ballest 25.06.06, 00:31 Myslam, ze MS czytej Mistrzostwa Swiata sa juz tera dlo nos uogromnym sukcesem. My pokozali jakie my goscinne byc umiymy a z tego nie tylko Niemcy ale i Slonzoki slynom! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rita100 Re: Deutschland über ALLES 25.06.06, 00:37 Co tu mówić, fejnie grali i prawdziwie wygrali. Duet Podolski i Klose sprawdził sie w boju. Mieli swój dzień, panowali na boisku i nie dali szans przeciwnikom. Nawet rzut karny strzelany przez Szwedów mozna zaliczyć do pudła. Tak więc od ręki odpada drużyna Szwecji , ktora nie nawiązała równej walki. To była gra do jednej bramki. Ale , jedno trzeba powiedzieć , że Szwedzi grali ambitnie i z honorem w tej ciężkiej jednobramkowej grze. Grali na własne życzenie w dziesiątkę. Grali bardzo dobrze i nic im nie można zarzucić. Przed Niemcami duże wyzwanie, bo Argentyna. Trzymajcie się Odpowiedz Link
ballest Re: Deutschland über ALLES 25.06.06, 00:44 RITA my som PANCRAMI i my decudujemy kogo zwalcujemy! Nie widzam przeciwnikow do nos ! Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gościnni to są Słowianie. 25.06.06, 11:16 A jak myslisz?, wiynksze niz Poloki abo mynsze??? Odpowiedz Link
stix Sprawcy pobicia 15-letniego Etiopczyka w areszcie. 25.06.06, 13:05 wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,8357929,wiadomosc.html "W minionych tygodniach w Niemczech wschodnich doszło do całej serii ataków na cudzoziemców. W minioną niedzielę na terenie Saksonii-Anhaltu trzech Niemców pobiło w pociągu 26-letniego Serba. Zdaniem policji, także w tym przypadku motywem była nienawiść do cudzoziemców." Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Sprawcy pobicia 15-letniego Etiopczyka w ares 25.06.06, 13:16 je zes zicher ze niy byli to hoteloki ze Gliwic? Odpowiedz Link
cirano Re: Ballest optymista 25.06.06, 14:24 ze wiynkszego niy ma. Jo uwierza ze my wygrali jak uobejza pokal w rynce Klose Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: Sprawcy pobicia 15-letniego Etiopczyka w ares 25.06.06, 14:45 szwager_z_laband napisał: > je zes zicher ze niy byli to hoteloki ze Gliwic? Wulce,gynau pedzieć. Odpowiedz Link
ballest Re: Sprawcy pobicia 15-letniego Etiopczyka w ares 26.06.06, 09:29 "Rozpędzona niemiecka lokomotywa Niemcy zdominowali rywali od pierwszych minut. Ostrzeliwali szwedzką bramkę z każdej pozycji. Bliscy strzelenia gola byli Klose, Podolski, Michael Ballack, Bastian Schweinsteiger, Bernd Schneider. Dwa razy piłka odbijała się od słupków. Szwedzi mogli przegrać czterema, pięcioma bramkami, a i tak rywale nie wykorzystaliby nawet połowy z wszystkich okazji do zdobycia gola." Odpowiedz Link
ballest Zobaczcie statystyke 26.06.06, 09:32 sport.gazeta.pl/Mundial2006/7,72995,3439534.html Odpowiedz Link
oppelner_os To Polacy sa rasistami i ksenofobami! 26.06.06, 09:34 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=44200708 Jak dlugo Europa bedzie sie temu przygladac? Skandal i tyle! Lata wojny niczego Polakow nie nauczyly? Dlaczego Polacy toleruja ultranacjonalistow w rzadzie i mediach publicznych? Odpowiedz Link
ballest Re: To Polacy sa rasistami i ksenofobami! 26.06.06, 09:41 "Legendy składają hołd Franz Beckenbauer, najsłynniejszy niemiecki piłkarz: Nie pamiętam, kiedy ostatnio mieliśmy tak silną reprezentację jak ta, którą widziałem w pierwszej połowie. Ottmar Hitzfeld, trener, który dwukrotnie wygrywał Ligę Mistrzów: Tak przekonująco nie zwyciężali nawet mistrzowie świata z 1990 roku. Karl-Heinz Rummenigge, wicemistrz świata w 1986: Jeszcze nigdy oglądanie niemieckiej reprezentacji nie sprawiało mi takiej przyjemności. Oliver Bierhoff, mistrz Europy sprzed 10 lat: Tylu strzałów, ile dziś oddali nasi piłkarze, nie oddaliśmy chyba w sumie na dwóch poprzednich turniejach - mundialu i Euro 2004. Bierhoff trochę przesadza, ale jego entuzjazm jest zrozumiały - na sobotnią kanonadę gospodarzy złożyło się aż 26 strzałów, choć po przerwie wyraźnie zwolnili. W końcówce nie forsował się nawet Miroslav Klose, który wyrasta na wielką gwiazdę turnieju. Pięć bramek zdobytych przez napastnika Werderu Brema (do którego już zgłosił się Manchester Utd) na poprzednich MŚ przyjęto z przymrużeniem oka (trzy razy trafił do siatki Arabii Saudyjskiej), jego potencjał sprowadzano do świetnej gry głową. Teraz to piłkarz światowego formatu pod każdym względem. W sobotę asystował przy obu golach, dryblingami wywoływał u rywali zawroty głowy, wielokrotnie sam im odbierał piłkę, a po udanym wślizgu potrafił jeszcze pognać na bramkę. Nie strzelił piątego gola na mistrzostwach tylko wskutek świetnych parad bramkarza Andreasa Isakssona, który ocalił Szwedów przed kilkubramkową klęską. Klose był bohaterem popołudnia także dlatego, że okazał się napastnikiem zupełnie wyzbytym egoizmu i wspaniale współpracował z Lukasem Podolskim. " Odpowiedz Link
ballest Szwedzi o Niemcach 26.06.06, 09:48 "Zdaniem Svenska Dagbladet "właściwie już po 12. minutach meczu wszystko się skończyło lecz nie był to ładny koniec. Kiedy niemiecka maszyna włączyła rozrusznik zobaczyliśmy brutalną prawdę - rzadko bywa, że Szwecja zostaje tak ograna i poniżona w mistrzostwach" "Jurgen Klinsmann szybko się uczy. Pokazał swoim piłkarzom wszystkie słabości Szwedów na tablicy podczas zajęć teoretycznych. Oni natomiast wykorzystali je bezbłędnie, z niemiecką konsekwencją". Odpowiedz Link
oppelner_os Re: Szwedzi o Niemcach 26.06.06, 09:56 Klose is the best! Nikt juz nie zatrzyma Niemcow:) Specjalisci twierdza, ze w meczu Niemcy:Argentyna, wlasnie Niemcy sa faworytem:) Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: Szwedzi o Niemcach 26.06.06, 10:05 ballest napisał: > "Zdaniem Svenska Dagbladet "właściwie już po 12. minutach meczu wszystko się > skończyło lecz nie był to ładny koniec. Kiedy niemiecka maszyna włączyła > rozrusznik zobaczyliśmy brutalną prawdę - rzadko bywa, że Szwecja zostaje tak > ograna i poniżona w mistrzostwach" > > "Jurgen Klinsmann szybko się uczy. Pokazał swoim piłkarzom wszystkie słabości > Szwedów na tablicy podczas zajęć teoretycznych. Oni natomiast wykorzystali je > bezbłędnie, z niemiecką konsekwencją". Ballest,nawet zdrajca,Polak Podolski? Odpowiedz Link
ballest Re: Szwedzi o Niemcach 26.06.06, 11:29 Tysz myslam, ze Niemcy faworytem som, przeciez Klose robiou na boisku co chciou. Ze Argentyny bedzie ciezki mecz, ale Niemcy go wygraja. Najslapszych przeciwnikow majom Wlochy. Odpowiedz Link
oppelner_os Re: Szwedzi o Niemcach 26.06.06, 11:41 Italoki maja szczescie ale oni sa slabi w tym roku. Ja stawiam na Australie. Chlopoki grajom do konca jak z Japonia. Argentyna jest mocna ale z tym zepolem niemieckim nie ma szans. Wczoraj zawiesilem dwie fany na auto i chca z nimi jezdzic az do finalu i fajerowac zdobycie pucharu swiata przez nasza druzyne:) Moj sasiad wywiesil na maszcie w ogrodku takom sroga fana schwarz-weiss-rot:) Odpowiedz Link
oppelner_os Re: Rico 26.06.06, 11:43 Jou niy lubia tak jak Szwager z Laband, gdy siy dwa Slonzoki wadzom:) Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: Rico 26.06.06, 11:50 oppelner_os napisał: > Jou niy lubia tak jak Szwager z Laband, gdy siy dwa Slonzoki wadzom:) Besto siy niygdy ze Szwagrym niy wadza,ze Cia tys niy. Odpowiedz Link
ballest Re: Rico 26.06.06, 13:56 Jou se tylko Brazylii bojam, reszta nie mou z nami szans! Bryzylia ale Portugalczycy wyciepnom. Rico, podej link do tych Andersowcow, jou ciekawy czy tam ftos z moim nazwiskiem je! Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: Rico 26.06.06, 13:59 ballest napisał: > Jou se tylko Brazylii bojam, reszta nie mou z nami szans! > Bryzylia ale Portugalczycy wyciepnom. > > Rico, podej link do tych Andersowcow, jou ciekawy czy tam ftos z moim > nazwiskiem je! Ze Twojym -ja- Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Rico nie podou! ;) 01.07.06, 07:48 Włosi ze szczęściem wygrali z Australią.Wczoraj zasłużenie wygrali(chociaż Ukraina też miała kilka 100 procentowych okazji) z Ukrainą 3:0. Jeżeli Germany pokonają Włochów to bez względu na wnik w finale są conajmniej kolejnymi wicemistrzami świata.Tego meczu z Włochami jednak bardzo się obawiam.Tutaj rola Klinsmana -nakłaść chłopakom do głowy że momą z Włochami wygrać.Muszą w to mocno uwierzyć. Odpowiedz Link
rico-chorzow I Rico też nie poda,ale w tej sytuacji wybrałbym 01.07.06, 09:10 polski mundur,nie jestem 100% bohaterem jak Ballest. Tam można też znaleść nazwiska Slązaków,tych zwykłych,co ubrali polski mundur,żadnych bohaterów,......Ballest. Ballest też twierdzi,że jego nazwisko jest szlacheckie,więc trzeba iść tym tropem i znajdzie się je wśród tzw.powstańców śląskich.Tyle do podania linku,i jak Polacy pozyskiwali Slązaków do polskiej armii. Tak oto amerykański kapitan, a powojenny sędzia i prokurator, Laughlin E. Waters wspomina taki mechanizm. Był żołnierzem walczącym razem z Polakami na ulicach Chambois. Waters świadomie używa w opisie liczby mnogiej, gdyż jest to zbiorowe doświadczenie kompanii G 2. batalionu 359. pułku piechoty 90. Dywizi Piechoty US Army: „Przekonaliśmy się, że polscy żołnierze mieli prosty sposób na podjęcie decyzji, co zrobić z Polakami, którzy wstąpili do armii niemieckiej. Jeśli Polak był szeregowym żołnierzem dostawał polski (brytyjski) mundur i był wcielany do polskich jednostek. Jeśli był podoficerem, lub miał wyższą rangę, natychmiast był rozstrzeliwany za współpracę z wrogiem”. Powyższ opis znajdujemy w książce Johna Colby’ego „War from the Ground Up” na str. 223. Książka wydana przez Nortex Press w Austin w 1991 r. Niemal identyczny mechanizm opisuje kanadyjski gen. George Kitching w wywiadzie- rzece (niepublikowanym) dla kanadyjskiego historyka dr. Reginalda H. Roya. Kitching był dowódcą walczącej po sąsiedzku z Polakami 4. Dywizji Pancernej. Zawarł on to krótko i dosadnie, że Polacy mieli dla niemieckich jeńców jedynie słuszną ofertę – sort mundurowy w jednej dłoni, albo pitolet w drugiej i słowa: „Teraz walczysz dla nas, albo...”. Jak wiemy oba warianty były przez Polaków stosowane – i „sort” i „albo”. W bitewnym zamieszaniu i rozdrobnieniu dywizji nie było nawet jak ewidencjonować tych ludzi, stąd prawdopodobnie ci z nich, którzy po zdjęciu munduru Wehrmachtu polegli zaraz jeszcze w kampanii normandzkiej już w polskim battle dressie nie istnieją w kartotekach 1. Dywizji Pancernej. Przy bałaganie w całej dokumentacji PSZ i jej rozczłonkowaniu na różne państwa i archiwa jest to szczególnie możliwe. I tylko stąd młodzi Ślązacy w 1. DPanc. Po prostu z tzw. batalionów wschodnich Wehrmachtu, albo nawet niekoniecznie z nich, bo również i z innych jednostek. Saint-Sylvain stanowi niestety ciemniejszą kartę w historii 1. DPanc, ale temat ten jest tak rozległy, że w jego ramach można by napisać książkę. W Saint- Sylvain Polaków w ogóle nie miało prawa być. Znaleźli się tam wyłącznie w ramach niesubordynacji i odreagowania stresu pola walki (tzw. czynnik CSR). Saint-Sylvain stało się miejscem pierwszej selekcji jeńców na tych do rozstrzelania i na tych do wcielenia do dywizji. Wszystko niestety działo się w oparach alkoholu, co przestrzeganiu prawa nie sprzyja. Jest na ten temat poniższe wspomnienie brytyjskiego mjr. Martina Lindsaya, dowódcy 1. batalionu pułku „Gordon Highlanders”. Odnotowuje on pod datą 11 sierpnia: „[...] Polacy meldują o ciężkich walkach, ale że zdobyli St. Sylvain. [...] Podeszliśmy na skraj tej miejscowości o godz. 3.30 [...]. Wszyscy Polacy byli pijani, nie było więc możliwości przejęcia od nich miejscowości. [...] Podczas gdy szukałem jakiegoś solidnego domu przeszedłem całą miejscowość główną ulicą z południa na północ [...] i nie zobaczyłem żadnych śladów rzekomych ciężkich walk, o jakich mówili Polacy. Żeby już być precyzyjnym – znalazłem czterech zabitych Niemców i trzech martwych Polaków” (źródło: Lindsay M., So Few Got Through, The Diary of an Infantry Officer, Collins Clear-Type Press, Glasgow 1946, s. 44). Z kombatanckiego polskiego domu 1. DPanc wiem, że Saint-Sylvain to jest pierwsze duże miejsce selekcji niemieckich jeńców. Jest zatem możliwe, że już 9 sierpnia 1944 r. pierwsi Ślązacy mogli walczyć pod Saint-Sylvain w polskich mundurach i wręcz w nich ginąć. > Czy może przykładowo Amerykanie (po 6 czerwca) przekazywali takich jeńców > polskim oddziałom, które wylądowały we Francji z początkiem sierpnia? Nie, nic takiego nie miało miejsca, bo być nie mogło z przyczyn fundamentalnych i wszelkich innych organizacyjnych. Do czasu wkroczenia do Chambois 19 sierpnia Polacy nie mieli jakiegokolwiek kontaktu z US Army. > Bo jak "maczkowcy" wzięli w swoje szeregi Ślązaka już 8 siepnia? Potrzeba na to 10 sekund. Trzeba zerwać ze współczesnym myśleniem standardami względnie "kulturalnych" wojen i wyobrazić sobie wspomniane dwie dłonie: W jednej sort z battle dressem, w drugiej pm Sten. I wszystko jasne, i wszystko dzieje się łatwo, szybko i sprawnie. Proces dycyzyjny jest sekundowy a przebranie się z "feldgrau" w battle dress minutowe. > Pomijam już fakt, że nijak mi nie pasują > do siebie data, miejsce śmierci (9 > sierpnia, St Sylvain) i jednostka w jakiej > walczył w tym konkretnym przypadku. Być może się mylę ale jakoś trudno to > wszystko poskładać do kupy. Wszystko się zgadza. Tu nie chodzi o "Brygadę Strzelców Podhalańskich", lecz o batalion strzelców podhalańskich 1. DPanc rzeczywiście znajdujący się - całkowicie wbrew rozkazom - przez trzy dni w Saint-Sylvain. Odpowiedz Link
ballest Rico nie suep tela! 01.07.06, 09:17 Rico, a Ty moze z jakiegos amstaltu piszesz, cos mi sei zdaje, ze stracioues przez Twoje pijanstwo wszystkie komorki, bo inaczy nie mogam se takich gupich wpisow wytumaczyc! Rico, z tobom je coraz gorzi, alkoholizm mozna leczyc, zglos se proszam Cie, bo zodyn mondry tak nie pisze. Odpowiedz Link
ballest Gdy Bóg odbiera rozum 01.07.06, 09:23 A tera trocha na temat: "Gdy Bóg odbiera rozum Dokładnie 10 lat temu, co do dnia, Niemcy wywalczyli mistrzostwo Europy, pokonując w finale Czechy za sprawą "złotego gola" Olivera Bierhoffa, dziś menedżera kadry. W piątek na Stadionie Olimpijskim w Berlinie szczęście - jak wtedy na Wembley - sprzyjało niemieckiej drużynie. "Złoty gol! Złoty gol!" - darli się kibice, gdy w 80. minucie Miroslav Klose głową skierował piłkę do siatki, dając gospodarzom tak upragnione wyrównanie. W bramce Argentyny nie było już świetnego Roberta Abbondanzieriego, który wcześniej w starciu z Klosem doznał kontuzji. Jego zastępca Leo Franco nie zdążył jeszcze się rozgrzać. Nie było też reżysera gry Juana Romana Riquelme, którego pewny wygranej trener José Pekerman zdjął z boiska, chcąc oszczędzić przed następnym spotkaniem. Zamiast niego biegał defensywny Cambiasso. A w ataku zamiast szybkich i kreatywnych Javiera Savioli i Leo Messiego - toporny Julio Cruz, rezerwowy Interu Mediolan. - Jak Bóg chce kogoś ukarać, najpierw odbiera mu rozum - wznosił oczy w górę Carlos Valderama, były gwiazdor Kolumbii, który siedział wśród dziennikarzy." Tysz uech se dziwiou, czymu Pekerman to zrobiou, ;) No to tera bydymy z tymi grac co w wojnie zawsze rynce do gory dzwigajom Odpowiedz Link