Dodaj do ulubionych

Przejrzystosc i czystę ręce w U.M.

10.09.08, 17:23
No i potwierdza się to, o czym wszyscy wiedzą - nabór na wolne
stanowiska w U.M. "Pic na wodę..."
Z-ca naczelnika wydziału zdrowia - p. Joanan Nawa. Oglądając listę
kandydatów - od razu moża było wytypować "idealaną , doskonałą"
kandydatke, spełniająca wszelkie wymogi, łącznie z wyksztalcenim -
nauczyciel ( chyba historii). Ogłoszenie o naborze i wymaganiach
oraz zakresie obowiazków juz zniknęło. Jeśli ktoś potrafi to
odszukać, poroszę o podanie - chętnie zobaczę czym tez ta pani
będzie się zajmować. No już nie wstarczyło, że była pełnomocnikiem
preyzdenta d/d organizacji pozarządowych ( to można jeszcze
zrozumieć) choc też zostal wprowadzona do U.M. tylnymi drzwiami
przez koleżankę połsankę (wowczas wiceprezydentowa). Uzasadnienia
wybranych kandydatów już od dawna "szczypią w d...". Wyświechtana
regułka. Ustawa o konkursach pracowaników samorządowych wyraźnie
mówi o uzasadnieniu, ustaw o BIP - o jawności - tak więc najwyższy
czas doamgać się przejrzystości i jawności (nie moze byc tajemnicą,
jakie wyksztalcenie ma p. Nawa. Znajomość aktów prawnych - to można
każdemu przypisać. Ta Pani powinna już dawno być na emeryturze. No i
znów sie potwierdza, że Ruda otwarta na ludzi, ludzie bogactwem
miasta - ale tylko dla znajomych . Młodzi, zdolni bez jkaichkolwiek
znajomości nie mają w tym mieście żadnych szans. A kiedyś wpadła mi
w ręce instrukcja prezydenta (nie pamiętam już pełnej nazwy)
dotycząca między innymi "czystych rąk, przejrzystości w pracy, itp"
Czy według tej instrukcji pracuje się w U.M.? Nie sądzę. Ale papier
jest cierpliwy i wszystko strawi jak świnia. A kolejny
dokument "ogłoszony światu" przez prezydenta powstał i niech się
ludzie cieszą, że prezydent działa.
Obserwuj wątek
    • bertadwa Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 10.09.08, 21:37
      Czystość, przejrzystość, uczciwość - to wszystko tylko słowa.
      Rzeczywistość jest całkiem inna i myślę, że wielu z nas dużo by
      mogło na ten temat powiedzieć.Choćby z własnego podwórka, na którym
      pracuje. Tylko wszystko traci sens kiedy człowiek myśli, że w sposób
      czysty i uczciwy niczego nie osiągnie. Bo po co tu pracować? Cała
      energia ,zapał, zaangażowanie nic nie znaczą. Zawsze moze być już
      ktoś od dawna naznaczony na dane miejsce. Kiedy to się wszystko
      skończy? Kiedy za słowami takimi jak uczciwość, przejrzystość pójdą
      czyny? Bez nich ani rusz do przodu. One same nie wystarczą by coś
      zmienić na lepsze, bo przecież nikt się jeszcze nie upił samym
      słowem "wino".
    • e.gupek Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 10.09.08, 22:34
      przejrzystość polityki zatrudniania nie istnieje w tym mieście. przynajmniej ja
      przez kilka lat pracy w r.śl. się z nią nie spotkałem. widziałem natomiast
      promowanie ludzi miernych i biernych, a także - o zgrozo - alkoholików,
      szkodników, chorych umysłowo. w tym mieście jest jak w ostatniej aferze z
      udziałem psl - nie ważne co wiesz, nie ważne kim jesteś - liczy się kogo znasz,
      kto jest twoim ojcem, wujkiem, dalszym krewnym.

      a żeby nie być gołosłownym proponuję przykład rudzkiego mosir-u. jakoś cichutko
      przeszła sprawa wyboru na stanowisko kierownika basenu w rudzie córki jednego z
      naszych radnych. równie cichutko jak sam konkurs, o którego wyniku wróbelki
      ćwierkały przed jego ogłoszeniem. i tak kierownikiem została osoba, która rok
      przebywała na zwolnieniu z powodu rzekomej choroby. a gdy jeszcze bidulka nie
      chorowała, to mizernie w tym mosir pracowała. no i tak schorowana bidulka
      została kierownikiem i ten paskudny chlor musi wdychać, i męczy się, i widać
      nawrót choroby miała, bo w lipcu do sanatorium w egipcie lecieć musiała jak sama
      powtarzała każdemu kogo spotkała.

      kwiatków równie ciekawych, choć może nie tak spektakularnych, ale może nawet i
      bardziej szkodliwych, w tej jednostce jest mnóstwo. łącznie z kryciem wśród
      pracowników osób, które notorycznie cierpią na filipińskiego wirusa. czasem żal
      na nich patrzeć na imprezach, które odbywają się na obiektach mosir.
      • kapioh1 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 10.09.08, 22:50
        Cieszą mnie te posty, he he, gdyż są one naturalnym owocem polityki
        kadrowej Wodza. Co ja piszę, karlej polityczki kręcenia karuzelką ze
        stołeczkami. Widzimy natomiast porażające efekty tej zabawusi
        kosztem podatników. Wiele dziedzin osiągnęło prawdziwe DNO. Oświata,
        kultura, służba zdrowia, spółeczki gminne które trzyma jedynie
        monopol na wątpliwe usługi- patrz woda z coca- colą i brak
        odpowiedzialnych. Natomiast radosne jest to, że Pryzidynt stworzył
        całą armię ludzi z dojmującym poczuciem krzywdy i
        niesprawiedliwości, ludzi, którzy jeszcze niedawno go wspierali.
        Zaprawdę żałosna to polityka i mikrego formaciku, w stylu kreowanego
        w mieście "Pympka Świata".
        Teraz Pryzidynt ma cztery lukrowane i puste krzesełka....Kogo
        obsadzi ? Ja już wiem, ha ha.
        • bertadwa Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 10.09.08, 22:56
          Czyli mamy cyrk i plac zabaw. Karuzele, klowny i częste zmiany
          tyłków na krzesłach. To chyba nie sprzyja dążeniu ku dobremu tego
          miasta. Czytam to i ciarki mi przechodzą po plecach. Bezkarność w
          postępowaniu? Do kiedy? Czy naprawdę nie ma pomocy?
          • e.gupek Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 11.09.08, 09:04
            na pomoc bym nie liczył, bo niby skąd? większość ludzi, na których można by
            opierać próby buntu ma związane ręce, bo ich bliscy w UM lub jednostkach mu
            podległych znalazło pracę. kto będzie podskakiwał, gdy dziecko ma dobrą posadkę?
            a przytoczony wyżej przykład córki radnego Władysława Milczkiem - z racji jego
            aktywności zwanego - to obraz mechanizmu, który pozwala ASowi kontrolować
            wszystkich radnych - nawet tych tak "niebezpiecznych", że w kampanii obiecywali
            "załatwienie" chodnika, który spółdzielnia mieszkaniowa już budowała...
            • amarian2 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 11.09.08, 10:08
              Próby walki z nepotyzmem jednak były w poprzedniej kadencji. Pomimo
              oporu władzy doszło do kilku kontroli, które wykazały istnienie
              nieformalnych układów i dzielenie stołków w oparciu o polityczno –
              koleżeńsko - rodzinny układ. Niestety wiele kontroli zostało
              zamiecionych pod dywan a niepokorni są niszczeni. Normą są wysyłanie
              na nich anonimów do różnych instytucji kontrolnych a nawet
              spreparowane oskarżenia do prokuratury.
              Cel jest jeden, zastraszenie następców.
              Patrząc na to co dzieje się w Mieście i co pokazywane jest tu na
              forum, dzisiejsza Komisja Rewizyjna miała by ułatwioną robotę, pod
              warunkiem, że chciałaby cokolwiek robić.
              • rudy107 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 11.09.08, 10:49
                Amarian - wybacz, ale "próby jednak były" to mało. I co z tego, że
                kontrole wykazały - gdzie konsekwencje? gdyby cokolwiek - jedna
                sprawa była doprowadzona do końca, nie byłoby takiej plagi dziś.
                Przypadek pani wskazanej na początku tego wątku zaczął się w
                poprzedniek kadencji i wówczas już nie było wiadomo dlaczego
                nauczycielka może pracować równocześnie w szkole i w UM (a
                nauczyciele twierdzą, że są tak zaharowani, że nie mają sił na nic
                innego). Pani dostała pełny etat, ale trudno było ją zastać w
                urzedzie, bo niby czas pracy zadaniowy. Od początku też narzekała,
                ze jest wynagradzana "marnie" (w porównaniu do jej przyjaciółek) i
                zapowiadała, że to się zmieni. I mamy rezultat. "Zrobiło się"
                dodatkowe miejsce. Trzeba przyznać: pani jest wyjątkowo zorientowana
                na sukces finansowy, a potrafi przy tym zadbać o swoją reklamę. Nasz
                wódz uwierzył w nią ślepo i wielbi, choć ciekaw jestem jak oceniacie
                jakość zycia organizacji pozarządowych w mieście pod rządami tej
                persony? Mają lepiej?
                • amarian2 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 11.09.08, 12:21
                  Została do końca doprowadzona sprawa nepotyzmu w MOSiR. Pracę
                  stracił dyrektor, jego zastępca oraz członek rodziny dyrektora.
                  Przerwano także przynajmniej na 2 lata umowy zlecenia zawierane dla
                  członków rodzin związanych z kierownictwem tej instytucji. Proszę o
                  zwrócenie uwagi na słowo „2 lata”. A co do innych konsekwencji. W
                  Polsce panuje „demokracja”. Jeżeli udało się po wielu „zabiegach”
                  zwołać nadzwyczajną sesję RM /jedyna taka zwołana przez Radnych a
                  całej historii samorządu/ dot. przekrętów w MOsIRze /przedstawienie
                  m.in. dokumentów pokontrolnych/ to i tak się nie odbyła bo nie
                  przyszło ponad połowa radnych. Jeżeli większość radnych nie chce
                  podjąć żadnej uchwały w takim temacie to temat umiera. Jest normalne
                  głosowanie. Np. Wielokrotnie przegrywaliśmy głosowania dot. kontroli
                  w MPGM czy innych podobnych tematach. Na Komisji Rewizyjnej można
                  zgłosić wniosek o kontroli ale większość decyduje czy tym tematem
                  Komisja w ogóle się zajmie. I nie ma wpływu na to ilość
                  dostarczonych argumentów, dokumentów. Jest to wola a raczej układ
                  polityczny.
                  Tak długo jak nie będzie okręgów jednomandatowych, wolnej prasy
                  lokalnej oraz rzeczywistego zainteresowania samych wyborców to
                  układ będzie funkcjonował i to niezależnie kto będzie prezydentem.
                  Zmiana prezydenta np. w następnych wyborach ten układ tylko wzmocni.
                  Bo kto może przy ogromnych kosztach kampanii zostać prezydentem?
                  Nazwiska ewentualnych następców są znane. Oprócz zmiany wizerunku
                  nie należy spodziewać się niczego innego.
                  Pani Nawa była pełnomocnikiem a wiec bezpośrednio zatrudniona przez
                  prezydenta. Sprawa zatrudniania osób przez prezydenta nie podlega
                  kontroli RM. Takie prawo. Ja osobiście bardzo krytycznie zawsze
                  oceniałem działalność Pani Pełnomocnik m.in. ze względu na jej
                  stanowisko w sprawie sportu w Mieście.
                  • lswaczyna Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 11.09.08, 13:20
                    amarian2 napisał:

                    > Tak długo jak nie będzie okręgów jednomandatowych, wolnej prasy
                    > lokalnej oraz rzeczywistego zainteresowania samych wyborców to
                    > układ będzie funkcjonował i to niezależnie kto będzie prezydentem.
                    > Zmiana prezydenta np. w następnych wyborach ten układ tylko wzmocni.
                    > Bo kto może przy ogromnych kosztach kampanii zostać prezydentem?
                    > Nazwiska ewentualnych następców są znane. Oprócz zmiany wizerunku
                    > nie należy spodziewać się niczego innego.

                    Masz racje,iż łatwo przewidzieć kto może mieć tyle szmalu by kupić sobie głosy
                    głupich i naiwnych wyborców. Ale wyobraź sobie , że wygrywa wybory ktoś bez
                    dużej kasy to znaczy nieskorumpowany Jaki krzyk rozpaczy było by słychać na pl.
                    J.P. i w zależnych instytucjach i jak wydłużyła by się kolejka do odsiadki. Co
                    jakiś czas Lud (Demos) potrzebuje rewolucji. Ten czas nadchodzi nieubłaganie
                    tylko gdzie wtedy będziesz Ty i tobie podobni.
                      • grzegorz1948 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 11.09.08, 15:14
                        I jeszcze do tego hiper uczciwy i pieronowy patriota. Czyli wypisz
                        wymaluj Leon
                        > Swaczyna ;)
                        Zawsze lepiej niz ktos ze lewego skrzydla(bardzo politycznie
                        powiedziane bo na mysl cisnie sie inne okreslenie)do ktorego ty tez
                        sie zblizasz.juz dosc szkody zrobili lewusy za czasow PRL za ktore
                        to"bledy" do teraz placimy ,jak np szkody gornicze.
                  • e.gupek Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 15.09.08, 13:46
                    Sprawa nepotyzmu w MOSiR rzeczywiście została załatwiona na krótki czas i teraz
                    wróciła z wzmożoną siłą wychodząc poza granice samej jednostki. Wsadzenie przez
                    radnego córki na stanowisko kierownicze w tak bezwstydny sposób jest karygodne.
                    Cały MOSiR wiedział kto wygra konkurs jeszcze zanim został on ogłoszony!
                    Oczywiście udowodnić nic nie można, bo spotkań dyrektora z Władziem Troskliwym
                    za zamkniętymi drzwiami w siedzibie MOSiR nikt nie podsłuchiwał. Zresztą i w
                    samych spotkaniach nic dziwnego być nie może - w końcu Władzio troskliwy może
                    powiedzieć, że właśnie przypomniał sobie, że w kampanii obiecywał się sportem
                    zajmować. Po prostu niefartownie się w czasie zbiegło, że po "gospodarskich"
                    wizytach dyrektor poczuł wewnętrzną wcześniej nieuświadomioną potrzebę szybkiego
                    i cichego ogłoszenia konkursu. Oczywiście formalnie wszystkie wymogi były
                    spełnione - konkurs został ogłoszony tam, gdzie ustawa przewiduje. I nawet nie
                    można udowodnić, że ktoś z premedytacją chciał go przepchnąć cicho i bez
                    rozgłosu. Jednak to, że nie zrobiono nic, by stanowiskiem kierowniczym na
                    obiekcie będącym jedną z wizytówek miasta zainteresować osoby kompetentne i
                    mogące nim dobrze zarządzać, udowodnić już można.

                    Niemniej sprawa ta choć bulwersująca jest tylko wierzchołkiem spraw, co najmniej
                    nieetycznych, choć na tyle skrzętnie tuszowanych, że kolejne kontrole z jakichś
                    powodów nie widzą w nich niczego niestosownego. No bo w sumie co w tym dziwnego,
                    że pracownik MOSiR prowadzący własną kawiarnię na hali w Halembie z wnętrzami
                    stylizowanymi na epokę wczesnego Gierka wystawia faktury swojemu pracodawcy za
                    obsługę gastronomiczną?
                    • rudzianka5 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 12:03
                      Mój drogi e-gupku. Odnośnie mojego konkursu pisałam już wcześniej -
                      przeczytaj sobie. Natomiast sprawa Troskliwego Władzia, który za
                      zamkniętymi drzwiami spotykał się z dyrektorem mosir załatwiając mi
                      ponoć pracę, muszę przyznać, że rozczaruję cię. Załatwiał znowu
                      chodnik zamiast zajmować się sportem !!! Na basenie krytym w Nowym
                      Bytomiu, żeby taki zacny mieszkaniec jak Ty nie pobrudził sobie
                      nóżek. Wybraź sobie, że już w niedługim czasie będziesz sobie stąpać
                      po nowym chodniczku, który stoi dzięki dyrektorowi mosir i
                      troskliwemu Władziowi. Już wyprzedzę kolejną może plotkę. Następne
                      spotkania obu panów dotyczyły może kolejnego chodnika - parkingu na
                      nowym basenie, który jest wizytówką naszego miasta i ja nim kieruję.
                      Basen ten stoi już prawie 4 lata. Dlaczego nie ma parkingu? Ja
                      jestem tu pracownikiem dopiero 3 m-ce.
                      Gdzie radni, którzy mieszkają w pobliżu basenu ?
                      I możesz uwierzyć mi na słowo, że będzie kolejny parking dzięki
                      staraniom obydwu panów.
                      Nigdzie nie ma pracy do emerytury. Jeżeli źle zarządzam obiektem
                      można mnie przecież w każdej chwili zwolnić.Nie jestem "świętą
                      krową".
                      Na basen chodzą mieszkańcy naszego miasta i nie tylko (Zabrze,
                      Katowice, Mikołów, Tarnowskie Góry) korzystający z usług
                      nowoczesnego obiektu i nikt się nie skarży.Wręcz
                      przeciwnie,zachwycają się czystością, miłym personelem i wnoszą
                      mnóstwo pomysłów z których korzystam.
                      Będę bardzo wdzięczna, jeżeli wytkniesz mi moje błędy. Nie ma ludzi
                      idealnych i nie-zastąpionych. Myli się ten, który coś robi. Ten co
                      nic nie robi nie ma nawet najmniejszych szans popełnienia
                      jakiegokolwiek błędu.
                      Jeżeli jestem osobą o braku kompetencji, to co ja tu robię ?
                      Dlaczego nikt nie zgłosił swojej oferty ? Mój drogi, może się
                      powtarzam, ale 13 lat pracuję w mosir, nikt mnie nie zwalniał z
                      pracy i nikt nie zmuszał do startowania w konkursie. Chciałam co
                      niektórym utrzeć nosa i mi się to udało. A tak na marginesie, czy
                      widziałeś w jakim kolwiek mieście kierownika basenu, który w
                      niedługim czasie będzie miał stopień naukowy doktora ?
                      • brynio5 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 20:34
                        rudzianka5 napisała:
                        >nowym basenie, który jest wizytówką naszego miasta i ja nim kieruję.
                        > Basen ten stoi już prawie 4 lata. Dlaczego nie ma parkingu? Ja
                        > jestem tu pracownikiem dopiero 3 m-ce.
                        > Gdzie radni, którzy mieszkają w pobliżu basenu ?
                        > I możesz uwierzyć mi na słowo, że będzie kolejny parking dzięki
                        > staraniom obydwu panów.

                        A to mie troche zaskakuje!
                        Przeca nie trza byc dedektywem by skojarzyć,że przy basenie w Rudzie mieszka radny Osmenda.
                        Zresztą mial ten parking w swojej ulotce i nie ino parking.
                        Ale trudno skojarzyć o jakich dwóch panów chodzi bo radnych jest 25 a w tym okregu 8!
                        No chyba że chodzi o innych dwóch panów.
                        • jozefosmenda Parking 18.09.08, 11:29
                          Ale się ... porobiło!
                          Nigdy bym nie przypuszczał, że tak gorący klimat może być w jednej z naszych miejskich jednostek.Ale czy tylko w tej jednej?
                          Było nie było w mieście zarządzanym ponad podziałami?
                          I chociaż jest to smutne to JEDNAK NIE INTERESUJE MNIE TO NIC a NIC!

                          Ale skoro zostałem wywołany do tablicy w związku z parkingiem przy "OWYM" basenie to oświadczam, że parking leży mi "na wątrobie" od samego początku!
                          Dlatego też za bardzo niestosowną uznaję wypowiedź pani kierownik w tej materii pod moim adresem!
                          Chcę zaznaczyć, że byłem jednym z inicjatorów budowy tego basenu a przy jego budowie oprócz byłej radnej a wcześniej pani dyrektor SP-30 byłem JEDYNYM radnym,który na tej budowie był od początku do końca.
                          Nie ma też i absolutnie żadnego znaczenia kto z radnych "załatwi" ów parking tylko żeby wreszcie był.
                          I tego sobie i mieszkańcom życzę!

                          A przy wyborach....?
                          No cóż, pożyjemy zobaczymy!
                    • szaraczek102 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 17.09.08, 23:39
                      No, widzę że w końcu ktoś odważył się przerwać zmowę milczenia w
                      temacie Pani Mirosławy i MOSiRu ogólnie. Lepiej późno niż wcale,
                      choć w tym przypadku zdecydowanie za późno. Przykre jest to, że ta
                      jednostka (zresztą nie tylko ta - patrz MOK) stała się areną
                      rozgrywek politycznych, narzędziem spełniania obietnic wyborczych i
                      żyłą złota dla tych którzy dostali się do korytka i mają szerokie
                      plecy. Tam trzeba szeroko się rozpychać łokciami, znać kogoś
                      ważnego, albo mieć na kogoś „haka” – wtedy awans gotowy. A za
                      sznureczki pociąga sam Najwyższy.
                      Nie inaczej było w przypadku Pani Doktor Kierowniczki na basenie w
                      Rudzie. 13 lat „pracowała” (słowo to w tym przypadku musimy
                      potraktować za umowne) sobie spokojnie i nikt jej nie zauważał, ani
                      nie chciał awansować i tu nagle sobie o niej przypomnieli?!
                      Dlaczego? Chyba nie z powodu ciągnących się tygodniami, miesiącami a
                      ostatnio nawet rocznym L4? Może, z powodu mamy, która odwiedziła
                      Dyrekcję i niczym szaman (w furii) obrzuciła wszystkich życzeniami
                      aby ich dzieci, wnuki i w ogóle cała rodzina chorowała itd.? Może
                      dlatego, że miała ciągle pod górkę, no bo najpierw chorowała córka,
                      i póki była w przedszkolu to można ciągnąć na jej L4, ale córka
                      poszła do szkoły i absencja pewnie spowodowałaby spore zaległości,
                      więc zachorowała sama zainteresowana (nieszczęścia lubią chodzić
                      parami). Wersja oficjalna choroby – gardło (nic dziwnego skoro
                      wypala się dziennie 1,5 paczki!), a tu czytamy – nowotwór! O zgrozo
                      byle by nie płuc! Więc może za wykształcenie ją awansowali? Hmm?
                      Jest tam wiele osób z mgr-em i to na dodatek takich, którzy sami
                      pisali prace zaliczeniowe i samą magisterkę więc też raczej nie!
                      Noooo tak przecież spełniła warunki podane wyżej (i obawiam się, że
                      wszystkie 3), przecież ojciec Władysław K. został radnym! Głos
                      radnego zawsze ważny, tym bardziej, że pewny bo przecież nie
                      bezinteresowny. Władysław od Chodników chodził, chodził i wychodził!
                      Zadzwonili z góry nakazali roszady (no bo przecież, wtedy stanowisko
                      kierownika basenu było zajęte przez obecnego V-ce Dyrektora MOSiR)
                      dwa ciche konkursy i oto dorobili się nowej gwiazdy. Ale z takim
                      wykształceniem, intelektem, zmysłem kierowniczym czy ona się tam nie
                      marnuje?! Nie! Nabiera doświadczeń i lat pracy na stanowisku
                      kierowniczym żeby … tak, tak – „Pani Mirosławo Pani jeszcze wysoko
                      zajdzie w tym MOSiRze”.
                      … a MOSiRowi gratulujemy kierownika! (póki co)
                      • jedynyreksio00 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 18.09.08, 11:33
                        Jestem tak jak i TY pracownikiem MOSIRU,orientuje się doskonale w sprawach
                        zatrudnienia oraz okolicznościach w jakich było to załatwiane.Jedno jest pewne
                        że Pani Mirosława zaskoczyła wszystkich,którzy godzinami szukali ustaw i haków
                        na to żeby konkurs sie nie odbył.Tworzyli wyprawy do Prezydenta opowiadając mu
                        bajki i niestworzone historie.Te osoby spotkał zimny prysznic,śmiem twierdzić iż
                        po tym właśnie fakcie zdały sobie sprawe że MOSIR nie jest ich prywatnym
                        folwarkiem a prawo jest dla wszystkich równe.Wygrała konkurs,jest kierownikiem i
                        to jest fakt i jedyna prawda na dzień dzisiejszy.Gdyby poukładać alfabetycznie
                        liste pracowników MOSIRU i porównać nazwiska to by dopiero była
                        sensacja,niektóre rodziny mają po pięciu pracowników w tej instytucji i nikt o
                        tym nie pisze-dlaczego bo nie ma w tym żadnego interesu.Pani Mirce zycze
                        wszystkiego najlepszego i głowa do góry bo ci którzy o Pani piszą już stąd
                        odeszli i nie potrafią się z tym pogodzić że nikt za nimi nie płacze.
                        • zoro333 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 18.09.08, 11:56
                          Klany rodzinne w Mosirze są nam wszystkim znane. Dopuścił do tej
                          sytuacji obecny dyro przy cichej zgodzie urzędu. Piszesz „tworzyli
                          wyprawy do prezydenta, opowiadając mu bajki i niestworzone historie”
                          Czyli prezio wie o atmosferze w tym zakładzie i to toleruje. Ciekawe.

                          • popikany Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 18.09.08, 13:09
                            Pozdrawiam wszystkich kierowników MOSiR-U.
                            Tych byłych i obecnych.
                            Jestem fizolem z tego rodzinnego zakładu pracy.
                            I tak jak wszyscy z...poparcia.
                            Wzruszenie nie pozwala dalej mi pisać.
                            Proponuję co tydzień spotykać się na wspólnym obiedzie.
                            Najlepiej w "Asie".
                            Nie wolno się kłócić. W rodzinie powinna panować jedność.



                            • kunserwator Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 18.09.08, 23:12
                              Witam . Zgadzam się z wypowiedzią popikanego , dobrze wszystko ujoł.
                              Ale ja też swoje dorzuce , czytając wasze wypowiedzi a w
                              szczegulności rudzianki5 doszedłem do wniosku że jest osoba która ma
                              coś na sumieniu, jako przyszła pani doktor bo tak się chwali ,
                              wydaje sie osobą niezbyt inteligetną , bo jak kazdy wie tłumaczy się
                              winny a rudzianka robi to i to jeszcze na forum , to już mnie
                              całkiem rozwaliło . A co do jej awansu to prosze cie rudzianko ,
                              niemydl nam oczu pie...mi , bo kazdy z nas wie że zrobiłaś to po
                              świńsku , Tomek został PO kieriwnika basenu i mógł zostać
                              kierownikiem , ale ty jako córeczka tatusia ( radnego)złozyłaś
                              dokumety tauś zadwonił wiadomo gdzie i wiadomo kto był już
                              pewniakiem.Właśnie przez osoby pokroju rudzianki , pana Andrzeja W.
                              z technicznego Mosir schodzi na psy , bo zaliczacie się do osób bez
                              chonoru którzy po trupach dochodzą do władzy.
                              na początku mej pracy w mosirze był tylko jeden debil teraz jest was
                              już dwuch , więc życze wam powodzenia karierowicze którzy mają tylko
                              przez kontakty własnych ojców , żenada .
                            • niepokorny_69 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 18.09.08, 23:46
                              No skoro jesteś "fizolem" (z polecenia) jak napisałeś to najlepsza
                              droga do awansu! MOSiR zna kilka takich spektakularnych awansów, a
                              pare miejsc jest jeszcze do obsadzenia bo ostatnio jakieś masowe
                              zwolnienia były. Wiec tylko cierpliwie czekaj aż przyjdzie Twoja
                              kolej.
                          • niepokorny_69 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 19.09.08, 00:25
                            Tu muszę się z Tobą nie zgodzić. Ja pamiętam aferę w mediach z
                            udziałem jego poprzednika (zresztą też imiennika). Ściągnęli tego
                            fachowca, co by im taki piękny stadion jak w Chorzowie postawił. A
                            co zostawił po sobie? Smrodek. Chciał postawić na nogi basen w
                            Orzegowie. Wydali na niego naprawdę duuużą kasę, a co zostało? Nic!
                            Przejdzie się na ul. Bytomską to zobaczycie ten obraz nędzy i
                            rozpaczy. Ale co to kogo obchodzi, że kilkaset tysięcy złotych
                            wylądowało w błocie, ważne ze firma która remont robiła, była
                            tą „właściwą” i swoje skasowała. Potem na stadionie przy ul.
                            Czarnoleśnej miał powstać kompleks lekkoatletyczny. Idea piękna i
                            potrzebna. Na czym się skończyło? Kupili klatkę do rzutów (skromne
                            kilkadziesiąt tysięcy) i co?? Gdzie ona teraz jest? Może ktoś ją
                            widział. Pewnie Pan Dyrektor by nam jeszcze pokazał na co go stać
                            ale czasu mu brakło. Dlaczego? I tu wracamy do wątku rodzinnego
                            zakładu pracy. Wywalili go bo rozeszła się afera, że zatrudnił syna,
                            który na plecach MOSiRu nabijał kabzie swojej firmie i jeszcze
                            zięcia, który też swoją część torta odkroił. Więc na górze, aby
                            sprawę trochę uspokoić postanowili zwolnić tatusia i syna. A co z
                            naszymi pieniędzmi które poszły w błoto? Widać Ruda jest dość bogata
                            i ją na to stać.
                            Tak więc widzisz, że obecny dyro dostał jakby w spadku rodzinny
                            zakład pracy i próbuje dostosować się do wzorców wyznaczonych przez
                            tych na wyższych stołkach. Zresztą co on może? Jedynie słuchać
                            Najwyższego i modlić się co by go nie zwolnili, ponieważ niepokorni
                            poniosą surową karę!
                            • popikany Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 19.09.08, 08:03
                              Kocham was wszystkich.
                              Piękne słowa otuchy. Liczę na awans, ale mój tato jest tylko
                              hydraulikiem.
                              Będę się starał moją ciężką i błyskotliwą pracą, zaprezentować
                              prestiżowemu i kompetentnemu działowi technicznemu (który serdecznie
                              pozdrawiam) swoje walory.
                              Obiecuję, że będę miły dla wszystkich i nikogo nie obmówię.
                              Jak trzeba będzie to kupię ciasto w moje urodziny.
                              Nie odchodźcie z MOSiR-u proszę.
                              To wszystko żart.
                              Gratulacje dla awansowanych. Pełny szacun!
                              • lernest Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 19.09.08, 10:39
                                Czytając to wszystko nasuwa mi się wniosek,że gdyby MOSiR podzielić na MOSiRKI byłoby lepiej!
                                Ale i tak słyszałem,że baseny będą z MOSiR wyłączone i przejdą pod już istniejącą spółkę Baseny Wodne sp. z o.o.
                                Oczywiście pod nowym i usłużnym kierownictwem!
                                  • kapioh1 Re: ależ SYF... 19.09.08, 14:34
                                    Ależ SYF, Panie Pryzidyncie....Jeżeli ludzie są już tak bardzo
                                    rozżaleni, sfrustrowani, mają tak ogromne poczucie
                                    niesprawiedliwości, że piszą takie rzeczy...A owoce niestety widać.
                                    Kultura- leży, oświata- leży, sport- leży, budownictwo- to tylko
                                    bombastyczne przechwałki. No bo kto zbuduje te tysiące mieszkań w
                                    Bielszowicach ? A ludzie fachowi uciekają, uciekają....Zostają tylko
                                    poprawiające samopoczucie festyny typu "Super Szajs Szoł z Paniom
                                    Wodzionkom i Obersztajgrym Krupniokiym" pod honorowym patronatem,
                                    oczywiście. Smacznego !
                                    • grzegorz1948 Re: ależ SYF... 19.09.08, 14:53
                                      No kapioh znowu poleciales po resortach Jozka.Jak tak dalej bedziesz
                                      robil to kto posadzi cie na stolcu prezydenta chyba ten utrzydupsko
                                      zoro.A owoce niestety widać.
                                      > Kultura- leży, oświata- leży, sport- leży, budownictwo i sluzba
                                      zdrowia tez/moj dopisek ale prawdziwy./
                                      • lswaczyna Re: ależ SYF... 19.09.08, 16:58
                                        grzegorz1948 napisał:

                                        > No kapioh znowu poleciales po resortach Jozka.Jak tak dalej bedziesz
                                        > robil to kto posadzi cie na stolcu prezydenta chyba ten utrzydupsko
                                        > zoro.

                                        Nie koniecznie - osobiście wolę kapiocha od AS na stolcu prezydenckim i jestem
                                        gotów poprzeć.
                                        • rudy107 Re: ależ SYF... 19.09.08, 17:54
                                          Rzeczywiście: żałosny obrazek. Jednak nie mam wątpliwości, niestety,
                                          że to jedyny taki zakładzik z takimi stosuneczkami. Żale na układy i
                                          układziki, na awansowane miernoty, które na prawo ilewo muszą
                                          krzyczeć, jakie to wybitne i zasłużone, słyszałem i w UM, i w
                                          szpitalu, w MZOPO itp itd. Tyle, ze Mosir zatrudnia wyjątkowo
                                          odważne osoby - jak wnioskuję z tej dyskusji. A szanownej pani
                                          kierowniczce powiem, że wbrew jej wiedzy, mamy w mieście już sporo
                                          tych doktorów. Pracują w podstawówkach i innych placówkach. I ie
                                          ryczą "ludzie! czy wy wiecie kogo tu macie?!" A tu ta pani nawet
                                          jeszcze niezupełine ma ów tytuł. Co będzie, kiedy go osiągnie? Brr.
                                          Cóż za charakterek. Pasuje do stajni wodza.
                                        • grzegorz1948 Re: lswaczyna 19.09.08, 20:31
                                          Nie koniecznie - osobiście wolę kapiocha od AS na stolcu
                                          prezydenckim i jestem
                                          > gotów poprzeć
                                          Myslisz?!NA dzisiaj AS ma jeszcze silna karte w spoleczenstwie/i
                                          powiedzmy sobie szczerze roznych opcji partyjnych/.Kapioha osobiscie
                                          nie znam ale tu na forum to taki skoczek "widzisz jak wysoko
                                          potrafie skakac!"Cieszyl sie jak maluch jak go Jozek ukoronowal ta
                                          godnoscia tylko ta korona jest "bardzo ciezka" jezeli ktos cos chce
                                          z tym miastem zrobic.
                                    • bestbitch666 Re: ależ SYF... 19.09.08, 18:54
                                      kapioh1 napisał:

                                      > Ależ SYF, Panie Pryzidyncie....Jeżeli ludzie są już tak bardzo
                                      > rozżaleni, sfrustrowani, mają tak ogromne poczucie
                                      > niesprawiedliwości, że piszą takie rzeczy...A owoce niestety widać. (...)
                                      > A ludzie fachowi uciekają, uciekają....Zostają tylko
                                      > poprawiające samopoczucie festyny typu "Super Szajs Szoł z Paniom
                                      > Wodzionkom i Obersztajgrym Krupniokiym" pod honorowym patronatem,
                                      > oczywiście. Smacznego !

                                      Podeprę się cytatem:

                                      LONDYN 8.15 (muz. M. Musialski sł. W. Byrski, M. Musialski)

                                      Dla tych co chcieli tu osiągnąć coś (…)
                                      Dla tych co chcieli by co proste jest przyszło łatwo
                                      I tym, co mają prócz nadziei stu jakieś plany
                                      8.15 Londyn miesiąc wprzód – wyprzedany

                                      Dla tych co chcieliby do czegoś dojść bez układów
                                      Dla tych co są stworzeni po to by sobie radzić
                                      Dla tych co pokonają w sobie lęk i tęsknotę
                                      Nagrodą dzisiaj będzie równy start – samolotem

                                      A każdy chciał tu przecież normalnie żyć - mimo wszystko
                                      Bez tej paranoi po prostu żyć - mimo wszystko
                                      Bo ile można szarpać się
                                      Bić o przetrwanie z każdym dniem
                                      No chyba, że to warto znieść...

                                      Ludzie wartościowi nie uciekają. Po prostu odeszli tam, gdzie mogą się
                                      realizować i rozwijać.Gdzie nie trzeba szarpać się z różnymi "poprawnymi
                                      politycznie", aby zrobić coś fajnego, bo "poprawni" mają mniejszą wyobraźnię i
                                      kreatywność i fochy "nie mój pomysł = zły pomysł".Gdzie praca jest wynagradzana
                                      według jej rzeczywistej wartości, a nie według ustawowych widełek, na które
                                      nawet prezydent wpływu nie ma.
                                      Co do festynów z łobersztajgrym krupniokiym - małe pocieszenie :
                                      raczej ich nie braknie.Dopóki nie znajdzie się kandydat dorównujący poziomem
                                      odchodzącej z działu imprez MOSiR kierowniczce (a chętnych do przeskakiwania tej
                                      poprzeczki jakoś nie widać),obywatele tego miasta będą skazani na tego rodzaju
                                      atrakcje ze strony urzędowych speców ds rozrywki dla gawiedzi....
                                      Bo "ciemnemu ludowi" to wystarczy, nikt się nie będzie chrzanił w ambitniejsze
                                      projekty... po cholerę olimpiady dla niepełnosprawnych, dni dziecka,zawody w
                                      narciarstwie itp. Za zaoszczędzoną kasę lepiej zaprosić Czerwonowłosego Michała
                                      W., może pobije się kolejny rekord zaludnienia na targowisku wireckim?
                                      • siemka.0 do niezastapianej szefoej dzialu imprez 19.09.08, 19:56
                                        "ale to już KONIEC..........................................."
                                        Dopóki nie znajdzie się kandydat dorównujący poziomem
                                        > odchodzącej z działu imprez MOSiR kierowniczce (a chętnych do
                                        przeskakiwania te
                                        > j
                                        > poprzeczki jakoś nie widać),

                                        A kto chciałby po tobie objąć ten SYF !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                        Tyle znajomości, medialna twarz, tyle konkursów na naczelników nie w
                                        rudzie ale zabrzu,i co? Nikt nie docenil? Jaka szkoda?


                                        Nikt nie placze. Cisza i spokoj.Wszyscy ktorzy dostali propozycje
                                        objecia dzialu imprez po tobie, mają rozum. Przeciez nie są
                                        SAMOBÓJCAMI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        • bestbitch666 Re: do niezastapianej szefoej dzialu imprez 19.09.08, 20:49
                                          siemka.0 napisał:
                                          > (...)
                                          > A kto chciałby po tobie objąć ten SYF !!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          > (...)Wszyscy ktorzy dostali propozycje
                                          > objecia dzialu imprez po tobie, mają rozum. Przeciez nie są
                                          > SAMOBÓJCAMI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                          Droga Rudzianko5 ! Pod swoim nickiem obiecywałaś już nie pisać, to prawda...
                                          Jednak zmiana nicku na forum to trochę za mało... Twój powalający poziom
                                          intelektualny przebija zarówno spod "siemki", jak i spod "jedynegoreksia", więc
                                          się nie staraj...BTW -zawsze jeszcze można się zwrócić do admina o IP komputera,
                                          nie zapominaj o tym...
                                          A "olapoloczek" i "bestbitch666" to 2 zupełnie różne osoby !
                                          Jeżeli dalej nie potrafisz mnie namierzyć, to naprawdę za diabła nie
                                          rozumiem,jak zrobiłaś tego magistra i robisz doktorat...przecież tam jakieś IQ
                                          (choćby minimalne) jednak trzeba mieć...

                                          A całkiem pobocznie - minimalna inteligencja, gdybyś ją miała, wystarczyłaby do
                                          wysnucia jednego prostego wniosku : wątek nierozdmuchiwany umiera śmiercią
                                          naturalną.Dlaczego rozpętałaś tą aferę durną odpowiedzią na post,który
                                          przeszedłby niezauważony i dlaczego ciągniesz dalej wojnę, w której nie masz
                                          szans? A jedyne, co możesz osiągnąć, to poniżenie i ośmieszenie siebie, rodziny
                                          i firmy? Jeszcze się nie nażarłaś tej swojej chorej zemsty za urojone krzywdy?
                                      • siemka.0 Re: ależ SYF... 19.09.08, 20:30
                                        bestbitch666 napisała:

                                        >> > A ludzie fachowi uciekają, uciekają....

                                        A gdzież to uciekają ? Z nowego Bytomia na Halembę? W PZU
                                        organizować imprezy dla pracowników ? Ale ludzie mówią, że gwiazda
                                        mosir-u miała być wylana i żeby nie robic afery góra doszła do
                                        porozumienia i nasza cudowna, najjaśniejsza dostała wybór-zwolnienie
                                        na własną prośbę lub dysc.....
                                        Każdy by odszedł, kto nie chciałby mieć nasrane w papierach.
                                        A właśnie , a jakie to zajebiste imprezy były, jakoś nie umiem sobie
                                        przypomnieć - olimpiada do niepełnosprawnych ? Jescze nie startuję.
                                        Narty za 30 albo 40 zł, nie stać mnie ? Imprezy na dzień dziecka ?
                                        Chyba mieszkam za dalego i informacje do mnie nie dochodzą. Tak
                                        strasznie żałuję ze mnie tyle imprez ominęlo.A z Wiśnią to się
                                        wszyscy super bawili i to za darmo.
                                        Brac przykład jak się robi imprezy na grubie! Nie idzie stanąć nawet
                                        do pięt tych organizatorów. I nie tylko gruba robi takie imprezy.

                                        W tym pzu cię nauczą, jak się pracuje.
                                        W klasztorze nie wyszło do przygarnęli do mosir, smrodu się narobiło
                                        i znowu czmych .Zapraszam na imprezkę. Mogę dać darmo lekcję.
                                        • papi_live Re: ależ SYF... 19.09.08, 23:27
                                          Rudzianeczko, tych,co cie znajom, niy łoszukosz.

                                          > A właśnie , a jakie to zajebiste imprezy były, jakoś nie umiem sobie
                                          > przypomnieć - olimpiada do niepełnosprawnych ? Jescze nie startuję.

                                          Poprow mie jak sie myla - ponoś jednym z warunków na kierownika była, jak łoni
                                          to godajom "empatyjo", ja? No toż w imiyniu niypełnosprawnych piyknie dziynkuja.
                                          Aha - niypełnosprawni umysłowo tyż mogom startować w łolimpiadzie, niy wiedziałaś?

                                          > Narty za 30 albo 40 zł, nie stać mnie ?

                                          Som tacy, co ich niy styknie. Ale Pani Doktor Kierownik sie przeca z takimi
                                          biydnymi szarakami nie zadowo, pra? I to beztoż tak gupio sznupa zadziyro.
                                          Powiydz mi jedna rzecz: jak taki społecznik jak Twój Łojciec uchowoł tako
                                          egoistyczno bestyjo jak Ty?

                                          >Imprezy na dzień dziecka ?
                                          > Chyba mieszkam za dalego i informacje do mnie nie dochodzą.

                                          No ja, przeca z Karmańskigo na Wiyrek pieronym daleko jest !

                                          > A z Wiśnią to się wszyscy super bawili i to za darmo.

                                          Jakie "wszyscy". 12000 ludzi ponoś. To je tak pi razy drzwi 10 procyntów
                                          populacyji naszyj piyknyj Rudy. Reszta niy robiyła z siebie gupieloków i łostała
                                          w chałupach.

                                          > Brac przykład jak się robi imprezy na grubie!

                                          Ja. Cyckanie biyra ze sztucnych krowich dydków, żur, wodzionka i krupnoik za
                                          wcześnij wytargane ludziskom piniondze ( to sie nazywo składki na związki) i
                                          wrynczanie yndziesiontyj za rajom szpadki Asowi. Zabawy na fest.
                                          • siemka.0 do papi 20.09.08, 08:45
                                            Rudzianem to jestem. Fakt. A olompiady to przeciez są w ciagu
                                            dnia.Jak będę na emeryturze to mnie tam na pewno zapiszą, zresztą
                                            nie tylko mnie, bo jak tak bedzie w naszym kraju, to wszyscy
                                            bedziemy mieli z głową. A ty chodzisz? Festyny z gruby ci się nie
                                            podobają ? Na karczmy piwne też nie chodzisz ? Żałuj. Jest super.
                                            A nart nie mam. Bo w rudzie nie idzie wypożyczyć. Ojciec społecznik?
                                            Był, ale już go dawno nie ma. Zmarło się chłopinie.
                                            Mieszkam na karmańskim, to też fakt.Jedna tu jest super imprezka.
                                            Ale u Farorza.
                                            • siemka.0 Re: do papi 20.09.08, 10:23
                                              Teraz se tak siedza i myśla. Myslisz że niy poradza GODAC !. Może i
                                              żech jest gorol ale oswojony. Uczony to żech niy jest. Na kulturalne
                                              imprezy niy chodza, bo gangola tyż niy mom. Kierownikiem niy byda,
                                              bo żech jest ino po klarze. Widza, że ty i plażyczka666 to ekipa co
                                              te imprezy robi. Sylwestra tyż robicie pod urzyndym ?Impreza groźno,
                                              ale życie mi miłe. A co do imprez, to ty niy wiysz boś uczony i niy
                                              hajer.Zapytej sie Józka to ci powiy.On wiy jak sie robiyło imprezy
                                              na ś.p. walyncioku. Do tyraz się widzymy na karczmach.Chłop mo głos
                                              jak dzwon. A wrynczanie szabelek ci przeszkadzo ?Pofedruj trocha,
                                              umaraź gymbusia i przerób tyla żeby ci szabelka dali, to pogodomy.
                                              Chyba ze to nom tyż weznom ?
                                              • siemka.0 Re: do papi 20.09.08, 10:30
                                                Ty sie możesz w sobota pospać a mi cza iść na ciebie fedrować, bo
                                                jak niy póda to mi na opłaty niy styknie i na raty za gracioka coch
                                                sie musiol kupić żeby rodzina roz na rok odwiedzic i świyczka
                                                zapolić na "społeczniku". A że pioł to zaś wcale taki zły tyż niy
                                                boł. Z Bogiym.
                                                • papi_live Re: do papi 20.09.08, 20:58
                                                  Robercie! Przeproszom Cie serdecznie, żech Cie ze Ślubnom pomylił! Ale w sumie
                                                  dużoch sie niy pomylił, bo Wy z jednyj twierdzy piszecie, niy? a kiedy teście
                                                  dołonczom?
                                                  Wiysz, u mie w doma soboty i niydziele to dni świynte dlo rodziny, niy do
                                                  fanzolynio w necie, ale jak aże trzi razy pod rząd prowokujesz do odpowiedzi,
                                                  to niych Ci bydzie.

                                                  > Ty sie możesz w sobota pospać

                                                  Niy. Ino mie tyż dopadło to stopierońskie "równouprawniynie". I Moja rano rzić
                                                  do roboty zabrała, a jo musioł warzyć, sprzontać, tepichy klupać i jeszcze za
                                                  kindermyjdla robić. I bez to żech niy mógł pisać.

                                                  >A olimpiady to przeciez są w ciagu dnia.Jak będę na emeryturze to >mnie tam na
                                                  pewno zapiszą

                                                  A kiedy majom być? Ło 12 w nocy Twojij Ślubnyj by tyż niy pasowało, bo
                                                  sztechkarta na Łysyj Górze łodbijo.A Ty chyba mosz czasami wolne bez dziyń?

                                                  > A ty chodzisz?

                                                  Ja. Pomogać. To sie terozki "wolontariat" nazywo i grzechym niy jest.

                                                  > A nart nie mam. Bo w Rudzie nie idzie wypożyczyć.

                                                  To poślij Ślubno do Chec Sportu na Karmańskim - dostanie z rabatem. Albo Teścia
                                                  poślij do TirolSki w Mietlowicach. To tam jakiś pociotek Radnego "RączkiCałuja"
                                                  mo. Teściu jako radny tyż po znajomości powiniyn rabat dostać.


                                                  >Teraz se tak siedza i myśla. (...)
                                                  >Może i żech jest gorol ale oswojony. Uczony to żech niy jest. Na kulturalne
                                                  >imprezy niy chodza, bo gangola tyż niy mom. Kierownikiem niy byda,
                                                  >bo żech jest ino po klarze.Festyny z gruby ci się nie
                                                  >podobają ? Na karczmy piwne też nie chodzisz ? Żałuj. Jest super.

                                                  Do goroli nic niy mom. To, żeś jest ino po klarze i niyuczony - Twoja sprawa. Jo
                                                  sie śmioć niy byda, bo cham żech niy jest. Ale dej sie pozór. Bo jak Ta Twoja
                                                  Ślubno zrobi tyn doktorat, to z klarom możesz przy Nij gupio wyglondać i Cie
                                                  jeszcze wymiyni na model z tytułami. I co zrobisz?
                                                  Gangol to w ciucholandzie możesz kupić. Żodne tłumaczynie.Tym bardzij do chłopa
                                                  łod Prziszłyj Pani Doktor Kierownik.
                                                  Imprezy na grubie mi sie za pierona niy podobajom. Bo program tych imprez
                                                  wymyślili roz - za Gierka. Wtedy to było dużo takich goroli do łoswojynio, jak
                                                  Ty. I imprezy sie robiyło podobne do tych w remizach na wsi, cobyście "szoku
                                                  kulturowego" niy mieli. Ale świat poszoł naprzód. Terozki wiyncyj sztajgrów jest
                                                  po polibudach i AGH niż po WUML-ach. Poza tym - to już jest pokolynie
                                                  "krojcoków".Łoni by chcieli czegoś lepszego niz "przi piecu stoła, krupnioki
                                                  grzoła, a jo jom...". Co do szpadek - jo ich Asowi współczuja. Porachuj sie:
                                                  wiela momy grubów ? Na kożdyj ze trzi związki i tela samo karczmów w sezonie. Na
                                                  kozdyj karczmie szpadka przez wszystkie lata panowanio. Wiysz wiela Łon tego już
                                                  musi mieć? Niydługo zacznie je łoddować do tego,jak to teroz godajom -
                                                  recyklingu. W ramach przikładu do łobywateli.


                                                  > Widza, że ty i plażyczka666 to ekipa co
                                                  >te imprezy robi. Sylwestra tyż robicie pod urzyndym ?Impreza groźno,
                                                  >ale życie mi miłe.

                                                  Sylwestra ani niy robia, ani na niego niy łaża.Mom inkszy gust.

                                                  Co do "plażyczki" - fajno dziołszka, ino wiysz, Ciebie to rozumia. Ale jak Twoja
                                                  Szkolono Ślubno może takie gupoty robić, to niy rozumia. Weź Ji wytłumacz:
                                                  "plaża" to po angielsku jest "beach". "Bitch" to coś inkszego. Niych sie Twoja
                                                  Szkolono gańby niy robi. I MOSiR-owi tyż, że kadra kierowniczo tako.Jak takim
                                                  angielskim Twoja godała z tym wizytatorym z kraju whiskożłopów, co łostatnio był
                                                  na Rudzie, to żol mi Derechtora. Opinio ło firmie fajno!

                                                  Miłego weekendu! Do poniedziałku!




                                            • allkarin Re: do papi 20.09.08, 23:45
                                              > A nart nie mam. Bo w rudzie nie idzie wypożyczyć.

                                              Narty można za całkiem przyzwoite pieniądze wypożyczyć na Kochłowicach przy
                                              rynku (Tirol Ski sie to nazywo). Ale jak sie ktoś niy interesi to skond mo wiedzieć?
                                        • zbigniewdomzalski Więcej życzliwości oraz serca dla Ludzi. 22.09.08, 12:38
                                          Serdecznie witam,

                                          przykro mi, że lekceważona jest Olimpiada dla Osób Niepełnosprawnych.
                                          Jest to super impreza, zapraszam na NIĄ.
                                          Można wtedy zobaczyć ile radości Ona daje Osobom SPRAWNYM INACZEJ, jak
                                          przezwyciężają swoje słabości. Przy okazji Tej Olimpiady zdrowi mieszkańcy,
                                          którzy kibicują otrzymują doskonałą lekcje pokory. Zapraszam... naprawdę warto.
                                          Warto także brać udział we wszystkich imprezach organizowanych przez Miejski
                                          Ośrodek Sportu i Rekreacji w Rudzie Śląskiej. Ponieważ pracownicy MOSiR'u robią
                                          je bardzo dobrze oraz "z sercem".
                                          I z pewnością nadal będą organizować w sposób wzorowy i przykładać się do nich,
                                          jak tylko potrafią, szkoda tylko, że nie już w tym składzie Personalnym.

                                          A ciągnąc wątek zmian personalnych, to chciałbym, jako przewodniczący Komisji
                                          Sportu i Kultury Fizycznej przy Radzie Miejskiej w Rudzie Śląskiej poinformować,
                                          że ani pani Aleksandra P., ani pan Tomasz K. nie musieli uciekać z powodów
                                          dyscyplinarnych z MOSiR'u. Odeszli, bo.... no, właśnie... bo mają kręgosłup
                                          oraz HONOR.

                                          UWAŻAM, ŻE WYMIENIONE POWYŻEJ OSOBY, PO TYM CO ROBIŁY DLA DZIECI, MŁODZIEŻY ORAZ
                                          DOROSŁYCH MIESZKAŃCÓW NASZEGO MIASTA, NIE ZASŁUŻYŁY NA TAKIE KOMENTARZE, nie
                                          mówiąc już o przyczynie z powodu, której rozwiązały umowę na zasadzie
                                          porozumienia stron.

                                          Wielka szkoda, ponieważ kolejni zdolni, młodzi ludzie z doświadczeniem odeszli
                                          z pracy w miejskiej jednostce.


                                          Życzę sporo Ludzkiej Życzliwości oraz zdrowia i szczerego uśmiechu, a także
                                          samych miłych chwil w życiu,
                                          Zbigniew Domżalski.
            • rudzianka5 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 10:03
              Jeżeli chodzi o chodnik e-gupku, to był załatwiany długo, długo
              przed wyborami i jak sam widzisz jest !!! i wiele innych
              chodników,wyremontowanych klatek schodowych, wyciętych drzew -
              strony by zabrakło. wcześniej nie było problemów?
              a gdzie byli inni radni przez 20 lat ? czyżby nie chodzili oni i ich
              dzieci po tej samej ulicy, gdzie nie było w/w chodnika ? trzeba
              było "milczka", który chodził po domach i zbierał podpisy na chodnik
              o którym piszesz, żeby spółdzielnia w końcu pomyślała o maluchach
              idących do szkoły ?????????????, żeby zaczęła remontować klatki
              schodowe, gdzie tynk spadał mieszkańcom na głowę, gdzie nie było
              domofonów i na klatkach schodowych spali pijacy i bezdomni, nawet
              głupie trawniki i place zabaw nie były koszone, bo zawsze tłumaczono
              się brakiem pieniędzy.i co ? nagle się pojawiły ?
              Jeżeli uważasz, że spółdzielnie robiły to same od siebie to nic
              tylko pochylam czoło i gratuluję.
              tym maluchem jest również moje dziecko, dla którego między innymi
              dziadek starał się o chodnik, żeby bezpiecznie doszło do szkoły.
              do tej pory chodzi po domach i załatwia sprawy mieszkańców w ramach
              możliwości biurokratycznych.nie zasiadł na laurach jak inni, którzy
              swoją aktywność pokażą dopiero przed wyborami licznymi udziałami w
              imprezach sportowych, wręczając nagrody.
              gdzie się teraz podziali ? czyżby mieli sen zimowy ?
        • barbi30-56 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 11.09.08, 16:58
          A jakie to są krzesełka? Niejedno z krzesełek już "obsadził" i nadal
          tak robi. Zdziwienim wielki jest nowa dyrektorka S.P. nr 4 (
          poprzednai p. dyr przebywa na urlopie zdrowtnym). Nieraz się
          zdarzały dluższe nieobecności dyrektorów, ale wówczas zastępował ich
          nauczcyiel z danej szkoły. I tak pownien postąpić prezydent w tym
          wypadku - zaproponować komus z grona S.P. 4 A tu co? DYr zostaje p.
          Kukiełka - siostra naczelnika wydz. kultury. Po nieudanych kilku ( a
          może i kilkunastu startach na stanowisko dyr różnych szkół) spełniło
          sie marzenie. Została "przyniesiona w teczce".
            • kapioh1 Re: Biblioteka ?? 11.09.08, 18:07
              Barbi pytała, jakie to stołeczki się zwolniły. Dwa to foteliska
              wręcz, w ulubionym przez Pryzidynta pionie kulturky. Pierwszy w MDK
              w Bielszowicach, drugi za chwilę bedzie wolny, jak zaświadcza moja
              informatorka. Gdzie ? W Muzeum Miejskim, na razie im. Chroboka.
              Natomiast za jakiś czas będzie to Muzeum Miejskie im. Krupnioka. Na
              takie zmiany mamy akurat gwarancję samego Wodza. Do tej pory, czego
              się nie dotknął w dziedzinie kultury więdło i klapłe jakieś się
              stawało. Ale jeśli pełnomocnikami w tej dziedzinie są Pani Wodzionka
              i Pan Krupniok to można się spodziewać całorocznego, uodpustowego
              festu. Nie chcę krakać, lecz teraz została Pryzidyntowi do
              przeluftowanio jedynie.....BIBLIOTEKA !!
              • w36 Re: Biblioteka ?? 11.09.08, 23:44
                kapioh1 napisał:

                > Nie chcę krakać, lecz teraz została Pryzidyntowi do
                > przeluftowanio jedynie.....BIBLIOTEKA !!

                Oj kapioh, wypluj te słowa ! Miejska Biblioteka to jedno z ostatnich miejsc
                rządzonych kompetentnie i stabilnie gdzie panuje poprawna atmosfera.
                Co też nie znaczy że nie jest ona doświadczona ogólnymi patologiami naszej
                władzy. W tym roku Centralna Wypożyczalnia przeżywa kolejne doraźne łatanie
                budynku dewastowanego przez szkody górnicze. Pamiętamy zaawansowany projekt
                wybudowania jej siedziby z wkomponowanym szybem Andrzej. Niestety ta koncepcja
                przegrała z psu na budę łaźnią Oti i innymi takimi potłuczonymi pomysłami.
                Jeszcze trochę Wirek się potrzęsie to i może będziemy mieć bibliotekę centralną
                w namiocie jak Kaufland ;) Będzie się czym chwalić.
                • lernest Re: Biblioteka ?? 12.09.08, 02:07
                  Walnij w36 parę zdjęć biblioteki bo co tu dużo ukrywać dobre te zdjęcia robisz!
                  A tak przynajmniej oprócz wspomnień miła pamiątka ci zostanie.
                  A przy panu AS wszystko jutro czy nawet wczoraj jest możliwe więc pospiesz się!
                  • w36 Re: Biblioteka ?? 13.09.08, 06:50
                    lernest napisał:


                    > A przy panu AS wszystko jutro czy nawet wczoraj jest możliwe więc pospiesz się!

                    No właśnie. Żałuję że nie mam kolekcji fotek Wirku sprzed rządów Stani. Było by
                    bardzo interesujące zrobić porównanie z tym co po sobie zostawi.
                    A biblioteka już "zabezpieczona" fotograficznie.
                    • kapioh1 Re: W36- prośba o dokumentację 13.09.08, 09:36
                      "No właśnie. Żałuję że nie mam kolekcji fotek Wirku sprzed rządów
                      Stani. Było by bardzo interesujące zrobić porównanie z tym co po
                      sobie zostawi".
                      Szanowny W36, Pan Andrzej Pozostawi po sobie całkiem
                      nowy "Kaufland" :)))
                      Pozostawi również wykwaterowane budynki przy Strażackiej (chwilę
                      przez awarią remontowany za kupę miejskich pieniędzy :)),
                      Katowickiej, Szyb Andrzeja, 1- go Maja (po obu stronach sądu, jeden
                      obiekt rozebrano przez zakończeniem budowy, hi, hi), lekko zepsutą
                      salę gimnastyczną przy Jankowskiego, itd. Mam nadzieję, że
                      udokumentujesz te niezwykłe dokonania Wodza i umieścisz na forum. To
                      dla Gregora, który wielbi "Wielkigo Dywylopyra Aglomeracyji".
      • rudzianka5 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 09:43
        witam cię e.gupku.
        jestem kierownikiem basenu, którego właśnie bezkarnie szkalowałeś.
        po tych bzdurach, które opisałeś, stwierdzam, że wybrałeś sobie
        idealną ksywkę "gupek".
        po kolei odpowiem ci na wszystkie twoje, ciekawe insynuacje.
        13 lat pracuję w MOSiR (jak wiesz, bo jesteś znawcą MOSiR-u, zakład
        ten istnieje lat 15).w listopadzie minie 5 lat od mojej choroby
        (rak - piszę nazwę choroby,ponieważ choćbyś nie wiem jak chciał,
        takiej choroby nie da się symulować).dokładnie w maju ubiegłego roku
        miałam nawrót choroby w postaci spadku odporności - 9 m-cy zakaz
        opuszczania mieszkania, oprócz wizyt lekarskich w rudzkich
        szpitalach i klinice w krakowie. ale co cię to może obchodzić,jesteś
        tylko kolejnym kretynem, zapewne karierowiczem, któremu może w życiu
        nic się nie udało i oczernia innych.
        w trakcie mojej rehabilitacji skowronki właśnie śpiewały jak
        piszesz, że mam lewe zwolnienie i staram się o rentę.( tak na
        marginesie, byłam kontrolowana przez zus raz na tydzień, raz na dwa
        tygodnie i niczego nie zauważyli ?).
        po co? w moim wieku renta ? po studiach, z konkretnym wykształceniem
        a do tego robiąc doktorat, otwierając przewód doktorski na AWF
        (z zarządzania sportem, turystyką i rekreacją - tak w woli
        informacji).
        18 kwietnia dostałam zdolność do pracy a do 9 maja składało się
        dokumenty na stanowisko kierownika. i wyobraż sobie, że skowronki
        również ćwierkały mi donosząc telefonicznie, że mam załatwiony ten
        konkurs. na przekór wszystkim złożyłam dokumenty.
        jak myślisz, czy po 13 latach pracy w tym zakładzie trzeba by było
        załatwiać konkurs ? jeżeli masz trochę rozumu, to znasz odpowiedź.
        ogłoszenia o konkursie wisiały w dyrekcji, w biurze pracy, w
        internecie.
        dlaczego nie miałam rywali ? z ogromną przyjemnością porównałabym
        swoją wiedzę jak i doświadczenie zawodowe.
        dlatego jak sam piszesz, ten konkurs wcale nie był cichutki, wręcz
        przeciwnie, było o nim bardzo głośno. skoro sama o nim słyszałam, że
        już go mam wygrany.
        na przekór wszystkim złożyłam dokumenty. chociaż sama startowałam,
        wcale nie musiałam wygrać tego konkursu.
        jeżeli chodzi o "podobną" pomoc ojca radnego - załatwianie
        stanowiska kierowniczego ? chyba żartujesz ! z moim wykształceniem ?
        człowieku - kierownikiem można być również w sklepie. cóż to za
        atrakcyjne stanowisko !!! na pewno już zadajesz pytanie, dlaczego
        właśnie nim jestem ? a dlatego, żeby co niektórym ludziom takim jak
        ty, którzy w trakcie mojej choroby nie zapytali nawet jak się czuję,
        tylko rozsiewali przerażające ploty na mój temat i całej mojej
        rodziny ( nie zdązyli tylko obrobić jeszcze mojego psa i kota)
        utrzeć nosa i udowodnić, że znam się na rzeczy i dam sobie radę jako
        kobieta.
        odnośnie mojej mizernej pracy w MOSiR - szczerze, to nie mnie o tym
        decydować.
        skoro nikt przez tyle lat nie miał do mnie o nic pretensji odnośnie
        mojej pracy zawodowej, to kim ty jesteś człowieku ?
        pluskwą pod biurkiem ? że oceniasz moją pracę. od tego miałam i mam
        do tej pory dyrektora.
        dalej mój drogi, odnośnie chloru, który podobno wdycham i biedna się
        męczę (ależ informacje), raz to kiedyś już słyszałam !!!
        po pierwsze - nie jestem ratownikiem ani konserwatorem, żeby wdychać
        chlor, a po drugie otrzymując zdolność od kilku lekarzy do pracy,
        nie licząc medycyny pracy,jestem całkowicie zdrowa i nie przeszkadza
        mi ani chlor ani bezeceństwa, które opisujesz.
        dalej. sanatorium w Egipcie. ależ oczywiście. byłam, za własne
        pieniądze i podczas własnego urlopu wypoczynkowego, do którego mam
        prawo jak każdy inny pracownik. a, że spędzałam go sobie na leczeniu
        to moja całkowicie prywatna sprawa.
        tak na marginesie, wiedzieli o tym tylko i wyłącznie moi koledzy z
        pracy a nie jak piszesz każdy, którego spotkałam.
        nie jesteś człowiekiem z ulicy. jesteś osobą wewnątrz -
        zakładową.chciałeś być kierownikiem ? dlaczego nie złożyłeś
        dokumentów. nie spełniałeś wymogów? może za mało lat pracy na
        stanowisku urzędniczym ? a może nie te wykształcenie ? ofert pracy
        na stronie MOSiR jest wiele, możesz sobie wybrać. chcesz być
        kierownikiem basenu ? do 12 września mogłeś złożyć dokumenty. a może
        nie kierownik ? też jest oferta, do działu technicznego, do kadr.
        drzwi otwarte. było wolne stanowisko do działu imprez i nie
        startowałeś ? boisz się, że ktoś na farum napisałby, że mizernie
        pracujesz ? a może nie wiedziałeś o konkursach, bo były
        przeprowadzane po cichu ???!!!
        stoisz w miejscu a chciałbyś być kimś ? weź się do pracy. tylko
        ciężka praca jest owocem sukcesu nie znajomości. czy to dla Ciebie
        jakiś problem ? pracuj, ucz się, zajmuj się domem i rodziną.
        może i zabraknie ci niekiedy doby (o pieniądzach na studia już nie
        wspomnę) a sukces będziesz miał gwarantowany.
        jak również sam zauważysz, piszę to w godzinach mojej pracy.
        to co napisałeś nie jest moją prywatną sprawą na którą odpisywałabym
        po pracy - to sprawa SŁUŻBOWA. szkalujesz nie tylko moją prywatną
        osobę ale przede wszystkim mój zakład pracy a w nim mnie, jako
        pracownika.
        mimo tych oszczerstw, życzę ci wszystkiego dobrego i powodzenia
        w konkursach, które wcale nie są takie łatwe jak ci się to może
        wydawać.
        oraz dużo, dużo zdrowia, bo to chyba najważniejsze. zapewne nigdy
        nie chciałbyś zachorować na to co ja i być "chorowitą bidulką".
        powodzenia.
        • t.kierzkowski Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 13:48
          Widzę, że dyskusja, która przez kilkanaście tygodni zajmowała MOSiR wróciła w
          innym miejscu. Jako były już pracownik tej instytucji dorzucę swoje przysłowiowe
          "trzy grosze".

          Pracowałem w dyrekcji MOSiR w Dziale Organizacji Imprez przez 3 lata. Bardzo
          miło wspominam ten czas, bo zarówno ciekawe zajęcie jak i większość pozytywnie
          nastawionych ludzi, z którymi przyszło mi współpracować dawały ogromną motywację
          do pracy.

          Niestety, zmiany zachodzące w MOSiR w ostatnich miesiącach za bardzo różniły się
          od mojej wizją pracy i działania. W momencie, w którym rozeszły się one za
          bardzo naturalnym krokiem byłą konieczność zmiany pracy.

          Pewnie naturalnym oczekiwaniem wielu to czytających byłoby teraz podważanie lub
          popieranie padających tu zarzutów. Ku rozczarowaniu robić tego nie będę, bo
          przede wszystkim niczego nie mógłbym udowodnić, a po drugie dyskusje na
          internetowych forach uważam za bezcelowe i nie rozwiązujące problemów. Zatem
          moje spostrzeżenia i przemyślenia zostawię dla siebie.

          Niewątpliwie większość z poruszanych tu tematów "żyła" wśród pracowników tej
          instytucji nie tylko w budynku dyrekcji, gdzie mieści się Dział Organizacji
          Imprez, ale i na pozostałych obiektach. To normalne, gdy współpracuje ze sobą
          tak wiele osób - zwykłą ludzka natura szukająca plotek i sensacji. Czy coś w
          tych tematach było? Każdy będzie mieć swoje zdanie.

          Przez te 3 lata z wyłączeniem wspominanego tu okresu L4 współpracowałem w jednym
          dziale z rudzianką5, obecną kierowniczką basenu w Rudzie. Niestety, to co pisze
          Pani w swych wypowiedziach dosyć mocno różni się od moich obserwacji z tego
          czasu i wspomnianej mojej wizji pracy. Różni się także od tego, co Pani sama nam
          opowiadała i powtarzała. Rozumiem, że stara się Pani bronić przed atakiem - to
          prawo każdego człowieka, by bronić dobrego imienia siebie i swoich bliskich -
          ale czy kreowanie rzeczywistości jest najlepszą drogą?

          Jak wspomniałem wyżej w swej wypowiedzi, nie będę tu niczego potwierdzał ani
          dementował - nie moja to rola, nieodpowiednie miejsce. Proszę jednak mieć na
          uwadze, że są ludzie, którzy z Panią pracowali, którzy słuchali co Pani mówi i
          którzy mają dobrą pamięć. Ja zdecydowałem się napisać, być może dlatego, że
          teraz jestem już z dala od tego wszystkiego, co w pewnym momencie blokowało
          dalszą pracę i jest mi łatwiej.

          Pozdrawiam życząc zdrowia oraz sukcesów w pracy - ten basen i ludzie na nim
          pracujący na to zasługują.

          Tomasz Kierzkowski
        • lswaczyna Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 14:30
          rudzianka5 napisała:
          ........................................... ....

          Z uwagą przeczytałem Pani wyjaśnienia i z wieloma Pani poglądami nie mogę sie
          zgodzić choć niektóre nie są pozbawione sensu - "ale nic to". Nasuwa mi sie
          tylko jedno pytanie czy jest pani dziś w pracy ? Jeżeli odpowiedź jest
          twierdząco to jako obywatel miasta Ruda Śląska wnoszę o natychmiastowe
          zwolnienie Pani z uwagi na marnotrawstwo czasu pracy na forum - Pani pensja jest
          płacona między innymi z moich podatków . Radzę pisać swoje wyjaśnienia w
          godzinach nie nasuwających powyższych podejrzeń.
          • grzegorz1948 Re: lswaczyna 16.09.08, 15:27
            lswaczyna
            Pamietaj o tym ze pracownicy maja ustawowe przerwy w pracy i z
            reguly jezeli maja dostep do internetu moga z niego korzystac w
            rozsadny sposob(mozna pewne strony poblokowac)a jak ostatnio
            pokazala telewizja ogolnopolska na urzedzie miasta wisza w tym celu
            Hot-Spot anteny.A wiec tak szybko bym nie zwalnial!
          • rudzianka5 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 17:10
            Gdyby Pan przeczytał moje dzisiejsze wypowiedzi, wiedziałby Pan
            dlaczego pisałam w pracy. Jeżeli się Pan dobrze orientuje to mój
            czas pracy jest nienormowany. Przychodząc w weekendy mam prawo do
            wybrania sobie np. godziny na odpowiedź dla atakujących forumowiczów.
            • kapioh1 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 17:32
              "Jeżeli się Pan dobrze orientuje to mój czas pracy jest nienormowany"
              Jak to nienormowany ?? Przecież basenik jest otwarty w konkretnych
              godzinach. A gdybym tak chciał skorzystać z tego nienormowanego
              czasu i popływać z Leonem Swaczyną od 2.15 do 3.45 w nocy ??
              • lswaczyna Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 20:19
                kapioh1 napisał:

                > "Jeżeli się Pan dobrze orientuje to mój czas pracy jest nienormowany"
                > Jak to nienormowany ?? Przecież basenik jest otwarty w konkretnych
                > godzinach. A gdybym tak chciał skorzystać z tego nienormowanego
                > czasu i popływać z Leonem Swaczyną od 2.15 do 3.45 w nocy ?

                W tych godzinach z reguły mam czas wolny, nie lubię tłoku na basenie i chyba sie
                skuszę.
                • kapioh1 Re: Panie Leonie ! 16.09.08, 20:53
                  No to jesteśmy umówieni. Pani Derektur oczywiście nam potowarzyszy,
                  w ramach swego nienormowanego czasu pracy. Cieszę się, że wreszcie
                  jakaś instytucja miejska jest frontem do obywatela. Tak o 4.15, jak
                  się osuszymy, liczymy na śniadanko u Pryzidynta...Jak nienormowany,
                  to nienormowany. Aaaaa, w czasie gdy będziemy pływać Pani Derektur
                  będzie se mogła napisać kilka postów, z prywatnego laptopka,
                  oczywiście :))))
                  • lswaczyna Re: Panie Leonie ! 16.09.08, 22:07
                    kapioh1 napisał:

                    > No to jesteśmy umówieni. Pani Derektur oczywiście nam potowarzyszy,
                    > w ramach swego nienormowanego czasu pracy. Cieszę się, że wreszcie
                    > jakaś instytucja miejska jest frontem do obywatela. Tak o 4.15, jak
                    > się osuszymy, liczymy na śniadanko u Pryzidynta...Jak nienormowany,
                    > to nienormowany. Aaaaa, w czasie gdy będziemy pływać Pani Derektur
                    > będzie se mogła napisać kilka postów, z prywatnego laptopka,
                    > oczywiście :))))

                    Proszę jeszcze o adres przedmiotowego basenu (mam nadzieje, że nie chodzi o basen na Goduli czy Orzegowie bo w nich od dawna nie ma wody) jest ich przecież kilka na terenie naszego miasta. Z uwagi na aurę mam nadzieje,iż chodzi o jakiś kryty ;-))))))))))
        • bestbitch666 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 15:45
          witam cię e.gupku.
          jestem kierownikiem basenu, którego właśnie bezkarnie szkalowałeś.
          po tych bzdurach, które opisałeś, stwierdzam, że wybrałeś sobie
          idealną ksywkę "gupek".

          No i proszę… „Rudzianka5” nam się zagotowała bez wody… jest fajnie!

          po kolei odpowiem ci na wszystkie twoje, ciekawe insynuacje.

          A co - zabolały??

          13 lat pracuję w MOSiR (…)

          Słowo „pracuję” to weź w cudzysłów , dobrze?

          w listopadzie minie 5 lat od mojej choroby (…)dokładnie w maju
          ubiegłego roku
          miałam nawrót choroby (…)

          I akurat w tym samym czasie dziecko posyłałaś do komunii… Zbieg
          okoliczności?

           9 m-cy zakaz opuszczania mieszkania, oprócz wizyt lekarskich w
          rudzkich
          szpitalach i klinice w krakowie.

          Nie przesadzaj, widziano Cię tu i ówdzie w tym czasie…

          ale co cię to może obchodzić,jesteś tylko kolejnym kretynem,
          zapewne karierowiczem, któremu może w życiu nic się nie udało i
          oczernia innych.

          Komentarz akurat na Twoim poziomie…


          w trakcie mojej rehabilitacji skowronki właśnie śpiewały jak
          piszesz, że mam lewe zwolnienie i staram się o rentę (…).

          Bo jakie L-4 wystawia dr P., to w tym mieście też wróble ćwierkają…

           po studiach, z konkretnym wykształceniem a do tego robiąc doktorat
          (…).

          Przepraszam?!?! Tę żałosną ( na szczęście już zamkniętą) hilfko-
          starostówkę na Orzegowie, gdzie robiłaś licencjat i jeszcze
          żałośniejszą szkółkę w Dąbrowie Górniczej ( magisterka) nazywasz
          konkretnym wykształceniem? Mam dla Ciebie wiadomość : z takich
          szkółek przyparafialnych wykształcenia się nie wynosi. Tam się płaci
          i dostaje dyplom. Na marginesie – cena jest wyższa, a czas
          oczekiwania dużo dłuższy niż od ruskich na bazarku, natomiast
          wartość tychże „dyplomów” niestety ta sama. Konkludując :
          przepłaciłas i straciłaś czas. A że robisz doktorat tak samo, jak
          wcześniej zrobiłaś magistra i licencjata ( sama wiesz jak), to też
          wiemy, więc się nie chwal, bo nie bardzo masz czym.

          18 kwietnia dostałam zdolność do pracy a do 9 maja składało się
          dokumenty na stanowisko kierownika. i wyobraź sobie, że skowronki
          również ćwierkały mi donosząc telefonicznie, że mam załatwiony ten
          konkurs. na przekór wszystkim złożyłam dokumenty.

          Dla Twojej informacji : stanowisko kierownika zwolniło się w lutym.
          Ponieważ jednak były naciski, że miało ono być dla Ciebie, to po
          prostu je „przetrzymano”, ustanawiając człowieka na
          stanowisku „pełniącego obowiązki” do Twojego powrotu. Zgodzić się
          można z jednym : na przekór wszystkim. A najbardziej na przekór
          człowiekowi, który pełnił funkcję „p.o.”, bo był to własnie człowiek
          bardzo kompetentny, pracowity, dyspozycyjny. Swoją pracą w MOSiR-ze
          przed objęciem tego stanowiska uczciwie zasłużył na awans. Czego o
          Tobie powiedzieć się nie da.


          jak myślisz, czy po 13 latach pracy w tym zakładzie trzeba by było
          załatwiać konkurs ? jeżeli masz trochę rozumu, to znasz odpowiedź.

          Ano trzeba było, bo po tych 13 latach miałaś taką a nie inną opinię.
          I masz ją nadal. Na rozum to zamiast awansu należał Ci się kopniak.


           dlaczego nie miałam rywali ?

          Bo ludzie znający znaczenie słów „godność” i „honor” nie poniżyli
          się do rywalizacji z kimś takim jak Ty.

          z ogromną przyjemnością porównałabym swoją wiedzę jak i
          doświadczenie zawodowe.

          Ha, ha, ha…
          (…) jeżeli chodzi o "podobną" pomoc ojca radnego - załatwianie
          stanowiska kierowniczego ? chyba żartujesz ! z moim wykształceniem ?
          (…)

          Odpowiedź masz wyżej.

           na pewno już zadajesz pytanie, dlaczego właśnie nim jestem ? a
          dlatego, żeby co niektórym ludziom takim jak ty, (…) tylko
          rozsiewali przerażające ploty na mój temat i całej mojej
          rodziny ( nie zdązyli tylko obrobić jeszcze mojego psa i kota)
          utrzeć nosa i udowodnić, że znam się na rzeczy i dam sobie radę
          jako
          kobieta.

          Psa zdążyliśmy obrobić… A kierownikiem jesteś z prostej przyczyny :
          to była Twoja choroba/mania/szajba/punkt ambicji. To Ty zawsze
          rozgłaszałaś, że jesteś niedoceniana, że 3 kolejnych dyrektorów
          pomijało Cię przy awansach. Ciekawe, dlaczego tak robili? Może inni
          byli lepsi/pracowitsi? A zostałaś teraz, bo dopiero teraz Tatuńcio
          Ci mógł to załatwić. Proste jak metr sznurka w kieszeni. A Twoja
          znajomość problematyki funkcjonowania basenu i dawanie sobie rady…
          Ludzie, których dotknął przykry przymus współpracy z Tobą coś o tym
          wiedza…


          odnośnie mojej mizernej pracy w MOSiR - szczerze, to nie mnie o tym
          decydować. skoro nikt przez tyle lat nie miał do mnie o nic
          pretensji odnośnie
          mojej pracy zawodowej, to kim ty jesteś człowieku ? pluskwą pod
          biurkiem ? że oceniasz moją pracę. od tego miałam i mam do tej pory
          dyrektora.

          No to Ci odświeżymy pamięć. Na ostatnim roku studiów przysługiwał Ci
          urlop tzw. szkolny i dodatkowo 21 dni na pisanie pracy dyplomowej.
          Termin obrony miałaś w maju. CZTERY dni przed obroną zorientowałaś
          się, że te urlopy Ci przepadną, bo powinny być wykorzystywane
          przed , a nie po. Co zrobiłaś? Na cito przełożyłaś obronę na
          wrzesień, a 5 minut później wypisałaś wniosek urlopowy: 26 dni
          urlopu szkolnego + 21 dni na oisanie pracy + urlop wypoczynkowy.
          Razem prawie 3 miesiące. Pomijając już , że urlop szkolny powinnaś
          wykorzystywać miedzy październikiem październikiem czerwcem, w
          trakcie roku akademickiego. Tylko dobra wola Twojej ówczesnej
          przełożonej i dyrektora pozwoliła Ci na taki manewr. Na końcu wyszło
          tak, ze miałaś wolny czerwiec, lipiec i sierpień. Przypominam
          uprzejmie, że pracowałaś w dziale organizacji imprez. Jak nawet
          tumanom wiadomo, wakacje są sezonem imprez plenerowych. I inni
          pracownicy działu zasuwali w pracy świątki, piątki i niedziele, a Ty
          sobie płaszczyłaś pupkę na plaży. Ale po tytuł wzorowego
          niedocenianego pracownika to pierwsza do kolejki, tak?
          Dalej: w paczce papierosów Gulden American jest 25 sztuk. Tobie ta
          paczka na dzień pracy nie zawsze wystarczała. Przeliczając : 1
          papieros = 5 minut, wychodzi, że samych papierosowych przerw w pracy
          miałaś ponad 2 godziny w ciągu dnia. Do tego ploteczki,
          pierdołeczki, konferencyjka telefoniczna… jak to się dzieje, że to,
          co Tobie zajmowało pełny etat, inni robią „z doskoku” w ciagu 2
          godzin dziennie?


          (…)
          nie jesteś człowiekiem z ulicy. jesteś osobą wewnątrz -
          zakładową. (…)

          Tak, i jak widzę, jak podjeżdżasz autem, to 3 ostatnie posiłki
          podejmują próbę ewakuacji z żołądka na Twój widok.


          stoisz w miejscu a chciałbyś być kimś ? weź się do pracy. tylko
          ciężka praca jest owocem sukcesu nie znajomości. czy to dla Ciebie
          jakiś problem ? pracuj, ucz się, zajmuj się domem i rodziną.
          może i zabraknie ci niekiedy doby (o pieniądzach na studia już nie
          wspomnę) a sukces będziesz miał gwarantowany.

          Ale nie w Rudzie Śląskiej. Najlepszym tego dowodem jest Twój
          poprzednik. Pracował uczciwie, nie raz rezygnując z życia
          prywatnego, a na koniec podziękowano mu tak a nie inaczej, bo Twoje
          cholerne ambicje trzeba było zaspokoić, bez względu na krzywdę
          innych.


          jak również sam zauważysz, piszę to w godzinach mojej pracy.

          Ja też.


          to co napisałeś nie jest moją prywatną sprawą na którą
          odpisywałabym
          po pracy - to sprawa SŁUŻBOWA. szkalujesz nie tylko moją prywatną
          osobę ale przede wszystkim mój zakład pracy a w nim mnie, jako
          pracownika.

          Nikogo nie oszkalowano. Napisano jedynie prawdę, którą można łatwo
          udowodnić. Są nie tylko świadkowie,
          • grzegorz1948 Re: bestbitch666 16.09.08, 18:51
            O nowa bojowa na forum.
            Czy przypadkiem ktos wlazi na murek gnojoka bez obawy ze moze w
            niego wpasc?
            Wyglada mi to na wypowiedzi pokrzywdzonej w walce o "kariere"!?
          • rudzianka5 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 20:42
            Nic nie zabolało. Jest dokładnie tak jak powiedział to jeden z
            forumowiczów:
            "Wyglada mi to na wypowiedzi pokrzywdzonej w walce o "kariere"!?".
            Niestety twoja kariera już się zakończyła, teraz musisz znaleźć
            kolejnych naiwnych, którzy uwierzą w twoje historyjki i wdadzą się w
            erotyczne gierki.Musisz się pospieszyć, bo czas jest nieubłagalny i
            mija na twoją niekorzyść.
            Życzę udanych "łowów".

            • zoro333 do rudzianki 16.09.08, 21:51
              Nie nazywałbym gregora forumowiczem, gra raczej rolę błazna i
              klakiera.
              Niestety nie wierzę ani w jedną bajeczkę o twojej działalności w
              mosirze i twoich sukcesach. Wiem, że układy tatusia pozwoliły ci na
              awans.
              Ale to twoja sprawa
              Kilka uwag.
              Mosir jest od kilku lat zakładem budżetowym i wszystkie remonty i
              inwestycje są zlecane przez Urząd i mosir ewentualnie może być tylko
              wykonawcą. Projekt budowy parkingu przy twoim kąpielisku leży od
              dnia otwarcia tego obiektu i zawsze brakowało kasy. Dyrektor ma na
              to wpływ jak ty na pogodę na Hawajach.
              To samo dotyczy chodnika przy basenie na Frynie. Tam był problem
              własności gruntów.
              Nie interesuje mnie po co spotyka się radny czyli tatuś z dyrem tego
              burdelu ale nie opowiadaj nam bajek. Oni dwaj i jeszcze 10 takich
              nie mają nic wspólnego z planowanymi inwestycjami.
              Krótkie pytania. Co dzieje się w Mosirze , że najlepsi pracownicy po
              prostu wieją jak z tonącego okrętu?
              Kiedy skończy się serial Klan rodzinny, w którym kierownictwo
              zatrudnia bliższą i dalszą rodzinę.
              Kiedy twój tatuś tak wspaniale działa, jak czytając protokoły
              komisji, sesji tego nie widać. I nie wciskaj nam następnych bajek o
              jego działalności. Faktem jest, że w tej radzie jest kilku gorszych
              od niego.
              • olapoloczek ... 16.09.08, 22:57
                Czytam to i nie potrafię uwierzyć w rozbieżność tego, co jest
                rzeczywistością, o której wszyscy wiedzą i mówią, a tym, co próbują
                nam włożyć do głowy. Chyba dawno się już pogubiłam w tej całej grze
                jak w Matrixie. Nie ma lekarstwa na pewne bolące sprawy. Powiem za
                Tomkiem, że bardzo się cieszę, że mogę z tej jednostki odejść, a po
                tym, co przeczytałam tutaj – moja radość jest tym większa. Mimo
                tego, że ta praca była moją pasją przez wiele lat to odczuwam ulgę,
                że to już poza mną. Mam tylko ogromną nadzieję, że wygra
                sprawiedliwość. Niech to będzie kiedyś, ale niech będzie.
                "Każdy się czasami spóźnia, ale najczęściej sprawiedliwość."
              • grzegorz1948 Re: Zoroczek 16.09.08, 23:20
                Nie nazywałbym gregora forumowiczem, gra raczej rolę błazna i
                > klakiera.
                Wejscia smoka durnia.A tak zoroczku moze w koncu wydusisz skad wiesz
                kiedy Jozek sie pierdnie i co sie w jego swietobliwej famili dzieje.
                I ty durniu chcesz mnie nazwac klakierem?!
            • bestbitch666 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 21:52
              rudzianka5 napisała:

              > Nic nie zabolało. Jest dokładnie tak jak powiedział to jeden z
              > forumowiczów:
              > "Wyglada mi to na wypowiedzi pokrzywdzonej w walce o "kariere"!?".
              > Niestety twoja kariera już się zakończyła, teraz musisz znaleźć
              > kolejnych naiwnych, którzy uwierzą w twoje historyjki i wdadzą się w
              > erotyczne gierki.Musisz się pospieszyć, bo czas jest nieubłagalny i
              > mija na twoją niekorzyść.
              > Życzę udanych "łowów".

              Wiesz, że dzwonią, tylko nie wiesz w którym kościele...
              "Bitch" to akurat nie ta osoba, do której zaadresowałaś swoje żałosne pseudointelektualne wypociny. Dla Ciebie jak i pozostałych "mądrych" - owszem, JESTEM pracownikiem MOSiR. I zamierzam być nim nadal, chyba, że dyrektor dostanie odgórny nakaz zwalniania ludzi myślących i mających własne zdanie. Kariery nikt mi nie złamał. Mało tego - uczciwie i mądrze pracując, bez lewych L-4 i innych wynalazków mam zamiar awansować.
              Co się tyczy "historyjek i erotycznych gierek"... no cóż... w psychiatrii funkcjonuje pojęcie tzw. projekcji. Polega to mniej więcej na doszukiwaniu się swoich własnych problemów u innych osób.Zaczynam się zastanawiać, czy nie jest to również Twoim problemem, Rudzianko5. Biorąc bowiem pod uwagę, że w dziedzinie "bajkopisarstwa" i skandalicznego oczerniania innych w całym MOSIR-ze nie masz sobie równych... jak również niewątpliwe kompleksy,w które musiałaś wpaść, kiedy to Twój osobisty Mąż wypowiadał się o Tobie publicznie "stare próchno"(niestety mamy na to świadków)... rozumiem, że prościej jest Ci bruździć w cudzych związkach/sypialniach...Bo poziom Twojego rozgoryczenia jest tak wielki, że normalne,przyjazne stosunki międzyludzkie, gdzie nikt nikogo gnojem nie obrzuca, a nawet ludzie potrafią być wobec siebie przyjaciółmi po godzinach pracy - jest dla Ciebie abstrakcją.
              Tylko dlaczego leczysz swoje kompleksy niby-karierą ( sama gdzieś powyżej napisałaś " a jaka to kariera jest na stanowisku kierownika"), po drodze zostawiając trupy i zgliszcza?
              • barbi30-56 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 22:13
                Do rudzianki5. No z takim wykształceniem i na takim stanowisku - to
                powinna Pani wiedziec, że Kodeks pRacy nie zna pjęcia - nienormowany
                czas pracy. U as pracuje sie 8 godzin przez 5 dni w tygodniu co = 40
                godzin i tyle. Soboty ustawowo wolne. ALe jeśli juz trzeba przyjsc -
                to nalezy się inny wolny dzień. Więc nie roumiem tego, skoro była
                PAni w sobote w pracy to nalezało wybrac wolny dzień i siedziec w
                domu a nie w pracy - prywtnie i pisac na forum. A tak an marginesie -
                no to az szkoda, żeby się pAni marnowałą z tytułem DR. na basenie.
                krytym. Naprawdę, żeby być kierownikiem na basenie - nie trzeba miec
                az tak wysokiego wykształcenia. Ważniejsze od wyksztalcenei są
                jednak umijętności. No aż już Pani "samoocena"i "samowychwalanie"
                się jest żenujące. Czy tylko Pani jedyna ma w Rudzie wyższe
                wyksztacenie??? A od otwarcia przewodu doktorskiego do samego
                tytułu - jest jeszcze bardzo daleka droga, więc radzę "wziąć na
                wstrzymanie". A tak na sam koniec - to po 13 latch pracy w MOSIR z
                takim oddaniem - powinna Pani być już dyrektorem MOSIR - u. Dlaczego
                to nie startowął Pani w kinkursie na dyrektora??? Był ogłoszony dla
                wszytkich - tak jak ten na kierownika.
              • rudzianka5 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 16.09.08, 23:04
                MOSiR jest jednostką budżetową a to forum jak sama nazwa wskazuje
                jest ogólnodostępne. Wstyd mi, że nazywasz siebie pracownikiem Mosir-
                u. Tu możesz sobie napisać co chcesz, bez żadnych konsekwencji,
                jesteś pseudo pracownikiem - Anonimem. Ja się nie muszę ukrywać,
                zmieniając nicki tak jak ty. Nie uznaję plotek i fałszu za plecami.
                Nie masz odwagi w przerwie między wymiotami na mój widok powiedzieć
                w czym twój żal ? Tacy są właśnie ludzie dwulicowi. Jak widzą kogoś,
                to liżą tyłeczek a za plecami wbijają nóż. A jeżeli chodzi
                o "wartościowych" pracowników uciekających z mosir-u, to jeden z
                nich miał urażoną ambicję, bo nie został kierownikiem basenu (za
                mało lat pracy) a drugi wolał uciec niż ponieść konsekwencje swojej
                działalności w mosir.
                Na tym zakończę moje wypisy na forum. To wszystko co chciałam
                powiedzieć na temat w/w oszczerst. Nie ukrywam, że dzisiejszy dzień,
                był dla mnie kolejną lekcją w życiu z której odrobię swoje zadanie
                domowe.
                • bestbitch666 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 17.09.08, 06:26
                  rudzianka5 napisała:

                  > (...) Wstyd mi, że nazywasz siebie pracownikiem Mosir-u. Tu możesz
                  > sobie napisać co chcesz, bez żadnych konsekwencji,
                  > jesteś pseudo pracownikiem - Anonimem. Ja się nie muszę ukrywać,
                  > zmieniając nicki tak jak ty.

                  A mnie nie wstyd. Bo ja jestem pracownikiem, który swoją robotę robi, a awanse
                  dostaje w wyniku pracy - uczciwej. Anonimowym, to fakt, ale wiesz dlaczego? Bo
                  nieraz było mi dane usłyszeć, jakim to małym problemem dla Twojego Męża jest
                  "wynajęcie paru z bejsbolami i połamanie nóg".Mam rodzinę. I dlatego wolę
                  zachować anonimowość. Co się tyczy "zmiany nicków" - też się mylisz. Prawda jest
                  inna : masz 95% załogi przeciwko sobie i więcej wrogów niż myślisz.Kto na
                  dyrekcji jeszcze podaje Ci rękę? (poza dyrektorem,bo on musi w ramach dobrego
                  wychowania) Kto jest wstanie bez wymiotów powiedzieć Ci więcej niż zdawkowe"cześć"?

                  > Nie uznaję plotek i fałszu za plecami.

                  A co innego robiłaś przez 13 lat? Z Zosią ploty na Basię, z Basią na Zosię. A
                  potem stawałaś z boku i patrzyłaś jak się gryzą. Miałaś uciechę? Mało tego :
                  przez 13 lat wszystkich ( i tu Ci trzeba przyznać - akurat w tej kwestii
                  traktowałaś nas równo)swoich współpracowników za plecami "honorowałaś"
                  odpowiednio. Sformułowania : "ta stara k***a", "ten ch*j szablozębny" itp były
                  stałym elementem Twojego słownika.Ale w kontaktach face to face aż kapało z
                  Ciebie lukrem...A może prawo do godności i szacunku jest zarezerwowane wyłącznie
                  dla Ciebie i Twojej rodziny?

                  > (...)Tacy są właśnie ludzie dwulicowi.

                  W lustro patrzyłaś jak to pisałaś? Na marginesie - jestem i nie wstydzę się
                  tego.Sama o to prosiłaś. Znasz powiedzenie, że "kto mieczem wojuje, ten od
                  miecza ginie"?

                  > (...) A jeżeli chodzi o "wartościowych" pracowników uciekających z > mosir-u,
                  to jeden z nich miał urażoną ambicję, bo nie został
                  > kierownikiem basenu (za mało lat pracy) a drugi wolał uciec niż
                  > ponieść konsekwencje swojej działalności w mosir.

                  Nikt nie miał urażonej ambicji. Po prostu ten człowiek uczciwie zapracował sobie
                  na awans. I go dostał. Tydzień później na MOSiR przypełzł Troskliwy Tatuńcio i
                  okazało się, że faceta trzeba "przetrzymać" do Twojego powrotu, a potem wykopać.
                  Potraktowano go na zasadzie "dać cukierek - zabrać cukierek". A że jest
                  pracownikiem bardzo wartościowym i ma swoją godność, to nie dopuścił, żeby
                  kreatura Twojego pokroju polerowała sobie nim buty. BTW - na forum ten człowiek
                  wypowiedział się w tym temacie z klasą i taktem,którego Ty nawet za 10 pokoleń
                  nie osiągniesz. Potrafisz to zauważyć i docenić, czy będziesz kolejne teorie
                  spiskowe dorabiać?
                  A druga z osób o których piszesz przed niczym nie uciekała. Intrygi Twoje i
                  Tatuńcia spełzły na niczym. Wszystkie oskarżenia były bezpodstawne, a protokół
                  jest czysty.Co ciekawe - wiadomość o odejściu tej osoby była szokiem dla osób,
                  które z nią współpracowały ze strony UM. Nie wiem,kto przyjdzie na miejsce tej
                  osoby, ale z góry współczuję. Poprzeczka jest wysoko ustawiona. A może Ty się
                  połaszczysz na ten stołeczek? Przecież to zawsze było Twoim bzikiem -
                  kierownictwo działu imprez. Pole wolne - wykaż się.

                  Wiesz już kim jestem?
                • olapoloczek taka krótka wypowiedź:) 17.09.08, 06:36
                  Widzę, że też muszę wstawić swoje "trzy grosze":)
                  Nikt z nas nie ma urażonych ambicji, ani powodu do ucieczki.
                  Zdarzyło się, że ktoś (Z ZEWNĄTRZ O DZIWO!:)potrafił docenić nasze
                  zaagażowanie, chęć pracy i doświadczenie. Zrezygnował z cudzysłowia
                  przy słowie "wartościowi", bo i po co mu ono skoro potrafił nie
                  tylko popatrzeć, ale i zobaczyć. Przedstawiono nam korzystniejszą
                  ofertę pracy, tak więc w obliczu tego (jak widać w postach) co się
                  dzieje wokół, postanowiliśmy zmienić coś w tej materii. Jak miłym
                  jest fakt, że zmiana naszych stanowisk nie budzi kontrowersji:)Prócz
                  oczywiście małej szpileczki... Niech będzie - swoje wiemy:) Myślę,że
                  nie tylko my.
                  Kończąc króciutką mą wypowiedź, jak się już tu przyjęło (bo to
                  bardzo życzliwe przecież forum:)) życzę zadowolenia i satysfakcji z
                  pracy, wiem co to znaczy i sama też tego szukam na nowo. Przede
                  wszystkim jednak wdzięczności i lojalności podwładnych. To motywuje
                  najbardziej.
                  Pozdrawiam - Ola:)

      • jedynyreksio00 Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 17.09.08, 08:49
        A ja wiem kim jesteś e.gupku,wylewasz swoje żale bo kariera sie
        skończyła szybciej niż było to w planach.Osoba o której piszesz nie
        pasowała do twojej koncepcji oraz twojej wizji.Czyje pisanie jest
        uczciwsze-twoje,gdzie co chwile zmieniasz konto,czy jej -gdzie nie
        zostaje anonimowa.Zastanów sie nad tym co piszesz bo robisz komuś
        krzywde.Obrażasz bardzo wiele osób i w dodatku publicznych,ale cóż
        jeżeli ktoś nie ma odwagi podpisać się z pełną odpowiedzialnościa
        pod tym co pisze to znaczy tylko jedno BRAK ODWAGI!!! i uciekanie
        przed odpowiedzialnoscią.
    • siemka.0 do jedynegoreksia 19.09.08, 21:50
      Plązyczka666 oskarża mnie że jesteśmy jedną osobą. Widzę, że też
      jesteś nowy. Odezwij się, ty znasz prawdę a ja tylko to co mówią.
      Wszyscy są ciekawi. Raz powiesz co wiesz a tu zaraz kopniak.
      Kilku ma inne zdanie i co już nam nie wolno się wypowiadać !
      • zoro333 do k..wy nędzy 20.09.08, 21:50
        Ale nam się wątek zagotował.
        Najpierw pracownicy opluwając się nawzajem, dużo, bardzo dużo
        opowiedzieli co dzieje się w tym burdelu nazywanym mosirem. Teraz
        włączyli członkowie rodzin. A jak pokażą jaja pracownicy innych firm
        podległych preziowi. Tam jeszcze większe szopki odchodzą. Może
        trzeba im założyć specjalne forum?
        Tak nawiasem informuję, że prezio ma w ……. wszystko i wszystkich.
        Jak radził niejaki Gregor komunista, wysłałem email do prezia z
        zapytaniem co on na to co dzieje się w Mosirze i co piszą na forum
        podlegli mu pracownicy. A on mnie olał. Mnie czy te forum? E,
        raczej wszystkich. Taka już jego natura. I mnie to cieszy, nie
        będzie lizydup Gregor nawijał następnych makaronów o prezuniu. .
        • grzegorz1948 Re:Zoroczku 20.09.08, 23:21
          Tak nawiasem informuję, że prezio ma w ……. wszystko i wszystkich.
          > Jak radził niejaki Gregor komunista, wysłałem email do prezia z
          > zapytaniem co on na to co dzieje się w Mosirze i co piszą na forum
          > podlegli mu pracownicy. A on mnie olał.
          No moze poczul zes cham?!
          Taka już jego natura. I mnie to cieszy, nie
          > będzie lizydup Gregor nawijał następnych makaronów o prezuniu. .
          A tak jak ciebie sie zapytam jak stoi Pan Jozek z stolcem?
          No odpowiedz bo zawsze wiesz co w rodzinie Pana Jozka jest nowego.
          • rudy107 Re:Zoroczku 21.09.08, 09:43
            chopie, ty mosz wyraźnie napieprzone z tym Jozkiym!
            POdejrzewam, że nawet jak ci coś z Twoją ślubną nie wychodzi, to
            tłumaczysz: tak, bo to resort Jozka! Nie widzisz, że to zwyczajnie
            śmieszne i chore?! Idź do lekarza (tego, który zajmuje się fobiami)
            i opowiedz wszystko, pewnie posatwi Ci diagnozę "Jozefobia" i moze
            go nagrodzą za opis nowej jednostki chorobowej. Taki będzie z tego
            pożytek. Bo tu tego pożytku żadnego nie widzę.
              • zoro333 Re: Rudy107 21.09.08, 19:33
                Oczywiście, wystarczy tylko w ustawieniach palanta wyciąć i już jest
                spokój.
                Od czasu do czasu bez logowania zobaczyć ile on do mnie pisze, bez
                czytania. I jest ubaw, bo g…. się wścieka.
            • grzegorz1948 Re:rudy107 22.09.08, 12:52
              POdejrzewam, że nawet jak ci coś z Twoją ślubną nie wychodzi, to
              > tłumaczysz: tak, bo to resort Jozka! Nie widzisz, że to zwyczajnie
              > śmieszne i chore?!
              Przepraszam a kto wszystko zwala na prezydenta?Od pewnych spraw ma
              on takich pieskow jak Jozek.Ba cala jego rodzine zatrudniliscie w
              Rudzie Slaskiej tylko nikt nie zobaczyl na paluszki swojego
              przywodcy Jozka.
              To co robicie to mozna tylko nazwac swinstwem.Ja znam Rude Slaska z
              czasow po 1989 jak wygladala BA dostalem nawet zdjecia teraz z
              czasow mojej mlodosci.A wiesz co rudy idzie mi na nerwy ze jozek po
              lopatologii i po kursie zarzadzania nieruchomosciami jest albo glupi
              sam albo wpuszcza was w maliny.Ale przypuszczam ze to pierwsze.
              Moze nikt z glupoty nie zastanowil sie nad jego"kariera" i ta po
              1989,wy tylko potraficie szczekac po forum ale pomyslec ze ktos was
              poprostu oszukuje to dla was za trudne do pomyslenia.
              Chyba jak czytasz dosyc dlugo to forum to zauwazyles ze wspominalem
              tez innych co robili juz "Kariere" za czasow PRL a i teraz pozostali
              na swiecznikach,tylko ci inni nie pyszcza tu na forum.
              Usiadz kiedys w towarzystwie ludzi ktorzy pracowali w PRL /nie ci
              ktorzy byli zatrudnieni/ to ci opowiedza jak to wygladalo i jak przed
              1980 niektorzy sztygarzy i nawet smietanka kierownictwa kop.Pokoj
              rekoczynami/skromnie powiedziawszy/"stabilizowala swoj autorytet"
              To wlasnie ten maly intrygant Jozek pomawial mnie o to ze bylem
              swinia dla moich ludzi,ze donosilem, a w koncu ta jego ulga jak
              pomylil mnie z kims tam i stwierdzil ze bylem"pod nim" to jest
              dno "lopatologii"A wiec pomysl kto komu idzie na nerwy.
        • amarian2 Re: do k..wy nędzy 22.09.08, 09:10
          Dyrektor tego bałaganu milczy. Co ma powiedzieć, może będzie
          próbował zwolnić niepokornych.
          Nie wie komu może podpaść. A robi sobie wrogów na około. Prezydent
          milczy - bo co ma powiedzieć. Zareagować? Nie. Bo w innych
          instytucjach miejskich jest dokładnie tak samo i też mu zrobią
          rewoltę. Najlepiej jak struś schować głowę w piasek. Mozę tam
          przetrwać do następnych wyborów a potem... duża, bardzo duża
          kampania i obiecywać ile się da. Krupnioki, piwo, szlary i gadać bez
          przerwy. A nuż po raz kolejny dadzą się nabrać.
          A tych porządnych pracowników MOSiRu mi żal. Robią dobrą robotę, a
          tu takie awansują i na dodatek jeszcze się awanturują.
          • tolka9-net Fachowa przemoc 13.10.08, 22:12
            Aleście sobie podyskutowali...! A ja wam powiem, że mamy już efekty
            tego wątku z początku: ta pani organizuje już przemoc w mieście.
            Dosłownie. kto był na konferencji to wie jaka to przemoc. Pani pyta
            nauczycieli jaką przemoc łatwiej zauważyć - fizyczną czy
            psychiczną...? Nauczyciele nie bardzo wiedzieli - odpowiedzieć czy
            nie... A w sobotę były obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z
            przemocy. ta sama metoda - siła i gwałt, a poziom - no cóż...
    • rozliczyc_pzpr Re: Przejrzystosc i czystę ręce w U.M. 17.10.08, 18:58
      Powinienem napisać,iż nie wierzę w to co opisał autor(autorka) wątku....ale
      niestety, taka jest nasza rzeczywistość. Ten temat już dawno przestał mnie
      dziwić. Przy tej okazji zastanawiam się czy byli funkcjonariusze SB nie sprawują
      przypadkiem ważnych funkcji w Rudzie Śląskiej?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka