Dodaj do ulubionych

chory facet to...

30.01.06, 19:41
wcale nie marudny facet! Moje mezowie burzy stereotypy, zaskoczyl mnie na
maxa. Kicha, charla i ma dreszcze,ale uparl sie,ze musi dokonczyc robote
kuchenna (podlaczanie wody) i nie slucha moich nakazow pojscia do lozka...
Tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • veeto1 Re: chory facet to... 30.01.06, 19:45
      No bo on jest macho i co mu tam jakiś katar. Masz go podziwiać jaki jest
      twardziel. A do tego łóżka to miałby iść sam, czy niekoniecznie?
      • hatige Re: chory facet to... 30.01.06, 19:48
        Na razie proponowalam samemu,bo musze zadanie domowe odrobic(hehehe).Ale co
        tam, raz moge byc nieprzygotowana... Ogrzeje go smile
        • veeto1 Re: chory facet to... 30.01.06, 19:49
          No to zabrać kombinerki, śrubokręty i takie tam i do wyra gonić raz dwa!
          • hatige Re: chory facet to... 30.01.06, 19:50
            boje sie,ze biedaczek sil nie bedzie mial... dzis ciezka nocka byla wink
    • kobieta_na_pasach Re: chory facet to... 31.01.06, 18:51
      hatige napisała:

      > wcale nie marudny facet! Moje mezowie burzy stereotypy, zaskoczyl mnie na
      > maxa. Kicha, charla i ma dreszcze,ale uparl sie,ze musi dokonczyc robote
      > kuchenna (podlaczanie wody) i nie slucha moich nakazow pojscia do lozka...
      > Tez tak macie?

      tiaaa, bohater pelna gębą. ja tam wole męża potrzymac dwa dni w łóżkusmile)
    • juleczka4 Re: chory facet to... 31.01.06, 19:14
      Czuję, że to nie jest bezinteresowne z jego strony smile))
      więc miej się na baczności
      • hatige Re: chory facet to... 31.01.06, 20:28
        Nic do niego nie przemawia-do lekarza nie pojdzie,bo ten wcisnie mu L4,a on
        tego nie chce! Wrrr-jak mu wytlumaczyc,ze lepiej by bylo jednak zostac w domu?
        Jedne co sie udalo, to zakazac mu wizyty na silowni, sama poszlam,gdy on byl w
        pracy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka