Dodaj do ulubionych

"szwadron śmierci" w PRL?

16.12.06, 16:31
Super Express: Prokuratorzy z lubelskiego IPN-u prowadzą śledztwo, które ma
wyjaśnić, czy w Służbie Bezpieczeństwa działał "szwadron śmierci", mordujący
wrogów PRL-u. Prokuratorzy podejmą śledztwo dotyczące dwóch tajemniczych
śmierci: Małgorzaty Targowskiej-Grabińskiej, tłumaczki książki Kena Folletta
"Igła", oraz matki senatora Krzysztofa Piesiewicza. Małgorzatę Grabińską
nieznany sprawca zabił 20 lat temu w jej własnym mieszkaniu na Saskiej Kępie w
Warszawie. Zginęła tak jak bohaterka "Igły", pani Garden, której superszpieg o
pseudonimie Igła podrzyna gardło. Gdy rok temu prowadziliśmy dziennikarskie
śledztwo dotyczące zamordowania młodej, pięknej tłumaczki, dotarliśmy do
zdumiewających faktów. Okazało się, że akta sprawy wraz ze wszystkimi
zgromadzonymi dowodami zaginęły! Zaś stołeczna prokuratura i policja
przerzucały się odpowiedzialnością za ich zgubienie. 25.04.2005 r.
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: "szwadron śmierci" w PRL? 16.12.06, 17:32
      Newsweek: Komando śmierci, działające w latach 80. w strukturach bezpieki,
      mordowało ludzi niewygodnych dla komunistycznej władzy. "Newsweek" ujawnia
      szczegóły śledztwa IPN dotyczącego jednej z najpilniej strzeżonych tajemnic PRL.
      W tygodniku czytamy, że na liście ofiar zabójstw, ale też pobić i podpaleń,
      sporządzonej w 1991 roku przez sejmową komisję śledczą Jana Rokity widnieją 103
      osoby. Liczba osób zamieszanych w te sprawy - domniemanych sprawców,
      prokuratorów - wynosi 170. Ale te listy są wciąż otwarte. „Nie były to samowolne
      wybryki nadgorliwych funkcjonariuszy - jak usiłowano wmówić społeczeństwu przy
      okazji toruńskiego procesu zabójców księdza Popiełuszki. Była to zorganizowana
      akcja, prowadzona pod kontrolą najwyższych władz". - pisze „Newsweek”.
      Prokuratorzy IPN zamierzają rozpracować te grupę i doprowadzić winnych pod sąd.
      Według tygodnika, zebranie dowodów nie będzie łatwe. Funkcjonariusze do zadań
      specjalnych działali w sposób tajny, nawet we własnych strukturach. Sami mówili
      o charakterze swojej pracy "konspiracja w konspiracji". Nie sporządzali
      raportów, a jeśli robili jakieś notatki były one niszczone przez szefów zaraz po
      przeczytaniu. „W służbie zbrodni” nr 17/2005 r.
      • socer-schlesier Re: "szwadron śmierci" w PRL? 16.12.06, 17:56
        Polacy mordowali Polaków.Taka jest prawda.Tylko że oni znowu całą winą obarczą kogo innego.Dzisiaj za te wszystkie 50 lat terroru najlepiej winę całą "zwalić" jest przecież na Ruskich.I po kłopocie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka