Dodaj do ulubionych

Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 12:48
To nie są efekty specjalne, tylko animacje komputerowe. A to jest
wielka różnica. Wprowadzacie dzieciaczki w błąd.
Obserwuj wątek
    • dexterek011 nVidia 29.12.09, 13:00
      Widzę, że nVidia zajmuje miejsce na rynku grafiki komputerowej, jakie zrobiło
      się po bankructwie Silicon Graphics.
      • Gość: smutas Re: nVidia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.09, 15:45
        Nie widze zwiazku miedzy powodzeniem nVidia i klopotami SGI. Ta druga firma od lat zajmowala sie niszowymi rozwiazaniami opartymi na koncepcji superkomputerow i nie wiele miala wspolnego z rynkiem efektow specjalnych Hollywood. Bardziej interesowali sie obrazowaniem dla potrzeb armii i superwydajnych centrow obliczeniowych dla instytucji rzadowych i uniwersytetow.

        nVidia to raczej rynek masowy i ewentualnie klastry.
        • Gość: zz Re: nVidia IP: 217.98.235.* 29.12.09, 19:45
          > Nie widze zwiazku miedzy powodzeniem nVidia i klopotami SGI. Ta druga
          > firma od lat zajmowala sie niszowymi rozwiazaniami opartymi na
          > koncepcji superkomputerow
          > i nie wiele miala wspolnego z rynkiem efektow specjalnych Hollywood.

          Tak może napisać ktoś, kogo nie było na świecie zanim powstała nVidia, a może
          tylko nie umiał wtedy czytać. :)
        • dexterek011 Re: nVidia 29.12.09, 22:14
          Mylisz się. To SGI robiło sprzęt i oprogramowanie dla Stevena Spielberga aby
          możliwe było stworzenie Parku Jurajskiego. Zresztą prace te odbywały się pod
          kierownictwem niejakiego Marka Hołyńskiego.
          Ponad 10 lat temu to właśnie SGI było potentatem na rynku systemów do tworzenia
          grafiki komputerowej dla potrzeb Hollywood.
          • Gość: Ma Re: nVidia IP: *.chello.pl 29.12.09, 23:37
            Było, dawno temu i "nieprawda". SGI przegrało z klastrami PS2(na nich o ile mnie
            pamięć nie myli Pixar robił) i temu podobnych rozwiązań wstyd powiedzieć ale
            nawet HP tam było - piszę z obrzydzeniem bo jedyne co mi odpowiada w tej firmie
            to kalkulatory) szybszych, tańszych i skalowalnych. Ot fajna była firemka ale
            ugrzęzła w uliczce
            dziwnych rozwiązań podobnie jak Apple kiedyś.
          • Gość: smutas Re: nVidia IP: *.acanac.net 29.12.09, 23:38
            dexterek011 i zz: Opowiadacie o zamieszchlych czasach ZANIM ATi i nVidia zdominowaly rynek pecetow. Od conajmniej dziesieciu lat SGI nie interesuje sie masowym rynkiem a hollywoodzkie F/X sa dla tej firmy tym czym mainframe dla ksiegowej. Moze sie zdarzyc, ale nijak nie maja ze soba po drodze. SGI jest / bylo za drogie jak na potrzeby filmu. Park Juraski powstal glownie na Macach z pomoca WYNAJETYCH stacji Silicon Graphics.

            JAk widac sam sie mylisz, uwazajac, ze bankructwo SGI otworzylo droge do rozwoju firm takich jak ATi i nVidia. Oni bankrutowali ze dwa razy, kupili Cray i na nim wtopili wtopili na roznych innych operacjach.

            za Wiki:

            Once inexpensive PCs began to have graphics performance close to the more expensive specialized graphical workstations which were SGI's core business, SGI shifted its focus to high performance servers for digital video and the Web. Many SGI graphics engineers left to work at other computer graphics companies such as ATI and Nvidia, contributing to the PC 3D graphics revolution.

            Conventional wisdom holds that SGI's core market has traditionally been Hollywood visual effects studios. In fact, SGI's largest revenue has always been generated by government and defense applications, energy, and scientific and technical computing. The rise of cheap yet powerful commodity workstations running Linux, Windows and Mac OS X, and the availability of diverse professional software for them, effectively pushed SGI out of the visual effects industry in all but the most niche markets, as studios have adopted the newer, cheaper technology. There are some tasks in modeling, animation, visual effects creation, video compositing, post-processing, broadcasting, and other areas related to computer graphics where a Silicon Graphics Altix server or Tezro workstation may outshine the x86 competitor
            • Gość: Ly Nie cytuj wikipedii IP: *.zamosc.mm.pl 30.12.09, 00:49
              Taka prośba - nigdy nie cytuj wikipedii, to nie jest wiarygodne źródło wiedzy.
              Nie cytuje się źródeł niepodpisanych imieniem i nazwiskiem. Osobiście wiele razy
              znajdywałem w wiki błędy niejednokrotnie były one przyczyną złego działania
              jakiegoś mojego urządzenia/programu (nie chciało mi się szukać po książkach to
              szukałem na wiki - błąd).

              Chociaż nie twierdzę, że w tym konkretnym przypadku podaje nieprawdę (zresztą
              sam pamiętam jak sgi kupiło craya, który przegrał z ibm, a potem wycofywało się
              powoli z rozwiązań masowych...)
              • Gość: smutas Re: Nie cytuj wikipedii IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.09, 02:24
                Troche racji masz, Wiki jako dzielo Internautow ma mniejsza wage gatunkowa niz Encyclopedia Britanica... Ale musisz wziac pod uwage fakt, ze Wiki tylko nieznacznie odbiega merytorycznie od profesjonalnych tego typu wydawnictw. No i najwazniesza rzecz - to JEST encyklopedia a nie poradnik HOW-TO, nie znajdziesz tu instrukcji obslugi.... Jesli chodzi o technologie to zgadzam sie, ze zdarzaja sie poslizgi. Dotycza one jednak glownie "czasu", czyli wpis nie zostal zaktualizowany itp.

                Ja nie cytuje Wiki jako wyroczni. Jest to po prostu najprostrzy sposob zweryfikowania pewnych informacji. Zwlaszcza, ze akurat pod tym konkretnym artykulem jest od cholery i jeszcze troche przypisow, lacznie z linkiem do samego SGI. Jak bym sie uparl to moglbym podac inne zrodla - ale po co? Kto z forumowiczow zada sobie trud by chocby wypozyczyc rocznik Wall Street Journal czy jakas ksiazke - zwlaszcza w jezyku "zagranicznym"?

                cheers S
    • Gość: Nuda Porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 13:34
      Beznadziejna treść zniszczyła radość oglądania animacji.
      Chciałem wyjść z kina, ale nie byłem sam :-/

      Mix walki z Indianami, Wietnamczykami, Al-Kaidą i Marsjanami. Typowa amerykańska
      propaganda opowiadająca jak to dobrzy bohaterscy amerykanie ratują dzikusów
      przed złymi amerykanami. Oczywiście kosmici wyglądają jak ludzie tyle, że są
      niebiescy i mają ogony.
      Nawet nie chodzi o to że historia jest prosta, ona jest po prostu tandetna.

      Jak można było spieprzyć tyle pracy nad animacjami beznadziejną fabułą???

      Odradzam. Szkoda kasy.
      • Gość: ta... animacje miejscami kiepskie IP: *.limes.com.pl 29.12.09, 13:43
        Nie we wszystkich scenach się przyłożyli - czasem widać sztuczność/mechaniczność
        ruchów.
        Często też widać kiepskie 'nakładanie na tło' - coś się rusza, w tle coś innego,
        i widać, że nakładane na pierwszy rzut niewprawnego oka - podstawowe błędy -
        różne palety kolorów, różny kontrast między tym, co się nakłada i tym, na co się
        nakłada.
        Niektóre efekty śmieszne po prostu - na przykład zamykanie się kolorowych
        kwiatów po dotknięciu - to wyglądało jak animacja na Amidze.
        Skupili się na 3d, i na paru spektakularnych scenach, i nie zauważyli, że w paru
        miejscach popelina była.
        • 300zl ogląda się w kinie a nie kinówkę z torrenta 29.12.09, 14:06
          • Gość: ta... Re: ogląda się w kinie a nie kinówkę z torrenta IP: *.limes.com.pl 29.12.09, 14:31
            a kupy się robi w ubikacji, nie na forum
            • prozaic Re: ogląda się w kinie a nie kinówkę z torrenta 29.12.09, 19:57
              Gość portalu: ta... napisał(a):

              > a kupy się robi w ubikacji, nie na forum

              Dokładnie "ta". Więc śmigaj do kibla.
              • habibi888-pl Re: ogląda się w kinie a nie kinówkę z torrenta 30.12.09, 22:18
                Wyluzuj, on po prostu robi to, co radzisz w Swojej sygnaturce:)
        • Gość: Wrecekrzepki Re: animacje miejscami kiepskie IP: 195.205.221.* 29.12.09, 14:13
          Jasne, popelnili pare bledow, ale nie przesadzajmy. Te efekty sa bardzo
          skomplikowane i naprawde rewolucyjne. Cameron ze swoim zespolem opracowali wiele
          nowych technik - nic dziwnego, ze tworzac cos tak nowatorskiego, nie unikneli
          kilku niedociagniec. A co do 3D (jak mniemam chodzi Ci o stereoskopie), to
          Cameron powiedzial, ze na tym aspekcie akurat najmniej sie skupial. W jednym z
          wywiadow stwierdzil, ze prace nad stereoskopia zajely mu jakies 2% czasu
          tworzenia Avatara. To zreszta widac, bo efekt 3D nie jest tu szokujaco
          spektakularny - jest jednak wystrczajacy, zeby zaglebic sie w zapierajacym dech
          w piersiach srodowisku Pandory. Efekty, czy jak kto woli - animacje (ja naprawde
          nie widze wielkiej roznicy w dzisiejszych czasach), sa tutaj naprawde niezwykle.
          Zgadzam sie z teza, ze jesli chodzi o nowatorstwo efektow, to Avatar jest
          duchowym nastepca Jurassic Park.
          Nie jest to studyjne kino dunskie i nigdy takim nie mialo byc. Moim zdaniem
          scenariusz jest na tyle prosty, zebysmy mogli lepiej skupic sie na warstwie
          wizualnej, z drugiej strony na tyle ciekawy, zeby nas nie znudzil.
          • Gość: ta... Re: animacje miejscami kiepskie IP: *.limes.com.pl 29.12.09, 14:35
            ogólnie fajny - nie pisałem, że wszędzie do d..., ale w paru miejscach.
            Niemniej jednak bardzo zauważalne.

            z tym 'nowatorstwem' to bym się kłócił - oni żadnych nowych efektów/technik
            animacji nie wymyślili, nowa jest skala przedsięwzięcia, ale nie same techniki
            animacji. Zresztą - tu już ciężko cokolwiek odkryć.
            • Gość: Wrecekrzepki Re: animacje miejscami kiepskie IP: 195.205.221.* 29.12.09, 15:46
              Wrecz przeciwnie - przeczytaj, jakie techniki wprowadzil i udoskonalil Cameron -
              m.in. "wirtualna kamere", czyli podglad sceny na zywo, dzieki czemu rezyser ma
              bezposredni wglad na to, jak scena bedzie wygladala po ostatecznym
              wyrenderowaniu (symulowana jest m.in. interakcja ze srodowiskim), moze wiec
              rezyserowac dokladnie tak, jak rezyserowalby normalny, nieanimowany film. Poza
              tym stworzono system performance capture, ktory realistycznie (a to naprawde
              widac) odwzorowuje rysy twarzy i mimike. Do tej pory animowane postacie nie
              potrafily przekroczyc granicy zwanej "uncanny valley" - takiego momentu, w
              ktorym niby wszystko wydaje sie bardzo realistyczne, ale... cos jest nie tak,
              jest w tym cos bardzo bardzo sztucznego, co sprawia, ze nas od tego odrzuca i
              wydaje sie nam plastikowe. Chyba pierwszy raz u Camerona widze wygenerowane
              komputerowo postaci, ktore ronie dobrze moglyby byc prawdziwymi istotami z krwi
              i kosci, z widocznymi emocjami, itd. Dodatkowo specjalnie na potrzeby tego filmu
              zaprojektowano nowe kamery stereoskopowe.

              Bez tych "gadzetow" ten film nigdy nie wygladalby tak dobrze. Zreszta czesc z
              tych wynalazkow bedzie wykorzystywal Spielberg w swoim nowym filmie.
              • Gość: ta... Re: animacje miejscami kiepskie IP: *.limes.com.pl 29.12.09, 16:50
                te techniki już dawno istniały - we władcy pierścieni łapano ruchy twarzy
                Goluma, podglądy 'na żywo' są w studiach telewizyjnych.

                po raz pierwszy zastosowano je na taką skalę angażując tyle komputerów. Nie
                wymyślono nic nowego, tylko zebrano w końcu do kupy coś, co już było. Efekt -
                oczywiście bardzo realistyczny, mimo niedoróbek, ale to nie odkrywanie nowych
                rzeczy, a umiejętne (i nowatorskie) zastosowanie istniejących.
                • ffamousffatman Re: animacje miejscami kiepskie 14.02.10, 23:33
                  Bo to też Weta Digital robiła.
          • Gość: Ziom Re: animacje miejscami kiepskie IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 15:24
            efekt 3D jest, jak dla mnie, idealny. W filmie widać głębie (nie jakieś
            3D-podobne, wyskakujące z ekranu badziewie), dzięki której wszystko żyje,
            Cameron ożywił w tym filmie plastik. Wizualne jest to genialne ;), a fabuła nie
            denerwuje. pozdro
          • kretu23 Re: animacje miejscami kiepskie 29.12.09, 15:51
            Generalnie pozytywne wrażenie, oprócz paru scen dla piętnastolatków.
            Jednakże odniosłem wrażenie że 3D nie było w pełni zintegrowane z rozłożeniem
            akcentów fabuły. Najpierw feeria 3D a potem niewykorzystanie potencjału tej
            technologii. przy paru ujęciach żywcem z obcego 3 odniosłem wrażenie zmiażdżenia
            3D przez efekt identyczny jak w filmie sprzed lat, kompletnie płaski. Nie chcę
            podawać więcej szczegółów ze względu na tych którzy jeszcze nie widzieli i chcą
            się z tym filmem "zmierzyć" ;)
            • Gość: Wrecekrzepki Re: animacje miejscami kiepskie IP: 195.205.221.* 29.12.09, 16:01
              Mozesz poiedziec cos wiecej o tym Obcym 3 i ujeciach zywcem z niego wzietych?
              Ogladalem jakis tydzien temu i nie moge sobie skojarzyc.

              Cameron mowil, ze swiadomie nie kladl nacisku na efekt stereoskopowy. To nie
              mialy byc wyskakujace z ekranu rekiny, tylko sposob na zaglebienie sie w swiecie
              Pandory.
              • kretu23 Re: animacje miejscami kiepskie 29.12.09, 16:40
                Miałem na myśli kilka momentów Grace z Papierosem, Mechwarriory, start
                niektórych maszyn. A poza tym Groteskowy Pan Pułkownik i Jego Szramy :D:D:D Ale
                to tylko uwagi pobieżne, bo generalnie rozwlekły cokolwiek, przyroda,
                etnografia, przyroda, ekologia bla bla bla i tak się to wlekło do ataku, nie
                wspominając głównego herosa najpierw starającego się brzmieć, niestety drętwo,
                jak Marine, a potem strzelającego mowę godną Peryklesa w wersji Laurence'a Oliviera
                • Gość: Wrecekrzepki Re: animacje miejscami kiepskie IP: 195.205.221.* 29.12.09, 16:51
                  Moze chodzilo Ci o Obcych? Bo Obcy 3 byl robiony przez Finchera, nie przez
                  Camerona. APC i powerloadery fascynuja Camerona od dawna, to zadna tajemnica.
                  Zreszta nie bez powodu Cameron wybral do filmu akurat Weaver.
                  Mi sie film nie dluzyl i nie uwazam, ze jest rozwlekly, ale de gustibus. Cameron
                  znany jest z tego, ze dlugo zawiazuje akcje i poznaje widza z bohaterami,
                  wiedzialem czego sie spodziewac.
                  • kretu23 Re: animacje miejscami kiepskie 29.12.09, 17:07
                    naturalnie, Mea Culpa Maxima.
                    Podobało mi się widzieć i słyszeć Titanica też, co nie zmienia faktu że długo
                    nie mogłem zasnąć bo żarzyło mi się to pod czaszką.
                    • kretu23 Re: animacje miejscami kiepskie 29.12.09, 17:51
                      Że dodam dokładnie scena lądowania tych ... helikopterów czy bardziej samolotów
                      ze zmienną osią silników, przypomina mi dwójkę: strugi deszczu w reflektorach i
                      z ciemnosci wyłania się zarys płozy pojazdu a za nim cały pojazd którym wszyscy
                      przylatują na planetę. podobnie zachowują się kilka razy przegrupowujące się
                      maszyny w locie, lub co najmniej raz podczas lądowania
      • Gość: pp Najlepszy fim fantasy od wielu lat. Po 2 tygodniac IP: *.33.95.91.static.mal.siw.siwnet.net 29.12.09, 21:58
        wyswietlania juz 25 miejsce na liscie wszechczasow imdb.com wg ocen
        ogladajacych. Na ten film warto isc i tyle, a malkontentow zawsze
        bedzie pod dostatkiem.
        ,
        • Gość: Dexter To nie jest fantasy IP: *.chello.pl 29.12.09, 23:29
          Tylko space opera.
          Nie myl gatunków.
    • Gość: Disney SpecEfects Ile efektow specjalnych jest u Walta Disneya? IP: 195.117.255.* 29.12.09, 14:03
      u disneya wszystko jest rysowane na papierze. W awatarze wszystko
      jest rysowane w kompterze. Jaka jest różnica mięzdy tą a tamtą
      plastyką?
      • 300zl obejrzyj sobie trwam tam jest cos dla ciebie 29.12.09, 14:07
    • dar10ko Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych 29.12.09, 14:06
      Wcale nie nuda, nie jest to kino artystyczne skierowane do wąskiej,
      niszowej grupy odbiorców, chociaz jest to film SF. Wrecz przeciwnie -
      na film mogą pójść dorosli, młodziez a nawet starsze dzieci. Fabuła
      nie jest banalna ani nudna, tylko prosta wzbogacona pomysłwoymi
      epizodami, ale o wartkiej, niekiedy dynamicznej akcji. Efekty
      specjalne i technologia 3d uatrakcyjniają obraz i przez to nie są
      efekciarskie. Chyba najciekawsza jest inicjacja głównego bohatera,
      który na początku nie grzeszy inteligencją,i wyraz twarzy ma dosyć
      durnowaty, ale gdy poznaje świat pierwotnych mieszkańców i
      przechodzi kolejne etapy próby - wtajemniczenia, wówczas robi się
      bardzo ciekawie. warto zwrócić uwagę na przestrzeń planety -
      dominuje hiperbolizacja i otwarte przestrzenie. Nie żałowałem czasu
      ani pieniędzy wydanych na ten film.
      • Gość: Nuda Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 14:29
        > Wcale nie nuda, nie jest to kino artystyczne skierowane do wąskiej,
        > niszowej grupy odbiorców, chociaz jest to film SF.

        Proszę Cię... Artystyczne? Niszowej grupy odbiorców? SF?
        Jest to film dla mas, przeładowany animacjami żeby się podobał. Pokaż mi film z
        banalniejszą fabułą niż ten. Fabuła żywcem zerżnięta z kiczowatych westernów
        klasy B, tylko umieszczona na innej planecie, żeby dało się to sprzedać.

        I nie SF tylko Fantasy. Nie obrażaj prawdziwych filmów SF.
        • Gość: Wrecekrzepki Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych IP: 195.205.221.* 29.12.09, 15:57
          Nie wiem, czy przeczytales wpis, ktory komentujesz, ale gosc napisal, ze NIE
          jest to kino artystyczne ani niszowe. A SF jest to jak najbardziej - tyle ze z
          elementami fantasy... Czy "Gra Edera" to SF? Jak najabrdziej. Czy wobec tego
          "Mowca umarlych" to jest juz fantasy? Absolutnie nie. A motyw bardzo podobny.

          Zreszta wyobraz sobie rase, ktora jest niesamowicie zaawansowana technicznie i
          opanowuje biotechnologie w takim stopniu, ze wyksztalca "bio-link", za pomoca
          ktorego moze laczyc sie z umyslami zwierzat, a nawet biotechnologicznie
          modyfikowanych roslin. Rasa ta odrzuca technologie, bo staje sie jej juz
          niepotrzebna. Brzmi znajomo? Czy to az tak niedorzeczny scenariusz w SF? Czy
          jest to fantasy?

          Jesli masz jakas odpowiednia definicje "prawdziwego filmu SF", z checia bym ja
          uslyszal. Chyba ze dla Ciebie SF to tylko i wylacznie podgatunek zwany "hard SF".
          • Gość: johnyboy Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.09, 15:59
            W pełni zgadzam się z przedmówcą.
        • Gość: real Avatar - produkt SF IP: *.pp.com.pl 29.12.09, 16:22
          Gość portalu: Nuda napisał(a):

          > > Wcale nie nuda, nie jest to kino artystyczne skierowane do wąskiej,
          > > niszowej grupy odbiorców, chociaz jest to film SF.
          >
          > Proszę Cię... Artystyczne? Niszowej grupy odbiorców? SF?
          > Jest to film dla mas, przeładowany animacjami żeby się podobał. Pokaż mi film z
          > banalniejszą fabułą niż ten. Fabuła żywcem zerżnięta z kiczowatych westernów
          > klasy B, tylko umieszczona na innej planecie, żeby dało się to sprzedać.
          >
          > I nie SF tylko Fantasy. Nie obrażaj prawdziwych filmów SF.

          Jeżeli już kogoś krytykujesz to krytykuj z sensem.Czemu się napinasz i piszesz "Proszę Cię... Artystyczne? Niszowej grupy odbiorców?"
          Przecież przedmówca napisał, że nie jest to kino ambitne, wszyscy doskonale wiemy, że na poziomie fabularnym jest to badziew nieprzeciętny, po prostu produkt, który musi się ładnie sprzedać. Nie ma sensu się więc tak napinać.
          > I nie SF tylko Fantasy. Nie obrażaj prawdziwych filmów SF.
          To też nie jest prawda. Avatar zdecydowanie wpisuje się w ramy SF, a nie fantasy. Proszę sobie zaglądnąć do jakiegokolwiek słownika/podręcznika etc i sprawdzić typologię gatunków filmowych.
          I co to za stwierdzenie, nie obrażaj prawdziwych filmów SF. Historię gatunku SF tworzy m.im. masa upiornych, straszliwie tandetnych filmów powstałych w latach 50-70 typu Plan nr9 z kosmosu, Zielona pożywka i inne chłamy, które teraz zaliczane są do absolutnej klasyki gatunku, to one kształtowały jego oblicze. A Avatar mimo tego, że wykorzystuje wyświechtane schematy i operuje metaforyką na poziomie przedszkolaka niewątpliwie ważnym filmem dla historii gatunku jest i będzie.
          A tak na marginesie; śmieszą mnie ci wszyscy napinacze, którzy wieszają psy na Avatarze. A czego się spodziewaliście, trawestacji Hamleta przeniesionej w kosmos, to tylko produkt, który ma dostarczyć rozrywki, zmajstrowany tak, żeby trafił do jak najszerszego spektrum odbiorców.
          a propos przynależności gatunkowej Avatara, link do imdb.com, proszę sobie zobaczyć top science-fiction movies największego portalu filmowego na świecie:
          www.imdb.com/Sections/Genres/Sci-Fi/
          • Gość: karol Re: Avatar - produkt SF IP: *.bas.roche.com 04.01.10, 15:04
            Dobrze napisane real. Zawsze mam beke z tych wszystkich napinaczy z ą i ę na
            ustach, ktorzy pewnie by nie wytrzymali polgodzinnej projekcji tych wszystkich
            arcydziel kina na ktorych znawcow pretenduja...
      • Gość: mix Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych IP: *.nplay.net.pl 29.12.09, 15:10
        Powiedziałabym że do małych dzieci(tylko wyciąć teksty o seksie i parę scen
        śmierci). Jednobarwne płaskie postacie, albo ktoś jest miły i milusi albo bardzo
        zły i jeszcze trudno go zabić(jak każdego psychopatę w amerykańskim filmie). Zło
        zostaje ukarane, wygrywa dobro. Niby jest jakieś ekologiczne przesłanie, ale
        ginie w kolorowych krajobrazach i śmiesznych niebieskich bohaterach.
    • Gość: czarnywelon sondaż napad śmiechu IP: *.static.espol.com.pl 29.12.09, 14:08
      Pytania ok jak zwykle tendencyjne.Ale po co pytanie do tych co nie
      oglądali?Jak można coś oceniać ,nie wiedząc co się ocenia?Napad śmiechu.Acha
      fanboje sophire radeon wpisywać się.Fanboje xbox i ps3 wpisywać się .To nie
      możliwe żeby nvidia zrobiła refolucję buhahaha.Do gazety.pl.A nie można było
      zrobić mniej nachalnej i infantylnej reklamy Avatarowi?
    • Gość: polo [...] IP: *.quarto.pl 29.12.09, 14:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • alfa_beta007 Film SUPER! 29.12.09, 15:02
      Przede wszystkim INNY. Naprawdę warto ale tylko na 3D wersja analogowa nie
      jest tak imponująca :)
      • Gość: mix Re: Film SUPER! IP: *.nplay.net.pl 29.12.09, 15:11
        Nie jest inny, nie pokazuje absolutnie nic nowego oprócz grafiki, wszystko inne
        już było, wiele razy w wielu filmach i grach.
      • Gość: mix Re: Film SUPER! IP: *.nplay.net.pl 29.12.09, 15:15
        Nie jest inny, nie pokazuje absolutnie nic nowego oprócz grafiki, wszystko inne
        już było, wiele razy w wielu filmach i grach.
    • Gość: jexiv2 Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: *.toya.net.pl 29.12.09, 15:17
      bylem ,oglądałem...... nie żałuje, filmik naprawdę wprowadził erę
      wirtualnych aktorów! Polecam!!!!!!! !!!!!!!
    • Gość: widz po tym piperzeniu juz mi sie nie chce isc na film IP: 77.255.128.* 29.12.09, 15:19

      Zwykly film w stylu shreka a pierdzielenia co nie miara
      ani grama rewolucji, i przez cale to stuczne nakrecanie
      mam juz dosyc i nie pojde na to filmidło
    • Gość: gfx Dla tych co ogladali w 3D.. IP: 92.29.37.* 29.12.09, 15:25
      ..czy wy tez widzieliście obraz czasami podwójnie? czy to moje okulary były
      jakieś zjechane?...
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Dla tych co ogladali w 3D.. IP: 195.205.221.* 29.12.09, 16:04
        Mi najbardziej przeszkadzaly polskie napisy, ktore nie sa w wersji
        stereoskopowej, przez co niszcza momentami wrazenie 3D.
        • Gość: ZielonyLudek Re: Dla tych co ogladali w 3D.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 23:20
          U mnie napisy ładnie "wystawały" przed obraz.
      • Gość: pp Wrecz odwrotnie . widzialem podwojnie gdy IP: *.33.95.91.static.mal.siw.siwnet.net 29.12.09, 22:01
        zdjalem okulary...
      • Gość: pierwszy raz na 3d Re: Dla tych co ogladali w 3D.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.09, 17:10
        Ja byłęm w cinema city we wrocku
        okulary spoko, ale
        - mogłyby być lżejsze, po godzinie już trochę ciążyły
        - niestety ściemniały dodatkowo obraz zatem mogli puszczać jaśniejszy obraz
        - mogły by być czystrze na obrzeżach
        - wg mnie troszkę za małe obraz był przez ramki trochę ograniczany

        poza tym, było ok pójdę na inne filmy 3D, ale tym razem sprawdzę inne kina.
        • m_gol Było wiele technologii 10.01.10, 04:47
          Problem w tym, że nie było "jednej wersji 3D", tylko 2 lub 3.

          Jedna z nich opiera się na mechanizmie stosowanym w niektórych
          monochromatycznych komiksach, które były malowane na czerwono i niebiesko -
          jeden okular wycinał niebieski kawałek, drugi czerwony. Tutaj było to
          udoskonalone (ja byłem na takiej wersji); pasmo tęczy zostało podzielone na
          wąskie paseczki, które były wycinane na przemian przez lewy lub prawy okular.
          Okulary użyte przy tej technice są leciutkie i raczej nie powinny przeszkadzać.

          Druga z technik (używana w IMAX-ie) polega na użyciu dwóch projektorów,
          puszczających obraz w odpowiedniej polaryzacji. Jeden z okularów przepuszcza
          obraz w polaryzacji pionowej, drugi - w poziomej. Metoda ta wymaga użycia innego
          rodzaju okularów i specjalnego ekranu, który przy odbiciu światła zachowuje jego
          polaryzację. Zaletą jest to, że na żadnym oku nie są wycinane kolory; wadą, że
          nie można np. lekko się oprzeć na ramieniu, gdyż obracamy wtedy okulary i może
          przez nie wpaść nieprzeznaczona dla nich polaryzacja.

          Nie wiem, czy jeszcze była jakaś trzecia technika, ale te dwie na pewno.
    • Gość: GPU O czym wy pprzycie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 16:04
      Artykuł opisuje wykorzystanie mocy obliczeniowej kart graficznych do renderingu
      - co ogólnie dla laików się określa mianem efektów specjalnych - panie znafco JK
      a nie do żadnych animacji. Animacje same w sobie wielkiej mocy nie wymagają a
      już na pewno nie wymagają serwerów, farm i rozproszonego przetwarzania.
      Przyśpieszając proces generowania obrazu kilku-kilkunastokrotnie można zrobić
      lepsze efekty w krótszym czasie a jak się trzeba mieścić w terminach to oznacza
      'zrobić je w ogóle'. To czy film był dobry czy niedobry nie ma tutaj znaczenia.

      Taki boost mocy istnieje zresztą już na tyle długo, że Pixar był wstanie
      dostosować do niej swój silnik, co jak się łatwo domyśleć nie zajmuje 5-ciu
      minut - szczególnie porównując do konkurencji jak MR która pod tym względem jest
      jeszcze w doopie i opiera się na np. na procesorach typu Intel które ledwo
      zipia. Szkoda, że ta moc obliczeniowa jest dalej zintegrowana (także cenowo) z
      kartą graficzną która w tym przypadku do niczego nie jest potrzebna.
    • Gość: eeeee Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: *.med.nyu.edu 29.12.09, 16:06
      od kiedy to nakrecenie kreskowki jest takie trudne?
      • Gość: Z Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 23:23
        To nakręć pięć sekund czegoś takiego mądralo.
    • Gość: MaX Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: *.proxnet.pl 29.12.09, 16:06
      Widziałem go w 3d i nic wielkiego - ot taka bajka w pełni animowana - raczej
      dla dzieci, fabuła na poziomie przedszkola, kosmici to tacy wielcy niebiescy
      Indianie(okrzyki, broń, zachowanie), kolory zamiast być stonowane i nadać
      mroku całemu filmowi to były jaskrawe(nawet w nocy) jak w bajkach dla dzieci,
      zero jakiegokolwiek podejścia naukowego (fizyka, teoria ewolucji, itp.
      kompletnie pominięte). Ogólnie rzecz ujmując można by było w pełni narysować
      ten film i efekt byłby taki sam, za mniejsze pieniądze. W całym filmie
      podobała mi się jedynie postać(nie mylić z aktorstwem) szefa ochrony bazy - to
      wszystko, jeśli chodzi o moją subiektywną opinię po obejrzeniu tego filmu,
      ogólna ocena 3(1-5).
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z IP: 195.205.221.* 29.12.09, 16:25
        Opowiedz nam, jakiego podejscia naukowego oczekiwales.
      • Gość: real Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z IP: *.pp.com.pl 29.12.09, 16:35
        W całym filmie
        > podobała mi się jedynie postać(nie mylić z aktorstwem) szefa ochrony bazy

        Bo Stephen Lang to bardzo dobry aktor jest, teatralny również (widziłem go
        kiedyś w bardzo dobrej, telewizyjnej adaptacji Śmierci komiwojażera), ale ciągle
        niewykorzystany. Badassa zagrać łatwiej, zło jest zawsze bardziej wyraziste, mam
        nadzieję, że teraz dostanie jakąś rolę, gdzie będzie mógł się wykazać.
    • Gość: ja1 Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: *.is.net.pl 29.12.09, 16:17
      a fabułę to to ma?
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z IP: 195.205.221.* 29.12.09, 16:35
        Idz to to obejrzyj i nam opowiesz.
    • phlebas83 Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotkami. 29.12.09, 16:40
      Ładny zwiastun, ale niestety przekonał mnie, że nie warto iść na ten
      film do kina. Poczekam jak puszczą to w telewizji, czyli może za
      jakies 2 lata. ;) Za dużo w nim amerykańskości i pstrokatości ;). Nie
      żebym miał coś przeciwko amerykanom, ale tą ich kulturą, patriotyzmem
      i poprawnością to już rz_g_m. Polecam natomiast filmy "Dystrykt 9",
      "Strażnicy" czy nawet "IronMan".
      Jak by co, to wymienię lusterko i łańcuszek koralików na czyjeś 10
      arów ziemi budowlanej. ;)
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk IP: 195.205.221.* 29.12.09, 16:53
        Najlepiej ogladac na ajpodzie.
      • Gość: psychiatra Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.09, 19:53
        Po jaka cholere zawracasz ludziom doope swoimi fobiami? Masz
        problemy natury psychicznej, to idz do psychiatry albo do ksiedza
        sie wyspowiadac, a nie na forum puszczasz baki.
      • Gość: asdasdas Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk IP: 213.77.117.* 29.12.09, 19:55
        Ćwierćgłowku - ten film jest wart oglądania jedynie w 3D na wielkim
        ekranie. Zrozum, że to pokaz możliwości nowej technologii. Jak ten
        film z tego obedrzesz, to nie zostanie już nic. Po co go oglądać w
        TV?
        • Gość: koneser Człowiek na torze IP: 77.223.227.* 29.12.09, 20:00
          > Zrozum, że to pokaz możliwości nowej technologii.
          > Jak ten film z tego obedrzesz, to nie zostanie
          > już nic.
          >
          No właśnie... ;>

          I dlatego wolę np. "Człowieka na torze" w TV, bo to nie
          technologiczna pokazówka tylko prawdziwe KINO.
          • Gość: lolek LOL Re: Człowiek na torze IP: *.236.205.165.ptr.us.xo.net 29.12.09, 23:32
            wez przestan sie blaznic
          • gromek1 Re: Człowiek na torze 30.12.09, 01:11
            I dlatego wolę np. "Człowieka na torze" w TV, bo to nie
            > technologiczna pokazówka tylko prawdziwe KINO.

            No i OK.
            Są też tacy co lubią oglądać sprawną technologicznie robotę
            Ktoś kto idzie na taki film i narzeka, że to nie Bergman zachowuje się jak
            klient w wietnamskiej knajpie żądający np. spaghetti
      • valdi.0058 Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk 29.12.09, 21:08
        Masz racje zostań w domu bo zimno.Ja w niedziele bylem na tym i idę jeszcze
        raz.To nie jest film do oglądania w telewizji.OBEJRZYJ NIE BĘDZIESZ ŻAŁOWAŁ;
      • Gość: KZ Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 21:15
        Nie warto czekać dwóch lat! Co do treści to pewnie masz rację,ale to jest mało
        ważne . Idź i zobacz efekty specjalne w 3d. Nie pożałujesz .Pozdrawiam
        Krzysztof
      • Gość: avatar Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.09, 22:39
        A POLSKI FILM PAN TADEUSZ? JESZCZE SLABSZY. ZA WIELE W NIM POLSKOSCI.
      • Gość: mleko Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk IP: *.net.autocom.pl 03.01.10, 02:49
        Po pierwsze źle zrozumiałeś przesłanie filmu (bo jak można wnioskować o fabule po samym zwiastunie???)
        Po drugie w 2D to nie to samo, ten film po prostu czeba zobaczyć w 3D (zaufaj mi - widziałem)
        Po trzecie, rzygasz już "amerykańskością" i "amerykanizmem" w filmach a polecasz Iron Mana...
      • Gość: rudi Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk IP: *.chello.pl 28.01.10, 19:36
        phlebas co ty pier...isz ?!!!
      • ffamousffatman Re: Avatar 3D - czyli sprawdzony chwyt z błyskotk 14.02.10, 23:41
        "Dystrykt 9" to też Weta Digital.
    • Gość: Ziutek I czym tu się zachwycać, filmem dla debili? IP: *.terminus.pl 29.12.09, 17:07
      • Gość: poziom Zatem jak znalazł dla Ciebie :) IP: *.toya.net.pl 29.12.09, 17:47
        byłeś już ?:)
      • Gość: edyhan Re: I czym tu się zachwycać, filmem dla debili? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.10, 13:04
        Ja oglądałam wczoraj......fajna bajka takie to wszystko nierzeczywiste jakieś
        jak gra komputerowa w super jakości niby 3D a wszystko takie nienamacalne...no i
        ta fabuła jak zobaczyłam Jakesully od razu wiedziałam że sie tak skończy....
        Walta disneya bajki 3D też są fajne.....
    • Gość: apollol Seanse 3D - nie dajcie się nabrać IP: *.acn.waw.pl 29.12.09, 17:33
      Awatar pokazywany jest w większości kin w najtańszej technice wyświetlania 3d - stare niezbyt dobre czerwono-niebieskie okulary. Trochę unowocześnione, ale nie działają dla wszystkich jednakowo dobrze, zwłaszcza jeśli ktoś ma wadę wzroku i mogą powodować ból głowy po dłuższym czasie (film trwa ponad 2,5 godziny + obowiązkowo pół godziny reklam), dodatkowo kolory są wyprane - jakby założyć okulary przeciwsłoneczne w kinie na zwykłym seansie.

      W Polsce chyba tylko IMAX jest nadającym się do użytku sposobem oglądania filmów w 3D. Innymi nie zawracajcie sobie głowy, nie warto. Awatara tez nie warto oglądać bez dobrego 3D. Sam film to po prostu scena po scenie Tańczący z wilkami i Pocahontas + zapożyczenia z innych filmów Camerona (Obcy2) i w ogóle s-f (Żołnierze kosmosu, Matrix), fauna, flora i krajobrazy też nie są oryginalne (prawie wszystko to obrazy Rogera Deana).
      • Gość: RAK Re: Seanse 3D - nie dajcie się nabrać IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.10, 15:32
        Avatar to SUPER FILM NAJLEPSZY JAKI OGLADAŁAM!!!!!!!!!! SUPER EFEKTY
        TEN FILM JEST GENIALNY
    • Gość: mm Avatar to smierc kina - gry komputerowe rzadza IP: 81.219.136.* 29.12.09, 17:44
      od strony wizualnej pzypomina raczej gre komputerowa niz dzielo
      filmowe. na dodatek strasznie nudne - przyszloscia rozrywki sa gry
      komputerowe a nie wtorne filmy. avatar to dla swiata filmowego zly
      prognostyk
    • Gość: Andrzej Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: *.nssi.telus.com 29.12.09, 17:53
      W porownaniu z tym co teraz jest w kinach, ten film to przelom podobny do
      Matrix. Swietny film dla calej rodziny. Nie jest to gleboki film z
      przemysleniami, ale film na czasie o ochronie srodowiska i o uniwersalnych
      uczuciach ludzkich. Mozna sie w nim dopatrzec rewolucji pazdziernikowej albo
      francuskiej... Moze i powstania warszawskiego. Ktos kto czeka na DVD zamiast
      isc do kina, nie wie co ten film prezentuje. 3D jest poprostu fantastyczne.
      Okolo 30 procent wartosci filmu to niewyobrazalne efekty. Czasami moze sie
      zakrecic w glowie. Oskar pewny.
    • Gość: dyniek Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: *.tktelekom.pl 29.12.09, 18:09
      Nuda, nuda, nuda !! zasnalem, pozniej rozbolala mnie glowa, a wrazenie glebi
      to wieksze czulem chocby na 'odlocie'. Głowny bohater to typowy amerykanski
      glupek, dziwnie zreszta nakreslony - bo szpiegujac na'vi stac go pozniej tylko
      na 'wykonywalem rozkazy', zadnego poczucia winy, walki wewnetrznej, (dla mnie
      to przekroczylo poziom 'umasowienia', to jest wyrazny sygnal ze maja widza za
      kretyna:)) ...zaraz pozniej ujezdza smoka i zostaje wodzem. Stare jak swiat
      chwyty grajace na emocjach ( te co dzialaja na wszystkich ale juz
      nudza..)fabuła: raz my, raz oni x 10, a na koncu tylko my :)
      Slabo...a ci zakochani w tym filmie niech sie nie burza, to moj komentarz do
      filmu! :)
      • Gość: Jezus Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z IP: *.Red-79-154-196.dynamicIP.rima-tde.net 02.01.10, 16:22
        Jak śmiesz! możesz się tutaj wypowiadać tylko jeśli wyśpiewasz pod jego adresem
        peany.
    • Gość: lisekpustynny Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: *.acn.waw.pl 29.12.09, 18:22
      film wizualnie wbija w fotel co tu duzo gadac. Takiego widowiska
      jeszcze w kinie nie bylo
    • Gość: bolo Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 19:05
      pomijając wątek efektów 3D. Film jest "zapożyczeniem" wielu tematów - filmów
      Wietnam, Terminator, Obcy, Martix itp. Ale najbardziej przypomina mi "Misję", tylko zakończenie optymistyczne
      za wikipedią...Misja przedstawia historię misji założonej i prowadzonej przez jezuitów. Jednym z przybyłych na misję jest Rodrigo Mendoza (Robert De Niro) – były łowca niewolników, który po zabiciu brata nie widział sensu swego życia. W czasie całej drogi dźwiga zawieszony na szyi tłumok ze zbroją – jest to pokuta, którą sobie nałożył – dopiero zdjęcie ciężaru przez Indianina uznaje za odpuszczenie grzechów. Na misji pracuje ramię w ramię z ludźmi, których do tej pory traktował jak zwierzynę. Zostaje jezuitą. Do misji przybywa Kardynał Altamirano, który przybył z Europy, ma za zadanie "rozstrzygnąć", czy misja pozostanie pod zwierzchnictwem Hiszpanii, której prawo zabrania niewolnictwa, czy wpływy przejmą portugalscy plantatorzy i łowcy niewolników. Chociaż jezuici udowadniają, że Indianie też są ludźmi, i wyjaśniają ich zachowania i nawyki, okazuje się, że decyzja podjęta była jeszcze zanim kardynał postawił stopę na amerykańskiej ziemi. Misja ma być zamknięta, a jezuici mają ją opuścić. Indianie nie chcą się jednak zgodzić na powrót do dawnych warunków i szykują się do obrony przed oddziałami kolonistów. Rodrigo i Gabriel zostają w wiosce, gdzie obaj ostatecznie giną – jeden w walce z napastnikami, drugi – kiedy nie chcąc sięgać po broń, idzie wraz z częścią Indian w procesji z Najświętszym Sakramentem."
    • Gość: Domi Ultor Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z ud... IP: 85.222.19.* 29.12.09, 19:57
      Byłem na filmie. Polecam wszystkim. Taka nowsza wersja Braveheart fantasy
      edition (tyle że bez Mela Gibsona). Ale efekty po prostu wow i jeszcze do tego
      wooow ;)
      • ffamousffatman Re: Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z 14.02.10, 23:44
        Ileż razy muszą was poprawiać, nie fantasy a space opera.
    • wybitniemadry "merytoryczna czesc budzi watpliwosci" 29.12.09, 21:11
      to chyba dobrze ze nie usypia, film jest bardzo odwazna i bardzo ostra krytyka polityki usa i "merytorycznie" wzbudza watpliwosci tylko u polskiego buraka ktory jakos tego nie rozumie
      • Gość: hehe Re: "merytoryczna czesc budzi watpliwosci" IP: *.tktelekom.pl 29.12.09, 21:49
        bardzo ostra krytyka
        > polityki usa

        to moze od razu autokrytyka ( ameryki ) ? Popatrz na glownego bohatera, jakis
        taki przyglupi sie wydaje ( za to z sercem bez leku ! ) zobacz na szefa
        korporacji ( nie chca naszej edukacji, drog..itd ?)
        Popatrz na żołnierzy podczas odprawy...zwykle przygłupy. Naprawde uwazasz ze on
        krytykuje cala usa ? watpie.takie po prostu sa filmy z usa. Avatar moze
        delikatnie porusza to co wszyscy wiedza i o czym sie mowi - ale nie 'ostro
        krytykuje' , raczej jest to zabieg pod publiczke. Zebys mogl powiedziec jaki to
        gleboki film byl.
      • Gość: xxx Re: "merytoryczna czesc budzi watpliwosci" IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 20.01.10, 23:39
        Tyle że taka odważna i b.ostra krytyka polityki USA jest ukazywana na każdym
        kroku i jest to najmniej oczywiste i nudne. I jako "polski burak" jestem w
        stanie zrozumieć ten rząd, który działa zgodnie z podstawowymi zasadami
        podejmowania decyzji: przetrwać, a jak już przetrwamy to rozszerzać wpływy i
        dostosowywać wszystko do naszych potrzeb.
        Tak działa większość rządów.
        Jedyna różnica jest taka, że ci których nie stać na wojnę, krytykują ją i chcą
        się wycofywać (i słusznie).

        Merytorycznie ten film to było średniowieczne wciskanie ludziom, co powinni
        uważać za dobre, a co za złe + kilka pomniejszych wątków, takich jak
        nieumiejętność wyjścia z inicjatywą powiedzenia prawdy (na początku) i kilka
        innych, równie banalnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka