miasta.gazeta.pl/katowice/1,82938,5898207,Gliwiczanie_nie_wyrzuca_Gomulki.html
Gliwiczanie nie wyrzucą Gomułki
Mieszkańcy ulic, których patronami są socjalistyczni bohaterowie, ani myślą zgodzić się na ich usunięcie z tabliczek. Zbierają podpisy w proteście przeciw ewentualnym zmianom.
Za zmianami opowiada się IPN oraz kombatanci, którzy napisali w tej sprawie wniosek do magistratu. Podpadły m.in. ulice Gwardii Ludowej, Związku Walki Młodych, Karola Marksa i Władysława Gomułki, ale też takie, które mają mniej znanych patronów: Feliksa Niedbalskiego, Pawła Targosza czy 15 Grudnia (to od daty powstania PZPR-u). Urzędnicy sami w tej sprawie decyzji nie chcieli podjąć i poprosili gliwiczan o wypełnienie ankiety. Każdy może ją wypełnić i zagłosować za albo przeciwko zmianom. Zaraz pod tabelką ze spornymi 20 nazwami władze Gliwic umieściły ostrzeżenie, że mieszkańcy ulic z nowym patronem będą musieli na własny koszt wymienić dokumenty. Być może właśnie to sprawiło, że kilkaset osób podpisało się już pod protestem przeciwko jakimkolwiek zmianom.
Czytaj: Dekomunizacja ulic? Niech decydują mieszkańcy
Na osiedlu Gwardii Ludowej próżno szukać kogoś, kto opowiadałby się za pomysłem przemianowania ulic. Jednocześnie zarzekają się, że to nie z sympatii do poprzedniego ustroju, lecz ze względu na koszty i zamieszanie związane ze zmianami.
- Nie mam żadnego emocjonalnego stosunku do nazwy ulicy, na której mieszkam. To po prostu zwykła nazwa, do której ludzie się przyzwyczaili, i chyba już nikt się nie zastanawia, skąd się wzięła i co oznacza - tłumaczy Agnieszka Kądziołka z ulicy Gwardii Ludowej. Petycję podpisała podobnie jak większość jej sąsiadów. - Po co miasto ma wydawać pieniądze na jakieś nowe tablice, a ludzie tracić czas w kolejkach po dokumenty? Niech zostanie tak jak jest - mówi.
Anna Kęsoń z ulicy Gomułki przekonuje, że dziś już i tak niewiele osób wie, kim był patron ulicy. - To dla nikogo już nie jest ważne - przekonuje. - Nas interesują koszty i czas, który stracimy w urzędach.
Obrońców starych nazw nieoczekiwanie poparło stowarzyszanie kombatantów, którego patronem jest gen. Stefan Grot-Rowecki, komendant Armii Krajowej.
- Też walczyli o niepodległość, chociaż mieli inną wizję Polski. Są częścią naszej historii i nie należy ich ruszać - przekonuje Marian Leśniak, wiceprezes stowarzyszenia i były żołnierz AK.
- Gomułka jest odpowiedzialny za krwawą pacyfikację społeczeństwa w latach 1944-48, a potem za antysemickie czystki, Marzec '68, haniebną inwazję na Czechosłowację i mordowanie robotników Wybrzeża w 1970 roku - odpowiada na to dr Maciej Korkuć, historyk z krakowskiego oddziału IPN-u, który koordynuje w Instytucie akcję zmiany patronów związanych z ideologią faszystowską i komunistyczną.
Sprawę rozstrzygną ankiety. Na razie w urzędzie odebrano ich już 5 tys., ale nie wiadomo, jakie odpowiedzi zawierają, bo czekają zapieczętowane na komisyjne otwarcie. Ma to się stać w połowie listopada.
Serwis Gliwice poleca: Nowe Gliwice to symbol przemian w metropolii