie wymienia znakomita większość przeciwników "Wyrobów Billa"
                              są w większości do obalenia, ale od wad ten system oczywiście nie jest wolny.

                              -= Początek =-

                              Typ zdarzenia: Błąd
                              Źródło zdarzenia: Application Error
                              Kategoria zdarzenia: Brak
                              Identyfikator zdarzenia: 1000
                              Data: 2003-10-24
                              Godzina: 09:26:09
                              Użytkownik: Brak
                              Komputer: [cut]
                              Opis:
                              Aplikacja powodująca błąd norma.exe, wersja 3.0.16.0, moduł powodujący błąd
                              norma.exe, wersja 3.0.16.0, adres błędu 0x000e024d.

                              Aby znaleźć więcej informacji, zobacz go.microsoft.com/fwlink/events.asp
                              w Centrum pomocy i obsługi technicznej.
                              Dane:
                              0000: 41 70 70 6c 69 63 61 74 Applicat
                              0008: 69 6f 6e 20 46 61 69 6c ion Fail
                              0010: 75 72 65 20 20 6e 6f 72 ure nor
                              0018: 6d 61 2e 65 78 65 20 33 ma.exe 3
                              0020: 2e 30 2e 31 36 2e 30 20 .0.16.0
                              0028: 69 6e 20 6e 6f 72 6d 61 in norma
                              0030: 2e 65 78 65 20 33 2e 30 .exe 3.0
                              0038: 2e 31 36 2e 30 20 61 74 .16.0 at
                              0040: 20 6f 66 66 73 65 74 20 offset
                              0048: 30 30 30 65 30 32 34 64 000e024d
                              0050: 0d 0a ..

                              -= Koniec =-

                              Pozdrawiam :-)
                              • Gość: wisimito Re: wszystko mi jedno. IP: *.skanska.pl / *.skanska.pl 29.10.03, 16:21
                                Do poprzedniego postu jeszcze dodam log z tego samego błędu:

                                -= Początek =-

                                Typ zdarzenia: Informacje
                                Źródło zdarzenia: DrWatson
                                Kategoria zdarzenia: Brak
                                Identyfikator zdarzenia: 4097
                                Data: 2003-10-24
                                Godzina: 09:25:46
                                Użytkownik: Brak
                                Komputer: [cut]
                                Opis:
                                Aplikacja C:\Norma 3\norma.exe wygenerowała błąd aplikacji. Błąd wystąpił na
                                10/24/2003 @ 10:25:46.850. Wygenerowany wyjątek to c0000005 pod adresem
                                73D61351 (MFC42!Ordinal3848).

                                Aby znaleźć więcej informacji, zobacz go.microsoft.com/fwlink/events.asp
                                w Centrum pomocy i obsługi technicznej.
                                Dane:
                                0000: 0d 00 0a 00 0d 00 0a 00 ........
                                0008: 57 00 79 00 73 00 74 00 W.y.s.t.

                                [tutaj sporo wyciąłem]

                                d190: 2e 00 6b 00 2e 00 4f 00 ..k...O.
                                d198: 2e 00 0d 00 0a 00 0d 00 ........
                                d1a0: 0a 00 ..

                                -= Koniec =-
                                • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 16:50
                                  ok, wiec pomoc jest, ale hmm, niezbyt przydatna dalej wg mnie, bo zawartosc
                                  rejestrow, stosu itd nie bardzo pomaga by poznac przyczyne. no ale pokazales mi,
                                  ze cos tam jest. ja bardziej myslalem o tym co mozna znalesc w /var/log i na
                                  stderr podczas dzialania programu. :) dzieki za pomoc
                                  • bartekjot Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 17:17
                                    Ale jest informacja, którą można wysłać do autorów programu i/lub systemu
                                    operacyjnego (co robię za każdym razem z niemałą satysfakcją ;-)
                                    W końcu przecież płacimy za coś (tzn. użytkownicy SO Windows) więc dlaczego
                                    mamy temu poświęcać więcej czasu niż potrzeba? Ja na przykład pracuję na
                                    specjalistycznym oprogramowaniu i nie mam czasu się zastanawiać co tam w logach
                                    się nowego pojawiło. W domu administruję malutką siecią domową
                                    (właściwie "dwudomową") i dlatego też wybrałem *BSD. Jeszcze jedno: do
                                    zarządzania siecią(i domeną) służą wersje serwerowe "Windowsów", a tam można
                                    się z logów dowiedzieć naprawdę dużo więcej niż to co przytoczyłem wcześniej -
                                    tyle, że są drogie i nie dla mnie.

                                    Pozdrawiam (wcześniej w wątku "wisimito")
                                    • Gość: kell Re: wszystko mi jedno. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 17:42
                                      rozumiem, ale takie wysylanie to pewnie idzie od razu do /dev/nil, bo watpie by
                                      ktos sie tym przejmowal. szkoda, ze nie ma czegos w rodzaju ogolnodostepnej
                                      bugzilli, bo juz kilka razy sie przekonalem, ze zgloszony bug jest dosyc szybko
                                      poprawiany, a i mozna sledzic jego "latanie" na biezaco. no coz, czyli cos jest,
                                      ale nie do konca to co bym chcial.
                                      pozdrawiam
                                      • bartekjot Re: wszystko mi jedno. 29.10.03, 19:28
                                        Pozostaje mi się z tym tylko zgodzić :-)

                                        Pozdrawiam
    • Gość: dominik666 Re: Dlaczego Linux, Windows IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 01:17
      Dlatego że ..

      w pracy .. win XP
      bo taki jest zainstalowany a nie mam czasu (i ochoty) grzebać w firmowym kompie
      a szczegulnie zmieniac systemu (nadgodzin nie bende walił w imie Lenin.. ups linuxa)
      w domu win XP :D
      Bo lubie grać !
      prostota i łatwość obsługi ! a poza tym kompatybilność z każdym urządzeniem z
      certyfikatem ms ...(zdarzaja sie wypadki)
      wiem ze tutaj sami programisci sa na miare mich_olech czy cus tak wiec powiem ze
      komputer z XP przeznaczony jest bardziej jako system "z bajerkami" tzn w tym
      systemie bardziej liczy sie jego wygland i prezentacja niz hmm jako narzedzie do
      np. assemleru,chociaz w ms vc++ pracuje sie prosto .. ale dla prawdziwych
      informatykow wystarczy sam linux- rdzen bez zadnych "nakladek" okienkowych.
      post scriptum - jesli chodzi o zastosowanie "domowe" to wydaje mi sie ze XP jest
      i bedzie dominowal na rynku ... chociaz powinno sie zwalczac monopole :)
      • Gość: kell Re: Dlaczego Linux, Windows IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 01:38
        nie zgodze sie. prezentacje w open office wygladaja tak samo jak w ms office
        (power point) a i im daleko do tego co kiedys potrafila scala multimedia
        (szczegolnie na amidze). programisci maja tez wygodne ide pod linuksa. jest
        anjuta, jest kdevelop, jest niesamowite eclipse (+ nakladka cde jako fajny
        kombajn do c/c++). z profesjonalnych srodowisk jest tez kylix (nie mialem
        przyjemnosci), jest tez eiffel studio (uhh, paskudztwo, a moze dlatego, ze
        zmuszany bylem spedzic sporo godzin przy tym majac swiadomosc, ze to sztuka bez
        wiekszego celu). pracujac sporo z anjuta i (nie tak dawno) majac okazje zobaczyc
        vc++ stwierdzilem, ze anjuta nie odstaje, a w prostocie obslugi (kreatory,
        mnogosc konfiguracji) bije na glowe dosyc szare i surowe vc++.
        • Gość: dominik666 Re: Dlaczego Linux, Windows IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 02:00
          > vc++ stwierdzilem, ze anjuta nie odstaje, a w prostocie obslugi (kreatory,
          > mnogosc konfiguracji) bije na glowe dosyc szare i surowe vc++.

          anjut`y nie widzialem ale .. cv++ 6.0 nie jest raczej szare i surowe ..
          wlasnie jest to w pelni developerskie studio uproszczone tak aby ktos znajacy
          podstawy c++ umial sie nim poslugiwac,wiele jest wizardow ktore prowadza cie przez
          projekt "za raczke" ..
        • Gość: ja Re: Dlaczego Linux, Windows IP: 156.17.10.* 29.10.03, 08:24
          jeszcze Forte suna do javy
      • gray czyli jednak można... 29.10.03, 08:30
        ... używać windowsa nie piętnując przy okazji linuksa a jedynie zauważając co
        nie podoba mu się osobiście.
    • pvs No tak, znow zazarta dyskusja...... 29.10.03, 08:08
      Ja używam obu tych systemów i naprawdę nie mogę zrozumiec, po co ten wątek,
      traktujący o wyższości jednego systemu nad drugim. To niedorzeczne, kłócić sie i
      wyzywać z powodu tego, ze ktoś używa Linuksa a ktoś inny Windowsa.
      Ja używam (czyt. obu tych systemów), bo akurat takie mam potrzeby. Pracuje w
      Windows, moja rodzinka siedzi w Windows, bo prostszy i więcej gier. Linuksa
      posiadam i używam, chce sie go nauczyć i używać. Polubiłem go, ale nie uważam by
      był jakimś cudem. Uważam raczej, ze niektórzy ludzie używają go bo wiedzą, że
      jest pod pewnym względem lepszy od Windowa w jakichś tam zastosowaniach,
      natomiast inni tylko z tego powodu, ze jest to pewnego rodzaju moda. Nie
      przeszkadza mi to, nie dręczy mnie to, nie jestem z tego powodu zły, ze na
      sąsiedniej partycji gości sobie Windows. Nie sadze bym stał sie maniakalnym
      obrońcą jednego z nich, a drugi (system) szykanował i pisał o nim bzdury.
      Uważam ze takie podejście do sprawy, jakie prezentujecie, niema najmniejszego
      sensu. W dzisiejszych czasach przestawienie sie tylko na jeden system nie jest
      opłacalne ( w różnym tego słowa znaczeniu) i praktyczne.
      Pozdrawiam
    • al-ki Re: Dlaczego Linux, Windows 29.10.03, 08:13

      Ja używam do wszystkiego, czego się da go używać. Jeśli nie moę pograć, to tego nie robię. Wrzucę DosBox i mam gierki dla DOSa.

      Znacznie większą frajdę stanowi zainstalowanie sterowników do karty pod Linuxa, niż na Windzie.
      Windows nie daje takich radości na widok działającego flasha w przeglądarce, czy zainstalowej obsługi appletów Javy.

      Może dla tej frajdy? No i skończyłem z nielegelnością. Wolę używać bardziej skomplikowanego jednak linuxa niż prostego, ale drogiego dla mnie Windowsa.
    • Gość: ja Re: Dlaczego Linux, Windows IP: 156.17.10.* 29.10.03, 08:56
      To moze ja napisze do czego uzywam OS`ow.

      Linux (Mandrake 8.2):
      - filmy (Mplayer)
      - muzyka (Xmms)
      - troche gimpa jak cos trzeba obrobic
      - pisanie dokumentow i konwersja na pdf`a(StarOffice)
      - java i c (forte)
      - jak sie znowu dorobie netu to www, poczta (Mozilla, Evolution)
      - ekg

      Windows
      - Counter Strike
      - Microsoft Visual Studio .NET
      - wypalanie plyt (Nero) - moge wypalac w linuksie, ale stare przyzwyczajenia
      sa silne
      - 3ds max - ostatnio sie nie bawilem(mam tez Softimage XSI pod Liuksa(ale cos
      sie wali)i chce poprobowac Blendera
      - tlen (ale wszystkie kontakty z gg)
      • da.killa Re: Dlaczego Linux, Windows 29.10.03, 10:40
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > - wypalanie plyt (Nero) - moge wypalac w linuksie, ale stare przyzwyczajenia
        > sa silne

        spróbuj k3b

        > - tlen (ale wszystkie kontakty z gg)

        gnugadu obsługuje tlena
    • Gość: , Do Linuxa nie ma aplikacji oprogramowania IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 29.10.03, 20:00
      Po co linux?
      • Gość: kell Re: Do Linuxa nie ma aplikacji oprogramowania IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.10.03, 20:05
        wyjasnij nam laskawie glebie swojej wypowiedzi. bo tak czytam i czytam, jakos
        nie moge sie polapac co tak wielkiego miales nam wyjawic.
      • koktajl_molotowa Do Linuxa nie ma aplikacji oprogramowania? 29.10.03, 20:26
        W każdej dystrybucji masz pełen pakiet biurowy, program graficzny porównywalny
        z PhoShopem, programy do tworzenia WWW, do zarządzania plikami, do....
        Dużo by wymieniać. Ale fajnie sie czyta wypowiedzi ludzi nie majacych zielonego
        pojęcia o rzeczach ocenianych i niezdających sobie sprawy ze swojej niewiedzy.
        Śmieszny człowieczek.
        • koktajl_molotowa Poza tym, może bys jakieś imie przybrał, ksywke... 29.10.03, 20:29
          czycóś, chyba, że oceniasz sie tak nisko, że nawet tobie sie niechce jakoś sie
          nazwać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja