Dodaj do ulubionych

wygodniejsza fryzura

13.09.06, 12:31
koleżanka mojej córki została siłą zaprowadzona przez swoją matkę do fryzjera
i zmuszona do obciecia włosów (które siegały pupy) na długosc "do ucha z
cieniowaniem". Dziewczynka jest załamana, płacze i wyznaje matce nienawiść, a
matka twierdzi, ze takie włosy są wygodniejsze do szkoły i każe córce nie
histeryzować. Kto ma rację?
Obserwuj wątek
    • raduch Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:32
      A w szkole pytają "czemu płaczesz, chłopczyku?", tak?
      • reniatoja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:35
        Nie sądzę, ale dla mnie to i tak gwałt. Moja mama tez zmuszała mnie do
        obcinania włosów... Włos nie palec, odrośnie, ale nadal uważam, ze to okropne
        zmuszać dziewczynkę do ścinania włosów, jeśli ona tego nie chce. A nawet jak
        chce to należy odradzać, choc moze nie zabraniać, ale odradzać jak najbardziej.
    • ticoqp Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:32
      faktycznie sa wygodniejsze bo chłopaki jej nie ciagną za włosy
      • kobieta_na_pasach Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:38
        ticoqp napisał:

        > faktycznie sa wygodniejsze bo chłopaki jej nie ciagną za włosy

        ktore masz na mysli?
        • ticoqp Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:39
          te do ucha a nie do pupysmile
          • kobieta_na_pasach Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:41
            ticoqp napisał:

            > te do ucha a nie do pupysmile

            do pupy to jest papier a nie wlosy
            • ticoqp Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:42
              jest tez pociągsmile)))))
              • kobieta_na_pasach Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:43
                ticoqp napisał:

                > jest tez pociągsmile)))))

                masz na mysli siebie?!!!
                • ticoqp Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:47
                  nie pupesmile
                  • kobieta_na_pasach Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:48
                    ticoqp napisał:

                    > nie pupesmile

                    fakt, niejedna pupa przypomina pociag towarowy.
                    • ticoqp Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:55
                      pociag do pupyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy qrdsmile
                      • kobieta_na_pasach Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:18
                        ticoqp napisał:

                        > pociag do pupyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy qrdsmile

                        tez tak zrozumialam, ale potem napisales "pupe". to sie moze zdecyduj wreszcie.
    • kobieta_na_pasach Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:34
      reniatoja napisała:

      > koleżanka mojej córki została siłą zaprowadzona przez swoją matkę do fryzjera
      > i zmuszona do obciecia włosów (które siegały pupy) na długosc "do ucha z
      > cieniowaniem". Dziewczynka jest załamana, płacze i wyznaje matce nienawiść, a
      > matka twierdzi, ze takie włosy są wygodniejsze do szkoły i każe córce nie
      > histeryzować. Kto ma rację?

      matka oczywiscie
    • alpepe Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:36
      córka. Wiem, bo moje dziecko chce mieć krótkie włosy, a ja za nic jej nie zetnę
      tcyh włosów, więc ja mam rację smile
      • reniatoja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:40
        PRzewrotne to uzasadnienie, ale w ogólnyum zarysie zgadzam się z Tobą wink
    • kobieta_na_pasach a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:37
      poszlam sciac sama z dlugich, a matka focha strzelila. i kto mial racje?smile))))))))
      • reniatoja Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:40
        Generalnie nie chodzi mi o długośc włosów, tylko o narzucanie dziecku swojej
        woli w tej kwestii. Dla nastolatki takie włosy to jak częśc ciała, a nie jakieś
        tam gadanie, ze wygodniejsza fryzura, albo ze odrosną. Ja w każdym razie tego
        nigdy nie zapomnę, jak mnie mama na silę targała do fryza i na krótko, a ja
        ryczałam.
        • kobieta_na_pasach Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:42
          reniatoja napisała:

          > Generalnie nie chodzi mi o długośc włosów, tylko o narzucanie dziecku swojej
          > woli w tej kwestii.
          no co ty!

          Dla nastolatki takie włosy to jak częśc ciała, a nie jakieś> tam gadanie, ze
          wygodniejsza fryzura, albo ze odrosną. Ja w każdym razie tego
          > nigdy nie zapomnę, jak mnie mama na silę targała do fryza i na krótko, a ja
          > ryczałam.

          no dobra, niech cie bedzie. ale ja akurat w tym temacie jestem elastyvzna, jako
          matka. jak syn chce krotko - nie ma sprawy, jak syn chce dlugo - tym bardziej
          nie ma sprawy.
          • reniatoja Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:48
            Ja to w ogóle przez tę traumę z dzieciństwa jestem miłośniczką długich włosów i
            córkę odwodziłam jak mogłam od ściecia, niestey nie udało mi się i obcięła. A
            synkowi też nie będę obcinać, ładny chłopak w długich włosach wygląda jeszcze
            lepiejniż w krótkich smile
            • kobieta_na_pasach Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 13:18
              reniatoja napisała:

              > Ja to w ogóle przez tę traumę z dzieciństwa jestem miłośniczką długich włosów i
              >
              > córkę odwodziłam jak mogłam od ściecia, niestey nie udało mi się i obcięła. A
              > synkowi też nie będę obcinać, ładny chłopak w długich włosach wygląda jeszcze
              > lepiejniż w krótkich smile

              to prawda, wystarczy popatrzec na mojegosmile
        • alpepe Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:45
          moja matka mi tak nie robiła, bo i tak zawsze miałam słabe włosy, ale wiem, że
          nieważne, czy nastolatka, czy dziecko, to ścinać na siłę nie wolno. Moja córka
          chce mieć ścięte, bo jej koleżanka z przedszkola, która ma bylejakie włosy ma
          fryzurkę na pazia. Moje dziecko ma grube włosy do tyłka, blond, falujące, jak
          księżniczka i jej koleżanki są zafascynowane tymi długimi włosami
          Paulki.Wytłumaczyłam jej, że księżniczki (a jest na etapie fascynacji
          księżniczkami) mają długie włosy i mam spokój. A matek, które oszpecają córki
          krótkimi, nietwarzowymi fryzurami w garnek czy kwadrat, nie rozumiem.
          • kobieta_na_pasach Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:49
            alpepe napisała:

            > mWytłumaczyłam jej, że księżniczki (a jest na etapie fascynacji
            > księżniczkami) mają długie włosy i mam spokój. A matek, które oszpecają córki
            > krótkimi, nietwarzowymi fryzurami w garnek czy kwadrat, nie rozumiem.

            a ja rozumiem, bo dziecko od malego bedzie wiedzialo, co to jest byc
            indywidualnoscia
            • reniatoja Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:53
              Indywidualnoscią to można być dzięki długim pięknym włosom, a nie fryzurze w
              garnek. Ja miałam wiecznie w garnek i taka ze mnie indywidualnosć jak z koziej
              dupy saksofon.
              • kobieta_na_pasach Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:56
                reniatoja napisała:

                > Indywidualnoscią to można być dzięki długim pięknym włosom, a nie fryzurze w
                > garnek. Ja miałam wiecznie w garnek i taka ze mnie indywidualnosć jak z koziej
                > dupy saksofon.

                ja mialam zawsze krotkie i zapewniam cie, ze mozna byc wieksza indywidulanoscia
                w krotkich, niz w smetnie opadajacych dlugich.
                • reniatoja Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 12:59
                  nie twierdze, ze smętnie opadające są fajne. Napisałam o długich pięknych
                  włosach - np blond lokach jak u księżniczki vel Alpepowej Paulinki, albo np ta
                  dziewczynka miała piękne ciemne długie loki, fakt, na pewno była masakra z
                  czesaniem tego, ale na Boga, tak z dniz na dzień opitolic dziecko "do ucha" bo
                  wygodniej? Przynajmniej etapami mogła, albo co, ta matka. Ja przynajmniej nigdy
                  nie rpzezyłam takiego szoku - po prostu moja mama nigdy nie dopusciła, zeby mi
                  włosy urosły, od dzieciństwa mnie opitalała, bo "żeby mi sie wzmocniły" -
                  bzdura z tym wzmacnianiem włosów przez ścinanie.
                  • alpepe Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 13:07
                    Pauli, kochanie, nie Paulinki smile
                    • reniatoja Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 13:10
                      Pauli, cofam Paulinke smile
                      • kobieta_na_pasach Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 13:20
                        reniatoja napisała:

                        > Pauli, cofam Paulinke smile

                        mnie tez sie cofło.
            • alpepe Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 13:06
              kobieta_na_pasach napisał:

              A matek, które oszpecają c
              > órki krótkimi, nietwarzowymi fryzurami w garnek czy kwadrat, nie rozumiem.
              >
              > a ja rozumiem, bo dziecko od malego bedzie wiedzialo, co to jest byc
              > indywidualnoscia
              Aha, i bycie indywidualnością, to zapatrzenie się na Olę obciętą na pazia?
              Dobrze zrozumiałam?
              Jeszcze się upewnię, że mówimy o dziecku czteroletnim, które generalnie lubi
              długie włosy i nie wie, jak długo takie obcięte w garnek włosy odrastają do fal
              do tyłka?
              • kobieta_na_pasach Re: a ja mialam, kurna, na odwrot 13.09.06, 13:20
                alpepe napisała:

                > kobieta_na_pasach napisał:
                >
                > A matek, które oszpecają c
                > > órki krótkimi, nietwarzowymi fryzurami w garnek czy kwadrat, nie rozumiem
                > .
                > >
                > > a ja rozumiem, bo dziecko od malego bedzie wiedzialo, co to jest byc
                > > indywidualnoscia
                > Aha, i bycie indywidualnością, to zapatrzenie się na Olę obciętą na pazia?
                > Dobrze zrozumiałam?
                > Jeszcze się upewnię, że mówimy o dziecku czteroletnim, które generalnie lubi
                > długie włosy i nie wie, jak długo takie obcięte w garnek włosy odrastają do fal
                > do tyłka?
                >
                >

                nie. po prostu krotkie daja wiecej mozliwosci ich ukladania.
    • ania.downar Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:41
      A ja sadze, ze mala dzieki temu "nieszczesciu" nauczy sie, ze to tylko wlosy.
      • kobieta_na_pasach Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:42
        ania.downar napisała:

        > A ja sadze, ze mala dzieki temu "nieszczesciu" nauczy sie, ze to tylko wlosy.

        cos w tym jest....
      • to-wlasnie-ja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:44
        Corka smile Ile lat ma ta corka?
        • reniatoja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:51
          12 skończyła w sierpniu. i całe życie miała długie włosy i nagle matce odbiło i
          z dnia na dzień wymyśliła wygodniejszą fryzurkę.
          • to-wlasnie-ja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:03
            No to by mnie szlag trafil . Przeciez to nastolatka, ktora sama dba o wlosy. To jak mogly one matce przeszkadzac? moi chlopcy moga miec wlosy nawet do piet, stawiam jeden warunek - maja byc zadbane .
    • lajton Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:43
      matka jest dominującą sadystką o niskim IQ
      tyle!
    • aasiula1 Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:47
      OOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!! Ta matka to jakas kretynka!
    • onlyju zabiłabym tę matkę. 13.09.06, 12:54
      wkurwa mam, jak słyszę takie rzeczy.
      tak nie wolno.
    • krysica Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 12:58
      Prawdopodobnie jesli dziewczynka nie radziła sobie przy myciu i czesaniu włosów
      o takiej długości matka zmusiła ją dla własnej wygody...nie wiem kto miał racje
    • niedzwiedzica_sousie Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:05
      matka ma zgorem i trzeba ją zniszczyć.
      • reniatoja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:09
        co ma matka?
        • niedzwiedzica_sousie Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:10
          z głową. gwary poznańskiej nie znasz?
          • reniatoja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:11
            aaaa, no, nie byłam nigdy w Poznaniu, sory smile
            • niedzwiedzica_sousie Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:13
              wstydź się!
              • reniatoja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:15
                A daj spokój, ani mi nie mów, jak sie wstydze to masakra.
    • grogreg Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:29
      >Kto ma rację?

      Lysy.
      • reniatoja Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 13:31
        Łysy, ślepy i głuchy powinno być. smile)
    • lajton Re: wygodniejsza fryzura 13.09.06, 14:22
      szlag!
      przypomnialam sobie, jak majac 6 lat dorwala mnie moja najstarsza siostra i
      sila obciela mi wlosy (pomagala jej kuzynka, ktora pilnowala, zebym za bardzo
      sie nie wyrywala)
      nienawidzilam szczerze mojej siostry b.dlugo
      plakalam po wlosach kilka dni
      (pomijajac to, ze wizyta u fryzjera na poprawki pozbawila mnie kolejnych
      centymetrow)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka