Gość: MaciekS
IP: *.amdahl.com
24.01.02, 18:59
Dla tych ktorzy spodziewaja sie problemow zanim zaczna instalowac odradzam
Mandrake.
Nie dostaniecie darmowego wsparcia... nawet nie macie szansy dowiedziec sie
(darmowo) od dystrybutora czy wogole co oznacza blad pojawiajacy sie i czy w
zwiazku z tym da sie zainstalowac system. Poniewaz jednak jest to darmowa
dystrybucja (ale support techniczny nie jest darmowy) nie macie oczywiscie
gwarancji ze kiedykolwiek po zaplaceniu pieniedzy Linux uda sie zainstalowac na
danym komputerze. Po prostu nie ma gwarancji ze sa wszystkie sterowniki
kompletne i dzialaja chociaz troche poprawnie.
Dlaczego o tym mowie? Bo chcialem to zainstalowac na starym laptopie sprzed
szesciu lat. Wiem ze Caldera OpenLinux na tym dziala (choc nie w pelni). Pewne
natomiast jest ze instalacja Caldery choc zglasza bledy to nie petli sie jak
instalator Mandraka na instalacji pakietow (zglaszajac niezrozumialy blad o
ktory nie ma kogo zapytac za darmo w Mandrake'u).
Support Caldery w takim wypadku raczej poda znaczenie bledu (nieodplatnie) choc
pomocy udziela tez tylko odplatnie jesli CD-ROM byl sciagniety z internetu a
nie zakupiony.
Nie zachwalajcie wiec Mandrake'a. Moze jakosc systemu jest w porzadku ale
instalator nie dosc ze sie potrafi petlic to nie ma fachowca ktory by pomogl
darmowo przy tych patentach instalatora i dal chociaz motywacje do zaplacenia.
Najpierw skuteczna pomoc... potem pieniadze. Wziac kazdy potrafi. Bierze sie
jednak za jakosc a nie za sam fakt zgloszenia problemu (choc wiekszosc firm
wlasnie robi odwrotnie co jest niby normalne - na szczescie w Linuxie mozna
przebierac).
To oznacza ni mniej ni wiecej ze odrzucam ta wersje Linuxa. Nastepny prosze...
Suse :)
Pozdrawiam