ballest
27.10.15, 18:54
"Prof. Jan Drabina, historyk, opowiada nam o lokacji Bytomia i jego najdawniejszej historii.
Bytom ma 760 lat
Ale miasto po lokacji zaczęło się szybko rozwijać
Też nie wiemy, jak szybko. Jednak w ciągu półwiecza wzniesiono tu kamienice, pewnie przy rynku. I kościół klasztorny franciszkanów, a w 1300 roku przeniesiono z Chorzowa szpital z kaplicą, tuż za bramą Bytomia. Wokół miasta wzniesiono mury z dwoma bramami, otwartymi na zachód i wschód. Przyspieszenie nastąpiło, gdy w mieście osiadł pierwszy książę bytomski, Kazimierz, który nie zaniedbał również budowy zamku. "
- Osobiscie nigdy nie uwierze , zeby Wojt pozwolil sie ksieciu w miescie osiedlic, bo tylko najglupsze Ciele wybiera sobie samo rzeznika, a wiec Zamek musial byc po za murami miasta podobnie jak Wawel nie byl czescia miasta Krakow- ale skad to Drabina wiedziec moze ?
---
W jakim języku tutaj mówiono? Kim byli mieszkańcy?
W pierwszych dziesięcioleciach po lokacji miasta odnajdujemy wyłącznie dokumenty zapisane po łacinie. Natomiast w całym wieku średniowiecznym, do 1492 roku, odnajdujemy 324 rękopisy związane z Bytomiem, w tym 226 zapisane po łacinie, 64 po niemiecku, 22 po czesku, 11 po polsku. Z takich informacji jednak nie wynika, ilu mieszkańców mówiło jakim językiem. Z racji bliskości Czech można wnosić, że wielu bytomian mówiło językiem czeskim, dokładniej po morawsku. Również polskim i po niemiecku. Natomiast w zapisach od XVI do XVIII wieku odnajdujemy nazwiska w zdecydowanej większości polskie, nierzadko pisane po morawsku. Chociaż brzmienie nazwisk i imion nie przesądza o języku tych osób, a także o ich pochodzeniu.
----
Hi hi Drabina nie wie, jakim jezyku mowili mieszczanie bytomscy , a moze poczyta mikrokosmos Daviesa to sie dowie , po polsku nie mogli mieszczanie godac, bo nie byli polskiej narodowosci. Ja podpowiem Panu Drabinie- mowili po niemiecku jak we wszystkich innach miastach w Polsce i na Slasku
---
Lokacja magdeburska była ważnym wydarzeniem w życiu Bytomia, nastąpiła po Wrocławiu i Poznaniu, a przed Krakowem. Ale czy nie przyczyniła się do germanizacji miasta?
Nie wolno mylić lokacji według prawa magdeburskiego z germanizacją miasta. Ta lokacja była bowiem modelem społeczno-gospodarczym, wzorowanym według prawa upowszechniającego się na wschodnich obszarach cesarstwa. Warto przypomnieć, że obok takiego wzorca w innych miastach była lokacja na prawie Lubeki, a na ziemiach polskich przyjmowano również lokowania według prawa chełmińskiego i średzkiego. O germanizacji Bytomia możemy mówić dopiero w późniejszych wiekach, w okresie nowożytnym. Szczególnie od czasów niektórych hrabiów von Donnersmarck, czyli od początku drugiej połowy XVIII wieku, a nadto po panowaniu królów pruskich. A po zjednoczeniu II Rzeszy, od Bismarcka, germanizacja była konsekwentna, sukcesywna, przy odpowiednio dobranych metodach. Nie warto chyba też przypominać dekady III Rzeszy.
Cytuje Daviesa:
"wiekszosc niemiecka na Gornym Slasku kurczyla sie na skutek polskie „rekolonizacji“.
Na przyklad niemiecka populacja Beuthen (Bytomia) pomiedzy rokiem 1350 a 1500 spadla do zaledwie 53%“ .."
Co nie znaczy , ze 47% stanowili Polacy, bo mysle, ze Czechow i Morawian bylo wtedy wiecej w Bytomiu jak Polakow.
---
Kim był Henryk, pierwszy zasadźca i wójt dziedziczny Bytomia?
W dokumencie lokacyjnym z 1254 roku czytamy: "Wspomniany Henryk na mocy naszego prawa otrzymuje dla siebie i swoich następców szóstą część przydzielonej powierzchni zwolnioną od czynszów, dziesięcin i wszelkich świadczeń. Według swej woli założy on młyny i ławki mięsne oraz wszystko, co przynosi korzyści. Żadnego nad miastem wójta nie ustanawiamy, jemu zostawiając władzę sądowniczą". Nie wiemy jednak skąd ów zasadźca Henryk się wywodził.Jego następcą został, nie później niż w 1286 roku, niejaki "przezorny i roztropny Friczko". Ten od biskupa krakowskiego otrzymał jako wieczną darowiznę wieś Skrzeszowice. Nie znamy imion wszystkich kolejnych wójtów bytomskich. I nie możemy się spodziewać, że kiedyś poznamy.
---
Oj tez nie wie jakiej narodowosci byl zasadzca Henryk, a wiec wlasciwie nie wie NIC.
Ja podpowiem profesorkowi Drabince - Henryk byl Niemcem podobnie jak jego nastepca Friczko , na co nie tylko imiona wskazuja.
bytom.naszemiasto.pl/artykul/bytom-ma-760-lat-rozmowa-z-profesorem-janem-drabina,2127454,artgal,t,id,tm.html#skomentuj