sloneczko1
25.10.05, 21:18
"Więc chodź, pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko" śpiewał w 1972 r.
zespół 2 plus 1, zdobywając tym przebojem szczyty list przebojów. Według osób
leczących kolorami żółty to kolor intelektu i mądrości, o działaniu
inspirująco-pobudzającym, który regulująco wpływa na system nerwowy. Niebieski
natomiast to kolor wody, chłodu, przestrzeni. Działa łagodząco na wzburzone
myśli i uczucia, uspokaja, pomaga w zaśnięciu, uśmierza ból. Z tych dwóch
reklamowanych w piosence kolorów, 33 lata po wykreowaniu przeboju, w
rankingach na najbardziej lubianą barwę wygrywa niebieski. Z badania
przeprowadzonego przez Centrum Kolorów w Weimarze (powstałe w 1962 r. Centrum
Kolorów zajmuje się wpływem barw na otoczenie) wynika, że połowa ankietowanych
Europejczyków najbardziej lubi barwy niebieskie. Na drugim miejscu znalazł się
czerwony (według chiromantów - to barwa miłości; rozgrzewa, ożywia, wzmacnia i
podnosi wydolność seksualną). Wielu artystów i intelektualistów preferuje
kolor czarny jako wyraz minimalizmu. Zdaniem historyków sztuki, oznacza to
"jestem inny". Miłośnikom kolorów ziemi najbliższe sercu są beżowy i brązowy.
Barwy natury są bowiem oznaką zdystansowania do techniki oraz pozytywnego
nastawienia do natury. Natomiast szarości oznaczają solidność.
Ale dlaczego Europejczykom najbardziej pasuje niebieski? Tego Centrum Kolorów
nie wyjaśnia. Można tylko przypuszczać, że zabiegany współczesny mieszkaniec
Europy, bardziej od miłości, seksu, podniety i inspiracji, potrzebuje przede
wszystkim świętego spokoju.