ulinka18
10.05.07, 20:29
Od ponad dwóch lat byliśmy użytkownikiami neostrady. Nie z miłości do
niej, ale z powodu takiego, że mieszkamy w takiej dzielnicy Warszawy,
gdzie oferta internetowa TPSA jest praktycznie jedyną dostępną.
W połowie kwietnia zadzwoniła do nas Pani z TPSA proponując nową usługę
- videostradę. Prędkość połączenia miała się nie zmienić (nadal 512
kbit/s), ale w zasadzie w tej samej cenie mieliśmy dostać pakiet 30
programów TV, telefon internetowy i możliwość wypożyczania filmów.
ZapewnianI przez Panią, że przejście ze zwykłej neostrady do videostrady
nie pociągnie za sobą żadnych problemów i żadnych przerw w łączności
ulegLIŚMY pokusie. Pani poinformowała NAS, że z racji długiej kolejki
oczekujących, cały pakiet włącznie z dekoderem i modemem Livebox dojdzie
do nas 7 maja.
W okolicach 20 kwietnia pierwsza przykra niespodzianka - internet nie
działa. Po kilku telefonach okazuje się, że zostaliśmy już przełączeni
na szersze pasmo, na którym stary modem od zwykłej neostrady nie działa.
Zaczęliśmy protestować, że to wiąże się z tym, że nie będziemy mieli
internetu do 7 maja, bo wtedy dopiero dojdzie do nas Livebox. Okazało
się, że jedyne co mogą dla nas zrobić, to wydostać z Masterlinka numer
przewozowy, tak abyśmy mogli odebrać Liveboxa wcześniej. Oczywiście do 7
maja numeru przewozowego nie dostaliśmy, ale za to tego samego dnia
przyszedł wyczekiwany nowy modem.
Pierwsza próba połączenia i nie działa. Livebox się zgłasza, połączenie
między nim a komputerem jest, dioda świeci światłem ciągłym co oznacza
funkcjonowanie linii dostępu do netu, ale przy próbie pierwszego
logowania zawsze negocjuje próbę połączenia, ale bezskutecznie bo kończy
to się komunikatem - connection timeout. Kilka telefonów do
konsultantów, którzy kazali nam kilkakrotnie rebootować modem i dwa
komputery, doprowadziło do wniosku, że coś jest nie tak na ich centrali.
Złożyliśmy formalną reklamacje i mamy dzwonić następnego dnia.
Następnego dnia, nie działa. Znów telefony, znów odłożenie do kolejnego
dnia. I tak do dzisiaj. Dziś też nie działa, a nasza cierpliwość, po tym
jak Pan kazał zadzwonić w tej sprawie jutro, się skończyła - idziemy
oddać wszystko do Telepunktu. TPSA straciła kolejnego klienta.
Przestrzegamy przed zakupem videostrady, polecamy przestrzec innych.
Pozdrawiamy,
Ula i Arek