Nowy sposób na piracki handel w internecie

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.02.06, 23:41
Super, pod pozorem poszukiwanie Plików MP3 policja zacznie otwierać bez
zezwolenie Sądu skrzynki pocztowe. To cudowne. Już nawet nie jest do tego
potrzebna groźba zagrożenia Terroryzmem. Wystarczy , że Stasiek chce wysłać
mailem Zenkowi MP3.
    • maksimum Nowy sposób na piracki handel w internecie 22.02.06, 23:44
      A kto wam zabrania stosowac to samo ,co robia Amerykanie?
      • orzechowyraj Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie 23.02.06, 00:52
        Pesymistyczny scenariusz :

        Ktoś puka do drzwi
        Otwierasz
        -Jest pan aresztowany
        Na komendzie dowiadujesz się, że jesteś oskarżony o "działalność antypaństwową"
        Dowodem są wiadomości e-mail w twojej skrzynce
        Policja ją otworzyła, bo miała do tego prawo, gdyż na forum www.....
        znaleźli wpis (sposób wymieniony w artykule)
        Forum nie zalogowało adresu IP z którego napisany był post
        ty NIE wiesz nic o tym, ale to i tak bez znaczenia

        Teraz : Udowodnij, że nie mieli prawa tego zrobić

        --------------------------------------------------------------------
        jedynym pewnym sposobem na ochronę danych jest twarde szyfrowanie (najlepiej
        całej partycji) - kluczem 2048 bitowym - życze policji powodzenia w odkodowaniu

        używajcie też PGP

        i proszę : zabezpieczcie sieci wi-fi (mam internet z 4 źródeł, a nic nie płace)
        - brak szyfrowania, sprawdzania MAC = masz wifi - jesteś w sieci
        • robertis Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie 23.02.06, 02:07
          > jedynym pewnym sposobem na ochronę danych jest twarde szyfrowanie (najlepiej
          > całej partycji) - kluczem 2048 bitowym - życze policji powodzenia w odkodowaniu

          w 99% przypadkow niepotrzebna komplikacja. Ale jaka holywoodzka :-).
          Rozumiem ze chodzi o zabezpieczenie sotfwarowe. Moim zdaniem bardzo komplikuje to sprawe np. w wypadku awarii systemu i ratowania danych spod innego OS itd.
          • orzechowyraj Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie 23.02.06, 04:42
            > w 99% przypadkow niepotrzebna komplikacja. Ale jaka holywoodzka :-).
            > Rozumiem ze chodzi o zabezpieczenie sotfwarowe. Moim zdaniem bardzo komplikuje
            > to sprawe np. w wypadku awarii systemu i ratowania danych spod innego OS itd.

            "komplikuje" to fakt, niestety

            utrudnienie na maxa
            można zrobic tak (linux):
            1.system na nieszyfrownej partycji
            2.jakąś część pustego(reszty) dysku wypełniasz liczbami losowymi
            3. w tej części ( nie na początku ) tworzysz partycję zaszyfrowaną (oczywiście
            mniejszą niż wolne miejsce)
            4.koordynaty tej partycji znasz tylko ty
            5. Niestety po każdym uruchomieniu ręcznie montujesz partycję zaszyfrowaną,

            jak ktoś ukradnie ci komputer(a masz ogromnie ważne dane i nie chcesz by wpadły
            w niepowołane ręce), to najpierw będzie musiał znaleźć partycje by coś z nią
            próbować zrobić, a jak się postarasz yo nie będzie nawet wiedział, że partycja
            ta istnieje

            nie tak dawno chyba ukradli jakiemuś politykowi laptopa - czy te dane były
            zabezpieczone??,
            pewnie miał windowsa na hasło, haha
            :D


            • Gość: Wilcham Linux wcale nie najbezpieczniejszy dla prywatności IP: *.pro-internet.pl 23.02.06, 15:15
              > utrudnienie na maxa
              > można zrobic tak (linux):

              Podobno linux wcale nie jest wskazany dla "antypaństwowej" działalnosci -
              Policja i FBI w USA ma sporo ekspertów od win i linuksa, za to znacznie gorzej
              jest z MacOS X - tutaj znaleźć eksperta jest znacznie trudniej.
              • parmesan Re: Linux wcale nie najbezpieczniejszy dla prywat 23.02.06, 16:05
                To dlaczego w Niemczech coraz wiecej gmin i miast przechodzi na LINUX??
                • Gość: G1 Re: Linux wcale nie najbezpieczniejszy dla prywat IP: *.acn.waw.pl 23.02.06, 16:57
                  Podaj jakies KONKRETNE dane i ich zrodla.
                  • Gość: hjob Re: Linux wcale nie najbezpieczniejszy dla prywat IP: *.crowley.pl 23.02.06, 19:23
                    Zacznijmy od malutkich projektów w : Augsburgu, Norymberdze, poprzez dystrybucję
                    LiMux, zaangażowanie rady miasta Monachium (do tego mam linka
                    www.muenchen.de/linux, można też tu poszperać www.presseportal.de). Dalej jest
                    Berlin, m.in samo lotnisko Tempelhof i okolice, koleje Deutsche Banh (w tym
                    system wyszukiwania połączeń bahn.hafas.de, popularny także w na świecie). To
                    tak z tych głośniejszych. verte
            • praptak Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie 23.02.06, 16:44
              > utrudnienie na maxa
              > można zrobic tak (linux):
              > 1.system na nieszyfrownej partycji
              > 2.jakąś część pustego(reszty) dysku wypełniasz liczbami losowymi
              > 3. w tej części ( nie na początku ) tworzysz partycję zaszyfrowaną (oczywiście
              > mniejszą niż wolne miejsce)
              > 4.koordynaty tej partycji znasz tylko ty
              > 5. Niestety po każdym uruchomieniu ręcznie montujesz partycję zaszyfrowaną,
              >
              > jak ktoś ukradnie ci komputer(a masz ogromnie ważne dane i nie chcesz by wpadły
              > w niepowołane ręce), to najpierw będzie musiał znaleźć partycje by coś z nią
              > próbować zrobić, a jak się postarasz yo nie będzie nawet wiedział, że partycja
              > ta istnieje

              Pod Linuxem jest już system plików oparty na podobnym pomyśle - StegFS:
              www.mcdonald.org.uk/StegFS/
              Wypełnia on wszystkie sektory swojej partycji losowymi danymi, przy czym w
              pustych sektorach można założyć następny system plików, w jego pustych sektorach
              następny, itd. Każdy kolejny oczywiście nie do odczytania ani wykrycia bez
              znajomości klucza. Co więcej - system jest dosyć odporny na nadpisanie przez
              "niższy" system plików, oczywiście za cenę spowolnienia i większej zajętości
              miejsca.
              Najważniejsza cecha tego systemu to niemożliwość udowodnienia, że następny
              poziom istnieje. Jest to o tyle lepsze od zwykłej zaszyfrowanej partycji, że
              chroni użytkownika przed konsekwencjami ewentualnego nakazu sądowego
              odszyfrowania partycji.
              Oczywiście, wszystko to nic nie pomoże jeśli wysyłasz pliki gdzieś na zewnątrz :-)
          • Gość: oggie Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.Korbank-do-Telbank.Korbank.PL 23.02.06, 15:51
            Ano wlasnie:) zabezpieczenie danych tak zlozonym kluczem jest wlasciwie nie do
            obejscia:) w sensie rzeczy niemozliwych nie ma, ale mimo wszystko rzycze
            powodzenia:) zdaje sie bylo gdzies kiedys porownanie zlamania takiego klucza:
            komputery na poziomie sprzetu z NASA mialyby kilka tygodni ciaglego zajecia:)
            przeliczmy koszty:)hehe i dziura w budzecie znow rosnie:D
          • Gość: M Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 18:45
            PGP to doskonale rozwiazanie, bo nawet odszukany czy przechwycony plik bedzie
            nie do odczytania bez obu kluczy... :-)
        • Gość: G1 Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.acn.waw.pl 23.02.06, 08:09
          > Teraz : Udowodnij, że nie mieli prawa tego zrobić

          Wg prawa to oni musza udowodnic, ze musieli to zrobic.
    • Gość: dingo_cal Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: 209.157.235.* 22.02.06, 23:56
      Ofkors FBI ma uprawnienia ze tylko pozastroscic. W panstwie policyjnym takim jak
      USA zwalczanie przestepczosci jest znacznie latwiejsze.
      • Gość: cdn... Polaczki-cwaniaczki IP: *.watf.cable.ntl.com 23.02.06, 01:16
        Lepiej panstwo policyjne niz panstwo bezkarnych ZLODZIEI!!!...
        • Gość: IgorZ Re: Polaczki-cwaniaczki IP: *.osaka.ocn.ne.jp 23.02.06, 01:27
          Jasne, lepiej byc spalowanym przez policje niz przez bandytow. Tak jak zabitym
          czy porwanym. Jakos sie lepiej z tym mozna czuc bo to przeciez prawomocne.

        • orzechowyraj Re: Polaczki-cwaniaczki 23.02.06, 02:02
          teraz kardnie i władza i szary obywatel

          a w państwie policyjnym - tylko władza, a obywatel dostaje w d..pe

          Gość portalu: cdn... napisał(a):

          > Lepiej panstwo policyjne niz panstwo bezkarnych ZLODZIEI!!!...
        • Gość: sceptyk Re: Polaczki-cwaniaczki IP: *.zeork.com.pl 23.02.06, 11:00
          W zasadzie powinienem zapytać Cię czy Cię po...bało, ale ze względu na netykietę i własne zasady zapytam o Twój wiek. Raz już mieliśmy państwo policyjne( milicyjne) i wystarczy, obrońco moralności i porządku prawnego.
          • Gość: pędziwiatr Re: Polaczki-cwaniaczki IP: *.gates.com 23.02.06, 18:41
            Dzięki Bogu nie mieszkamy w Stanach. Tam wciąż jest państwo policyjne i to pod
            każdym względem. Szkoda że Polska powoli upodabnie się do Stanów.

            Gdyby filmy i muzyka były w sklepach ZNACZNIE tańsze - nie byłoby piractwa. Ale
            przecież mafia z Hollywood musi dusić kasę.
        • Gość: bloody_rabbit Re: Polaczki-cwaniaczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 00:01
          Ja nie chcę ani tego, ani tego.
      • Gość: wykrywaczfrajerow pitolisz IP: *.rev.pro-internet.pl 23.02.06, 16:39
        Yhy, w panstwie policyjnym, gdzie nie musisz sie w wielu stanach meldowac czy
        miec dowodu osobistego:-D LoL
        • viking2 Re: pitolisz 24.02.06, 04:54
          Gość portalu: wykrywaczfrajerow napisał(a):

          > Yhy, w panstwie policyjnym, gdzie nie musisz sie w wielu stanach meldowac czy
          > miec dowodu osobistego:-D LoL

          Gdzie w ZADNYM ztanie nie musisz sie meldowac, i gdzie w KAZDYM stanie jedynym
          dokumentem tozsamosci jest prawo jazdy...
          • viking2 Re: pitolisz 24.02.06, 04:55
            Mialo byc "w ZADNYM stanie...
    • Gość: samochodowiec Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.e-wro.net.pl 23.02.06, 00:30
      Panie redaktorze, a kto to jest "komputerowiec" ?
    • Gość: Kasia A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem IP: 62.111.139.* 23.02.06, 00:32
      jak sa dostępne u wszystkich za free.
      • starybaca Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem 23.02.06, 01:03
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > jak sa dostępne u wszystkich za free.

        Też sobie zadaję to pytanie. Ale, jaki jest właściwie stan prawny
        w Polsce w chwili obecnej? W większości krajów wymiana plików w sieciach
        P2P nie jest zabroniona, czyżby w Polsce była?
        • Gość: uburama Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem IP: *.acn.waw.pl 23.02.06, 01:29
          starybaca napisał:

          > Gość portalu: Kasia napisał(a):
          >
          > > jak sa dostępne u wszystkich za free.
          >
          > Też sobie zadaję to pytanie. Ale, jaki jest właściwie stan prawny
          > w Polsce w chwili obecnej? W większości krajów wymiana plików w sieciach
          > P2P nie jest zabroniona, czyżby w Polsce była?

          Oj, baco, baco, wyjasnie to na przykladzie:
          jesli baca chce udostepnic komus swoja wlasne owieczke to zaden przepis w zadnym
          kraju nie zabrania. Ale jesli owieczke nalezaca do kogos innego to ze wszystkich
          krajow swiata na razie tylko Francja pozwolila ale i tu daleko do ostatecznych
          rozstrzygniec.

          • 0x0001 Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem 23.02.06, 08:07
            Ale jesli baca sklonuje owieczke, a wiec jej wlascicielowi owieczek nie
            ubedzie, to dylemat jest powazny. Byl juz taki jeden, co to podobno rozmnozyl
            kiedys chleb i ryby nad jeziorem. Nie zachowaly sie do naszych czasow zadne
            oficjalne protesty cechow piekarzy i rybakow.
            • makoto Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem 23.02.06, 17:12
              Dobrze gada, dać mu wódki.
              • Gość: szpon Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem IP: *.csk.pl 23.02.06, 17:33
                Wstrzymać wódkę - myli się. Bo baca chce klonować specjalnie zaprojektowaną,
                przez kogoś innego, owieczkę o unikalnych cechach (np umie latać) :) A to już
                co innego, niż klonowanie zwykłej, standardowej owieczki z czyjegoś stada.
                • Gość: ja Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem IP: *.poboznego.osiedla.net 23.02.06, 18:35
                  a jak kupię od ciebie dwie latające owieczki, i one nie
                  będą używały szatańskich prezerwatyw i masońskich pigułek,
                  i one będą bez ślubu tentego, i urodzi się nowa latająca
                  owieczka, to będę musiał ci zapłacić?

                  Z tymi prawami to nie tak prosto jest.
                  • Gość: M Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 18:50
                    Przepraszam, a czy jak np. kupie od bacy stado owieczek, to jak je spakuje zipem
                    nielegalnie kupionym przez maila od innego bacy, to stado przestaje byc legalne ?
                • 0x0001 Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem 23.02.06, 19:10
                  Dawać tę wódkę - ten inny ktoś nie posiada jednej latającej owieczki, a potężne stado, które może mnożyć do woli. Ma więc nieograniczone możliwości zaspokojenia dowolnie dużego popytu.
                  Specjalnie zaprojektowana owieczka o unikalnych cechach, to na przykład duży system ERP, którego dostosowanie dla jednego klienta kosztuje parę ładnych milionów euro. W takim jednak przypadku nie tylko trzeba by ukraść owieczkę, ale i całą zagrodę.
        • paczula64 Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem 23.02.06, 09:31
          Ktoś kiedyś spytał filozofa: Czym się róznią filozofowie od zwykłych ludzi? Na
          co ten odpowiedział: gdyby zniesiono wszystkie prawa i zakazy filozofowie nadal
          żyli by jak do tej pory.

          Dlatego każdy z Was i ja też zamykam mieszkanie na klucz. Nawet od środka jak
          jestem w domu.
      • Gość: noadam Re: A po co komuś płacić za pliki, nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 16:23
        Też sie zastanawiam.

        Skoro np. artyści skarżą się, że z powodu sieci p2p nie mają dochodów, to skąd
        mają je piraci? Może niech wydawcy po prostu zaczną sprzedawać drogą mailową
        jeśli to taki świetny interes.

        Wydaje mi się, że opisywane "zagrożenie" jest trochę wydumane.

        Zagrożeniem może to być np w kontekście dziecięcej pornografii itp, ale
        wplątanie w to piractwa to jedynie sprytny zabieg, mający na celu dostarczenie
        kolejnego powodu do ocenzurowania i ograniczenia wolności internetu.
    • hedonista.oswiecony walka z piractwem jest prosta 23.02.06, 00:32
      trzeba dać ofertę lepszą od kradzionej. Muzyka przez lata była nadmiernie droga
      i koncerny się brzytwy chwytają. Albo wymyślą sposoby na nową erę albo wymrą
      jak mamuty.
      ukłony
      HO
      • Gość: uburama Re: walka z piractwem jest prosta IP: *.acn.waw.pl 23.02.06, 01:26
        hedonista.oswiecony napisał:

        > trzeba dać ofertę lepszą od kradzionej.

        To prawda. Za sluchanie Britney, Mandaryny itd itd koncerny powinny ludziom placic.
        • Gość: al heh he he IP: *.154.134.124.adsl.online.kz 23.02.06, 06:40
      • gobi03 muzyka nie podlega kradzieży 23.02.06, 13:21
        można opodatkować działalność gospodarczą związaną z nadawaniem muzyki, można
        sprzedawać płyty, można sprzedawać partytury tak, jak zwykłe książki - ale to
        nie znaczy,. że ktokolwiek jest WŁAŚCICIELEM muzyki.
    • Gość: pe66 Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.kompania.net 23.02.06, 01:54
      ale nie jestem pewien czy z tymi skrzynkami to rzeczywiście polski wynalazek -
      wydaje mi się, że podczas przygotowań do zamachu na WTC teroryści też używali
      patentu z otwieraniem tej samej skrzynki i czytaniem pozostawionych tam
      wiadomości - dzięki temu, żadne maile nie były wysyłane i amerykanie nie mieli
      czego przechwicić ...
      • Gość: zb1k Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 10:34
        Gość portalu: pe66 napisał(a):

        > ale nie jestem pewien czy z tymi skrzynkami to rzeczywiście polski wynalazek -

        > wydaje mi się, że podczas przygotowań do zamachu na WTC teroryści też używali
        > patentu z otwieraniem tej samej skrzynki i czytaniem pozostawionych tam
        > wiadomości - dzięki temu, żadne maile nie były wysyłane i amerykanie nie
        mieli
        > czego przechwicić ...


        taaa jestem ciekawy jak przeczytasz wiadomosc kiedy ona do ciebie nie
        dotrze :D, otwieranie poczty na servie nie znaczy, ze wyswietla sie w magiczny
        sposob u ciebie na ekranie poczta z servera, tak czy siak musisz ja do siebie
        zassac ;]

        pozdro
        • Gość: m. Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.tvn.pl 23.02.06, 17:17
          nie do konca, wystarczy ze utworzysz wiadomosc i zapiszesz jako draft (kopia
          robocza)
          • Gość: tenebrae Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.ds1-ry.adsl.cybercity.dk 23.02.06, 22:58
            Masz jeszcze jedną szansę na zastanowienie: jest wiadomość gdzieś na serwerze,
            tak? Ty siedzisz przy jakimś komputerze, tak? Żebyś mógł przeczytać wiadomość,
            nawet z poziomu przeglądarki, to treść tej wiadomości co musi zrobić?
            (podpowiedź: póki co, internet nie działa na zasadzie telepatii)
        • Gość: Chilon Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 23.02.06, 23:07
          > taaa jestem ciekawy jak przeczytasz wiadomosc kiedy ona do ciebie nie
          > dotrze :D, otwieranie poczty na servie nie znaczy, ze wyswietla sie w magiczny
          > sposob u ciebie na ekranie poczta z servera, tak czy siak musisz ja do siebie
          > zassac ;]
          >
          Od kiedy ? Magiku ;)
    • arius5 Czy istnieje w ogole slowo "komputerowiec" ? 23.02.06, 02:01
      Pierwsze slysze, co ono mialo by wlasciwie oznaczac ? :o)
      Raczej kojarzy mi sie to z atmosfera powiesci Lema, ot:
      "Klapaucjusz Programator, Nadworny Komputerowiec krola Cyberlandii."
      • Gość: baca Re: Czy istnieje w ogole slowo "komputerowiec" ? IP: *.chello.pl 24.02.06, 09:49
        Oczywiście, ja niem jestem. Neuronowym. Moja placówka to bacówka.
        Osobiście wolę nowopowstałych komputerowców od komputeringu.
        Za rozwój języka najlepiej odpowiadają dzieci.
        Komputerowiec - osoba odpowiedzialna za wydarzenia związane z
        działaniem ...kompów :)
    • gagazzo Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie 23.02.06, 02:12
      Nie wiem kto by chciał za to płacić? Przecież są ogólnodostępne fora peer2mail,
      gdzie ludzie udostępniają sobie loginy i hasła do skrzynek z muzyką, filmami,
      programami i wszystkim co popadnie. Jest nawet program (p2mail właśnie), który
      automatycznie ściąga i łączy podzielone pliki, będące na skrzynce. Nie
      zaobserwowałem w internecie, żeby ktoś za to płacił.
    • Gość: druid calosc wyglada dosc skamplikowanie IP: *.tpgi.com.au 23.02.06, 03:42
      jakos znacznie latwiej sciagnac mi muze z P2P niz kombinowac i do tego placic :)
    • Gość: al Czytaj piracki, bo oficjalna mafia nie IP: *.154.134.124.adsl.online.kz 23.02.06, 04:14
      dostaje od tego działki.
      Obywatela interesuje ogólne bezpieczeństwo w "realnym" świecie.Od sprzedaży
      paru mp3 sytuacja moja się nie zmieni.Chciwość koncernów muzycznych jest ogromna
      a policja w polsce zawsze może powiedzić że zagrożenie straszliwym terroryzmem
      mp3 w internecie jest ogromne i problem wykrywalności przestępstw , korupcji w
      policji to doprawdy pikuś .
      • paczula64 Re: Czytaj piracki, bo oficjalna mafia nie 23.02.06, 09:13
        Czytam i jestem pewien, że mało kto z Was cokolwiek samemu w życiu swoim
        stworzył poza lewą kopią płyty i kasztanem w kibelku. Ale ludzie bez talentu
        zawsze uważali, że im się też należy.

        Jeżeli jestem autorem swojego utworu muzycznego to to samo co patent na niego.
        Nikt nie ma prawa go kopiować i odtwarzać bez mojej zgody. Podobnie jak
        firmowego logo czy klucza do prywatnego mieszkania. Jesteście (niektórzy)
        beznadziejni.

        Ciekawe, że domy zamykacie na niejeden zamek bo to Wasze Mienie ale kogoś
        okraść z jego dorobku to można? Tylko ludzie beznadziejnie tępi uważają, że
        można bezkarnie okradać niezamknięte na klucz cudze mieszkania!

        Uważasz, że jakaś tam muzyczka to bzdet? To se ku....wa sam skomponuj i nagraj
        pacanie skoro to nic albo mało nie warte!!! Obrazy (to takie gówienko
        namalowane farbkami) też można se za darmo kopiować?? Skoro Ci się podoba to
        znaczy jest coś warte!

        Koncerny muzyczne (pośrednicy) mają już malejący wkład w podnoszenie cen. Coraz
        więcej płyt wydają sami twórcy muzyki.

        Generalnie ludzie mają tendencję do myślenia kalego.

        No to teraz możecie mnie nieudacznicy skopać.
        • aimless Re: Czytaj piracki, bo oficjalna mafia nie 23.02.06, 09:44
          poczytaj "artysto" "Wolna kulture" Lawrenca Lessiga... Sciagnij sobie za free z
          www.futrega.org/wk/ a potem moze jeszcze dodasz cos mádrego i orginalnego.
        • butterfly2 Re: Czytaj piracki, bo oficjalna mafia nie 23.02.06, 21:11
          Leżącego się nie kopie :D
        • Gość: roxi Re: Czytaj piracki, bo oficjalna mafia nie IP: *.ists.pl / *.ists.pl 24.02.06, 05:42
          sciaganie mp3 to kradziez wg prawa ale prawo ktorego nie mozna wyegzekwowac jest gowno warte
          u nas plyty sa drogie bo kosztuja tyle co w normalnych krajach ( w norwegii np plyta kosztuje tyle co paczka papierosow lub jak kto woli 15 - 30 min pracy)i chocby sie skichal jakis 'artysta' to w polsce na sprzedazy plyt zarabia relatywnie niewielu bo ludzie nie kupia bez wzgledu na to czy beda krasc mp3 czy nie
          pieniadze zarabia sie na koncertach
        • Gość: Autor PRAWA AUTORSKIE - FAŁSZYWA SYTUACJA IP: *.chello.pl 24.02.06, 10:21
          Tak się składa, że jestem autorem, twórcą itd. Uważam, że to paranoja, bym
          dostawał dozgonnie kasę za autorstwo. Wykonałem pracę, dostałem kasę za
          wymyślenie czegoś, realistycznym benefitem byłby trzyletni od publikacji zysk
          od każdej kopii. Potem - uwolnienie praw majątkowych - royalty free. WB bierze
          50 za kopię? To Takt weźmie 3,50. W ten sposób do autorów przychodziłyby
          wytwórnie, świadome, że muszą zaoferować realistyczną promocję i cenę jeśli
          chcą dystrybuować utwór autora. Sztuczne promocje kreatorów szakir i innych
          enriqe'ów, generujące zapory cenowe na dostęp do dóbr intelektualnych, w tym
          estetycznych ograniczają rozwój kultury i wiele wybitnych jednostek, także
          osłabiają ogólnie witalność kulturową, nawet na poziomie popkultury. Wzorowym
          przykładem naturalności rynku było disco polo - i jego przeminięcie :)
          Globalizacja, możliwa dzięki krzywdzącemu interes publiczny zaborowi praw
          autorskich na 50 lat, dławi lokalnych twórców, a globalne gwiazdy ubezosobowia,
          monstrualizuje, dając im zasięg oddziaływania ponad ich "psychiczną
          normę" "duchowego" przywództwa.
    • Gość: Taler Po co sie meczyc? IP: 5.6.2R* / *.178.70.92.adsl.012.net.il 23.02.06, 04:17
      Sciagajcie muzyke, filmy i soft od ruskow. www.funkysouls.com www.cdonpc.ru www.otvali.ru
      Masa ciekawych rzeczy a wszystko zadarmo.
      • Gość: yogi Do wszystkich złodzieji pobierających pirackie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 05:44
        programy.

        Jak zwykle polaczki-cwaniaczki obeszły znów prawo i to w świetle zapewne
        SPOŁECZNEGO PRZYZWOLENIA bo...
        No właśnie co usprawiedliwia kradzież ??? bo to jest kradzież dóbr
        intelektualnych !!! A wszyscy ściągający nielegalnie oprogramowanie to ZŁODZIEJE!!!
        Zaraz podniosą lament bidoki że: za drogo że ich nie stać. Jak cie nie stać nie
        kupujesz!!!! Bierzesz sie do roboty, oszczędzasz.
        Tak samo można podejść do dóbr materialnych: nie stać mnie na TV plazma, LCD,
        samochód to sobie ukradne !!! uzasadnienie: bo mnie nie stać bo zdzierają w
        sklepach bo za drogo!!!!
        Ciekaw jestem ilu z tych ZŁODZIEJI pozwoliło by siebie okrasć gdyby stworzyli
        jakąkolwiek wartość intelektualną (muza, gra, program, film itd)
        Dlaczego tak świetnie funkcjonuje rynek kradzionych rzeczy?!! Bo bidoki co ich
        nie stac kupili np. autko które jest tańsze od jednego orginalnego reflektoru z
        tegoż złomu!!!!!

        Najbardziej ciekawe jest to że to w kraju na pozór katolickim (podobno 95%) z
        "wartościami" (ciekawe jakimi), z pokoleniem JPII itd. Wychodzi na to że KRADNIE
        te 5% niewierzących i innowierców.

        OTAKE POLSKE WALCZYLIMY
        • Gość: al nie pitol bez sensu IP: *.154.134.124.adsl.online.kz 23.02.06, 06:39
          i oszczędzaj energię na pozytywne rzeczy.Koncerny muuzyczne robią przestępców z
          dzieciaków słuchających muzyki.Społeczene przyzwolenie ? no nie - zdrowy
          rozsądek statystyki bo mp3 , programy to duperele.
          porównywanie tego do realnych kradzieży , zwroty >polaczki< ? , człowieku
          wyluzuj się -wyjdź wieczorem gdzieś na dobre wino , pokochaj się z
          żoną /dziewczyną
          i przestań rzęzić tak jak oni(opłacani z łapówki koncernów politycy) chcą .
          • Gość: yogi Re: nie pitol bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 06:45
            Kradzież to kradzież!! a to co wyprawiają koncerny to inna bajka - tu sie
            zgadzam że doją nas ile wlezie. Ale czy fakt ze np. mercedes kosztuje 500tyś zł
            uprawnie mnie "bidnego polaczka" żeby go ukraść bo mnie na nego nie stać
            (mercedes też nas doii - auto nie warte swojej ceny!! - psuje się jak cholera, E
            klasa).
            • al_jazeeta Re: nie pitol bez sensu 23.02.06, 09:12
              porównywanie samochodu i mp3 to trochę nie bardzo. jak kogoś nie stać na
              mercedesa, to może stać na trabanta - jeździć można. a co jeśli kogoś nie stać
              na płytę np. marka torzewskiego, to "do przodu Polsko" ma sobie na grzebieniu
              zagrać? przykład twórcy i utworu może mało trafiony, bo nie sądzę żeby ktoś to
              chciał to kupić czy ściągnąć, ale większość piosenek wykonywanych metodami
              chałupniczymi brzmo gorzej niż z płyty... poza tym gdyby ktoś usłyszał jak gram
              na grzebieniu utwór innego artysty to nie miałbym kłopotów?
              • paczula64 Re: nie pitol bez sensu 23.02.06, 09:26
                A co jeżeli kogoś nie stać na malucha? Temu już wolno go ukraść? A moze zamiast
                10 paczek fajek kup se płytę? Może spacerek zamiast benzynki na samochód będzie
                na legalną płytę? Kolejny złodziej śmiedzący zawiścią.

                Jeżeli cos jest moje to: ja ustalam cenę i ja decyduje o tym czy w ogóle
                sprzedam. Masz ładną żone (dziewczynę)? Mogę za darmo ją przelecieć? No jeżeli
                się zgodzi? A może Ty jesteś fajną laską? To przelecę Cię bez pytania bo mi się
                chce. To się w sądzie u cywilizowanych ludzi nazywa GWAŁT. Co prawda Twoje
                ciało jest Twoje ale ... ja chcę!!!! No przecierz chcę podobnie jak Ty
                posłuchac muzyki na którą Cie (tak uważasz) nie stać.
                • al_jazeeta Re: nie pitol bez sensu 23.02.06, 10:01
                  piszesz trochę chaotycznie i widzę, że rozumujesz adekwatnie. po pierwsze, z
                  twojego postu wynika, że wypożyczanie żony bądź dziewczyny za pieniądze jest
                  cacy, a za darmo nie. gratuluję podejścia.
                  moje odniesienie do przykładu kradzieży samochodu i ściągnięcia mp3 miało
                  prowadzić do ukazania różnicy pomiędzy jednym i drugim: chcąc posiadać samochód
                  możesz kupić sobie tańszy lub droższy, chcąc posiadać piosenkę nie masz takich
                  alternatyw.
                  wracając do Twojej terminologii, weźmy gwałt: jeżeli masz ochotę na seks
                  (przyjmijmy, że płatny, bo bezpłatny za obopólną zgodą partnerów byłby tu jak
                  freeware, więc ta dyskusja go nie dotyczy) to
                  a) masz szmal, nie masz problemu;
                  b) nie masz szmalu - załatwiasz sprawę minimalistycznie (korzystając z tańszych
                  usług albo jak jesteś zupełnie bez szmalu - stawiasz na swoją samodzielność);
                  c) nie masz szmalu - powstrzymujesz się;
                  d) nie masz szmalu - popełniasz przestępstwo (gwałt)
                  w przypadku samochodu masz dokładnie taki sam wybór. w przypadku muzyki brakuje
                  opcji "b", czyli możliwości znalezienia tańszego substytutu.
                  pozdrawiam (a co mi tam - wszystkich ;)
                  • Gość: accu Re: nie pitol bez sensu IP: 62.218.228.* 24.02.06, 08:52
                    > w przypadku muzyki brakuje
                    > opcji "b", czyli możliwości znalezienia tańszego substytutu.

                    jak to brakuje? włączasz radio! co prawda będziesz musiał na swój utwór
                    poczekać, może Ci wcisną jakąś zapowiedź, ale będziesz miał. Maluchem też
                    będziesz jechał dłużej niż mercedesem. A to że nie ma tańszych odpowiedników
                    promów komicznych i rzadko kogo by na taki było stać, to nadal nie tłumaczyłoby
                    nikogo z kradzieży takiego promu.

                    i jeszcze to człowieczka, który uważa, że program to nie jest rzecz realna, jak
                    telewizor czy samochód: kup sobie komputer bez OS, stwórz kompilator na
                    odpowiedni procesor, stwórz jakis język wyższego poziomu, zaprogramuj okienka,
                    potem przeglądarke i dopiero wtedy wypowiadaj sie na forum - przy pomocy Twojego
                    nierealnego programu, a nie ukradzionego windowsa. Aha - argumentów pod tytułem
                    linuxa i firefoxa mam za darmo nawet nie próbuj przytaczać - autorzy tych
                    programów zdecydowali się świadomie udostępnć te programy wszsytkim
                    zainteresowanym, i była to ICH decyzja, żeby dać, a nie TWOJA, żeby "sobie wziąć".
                    • Gość: mrk Re: nie pitol bez sensu IP: *.wns.uni.wroc.pl 24.02.06, 09:16
                      no wlasnie nagrywam sobie z radia i wysylam kolegom ... a oni mnie fbi strasza ... no wez powiedz im cos....
                    • al_jazeeta Re: nie pitol bez sensu 24.02.06, 11:27
                      co do radia: zadaniem substytutu jest zastąpienie czegoś, zaspokojenie
                      określonych potrzeb w alternatywny sposób - to, czy radio stanowi dla kogoś
                      substytut płyty to sprawa więcej indywidualna (jeżeli ktoś lubi plastikowy
                      popik, czy wylansowanych twardzieli z blokowiska rodem, to ok - radio, czy tv
                      typu viva czy mtv mogą być substytutem).
                      co do promu: masz również 4 wymienione przeze mnie alternatywy, tyle, że
                      napotykają one na bariery techniczne.
                      co do tłumaczenia z kradzieży: w żadnym miejscu, żaden z moich postów nie
                      tłumaczył nikogo z kradzieży. pisałem, że kradzież stanowi alternatywę, ale
                      nie, że jest dobra, legalna i wszyscy powinni ją uprawiać. jakbym napisał, że
                      można np. otworzyć butelkę o futrynę albo zębami to by znaczyło, że namawiam do
                      niszczenia zgryzu?
                      a tak poza tym, to widzę, że daliśmy się całkiem ładnie zakręcić, że zamiast o
                      zagrożeniu nienaruszalności tajemnicy korespondencji wciągamy się w jałowe
                      dyskusje. nikt na ich podstawie nic nie zmieni w swoim postępowaniu, ci co
                      cierpią na piratowaniu dalej będą ponosić straty, a ci co piratują będą dalej
                      piratować - z tego co wiem głównie przez P2P, więc serio powinniśmy się raczej
                      pozastanawiać na co Władzy kontrola skrzynek...
                • al_jazeeta Re: nie pitol bez sensu 23.02.06, 10:20
                  wiesz Paczula, żeby nie było - nie przyznaję Ci racji, ale trafiło do mnie
                  użycie przez Ciebie "(tak uważasz)". jak to sobie przemyślałem, to - może nie
                  na wszystką muzykę jaką bym chciał, ale na część byłoby mnie stać. może więc
                  problem leży gdzie indziej. zapodam przykład: idziesz ulicą i napada Cię nagła
                  chęć np. potrzymania kamienia w kieszeni. szukasz stoiska z kamieniami, czy
                  podnosisz pierwszy z brzegu? może nie chodzi o traktowanie tego wszystkiego
                  tylko w kategoriach legalności, ale ogólnodostępności? (uprzedzając kontrę
                  zaznaczę, że nie wszystko, łącznie z samochodami i seksem jest tak łatwo
                  dostępne jak kamienie i mp3).
                • Gość: wintermute Re: nie pitol bez sensu IP: 81.21.194.* 23.02.06, 12:43
                  Ta, "ukraść - nie ukraść" od razu... A gdybym miał możliwość skopiowania malucha
                  który sobie stoi na parkingu? W dodatku wiedząc, że właściciel nie ma nic
                  przeciwko temu, a często wręcz przeciwnie?
                  Chodzi mi tu tylko o bzdurność porównania kradzieży malucha z MP3, jeśli kradnę
                  malucha, to komuś ubywa, jeśli kopiuję MP3 (albo malucha, jeśli potrafię) to nie
                  bardzo.
                  Natomiast inna kwestia to producent malucha, który pewnie się doczepi, że mam
                  malucha a mu nie zapłaciłem.
                  • al_jazeeta Re: nie pitol bez sensu 23.02.06, 14:19
                    z bzdurnością porównania kradzieży samochodu i mp3 zgadzam się w 100%, ale z
                    Twoją Wintermute argumentacją bym polemizował. zgodnie z Twoją opinią
                    własnoręczne zrobienie kopii malucha = skopiowanie, czy ściągnięcie mp3.
                    niestety przy kopiowaniu nie chodzi o prawa posiadaczy maluchów i mp3, bo
                    kopiowanie ich własności im nie szkodzi. chodzi o producentów maluchów i
                    muzyki, czyli skopiowanie malucha to faktycznie trochę blachy, narzędzi, wiedzy
                    itd., ale skopiowanie muzyki w tym rozumieniu to nie "ctrl+c" ani "save as",
                    tylko złapanie za gitarę, mikrofon i nagranie takiej samej piosenki ;)
                    • Gość: wintermute Re: nie pitol bez sensu IP: *.kompania.net 23.02.06, 18:48
                      Hmmm, nagranie takiej samej piosenki to znowu plagiat, czyli też problem... ;)
                      Ale mi chodziło tylko o sytuację teoretyczną, tzn. o sytuację w której byłbym w
                      stanie faktycznie skopiować malucha na zasadzie Ctrl+C. Po prostu chodziło mi
                      tylko o brak zasadności porównywania kradzieży malucha z "kradzieżą" MP3. O to,
                      że w przypadku kradzieży malucha przed i po kradzieży jest jeden maluch (tylko
                      już u innego właściciela), natomiast po "kradzieży" MP3 mamy 2 pliki. Czyli
                      gdyby kradnąc malucha dało się go "rozmnożyć" (sklonować - nazywajmy to jak
                      chcemy) - i to jeszcze bez własnych nakładów, wtedy porównanie z MP3 miałoby sens.
                      Natomiast w moim przykładzie zupełnie abstrahuję od kwestii praw autorskich,
                      czyli do mojego prostego przykładu nie mieszam tego, czy producent/projektant
                      malucha (czy w ogóle w powstaniu malucha miał udział jakikolwiek projektant? ;)
                      ) będzie interweniował.

                      pozdr
                      • Gość: Jamaramba Re: nie pitol bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 23:18
                        Plagiat popelnilbys dopiero wowczas, gdy probowalbys to sprzedawac jako swoje.
                        Za darmoche wykorzystujesz czyjas prace (pewno nawet niewyobrazasz sobie ile
                        pracy pochlania skomponowanie i nagranie piosenki nawet najprostrzej).

                        Tu nie chodzi o to, ze pozbawiasz kogos wlasnosci. A cala sprawa rozbija sie o
                        prawa autorskie - ktos musial wlozyc duzo pracy w stworzenie utworu, a ty
                        pozbawiasz go wynagrodzenia mimo, ze z efektu pracy korzystasz.

                        Bardziej trafnym porowanniem byloby:
                        Na swojej posesji (masz duza) kopiesz maly stawik. W okolicy nie ma innego
                        miejsca do kompieli w lecie, wiec postanawiasz na tym troche zarobic. Pamientaj
                        ze najpierw musiales zainwestowac duzo pieniedzy - musiales kupic duza dzialke,
                        zatrudnic ludzi do kopania, kupic piasek na plaze itp. Za kozystanie z
                        kompieliska pobierasz drobne oplaty. Jednak czesc ludzi uwaza, ze im sie nalezy
                        kompiel, a ty za duzo chcesz. Pozatym woda sama z nieba spadla. Przeskakuja wiec
                        plot i plywaja sobie do woli. Wszytko fair? Nie bardzo.

                        Podobnie jest zreszta z jazda na gape itp.
                        • Gość: mrk Re: nie pitol bez sensu IP: *.wns.uni.wroc.pl 24.02.06, 09:05
                          ludzie o czym wy tu gadacie - oferuje prosty sposob na skopiowanie merca za zlotowke - 100% wierna kopia - gwarantuje ze jutro wszytscy beda jezdzic mercami a maluchy wyladuja na zlomie i wszystcu dokladnie gdzies beda miec jakies prawa autorskie ... a wy tu o moralnosci kalego ... kasa rzadzi!
            • Gość: Maja Re: nie pitol bez sensu IP: 195.136.35.* 23.02.06, 11:18
              Bo widzisz kochany -Mercedes jest wart tych 500 tysiaków ,a płyta takiej
              Mandyryny czy innej Dody nie jest watra 40 zł które woła za nie wydawca -dotyczy
              to większości dostępnej muzyki.
              Muzyke z netu ciagną głównie małolaty które słuchają jej na przenośnych
              odtwarzaczach-czy to są przestepcy?
              Moim zdaniem nie- bo sciągając jeden czy drugi pożal się boże dzisiejszy przebój
              jest się raczej ofiarą przestepstwa polegającego na rozpowszechnianiu tresci
              których słuchanie moze być przyczyna wielu groznych chorób.
              Prawda jest też taka ze ktoś kogo muzyka interesuje i wie ze trafia na
              wartosciowe wydawnictwo -zapłaci za nie duzo więcej jak cztery dychy.
              A po za ty przecztaj "Wolna Kulture" lin jest gdzies wyżej-może da ci to coś do
              myślenie !
              • Gość: paf Re: nie pitol bez sensu IP: *.fuw.edu.pl 23.02.06, 17:06
                Nie ma czegos takiego jak absolutna wartosc towaru w oderwaniu od sytuacji
                rynkowej (popyt, podaz, etc). Wiec teksty typu 'plyta mandaryny nie jest
                warta...' jest zupelnie bezsensowne.
                Oczywiscie moze byc problem z towarami niezbednymi do zycia (np. chleb) - mozemy
                uznac ze podwyzszanie cen powyzej jakiejs granicy jest nieetyczne, ale po
                pierwsze nie ma to nic wspolnego z tym czy cos jest ilestam warte, po drugie mp3
                nie jest takim towarem:-)
              • butterfly2 Re: nie pitol bez sensu 23.02.06, 21:20
                A Kult za 19,99 (do czego doszło)
            • Gość: Autor yogi "intelektualny" egocentryk IP: *.chello.pl 24.02.06, 10:36
              Poczucie, że wymyślona przez mnie rzecz jest moją wyłącznie własnością, jest
              niemoralne. Wymyślając coś zostałeś wyposażony przez cywilizację w wiele dóbr
              intelektualnych, praca polegająca na twórczym skompilowaniu tych dóbr i
              osiągniecie nowego efektu jest ważna i powinna być opłacona adekwatnie do
              wartości, ale nie opłacana po wsze czasy od każdej sztuki. Jednorazowa opłata
              za pracę! Po 3 latach - to dobro publiczne! Kto taniej zdystrybuuje ten zarobi
              na dystrybucji.
              Płać: za licencję na użycie myszki, scrolla, ba, długopisu, klamki, kratki w
              zeszycie, tablicy, kredy i wszystkiego... po wsze czasy, autorom. To niemoralne
              raz wymyślić coś genialnego i już nigdy nie musieć pracować. myslę, że to
              prowadzi do choroby psychicznej :)
          • Gość: polonus Re: nie pitol bez sensu IP: *.vc.shawcable.net 23.02.06, 06:48
            yogi nie masz racji, np w Kanadzie dozwolone jest sciganie plikow mp3 poprzez
            p2p i jest to legalne. Rekompensuje sie to artystom z tzw lewi przy zakupie CD
            lub MP3 players. Kazdy kto sciaga na wlasny uzytek i nie ma z tego korzysci
            majatkowych moze spac spokojnie. RIAA moze sie pocalowac w tylek jesli chodzi o
            Kanade. I to mnie bardzo cieszy.
            • Gość: yogi do: polonus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 06:52
              postaw się w sytuacji twórcy programu lub muzy, filmu i produkuj to wszystko bez
              gratyfikacji!!!!
              Zmienisz zdanie!!!
              • Gość: polonus Re: do: polonus IP: *.vc.shawcable.net 23.02.06, 07:09
                to nie jest tak do konca prawda ze tworcy na tym straca.
                Na dobry film zawsze pojde do kina, lub zakupia go stacje tv, muzycy maja kase
                z plyt, oplat za odtwarzanie, a ostatnio bardzo dobrze sie sprzedaja pojedyncze
                utwory za 1$ z internetu itd, itd. Nadal ludzie beda kupowac plyty choc to juz
                powoli staje sie malo popularne bo wypieraja je ipody. W kazdym razie artysci
                nie koniecznie musza na tym az tak duzo stracic. Owszem mozesz np scignac
                piracki software ale gdzie go uzyjesz, tylko moze w domu dla swoich potrzeb.
                Jesli masz firme to nie zaryzykujesz bo mozesz wiele stracic. Uwazam ze np
                sprzedaz pojedynczych utworow jest super sprawa bo nie koniecznie wydana plyta
                artysty jest cala hitem. Ja wole sluchac tylko tych kawalkow co lubie i za co
                chce zaplacic...
              • Gość: Autor Re: do: polonus IP: *.chello.pl 24.02.06, 10:50
                Jestem twórcą. Walczę zawsze o jak najwyższe swoje wynagrodzenie, ale nie
                jestem chory na swoją autorskość, rzeczy które stworzyłem 5, 10 lat temu już
                zarobiły, albo przepadły :) a ja tworzę nowe i nie czuję konieczności bym na
                tych starych musiał zarabiać, zachęcam do dobrowolnego zasilenia konta, ale to
                zdarza się niezmiernie rzadko :).
                Co by to było gdyby modele działalnosci biznesowej były ograniczone prawami
                autorskimi, np. banalny leasing - jest to koncepcja ("Dobro Intelektualne")
                czyjaś na pewno :)
              • gobi03 muzyka jest wolna, nie da się zamknąć 24.02.06, 12:50
                postaw się w sytuacji twórcy z XVIII wieku - nie miał reprodukcji, płyt, tantiem, a tworzył i żył.
                Wytwórnie fonograficzne mogą sprzedawać płyty, plakaty, autografy itd. i koniec. Co ja robie z taką płytą, to moja sprawa. Mogę słuchać sam, z przyjaciółmi, puszczać przez okno, na dyskotece, robić pliki MP3 itd. To moje ludzkie prawo.
                W imię zysków wytwórni fonograficznych pogwałcono prawa człowieka, ale dopóki płyty były winylowe, to prawie nikomu nie przeszkadzało. Nawet właściciele dyskotek przyjęli do wiadomości taki podatek.
                Teraz każdy może powtórzyć najnowszy przebój, i co - nie wolno?
          • paczula64 Re: nie pitol bez sensu 23.02.06, 09:17
            Rozumie, że jedyna Twórczość jaką oprawaisz to te bzdedty które tu napisałes??
            Tobie się nie dziwię, tego nikt nie ukradnie.
        • Gość: zenek Re: Do wszystkich złodzieji pobierających piracki IP: *.pl 23.02.06, 07:03
          >
          > Jak zwykle polaczki-cwaniaczki obeszły znów prawo i to w świetle zapewne
          > SPOŁECZNEGO PRZYZWOLENIA bo...
          > No właśnie co usprawiedliwia kradzież ??? bo to jest kradzież dóbr
          > intelektualnych !!!

          no i najpiew moglibysny zacząc rozmawiac o tym co to jest to "dobro
          intelektualne" , czy istnieje cos takiego, no i przede wszystkim czy mozna to
          ukrasc. i jak taka kradziez miała by wygladac.

        • Gość: WelcomeToDisneyPL odpier.. sie yogi od katolikow ! IP: *.era.pl 23.02.06, 16:20
          co ma g... do wiatraka ???!

          1. PL to biedny kraj
          2. twoja plazma istnieje 1 szt. fizycznie i jak ci ja ktos zarypie to fakt -
          bedzie bolec ale jak ktos ja skopiuje 10000000 razy i rozda biednym to co ci do
          tego ??! :)
          3. koncerny medialne i artysci maja aspiracje multi-milionerskie - nie
          zauwazyli ery internetu i ze trzeba ciut spuscic te swoje ceny i mniej sie
          bogacic.
          4. koncerny licza swe straty na piractwie w debilny sposob bo to tylko KOSZTY
          UTRACONYCH KORZYSCI A NIE FAKTYCZNE STRATY JAKBY IM KTOS OCZYSCIL MAGAZYNY !!!
          Zakladaja ze biedny chinczyk czy mozambijczyk czy Polak kupi ich film/mp3 jak
          nie zassa z netu... ha, ha, ha ! Grubo sie myla w tych szacunkach...

          • Gość: mrk Re: odpier.. sie yogi od katolikow ! IP: *.wns.uni.wroc.pl 24.02.06, 09:14
            nie ma czego takiego jak wlasność intelektualna ... jak sposoby kopiowania byly drogie to zarabianio wlasnie na usludze kopiowanie ... teraz jak kopiowanie jest praktycznie za darmo nie ma juz na czym zarabiac :))) ... opłaty mozesz pobierac jak ktos robi to na duza skala zarabia kase i placi podatki ... a jak to jest zupelnie bezgowtowkowe dzileenie sie ze znajomymi to nikt w zaden sposob tego nie powstrzyma (przyklad z innych czasow solidarnosc i bibula)... a co do kradzieży istnieje od dawna w prawie cos takiego jak uzytek dozwolony to nie ejst tak ze tylko autor decyduje kto kiedy gdzie i jak bedzie korzystac z jego dziela
    • Gość: marek Nie bój !!! Kaczory z Zioberem dadzą radę. IP: *.chello.pl 23.02.06, 07:11
      Napiszą że email to nie korespondencja i .. po kłopocie.
      FTD
      • big.em Re: Nie bój !!! Kaczory z Zioberem dadzą radę. 23.02.06, 14:32
        > Napiszą że email to nie korespondencja i .. po kłopocie.

        Uwierz mi, nie bedzie to taki trudne. W swietle jakiejs tam ustawy o IT dane
        komputerowe sa danymi komputerowymi tylko jako pliki zapisane na dowolnym
        nosniku. W momencie przesylania ich po sieci przstaja byc owymi danymi - skutki
        takich idiotyzmow moga byc katastrofalne. Teoretycznie dane bankowe
        (podlegajace pod milion ustaw o ich ochronie) maja byc zabezpieczone na dyskach
        kompow, ale jak sie je przesyla do filii banku to informacje o debecie,
        kredycie etc. moga byc slane tekstem jawnym :/
    • mniejwiecej a nie mozna zrobic prowokacyjnego zakupu? 23.02.06, 07:24
      przeciez to proste do rozkminienia
    • Gość: "papierowa robota" Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.35-65.tampabay.res.rr.com 23.02.06, 08:10
      Ja tez bym to olal jakby za duzo "papierowej roboty" bylo...A tak swoja droga to
      piractwa nie popieram - to jest najzwyklejsza forma zlodziejstwa. Wystarczy
      poczytac posty w/w temat by latwo dostrzec, ze problemem "IV RP" jest przede
      wszystkim mentalnosc szarego Kowalskiego.
      • Gość: ogon Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: 212.160.172.* 23.02.06, 08:57
        ciołku jeden, nie tylko "szary kowalski" używa p2p, ale i bogaci schmidt i smith
        też, więc nie pierdziel że to taka polska mentalność...
      • gobi03 niepolskie i niezłodziejstwo 24.02.06, 11:58
        > A tak swoja droga to piractwa nie popieram - to jest najzwyklejsza
        > forma zlodziejstwa. Wystarczy poczytac posty w/w temat
        > by latwo dostrzec, ze problemem "IV RP" jest przede
        > wszystkim mentalnosc szarego Kowalskiego.
        >
        Po pierwsze - cały świat dzieli się swoimi zasobami przez P2P. Masz tam książki na licencji publicznej, masz amatorskie nagrania, masz białe kruki... To nie Kowalski robi "polską szkołę kradzieży plików" jak pisze niepolska Gazeta.
        Po drugie - piracenie MP3 to nie kradzież. Producenci muzyczni okłamują społeczeństwo, mówiąc że sprzedają muzykę. Oni sprzedają płyty muzyczne, nieraz z dołączonym plakatem albo tekstami piosenek, z "firmowym" opakowaniem. Tymczasem muzyka jest ulotna i nie może być zawłaszczona przez producenta ani nawet wykonawcę. Wykonawca może grać albo nie grać, w określonych warunkach, ale dźwięki które wytwarza nie należą do niego, a tym bardziej nie należą do Firmy Muzycznej.
        Pliki MP3 utworzone przeze mnie należą do mnie - ale to są pliki, nie muzyka - i mogę je rozdawać, bo jestem wolnym człowiekiem.
    • Gość: michzdzich Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 08:33
      Niech spróbują "zakupu kontrolowanego".
    • Gość: drab Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: 212.160.134.* 23.02.06, 08:47
      czy my zawsze musimy ślepo Amerykę naśladować?
      znam obszary dzialania, gdzie policja byłaby bardziej przydatna niz przy
      ściganiu piratów... mptrójkowych.
    • Gość: Przemo Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.ipartners.pl 23.02.06, 09:07
      Masz problem z tajemnicą korespondencji? Załóż skrzynkę na hushmail.com.

      Jest tajemnicą poliszynela, że ludzie zainteresowani tajemnicą korespondencji ( nie będę nazywał rzeczy po imieniu) masowo korzystają z rozwiązania pocztowego hushmail'a.

      Zastosowane tam rozwiązania czynią wiadomości niemożliwymi do odszyfrowania(*) poza nadawcą i odbiorcą.

      (*) Nie ma rzeczy, których się nie da odszyfrować. Pytanie, na co komu odszyfrowanie wiadomości po kilkunastu-kilkudziesięciu latach, jeśli nie więcej ( czas potrzebny na odszyfrowanie jednej (!) wiadomości przy użyciu metody brute-force ).
    • Gość: hans Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 09:08
      Podpinanie plików jako załaczniki do maili to nie jest polski wynalazek.
      Oprogarmowanie stron trzecich do skrzynki największych graczy pozwala na takie
      ich uzycie od bardzo dawna. Rosjanie takie wynalazki to juz mieli w 2000 r. I
      obecnie istnieja takie rzeczy, że polskiej policji nawet nie mieszcza się w
      głowie- chodzi o szyfrowanie danych i kwestie zwiazane z ich namierzaniem.
    • Gość: Mark Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.gellwe.pl 23.02.06, 09:12
      Ciekawe, gdzie oni znaleźli serwis pozwalający podpiąć film 700 MB jako
      załącznik? Ja chcę taka skrzynkę!
    • Gość: ats Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 23.02.06, 09:33
      a moze by sie tak za przestepcow wzieli prawdziwych co? jak widze te patrole
      ktore boja sie wejsc w niektore miejsca na osiedlach i gosci ktorzy prowadza
      dochodzenia a na sprawie myla potem fakty i nazwiska osob a sedziny czytajace
      akta dopiero na rozprawach to mi sie smiac chce!!!! (tak naprawde bylo!)
      zenada!!!!!!!!!
    • Gość: filozOff Policjo! podpowiadam prosty i genialny pomysł IP: *.crowley.pl 23.02.06, 09:37
      Policjo! podpowiadam prosty i genialny pomysł bo najczęsciej na proste a
      genialne sposoby są proste rozwiązania... :-)

      WYSTARCZY WYSŁAĆ SMSA!
      • Gość: pax A w rozliczeniu wpisać: Zakup nielegalnej kopi IP: *.gates.com 23.02.06, 18:34
        Dobre. Od razu dwóch pójdzie siedzieć: policjant i jego księgowy.
    • Gość: Ktoś Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: 62.89.113.* 23.02.06, 09:40
      To co pisza w tym artykule to bzdura. wystarczy, że policjant dokona tzw.
      kontrolowanego zakupu.
      Pozdrawiam

    • Gość: sceptyk Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie IP: *.zeork.com.pl 23.02.06, 10:55
      Dziwne, polscy piraci wpadli na taki pomysł, akurat w momencie kiedy pojawiają się próby zaciśnięcia pasa społeczeństwu przez Ich Kacze Niskości...
      Czy aby nie jest to pomysł Tercetu Egzotycznego Wasserman, Ziobro, Dorn? Paru kolegów Ziobry udawało hakerów, pomysł chwycił, a teraz Koordynator zacznie grzebać w skrzynkach. I koniec z wesołymi fotkami kaczorów:(
      Ja w każdym razie przestaję;)
    • olias Re: Nowy sposób na piracki handel w internecie 23.02.06, 11:05
      i co z tego? a do rządzenia w "warsiawie" i w gminie same matoły od lat ...
Pełna wersja