grempol
22.11.06, 08:36
Do tragedii w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej doszło we wtorek ok. godz.
16.30 1030 m pod ziemią. Według informacji pracowników kopalni, nie
prowadzono tam wydobycia węgla - ściana wydobywcza już od lutego była
przeznaczona do likwidacji, właśnie ze względu na trudne warunki pracy i
zagrożenie dla górników.
Jak doszło do tragedii w HalembieOd 18 listopada trwały tam prace przy
wydobywaniu wartego ok. 70 mln zł sprzętu. Przenośniki zdążono
przetransportować do innych części kopalni, trwał demontaż zmechanizowanej
obudowy. Rozmontowano ją w ok. 10 proc.
W chodniku pracowało 31 osób. W momencie wybuchu lub zapalenia metanu
(eksperci nie mają jeszcze ostatecznej pewności, co się stało), ośmiu z nich
zdołało się uratować. 23 pozostało w strefie wybuchu. Ratownicy potwierdzili
śmierć ośmiu osób.
www.gazeta.pl/0,0.html