Dodaj do ulubionych

Rynek pracy dla ABAPowcow

12.06.03, 18:22
Witam
Jakie fajne to forum! Milo, ze sa uczynni ludzie chcacy pomoc innym w
rozwiazywaniu problemow.
To moze i mi cos poradzicie? Problem nie dotyczy ABAPa ani SAPa, tylko
ukierunkowaniu rozwoju wiedzy na temat systemu. Otoz, od 3 lat pracuje przy
tym systemie, bralem udzial we wdrozeniu, odbylem kursy BC. Jako programista
na codzien zajmuje sie rozwiazywaniem problemow uzytkownikow ( raporty ),
modyfikacja istniejacych i dokladaniem nowych funkcjonalnosci. Dosc dobrze
orientuje sie w budowie systemu ( od strony programisty, czyli tabele,
slownik danych itd ) natomiast moja wiedza nt. procesow biznesowych jest
szczatkowa. Tzn gdy pani Zosia z FI mowi, ze 'tu mi sie faktura nie pojawia
na wydruku' jestem w stanie okreslic problem i go rozwiazac od strony
technicznej ( nie pojawia sie bo nie ma czegostam ), natomiast nie mam
zupelnie merytorycznej wiedzy na temat czy moze rzeczywiscie ten dokument
nie powinien przy okreslonych warunkach tu wystapic. Zatem, bez pomocy
osoby, ktora jest odpowiedzialna za merytoryczne dzialanie SAPa i wylozy
problem w sposob dla mnie zrozumialy, jestem zupenie niesamodzielny. Daleko
mi zatem do wiedzy, ktora posiadaja konsultanci, jest to z lekka deprymujace.

Czy tacy programisci sa jeszcze gdzies potrzebni? Pytanie wynika stad, ze
nosze sie z zamiarem zmiany pracy, moze nie od razu ale za jakis czas (
rzedu kilku miesiecy ), moze jeszcze jest szansa zeby sie tego i owego
nauczyc? Jaki sposob byscie polecali?
Dziekuje z gory za odzew i pozdrawiam
D
Obserwuj wątek
    • pcspeaker Re: Rynek pracy dla ABAPowcow 13.06.03, 12:08
      Witam.
      Pytanie od ABAP11 zainspirowalo mnie rowniez do zapytania o cos na tym forum.
      Ja mam problem odwrotny. Kilka lat pracy na stanowiskach "operacyjnych" w
      firmie z wdrozonym SAP R/3 zaowocowalo u mnie doswiadczeniem praktycznym
      jezeli chodzi o prace z systemem od strony uzytkownika (rozne moduly MM,SD,FI).
      Natomiast nie pracujac de facto jako informatyk i admin SAP-a nie mam wiedzy,
      ktora opisuje APAP11 bo do tych opcji nie mam dostepu. Czyli ja z kolei nie
      wiem jak nauczcyc tego typu zagadnien (choc bardzo bym chcial).

      Zauwazylem za to, ze przy rekrutacji na stanowiska zwiazane z SAP wymagana
      jest czesto wiedza bedaca suma tego co wie ABAP11 oraz tego co byc moze wiam ja
      (praktyka procesow biznesowych) oraz doswiadcznie zdobyte przy prowadzeniu
      kilku wdrozen itp.

      Moze ktos z forumowiczow nam pomoze i sprobuje okreslic czy mamy szanse na angaz
      w SAP-biznesie jesli bysmy chcieli zmienic prace. Oraz w jakim kierunku mamy
      sie rozwijac zeby posiasc jeszcze wieksze umiejetnosci. Czy konsultanci obecnie
      pracujacy posiadaja faktycznie szeroko wiedze z obu tych dziedzin ? Czy obecnie
      konsultantow sie redukuje (kryzys w brazny IT) czy tez nadal rekrutuje ?

      Pozdrawiam wszystkich.
      J.

      • bravo! Re: Mysle, ze..... 17.06.03, 19:04
        Nie potrafie i nie probuje
        odpowiedziec na te wszystkie pytania.

        Ale wydaje mi sie, ze generalnie jest tak:

        Pomiedzy jednym przypadkiem (ABAPista, z pewnym wgladem w procesy),
        a drugim (uzytkownikiem, z pewna znajomoscia techniki itp.)

        sa przynajmniej jeszcze dwa profile
        (niektorzy twierdza: prawdziwych)specow:
        1. pracownicy dzialu IT/SAP 2. konsultanci SAP

        Obydwaj sa bardzo wielostronni. Znaja w roznym stopniu + pod troche
        innym katem procesy, funkcje, hard-core (customizing etc) tego SAP-potwora,
        maja tez do czynienia z masa innych aspektow (organiz.,komunik.,psychol.,...)

        Generalnie 1. < 2., choc roznie to bywa (frontowe !doswiadczenie! w projektach).

        Nieraz programiscie udaje sie albo zmienic strone i stac sie czlonkiem zalogi
        albo staje sie konsultantem - jedno i drugie nie bez wysilku i przygod.

        Raczej zadko slysze, zeby klasyczny uzytkownik przeszedl
        do dzialu IT, a co dopiero do branzy konsultingowej.

        Znajomej, po ekonomii i 6 latach bycia key-userem, udalo sie to,
        ale w bardzo szczegolnych warunkach - Bayer przejal ich firme i
        zaczela sie b.skaplikowana mozolna integracja, w ramach ktorej
        czesc centralnych doswiadczonych uzytkownikow przefunkcjonowano
        na "biznesanalistow" = quasispecjalistow. Po 2 latach przeszla do
        doradztwa dzieki wiedzy o branzy i - pewnej, niezbyt glebokiej -
        wiedzy o "flakach" SAP´a.


        Ale moze tu w Niemczech jest troche inaczej niz Polsce.

        Np. wiekszosc konsultantow potrafi (troche) programowac,
        ale nie robi tego, bo nie musi (oprocz debuggera).
        Jest specjalizacja - klient oplaca poza konsultantem
        takze full-time ABAP-konsultanta(=programiste), a teraz
        czasami nie ma na to tyle forsy, to programowanie routynowych
        spraw realizuja wewnetrzni pracownicy IT.

        Byc moze konsultanci w Polsce wiecej/lepiej programuja, co ?
        Byc moze granica miedzy konsultantem-wdrozeniowcem
        a programista jest bardziej zatarta, co ?
      • holeryk Re: Rynek pracy dla ABAPowcow 11.05.04, 02:21
        Dobry wieczor,

        Z gory uprzedzam, to bedzie dlugi KAWAL.

        SAP jest dosc skomplikowanym systemem zarzadzania. W Holandii, gdzie mieszkam,
        doswiadczeni konsultanci nie bez powodu nasywaja go "Stress, Angst en Paniek",
        co po polsku oznacza (jak sie domyslacie) "Stress, Strach i Panika". Ja, nie-
        informatyk z wyksztalcenia, zajmuje sie od przeszlo 7 lat caloksztaltem
        srodowiska SAP w pozornie niewielkiej firmie zatrudniajacej tylko
        100 "concurent-users". W wydziale IT, ktorego jestem szefem, pracuja na stale 3
        osoby:
        konsultant SD,MM,PP,
        konsultant FI-CO,
        i ja (BC,ABAP,Sapscript,SD,MM,PP,VC,CA i reszta zagadnien komputerowych)
        Jestesmy samowystarczalni, to znaczy (prawie) niezalezni od firm
        konsultingowych. W kwestiach operacyjnych nie ma takiego problemu ktorego
        szybko nie rozgryziemy.
        Jesli chodzi o nowa funkcjonalnosc, wdrozenie modulu, poprawki w systemie (n.p.
        inny arkusz kalkulacyjny spowodowany zmiana logiki obliczania ceny "on item
        and/or header-level"), korekcje bledow w oprogramowaniu ("notes and hot-
        packages"), upgrades, konwersje, raporty (ABAP Querry), nowe programy czy tez
        transakcje w ABAP/4 i Menu Painter - prawie wszystko robimy sami. Jak do tego
        doszlo, zapytacie?
        Po wdrozeniu, ktore trwalo okolo 10 miesiecy, zupelnie "zielony", zostalem sam
        na sam pozostawiony z systemem ktrory z roznych wzgledow nie dzialal jak
        nalezy. Kontrakty zawarte z firma wdrozeniowa byly na tyle niedomowione, ze
        jakiekolwiek "claims" czy sprawy sadowe wzbogacilyby tylko adwokatow.
        Pieniadze "grube" wydane i co teraz?
        Tu wlasnie zaczyna sie moja przygoda z SAP/R3, jak udalo mi sie wprowadzic
        dzikiego niedzwiedzia do klatki.
        Po krotkiej rozmowie z Dyrektorem Logistyki, odpowiedzialnym z ramienia firmy
        za wdrozenie SAP, doszlismy do wniosku ze musimy miec wlasne "SAP Competence
        Center". Rozpoczalem od werbunku ludzi. Trudno bylo wtedy znalesc odpowiednich
        i musielismy sie cieszyc ze swiezo upieczonego absolwenta po "Organizacji i
        zarzadzaniu" bez zadnego doswiadzczenia z systemami ERP.
        Stopniowo zaczelismy studiowac dokumentacje uzytkownikow, parametryzowania
        systemu i "blue-print" procesow operacyjnych. Jednoczesnie, zgodnie z zasadami
        ITIL, rejestrowalismy problemy uzytkownikow i rozpracowujac je, wprowadzalismy
        dodatkowy komentarz i poprawki w oprogramowaniu i dokumentacji. Pojawialo sie
        coraz wiecej informacji na Internecie, kupowalismy ksiazki o SAP, ABAP/4,
        zamawialismy CD's z documentacja ("print-files"), czesto czarterowalem
        funkcjonalnego speca, ktory to po dwoch dniach podchodow stwierdzal ze bez
        kolegi ABAP-owca nie da rady. Siadalismy razem za maszyna, aktywnie biorac
        udzial w pracach - uczylismy sie. To co podswiadomie robilismy i nadal robimy
        nazywa sie dzisiaj fachowo "Extreme programming" i "Reverse egineering".
        Mozolnie to wszystko szlo wiec wyslalem kolege na kursy do CapGemini, mialo to
        wtedy trwac 8 dni.
        Po dwoch dniach wraca do pracy i mowi mi ze to strata czasu. On juz wie wiecej
        niz ci co kursow udzielaja. Nie dziwne, po czasie, oni tez dopiero co miesiac
        temu sami na kursie byli - a teraz na glos czytaja podreczniki. W sumie fajni
        ludzie - normalni tak jak my, tylko ze stawki byly wtedy nienormalne.
        Zainwesowalismy wiec w wiecej literatury.
        Stosunkowo szybko okazalo sie ze dodatkowe oprogramowanie napisane na miare,
        tuszowalo brak znajomosci Standard SAP u consultantow firmy wdrozeniowej.
        Wiedzac, ze niedlugo musimy przejsc na EURO, a co z tym zwiazane zrobic System
        Upgrade, robilismy wszystko zeby zminimalizowac ilosc niestandardowego
        oprogramowania. Krok po kroku odnosilismy coraz wieksze sukcesy, coraz lepiej
        znalismy SAP. Upgrade en EURO-conversion zrobilismy sami, szybciej i taniej niz
        ktos z zewnatrz. Po EURO zajelismy sie roznymi projektami majacymi na celu
        optymalizacje procesow biznesowych w firmie. Ekonomia zaczela szwankowac, mniej
        ludzi musialo odwalac ta sama robote. Dzisiaj system chodzi jak zegarek.

        Pare szczegolow o systemie:
        SAP/R3 Rel 3.1I
        Implementacja - 10 miesiecy przez 11 full-time consultantow
        Trzy filialy on-line - Holandia, Niemcy, Belgia
        Moduly SD MM PP CA-CL LO-VC ECM FI-CO COPA
        Ilosc debitorow (KNA1) 14242
        Ilosc kredytorow (LFM1) 1426
        Material master (MARA) 25000 artykolow
        kazdy artykol w 400 wariantach
        Wszystkie transakcyjne dokumenty sa on-line
        System jest czterojezyczny N,D,E,F co ma duzy wplyw na "master data"
        Ilosc transportow w momencie "go life" (maj 1998) - 732
        Po szesciu latach w produkcji (maj 2004) - 8422
        Upgrades w okresie produkcyjnym: 3.1G-ɯ.1H-ɯ.1I
        Maszyna produkcyjna SUN Enterprise 3500
        OS Solaris 8
        (taki sam jak ten na ktorym chodzi ten portal i CMS)
        Baza danych Oracle 8 RDBMS
        Avarge dialog performace 350ms
        Nieplanowany down-time w okresie szesciu lat 12h

        Pare szczegolow o sobie:
        Wyksztalcenie: wyzsze (Mgr. Inz. mechanik)
        20 lat w Holandii
        Zonaty z Polka, dwie corki (mowia po polsku)
        Hobby: Open Source Software, Linux, Clustering i wszystko inne co na pozor za
        darmo a jednak kosztuje

        Wnioski i porady:
        It's similar to Michelangelo's "All you do is start with a block of marble and
        chip away everything that doesn't look like David"
        I jeszcze jeden - moj wlasny:
        "Jak zrobisz cos sam, to do nikogo innego nie bedziesz mial(a) o to pretensji"

        Dziekuje za cierpliwosc, bo ogonkow nie ma i przez to tekst jest nieczytelny.

        Dobranoc,

        Eryk
        • friczek Re: Rynek pracy dla ABAPowcow 11.05.04, 09:48
          Tylko gratulowac wytrwalosci :)
          Mam jedno pytanko nie zwiazane z SAP
          (ale w koncu SAP to tez infrasturuktura IT
          wiec nie tak oderwane):
          czy wdrazajac u ciebie koncepcje procesow ITIL
          korzystal Pan z ksiazek typu Service delivery, support
          czy moze z modelow opartych na ITIL'u
          (np. Microsoftowego MOF)?
          i czy korzystaja Panstwo ze specjalistycznego oprogramowania?
          (np. tivoli, moze cos innego), czy moze swoje autorskie szablony i
          jakas "bazka"?:)

          Z gory dziekuje za odpowiedz
          i powodzenia w dalszej walce:)

          Pozdrawiam serdecznie
          Michal Krawczyk

          abap.webpark.pl ABAP FAQ, Links
          mssqlserver.webpark.pl Microsoft SQL Server 2000 FAQ
          • holeryk Re: Rynek pracy dla ABAPowcow 11.05.04, 19:18
            Dziekuje za uznanie,

            Odpowiedz na pytanie pierwsze:
            Nie, poniewaz nie bylo ich jeszcze (ksiazek). Pojawily sie one dopiero gdy
            powstaly problemy operacyjne na szerka skale. Ja juz ich nie mialem. W ksiazki
            pozniej oczywiscie zajrzalem, chocby aby sprawdzic czy nie bladzimy. (ITIL
            powstal w Anglii w latach 80-tych, do Holandii dotarl dopiero gdzies w polowie
            lat 90-tych.)
            Modele zbudowalismy uzywajac zdrowego chlopskiego rozsadku. To co bylo
            potrzebne i nic wiecej. Z ITIL to tak jak z ISO 9001 czy 14001. Wszystko mozna
            i nic nie trzeba. Sprawa polega na tym zeby dialalo i to dobrze.
            Jesli Pana praktyka interesuje, to poswiece temu wiecej czasu.

            I drugie:
            Tak, uzywamy specjalistycznego oprogramowania. W przeszlosci HP Openview, BAY
            Networks Optivity (dzisiaj Nortel), Norton Ghost, a dzisiaj SAP/R3 (tak, tak) i
            Open Source Software. Konkretnie w srodowisku
            1. MS
            Aida32 + MySQL - inventaryzacyja (teraz Lavalys)
            Dameware DNTU - remote management
            TightVNC - -"-
            Client deployment, image distribution and terminal server - dedykowany server
            wlasnorecznie zbudowany na bazie dystrybucji Mandrake 9.1, LTSP i Partimage.
            2. UNIX, LINUX
            Nagios - network management and monitoring
            Amanda - back-up
            SAP - brbackup, brrestore i scrypty
            3. Rejestracja incydentow jest wykonywana w SAP za pomoca standardowych modulow.

            Wszystko to jest na Internecie.
            www.brains2bytes.com/replacement.shtmlwww.ltsp.org
            www.lavalys.com

            I to by bylo na tyle.
            Jesli pana ten temat interesuje, to moge podac wiecej szczegolow.

            Pozdrowienia ze slonecznej Holandii,

            Eryk

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka