Dodaj do ulubionych

Android zainstalowany i uruchomiony na Asusie E...

IP: *.ip.netia.com.pl 06.01.09, 09:20
Wczoraj ten artykuł był pod innym tytułem, dzisiaj zmieniono mu tytuł na
bardziej "prowokacyjny".

Szkoda, że nie macie nowych materiałów i brak ten zastępujecie zmianą tytułu
artykułu na stronie głównej...
Obserwuj wątek
    • Gość: za Oby jak najszybciej IP: *.rdm.vectranet.pl 06.01.09, 10:22
      Im szybciej na rynku pojawi się więcej darmowych OS-ów przyjaznych
      użytkownikowi tym lepiej, może dzięki temu udział microsoftu w rynku spadnie
      poniżej 50%.
      • Gość: Gość Re: Oby jak najszybciej IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 10:52
        > Im szybciej na rynku pojawi się więcej darmowych OS-ów przyjaznych
        > użytkownikowi tym lepiej, może dzięki temu udział microsoftu w rynku
        > spadnie poniżej 50%.

        Samo pojawienie się OS nic tu nie zmieni skoro nie będzie do nich programów z
        prawdziwego zdarzenia. Samych dystrybucji linuxa jest na rynku ponad 300 i co z
        tego wynika? Poza statystykami zupełnie nic.
        • rorio2 Re: Oby jak najszybciej 06.01.09, 11:57
          Źle na to patrzysz. Programy z prawdziwego zdarzenia są już od dawna. Tylko
          ludzie o nich nie wiedzą:) Wielu ludzi pyta: A na Linuksie działa
          firefox/oofice/gimp/wings3d? Działa i właściwie pochodzi z tego systemu:D Ludzie
          przyzwyczaili się do windowsa i boją się nieznanego, a na prawdę nie ma czego:)
          • Gość: :O) rorio IP: 213.185.212.* 06.01.09, 13:03
            firefox/oofice/gimp/wings3d zgadza sie - to dziala na Linuxie...
            Na tym jednak IT sie nie konczy.
            Prosty przyklad z 'mojego podworka' (w ujeciu abstrakcyjnym).
            Pracujemy przede wszytskim w srodowisku Windows. Pokazuja sie na
            rynku nowe aplikacje, nasz klient, ogromna firma telekomunikacyjna,
            odpwoienik naszej TP, jest zainteresowany. Aplikacje dzialaja na
            Linux? Tak. Zaczynamy 'development', okazuje sie ze tu jest dziura,
            tam cos nie dziala itd itd... Lecimy do tech support. Zglaszamy
            problem. Ile czasu zajmuje zeby uzyskac patcha na Linuxa? Srednio 3-
            4 razy sluzej niz ten sam problem zgloszony na Windowsa. Konczy sie
            na patchowaniu samemu. Mozolny prozes i problemy ktorych nie
            poterzebujesz, szczegolnie przy napietym grafiku.
            • inzynier2 Windows do pracy, Linux dla hobbystów 06.01.09, 13:22
              Gość portalu: :O) napisał(a):
              > Prosty przyklad z 'mojego podworka' (w ujeciu abstrakcyjnym).
              > Pracujemy przede wszystkim w srodowisku Windows.

              Jasne, że najlepiej aby programy były za darmo i robiły szybko wszystko co nam
              jest potrzebne. Ale Pan Bóg od czasów biblijnych nie zrzuca manny z nieba. Ktoś
              te programy musi napisać, a programistom je piszącym trzeba zapłacić. Więc za
              każdy dobry program trzeba zapłacić.

              Hobbyści również napisali wiele programów ale służą one zwykle do zabawy. Więc
              dopóki byłem studentem utrzymywanym przez rodziców lub innego dobroczyńcę to
              mogłem zajmować się zabawą w wolnym czasie. Pracując potrzebuję narzędzi, które
              ułatwiają i przyspieszają moją pracę, a nie wymagają ciągłych ulepszeń i
              poprawek. Dlatego ponad 90% ludzi używa Windows i innych profesjonalnych
              programów kupowanych, a nie wytworów hobbystów.

              • Gość: ja Re: Windows do pracy, Linux dla hobbystów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.09, 13:33
                > Dlatego ponad 90% ludzi używa Windows i innych profesjonalnych
                > programów kupowanych, a nie wytworów hobbystów.

                I dlatego 99 procent super komputerów stoi na Linuksie.
                I dlatego 90 procent studiów zajmujących się animacją i efektami specjalnymi
                stoi na Linuksie.
                I dlatego ileś tam procent serwerów WWW stoi na Linuksie.

                To są profesjonalne zastosowanie i nikt tam się nie bawi w partyzantkę.
                • cloclo80 Re: Windows do pracy, Linux dla hobbystów 06.01.09, 13:58
                  Z punktu widzenia zaawansowania i poziomu komplikacji oprogramowania wszystkie
                  wymienione przykłady to czysty prymityw na poziomie informatyki lat 60-tych.
                  Zero problemów ze sprzętem, zero problemów z peryferiami, zero interakcji z
                  użytkownikiem. Jedynie obliczenia, bazy danych i trochę sieci. W porównaniu do
                  tego z czym spotyka się biurowy PC wymienione systemy wyglądają jak lokatorzy
                  bardzo ciemnego lochu.
                  • em_obywatel zyjesz w ograniczonym swiecie 06.01.09, 14:07
                    Zyjesz w ograniczonym swiecie. IT to nie tylko desktopy i nie tylko aplikacje
                    bazdoanowe Matlab, LabView, Mathematica, maje wersje na UNIX-a. Solaris, HP-UX i
                    AIX to prawdziwe systemy operacyjne na ktoych mozna cos wiekszego zrobic.
                    Windows i Linux to III liga systemow operacyjnych. Windows to tylko desktopy, w
                    aplikacjach mobilnych i embedded MS ma tylko maly udzial w rynku.
                  • kinemator Re: Windows do pracy, Linux dla hobbystów 06.01.09, 14:11
                    Czyli opracowanie(stacja robocza) i wyrenderowanie(klaster) efektów do np.
                    Gwiezdnych Wojen to pikuś w porównaniu makra w Excelu które pani Krysia
                    opracowała? Ciekawa teoria...
                    • Gość: Macho Re: Windows do pracy, Linux dla hobbystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 15:16
                      Rozmawiamy o systemach gotowych. Żeby postawić farmę renderingową na Linuxie nie
                      trzeba robić niczego od nowa lub robić pierwszy raz jak to miało miejsce przy
                      produkcji Gwiezdnych Wojen. I oddzielmy samą fazę obliczeń (zupełny prymityw) od
                      przygotowywania softu do przetwarzania grafiki (totalny odlot), bo to zupełnie
                      różne rzeczy. Do pisania softu wystarczy jedna stacja robocza, która wcale nie
                      musi pracować pod Linuxem, ważne tylko by przygotowany soft rozesłać do
                      wykonania w clusterze obliczeniowym.
                  • Gość: soren Re: Windows do pracy, Linux dla hobbystów IP: 195.205.192.* 06.01.09, 14:18
                    Czyli, ciągnąc tę analogię, zrobienie silnika bazy danych to betka w porównaniu
                    do napisania sterownika do webkamerki?
                  • von.g :) 06.01.09, 15:56
                    Hehe no tak bo obsługa miliona odsłon witryny , load balancing , session pooling
                    , multithreading to nic w porównaniu z biurowym PC :) człowieku czy Ty wogle
                    komputer widziałeś na oczy ?
              • em_obywatel Matlab, LabView, to dla hobbystow 06.01.09, 14:00
                Matlab, LabView, Mathematica, programy od Mentor Graphics, CATIA, NX, to
                wszystko sa aplikacje dla hobbystow ktore chodza na Unixach i Linuxie. Prawdziwi
                profesjonalisci w swojej pracy uzywaja tylko MS Office i MS Visual Studio.
            • Gość: ja Re: rorio IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.09, 13:29
              Od kogo te patche macie od Microsoftu i np. Red Hata, czy od twórców jakiejś
              niewiadomej aplikacyjki? BO tak piszesz, że trudno się połapać.
            • Gość: soren Re: rorio IP: 195.205.192.* 06.01.09, 13:36
              > Prosty przyklad z 'mojego podworka' (w ujeciu abstrakcyjnym).

              To było baaaardzo abstrakcyjne ujęcie. Mój "przypadek z życia" był taki, że po
              długich próbach "patchowania" Windows Server klient musiał wyłożyć pieniądze na
              nowszą wersję Windowsów. Taniej i szybciej? Wątpię.
            • von.g Re: rorio 06.01.09, 15:52
              Wątpie.

              W necie pełno jest przykładów dziur , które M$ łatał latami oraz takie których
              wogle nie załatał. W OpenSource dziury są szybciej wykrywane i szybciej łatane z
              prostego powodu. Każdy widzi źródła.
          • Gość: o2 Re: Oby jak najszybciej IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 14:30
            > Źle na to patrzysz. Programy z prawdziwego zdarzenia są już od
            > dawna. Tylko ludzie o nich nie wiedzą:)

            To może ja o czymś nie wiem ale nie słyszałem żeby banalny Płatnik był dla
            linuxa. O programach do dźwięku i grafiki nawet nie będę pisał bo to ogólnie
            znany temat.

            > Wielu ludzi pyta: A na Linuksie działa firefox/oofice
            > /gimp/wings3d? Działa i właściwie pochodzi z tego systemu:D
            > Ludzie przyzwyczaili się do windowsa i boją się nieznanego, a na
            > prawdę nie ma czego:)

            To co wymieniłeś to podstawowe podstawy.
            • solardragon programy do dźwięku ... 06.01.09, 15:34
              u kolegi w studiu nagraniowym to głównie Mac - głównie bo ma też ATARI STE z lat
              90tych i na co dzień z niego korzysta.

              -----------------------------------------
              www.slodkiezycie.pl -
              portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
              • Gość: McM Re: programy do dźwięku ... IP: *.aster.pl 06.01.09, 17:39
                Na 14 studiów nagraniowych, które znam w 2 są Maki, w jednym zabytkowy Atari TT
                - reszta to PC.
            • Gość: Magda Re: Oby jak najszybciej IP: 77.236.9.* 06.01.09, 16:46
              > To może ja o czymś nie wiem ale nie słyszałem żeby banalny Płatnik był dla
              > linuxa.

              A czyja to wina, że nie ma Płatnika dla Linuksa? Byli (są?) tacy co chcieli go
              za darmo napisać. Co z tego jak musieli walczyć z ZUSem i Prokomem przez długie
              lata w sądzie o udostępnienie specyfikacji protokołu wymiany danych. O to, że
              musisz wydać kasę na Windowsa, aby korzystać z Płatnika możesz mieć pretensje
              tylko do w/w firm. Poczytaj o Janosiku i Sergiuszu Pawłowskim.
              • Gość: Magda Re: Oby jak najszybciej IP: 77.236.9.* 06.01.09, 16:56
                Przepraszam - chodziło o Sergiusza Pawłowicza.
              • Gość: Gość Re: Oby jak najszybciej IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 17:47
                > A czyja to wina, że nie ma Płatnika dla Linuksa? Byli (są?) tacy
                > co chcieli go za darmo napisać. Co z tego jak musieli walczyć z
                > ZUSem i Prokomem przez długie lata w sądzie o udostępnienie
                > specyfikacji protokołu wymiany danych.

                No i końcu wygrali - po czym okazało się, że Janosik umarł śmiercią naturalną bo
                nikomu nie chciało się go pisać. Tym się różni normalna firma od projektów Open
                Source - tam się pracuje za pensje a tutaj pracuje kto może i komu się chce. A
                jak się nie chce to wychodzi tak jak w przypadku Janosika. Nawet nie chcę sobie
                wyobrażać co by było gdyby jakimś cudem wypuszczono pierwszą normalną wersję,
                ludzie zainstalowaliby to i używali po czym autorzy zarzucili by projekt. Kto by
                miał wtedy do kogo pretensje?

                > O to, że musisz wydać kasę na Windowsa, aby korzystać z Płatnika
                > możesz mieć pretensje tylko do w/w firm.

                A jakie to ma znaczenie skoro to nie działa z Linuxem?
      • Gość: 4g63 Re: Oby jak najszybciej IP: 213.77.0.* 06.01.09, 14:04
        > Im szybciej na rynku pojawi się więcej darmowych OS-ów przyjaznych
        > użytkownikowi tym lepiej, może dzięki temu udział microsoftu w rynku spadnie
        > poniżej 50%.

        ciekawe kto te osy będzie pisał, i to jeszcze za darmo, może zacznij, tylko pamiętaj, za darmo, jak zdechniesz z głodu, może zrozumiesz, że microsoft nie jest taki zły, a nawet wg mnie bardzo dobry, bo błędy które teraz widzę w ubuntu, windows przechodził już dawno temu, i te błędy były tak wyśmiewane a teraz pojawiają się w linuxie, świadczy to tylko o jednym, o głupocie ludzi którzy nie potrafią skorzystać z szarych komórek
        • Gość: jan kran Re: Oby jak najszybciej IP: *.dub-rngsnd.metro.digiweb.ie 06.01.09, 15:06
          Kolejny baranek, który nie rozumie jednej rzeczy:

          To, że te aplikacje dostępne są za darmo nie oznacza wcale, że programiści nie
          są opłacani. Wręcz przeciwnie - spójrz na changelog kernela Linuksa, a zdziwisz
          się ilu developerów ma adres email w domenie ibm.com czy google.com.
    • Gość: AAA Android zainstalowany i uruchomiony na Asusie E... IP: *.operanova.bydgoszcz.pl 06.01.09, 10:34
      Bardzo dużo zawdzięczamy zapaleńcom, bez nich nie było by np ZX po
      których nastąpił niesamowity rozwój "społeczeństwa informatycznego".
      Szkoda że na początku rozwoju byliśmy za Żelazną Kurtyną, że w
      Europie Wschodniej w latach win 95 98 2000 cena systemu WINDOWS
      wynosiła jedną śrenią pensję. Dopiero po wejściu Polski do Unii
      Europejskiej cena przestała by ceną zaporową dla większości Polaków.
      Dyskusyjna i niejasna jest też licencja zwana komercyjną. Czy dzieci
      i młodzież uczącą się przez wypaczenie ktoś zliczył do komercji.
    • Gość: wiciu grzybek System Googla, a nie od Googla, wy jełopy IP: *.customer.teliacarrier.com 06.01.09, 11:35
      wiecej!
    • Gość: www.zachody.pl czym rozni sie android od innej dystrybucji linuxa IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 11:46
      bo o ile wiem to niczym.... poza tym ze duzy brat za nim stoi
      • Gość: Macho Re: czym rozni sie android od innej dystrybucji l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:19
        Na szczęście niczym, a to oznacza, że nie jest to żadna konkurencja dla Windy.
        • Gość: Gość To są po prostu też okienka. Innej firmy okienka IP: *.ists.pl 06.01.09, 12:29
          Linux to okienka. Mak to też okienka. I Windows to okienka.

          OKIENKA TO SZAJS.

          Czekamy na prawdziwy system operacyjny - jakiś kolejny DOS, pod
          obojetną nazwą obojętnej firmy.

          Nie mogą być okienka ale musi być szybki - ładować się w ułamku
          sekund, mieć krótki zwarty kod w j. niskiego poziomu, może mieć
          klucz sprzętowy oraz musi obsługiwać dowolną ilość urządzeń/
          rdzeni/ procesorów i dowolną wielkość pamięci RAM. I niechaj
          kosztuje powiedzmy tysiąc pln.

          Natomiast koniecznie musi być pozbawiony graficznego badziewia itp.
          spowalniaczy i zawalidróg.

          Powiem inaczej - chcę raz na 20 lat zainstalować tego DOS-a o
          którym piszę i niczego o nim więcwej nie chcę wiedzieć. Włączam
          komputer DOS się ładuje powiedzmy w jedna stutysięczną sekundy i
          mam sprzet gotowy do pacy. Tylko tyle mi potrzeba i aż tyle.

          A okienka dowolnej firmy wraz z tą firmą i wszystkimi firmami
          okienkowymi niechaj krew zaleje i szlag trafi raz na zawsze. Amen!!!
          • Gość: M. Re: To są po prostu też okienka. Innej firmy okie IP: *.tieto.com 06.01.09, 13:01
            Widać, że nie masz pojęcia o czym mówisz.
            Chcesz obsługiwać masę urządzeń, a mieć zwarty kod.
            Albo masa urządzeń, albo mało kodu...
            Linuks to nie okienka. Okienka nie są częścią jądra systemu,
            więc o co Ci chodzi?

            DOS możesz sobie ściągnąć, np. FreeDOS. Miłego wpatrywania
            w wiersz poleceń.
            • Gość: Gość Oczywiście kompletnie nic nie rozumiesz... IP: *.ists.pl 06.01.09, 14:16
              Free Dos - szajs powstały po 12 latach pracy w 2006 roku z pamięcią
              RAM ograniczoną do 640 KB w praktyce można mieć maks. obszar 620
              KB. Wyjątkowy szajs. Żaden większy program na tym nie idzie.

              Mnie chodzi o DoS który pozwoli załadować np. milion GB pamięci i
              np. 1000 procesorów 4-rdzeniowych. Sterowniki to dalsza sprawa, ale
              nie rozumiem, po co mam o tym teraz myśleć.

              Taki DOS byłby obsługiwany przez odpowiednik programu Norton
              Commander. I to tyle. Po włączeniu sprzętu miałbyś nieograniczoną
              moc i przestrzeń oraz znacznie wiekszą szybkość działania
              komputera. Tuż po włączeniu miałbyś też możliwość natychmiastowego
              uruchomienia swoich programów. Komputer byłby znacznie
              stabilniejszy i o wiele energooszczędniejszy a ponadto - jeżeli nie
              jesteś fanem linuxów - miałbyś więcej czasu w życiu na ...
              użytkowanie komputera. Gdyż nie musiałbyś nieustannie dłubać w
              kodzie systemu - co fanów linuxa doprowadza do orgazmu a
              pozostałych do szału. No i gry - zapas mocy wystarczyłby bez
              problemu na gry znacznie bardziej rozbudowane niż teraz - np. 1000
              razy bardziej rozbudowane. DLACZEGO NIE POWSTANIE COS TAKIEGO - ANO
              MICROSOFT CHCE ZARABIAĆ PIENIĄDZE. NAJLEPIEJ NA DEBILACH. TO SAMO
              INNI. Dlatego masz np. windowsy, które ci codziennie aktualizują
              przez internet, z czego robi sie coraz większe koromysło. Dlatego
              masz "system", który obecnie potrzebuje ze 100 sterowników -
              chociaż Ty korzystasz tylko z kilku urządzeń.. Dlatego ciagle
              musisz kupować nowy "system" najlepiej raz do roku. I zapłacić za
              to... Jak krowa dojona codziennie. No i co 2-3 lata musisz kupować
              nowy komputer, bo na starym "nic już nie idzie".

              Dla mnie zapas mocy byłby zaś przydatny w zastosowaniach naukowych.
              Obliczenia niektórych procesów zamiast trwać rok z okładem
              wykonywałbym w miesiąc /i też mocno przesadzam - tydzień
              wystarczyłby/...

              Co do windows, linuxa i maka. To obecnie są nie tyle sytemy o ile
              raczej połączone "cegły" starych i nowych progamów użytkowych. Są
              to zawalidrogi pisane w językach wysokiego poziomu. Robią z Twojego
              komputera taki tor wyścigowy dla bolidów formuły 1 na którym na
              początku jedzie furmanka ciągnięta wołami a potem Ty na swoim
              bolidzie. Zasada działania jest taka, że nigdy tej furmanki nie
              wyprzedzisz. Jaki szybki nie byłby Twój komputer, to i tak widzisz
              przed sobą furmankę. Miłej podróży!
              • Gość: Lekarz Re: Oczywiście kompletnie nic nie rozumiesz... IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 14:48
                > Mnie chodzi o DoS który pozwoli załadować np. milion GB pamięci i
                > np. 1000 procesorów 4-rdzeniowych. Sterowniki to dalsza sprawa, ale
                > nie rozumiem, po co mam o tym teraz myśleć.

                Nie wiem na czym jedziesz ale ... ogranicz to człowieku bo to może być groźne
                dla zdrowia w takich ilościach.
              • Gość: soren Re: Oczywiście kompletnie nic nie rozumiesz... IP: 195.205.192.* 06.01.09, 14:51
                > Mnie chodzi o DoS który pozwoli załadować np. milion GB pamięci

                Każdy 64-bitowy system operacyjny potrafi zaadresować tyle pamięci, tylko
                zastanawiałeś się, jak ty tyle RAM-a na biurku zmieścisz?
                • Gość: Gość Czy Ty się ożeniłeś z 64 bitami? IP: *.ists.pl 06.01.09, 16:09
                  Przecież już obecnie w NASA mają transputery tysiące razy szybsze
                  od komputerów detalicznych, zawierajace setki procesorów
                  pracujacych jednocześnie. I chyba sam rozumiesz, że nie korzystają
                  tam z okienek - windows. Oczywiście z linuxa też nie. Ani z maka.

                  I oczywiście nie ma ograniczenia 64 bitowego, bo po co?!
              • Gość: Marek Ja tam nie wiem, u mnie okienka to nakładka IP: *.cust.tele2.de 06.01.09, 15:27
                Mam linux skonfigurowany tak ze login jest w trybie tekstowym. Dlaczego? Z przyzwyczajenia w sumie ;)

                Pracuje oczywiscie pod X'em. Ale X to nakładka.
                • Gość: Gość Nic podobnego, nadal masz okienka. IP: *.ists.pl 06.01.09, 16:05
                  Masz okienka w trybie tekstowym, minimalnie szybsze, ale co z tego.
                  To są nadal okienka. Zrozum, mógłbyś mieć 100 razy mniej badziewia
                  w RAM-ie. Ty po prostu wyłączyłeś funkcje. Wyobraź sobie człowieka-
                  orkiestrę, który dżwiga powiedzmy 10 ciężkich instrumentów i
                  jednocześnie na niektórych stale gra idąc. Ty jesteś człowiekiem,
                  który dżwiga te wszystkie instrumenty ale aktualnie na nich nie
                  gra. Ale idzie i je dżwiga. Twój sprzet jest zaabsorbowany tak
                  jakbyś korzystał z okienek. Przerób kod w taki sposób jak piszę.
                  Napisz go w języku maszynowym. Wywal wodotryski. Zrób aby system
                  był systemem - wywal użytki Zrób po prostu coś na kształt dawnego
                  DOS-a ale z dostepem do nieograniczonej ilości ramu, rdzeni,
                  procesorów, dysków, kart, sterowników, itd. Oczywiście to ma być
                  prosty moduł - resztę niech robia producenci sprzętu i programów. I
                  niech to się uruchamia w czasie powiedzmy 10 milisekund. I niech
                  mogą na tym pracować potrzebne programy. To wszystko.
                  Prawdopodobnie zrobisz ogromna karierę, jeżeli zaczniesz to
                  sprzedawać. Chyba że - szefowie Microsoftu postanowią
                  Cię "sprzatnąć".
                  • Gość: gość Re: Nic podobnego, nadal masz okienka. IP: *.icpnet.pl 06.01.09, 16:15
                    Obojętnie czy na Intelowskim Macu z Core2Duo czy na PC z takim samym procesorem,
                    który zużywa swe zasoby na "okienka", Photoshop, Illustrator, Indesign (programy
                    do grafiki i składu publikacji) częściej czekają na mnie, niż ja na nie. Dzięki
                    temu, że wszędzie są te same okienka czekają na mnie krócej, bo wszędzie
                    wyklikam w ten sam sposób. Dawno minęły czasy, że to ja czekam...

                    System w pracy zainstalowano tylko raz. Tak Mac OSX, jak i Windows XP pracują od
                    lat w trybie 5 dni i nocy bez przerwy, potem dwa dni weekendu wyłączone. Oba do
                    dziś równie stabilnie i dobrze. Ale zostały dobrze i z głową skonfigurowane oraz
                    nie zarzuca się ich niepotrzbnymi śmieciami. Mają pracować, a nie bawić.
                  • man_sapiens Re: Nic podobnego, nadal masz okienka. 06.01.09, 16:17
                    > Masz okienka w trybie tekstowym, minimalnie szybsze, ale co z tego.
                    > To są nadal okienka. Zrozum, mógłbyś mieć 100 razy mniej badziewia

                    Linux bez X to nie X w trybie tekstowym. To unix bez śladu grafiki - czyli twój
                    wymarzony system. X możesz w ogóle wywalić z systemu. Możesz też ściągnąć sobie
                    jakiś stary bsd unix i pracować bez x. Powodzenia w pracy. vi to świetny edytor,
                    jak połączysz z latexem to można całkiem nieźle formatować dokumenty. Pracowałem
                    tak długie lata, dzisiaj wolę jakoś worda.
                    • Gość: Gość Nie zrozumiałeś mnie... IP: *.ists.pl 06.01.09, 16:49
                      Ja chcę coś zamiast okienek, niechaj bedzie i Unix, co mi tam.
                      Wszystko mi jedno. Ale ja chce nadal korzystać z posiadanego
                      oprogramowania. Ja chcę po prostu włączać komputer a potem
                      programy, tak - aby komputer nie dzwigał w RAM-ie
                      wielogigabajtowego graficznego badziewia. I niestety z powodu iz od
                      interesujacych mnie portali mogę się dostać jedynie za
                      pośrednictwem IExplorera /tylko wówczas poprawnie działają/ to nie
                      mam wyboru, muszę z IE korzystać.

                      Co więcej zgromadziłem wiele kosztownych programów /działających
                      pod windowsami/.

                      Tak się składa, że korzystam z oprogramowania specjalistycznego,
                      które nie istnieje poza windowsami i nie korzystam wyłacznie z
                      edytorów. Gdybym korzystał wyłącznie z edytorów, to byłby mały
                      pikuś. Ja korzystam z programów obliczeniowych, w których każda
                      nawet drobna oszczędność czasu przekłada się w efekcie na lata...

                      Na to mi odpiszesz - to przerób sobie kod, dopasuj programy do
                      Unixa, et cetera. Dzieki za takie rady, ale ja już nie mam 15 lat
                      ale dużo ponad 3x tyle i po prostu nie mam czasu na dłubanine w
                      systemach. Wolałbym kupić. Tymczasem mogę sobie kupić albo darmowo
                      zainstalować...okienka /różnych firm.../...

                      Natomiast nie rozumiem dlaczego mój postulat odchudzenia windowsów,
                      do powiedzmy 500-1000 KB i przyspieszenia /pewnie kilkaset razy/
                      oraz możliwości dostepu do nieograniczonej pamięci RAM /bez
                      ograniczenia 64-bitowego/ i nieograniczonej ilości procesorów i
                      rdzeni wywołuje takie opory???

                      Pozdrawiam
                      • Gość: soren Re: Nie zrozumiałeś mnie... IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 23:28
                        > Natomiast nie rozumiem dlaczego mój postulat odchudzenia windowsów,
                        > do powiedzmy 500-1000 KB i przyspieszenia /pewnie kilkaset razy/
                        > oraz możliwości dostepu do nieograniczonej pamięci RAM /bez
                        > ograniczenia 64-bitowego/ i nieograniczonej ilości procesorów i
                        > rdzeni wywołuje takie opory???

                        Widocznie nikomu nie jest to potrzebne.

          • Gość: soren Re: To są po prostu też okienka. Innej firmy okie IP: 195.205.192.* 06.01.09, 13:06
            > Linux to okienka.

            Jeżeli to prowokacja, to marna...
          • Gość: oi Re: To są po prostu też okienka. Innej firmy okie IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.09, 14:40
            dolacze do tego postulatu
            tez chce taki system
            tylko zeby jeszcze chociaz zegarek byl gdzies caly czas widoczny hehe

          • Gość: jan kran Re: To są po prostu też okienka. Innej firmy okie IP: *.dub-rngsnd.metro.digiweb.ie 06.01.09, 15:18
            > musi być szybki - ładować się w ułamku
            > sekund, mieć krótki zwarty kod w j. niskiego poziomu

            Mam dla Ciebie bardzo złe wiadomości. Nowoczesne VM-y mają lepsze osiągi niż
            natywny kod maszynowy. Niemożliwe? A jednak.
      • Gość: ja Re: czym rozni sie android od innej dystrybucji l IP: *.kruk-inkaso.com.pl 06.01.09, 12:24
        No to mało wiesz.
        • Gość: soren Re: czym rozni sie android od innej dystrybucji l IP: 195.205.192.* 06.01.09, 13:18
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > No to mało wiesz.

          Ty wiesz coś więcej? Może nas oświecisz?
          • Gość: ja Re: czym rozni sie android od innej dystrybucji l IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.09, 13:27
            Wystarczy poczytać. To, że ma jądro Linuksa to nie czyni jeszcze z niego takiej
            samej dystrybucji jak np. Ubuntu lub SuSE. Np. android w dużej mierze oparty
            jest o Jave. Zreszta google nie wylaczyli - wystarczy doczytac.
            • Gość: soren Re: czym rozni sie android od innej dystrybucji l IP: 195.205.192.* 06.01.09, 14:03
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > Wystarczy poczytać. To, że ma jądro Linuksa to nie czyni jeszcze z niego takiej
              > samej dystrybucji jak np. Ubuntu lub SuSE.

              A cóż czyni go tak unikalnym na tle np. Mobilinuxa?
              • man_sapiens Re: czym rozni sie android od innej dystrybucji l 06.01.09, 16:19
                > A cóż czyni go tak unikalnym na tle np. Mobilinuxa?

                Marketing. Google to drugi Microsoft.
    • grydian Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? 06.01.09, 13:04
      Dlaczego w szkołach uczy się dzieci na drogim zawodnym Windowsie i
      Microsowskich programach? Marnowanie pieniędzy i marnowanie dzieci!
      ;)
      • Gość: piotr Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 06.01.09, 13:16
        Są szkoły na komputerach Apple Macintosh. Te dopiero mają problem...
        Komputery i system - fajne, ale divixy i inne programiki nie chodzą.
        • Gość: wiktor Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? IP: *.173.0.140.tesatnet.pl 06.01.09, 13:18
          od kiedy divx na Macu nie działa? wczoraj oglądałem film na moim MBP i
          nie było problemu...
          • tymon99 Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? 06.01.09, 17:04
            sprawdziłem dziś na trzech różnych macach - divx wciąż działa..
      • Gość: xcv Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? IP: *.toya.net.pl 06.01.09, 13:17
        miej pretensje do ministerstwa i rządu, ze tak układa podstawę programową, że
        trzeba uczyć się obsługi Windowsa.

        Mało tego, nauczyciele są zmuszeni kupować za swoje pieniądze sprzęt w
        oprogramowaniem microsoftu na, którym się przygotowują do prowadzenia lekcji, to
        tak jakby kazać przedstawicielom handlowym kupować swoje samochody i lać swoje
        paliwo bez pokrywania kosztów eksploatacji
      • needmoney Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? 06.01.09, 13:56
        grydian napisał:

        > Dlaczego w szkołach uczy się dzieci na drogim zawodnym Windowsie i
        > Microsowskich programach? Marnowanie pieniędzy i marnowanie dzieci!
        > ;)
        Dlatego że darmowych programów nikt Ci nie sprzeda więc nie zarobi, nie zarobi
        to nie podziałkuje się forsą z zamawiającym więc klops ... Pomyśl ile kosztują
        zamówienia centralne np. do szkół w skali kraju to kupa forsy ... nawet 1% od
        tego to niezła kasa. W czerwcu 2008 dostarczano do szkól w ramach projektu
        finansowanego z ue komputery z dyskami 80gb zintegrowaną grafiką itp. bzdetami
        których nikt by już nie kupił za cenę porządnych konfiguracji ale na każdym
        vista i office 2007 ... I co panie zrobisz ?
      • Gość: Kula Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 15:25
        stek bzdur
      • Gość: janko muzykant Dlaczego w szkołach - zeby takich matolow IP: 12.150.181.* 06.01.09, 15:41
        Ty powinienes sie wrocic do szkoly zeby sie nauczyc prawidlowo po polsku wyrazac...
      • man_sapiens Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? 06.01.09, 16:24
        > Dlaczego w szkołach uczy się dzieci na drogim zawodnym Windowsie i
        > Microsowskich programach? Marnowanie pieniędzy i marnowanie dzieci!

        Głównie dlatego, że nauczyciele w większości nie mają zielonego pojęcia o
        linuxie czy oo, a windows i office gdzieś liznęli. I to jest, generalnie,
        przewaga windows nad opensource: nie technika, ale marketing. Dobry marketing to
        także część produktu. Ja sam wolę wydać parę stów na office niż się uczyć open
        office i potem mieć kłopoty z przenośnością dokumentów czy arkuszy
        kalkulacyjnych do office.
      • Gość: nikt Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? IP: *.chello.pl 06.01.09, 17:49
        Ponieważ kilka lat temu Bill Gates odwiedził Warszawę, mówiać coś o zaciśleniu współpracy. Spotkał się też z Policją, co zaowocowało początkiem karania za piractwo w Polsce.
      • Gość: żebrak Re: Dlaczego w szkołach tylko Windowsy? IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.09, 11:47
        W mojej szkole chodze do technikum informatycznego
        windowsy są podstawowym systemem ze względu na na swoją populatność na polskim
        rynku

        a linux też jest podejmowany bo nie można sie ograniczać do podstawowego
        sysytemu którym niewątpliwie jest win xp
    • Gość: Jamnik Re: Android zainstalowany i uruchomiony na Asusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:05
      Hmm ja tam jade na Win vista narazie w sowim e510 LG ale androida mógłbym
      chętnie sprawdzić, laptop jest dobry ale jesli moglby byc jeszcze lepszy to
      czemu nie
    • Gość: zainteresowany System na słaby komputer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:28
      W wielu instytucjach, szkołach i nawet na wyższych uczelniach jest
      jeszcze wiele komputerów wyprodukowanych 10 lat temu. Jest to sprzęt
      sprawny i byłby przydatny jeszcze długo ale pojawił się niedawno
      problem. Mowe wersje aplikacji nie działają pod WIN98SE a po
      zainstalowaniu WINXP komputer wykazuje brak zasobów lub szybkości
      procesora co uniemożliwia stabilną pracę. N.p. nie działa magnetofon
      cyfrowy a odtwarzacz muzyki "trzeszczy". Potrzebny byłby system,
      który byłby w miarę prosty ale umożliwiał działanie współczesnego
      oprogramowania użytkowego. Podobno w systemach Microsoftu od XP
      wprowadzono dość poważne zmiany, które w praktyce pociagają za sobą
      konieczność zastosowania lepszego komputera, chociaż oficjalnie nie
      jest to konieczne.
      • cloclo80 Re: System na słaby komputer 06.01.09, 14:02
        Obawiam się, że żaden system tutaj nie pomoże. Po prostu przetwarzanie
        multimediów czy prezentacja stron internetowych wymagają dużej pamięci i
        szybkiego komputera. Niestety nie ma siły by zmusić stare 486 do grania MP3
        podobnie jak żadnym cudem nie zmusi się takiego kompa do przetwarzania MPEG2 czy
        MPEG4. 10 lat temu szczytem techniki było Pentium z rozszerzeniem MMX i dopiero
        co pojawiające się pamięci SDRAM.
        • Gość: zainteresowany Z WIN98SE wszystko działało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:25
          Oprogramowanie Creative dla karty Soundblaster (Playcenter,
          recorder) działały bez problemów. Komputer z procesorem Celeron 400
          MHz, 196MB RAM. Mogłem odtwarzać muzykę korzystając jednocześnie z
          innych programów. Z nagrywaniem tez nie było problemów. Działał
          odtwarzacz DVD (power DVD). Przetwarzanie WAV na MP3 też było
          bezproblemowe (oczywiście nie w czasie rzeczywistym). Teraz z WINXP
          ledwo chodzi odtwarzacz i to nie WMP ale Foobar 2000. Muszę wrócić
          na WIN98SE ale wtedy nie zainstaluję programów do Bluetooth i
          ściągania zdjęć z komórki. Na świecie jest mnóstwo komputerów takich
          jak mój. Dlaczego muszą być wyrzucone tylko z powodu polityki
          jakiejś firmy programistycznej ?
          • Gość: Marek 400 MHz wystarcza do odtwarzania filmow IP: *.cust.tele2.de 06.01.09, 15:33
            ...pod kazdym linuksem (przez mplayer, xine albo VLC).

            Linux rosnie w nowe aplikacje, ale sam kernel jest w nowszych wersjach tak samo szybki jak w starszych.
            • Gość: Gość Do miłośnika lnuxów... IP: *.ists.pl 06.01.09, 16:30
              Okay jesteś linuxowcem, podejrzewam, że wiem dlaczego.

              Ale: mam sprzęt, kilka urządzeń starszych i nowszych, wiele
              oprogramowania pod windowsy /legalnego kupionego za ciężką kasę/.
              Ponadto korzystam z portali, które niestety działają poprawnie
              jedynie pod IExplorerem. Co mi da przesiadka na linux?

              Zszargane nerwy, niemożność korzystania z aplikacji które posiadam,
              wiele z nich istnieje jedynie w wersji windowsowej. Nie da się
              uzyskać sterowników do urządzeń. A jak bedzie działał internet -
              raczej nijak. Portale które wymagają IE nie będą już w moim
              zasięgu. Nawet w szachy nie będę mógł zagrać z programami nabytymi
              za ciężkie pieniądze, bo działają jedynie na windowsach.

              W zamian za to będę mógł dłubać sobie w kodzie linuxa. Ale to jest
              właśnie ta rzecz, która mnie doprowadza do szału - niustanna
              dłubanina w kodach, sterownikach, kodekach itd. itp.

              Doprawdy linux to znakomita rzecz aby się w ogóle wyleczyć z
              komputera.

              Natomiast nie przeczę że linux - choć totalny szajs, jest zanacznie
              mniejszym szajsem niż windows. Z tym, że przy windowsach wszystko
              wygląda dobrze.

              Mam wrażenie, że w oóle nie rozumiesz, co mam na myśli... Mam na
              myśli prawdziwą wolność, prawdziwie otwarty system a nie
              namiastkę...

              Pozdrawiam
              • Gość: jan kran Re: Do miłośnika lnuxów... IP: *.dub-rngsnd.metro.digiweb.ie 06.01.09, 16:40
                > Okay jesteś linuxowcem, podejrzewam, że wiem dlaczego.
                >
                > Ale: mam sprzęt, kilka urządzeń starszych i nowszych, wiele
                > oprogramowania pod windowsy /legalnego kupionego za ciężką kasę/.
                > Ponadto korzystam z portali, które niestety działają poprawnie
                > jedynie pod IExplorerem. Co mi da przesiadka na linux?

                Nic ci nie da. Zostań przy Windows - będzie to najrozsądniejsza decyzja. Tak
                samo mi nic nie da porzucenie Linuksa. Jeśli nie ma wyraźnych korzyści do zmiany
                systemu to nie należy tego robić.

                > W zamian za to będę mógł dłubać sobie w kodzie linuxa.

                Ale na prawdę nie musisz tego robić. Nigdy nie dłubałem w żadnym Linuksowym
                programie. Na prawdę - od 10 lat.

                > Natomiast nie przeczę że linux - choć totalny szajs

                Gdyby nie ten "totalny szajs" to nie byłoby np. Google, więc dostosuj trochę
                poziom emocji do rzeczywistości.

                > Mam na myśli prawdziwą wolność, prawdziwie otwarty system a nie
                > namiastkę...

                Znaczy się, który konkretnie system operacyjny daje Ci większą wolność i
                otwartość niż GNU/Linux czy xBSD?
                • Gość: Gość Re: Do miłośnika lnuxów... IP: *.ists.pl 06.01.09, 16:56
                  Znaczy się, który konkretnie system operacyjny daje Ci większą
                  wolność i
                  otwartość niż GNU/Linux czy xBSD?

                  ODPOWIADAM: takiego jeszcze nie ma. Ale liczę na Ciebie! Może
                  mógłbyś coś takiego stworzyć? Chętnie kupię i kasy nie poskąpię.
                  Sadzę też, że znajdziesz jeszcze z kilka milionów chętnych do
                  nabycia tego, o czym piszę. Ktoś to w końcu stworzy, jeśli nie dla
                  satysfakcji to chociaż dla ciężkiej kasy. Może zatem Ty stworzysz
                  taki system? Liczę na Ciebie.

                  Pozdrawiam

                  A o co mi konkretnie chodzi, napisałem w kilku wpisach powyżej.
                  • Gość: Marek Mysle ze na cos takiego jest za mały rynek... IP: *.team.xsbooster.com 07.01.09, 00:37
                    Dla wiekszosci ludzi komputer to maszyna do pisania + surfowania w sieci + ogladania filmikow + kopiowania płyt + ew. zabawy ze zdjeciami.

                    Z kolei ktos kto potrzebuje oprogramowania korzystajacego z duzej mocy obliczeniowej, kupuje po prostu wiekszy komputer...

                    No i: Chciałbys systemu ktory nie marnuje mocy, a jednoczesnie chodza na nim windowsowe aplikacje. Gdyby kazdy mogl sobie napisac cos pod czym chodza windowsowe aplikacje, dawno chodziłyby co najmniej pod Linuksem im Mac'iem (albo nawet ktos napisalby nakładke zeby chodziły pod _wszystkim_) - ale nie da sie, bo Microsoft nie publikuje specyfikacji API.
                    • Gość: Macho Re: Mysle ze na cos takiego jest za mały rynek... IP: 82.177.197.* 07.01.09, 11:46
                      Android nie jest sensu strico systemem operacyjnym. To bardziej przypomina organizację starych komputerów klasy Amiga czy Atari. Tam też był system operacyjny na który nakładano (lub nie) interpreter BASIC. Android jest odtworzeniem tej samej idei ale 20 lat później. Rolę podstawy systemowej pełni Linux a wykonywaniem programów pisanych w Javie zajmuje odpowiedni stos.
        • charliefrown kiedyś był taki wydajny system medialny 06.01.09, 17:01
          nazywał się BeOS, startował w 12 sekund, max do 32 virtualnych desktopów o róznej rozdzielczości, niewielkie wymagania sprzętowe, działał jak burza (wiadomo mikrokernel!), pamiętam, że podczas prezentacji tego systemu ludzie zbierali szczeki widząc demko w którym poszczególne ściany obracającej się bryły nakładano "tekstury" będące w istocie różnymi klipami video..wszystko w czasie rzeczywistym.

          • Gość: haiku Re: kiedyś był taki wydajny system medialny IP: *.dub-rngsnd.metro.digiweb.ie 06.01.09, 17:14
            > nazywał się BeOS, startował w 12 sekund

            U mnie startował w 8. Obsługiwał dwa Celerony 433 na ABicie BP-6. Znajomemu
            udało się oglądać pod nim DivX-y na Pentium MMX 166MHz i 16MB ramu.

            PS. Mikrokernel nie miał tu nic do rzeczy.
    • Gość: Janoboktoinny Android zainstalowany i uruchomiony na Asusie E.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:26
      Siedzę sobie w szkole, w małym miasteczku, ale przynajmniej mam Maca..
      . :)
      • Gość: Kain Masz 3x przepłaconego maca na którym nic nie idzie IP: *.resetnet.pl 06.01.09, 15:04
        Super ;> Masz kompa za cenę którego możnaby kupić 3 albo i 4 pecety o
        mocniejszej konfiguracji, którego nie można praktycznie rozbudowywać i na który
        praktycznie nie ma oprogramowania bez błogosławieństwa producenta. Nawet w
        Chessmastera sobie na tym nie pograsz (nie mówiąc o czymkolwiek innym), to za co
        przepłacać? Za kolorowego leoparda? :P

        Ale gratuluję posiadania maca;D

        LOL
        • tymon99 Re: Masz 3x przepłaconego maca na którym nic nie 06.01.09, 17:09
          Gość portalu: Kain napisał(a):

          > Nawet w Chessmastera sobie na tym nie pograsz

          w chessmastera nie, w szachy tak :D
    • Gość: Alfred Android zainstalowany i uruchomiony na Asusie E... IP: 149.156.124.* 06.01.09, 15:33
      Ciekawe na jakiej podstawie autor tak twierdzi?

      Czy Google coś o tym wspominało?

      To że system działa na innych urządzeniach nie świadczy że Google od razu
      zrobi na nie system...

      Nie widzę tu żadnego związku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka