reniatoja 04.12.06, 13:23 mówie coś do moej córki a tu blacha blacha blacha - okazało się, że śpi bidulka moja owinięta kocykiem z ikei Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grubaska20 Re: blacha, blacha, blacha 04.12.06, 13:47 heheh, ach ta wszędobylska ikea, co ma za długie linki hehe Odpowiedz Link
raduch Re: blacha, blacha, blacha 04.12.06, 14:07 Nienienie, Reniu, blacha to taki strzał w czoło otwartą dłonią. W każdym razie nic przyjemnego. Dwóch małolatów widziałem w takiej akcji: - co mówi ptaszek do ptaszka? - eeee? - blaszka! I bęc go w czółko. Odpowiedz Link
reniatoja Re: blacha, blacha, blacha 04.12.06, 14:24 intuicyjnie wyczuwam jednak, ze Kiniamum miala na mysli ciszę, brak odpowiedzi, gdy pisala blacha blacha blacha i w takim też kontekscie uzylam tego okreslenia w niniejszym wątku, bo nie sądzę, by po każdym poście ktoś walił Kinię w czoło z liścia Odpowiedz Link
raduch Re: blacha, blacha, blacha 04.12.06, 14:27 A nie, liść to jeszcze co innego. Ale dobrze, czekajmy na objaśnienie. Odpowiedz Link
reniatoja Re: blacha, blacha, blacha 04.12.06, 14:30 hehe, musimy sobie kupic "wyczesany słownik współczesnej polszczyzny" to moze się jakoś dogadamy. Liść to rozumiem otwarta dłoń Odpowiedz Link
raduch Re: blacha, blacha, blacha 04.12.06, 14:33 A tak, liść to akurat to co przystoi damom. Tylko mniej wyszukana nazwa. Za to słownik, obawiam się, że od momentu spisania do wydania się zdezaktualizuje. Dlatego nie ma. Odpowiedz Link
reniatoja Re: blacha, blacha, blacha 04.12.06, 14:45 słowniki są - jest i wypasiony www.znak.com.pl/book.php?id=1377 i nowszy - wyczesany www.znak.com.pl/book.php?id=1552 Odpowiedz Link