anastazja2581
27.10.09, 22:40
Niestety jestem zawiedziona postępowaniem i opieką medyczną na tym
oddziale. Miałam tę przyjemność przebywania w tym miejscu. Jeden
wielki bałagan. Zacznę od samego dołu: fruwajace koty na salach,
brud i smród w łazienkach. Na palcach jednej ręki można policzyć
pielęgniarki, które podchodzą do pacjenta z sercem. Szczególnie
zapadła mi w pamięci jakże wredna i nieprzyjemna Ruda. Niestety
zastanawiam sie za co takie Panie dostają jakże wysokie
wynagrodzenia. Ruda J. to bardzo ciekawe zjawisko, do końca zycia
zapamietam jej zachowanie i chamstwo. Przebywałam na innych
oddziałach, ale takiej pilegniarki nie spotkałam. Oby był to gatunek
na wymarciu. Panowie Doktorowie nie są w stanie postwić prawidłowej
diagnozy. Mają się za Bogów, choć mówią że nimi nie są. Mam wstręt
do tego ich podejscia do sprawy i pacjenta. Nie byli w stanie mi
wyjaśnić dokładnie co się dzieje z moim maleństwem. Jedynie Pani
Doktor L-B potraktowała mnie jak człowieka, wytłumaczyła i
pocieszyła - Wielki Szacunek. Niestety walka o to aby ciąza sie
utzymała, wymagala hospitalizacji. Badało mnie kilku lekarzy,
którzy nie byli w stanie nic mi wyjaśnić. Taka niepewność to chyba
jeszcze gorsze niż prawda. W ostatnich dniach pobytu zbadała mnie L-
B Ona była pewna że już koniec. Ja tez juz wiedziałam, zbadałam się
prywatnie u innego Lekarza, potwierdziło się. Przyjęłam to z cieżkim
sercem, ale życie musi toczyć sie dalej. Ostatni dla pewnosci badał
mnie byly ordynator ze Św. Trójcy Dziadek K.To co on zobaczył na USG
bardzo mnie zaskoczyło. Zamiast krwiaka zobaczyl pęcherzyk płodowy.
To juz mnie załamało. Obecnie mam wypis ze szpita znacznie rózniący
sie od informacji którą otzymałam od tego prywatnego lekarza. Te
dwie sprzecznosci mam na pismach, ale co z tego.Pan P. Ordynator -
Człowiek, który wzbudził moje zaufanie, choć też wiele róznych opini
na Jego temat mozna znalaźć, ale jednak doswiadczenia i wiedzy nie
mozna mu zarzucić. Mija juz pół roku od tego wszystkiego, a Ja wciaz
myśle i rozpamietuje. Teraz jednak trzeźwo mogę spojrzeć na świat,
poroniłam w 7 tyg. i teraz sie martwie co dalej. W Płocku nie ma
specjalistów, jeżeli z ciążą jest wszystko wporządku to dobrze jak
zaczyna się coś złego dziać to juz tutaj pomocy nie znajdziemy. Nie
wiem czemu takich pseudo lekarzy zatrudniają o pielęgniarka nie
wspomnę. Za własne pieniadze takie upokorzenia, a oni w luksusach
opływają i nic nie wiedzą.