Dodaj do ulubionych

Komputer stacjonarny na złom?

IP: *.icpnet.pl 23.05.09, 12:09
Pamiętajmy o tym że ludzie bardzo często sami składają komputery stacjonarne - tak więc zapewne powstało ich znacznie więcej...
Obserwuj wątek
    • Gość: gracz Komputer stacjonarny na złom? IP: *.warynski.net 23.05.09, 12:59
      Autor artykułów o wymieraniu laptopów chyba sami nie znają swojej naiwności.
      Gracze nigdy nie odstawią komputerów stacjonarnych na rzecz mniejszych(to
      również wada - nie wsadzimy tam np. GTX295) mniej
      wygodnych,wolniejszych,droższych i dających mniej możliwości laptopów.
      W PC'CIE SIŁA!
      • Gość: ???? moze w Polsce IP: *.lns3-c13.telh.dsl.pol.co.uk 24.05.09, 16:46
        bo na zachodzie do gier to sa konsole. i to se juz ne wrati!

        lapek do neta, pozostale 1-3% uzytkownikow profesjonalnych ma stacje robocze do grafiki, dzwieku czy CAD i to zwykle w pracy, nie w domu.

        sa jeszcze tzw media-centers - czyli kompy do HDTV w LivingRoom albo sypialni, ale konsole wypieraja to tez, szczegolnie PS3.

        bo tak naprawde poco komus komp skoro go nie uzywa w pracy i nie pracuje w domu? YT, GG, www? poczta? do tego nie trzeba juz kompa.

        • Gość: QBA Re: moze w Polsce IP: 212.244.210.* 24.05.09, 17:00
          Kochasiu, są gry których na konsole nigdy nie przełożysz...
          • mageillusionist PC nie umrze nigdy :) 24.05.09, 21:48
            Komputery PC mają znacznie więcej zalety, niż opisane w artykule. Bzdurą jest
            choćby, że PC jest głośny, a laptop cichy. U mnie w domu np. laptop w drugim
            pokoju ma tak głośny wiatraczek, że zagłusza mój komputer, kiedy siedzę przy
            swoim. PC może być bardzo cichy, kwestia tylko doboru dobrego zasilacza i
            pasywnego chłodzenia na płycie głównej i graficznej.
            Ale co jest naprawdę największą zaletą PC, to jego ogromna wydajność. Laptopy są
            zawsze kilkakrotnie wolniejsze i ZAWSZE będą. Bo PC i laptopy mają tą samą
            technologię, tylko w laptopach jest ograniczona miejscem, a w PC można podłączyć
            choćby 2/4 karty graficzne.
            Moim zdaniem fajnie to jest mieć netbooka obok PCta. Tak na podróże.
            • krzych.ayanami Re: PC nie umrze nigdy :) 24.05.09, 22:42
              Weź pod uwagę, że dla wielu użytkowników wydajność komputera i możliwość jego
              rozbudowy to kwestie zupełnie trzeciorzędne. I gdzie się wtedy podziewają zalety
              stacjonarnych? Jak takich ludzi będziesz przekonywał do kupienia takiego
              sprzętu, a nie laptopa?
              • dorsai68 Re: PC nie umrze nigdy :) 24.05.09, 22:55
                krzych.ayanami napisał:

                > Jak takich ludzi będziesz przekonywał do kupienia takiego
                > sprzętu, a nie laptopa?

                Może tak, że koszt modernizacji "blaszaka" jest znacznie niższy niż zakup nowego laptopa?

                Sporo fotografuję, więc małego, 13.3" laptopa praktycznie zawsze zabieram ze sobą na wszystkie wyjazdy. Choćby po to, by zrzucić zdjęcia na HDD i na bieżąco je przejrzeć.
                Jednak po powrocie z podróży wszystko ląduje właśnie na blaszaku. Tu dopiero wybieram zdjęcia do dalszej obróbki czy opracowuję je przed zrobieniem odbitek.

                Zawodowo zaś - CAD, duże mapy ewidencyjne, wydruki wielkoformatowe. Oczywiście, laptop znów doskonale sprawdza się w terenie, ale po powrocie do biura - blaszak.

                Po prostu, PC oferuje mi większą wydajność za nieporównywalnie niższą cenę.
                • Gość: f. Re: PC nie umrze nigdy :) IP: 212.180.165.* 25.05.09, 00:15
                  z ta tanią modernizacją PCtów to też ściema

                  zazwyczaj akurat jak poczujesz potrzebę upgrade'u, to okazuje się,
                  że zmieniły się: gniazda procesorów, typy pamięci, gniazda kart
                  graficznych, transmisja danych z dysku twardego, a w ogóle to twój
                  obecny zasilacz już tego nie pociągnie - itd. itp.

                  jeżeli ktoś nie jeszt gadżeciarzem (tj. kolesiem zmieniającym
                  elementy sprzętu na lepsze co parę mieięcy/pół roku), to
                  oszczędności są czesto pozorne - po jakims czasie zostaje ci
                  najwyżej "blacha" i wentylatorki (o ile ktoś nie wpadnie na zmianę
                  formatu *ATX)
                  • Gość: Ursus Re: PC nie umrze nigdy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 06:53
                    Ok wtedy "modernizacja" to zakup nowego sprzetu . I tu powstaje pytanie
                    retoryczne. CO jest tansze Laptop czy blaszak zakladajac oczywiscie te same
                    paramatry
                    • mikelondon Re: PC nie umrze nigdy :) 25.05.09, 08:58
                      spoko stary - jesli dasz radę kupić lapka z ponad 20" wyswietlaczem,
                      który ciagle będzie mozna prenosic ręcznie, a nie za pomocą wózka
                      widłowego to będzie czaadzik. Do tego dodaj wypasioną kartę
                      graficzną (lub najlepiej 2) duźo RAMu heheh. Jakiś czas temu
                      widziałem podejście do takiego pomysłu - 17" Dell 1730 się to bodaj
                      nazywało. Sam zasilacz miał rozmiar pustaka :) A w takiej formie o
                      przenoszeniu tego to mówimy w kategoriach umownych - no chyba że
                      ktoś jest Pudzianem :) Cena startowa to circa $2300 a za tyle to
                      chyba można sobie coś fajnego włozyc do pudełka :) Oprócz kredek
                      oczywiście :P
                      Faktem natomiast jest, to co pisano wyżej - koszty modernizacji
                      pudła raz na (powiedzmy)2 lata to w rzeczywistości zmiana w całości
                      bebechów. Przy dobrych układach zostanie monitor :)
                      O osiagach takiego cuda nie wspominam - karty z lapków niestety
                      nijak się mają do tych z piecyków... A grzać się i tak grzeją :P
                      • mageillusionist Upgrade PC jest znacznie tańszy. 27.05.09, 14:10
                        Widzę, że kilka osób pisze bzdury typu, upgrade PC to wymiana wszystkiego prócz
                        obudowy. Tak nie jest. Osobiście kupiłem sobie kilka lat temu płytę na socket
                        939 (Athlon64). Wstępnie kupiłem 3000+, po czym za GROSZE podniosłem wydajność
                        swojego PC kilkakrotnie - wymiana na ponad 2 razy mocniejszy 2rdzeniowy procek
                        to był żaden koszt. Do tego dokupienie ramu, wymiana karty graficznej. Monitora
                        wymieniać w PC nie trzeba (tj można używać 5-7lat w odróżnieniu od np. procka).
                        Przypomnę, że dyski twarde od dawna mają jeden standard, zresztą nawet jak ktoś
                        ma stary na IDE, to nowe płyty to nadal obsługują. Karty graficzne na PCI-E są
                        już dość długo na rynku i nowego formatu nie widać. Sockety na procesory nie
                        zmieniają się też tak często. Choćby s775 obsługuje stare P4 jak i najnowsze
                        Core2Quad. PCty naprawdę można tanio ulepszać, trzeba tylko chcieć no i umieć.
                        A laptop? Po 3-4 latach nadaje się do kosza, bo co zrobić kiedy jest problem z
                        klawiaturą, monitorem, touchpadem czy nie daj boże padło coś na płycie głównej -
                        laptop do wyrzucenia wtedy. Można wprawdzie na siłę wymienić pewne komponenty
                        (dysk czy ram), ale koszt tego jest 1.5-2x większy niż przy tych samych
                        parametrach PC.
                • krzych.ayanami Re: PC nie umrze nigdy :) 25.05.09, 17:22
                  > Może tak, że koszt modernizacji "blaszaka" jest znacznie niższy niż
                  > zakup nowego laptopa?

                  A po co osoba, której komputer służy do internetu, Office'a czy gierek
                  systemowych, miałaby modernizować kompa? Owa modernizacja z założenia oznacza,
                  że komputer kiedyś przestanie spełniać oczekiwania i będzie się chciało mieć
                  szybszy model. Owo założenie jest całkowicie błędne, ponieważ gro osób chce mieć
                  narzędzie, które będzie sprawnie działało. I nie będzie miało znaczenia, ile się
                  komputer uruchamia, ani z jaką prędkością kompresują się pliki. Jeśli się kupi
                  nowy komputer to wyłącznie z jednego powodu: stary dokumentnie padnie i
                  reinstalacja systemu nie poprawi sytuacji.
        • 4v Re: moze w Polsce 24.05.09, 17:20
          konsole służą do prostych gierek, czyli to target dzieciaków i korporacyjnych,
          co mają przeładowany łeb w pracy i chcą tandetnej prostej rozrywki.

          prawdziwe gry, strategie, rpg, w tym sieciowe - to nadal domena PC. PC jest też
          lepszy pod względem grafiki, wystarczy porównać np GTA 4 konsolowe i PC-towe.

          oczywiście żaden problem mieć PC do gier i konsolę do gier, albo nawet dwie lub
          trzy konsole. i jak ktoś lubi grać w różne gry (a do tego ma czas i pieniądze)
          to tak właśnie robi.
        • logain.darkthorn Re: moze w Polsce 24.05.09, 17:59
          Gość portalu: ???? napisał(a):
          > bo na zachodzie do gier to sa konsole. i to se juz ne wrati!

          No to zainteresuj sie moze tematem rynku gier i analizami ich
          sprzedazy na rynkach usa, japonii czy wlk.brytanii, a potem dopiero
          zabierz sie do pisania bzdur.

          Fakt, gier i konsol sprzedaje sie coraz wiecej (w Polsce rowniez),
          gier powstaje tez coraz wiecej ale rynek konsol i pc to dwie rozne
          sprawy. Jakos wiekszosc liczacych sie wydawcow ciagle robi gry na pc,
          czesto nawet lepsze niz na konsole (patrz Assassin's Creed w wersji
          na konsole i PC). Z przekory niby? Z sentymentu? Czy moze dlatego ze
          to ciagle sa duze pieniadze?
        • logain.darkthorn Re: moze w Polsce 24.05.09, 18:03
          Gość portalu: ???? napisał(a):

          > bo na zachodzie do gier to sa konsole. i to se juz ne wrati!
          >
          > sa jeszcze tzw media-centers - czyli kompy do HDTV w
          LivingRoom albo syp
          > ialni, ale konsole wypieraja to tez, szczegolnie PS3.

          A, i jeszcze jedno. Skoncz no moze z wiesniackim podejsciem wielkiego
          szu ktory wyjechal na zmywak na wyspy i nagle zapomnial ze w jezyku
          polskim nie ma okreslenia livingroom i jest wielki panicz co to przy
          kazdej sposobnosci probuje bezskutecznie udowodnic jaki to w WB jest
          raj i jaka to Polska jest zacofana. Albo po prostu przenies sie na
          anglojezyczne fora, pouzywasz sobie do woli.
          • Gość: romek Re: moze w Polsce IP: *.wlms-broadband.com 24.05.09, 18:55
            Tyle, że później przyjedzie do UK taki "polaczek" jak Ty i śpi w living room, zamiast w sypialni ;-P
            • logain.darkthorn Re: moze w Polsce 24.05.09, 22:21
              Gość portalu: romek napisał(a):

              > Tyle, że później przyjedzie do UK taki "polaczek" jak Ty i śpi w living room, z
              > amiast w sypialni ;-P

              Najczesciej tak poniewaz w uk jestem gosciem wiec najczesciej nocuje na kanapie :D
              • pamejudd PWND 24.05.09, 23:25
                logaindarkthorn: post twojego rozmówcy to klasyk. Zastanawiam się, jak ci ludzie podstawówkę kończą?
                • mikelondon Re: PWND 25.05.09, 09:00
                  pamejudd napisał:

                  > logaindarkthorn: post twojego rozmówcy to klasyk. Zastanawiam się,
                  jak ci ludzi
                  > e podstawówkę kończą?
                  >
                  nie kopcie robaczka - robaczek juz leży i pokwikuje :)
    • Gość: Chmielok Komputer stacjonarny na złom? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.09, 21:54
      Zenujace. Nadal jestem sklonny pcta. Nie bede przeplacal 3000 za laptopa z mozliwosciami komputera za 1500.
    • kotek.filemon Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 02:42
      Komputerem DO PRACY nadal wciąż będzie desktop. Chyba, że ktoś ma pracę polegającą na pisaniu listów do cioci w Wordzie. Oczywiście nikt nie kwestionuje przydatności notebooków w warunkach mobilnych.
      • Gość: moroder Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.connecta.pl 24.05.09, 16:39
        Widać mało wiesz. Pracuję w firmie programistycznej, która zajmuje się produkcją
        szeroko rozumianych aplikacji biznesowych (głównie .NET i JEE). Wszyscy
        programiści i testerzy pracują na wysokiej klasy notebookach. Oczywiście w
        biurze jest kilka stacjonarek (serwerowni oczywiście nie liczę), ale przewaga
        komputerów mobilnych jest miażdżąca.
        • Gość: Macho Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 17:07
          I bardzo dobrze. Buchniecie jednego laptopa załatwi projekt na amen. Debile są
          jak widać wszędzie.
          • Gość: moroder Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.connecta.pl 24.05.09, 17:08
            Widzę, że Tobie to chyba rozum buchnęli i załatwili na amen :-)))
            • cloclo80 Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 18:03
              Gdybyś chociaż napisał, że laptopy są dla obniżenia rachunków za prąd i nikt ich
              nie wynosi z firmy, może dałbym się przekonać.
              Ale ty dalej jak zwykły pryszczers...
              • dc99 Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 19:50
                > Gdybyś chociaż napisał, że laptopy są dla obniżenia rachunków za
                > prąd i nikt ich nie wynosi z firmy, może dałbym się przekonać.
                > Ale ty dalej jak zwykły pryszczers...

                Nie wynosi ich z firmy? A prezentacje dla klientów czy na imprezy branżowe to na
                czym się robi? Taszczy się desktopa? Jak jedzie się/leci kilka godzin na
                spotkanie z ważnym klientem to na czym się pracuje?

                Obniżenie rachunków za prąd? ROTFL, chyba pracujesz w Biedronce czy inny
                WallMarcie. Wszyscy pracują na laptopach ponieważ kilka godzin straconych przez
                dobrego specjalistę tylko dlatego że nie miał w podróży dostępu do komputera
                kosztowało by firmę gruuuubo więcej niż różnica cen między desktopem a laptopem
                o identycznych parametrach.

                Zwykły pryszczers który nigdy w życiu nie widział jak pracuje firma zajmująca
                się czymś poważniejszym niż "Jacek i Placek koledzy ze studiów, pisanie stron
                WWW" to najwyraźniej jesteś Ty.
                • Gość: gnago Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.cust.tele2.pl 24.05.09, 21:14
                  Tylko przeciętnie 2 h na baterii ? Fuj to palmfon czy smartfon lepszy niewygodniej ale te 8h na baterii podoła
                  • Gość: rf Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 21:48
                    mój lapciak dociąga do 8h na baterii ;) a podezposły ma całkiem
                    calkiem - jeden z lepszych proców Intela, spory dysk i także dużo
                    pamięci. Ale coś za coś.

                    Ja bym nie zamienił porządnej skrzyneczki z dwoma ekranami 22'' na
                    jeden laptop z ekranem 17'' i mikroklawiaturą.
                • Gość: pm Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 08:50
                  Nie wiem w jakiej to wspanialej firmie kolega pracuje? Ale miałem okazje
                  popełnić kontrakcik, jako programista właśnie, w firmie 'której nazwę zna każdy
                  na tej planecie' i dostałem owszem laptopa (droższego/lepszego chyba nie było na
                  rynku?), ale używałem go jedynie do przeglądania poczty w podroży (w pociągu czy
                  samochodzie jakoś mi kodowanie nie idzie), przenoszenia danych do domu i
                  wyświetlania prezentacji w PP - do czego starczył by teraz dowolny smart-phone.

                  Ale, jak bym miał na tym pracować, to na takie beznadziejne warunki pracy bym
                  się na pewno nie zgodził
          • Gość: pga Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: 78.145.106.* 24.05.09, 18:05
            w powaznych firmach projekty sa w repozytoriach a na komputerach co najwyzej
            wersje robocze pracownikow. Tak wiec nawet jak ktos buchnie wszystkie stacje
            robocze/laptopy to projektowi nic nie zagraza.
            • Gość: df Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 21:46
              chyba, że pracujesz nad ważnym projektem, wartym sporo kasy i za
              piśnięcie o przeniesieniu kodu na laptopa wszyscy dostają białej
              gorączki ;)
              Laptop ok, ale pod warunkiem dobrego bezprzewodowego łącza z VPN i
              zdalnego pulpitu - wtedy sprawuje się w takich warunach bardzo
              dobrze ;)
        • Gość: Andriej Prawdziwy profesjonalista :p IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.09, 20:24
          Pracowalem na nowym notebooku (i to z tych wydajniejszych) a w domku mam
          starusienkiego peceta i komfort pracy na komputerze stacjonarnym jest znacznie
          lepszy. A jesli rzeczywiscie pracujesz w javie i .net-cie to powinnes sam to
          odczuc na wlasnej skurze. Pomijajac kwestie dokupienia myszki i klawiatury i
          ewentualnie monitora (czyli robimy z tego notbooka pseudo komputer stacjonarny)
          - bo nikt normalny mi nie powie ze klawiatura w komputerze przenosnym moze byc
          tak samo wygodna, podobnie z touchpadem czy uroczym "ekranikiem", zawsze
          pozostaja problemy z wydajnoscia czy kompatyblnoscia oprogramowania z "bonusami"
          fundowanymi przez producentow tych cudeniek. Nie zrozum mnie zle - laptop to
          zaje... sprawa i do pracy biurowej czy jej podobnej swietnie sie nadaje ale ma
          zbyt wolny dysk, zbyt malo pamieci i smieszna karte graficzna zeby mogl zastapic
          peceta przynajmniej w najblizszym czasie... To jest fizyka nodbook - nigdy
          niedorowna komputerowi stacjonarnemu wydajnoscia - jesli mowimy o komputerach o
          zblizonych kosztach wytworzenia - jedyne na co mozna liczyc ze sama ilosc
          produkowanych notebookow wystarczy zeby cena pojedynczej jednostki spadla do
          sensownej ceny ale zawsze sa jakies koszta wydajnosc albo mobilnosc, albo albo.
          A co do twojego .net i javy to sa swietne technologie, programnowanie w nich
          jest wrecz bajka dla programisty, swoistym "dream come true" - ale maja
          niesamowite zapotrzebowanie na zasoby komputera, mozna z nich dosc wygodnie
          korzystac na slabych komputerach ale wydaje mi sie ze zeby zobaczyc ich
          mozliwosci potrzeba naprawde dobrej maszyny i narazie jeden czy dwa modele
          notebookow w cenach pieciocyfrowych moga pecetom na tym polu dorownac.
          • Gość: rf Re: Prawdziwy profesjonalista :p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 21:52
            Misiu bajki opowiadasz,
            faktem jest, że gdy ja kupowalem swojego laptopa w PL koształ taki
            ponad 8k PLN, ale miał parametry jak bardzo dobry pecet z tego
            okresu. Do tego bateryjka trzymająca 8h pozwala pracować całkiem
            komforotowo.
            Dysk 7200rpm - czyli taki jak w PCtach ;)

            Wszystko zależy od ceny. Za 3K obecnie można mieć bardzo dobrego
            PCta do pracy, ale tylko przeciętnego laptopa
            • Gość: romek Re: Prawdziwy profesjonalista :p IP: *.wlms-broadband.com 24.05.09, 23:20
              O, to są już Raptory z 10000 rpm do laptopów? ;->
            • Gość: luke Re: Prawdziwy profesjonalista :p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 00:11
              widzisz koleś jakbyś czytał ze zrozumieniem zamiast przechwalać się jakim to ty wazniakiem nie jesteś to wiedziałbyś, że za tego twojego laptopa za 8 koła z parametrami super-dobrego blaszaka, można było dać 3-4 koła ale za właśnie blaszaka. CENA!!! i w tym jest problem poruszany przez przedmówcę, ale Ty, ekspert z zachodniej firmy czytać już po polsku nie potrafisz.

              Po co dawać za laptopa 8 koła jak za blaszaka można dać 4 i mieć to samo a nawet więcej. laptop do podstawowej, mobilnej pracy - TAK!!! (za 2-3 koła) ale do poważnej roboty z laptopem 17", mikro-srikro-klawiatura, brak myszy to można ale na notatniku popracować.
        • kotek.filemon Re: Komputer stacjonarny na złom? 25.05.09, 09:38
          > Widać mało wiesz. Pracuję w firmie programistycznej, która zajmuje się produkcj
          > ą
          > szeroko rozumianych aplikacji biznesowych (głównie .NET i JEE).

          No litości, VS2008 zaczyna wyglądać przyzwoicie dopiero od 19", a 21" to minimum komfortu. Jak trzeba to da się i pracować w VC++ Express na 9" netbooku (testowałem) ale jako ostatnia deska ratunku.

          Wszyscy
          > programiści i testerzy pracują na wysokiej klasy notebookach.

          Ciekawe. Standardem zachodnioeuropejskim do deweloperki są po 2 monitory Sun 24" na łebka + porządna stacja robocza. Pardon, początkujących można poznać po tym, że pracują na jednym, biedacy. Choć skądinąd może to być mylne wrażenie, bo chodzi o firmę, w której inwestuje się w rozwój i warsztat pracy a nie w garnitury prezesów. Ale pobieżna znajomość rzeczy mówi mi, że gdzie indziej nie jest wiele gorzej.
    • kell99 Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 03:37
      Bo to straszny grzech miec dobry desktop i laptopa do ogrodka/na balkon ;)
    • Gość: impossi Komputer stacjonarny na złom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 14:51
      to nie możliwe komputer stacjonarne sa zbyt wygodne... przychodze do domu po
      pracy siadam z herbatką i stukam na gg - na wygodnym fotelu.. a na takim
      netbooku - skulony itd...
      • dc99 Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 19:53
        > to nie możliwe komputer stacjonarne sa zbyt wygodne... przychodze do > domu po
        pracy siadam z herbatką i stukam na gg - na wygodnym
        > fotelu.. a na takim netbooku - skulony itd...

        A gdzieś jest napisane że do notebooka W DOMU nie można podłączyć dużego
        monitora, pełnowymiarowej klawiatury i normalnej myszki?
        • Gość: kamil Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.csk.pl 24.05.09, 20:35
          Można Ale po co? Mam podłączać takie badziewa żeby imitować PCta? W domu i w
          pracy używam stacjonarki Do podróżowania mam tablet i szafa gra
        • mikelondon Re: Komputer stacjonarny na złom? 25.05.09, 09:07
          dc99 napisał:

          > > to nie możliwe komputer stacjonarne sa zbyt wygodne...
          przychodze do >
          > ; domu po
          > pracy siadam z herbatką i stukam na gg - na wygodnym
          > > fotelu.. a na takim netbooku - skulony itd...
          >
          > A gdzieś jest napisane że do notebooka W DOMU nie można podłączyć
          dużego
          > monitora, pełnowymiarowej klawiatury i normalnej myszki?


          I co mamy? cholernie drogiego, o kiepskich osiągach blaszaka????
          Facet - popatrz na to co napisałeś i pomysl raz jeszcze.
    • Gość: mx4 Komputer stacjonarny na złom? IP: *.ch.pwr.wroc.pl 24.05.09, 17:05
      Nie wydaje mi się, żeby nadchodził koniec komputerów stacjonarnych. Zmienią się
      tylko proporcje, będzie więcej przenośnych i tak już zostanie. O radiu też
      mówili, że to koniec, jak pojawiła się telewizja.

      Miałem kilka komputerów stacjonarnych i przenośnych, aktualnie pracuję na
      laptopie, ale marzę o powrocie do normalnego desktopa. Duży ekran z dobrej
      jakości obrazem, porządna karta grafiki, nieograniczone możliwości rozbudowy,
      3-4 razy większa moc obliczeniowa za te same pieniądze, wygodna klawiatura. Jest
      jeszcze wiele pozytywnych aspektów.

      Piszecie o tym, że stacjonarki są głośne. Każdy spośród moich laptopów wył
      niemiłosiernie, nawet pod mniejszym obciążeniem. W desktopie mogę zawsze zmienić
      chłodzenie, wentylatory, pastę itp. W laptopie nie mam tego wyboru - kupiłem
      głośny i tak już zostanie... Do sklepu go nie oddam dlatego, że hałasuje.

      Sprawa z okablowaniem nie jest takim problemem, jak kiedyś. Peryferia są
      bezprzewodowe, sieć wi-fi, zostaje chyba tylko kabel od monitora i 2 kable od
      zasilania - to chyba nie tak źle?
      • dc99 Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 20:17
        > O radiu też mówili, że to koniec, jak pojawiła się telewizja.

        Ponieważ radio znalazło sobie niszę rynkową, w której nie ma konkurencji. Otóż
        radia słucha się PRZY OKAZJI robiąc w tym czasie co innego (np. prowadząc
        samochód czy prasując koszulę), a radio jest jedynym medium które to umożliwia.
        Więc analogia radia do desktopa jest chybiona. Ciekawe natomiast będzie
        popatrzeć czy podgryzana przez Internet telewizja będzie potrafiła sobie znaleźć
        taką niszę, ale to dyskusja na inny temat.

        > Duży ekran z dobrej jakości obrazem,

        ... który równie dobrze możesz sobie podłączyć do laptopa.

        > porządna karta grafiki

        Są również laptopy z porządnymi kartami grafiki. Zakładając oczywiście że nie
        jesteś fps-omaniakiem który ma w pececie 4 karty graficzne ale wzdycha po nocach
        do ośmiu, bo Józio z trzeciej A miał wczoraj 3 fpsy więcej.

        > nieograniczone możliwości rozbudowy,

        Jakiej rozbudowy niby? Takiej że w dwuletnim desktopie połowy rzeczy nie możesz
        już zmienić bo producent miał w międzyczasie fantazję zmienić do nich wtyczkę
        (np. procesory, pamięci), a druga połowa stała się tak przestarzała że nie warto
        jej zostawiać (np. dyski twarde). Rezultat jest taki że desktop ma identyczne
        możliwość rozbudowy jak laptop - jedno i drugie używasz 3 lata, wyrzucasz w
        całości i kupujesz nowy. No chyba że za możliwości rozbudowy uważasz wymianę
        karty graficznej jak nowa gierka wyjdzie.

        > Jest jeczcze wiele pozytywnych aspektów.

        I jeden negatywny który je wszystkie kasuje - w pracy nie możesz sobie pozwolić
        na przywiązanie do jednego miejsca, a synchronizacji danych pomiędzy laptopem a
        desktopem będziesz miał po kliku miesiącah po dziurki w nosie.

        > W desktopie mogę zawsze zmienić chłodzenie, wentylatory, pastę
        > itp.

        Jak trochę awansujesz w pracy i dorobisz się rodziny to przestaniesz mieć
        dziecko czas i ochotę na wymianę wiatraczków czy kładzenie pasty. Będziesz miał
        po prostu albo ważniejsze albo ciekawsze rzeczy do robienia.

        > Sprawa z okablowaniem nie jest takim problemem, jak kiedyś.
        > Peryferia są bezprzewodowe, sieć wi-fi, zostaje chyba tylko kabel > od
        monitora i 2 kable od zasilania - to chyba nie tak źle?

        Tu akurat nie ma różnicy - tyle samo kabli masz w laptopie co w desktopie.
        Oczywiście zakładając że będąc w domu korzystasz z zewnętrznego monitora,
        głośników, klawiatury, myszki, itd. Bezprzewodowe peryferia to podpucha dla
        naiwnych. Zamiast kabla od myszki będziesz miał co chwila na wierzchu kabel do
        ładowarki do myszki - widzisz jakąś różnicę?
        • Gość: Heliogabal Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.dolsat.pl 24.05.09, 21:04
          dc99 napisał:

          > Jak trochę awansujesz w pracy i dorobisz się rodziny to przestaniesz mieć
          > dziecko czas i ochotę na wymianę wiatraczków czy kładzenie pasty. Będziesz miał
          > po prostu albo ważniejsze albo ciekawsze rzeczy do robienia.

          no pacz pan, a ja uzywam stacjonarki do pracy i mam czas na kladzenie pasty i wymianę wiatraczkow. I dziecko tez mam. Pracuję w domu, BTW.

          Jest jakis laptop z 30" monitorem? Nie ma? No to o czym my mowimy... Mam sobie stację dokującą kupić i zrobic pseudostacjonarkę z laptopa, tylko 2x drozsza? Dziekuje, mobilny to jest smartfon, a do pracy ja osobiscie laptopa sobie nie wyobrazam...
          • htoft Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 21:15
            Nikt nie mówi, że akurat Ty masz kupować laptopa. Jesteś wyjątkiem, czyli znajdujesz się wśród jakichś 5% użytkowników, którzy muszą mieć desktopa. Pozostałej części społeczeństwa laptop średniej klasy w zupełności wystarczy.

            Inna sprawa: jak bym nie liczył, zawsze mi wychodzi, że desktop o podobnych osiągach jest tańszy, ale czemu nikt nie pamięta, że trzeba do niego dokupić jeszcze wyświetlacz? Po zsumowaniu wychodzi mniej więcej na to samo.
            • kosmiczny_swir No właśnie, wyświetlacz. 24.05.09, 21:52
              No właśnie, wyświetlacz. Większość tanich laptopów ma ekrany o
              rozdzielczości 1280x800. To tak mało. Bardzo mało. Za mało do
              komfortowej pracy w Matlabie kiedy masz otwartych kilka okien z
              wykreami. W pracy mam stacjonarny komputer, ekran o przekątnej 24
              cale, 1900x1200. Miodzio. W domu mam laptopa, bo często się
              przeprowadzam, ale nie wytrzymałem i dokupiłem zewnętrzny monitor
              22". Zupełnie inaczej się pracuje.
            • mikelondon Re: Komputer stacjonarny na złom? 25.05.09, 09:11
              htoft napisał:

              > Nikt nie mówi, że akurat Ty masz kupować laptopa. Jesteś
              wyjątkiem, czyli znajd
              > ujesz się wśród jakichś 5% użytkowników, którzy muszą mieć
              desktopa. Pozostałej
              > części społeczeństwa laptop średniej klasy w zupełności wystarczy.
              >
              > Inna sprawa: jak bym nie liczył, zawsze mi wychodzi, że desktop o
              podobnych osi
              > ągach jest tańszy, ale czemu nikt nie pamięta, że trzeba do niego
              dokupić jeszc
              > ze wyświetlacz? Po zsumowaniu wychodzi mniej więcej na to samo.


              tjaa - tyle że za tą różnicę dostajesz monitor powiedzmy 21" FullHD.
              Znajdziesz takiego lapka?
              • htoft Re: Komputer stacjonarny na złom? 25.05.09, 14:18
                Bez przesady
          • Gość: gnago Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.cust.tele2.pl 24.05.09, 21:19
            mam czas na kladzenie pasty i w
            > ymianę wiatraczkow. I dziecko tez mam.

            Zrozum chłop zatrzymał się na etapie maszyny do pisania i mówisz mu o magii. Zmiana pasty przyprawi Człowieka o zawał.
        • Gość: mx4 Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.ch.pwr.wroc.pl 24.05.09, 21:24
          > Są również laptopy z porządnymi kartami grafiki. Zakładając oczywiście że nie

          Tak, ale są bardzo drogie. Nie stać mnie na laptopa z porządną kartą grafiki, za
          to stać mnie na desktopa z kartą lata świetlne lepszą od jakiejkolwiek laptopowej.

          > Jakiej rozbudowy niby? Takiej że w dwuletnim desktopie połowy rzeczy nie możesz

          Mi chodziło raczej o absolutną swobodę w doborze komponentów, nawet kolor płyty
          głównej mogę sobie dobrać, jak mam taki kaprys.

          > I jeden negatywny który je wszystkie kasuje - w pracy nie możesz sobie pozwolić
          > na przywiązanie do jednego miejsca, a synchronizacji danych pomiędzy laptopem a

          Śmieszny człowieczku, dane tak czy owak musisz synchronizować z firmowym
          serwerem z backupem. Chyba, że w twojej firmie zakłada się, że dysk twardy nigdy
          nie zawodzi?

          > Jak trochę awansujesz w pracy i dorobisz się rodziny to przestaniesz mieć

          To już trąci atakiem personalnym, po co ta złośliwość? Lepiej wyjdź na świeże
          powietrze, bo komputer i internet wzbudza w tobie agresję.

          > ... który równie dobrze możesz sobie podłączyć do laptopa.

          Ile notebooków ma wyjście DVI? Mało. A próbowałeś kiedyś podłączyć naprawdę duży
          monitor LCD przez kabel analogowy? Jakość obrazu jest tragiczna.

          Inna sprawa, że nie za bardzo jest do czego podłączać ten monitor. Zintegrowana
          karta da radę przy 24 i więcej calach? Może być cieńko.

          No i takie rozwiązanie wymusza od razu podłączenie klawiatury do laptopa.
      • Gość: Jadowity Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.09, 20:30
        Laptopa da się świetnie wyciszyć. Tylko trzeba troche znać podstaw. Poza tym jak
        kupuje sie laptopa z bedronki, to co tu od niego oczekiwać? Tylko do pasjansa
        się nadaje
        • Gość: mx4 Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.ch.pwr.wroc.pl 24.05.09, 21:28
          Tak, ale jakbym awansował w pracy i miał rodzinę, to pewnie nie miałbym czasu na
          wyciszanie laptopa, jak to ktoś wyżej zasugerował.

          Może i mam laptopa z biedronki /Lenovo 3000 N200/, ale na lepszego mnie nie
          stać. Na cichą stacjonarkę stać mnie.
    • Gość: yyyy Od ilu lat ja o tym słyszę IP: *.acn.waw.pl 24.05.09, 17:16
      W domu mam dwa laptopy i stacjonarny i z laptopa korzystam może
      w 10% przypadków, bo... po prostu są mniej wygodne na codzień.
      Po to istniej ergonomiczna klawiatura i duży ekran, żeby się na przenośnym komputerku na co dzień nie męczyć. Nie rozumiem ludzi,
      którzy mają wyłącznie laptopa. Jak ktoś dużo podróżuje to go raczej
      stać na 2 komputery.
    • logain.darkthorn Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 17:19
      Tak glupiego artykulu dawno nie widzialem... Temat maksymalnie
      splycony, pisany chyba na kolanie w tramwaju. Oczywiscie, nikt nie
      neguje przydatnosci i wygody laptopow jednak tylko i wylacznie do
      pracy biurowej, prowadzenia prezentacji lub innej nie wymagajacej
      mocy obliczeniowej, przestrzeni dyskowej, wydajnosci grafiki lub
      pamieci. Czy to obrobka grafiki, A/V, skomplikowane obliczenia
      matematyczne (Matlab, przetwarzanie duzych baz danych itp), gry itd.
      Pozatym, w tabelce umieszczono w kolumnie wady PC ze wymagane sa
      peryferia. No rece opadaja... Szanowny autorze, grafikow albo
      projektantow pracujacych na samym laptopie i to najlepiej jeszcze
      przy urzyciu touchpada to tylko w filmach moze Pan zobaczyc. Nikt
      przy zdrowych zmyslach nie bedzie pracowac nawet w biurze na laptopie
      bez podlaczonego monitora, myszki, a czesto tez klawiatury. No chyba
      ze szef oszczedza na wszystkim i ma podobne podejscie do tego
      prezentowanego w artykule.

      Nie wiem ile autor zainkasowal za ta perelke ale jako byly redaktor
      powaznej gazety komputerowej moge tylko powiedziec ze bylo to za
      duzo. Takiej ignorancji oraz splycenia tematu nie dopuscilby sie
      zaden szanujacy profesjonalista, no chyba ze na ciezkim kacu, 5 minut
      przed deadlinem.
      • Gość: pigi Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.chello.pl 24.05.09, 18:12
        Nie wiem gdzie pracujesz / pracowales, ale nawet u duzych ogolnopolskich integratorow oprogramowania nie dostajesz do laptopa dodatkowego monitora + kawiatura i mysz. I to nie panie z biura, ale develoeprzy rozwijajacy skaplikowane systemy pracuja czesto na lapkach i nikt sie temu nie dziwi i raczej wszyscy sa przy zdrowych zmysłach.
        • logain.darkthorn Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 22:20
          Ok, rozumiem ze w ramach oszczednosci czesto pomija sie monitor (wspomniany przeze mnie syndrom oszczedzania na rzeczach blednie uznanych za niepotrzebne). Ale nie uwierze ze wszyscy uzywacie touchpadow, a nie mychy, chocby prywatnej przynoszonej ze soba :) Co do klawiatury to juz sprawa indywidualnych upodoban, mnie sie tam dobrze pisze na 'laptopowej' ale znam takich ktorzy nie moga tego zdzierzyc.
        • kotek.filemon Re: Komputer stacjonarny na złom? 25.05.09, 09:43
          > Nie wiem gdzie pracujesz / pracowales, ale nawet u duzych ogolnopolskich integr
          > atorow oprogramowania nie dostajesz do laptopa dodatkowego monitora + kawiatura
          > i mysz. I to nie panie z biura, ale develoeprzy rozwijajacy skaplikowane syste
          > my pracuja czesto na lapkach i nikt sie temu nie dziwi i raczej wszyscy sa przy
          > zdrowych zmysłach.

          Radzę zwrócić szczególną uwagę na słowo polskich. Standardy w krajach bardziej cywilizowanych są nieco inne.
      • Gość: Jarko Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.acn.waw.pl 24.05.09, 18:45
        Moi znajomi mają wszyscy laptopa, ale nie dlatego ze modny czy firma
        kupila i trzeba uzywac do prezentacji itp. Maja prywatne laptopy. A
        dlaczego? Dlatego, ze:
        maja male mieszkania, komputer stacjonarny troche zajmuje miejsca,
        wiec trzeba wygospodrowac w mieszkaniu kat, ktorego czasem brakuje.
        Laptop latwiej przeniesc w inne miejsce. To jest jedyny argument,
        ktory mi podawali przy wyborze komputera. Przy przprowadzkach tez
        jest latwiej laptopa przeniesc. Osoby, ktore wynajmuja mieszkania,
        wiedza jak to jest uciazliwe (potrafia sie kilka razy w roku
        przenosic). Wiec minimalizuje sie swoje "bagaze" do minimum. Mysle,
        ze ten czynnik odgrywa duza role.
        • logain.darkthorn Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 22:16
          A czy uzywaja tego komputera do celow ktore wymienilem? Czy napisalem ze laptop sie do niczego nie nadaje? Chodzilo mi o to ze jest wiele zastosowan zarowno profesjonalnych jak i rozrywkowych w ktorych laptop po prostu sie nie sprawdza. Ot, tyle.
      • Gość: wojtek Laptopy - cisza, PC - głośne? Raczej na odwrót... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 18:54
        ... jeśli, rzecz jasna, ktoś chce. HDD w Scythe Quiet Drive, zasilacz z wentylatorem na łożysku typu fluid dynamic bearing, nieprzekraczającym 800 obr./min, drugi taki wentylator 800 obr./min w obudowie, trzeci na karcie graficznej, procesor i reszta - pasywnie. I co najmniej metr od uszu.

        Do tego klawiatura Microsoft Natural na wysuwanej platformie, duży monitor LCD na matrycy S-IPS...

        Laptopy są do podróży i może jeszcze pogadania na GG w łóżku przed snem. W zatyczkach.
    • Gość: krece majonez Komputer stacjonarny na złom? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.09, 17:24
      Laptopy to nic innego jak nowa p*****na moda. Rozumiem że komuś jest potrzebny do pracy, albo mu wygodniej ale dzisiaj wszystko musi byc light dlatego ludzie wola zaplacic wiecej i miec gorszy sprzed bo blaszak jest passe. Długo to nie potrwa, zreszta jak kazda moda. Ja wole blaszaka bo chce miec wszystko w jednym: neta, muzyke, gry różnych gatunków na wysokich detalach, filmy hd, ucze się na nim i pracuję. Laptop? Ewentualnie jakiś z niższej półki do załatwienia najważniejszych spraw. Laptom zamiast blaszaka? NO F*CKING WAY
    • 4v tendencyjny artykuł z żałosną metodologią 24.05.09, 17:30
      1. laptopów sprzedaje się więcej, gdyż:
      - nikt nie składa sobie laptopa sam
      - rynek desktopów jest nasycony, laptopów nie
      - laptopy mocno staniały, a na dodatek stały się modne
      - laptop często kupuje się jako drugi-trzeci komputer w rodzinie, komputer dla
      któregoś z członków rodziny itp
      - przede wszystkim: jak laptop staje się przestarzały, sprzedaje się go lub
      prezentuje, a kupuje nowy. jak desktop staje się przestarzały, kupuje się nową
      płytę główną, nowy proc, a komputer de facto zostaje ten sam.

      2. laptop jest czymś w rodzaju odpowiednika aparatu w telefonie komórkowym:
      gorszy, lecz bardziej mobilny. przydaje się, ale do profesjonalnych zastosowań
      jest nijaki.

      3. podstawą rozwoju i postępu w rynku PC są dziś karty graficzne. to, co montuje
      się w laptopach to żenada i totalny lowend. nikt nie zrezygnuje z rozwoju, a
      nikt też jeszcze przez długie lata nie wsadzi potężnej grafy w małe ciałko
      laptopa. do potężnej grafy potrzebne jest potężne chłodzenie a co za tym idzie
      potężny zasilacz. i to będzie nie do obejścia jeszcze przez lata, jak nie
      dziesięciolecia.

      pitolenie, że desktopy zostaną wyparte przez konsole, przez laptopy i Bóg wie
      jeszcze przez co - pozostaje póki co tylko pitoleniem. oczywiście w dalszej
      perspektywie desktopy znikną. jednak ich miejsca nie zajmą skrzyneczki wielkości
      współczesnych konsol czy laptopów, jednak coś znacznie mniejszego, coś co można
      włożyć do kieszeni.
      • pamejudd Ej no, przecież muszą wyrobić wierszówkę. 24.05.09, 23:27

        Nie od dziś wiadomo, że do tego najlepiej nadaje się właśnie pitolenie.
    • Gość: aRT ALE BZDURA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 17:46
      Mam 2 laptopy,palmtopa i dektopa, a dlaczego desktopa bo do grafiki ni jak sie
      nie nadaje zaden najbardziej wypasiony laptop palm, monitor lcd nawet najlepszy
      jest gorszy od kineskopowego sredniej klasy. Laptop jest dobry do prezentacji u
      klienta ale sam produkt nie wyobrazam sobie zebym tworzyl na przenosnych
      zabawkach. Jednym slowem, bzdura
    • Gość: Paweł Komputer stacjonarny na złom? IP: *.range86-150.btcentralplus.com 24.05.09, 18:21
      A niech se będzie laptop podstawowym komputerem, co to mnie
      obchodzi. Ja i tak nie zamienię swojego stacjonarnego komputera na
      laptopa bo co mogę zrobić na laptopie, do oglądania filmów nie
      nadaje się, za mały ekran, do pracy też nie. Spędzam przed
      komputerem nawet kilkanaście godzin dziennie z racji pracy. Na
      laptopie poprostu nie wytrzymałbym tyle, prędzej dorobiłbym się
      garba na plecach. Laptop nie jest wygodny do długotrwałej pracy, nie
      ma to jak wygodny fotel i monitor 19-22" a nie małe okienko w
      laptopie.
    • odzim22 Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 18:30
      A ja zmieniłem w drugą stronę z 17" laptopa na komputer stacjonarny z 22" LCD.
      Pracuje mi się 10x lepiej szybciej i przyjemniej. Laptopy na złom!
      • ciamej LOL 25.05.09, 00:40
        a słyszałeś kiedyś o czymś takim jak stacja dokująca? ;D
        • odzim22 Re: LOL 25.05.09, 20:25
          Tak to synonim marnotrastwa pieniędzy
          • ciamej Re: LOL 26.05.09, 02:37
            taaak, i tylko dlatego, że chcesz używać monitora 22" musiałeś kupić nowego
            desktopa, nie łatwiej byłoby podłączyć ten monitor do laptopa? a właściwie do
            stacji dokującej? wtedy miałbyś i mobilność gdy jest ci potrzebna i wygodę jak
            jesteś w domu, a stacja dokująca to tylko parę złotych
            • odzim22 Re: LOL 31.05.09, 01:49
              Mobilność nie jest dla mnie tak ważna jak wydajność komputera, a modernizacja
              laptopa oznacza praktycznie kupienie nowego. Musiałbym to robić co jakieś 2 lata
              na co nie mam ani czasu(przeinstalowanie programów i sterowników) ani pieniędzy.
              Wolę jednak znosić "niedogodności" takie jak zrzucanie od czasu do czasu danych
              z/na laptopa. Poza tym teraz żona ma swoją zabawkę do poczty i internetu, w tym
              temacie laptopy nawet się sprawdzają, choć nadal stosunek jakości do ceny nie
              jest porównywalny do stacjonarnych.
    • Gość: Don Komputer stacjonarny na złom? IP: *.chello.pl 24.05.09, 18:39
      I pod tym względem nie lubie internetu :( Każdy pisze to co mu sie
      chce i tak oto powstaja tak bezwartościowe i kłamliwe teksty. Lepiej
      czytać o takich rzeczach z dobrych źródeł. A tak apropo to PeCet
      według bardziej szczegółowych statystyk ma sie dobrze, jeśli nie
      lepiej.
    • zloty.strzal Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 18:40
      Laptopy są modne i tyle.

      Ja mam jedno i drugie, ale w domu pracuję tylko na PC, laptop wymiarami pasuje
      do damskiej torebki/ plecaka, więc jest na uczelnię.
    • Gość: hajlfelt Skąt te opńje? To bzdura. Jeden stancjonany to IP: *.ip.jarsat.pl 24.05.09, 18:43
      więcej niz laptop, xbox, playstation i komurka w jednym. Tyle. Idituf z
      laptapami pozrawiam.
    • Gość: kikas Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.cmbg.cable.ntl.com 24.05.09, 19:34
      Nawet nie chce mi sie czytac tych wypocin GW. Jedno jest pewne - prawdziwy
      profesjonalista nie zsstapi sojego 'powerfull' desktopa jakimkolwiek lapem.
    • Gość: SSMaciej dla mnie stacjonarny pc IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.09, 19:55
      jeżeli chodzi o pewne zawody takie jak grafika, fotografia lapek
      nigdy nie zastąpi stacjonarnego pc ze względów czysto praktycznych
      pomijając aspekty techniczne typu odzwierciedlania barw, wydajność
      itp.
    • Gość: Galaktyczny Edek Komputer stacjonarny na złom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 20:11
      Artykuł totalne nieporozumienie. Ja mam komputer stacjonarny, który złożyłem sobie sam (kwestia umiejętności i optymalnej konfiguracji pod moje potrzeby) i lekkiego laptopa (używanego w drodze). Nie wyobrażam sobie aby w najbliższych 3-4 latach laptop mógł zastąpić mi desktopa. Co robię na desktopie?
      - obróbka plików RAW mojej lustrzanki i dalej edycja jpegów. Potrzebne są w niej duży monitor z dobrą matrycą (w moim przypadku 22 cale S-IPS), dość szybki procesor (wystarczą dwa rdzenie) i szybki czytnik kart flash (dedykowany kontroler)
      - obróbka wideo (używane są wszystkie 4 rdzenie mojego procesora oraz przydają się dyski spięte w RAID)
      - obróbka dźwięku (niezbędna jest dobra karta dźwiękowa - w moim przypadku karta ESI Juli@)

      Po prostu laptopa który miałby wszystko to czego wymagam zwyczajnie na rynku nie ma. I nie chodzi o to, że laptop jest wolniejszy (dla przykładu CPU mojej maszynki to procesor czterordzeniowy, pracujący po podkręceniu z częstotliwością 3,9 GHz). Po prostu modelu z porządnym czytnikiem kart wielu standardów, porządnym firewire i kartą dźwiękową od której nie więdną uszy zwyczajnie nie ma w cenie poniżej połowy nowego samochodu średniolitrażowego. O ile jestem w stanie w przypadku lapka zastosować dodatkowe urządzenia zewnętrzne to tak naprawdę nie ma to większego sensu - miałbym jeszcze większy bałagan na biurku, cena byłaby wyższa, a cały zestaw tylko w niektórych aspektach miałby pożądane właściwości.

      PS Desktop - zwłaszcza "zrób to sam" ma jeszcze jedną przewagę - mianowicie komputer jest na gwarancji i jednocześnie mam pełną dowolność stosowania systemu oeperacyjnego jakiego ja chcę a nie jaki producent mi wepchnie. W moim przypadku to Windows XP (nie wykorzystuje w pełni RAMu) i 64-bitowy openSuse. Boleśnie o tym przekonała się moja znajoma która ma laptopa Acer. Otóż ma on preinstalowaną Vistę i nie da się zastosować żadnego innego systemu operacyjnego - po prostu brak jest sterowników (Windows XP, linuks nie wchodzi w grę, bo brak odpowiednich aplikacji). Znajoma miała skaner fotograficzny (do slajdów). Obecnie mam go ja, bo do Visty też nie ma sterowników, a znajoma ma tylko tego nieszczęsnego lapka.
    • Gość: dża Komputer stacjonarny na złom? IP: *.acn.waw.pl 24.05.09, 20:15
      ja używam laptopa praktycznie tylko w kiblu czytając prasę, całą resztę pracy
      wykonuję na desktopie. Poza tym laptopa włączam tylko wtedy gdy przerzucam pliki
      z peceta, w przypadku gdy gdzieś wyjeżdżam. Artykuł śmieszny, opiera się chyba
      na opiniach użytkowników, którzy korzystają z komputera do przeglądania naszej
      klasy, a ich pierwszy komputer został kupiony pół roku temu :)
    • Gość: k Komputer stacjonarny na złom? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.09, 20:16
      ok a co powiecie na lapka tyku MacBookPro to już jest chyba dobry lapek do
      grafiki i taki który ma dobrą matrycę
      • Gość: Headshot Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.acn.waw.pl 24.05.09, 21:31
        Macbook Pro ma takie same bebechy jak dobrej klasy laptop , dodatkowo matryca
        podświetlana LED'ami poprawia jakoś wyświetlanego obrazu . Jego główną siłę ( a
        może dla niektórych wadę ) stanowi system operacyjny a nie sprzęt .
      • Gość: zxcv Re: Komputer stacjonarny na złom? IP: *.icpnet.pl 25.05.09, 00:07
        ale co to znaczy "do grafiki" ? Zaden profesjonalista nie bedzie obrabial zdjec
        na malo wydajnym laptopie z malym ekranem tylko na wydajnym stacjonarnym z
        podlaczonym np. 30" monitorem, a nierzadko podlaczy takze drugi czy nawet trzeci
        monitor, taka sama sytuacja jest w przypadku jakichkolwiek projektantow, duzy
        ekran i rozdzielczosc = wygoda i szybkosc pracy
        • dc99 Dzieci wyobrażają sobie jak praca wygląda 25.05.09, 11:24
          > Zaden profesjonalista nie bedzie obrabial zdjec na malo wydajnym
          > laptopie z malym ekranem tylko na wydajnym stacjonarnym z
          > podlaczonym np. 30" monitorem, a nierzadko podlaczy takze drugi
          > czy nawet trzec i monitor,

          Ciekawe co by na to powiedział pewien profesjonalista, który 2 lata temu
          obrabiał film (reklamowy produktu) u mnie w firmie, i oczywiście na laptopie.
          Dlaczego? Bo kilka ważnych osób z firmy na miejscu mówiło co im się podoba, co
          zmienić. Gdyby ten "profesjonalista" zaproponował tym osobom wizytę u siebie bo
          ma 30 calowy monitor to zamiast zlecenia zobaczył by jedynie puknięcie się w
          czoło. Tak samo gdyby zaproponował iteracje "ja wysyłam wersję, wy zgłaszacie
          poprawki".
          • odzim22 Re: Dzieci wyobrażają sobie jak praca wygląda 25.05.09, 14:16
            To musiała być strasnie profesjonalna produkcja skoro robił obróbkę 'na
            kolanie'. Chciałbym zobaczyć efekt finalny. Daliście temu 'profesjonaliście'
            zarobić na tym chociaż 1000zł?
          • kotek.filemon Re: Dzieci wyobrażają sobie jak praca wygląda 25.05.09, 19:39
            > Ciekawe co by na to powiedział pewien profesjonalista, który 2 lata temu
            > obrabiał film (reklamowy produktu) u mnie w firmie, i oczywiście na laptopie.
            > Dlaczego? Bo kilka ważnych osób z firmy na miejscu mówiło co im się podoba, co
            > zmienić.

            Chyba nikt nie kwestionuje przydatności notebooka w warunkach mobilnych, a do takich zdecydowanie można zaliczyć wizytę u klienta. Klienta się zabajeruje a potem poprawi się i tak na porządnym sprzęcie, bo klient i tak się zazwyczaj zna jak kura na pieprzu i większość kitów łyknie...
    • Gość: komputerowiec hahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 20:19
      artykuł o niczym pisany przez redaktora, który zapewne korzysta tylko z notebooka. Wyciąga swoje wnioski na podstawie innych redaktorów, a potem na siłę szuka dowodów zaglądając na allegro, komputronika czy fruli :D

      Jakbym to ja pisał to pewnie by wyszło, że laptopy wogóle się nie przyjęły, bo przecież wszyscy korzystają ze stacjonarnych. Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.
    • Gość: k ok a co powiecie na lapka tyku MacBookPro IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.09, 20:26
      ok a co powiecie na lapka tyku MacBookPro to już jest chyba dobry lapek do grafiki i taki który ma dobrą matrycę
    • dr_after Re: Komputer stacjonarny na złom? 24.05.09, 20:32
      jak zauwazono wczesniej - artykuł bzdurny. Sam mam laptopa - swietny do pracy
      mobilnej, ale bardzo niewygodny w domu.

      Ktoś napisał: "no , ale do laptopa też można podłączyć wygodną klawiaturę,
      myszkę,..." Rzecz w tym, że ja nie muszę podaczac. W stacjonarnym naciskam
      "power on" i już. Po co sobie komplikowac zycie?

      I druga sprawa: laptopy są na topie, z powodu nienasycenia rynku. Komputeryzacja
      w Polsce to zawsze były desktop - bo tańsze, bo składaki, itd... Dziś
      społeczeństwo jest bogatsze, a laptopy są tańsze. Więc na gwałt, na modę,
      wszyscy kupują mobilny sprzęt. I dobrze. Ale desktopy są nie do zastąpienia. Bo
      mają swoją niszę: profesjonalistów (tych co prawda jest niewielu...) oraz graczy
      (tych mamy masę, i tak trzymać :))).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka