Dodaj do ulubionych

Kronika Chip-a: Kino w domu

IP: 83.230.121.* 28.12.09, 14:52
Polska to cywilizacyjny skansen i śmietnisko Unii Europejskiej. Gdy od kilku
lat na zachodzie dominują filmy Full HD, u nas niepodzielnie króluje DVD a i
Video CD ma się dobrze. W saturno-marktach oferujących "żer dla idiotów" wciąż
panoszą się HiFi z... magnetofonami, a tych z USB jak na lekarstwo...
"Najzabawniejsze" jest to, że Anglik za film na BD płaci mniej więcej tyle, co
my za film na DVD.
Obserwuj wątek
    • miszkar Kronika Chip-a: Kino w domu 28.12.09, 16:45
      Niech redakcja Chipa się trochę poduczy bo to wstyd sadzić takie błędy
      merytoryczne już na pierwszej stronie. A co za tym idzie i gazeta.pl, skoro
      decyduje się na umieszczanie artykułu.

      Płyta CD pojawiła się 1982 a nie w 1986... w 1986 to już był spory katalog
      nagrań na tym nośniku.
      CD od początku było nośnikiem muzycznym. Do zapisu sygnału wizyjnego (a raczej
      odtwarzania) służył format LASERDISC, znany już w końcówce lat 70tych. Format
      zapomniany, ale to dzięki niemu namówiono Karajana do ponownej rejestracji
      wykonań kanonu muzyki klasycznej. Stąd na późniejszych CD z tych nagrań można
      było stosować znaczek DDD.
      • tw.zenek A poza tym... 28.12.09, 17:16
        Format Beta(max) przyjął się w telewizji, gdyż oferował o wiele lepszą jakość i
        możliwości niż siermiężny VHS. Powiedzieć komuś w TV, że ma się nagranie na VHS,
        to była niemal obraza. Kiedy (wyjątkowo) emitowano materiał z VHS, pojawiał się
        nawet stosowny komunikat usprawiedliwiający zła jakość.

        Druga sprawa, która "umknęła" autorowi, to kasety Video 8mm. O ile pamiętam
        wprowadziła je firma Sony, z przeznaczeniem do kamer, ale w magnetowidach też
        można było je odtwarzać po zastosowaniu specjalnego adaptera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka