Dodaj do ulubionych

linux live na usb i przeglądarki web

21.07.18, 15:20
Zgrałem sobie linux Mint na usbi działa to wszystko fajnie. ściągnąłem archiwum z firefoxem, wrzuciłem na to usb i po wejsciu do folderu klikam normalnie ikonkę i przeglądarka normalnie się otwiera. problem tylko mam taki że Mint dość długo sie ładuje i szukam jakiegoś najbardziej elementarnego releasu linuxa na którym firefox działałby w taki sposób jak opisałem - czyli bez instalacji bobedę korzystał tylko z wersji live. Spróbowałem na Bodhi i o dziwo on się bootuje chyba nawet dłużej niż mint mimo że mniejszy objętościowo. Ma ktoś jakiś pomysł? Kiedyś próbowałem tego na Puppylinux, ale jeśli dobrze pamietam to firefox nie wstał i trzeba było instalować. Na ubuntowych maszynach wszystko ładnie chodzi tylo że botuje się to trochę długo a ja potrzebuję jedynie dostępu do aktualnejprzeglądarki i nic wiecej poza uzywaniem neta w sciśle okreslony sposób nie bedę tam robił.
Obserwuj wątek
    • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 21.07.18, 17:24
      A jakieś specjalistyczne dystrybucje, np. Porteus + moduł Firefoxa?
      • mondrian4 Re: linux live na usb i przeglądarki web 22.07.18, 06:08
        porteus to mi w ogóle się nie uruchamia na sprzęcie. Może musiałbym pendrive zmienić, ale robię tak jak producent w opisie instalacji rozkazał i nic się nie uruchamia a jak juz to na ekranie bootowania zawiesza. O robieniu penów jakimiś programami to już w ogóle nie pisze bo to nic nie wyszło ani rufusem ani lili
        A moze koś ma wiedzę czy da się zrobić coś takiego: Czy można zainstalować linuxa na hdd, zainstalować wszystkie updaty , przeglądarkę w najnowszej wersji a potem zrobić z tego nie wiem... jakiś obraz albo co... i zainstalowac to potem na usb właśnie jako taki zupdatowany live linux bez mozliwosci jakiejkolwiek modyfikacji?
        Wiem ze najprosciej to zrobić live-pena z opcją zapisu i mozna wtedy sobie uaktualniac system, ale ja chciałbym po prostu mieć takiego linuxa na pendrive który byłby aktualny, ale żeby nie zapisywał nic w czasie pracy w necie. Aktualizowałbym sobie raz na miesiąc system i przeglądarkę i to by mi starczyło w zasadzie.
        Ewentualnie mogłby być pendrive z opcją storage ale gdyby się dało po zupdatowaniu wyłączyć funkcję zapisu. Coś takiego to chyba nie jest jednak możliwe
        • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 22.07.18, 10:27
          Faktycznie Porteus zachowuje się dość dziwnie.

          Wcześniej uruchamiałem go z obrazu CD (plik .ISO) pod wirtualką i działał.
          Uruchamiany z obrazu .ISO z dysku przenośnego Zalmana z ODD również.
          Przy próbie uruchomiania ze starego pendrive (Kingston Elite 1GB) zachowuje się,
          jakby nie był w stanie przeczytać pendrive'a i dopiero skopiowanie kartoteki
          \Porteus z .ISO na dysk twardy powodowało, że odnajdował swoje pliki.
          Po wymianie pendrive'a na coś nowszego (PQI 8GB) wprawdzie pluł komunikatami,
          ale zaraz potem się uruchamiał poprawnie, zarówno przygotowany własnym programem
          Porteus-Installer-for-Windows.exe (jest w kartotece \boot) jak i Rufusem.

          No to szukamy dalej.
          • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 22.07.18, 20:46
            Po kilku próbach na moim starym pendrive w miarę sensownie wyglądały: Kali Lite i AntiX (oba FF 52ESR)
            Puppy Slacko z Firefoxem także się uruchamiał, ale jest już wyraźnie przestarzały (FF 38).
            Niemniej ciągle najsensowniejszy wydaje mi się Porteus lub nieco mniej wygodny Slax.
            Większe dystrybucje nie mieściły mi się na małym pendrive 1GB i uruchamiały się wolniej,
            podobnie jak Windows PE. W przypadku Porteusa, Slaxa czy Kali mamy możliwość utworzenia
            na pendrive drugiej partycji (USB Persistent) i przechowywania w niej ustawień, ale pendrive
            trzeba przygotować kreatorem linuxowym. W Porteusie, Slaxie czy Windowsach PE
            aktualizacje przeglądarki i dodanie dodatkowych aplikacji są najprostsze - pobieramy stosowne
            pakiety czy wersje portable, kopiujemy do pendrive'a i są gotowe bez żadnej instalacji.
            • mondrian4 Re: linux live na usb i przeglądarki web 27.07.18, 05:58
              Rzeczywiscie poradziłem sobie z Porteusem XFCE. Wina nośnika i sposobu instalacji. Raz ze nie odpalał z Pendrive 64gb a dwa to do prawidłowej instalacji z opcją permanent storage wymagał innego sformatowania partycji niż NTFS. Porteus automatycznie wykrywa moje wszystkie urządzenia i gra i śpiewa od zabootowania. Niestety mam z nim problem taki że trudno instaluje mi się w nim programy. Tzn chciałem zainstalować vlc. Po ściagnieciu wszystkiego, zainstalowaniu tych plików program pojawia się w menu programów. Klikam ikonkę i nic nie odpala. Prawdopodobnie brakuje jeszcze jakichś bibliotek. I tak z wieloma aplikacjami. Nie wiem jak to się sprawdza czego brakuje i co to z tym dalej robic
              A z innych dystrybucji bezproblemowo działał mi Mint XFCE. Puppy w różnych wersjach nie wykrywały modemu (lsb usb pokazywało nazwę modemu ale modem był off a nie mam pojecia jak to się włącza). Puppy 7.5 modem wykrywał dopiero po odłączeniu i właczeniu go po otwarciu systemu. Slax też nie wykrywał modemu, Debian, Lubuntu kiedyś próbowałem ale tez był zdaje sie ten sam problem. Generalnie to największy kłopot jest właśnie z poprawnym rozpoznaniem i uruchamianiem modemu. Porteus xfce nie dośc ze robi to bezbłędnie to jeszcze sam zestawia mi łącze i wystarczy tylko kliknąc żeby się połączyć. Natomiast Porteus w wersji Cinnamon sprawiał już kłopoty i nie potrafiłem się połączyć.
              Z chęcią przesiadłbym sie całkiem na linuxa ale to instalowanie tych programów i majstrowanie przy systemie to przyprawia mnie o ból głowy. Ile razy się wemę za linuxa to po jakimś czasie zostawiam bo jakiś mały problem i pół dnia szukania co trzeba zrobić a i tak nie działa.
              • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 27.07.18, 07:50
                Nie jestem pewien, czy użycie tak dużego pendrive'a (64GB) to dobry pomysł, bo żal nie korzystać z niego
                do przenoszenia danych, a jest pewne zagrożenie utratą plików przy modyfikacjach linuxa.
                Jeszcze dodatkowe pytanie - jaką wersję Windows masz na swoich komputerach?

                Z linuxów, które sprawdzałem później, dość obiecująca jest wypasiona wersja Puppy czyli FatDog.
                Uruchamiał się z małego pendrive'a, aczkolwiek również go nie widział, więc nie można było
                utworzyć pliku save, ale na pendrive'ach które widział normalnie, poprawnie instalował dodatkowe
                aplikacje (sprawdzałem Firefoxa, bo domyślnie był SeeMonkey, też ze stajni Mozilli).
                • mondrian4 Re: linux live na usb i przeglądarki web 27.07.18, 09:41
                  pendrive użyłem na próbę bo akurat wolnego 4gb nie miałem, ale widać coś tu nie zagrało. Windows mam w wersji 7Starter. Muszę popracować nad tym Porteusem bo nalinuxie słabo się znam. jako taki system wyjęty z pudełka i gotowe do użytku to fajna sprawa, ale zrobienie czegoś w nim to już dla mnie trochę magia.
                  • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 27.07.18, 20:51
                    7Starter na ogół oznacza, że i procesor nie za mocny, a i pamięci nie za wiele.
                    Być może właściwsze będą 32-bitowe wersje linuxa lub WindowsPE?
                    Windows 7 niestety nie umie utworzyć dwóch partycji na pendrive i trzeba kombinować.

                    Jakieś gotowce z VLC do Porteusa można znaleźć w Internecie, ale że niepewne,
                    więc najpierw będę je musiał sprawdzić. Porteus ma jakiegoś egzotycznego playera,
                    VLC w starej wersji 2.6 jest w FatDogu no i oczywiście w większych dystrybucjach.
                    Z modemem z oczywistych powodów nie mogą pomóc, bo nie mam takowego.
                    • mondrian4 Re: linux live na usb i przeglądarki web 28.07.18, 08:03
                      procek normalny g1610 czy jakoś tak intela, ale ramu mam mało (2gb) i wolne dyski przez co windows muli i się zacina przy obciążeniu. Generalnie to ja linuxa używam na razie tylko w wersji live do bankowosci. Często robie przelewy na kilkaset tys i załozyłem sobie ze te przelewy musza isć z pewnego, czystego systemu od oficjalnego dystrybutora wiec zadne składane moduły ściagane z forów a tym bardziej windows na którym pracuję na co dzien w internecie nie wchodzą w grę. Od takiego linuxa potrzebuję szybkiego odpalenia, aktualnej przeglądarki i automatycznego zestawienia łącza netowego żebym za każdymrazem nie wklepywał APN-ów i ten Porteus XFCE w moim przypadku świetnie się do tego nadaje.
                      Natomiast odrębną kwestią jest linux do codziennej pracy tak abym juz mógł się powoli przesiadać z windy na lina i jakoś zastępować te aplikacje windowsa linuxowymi i na razie widzę że w miarę bezproblemowo działa mi MInt XFCE i Lubuntu XFCE. Jako że do obecnej płyty nie zamierzam już dokupywać ramu i niczego innego to wolałbym już pracowac w lekkim linuxie. Tylko właśnie to instalowanie programów, te sterowniki przyprawiają mnie o ból głowy i potrzebuję lekkiego linuxa prostego w obsłudze do którego jest w sieci dużo tutoriali i pomocy. Nei wiem czy lubuntu i mint jako klony Ubuntu to chyba obsługuje się identycznie jeśli chodzi o komendy i instalowanie oprogramowania więc mógłbym opierać się na ubuncianych forach i poradnikach? Na tym chyba się skupię a zabawy ze slackwarem to raczej na później sobie zostawie, choc tego porteusa będę używał w celu wyzej opisanym .
                      Natomaist w kwestiiramu to wiadomo -przeglądarki swoje zrobią, ale windows ma ta paskudną cechę że strasznie zawsze mieli dane z HDD i tomie strasznie wkurza słuchanie tego ciągłego chrobotania, zacinanie itd. W linuxie jakoś tego tak nie odczuwam. wszystko cicho, płynnie, szybko.
                      • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 28.07.18, 23:17
                        Do dobrze, bo spodziewałem się bardziej energooszczędnego procesora,
                        a zatem o niższej wydajności.

                        Oczywiste jest, że RAM-u masz mało, bo inaczej zainstalowana byłaby pełna wersja Windows,
                        a nie z lekka obcięty Win7 Starter. Ale jeśli zainstalujesz system w wersji 64-bitowej, to pamięć
                        może okazać się wąskim gardłem - 32-bitowe systemy, jak Win7 Starter, potrzebują mniej pamięci. System 64-bitowy do tych samych zadań zużywa jej ok. półtora raza więcej.
                        Stąd sugestia, żeby korzystać z 32-bitowych linuxów, albo rozbudować pamięć do
                        ekwiwalentnych 4GB (bowiem nowe dystrybucje czasem nie mają wersji 32-bit,
                        albo posiada ona dodatkowe ograniczenia, np. brak niektórych sterowników)

                        Linux Mint XFCE wydaje się dobrym wyborem na początek - ma wszystko,
                        co potrzebne jest typowemu użytkownikowi, a instalacja dodatkowego
                        oprogramowania z domyślnych repozytoriów jest banalnie prosta.
                        • mondrian4 Re: linux live na usb i przeglądarki web 31.07.18, 15:39
                          no własnie z tym instalowaniem sa największe klopoty. W Porteusie z tych PejketMenedżerów to połowa nic nie instaluje, wywala błędy albo po instalacji nic się nei uruchamia. zainstalowałem Puppy 6.0 - świetny systemik dopóki nie trzeba czegoś zainstalowac. Firefox be głosu bo audiopulse nie działa mimo że zainstalowany, opera nie startuje, chromium nie startuje mimo ze chromium instalowałem przez menedżera. Jakieś woła pakiety do zainstalowania - jak chcę instalować to za chwilę krzyczy ze juz zainstalowane. Cuda na kiju. Lubuntu? Zainstalowałem Wine menedżerem pakietów - za nic nie idzie odpalić. Po choleręto urzadzenie skoro i tak jeszcze trzeba coś przy tym majstrować? Rzeczywiscie jedyne distro na którym mi na razie wszystko pracowało to MiNT

                          No i wooj... Jeszczeteraz w lubintu mi wywaliło jakieś błędy przy instalowaniu. przeciez to zwariowac qrwa można z tymi linuxami :-(((
                          • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 31.07.18, 19:31
                            Instalacja modułów w Porteusie jest banalnie prosta - otwieramy pendrive
                            pod Windowsami, do kartoteki \Porteus\Modules wrzucamy potrzebne moduły
                            lub usuwamy te, których nie potrzebujemy, startujemy komputer z pendrive'a
                            i wszystko jest, jak powinno. Problem w tym, że gotowych modułów niewiele,
                            a tworzenie własnych dopiero będę musiał opanować, bo stawiają opór.

                            W FatDogu o dziwo, zwyczajna instalacja poszła bez większych problemów.
                            Kartotekę zmian też utworzył, więc można było zachować instalację.
                            Save takoż tworzył i obsługiwał. Czy obsłuży twój modem - nie mam pojęcia.
                            Trochę nie najlepiej dzieli pendrive na partycje: ISO i reszta lub całość.

                            Co się dzieje z Wine mogę sprawdzić. Co konkretnie chcesz na nim uruchomić?
                            • mondrian4 Re: linux live na usb i przeglądarki web 07.08.18, 11:04
                              no właśnie to takie proste nie jest bo vlc za nic nie mogłem zainstalować. Skończyło się na tym ze po przetestowaniu ok 10 dystrybucji zdecydowałem się zostać na dłużej z lubuntu. mniej więcej wszystko co chcę działa. Słowniki pwn sobie wrzuciłem do Stardict choc nie jest to idealne rozwiązanie.
                              problem mam niestety z czcionkami. Za cholerę nie mogę tego rozgryźć czemu w niektorych aplikacjach, na niektórych stronach czcionki mam rozmyte, mało czytelne. Tak jakby anti-aliasing nie działał. Jest na to jakaś rada? Bo ustawienia niczego nei zmieniaja. Wygląda to tak jakby czegoś wsystemie brakowało a na dodatek jakbym podłączył monitor przez analogowy kabel
                              • abcdefowicz Re: linux live na usb i przeglądarki web 07.08.18, 14:50
                                Cześć. Jestem od dłuższego czasu użyszkodnikiem Ubuntu, ale także próbowałem różnych innych dystrybucji i środowisk graficznych. Nie jestem tak zaawansowany jak wariant_b, choć siedzę w tym temacie od 90 lat XXw. a dystrybucje "przeleciałem" różne. Problem z instalacją na systemach portable udało mi się częściowo rozkminić i doszedłem do takich kilku dla przykładu wniosków i sposobów. Ubuntu-live robię unetbootinem i pozostawiam mu w zależności od wielkości pendraka np. ok. 2GB na pliki użytkownika. Pendrak 4GB jest trochę za cienki na 18.04 GNOME, ale "8" jakoś chodzi jak się ją odchudzi (odinstalowuję to czego nie używam). Spotykałem problemy z instalacją z powodu braku odpowiednich uprawnień. Wtedy zmieniałem w konsoli tekstowej hasło do konta live (czasem po jakiejś operacji był problem, bo po wylogowaniu nie było możliwości ponownego zalogowania bez wpisania hasła dla usera live). Tworzyłem swoje konto dla którego nadawałem uprawnienia administratora (su), a konto usera live ustawiałem jako ograniczone coś w stylu Gość. Jeśli uda mi się już uzyskać połączenie z netem, zaczynam od zmian w ustawieniach serwerów aktualizacji. Czasami domyślnie nie wiem dlaczego ustawi się jakaś Ameryka i nawet polskiego języka (nie jestem anglojęzyczny, wolę mieć PL) ma problem doinstalować, wyszukać aktualizacji czy sterowniki do grafiki lub czegoś innego. W Firefox wyłączam buforowanie na HDD (akurat w laptopie mam SSD, ale nie ma to znaczenia) i w firefoxowej konsoli about:config włączam buforowanie w pamięci RAM, na tę okoliczność wystarcza FF ok. 1GB pamięci, filmy i muzykę z YT oglądam i nic się nie tnie. Nie ma większego znaczenia, że masz 2GB, dla Firefoxa to zupełnie wystarczy, ale po wyłączeniu przeglądarki wszystko się kasuje i nie zamula dysku. Z pendraka chodzi to w miarę płynnie.
                                Niestety jak chcesz spróbować tego co napisałem musisz poszukać w necie porad. Tu nie da rady po kolei opisać co i jak robię bo za długo i dużo byłoby tego. Poza tym i tak nie wiem, czy Tobie te informacje pomogą na to co chcesz robić na komputerze.
                                • mondrian4 Re: linux live na usb i przeglądarki web 07.08.18, 20:24
                                  Ja już lubuntu zainstalowałem sobie na HDD i wszystko gra natomiast czystego live bedę uzywał do bankowości internetowej - jak do tej pory. Tylko właśnie z tymi czcionkami mam problem . Szukam i nie bardzo na razie wiem jak to ugryźć. Czcionki są rozmazane, nieostre. Slimjeta zainstalowałem i on lepiej wyświetla niż FF, ale generalnie to lipa jest na razie. Zwłąszcza w niektórych aplikacjach czcionki w Menu i oknach wygladają fatalnie - jakby pikseli brakowało. natomiast w oknach systemowych lubuntu jest całkiem ok.
                              • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 07.08.18, 20:49
                                > Za cholerę nie mogę tego rozgryźć czemu w niektorych aplikacjach, na niektórych stronach
                                > czcionki mam rozmyte, mało czytelne.

                                Jeśli możesz podrzuć linki do stron, z którymi masz problem.
    • n00wicki91 Re: linux live na usb i przeglądarki web 23.07.18, 15:37
      a sprawdź jak długo Ci się będzie bootować lubuntu. LXDE jest dużo szybsze od unity więc może i wczytywanie systemu będę szybsze
      • wariant_b Re: linux live na usb i przeglądarki web 23.07.18, 22:45
        Na szybszym pendrive (32GB GOODRAM USB3) lubuntu-18.04-desktop-amd64
        startuje w ok. 50 sekund, czyli mniej więcej tyle, co linuxmint-19-xfce-64bit-v2.
        Całkiem przyzwoicie i bez jakichś dodatkowych opóźnień.
        Wydaje się, że jest to typowy czas uruchamiania dla dystrybucji live bazujących
        na Debianie. Porteus (formalnie bazujący na Slackwarze) jest nieznacznie szybszy.
        Podobny Slax (kiedyś też Slackware, obecnie Debian) startuje w ok. 50 sekund.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka