mamba30 10.08.07, 19:42 za jego upór, durnotę i już sama nie wiem, jak to nazwać, żeby było kulturnie (( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamba30 Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:53 to nieadekwatne w stosunku do morderstw, które popełnił (( Odpowiedz Link
mamba30 Re: zabił koty:O? 10.08.07, 19:55 nie, rybki ((((((((((((((((((((((((((((((((((((( jestem wściekła, rozżalona i w ogóle do doopy Odpowiedz Link
alpepe Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:48 pamiętaj jednak, że wtedy z seksu nici. Odpowiedz Link
alpepe Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:58 przeczytaj sobie, co napisałaś, właśnie przyznałaś się do anala Mamba, trudno, jemu przecież też jest przykro. Przejdź do porżądku dizennego, a potem, jak coś będziesz chciała wymusić, to mu przypomnij w ramach wyrzutu sumienia casus rybek. Odpowiedz Link
mamba30 Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 20:06 no jest i to bardzo, biedak jest przybity, ale kurde jak sobie o tych biedactwach przypomnę, ech..... Dobry anal nie jest zły Odpowiedz Link
marecki-34 Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:51 a moze byu go za uszkiem podrapac Odpowiedz Link
mamba30 Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:53 ni du du, wymordował tyle biedactw (((( Odpowiedz Link
mmagi Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:55 a coooo,sie teges no do wanny))))))))))))))))))? Odpowiedz Link
mamba30 Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:56 ech, żeby to było to, to bym się cieszyła, jak wyżej Ci napisałam Odpowiedz Link
bzz_bzz Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:54 Chyba "za łóżkiem" miało być? Jak już tam wpadnie, gdy dostanie z dyńki? ;D No - to wtady podrapać - tak do krwi - niech popamięta!! Odpowiedz Link
mamba30 Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 19:57 dobrze Bzyczku prawisz, dokładnie tak trzeba postapić Odpowiedz Link
bzz_bzz Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 20:05 Jaaaaa????? Toć to Twój pomysł był, żeby podrapać za łóżkiem ;DDD Odpowiedz Link
mamba30 Morderstwo - opis 10.08.07, 20:05 więc akwarium nowe przyjechało w nocy, przed godz. 1. Pyton sie uparł, że naleje wody, wsypie piasek, włoży rosliny, zamek, muszelki i wsio. Ok, chociaż mu mówię, że jutro się tym zajmę. Mamy godz. 2, ja padam na ryj, bo dzień wcześniej wstałam przed 5 rano. On chce włożyć ryby do świeżej wody, ja tłumaczę, jak chłop krowie na rowie, że nie wolno, że to jutro na spokojnie zrobię. On, że one sie męczą w miednicy. Ja, że nic im się nie stanie, że zawsze siedziały tam, jak wodę w akwarium wymieniałm i czyściłam. On, że wsadzi, ja znowu, że nie. Zasnęłam, padłam jak betka, a z rańca miałam dzieckowiu odwieźć na autokar. On rano mnie budzi, że ryby nie ten teges, że pływają przy dnie. KURWAAAAAAAAAAAAA, on je mimo wszystko wpierdzielił do akwarium, mimo chloru i tego, że wlana woda zrobiła się mątna - myslę, że za słabo przepłukany żwirek, nabyłam nowy. Po odwiezieniu Sebka pędem do galerii po uzdatniacz wody. Anna Zoo od 10, więc czekałam jak pies. Kupiłam, wpadam do domu, a połowa już na tamtym świecie, reszta dołączyła, mimo uzdatniacza. Ostała się ino jedna jedyna bojowniczka, nie wiem, jakim cudem. Teraz znowu pływa w miednicy, bo Pyton wymienił wodę z akwarium, uzdatniacz już wlany, czekam tylko aż się temp. unormuje. Po chooj wczoraj wydałam kasę na akwarium i resztę bzdetów, w sumie z uzdatniaczem ponad 350 zeta, po chooj ratowałam ryby, po chooj zapieprzałam na wieś po akwarium, po chooj nie spałam do 2.... Żeby ON uśmiercił mi rybki. Sam jest na siebie wqrwiony, wydzwaniał dzisiaj do mnie co chwila, jak rybki.... Pracować nie mógł i w ogóle, ale rybkom to życia nie wróci. Mam ochotę go zabić. Kurwa, ja mam akwarium kilkanaście lat, a ten młotek się mnie nie posłuchał i zrobił choojowiznę po swojemu. One cierpiały zapewne, mam nadzieję, że bojowniczka się uratuje chociaż. Odpowiedz Link
mmagi Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:09 hhehheeee jakiś scenariusz piszecie)))))))))))) kup se nowe rybki,tamte juz były stare i nie przetrzymały próbyDD Odpowiedz Link
mamba30 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:12 tamte były całkiem nowe, jakieś 2 tyg. temu dokupił 3 glonojady, jeden był złocisty i przecudne 2 pyszczaki, żwirek dobierałam pod kątem pyszczaków, jeszcze wczoraj ustaliliśmy, że po przeprowadzce rybek dokupimy jeszcze kilka pyszczaków, bo i przesyrzeń się zwiększy o 12 litrów. Poza tym były 3 śliczne samce mieczyków helera, które własnoręcznie wyhodowałam od urodzenia, gruba sie okociła i zeszła, a one sobie rosły w kotniku, żeby ich inne nie zeżarły jak braci. Poza tym była cała masa innych fajowych rybek i ja je wszystkie znałam i rozróżniałam, bo lubię obserwować swoje akwarium, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link
mmagi Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:21 sory ale troszkę sie pośmiałam bo wyobraziłam sobie pytona w tej całej sytuacji Odpowiedz Link
mamba30 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:22 po powrocie z pracy miał minę, jakby dopiero z grobu wyszedł Odpowiedz Link
mamba30 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:18 a dlaczego mnie??? myslałam, że to Pyton powinien się obawiać Odpowiedz Link
marecki-34 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:20 mialem na mysli, ze kiedys to sie zle miedzy Toba a Pytonem skonczy Odpowiedz Link
mamba30 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:23 za te rybki?? czy może za to, że się mnie nie słucha? Jakoś tak piszesz ogólnikowo, a ja dzisiaj nie trybię za bardzo Odpowiedz Link
marecki-34 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:27 tak sobie mysle, ze te rybki to jedna z wielu rzeczy, ktore Cie mocno wk... ale moge sie mylic, pijany jestem i sie nie znam Odpowiedz Link
mamba30 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:28 eee, nie, Pyton jest spoko chłop i nie zaminiłabym go (póki co he he) na inszy egzemplarz. Owszem, inne rzeczy też są, ale On nad nimi pracuje, na razie do przodu, ale czas pokażę, bo w te inne rzeczy są wmieszane osoby trzecie, na które on nie ma większego wpływu. Chybaś rzeczywiście pijany ) Odpowiedz Link
marecki-34 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:33 no napruty jestem juz sie nie odzywam Odpowiedz Link
mamba30 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:36 nie no, spoko, w sumie mnie nie znasz, ani Pytona. On tu pisywał, ale juz dawno milczy. Czasmi nawet się kłóciliśmy na forum, a czasami dziobał do mnie publicznie, he he... Miło to wspominam, ale teraz nie ma takiej opcji, taki ma zachrzan w pracy. Nawet nie pisze do mnie maili, a z poprzedniej pracy potrafiłam dostawać i ze 30 dziennie Odpowiedz Link
mamba30 Re: Morderstwo - opis 10.08.07, 20:31 noooo, ino nie wyszło. Wściekły jest na siebie okrutnie, a ja na niego. Boże, jak mi szkoda tych rybek. Wczoraj jak akwarium zaczęło się lać, to z nerwów o życie rybek - nie o litry wody na podłodze - tak mi się ręce trzęsły, że miałm problem z odławianiem. Dopiero się uspokoiłam, jak rybki w miednicy się znalazły i mogłam zacząć myśleć bardziej racjonalnie. Mam żal, że się łoś mnie nie posłuchał, a sam widział, że ta woda była bardzo mętna, więc powinien się powstrzymać przed głupotą. Odpowiedz Link
mamba30 Re: no, ale za to jest przystojny nt 10.08.07, 20:37 no jest, kiedyś go nawet przyrównałaś do Russela Crow'a o ile mnie pamięć nie myli, tyle tylko, że tym rybkom jego facjata wisiała po prostu i powiewała Odpowiedz Link
szpila555 Re: no, ale za to jest przystojny nt 10.08.07, 21:36 Mamba, nie przejmuj się, rybki mają inny system nerwowy, pewnie ich to nie bolało. A co się stało to się nie odstanie. Człowiek uczy się na błędach. Odpowiedz Link
mamba30 Re: no, ale za to jest przystojny nt 10.08.07, 21:39 no ja nie wiem..... one sie męczyły kilka/naście godzin. A dzisiaj robiłam rano zakupy w galerii czekając aż sklep zoologiczny otworzą. Nabyłam sobie drogą kupna minn. pstrąga, wyfiletowane płaty.... za mną przy kasie stała kobiałka i nagle reklamówka zaczęła skakać. To była żywa ryba, którą jej sprzedali. Ponoć jest zakaz zabijania w sklepie, bo niemalże aferę zrobiłam. Ech, jakie to qrwa humanitarne, niech sie męczy bez wody, bez tlenu, ja pierdzielę Odpowiedz Link
szpila555 Re: Na pocieszenie dodam ... 10.08.07, 21:41 ... że znajomy z BiPi kupił PYTONA z terrarium , małe myszki do karmienia i ... pyton padł <!> Teraz kupił drugiego plus bajery do specjalnego terrarium i ma nadzieję, że ten drugi będzie żył Odpowiedz Link
mamba30 Re: Na pocieszenie dodam ... 10.08.07, 22:12 niech mi go wypożyczy, to sie może zmierzą pytony grrrrrrrrr Odpowiedz Link
reniatoja Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 22:27 Przeczytałam o tych rybkach (( Przykra sprawa, naprawdę współczuję. ( Wybacz Pytonowi, chciał dobrze głupi. Odpowiedz Link
mamba30 Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 22:30 no wybaczę, ale na razie mam w sobie taką przykrość ( Wiesz przecież, jak ja kocham zwierzaki pod każdą postacią, a już swoje własne zwłaszcza Odpowiedz Link
reniatoja Re: Mam ochotę zabić Pytona 10.08.07, 22:35 ni wieeemm.... Naprawdę rpzykra rzecz zwłaszcza ze akwarium to faktycznie fajna psrawa. sama lubiepooglądać sobie rybki jak gdzieś spotkam akwarium, nawet dwie trzy rybki są fajne, a jeszcze jak Ty miałas mnóstwo rybek to w ogóle smutek Odpowiedz Link
mamba30 tragedia wzięła sie stąd: 10.08.07, 22:42 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35293&w=67218716 Odpowiedz Link
reniatoja ja pierdykam 10.08.07, 22:54 niezła katastrofa , jak kurwa pech to pech, nie wiem, Mamba, teraz to już chyba może byc tylko lepiej, czego i sobie życzę Odpowiedz Link
reniatoja i że jeszcze miałaś łeb, żeby lecieć po aparat... 10.08.07, 23:00 w ogóle, to nie wiem jak cię określić: Koty, Króliki, Wiewiórki, Rybki, pani Danusia (a'propos, co u Niej?), schrony, tymczasy, zamiłowanie do gotowania dzień w dzień dwudaniowego obiadu, skąd Ty masz na to wszystko energię, czas, siłę, jesteś jakimś okazem stara, weź się zgłoś do jakiegoś muzeum czy cus, ja nie znam takich ludzi, teraz wszystkie bardziej takie wygodniejsze som i nawet ciężko kogoś znaleźć, żeby kwiatki przyszedł i popodlewał raz na trzy dni... Odpowiedz Link
mamba30 Re: i że jeszcze miałaś łeb, żeby lecieć po apara 10.08.07, 23:03 e tam, są cięższe przypadki )) U P. Danusi dawno nie byłam, brak czasu i finansów na razie Kilka kotków w międzyczasie znowu odeszło (((( Ja Ci.po dleje kwiatki tylko daj namiar ) Dziaisj przejęłam obowiązki pani kotów sąsiada, bo wyjechany. A kłólik to ta znajdka z lasu z Legionowa z 2005 roku. Musiałam go łajze schować do klatki, bo by mi pogryzł wszystkie przewody od akwarium, które były za rewałem Odpowiedz Link
mamba30 Re: Mam ochotę zabić Pytona 11.08.07, 16:11 tylko nie chłop, póki co wyglądam ponoć kobieco )))) Dzisiaj chęć na morderstwo mi przeszła, pozostała jedynie opcja kastracji Odpowiedz Link
dr.verte Re: Mam ochotę zabić Pytona 11.08.07, 19:00 bardziej mi chodzilo o Twego chlopa co rybkom nie przepuscil sorry,ale troche mnie ta sprawa rozsmieszyla,mimo zem milosnik zwierzat to z rybkami chyba bym glebszej wiezi nie nawiazal z reszta powinnas mu odpuscic,to juz bylo im pisane,najpierw awaria akwarium potem reszta,fatum ot co,co byscie nie zrobili fianal mogl byc tylko jeden Odpowiedz Link
mmagi Re: Mam ochotę zabić Pytona 11.08.07, 19:05 moge sie pod wypowiedz podczepić?,tez sie posmiałamDD Odpowiedz Link
dr.verte Re: Mam ochotę zabić Pytona 13.08.07, 15:27 to w jakims filmie bylo,jak gosciu na zlosc swojej partnerce wyjal jej rybki z akwarium,usmazyl na patelni i poprzybijal pinezkami do planszy na scianie ) Odpowiedz Link
mamba30 Re: Mam ochotę zabić Pytona 13.08.07, 15:31 jądra bym wygryzła jak nic )) Bojowniczka jeszcze dycha, ale jakoś tak dziwnie pływa przy brzęczyku cały czas i jeść nie chce. Woda już w akwarium czyściutka i klarowna, może wydobrzeje biedula. Takie puste to akwarium teraz, ale muszę odczekać z tydzień, zanim kupie jakieś rybioki. Pytonowi już odpuściłam, w końcu nie zrobił tego specjalnie, ino głupotą się maxymalną wykazał. Odpowiedz Link