Dodaj do ulubionych

IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.09, 10:38
Takie wróżenie z fusów. Wydaje się mało prawdopodobne, by firmy tak masowo emigrowały na Se7en, które jest lekko poprawioną Vistą. Prócz lepszej obsługi wielu procesorów ten system w niczym nie jest lepszy od XP (o, przepraszam, nie będzie archaiczny - będzie nowiusieńki...)
Obserwuj wątek
    • Gość: Gościu Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.pljtelecom.pl 13.07.09, 11:24
      Używam win7 i muszę przyznać, że jest to naprawdę dobry system. WinXP jest
      naprawdę dużo mniej stabilny niż Win7. Denerwuje mnie też marudzenie ludzi,
      którzy win7 widzieli tylko na obrazkach i cały czas narzekają, że to tylko
      poprawiona Vista. Wgrajcie se7en, protestujcie i wtedy dopiero podyskutujemy...
      • kretynofil Zgadzam sie z Toba, ale ten artykul to brednie... 14.07.09, 09:27
        O ile jestem w stanie wyobrazic sobie ze gdzies w okolicach 2012 bedzie miala
        miejsce pierwsza wieksza migracja do Se7en, to pisanie ze w pol roku po
        premierze systemu przerzuca sie na niego uzytkownicy biznesowi to kretynizm...

        Se7en to dobry system do domu. Owszem. Bardzo fajnie sie go uzywa, ale przeciez
        wiadomo ze wychwycenie wszystkich bledow i poprawienie ich zajmie okolo roku -
        nikt przy zdrowych zmyslach nie zmigruje sie na system w wersji "commercial
        beta" w srodowisku biznesowym...
        • Gość: heeeh Re: Zgadzam sie z Toba, ale ten artykul to bredni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 17:56
          Gazeta po raz kolejny reklamuje microsoft. To się nazywa promocja.
          • Gość: atx Re: Zgadzam sie z Toba, ale ten artykul to bredni IP: *.mas.abpl.pl 14.07.09, 21:48
            Tak w kwestii podobno wielkiej roznicy ("to wrecz dwa zupelnie rozne systemy") pomiedzy Vista i Windows 7: zastanawiajace jest, ze jesli roznica rzeczywiscie jest tak wielka, to czemu wersje serwerowe Visty i 7 nazywaja sie odpowiednio... Windows Server 2008 i Windows Server 2008 R2 ?
    • Gość: Brak Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.icpnet.pl 13.07.09, 11:25
      Podobnym tonem można powiedzieć,w czym win98 był lepszy od xp, oprócz wyglądu ?

      Takie gadolenie i pie$%$%%$,windows xp dzisiaj po 3 miesiącach po formacie praktycznie nie nadaje się do uzytku - muli niesamowicie, i nawet bardzo dbanie o jego czystość , tylko lekko przeciągnie ten nieunikniony czas.

      Tak jak już mówiłem,ci co chcą żeby system im zabierał mniej ramu niech wrócą na win 95 - ile tam pobierał, 10 mb? win98 z tego co pamiętam 30 , wtedy powinni być w 100% zadowoleni.

      Win 7 to poprostu następny krok naprzód, mam nadzieje że wkońcu dobry,i że faktycznie będzie to poprawiona vista, lecz dlaczego za taką cene ? Jakby się uparli, mogli by to wszystko w jednym dużym uaktualnieniu pewnie wprowadzić, ale niechcą i chcą w czasie kryzysu zdzierać z ludzi,firm kase... I potem będą narzekać i skompleć że im sprzedaż nie idzie... zobaczycie będzie tak...
      • Gość: hahaha Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.irishbroadband.ie 13.07.09, 12:20
        > windows xp dzisiaj po 3 miesiącach po formacie prak
        > tycznie nie nadaje się do uzytku - muli niesamowicie

        Dlaczego zatem Microsoft wypuścił tak koszmarnie niedorobiony produkt? I
        dlaczego mamy ufać, że z Seven nie będzie tak samo?
        • Gość: pit Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.acn.waw.pl 13.07.09, 18:54
          To bardzo proste. Windows Vista to wersja testowa Windows 7. Microsoft przez ten
          czas miał testerów systemu za darmo i jeszcze nieźle na tym zarobił, bo znalazł
          całą masę naiwniaków którzy to kupili. A Windows 7 z technicznego punktu
          widzenia to to samo co Vista, gdzie zoptymalizowano to i owo.
          • topewnieja Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 15.07.09, 07:36
            ma Vistę 64 bitową ponad 1,5 roku....jest dla mnie zagadką i tajemnica o czym wy
            mówicie? Jakie zawieszki , jakie mulenie ?! Śmiga ten system bez najmniejszych
            problemów ...poza wywalaniem śmieci za pomocą ccleanera nie mam nic przy tym
            systemie do roboty...nadmieniam nie jestem pracownikiem żadnej firmy
            komputerowej ani fanem microsoftu na co dzień pracuje na staruszku G4 a bawię
            się używając blaszaka...
        • az01 Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 09:15
          wypuścił ten produkt blisko 10 lat temu, wtedy były nieco inne realia...
          • Gość: hahaha Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: 89.19.74.* 14.07.09, 10:20
            Przy wypuszczaniu Visty też były inne realia?
            • inny.obserwator Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 16:46
              Ja osobiście wiążę duże nadzieje z VISTĄ 7
        • Gość: kaczo i ponuro Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista?? IP: 132.170.59.* 14.07.09, 19:00
          Wypuszczanie na rynek "niedorobionych" produktow to typowa
          taktyka "Micro-s..tu"... a potem zawsze obiecuja, iz ich
          nastepny OS bedzie nie tylko drozszy ale i lepszy.
          Brrr!
      • Gość: bzdyk Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.ms.gov.pl 13.07.09, 15:48
        XP trzy lata od instalacji bez żadnych reinstalek w tym czasie. Hula
        jak królik po amfie. Co wy robicie, że tak zamulacie system?
        • Gość: leppereum z ministerstwa i windows? WSTYD! IP: *.jjs-isp.pl 14.07.09, 08:35
          Ministerstwa dawno powinny przejść na open source
          • mikelondon Re: z ministerstwa i windows? WSTYD! 14.07.09, 09:20
            a po co? zeby zabulić tyle co Niemcy za niedokończoną w obiecanym
            czasie przesiadkę? Pierdzielenie - ten caaaly piękny Open Source
            jest jednym wielkim nieporozumieniem. Brak sterowników, nie mozna
            odpalać powazniejszych programów. I czym się tu podniecać?
            • kretynofil Cicho, mowienie o Monachium jest juz passe :) 14.07.09, 09:29
              Zaraz Cie sweterki zakrzycza ze przeciez u nich dziala, a kazda biurwa to tylko
              pisze dokumenty w wordzie :)))))

              Banda kretynow :)
              • Gość: hahaha Re: Cicho, mowienie o Monachium jest juz passe :) IP: 86.40.172.* 14.07.09, 09:31
                > sweterki (...) Banda kretynow :)

                To jest ta legendarna kultura użytkowników Windows... acha.
                • kretynofil Nie, drogi Panie, to Kretynofil 14.07.09, 09:33
                  Patrz sygnaturka :)
                  • Gość: yourij Re: Nie, drogi Panie, to Kretynofil IP: 195.212.79.* 14.07.09, 09:52
                    kretynofil... tylko się zbłaźniłeś ;/
                    • Gość: muuuu!!! kretynofil lubi siebie :) IP: *.jjs-isp.pl 14.07.09, 11:46
                      to straszliwie zakompleksiony osobnik, dużo czasu na
                      necie spędza i stąd problemy z realnością
              • junk92508 Re: Cicho, mowienie o Monachium jest juz passe :) 14.07.09, 10:28
                > Zaraz Cie sweterki zakrzycza ze przeciez u nich dziala, a kazda biurwa
                > to tylko pisze dokumenty w wordzie :)))))
                >
                > Banda kretynow :)

                A tu akurat jestes najwiekszym...

                95% uzytkownikow nie uzywa ZADNEJ bardziej zaawansowanej funkcji Worda...
                OpenOffice spokojnie im by wystarczylo...

                Wiec po co przeplacac i narazac sie na wizyty paru smutnych panow z BSA?

                Zachecam do przezycia takiej wizyty - bardzo szybko leczy uzaleznienie od
                Microsoft Office i Windows Server...
                • kretynofil Bo wiesz, sweterki po prostu... 14.07.09, 10:32
                  ...nigdy nie widzialy na oczy prawdziwego srodowiska biznesowego w ktorym na
                  przyklad makra sa standardem.

                  Nie mowiac o calej masie oprogramowania stricte biznesowego, napisanego na
                  zamowienie, do ktorego nie ma zrodel.

                  A sweterki mysla ze jak biurwa siedzi w biurze, to w wordzie wnioski pisze :)
                  • Gość: muuuu!!! kretynofilu dobrze że nie masz mózgu IP: *.jjs-isp.pl 14.07.09, 11:48
                    bo gdybyś go miał to być mógł dostać guza
                    nowotworowego, a gdybyś go dostał pewnie byś był
                    operowany, a gdybyś spojrzał na monitorek urządzenia
                    wspomagającego pracę chirurga (wizualizacja 3D) to byś
                    zobaczył...

                    nie lepiej nie powiem co
                    • kretynofil A moze powiesz? 14.07.09, 11:58
                      Bo ciekaw jestem jakie sprosnosci chodza Ci po glowie?

                      Moze takie:

                      neurosurgery.mgh.harvard.edu/NeuroOR/

                      I czytamy:

                      "4 Cbyon Suite OTS Systems (Win XP)"
                      "1 SNN Surgical Navigation System (Win NT4)"
                      "3 OTS v2.0 Systems (HP Unix)" (Unix to nie linux, sweterku)
                      "Used as the Neuro OR desktop micro PACs server. It runs on an NT4 server
                      desktop system."
                      "Used on Win 95-2K desktop clients as a medical image workstation image viewer.
                      It has a variety of image manipulation tools. Also runs as a DICOM server system
                      on Win 95/NT/2K."
                      "Used on Win 95-2K and MAC desktop clients as a medical image workstation image
                      viewer has a variety of image manipulation tools."

                      I na koniec:

                      "Used on Red Hat Linux desktop systems."

                      Hihihihi :)
                  • Gość: bzdyk Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... IP: *.ms.gov.pl 14.07.09, 11:50
                    Wczoraj zakończono prace nad raportem dotyczacym ewntualnej migracji
                    na Linuxa (żeby nie było nieporozumień, nie ja go pisałem, byłem
                    tylko wykorzystany do określenia zakresu potrzeb nowoprojektowanego
                    systemu informatycznego i zadań dla aplikacji) wniosek jest jeden.
                    To piekielnie kosztowna impreza. Trzeba by zbudować właściwie całe
                    środowisko robocze od podstaw. Nawet w czasie boomu gospodarczego
                    rzecz co najmniej kontrowersyjne, obecnie odpada w przedbiega. Nie
                    chodzi o stronę techniczną przedsięwzięcia, bo ta jest jak
                    najbardziej wykonalna, ale trzebaby dosłownie zacząć od fundamentów.
                    I nie chodzi tu o OS na desktopy, bo to sprawa wtórna, ale powtarzam
                    specjalistyczne aplikacje jak na przykład obsługująca KRS. A to
                    tylko fragmencik, bo tu jeszcze KRK, SIMSiG, Rejestr Zastawów,
                    migracja danych, aplikacje pomniejsze do poruszania się po tym
                    gąszczu. W skrócie co najmniej 10 lat i co najmniej 120 mln pln.
                    Może gdyby w 1998 kiedy startowało ten cały informatyczny majdan
                    Linux byłby wystarczająco funkcjonalny rzecz byłaby do rozważenia
                    obecnie na taką "darmochę" Państwa Polskiego nie stać. Może za parę
                    latek, jak możliwości obecnego oprogramowania się wyczerpią a Linux
                    dalej będzie się rozwijał warto będzie do tematu powrócić. Na chwilę
                    obecną temat jest martwy.
                    • kretynofil Nie no, nie mow im tak, bo Ci powiedza... 14.07.09, 12:00
                      ...ze jestes lamer i sie nie znasz, bo u nich dziala openoffice i moga sciagac
                      porno bez ograniczen :)))))
                    • von.g Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... 14.07.09, 12:46
                      To ma swoja nazwe
                      • Gość: bzdyk Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... IP: *.ms.gov.pl 14.07.09, 13:16
                        Jak już pisałem, może za parę lat obecne oprogramowanie przestanie
                        wystarczać a jakaś firma wyjudzie z czymś interesującym to kto wie,
                        nikt w każdym razie nie ma ideologicznych oporów. Problem polega na
                        tym, że nie chodzi o konstrukcję baz danych. a narzędzia do kwerendy
                        wśród dokumentów wszelkich, a tego pod Linuxa nie ma kompletnie.
                        Developers, developers, developers...
                        • von.g Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... 14.07.09, 13:30
                          >>Problem polega na tym, że nie chodzi o konstrukcję baz danych. a narzędzia do
                          kwerendy wśród dokumentów wszelkich

                          tzn? co masz na mysli?

                          >>może za parę lat obecne oprogramowanie przestanie wystarczać a jakaś firma
                          wyjudzie z czymś interesującym to kto wie, nikt w każdym razie nie ma
                          ideologicznych oporów.

                          Ja sie tylko boje , ze za pare lat ktos zapyta "niezaleznego" konsultanta jaka
                          wybrac technologie i ten zupelnie "obiektywnie" powie , ze M$ jest lepszy bo
                          support bo certyfikaty bo duza firma bo TCO bo bla bla bla ...

                          Pracuje teraz w pewnej europejskiej instytucji i moge na wlasne oczy
                          zaobserwowac jacy ludzie podejmuja jakie decyzje i czego one dotycza.
                          • Gość: sweeter Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... IP: 188.33.35.* 14.07.09, 13:37
                            Kolega z MS uważa że na linuxa nie ma narzędzi do tworzenia i testowania zapytań
                            do DB2. Biorąc pod uwagę że IBM ich dostawca od kilku lat wypuszcza niemal
                            wszystkie swoje produkty wieloplatformowo tzn. Win,Un*x i Linux (czasem MacOS)
                            to brzmi to groteskowo. A IBM to małe miki jest jeszcze multum firm niezależnych
                            piszących rozszerzenia i różne specjalistyczne aplikacje do współpracy z DB.
                            • Gość: bzdyk Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... IP: *.ms.gov.pl 14.07.09, 14:00
                              Tak, takie zdanie też padło na początku dyskusji jakieś pół roku
                              temu. A potem wkroczyła rzeczywistość.
                          • Gość: bzdyk Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... IP: *.ms.gov.pl 14.07.09, 13:54
                            Do zapytania systemowego odpowiedź jest kompilowana z danych
                            rozsianych bazach danych. Brzmi prosto, ale stopień komplikacji
                            zapytania stawia spore wymagania. SQLowe bazy danych nie dały rady.
                            Przypomina to bardziej konstrukcją wyszukiwarkę, do tego znalezione
                            dane maja trafić do odpowiednich rubryk, nie zawsze tych samych. Do
                            tego odpowiedź trzeba skleić z dokumentami biurowymi i np aplikacją
                            księgową. Wybacz, że nie będę wchodził w szczegóły, ale nie wszystko
                            mogę opisać;) W każdym razie raport pisało kilku zapalonych
                            linuksiarzy o dużej wiedzy co aktualnie spod znaku pingwina jest
                            dostępne. Nie ukrywali żalu :P Migracja nie rozbiła się per se o
                            funkcjonalność lub niefunkcjonalność samego OS. Brakuje
                            specjalistycznego oprogramowania, a nawet narzędzi do tworzenia
                            takowego. W 1998 kiedy zaczynano montować cały ten majdan myślano
                            poważnie o Apple'u, ale odpadł z tego samego względu. Tyle, że
                            wygląda na to, że Jabco stoi w tej sprawie praktycznie w miejscu, to
                            i pingwina coś się kluje. Nie jestem zaprzysięgłym wielbicielem
                            windy, (choć należę do zadowolonych uzytkowników) i z chęcią powitam
                            realną konkurencję.
                            • von.g Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... 14.07.09, 14:04
                              Rozumiem , forum to nie jest do konca najlepsze miejsce zeby dyskutowac o
                              szczegolach rozwiazan w pracy.

                              Jesli nie ma do czegos narzedzi (choc warto to sprawdzic dokladnie) to zostaje
                              albo takie narzedzia napisac albo trzymac sie istniejacych rozwiazan. Narzedzia
                              wybiera sie w zaleznosci od potrzeb. Ja tylko widze problem w tym , ze w
                              przeszlosci ludzie wybierali M$ na lewo i prawo a teraz zaluja bo wpakowali sie
                              w vendor lock-in i teraz placa sporo. Cale szczescie to mysle sie zmienia ....
                    • Gość: insider w swetrze Re: Bo wiesz, sweterki po prostu... IP: 188.33.35.* 14.07.09, 13:01
                      Kolego z MS nie kompromituj się. Chyba powinieneś wiedzieć że wszystkie te
                      aplikacje korzystają ze środowiska mainframe i pracują w technologii terminal
                      serwer - na szczęście nawet u Was nikt nie był na tyle szalony aby powierzyć
                      n.p. zarządzanie księgami wieczystymi Windowsom. Przepisanie aplikacji
                      terminalowych pod linuxa nie byłoby jakimś większym problemem ale coż lepiej
                      wydawać kasę na bezsensowną migrację z XP na Vistę na przykład (pewnie w
                      przyszłym roku zmigrujecie się na Windows 7 - w końcu Polskę stać na takie
                      pierdoły).
                      Na szczęście świat biznesu wie lepiej jakie są tenedencje i coraz więcej
                      aplikacji umożliwia wybór środowiska użytkownika również pod Linuxem (IBM i
                      pakiet Notes czy Symphony albo SAP i gui pod javę czy serwisy webowe).
                  • Gość: Bee LOL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 11:51
                    Siur. A ministerstwo to dla Ciebie "prawdziwe środowisko biznesowe". I z
                    pewnością w polskiej administracji makra są standardem.

                    Chyba jednak powinieneś czytać posty na które odpowiadasz.

                    I tak, 95% biurów administracyjnych nie używa czegokolwiek w Wordzie poza
                    funkcją justowania, zmiany wielkości czy (bardziej zaawansowani) kroju czcionki.
                    • Gość: bzdyk Re: LOL IP: *.ms.gov.pl 14.07.09, 11:54
                      Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak naprwadę wyglądają aplikacje
                      biurowe i jaką ilość informacji trzeba sprawnie przetworzyć.
                      • Gość: Bee Re: LOL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 12:21
                        Chyba nie zdajesz sobie sprawy jakimi aplikacjami posługuje się nasza
                        administracja rządowa.
                        • Gość: bzdyk Re: LOL IP: *.ms.gov.pl 14.07.09, 12:29
                          Serio? JA nie wiem? A to, w czym się babrzę codziennie, to pewnie
                          liczydło? Nie, no udałeś się asan niemożebnie.
                          • Gość: Bee Re: LOL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 12:42
                            No to się popisz :) Powal mnie na kolana tymi 3% kompów w skali kraju które nie
                            służą tylko do klepania dokumentów tekstowych :]
                    • kretynofil Tak, to jest prawdziwe srodowisko biznesowe... 14.07.09, 12:12
                      To znaczy takie, w ktorym IT spelnia tylko funkcje platformy do automatyzacji
                      procesow - a nie jest obiektem kultu religijnego i ideologicznych przepychanek...

                      A na czym polega jego "prawdziwosc" w odroznieniu od desktopa jakiegos biednego
                      uposledzonego sweterka? Na tym, ze najprawdopodobniej maja ochnascie roznych
                      aplikacji do ktorych w wiekszosci nie ma zrodel a firmy ktore je stworzyly juz
                      nie istnieja albo nie oferuja supportu... Do tego interfejsy z systemami w
                      innych organizacjach, ktore nie przejda na linuksa bo Ty masz taki kaprys...

                      Zrozum, sweterku, sciagajcie sobie porno i modlcie sie do linuksa. Wasza sprawa,
                      milej zabawy - ale z wypowiadaniem sie na temat przydatnosci tego szajsu dla
                      biznesu czy ZU to moze poczekajcie jak bedziecie w liceum i tatko Wam zalatwi
                      staz w jakiejs firmie, co?
                      • Gość: dc99 Środowiska biznesowego to Ty dziecko nie widziałeś IP: 82.160.49.* 14.07.09, 12:26
                        > Zrozum, sweterku, sciagajcie sobie porno i modlcie sie do
                        > linuksa. Wasza sprawa, milej zabawy - ale z wypowiadaniem sie na > temat
                        przydatnosci tego szajsu dla biznesu czy ZU to moze
                        > poczekajcie jak bedziecie w liceum i tatko Wam zalatwi staz w
                        > jakiejs firmie, co?

                        Z wypowiadaniem się o środowiskach biznesowych to Ty dzieciaczku zaczekaj aż
                        zdobędziesz pozycję wyższą niż Starszy Wykfalifikowany Uzupełniacz Papieru do
                        Drukarki. Bo sądząc z klasy i ceny komputera na którym robiłeś magisterkę to
                        masz dziecko na razie jakieś 26-28 latek, magisterkę w dodatku kupiłeś w jakiejś
                        wszawej pseudoszkółce (skoro "5 letnie studia zrobiłeś w 3 lata"), dostałeś
                        pierwszą pracę jako przynieś-podaj-pozamiataj i mądrujesz się powtarzając to co
                        wyczytujesz na forach.

                        Najśmieszniejsze jest jak gó...arz któremu mamusia zupkę do pokoju przynosi
                        wymyśla innym od licealistów :)
                        • kretynofil Oooo, misiaczku, wytrzyj usteczka... 14.07.09, 12:37
                          ...zmien sliniaczek i wtedy wroc na forum :)

                          Jak ja uwielbiam te pelne glupiej agresji i bezgranicznej bezsilnosci teksty
                          sweterkow :)))))
                          • Gość: dc99 Śliniaczek to zmień Ty gó...arzu IP: 82.160.49.* 14.07.09, 12:46
                            > Jak ja uwielbiam te pelne glupiej agresji i bezgranicznej
                            > bezsilnosci teksty sweterkow :)))))

                            Jak ja uwielbiam oglądać pełne bezsilności posty ludzi, którzy nie poradzili
                            sobie z czymś więc żeby dać upust swojej frustracji nadają temu czemuś
                            infantylne przezwiska. To Ty wiecznie piszesz "srubuntu", tak jak dzieci
                            podstawówkach przedrzeźniają "Asia-Srasia, najlepsza w klasie".
                        • sierzant_nowak ty to niezły geek musisz być... 14.07.09, 18:45
                          ... Skoro osądasz czyjąś pozycję zawodową po klasie i cenie komputera posiadanego przez forumowicza... Idź ty może pograj w jakiegoś RPG z kolegami, albo obejrzyj StarTreka :D Bo świat, w którym nie każdy kupuje do domu najlepszy i najdroższy komputer na jaki go stać (zamiast wystarczającego do jego potrzeb) może cię zaskoczyć:D
                          • Gość: dc99 Nie "czyjąś" tylko konkretnie kretynofila IP: 82.160.49.* 14.07.09, 19:43
                            > ... Skoro osądasz czyjąś pozycję zawodową po klasie

                            Nie "czyjąś pozycję", tylko przemądrzałego gó...arza zwanego kretynofilem, który
                            od dawna puszy się na różnych forach GW jaki to rzekomo jest bogaty, mądry i
                            zdolny. Nie nabijam się z tego że on ma laptopa za 5 tys. a nie za 15 tys.,
                            tylko z tego że kretynofilowi po kupieniu tego laptopa woda sodowa do głowy
                            uderzyła i uważa że wszyscy inni na forum to "dzieci neostrady" które używają
                            "chłamu kupionego w Tesco".

                            > Bo świat, w którym nie każdy kupuje do domu najlepszy i
                            > najdroższy komputer na jaki go stać (zamiast wystarczającego do
                            > jego potrzeb) może cię zaskoczyć

                            Nie sądzę żeby mnie zaskoczył, bo kupowanie na zasadzie "jak to jaki?
                            najdroższy" sam niedawno na forum GW wykpiwałem. Proszę, oto link:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,1059,96210389,96235642,Re_Czy_kupujecie_jeszcze_komputery_stacjonarne_.html
                            • Gość: dc99 A co do "klasy i ceny" IP: 82.160.49.* 14.07.09, 19:55
                              A co do klasy i ceny komputera to chodziło mi o to że swego czasu kretynofil
                              "chlapnął" na forum na jakim komputerze robił swoją magisterkę i za ile go
                              kupił. Co pozwala na dosyć precyzyjne oszacowanie wieku kretynofila (zakładając
                              że nie jest tzw. "wiecznym studentem") i pośmianie się że ktoś kto sam ledwo co
                              skończył studia wymyśla innym od "dzieci" i "licealistów".
                      • Gość: Bee Powtórzę - bzdury opowiadasz :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 12:39
                        Po pierwsze to rzucając się na prawo i lewo z atakami ad personam nie osiągasz
                        niczego poza ośmieszaniem samego siebi.

                        Po drugie: o czym Ty piszesz? Nie masz zielonego pojęcia o sofcie zainstalowanym
                        na kompach w administracji publicznej (a o tym tutaj mowa). Tu nie masz
                        "ochnastu różnych aplikacji" do których nie ma źródeł. Standardowy komputer w
                        dowolnym sądzie / urzędzie ma zainstalowanego windowsa + worda. Tyle. Bo tyle
                        jest niezbędne w administracji publicznej do tworzenia niezbędnej dokumentacji:
                        czyli wydawania decyzji, rozpatrywania odwołań, wydawania zaświadczeń itp itd.
                        Tu nie masz żadnego dedykowanego oprogramowania które by było w użyciu. Owszem,
                        w sądach na przykład pojawia się "cudo" w postaci tzw. "Currenda" ale jest to
                        g**no tak straszliwe, że nie przyjmie się jeszcze przez najbliższe lata (choćby
                        dlatego, że wbrew zdrowemu rozsądkowi autorzy usiłują dostosować obieg
                        dokumentów do programu a nie program do obiegu dokumentów i potrzeb).
                        Elektroniczne rejestry w urzędach też są w powijakach i właściwie nie istnieją.
                        Więc daruj sobie elaboraty i mądrości o interfejsach i braku supportu, bo się
                        ośmieszasz. Nie masz zielonego pojęcia jak IT funkcjonuje w sektorze (nazwijmy
                        to) państwowo - samorządowym. W życiu nie widziałeś komputerów stojących czy to
                        w gminie, w urzędzie skarbowym, czy w ministerstwie czy w sądzie najwyższym i
                        zielonego pojęcia nie masz co tam jest (a raczej czego tam nie ma).

                        Tak więc następnym razem zanim zaczniesz rżnąć eksperta od IT w administracji
                        publicznej to się zastanów, bo może się okazać że na tym samym forum masz
                        rzeczywistych pracowników administracji publicznej. I będzie zonk. Jak teraz.
                        • Gość: bzdyk Re: Powtórzę - bzdury opowiadasz :) IP: *.ms.gov.pl 14.07.09, 13:04
                          G. wiesz robaczku. Jeżeli takie jest Twoje pojęcie o IT w
                          administracji państwowej, to że się po warsiasku zapytam skąd ty
                          mieszkasz? Jakie ty masz pojęcie o pracy chociażby urzędu
                          skarbowego? Dam Ci taką próbkę, mam ją na świeżo w pamięci. Otóż w
                          jakiejś spółce akcyjnej odbyło się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy.
                          Jednym z efektów tegoż zgromadzenia była zmiana w radzie nadzorczej
                          spółki. Z tą uchwałą prawnik jedzie do najbliższego sądu rejonowego
                          gdzie jest Krajowy Rejestr Sądowy i tam zwraca się z wnioskiem o
                          rejestrację zmian w KRS. Sędzia decydując o wpisie musi dodatkowo
                          zajrzeć do Krajowego Rejestru Karnego by sprawdzić czy delikwent
                          mianowany na stołek w RN nie ma wyroku uniemożliwiającego pełnienia
                          mu takich funkcji i czy pełnomocnictwa prawnika stojącego przed nim
                          są podpisane przez właściwe osoby. Żeby to wszystko działo się w
                          rozsądnym terminie sędzie musi mieć takie rzeczy pod ręką. I ma, bo
                          istniejące aplikacje sprawiają, że takie rzeczy może sprawdzić od
                          ręki, a nie trzepać się z zaświadczeniami i notarialnymi
                          potwierdzeniami. Może więc decyzje wydać w praktyce od ręki.
                          Następnie zgodnie z prawem taki wpis do KRS jest z automatu
                          publikowany w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. A publikacja
                          automatyczna nie oznacza tylko trybu ale faktycznie sposób
                          publikacji, dane są ściągane do SIMSiG tam obrabiane do publikacji.
                          Co więcej prawo wymaga też, by firma miała wszystkie Monitory z
                          wpisami dotyczącymi ich firmy. Więc muszą zamówić. A skąd wiedzą w
                          którym numerze MSIG ich wpis sie ukaże? Nie wiedzą i zwisa im to. Na
                          zamówieniu podają numer KRS i sygnaturę akt postanowienia (nawiasem
                          mówiąc sygnatura też jest nadawana automatycznie po wprowadzeniu do
                          decyzji do systemu KRS) SIMSiG wyławia sygnaturę. Potem generowana
                          jest przesyłka i zamówione egzemplarze MSiG jadą do klienta. No
                          chyba, że delikwent zamówi edycję elektroniczną. I asan, na żaden z
                          tych etapów obecnie nie ma żadnego odpowiednika w Linuksie. Wszystko
                          trzeba by pisać od podstaw. A to tylko malutki kawałek. Bo jeszcze
                          jest Rejestr Zastawów, to wszystko trzeba zintegrować w ramach
                          JEDNEGO środowiska roboczego razem z obsługą finansową i kadrową.
                          • Gość: Bee Re: Powtórzę - bzdury opowiadasz :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 15:05
                            W sumie Twoja wypowiedź wyjaśnia, czego jest tak źle w sądownictwie. Jeżeli góra
                            ma takie pojęcie o tym jak wyglądają sprawy na dole to ja dziękuję za taki biznes.

                            Otóż w kwestii mieszkania i pojęcia to spieszę donieść, że oprócz KRS
                            skomputeryzowane (choć jeszcze nie wszystkie) są wydziały ksiąg wieczystych. Tam
                            również wpisy odbywają się w formie elektronicznej i wszystko cudownie i
                            magicznie widać od razu w całej polsce (oczywiście jak już się w końcu dopcha do
                            serwera i wyśle wpisy i o ile serwer nie padnie co się ostatnimi czasy zdarzało).

                            Kłopot w tym, że cudowny KRS którym się podniecasz to JEDEN wydział. Księgi są
                            drugie. Co ciekawe, wydział KRS jest nie w każdym sądzie rejonowym ale w "jednym
                            na ileś". Natomiast pozostałe, powiedzmy, 40-50 wydziałów sądów rejonowych (a do
                            tego trzeba jescze doliczyć sądy okręgowe, apelacyjne, wojskowe i
                            administracyjne) przypadających na obszar właściwości jednego wydziału krs jest
                            skomputeryzowana w dokładnie ten sposób o którym ja mówię. A są to tak mało
                            oblegane wydziały jak: grodzkie, cywilne, gospodarcze, pracy, ubezpieczeń
                            społecznych (gdzie się rozpoznaje odwołania od decyzji ZUS i gdzie wpływ na
                            jeden wydział przekracza 15000 spraw rocznie) czy też karne. W tychże wydziałach
                            używa się papierowych repertoriów ksiażkowych zaś komputer służy jako maszyna do
                            pisania. I to wszystkim: sędziom, referendarzom (którzy hurtowo tną nakazy
                            zapłaty w cywilnych i grodzkich), asystentom sędziów (którzy na tony piszą za
                            sędziów wyroki, postanowienia i uzaadnienia) czy sekretarzom sądowym (myślisz,
                            ze jakiego programu się używa do spisywania kilometrów protokołow codziennie?).

                            Twój cudny system którym tak się chwalisz i który tak ładnie z góry widać (a
                            który ślicznie wychodzi w sprawozdaniach) obsługuje może 3 a może nawet 4% ruchu
                            w sądzie. Resztę klepie się na edytorze tekstu bo nie ma innej potrzeby. I w
                            sądach gdzie prezes ma węża w kieszeni klepie się na OOo (bo na czymś trzeba
                            oszczędzić jak w dobie kryzysu duży sąd dostaje 5000 pln na wszystkie wydatki
                            komputerowe).

                            Widzisz, właśnie dlatego kiedyś wymyślono awans: najpierw pracujesz na dole a na
                            koniec jak już wiesz jak tam to wygląda to dopiero pójdziesz do góry. Ty
                            zacząłeś od d*** strony. Stąd efekty jak w załączniku.
                            • Gość: bzdyk Re: Powtórzę - bzdury opowiadasz :) IP: *.ms.gov.pl 14.07.09, 16:31
                              Qrczę, załamać się można. Przecież pisze wyraźnie: drobny wycinek,
                              qrca vodna może dosadniej: bździna. Natomiast opisałem ten
                              mechanizm, byś wiedział jakie zależności nawet w takiej bździnce
                              trzeba uwzględnić. A ty jak każdy prawilny wyznawca Linuxa swoje.
                              Problem polega na tym, że w obecnej chwili przesiadka na Linuxa NIC
                              nie da. Kompy nadal będą służyły jako maszyny do pisania i nic poza
                              tym. Trzeba zbudować całe środowisko robocze i takie jest budowane
                              od 1998. Udało sie faktycznie jak na te pieniądze zrobić dużo, ale
                              jeszcze więcej jest do zrobienia. Fakt nikt normalny nie zaprzeczy,
                              że jeszcze góra do roboty. Problem w tym, że przesiadając sie na
                              Linuxa, trzeba by całą tę robotę wywalić do kibla i spuścić wodę
                              rozpoczynając od nowa. Jeśli komputeryzacja ma mieć sens, to musi
                              czemuś służyć. Są już w Polsce bardzo skomputeryzowane urzędy. I co?
                              Mają iść w ślady Monachium? Pewnie skończyłoby się jak w Wiedniu,
                              gdzie po migracji 4,5% kompów na Linuxa zdecydowano się zakończyć
                              interes i wrócić do windy. Zrozumcie ludkowie, że komp w urzędazie
                              nie ma oznaczać pani Gieni z Wordem i pasjansem, ale stanowisko
                              robocze podłączone srodowiska ogólnego. Na razie w Linuksie nie da
                              się tego zrobić, chyba, że jak Francuzi nie będziemy liczyć się z
                              kosztami i jak żandarmeria zbudujemy od podstaw system do własnego
                              użytku. Można, ale koszty są ogromne i nikt takich pieniędzy w
                              dającej się przewidzieć przyszłości nie wyłoży. Powtarzam to nie
                              chodzi o to, że na desktopie będzie Ubuntu, Mandriva, OpenSuse,
                              Slackware czy Linpus, i od czasu do czasu z serwera ściągnie sie
                              dajmy na to NIP firmy Cashanca Makers. To wiele bardziej złożone
                              zagadnienie techniczne porównywalne ze skontruowaniem czegoś w
                              rodzaju wyszukiwarki z dodatkowymi funkcjami. Opracuj chociaż
                              procedurę zgodną przepisami i postaraj sie to przełożyć na język
                              informatyki.
                              • kretynofil Ale po co im to tlumaczysz? 14.07.09, 17:25
                                Przyklady dyskusji ze mna Ci nie wystarcza?

                                Przeciez oni na wszystko maja gotowa odpowiedz:
                                - jestes glupi,
                                - nie znasz sie,
                                - nie poradziles sobie z linuksem,
                                - wszystko mozna za darmo przepisac, tylko nie umiecie,
                                - pod windows sa tylko wirusy i nic wiecej,
                                - caly swiat uzywa tylko firefoxa i oo, bo przeciez im to wystarcza,
                                - nam nie potrzebni sa uzytkownicy - to autentyczny cytat z projektu
                                bodajze KDE.

                                Nie warto, chyba ze Cie bawi ich glupota, ale tego raczej w Twoich postach nie
                                widze... Tylko sie zmeczysz a ich i tak nie przekonasz, bo przeciez migracja
                                wielkiej architektury to jak przeinstalowanie srubuntu :)
                                • Gość: kaczo i ponuro Re: przeginamy w druga strone ??? IP: 132.170.59.* 14.07.09, 19:20
                                  "...caly swiat uzywa tylko firefoxa i oo, bo przeciez im to
                                  wystarcza"

                                  Bo sa to bardzo dobre (zdecydowanie lepsze od micros...wego "IE")
                                  programy, panie pieniaczu podpisujacy sie jako "kretynofil"!
                              • Gość: Bee Re: Powtórzę - bzdury opowiadasz :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.09, 13:23
                                > Qrczę, załamać się można. Przecież pisze wyraźnie: drobny wycinek,
                                > qrca vodna może dosadniej: bździna.

                                Ja piszę to samo, tylko wyciągamy różne wnioski: na 95% kompów w administracji
                                nie chodzi żadne uberskomplikowane dedykowane oprogramowanie.

                                > Problem polega na tym, że w obecnej chwili przesiadka na Linuxa NIC
                                > nie da.

                                Oprócz radykalnego zmniejszenia kosztów - faktycznie nic. Przecież wiadomo, że
                                sędzia nie napisze uzasadnienia na linuksie i openoffice, musi mieć windowsa i
                                MSO (+ obowiązkowego NODa) :P

                                > Trzeba zbudować całe środowisko robocze i takie jest budowane
                                > od 1998.

                                ROTFL

                                Człowieku, o czym Ty piszesz?:) W planach może masz jakieś budowy, w praktyce to
                                nie istnieje. Choć wiem, że dla ministerstwa to papier jest górą.

                                Po drugie to budowanie jakiegokolwiek systemu w połowie roku 2009 w oparciu o
                                plany z 1998 roku to czysty idiotyzm. A kończy się jak w zusie, przetargiem na
                                zakup dyskietek.

                                > Problem w tym, że przesiadając sie na
                                > Linuxa, trzeba by całą tę robotę wywalić do kibla i spuścić wodę
                                > rozpoczynając od nowa.

                                Po pierwsze: jaką robotę?? Oczywiście papierologię pomijamy. Przez 11 lat to
                                można sobie dedykowany system stworzyć razem z oprogramowaniem do obsługi
                                repertoriów itp itd. Takiego systemu nie ma i nie będzie.

                                Po drugie: nic nie stoi na przeszkodzie, żeby terminale służące do wpisów w
                                księgach wieczystych zostawić na windzie (choć ja nie wiem czemu firma która
                                robi soft nie może napisać klienta tak, żeby chodził też pod linuksem - w końcu
                                klient płaci, klient wymaga). Czego nie rozumiesz (lub próbujesz pominąć) to
                                fakt, że 95% pozostałych komputerów nie potrzebuje takiego softu i można nie
                                kupować do nich MSO ani windy (a tą kasę wsadzić w co innego).

                                > Zrozumcie ludkowie, że komp w urzędazie
                                > nie ma oznaczać pani Gieni z Wordem i pasjansem, ale stanowisko
                                > robocze podłączone srodowiska ogólnego

                                Ale zrozum człowieku, że coś takiego nie istnieje! I w dającej się przewidywać
                                przyszłości 3-4 letniej nie zaistnieje! Nie ma, zapomnij. Nie masz nawet systemu
                                który takie środowisko ogólne by wspierał. Jakbyś miał, trzebaby wydać jeszcze
                                masę rozporządzeń a potem przeszkolić panią Gienię żeby w tym systemie dała radę
                                przeżyć. Sam opór materii urzędniczej nie pozwoli Ci na wprowadzenie tego w
                                krótkim czasie.

                                Poza tym, cokolwiek nie będziesz kombinował, to i tak wrócisz do podstaw: praca
                                urzędnika polega na zredagowaniu decyzji z uzasadnieniem i wysłaniu jej stronie.
                                Akta gromadzone są w formie papierowej. Dopóki nie przejdziemy na system akt
                                elektronicznych, gdzie papier ostatni raz w urzędzie widziany jest na kancelarii
                                / biurze podawczym, 95% kompów będzie tylko maszyną do pisania. Żadne inne
                                cudowne oprogramowanie wymyślone przez MS się nie przyjmie jako zbędne i
                                utrudniające pracę. Jak w tej chwili currenda. A akta elektroniczne to jest
                                science fiction, w ciągu najbliższych 5 lat nawet nie ma co marzyć żeby coś
                                takiego zacząć projektować.

                                Jaki jest więc sens kupować teraz komputery z Windą, która może się przyda za 5
                                lat, jak do tego czasu wszystkie kompy pójdą już do wymiany??

                                Natomiast w kwestii opracowywania procedur: no problem. Takie procedury to
                                banał, na "język informatyki" da radę to przełożyć zespół studentów. Bo
                                problemem nie są przekomplikwane przepisy. Problemem jest to, że
                                przekomplikowane są programy - co wynika z tego, że informatycy i urzędnicy MS
                                nie mają zielonego pojęcia o przepisach które regulują daną materię ani o tym
                                jak one w praktyce funkcjonują. Stąd tworzone "od 1998 roku" oprogramowanie i
                                tak nadaje się na śmietnik, bo jest niefunkcjonalne i oderwane od praktyki.
                                Oprogramowanie pisze zewnętrza firma a potem się je rzuca do sądów z poleceniem
                                "używać!". Tymczasem nikt nie słucha uwag użytkowników a w zespole opracowującym
                                program nie ma nikogo kto by widział jak pracuje sekretariat sądu w praktyce.
                                Posłuchaj sobie zresztą co referendarze mówią o systemie obsługującym księgi
                                wieczyste - ściana płaczu. Ale za to chodzi pod windowsem :P

                              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Powtórzę - bzdury opowiadasz :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.09, 10:11
                                > Zrozumcie ludkowie, że komp w urzędazie
                                > nie ma oznaczać pani Gieni z Wordem i pasjansem, ale stanowisko
                                > robocze podłączone srodowiska ogólnego. Na razie w Linuksie nie da
                                > się tego zrobić,

                                Tutaj troszeczkę mijasz się z faktami. Da się zrobić, jest jedynie problem
                                zdefiniowania, co jest potrzebne i ile to będzie kosztować.
                      • sierzant_nowak Re: Tak, to jest prawdziwe srodowisko biznesowe.. 14.07.09, 18:42
                        > A na czym polega jego "prawdziwosc" w odroznieniu od desktopa jakiegos biednego
                        > uposledzonego sweterka? Na tym, ze najprawdopodobniej maja ochnascie roznych
                        > aplikacji do ktorych w wiekszosci nie ma zrodel a firmy ktore je stworzyly juz
                        > nie istnieja albo nie oferuja supportu...

                        przejście administracji publicznej na (u|l)inuxy w najbliższej przyszłości to oczywiście mrzonka. Ale - zwłaszcza biorąc pod uwagę skalę planów informatyzacji - powinno się opracować zasady przeciwdziałające wendorlokowi. Chociażby standardy wymiany danych (cokolwiek z dostępnych, otwartych standardów, zakaz używania standardów własnoręcznie urodzonych), preferencje co do interfejsów (webowe? Albo chociaż klient lekki, gadający z wyraźnie wyspecyfikowanym interfejsem systemu, pozwalającym na podmianę klienta?)

                        istnienie 50 systemów w urzędzie, każdy w innej technologii, każdy z innym protokołem to jest kwalifikacja do odstrzału osób z IT w tych urzędach.... Chociaż z drugiej strony - pytanie za jaką kasę pracują..... I ile mają do powiedzenia.
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Tak, to jest prawdziwe srodowisko biznesowe.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.09, 10:07
                          > Ale - zwłaszcza biorąc pod uwagę skalę planów informatyzacji
                          > - powinno się opracować zasady przeciwdziałające wendorlokowi. Chociażb
                          > y standardy wymiany danych (cokolwiek z dostępnych, otwartych standardów, zakaz
                          > używania standardów własnoręcznie urodzonych)

                          Taki standard jest. I jest to chyba nawet ustawa, natomiast olewana przez wiele
                          firm, których dotyczy...
                • sierzant_nowak Re: Cicho, mowienie o Monachium jest juz passe :) 14.07.09, 18:33
                  > Wiec po co przeplacac i narazac sie na wizyty paru smutnych panow z BSA?
                  >
                  > Zachecam do przezycia takiej wizyty - bardzo szybko leczy uzaleznienie od
                  > Microsoft Office i Windows Server...

                  niestety nie jest tak różowo....

                  1. co zrobić, jak pan z innej firmy/ministerstwa/urzędu przyśle prezentację w PPT, która się zupełnie rozjedzie pod OO? Co zrobić jak petent czy klient przyśle dokument w .xdoc czy .doc?

                  2. Co by nie mówić o Office, ale Word 2003 przerasta OO o 3 długości. Popatrz na zarządzanie stylami (chociażby podgląd onych), spójrz na łatwość zarządzania numeracją (też nagłówków). OO jest dużo bardziej drewniany od MSa. Niestety...
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Cicho, mowienie o Monachium jest juz passe :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.09, 10:05
                    > 2. Co by nie mówić o Office, ale Word 2003 przerasta OO o 3 długości. Popatrz n
                    > a zarządzanie stylami (chociażby podgląd onych), spójrz na łatwość zarządzania
                    > numeracją (też nagłówków). OO jest dużo bardziej drewniany od MSa. Niestety...

                    Pokaż mi ile osób używa styli.... Przerabiałem niejeden dokument i tylko w
                    jednym ktoś zastosował style...
                    • sierzant_nowak w większych firmach to standard... 17.07.09, 12:15
                      Ja pracuję w średniej (ok 100 os) firmie IT (produkcja oprogramowania). W korporacjach jest podobnie - są szablony dokumentów na bazie których pracownicy tworzą własne - umowy, wnioski, dokumentacje projektowe itd. I to, co udostępnia OO jest dużo słabsze od MSa. Do MS Worda 2003 nic jeszcze nie dorosło (zwłaszcza MS 2007 ;-)). Mówię oczywiście o edytorach dla "zwykłych" ludzi, nie DTPowskie InDesigny i inne Quarki.
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: w większych firmach to standard... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.09, 12:40
                        W poprzedniej dużej firmie w której pracowałem, zrezygnowano z tego standardu,
                        jak pojawił sie nowy msoffice i trzeba by wszystkim kupić nową wersje.
                        Przejrzano pod kontem, do czego jest wykorzystywany i zmieniono wszystkie
                        szablony na oo. Standardem dokumentu wewnętrznego stał się pdf z podpisem
                        cyfrowym (własny serwer certyfikacyjny). Nowe MSOffice zostały zakupione jedynie
                        do działu księgowego, bo tam się czasem przydają, bo tam mają swoje makra.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Cicho, mowienie o Monachium jest juz passe :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 10:55
                Akurat biurwie to jest obojętne, przynajmniej od strony banków. Jak pracowałem w
                firmie robiącej systemy dla banków, niektóre wybierały system na linuksie, były
                tez takie, które chciały niemal 100% linuksowych stacji roboczych. Kwestia jest
                zawsze stwożenia całego środowiska pracy. Przeciętny pracownik, nawet pod
                windowsem w 90% miał zablokowany dostęp do pulpitu (no przynajmniej w prosty
                sposób, bo obejśc to można, mając trochę wiedzy). Dostęp tylko do programów,
                które sa potrzebne do pracy. Wtedy w wielu wypadkach, to nawet taka osoba nie
                wiedziala, czy pod spodem był windows, czy linux.
                • kretynofil Biurwie to jest obojetne, fakt... 14.07.09, 11:28
                  Wiekszosc systemow, ktore widza na oczy nie maja zadnego zwiazku z systemem -
                  ale dla administratora IT wazne jest co bedzie ze starymi skryptami, makrami
                  itd. Przepisywanie tego jest diabelnie kosztowne...

                  Mozna sie smiac z tych rzeczy, ale nic na to nie poradzisz - sa uzywane i beda
                  uzywane...
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Biurwie to jest obojetne, fakt... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 11:32
                    Na pewno, dlatego, ja piszę o tym, że wprowadzane były kompleksowe systemy,
                    usługa obejmowała również migrację danych i szkolenia, przy nowych narzędziach.
                    Inaczej byłoby trudno. W zależności co wybrał kupujący, tak się instalowało i to
                    działało, tak więc było trochę banków zarówno w 90% opartych o linuksa, jak i
                    takich, które były oparte na systemach windowsowych. Ja piszę tylko, że jest to
                    do zrobienia i często działa, ale to zależy również od potrzeb konkretnego klienta.
                    • kretynofil Ale zaczekaj... 14.07.09, 11:38
                      Ja nie mowie ze taka migracja nie jest mozliwa, to raz.

                      Dwa, ja nikomu takiej migracji nie odradzam tylko dlatego ze to linux.

                      Ja tylko pisze ze koszty takiej migracji przekraczaja wyobrazenia sweterkow - bo
                      oni mysla ze jak w firmie poinstaluje sie Srubuntu z OO na pokladzie to juz
                      zalatwione.

                      Monachium jest dobrym przykladem ideologicznego wdrozenia bez sensu. Od samego
                      poczatku, przy pierwotnych zalozeniach co do czasu projektu bylo wiadomo ze
                      Linux bedzie od XP drozszy - a od tego momentu zakres projektu zostal
                      zmniejszony (fail) i deadline zostalo przesuniete juz dwa razy (drugi fail). Oba
                      te czynniki wplynely znaczaco na koszty zwiekszajac je jeszcze bardziej...

                      Dlatego pisze - wiekszosc sweterkow tak zaciekle broniacych linuksa po prostu
                      nie rozumie z jakimi problemami styka sie uzytkownik biznesowy i jak bardzo
                      niewazna dla niego jest cena licencji na windows - bo koszty wdrozenia linuksa
                      poki co sa za duze - i wszystkie wynikaja z tego czym jest linux, z jego
                      filozofii...
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ale zaczekaj... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 12:06
                        Spoko - ja tylko chciałem pokazać, że nie tylko sfeterki z linuksa korzystają.
                        Czasem się opłaci skorzystać, czasem nie - różnie to wypada. Chce pokazać, że
                        równie dobrze można przeprowadzić przejście na działanie na linuksach, jak i na
                        windowsach, jest tylko kwestia potrzeb, oraz tego kto i za ile to zrobi i czy
                        zrobi to dobrze.
              • Gość: obserwator dlaczego akurat "sweterki" ? lepszy swterek, niż IP: 80.48.2.* 14.07.09, 12:06
                tępy klikacz, który nadyma się bo nosi krawat i liże dupę szefowi korporacyjnemu.

                ale dlaczego akurat "sweterki" ?
                • kretynofil A kto sie nadyma? 14.07.09, 12:15
                  I kto nosi krawat?

                  I dlaczego freetard, ktory zyje obsesjami na punkcie swojego systemu
                  operacyjnego nie majac o nim jednoczesnie pojecia, jest lepszy od kogos kto ma
                  wiedze i potrafi z niej skorzystac?

                  Mozesz to wyjasnic?

                  A sweterki to takie odniesienie do tureckich sweterkow, ktore tacy "lepsi" lubia
                  nosic. W tym okresleniu, wbrew pozorom, jest duzo ciepla i takiej przyjaznej
                  poblazliwosci. Wiesz, cos jak "chlopcy sie bawia" :))))
              • Gość: kaczo i ponuro Re: Nie kazda "biurwa": ale zdecydowana wiekszosc! IP: 132.170.59.* 14.07.09, 19:06
                Z moich obserwacji wynika, iz ok. 85-90% urzednikow wykorzystuje
                jakies 30-40% mozliwosci pakietu MS "Office". Im, faktycznie,
                wystarczyloby cos duzo, duzo prostszego!
                • Gość: zartie Re: Nie kazda "biurwa": ale zdecydowana wiekszosc IP: *.radom.vectranet.pl 14.07.09, 23:05
                  > Z moich obserwacji wynika, iz ok. 85-90% urzednikow wykorzystuje
                  > jakies 30-40% mozliwosci pakietu MS "Office"

                  Pomyliłeś się o "0" na końcu: 3 - 4 %. Ten pakiet ma naprawdę potężne
                  możliwości, 90 % użytkowników nawet nie zdaje sobie sprawy z ich ogromu.
            • Gość: A1 Re: z ministerstwa i windows? WSTYD! IP: *.chello.pl 14.07.09, 09:44
              > I czym się tu podniecać?

              ciiii, jeszcze ci z googla się dowiedzą jak bardzo
              się umartwiają, kupią Windows
              a wtedy łysy szympans jest ugotowany...
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 08:38
          Albo instalują, wszystko co popadnie, albo klikaja w każdy link... U mojej
          teściowej zamykanie i otwieranie windowsa trwało kilka dobrych minut - okazało
          się, że nazbierała troszkę wirusów... po wyczyszczeniu zaczęło działać porządnie
          i szybko. W domu mam wxp i w 2000 przez baaardzo długi czas nie reinstalowane i
          nie mulą.... Raz na kilka miesięcy przejrzenie antywirusem, raz na pol roku
          czyszczenie z niepotrzebnych wpisow w rejestrze i prosty, a skuteczny
          firewall... No oczywiście nie instalowanie wszystkiego jak leci i nie klikanie w
          każdy link...
          • az01 Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 09:16
            ja w sumie na swoim komputerze windows xp instalowałem może 3 razy w ciągu
            ostatnich 4 lat. Tak się złożyło, że wszystko z powodu awarii sprzętowych...
          • Gość: hahaha Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: 89.19.74.* 14.07.09, 10:22
            > Albo instalują, wszystko co popadnie

            Co złego jest w instalowaniu wszystkiego jak popadnie? Ja też instasluję mnóstwo
            softu, ale potem apt jest mi to w stanie idealnie wyczyścić.
            • kretynofil Taaaa :) 14.07.09, 10:30
              A instalowales cos kiedys spoza repo? Tak na przyklad bo potrzebowales nowej
              wersji? Albo tego co potrzebowales, nie bylo w repo?

              Zajrzyj sobie, biedne dziecie, do makefile w czesci "uninstall".
              Usmiejesz sie :)
              • Gość: hahaha Re: Taaaa :) IP: *.irishbroadband.ie 14.07.09, 10:45
                Tak. Np. Skype albo Opera. Obia programy nie należą do repozyterium. Oba usuwają
                się perfekcyjnie za pomocą klikanego konfiguratora, albo apt-get remove --purge
                lub też dpkg -P.
                • kretynofil A na przyklad inne rzeczy? 14.07.09, 11:31
                  Bo wiesz, jakbym chcial w srubuntu skorzystac z SQLLite, to jestem zmuszony
                  uzywac starej wersji. Jesli potrzebuje nowej, to musze ja sobie sam zbudowac i
                  zainstalowac (zaden problem, fakt), ale o poprawnym odinstalowaniu mozesz
                  zapomniec...

                  Mozesz sie zapytac co to SQLLite i po co to potrzebne - bo pewnie nie wiesz ze
                  caly model przechowywania danych w Androidzie to wlasnie SQLLite. Przybywa
                  aplikacji korzystajacych z tej bazy danych, a samo SQLLite staje sie standardem
                  dla prostych, wymagajacych szybkiego dzialania i swobody relacyjnej bazy danych
                  desktopowych aplikacji.
                  • Gość: hahaha Re: A na przyklad inne rzeczy? IP: *.irishbroadband.ie 14.07.09, 12:03
                    Wiem doskonale czym jest SQLite. Jeśli potrzebujesz nowej wersji to nie
                    instalujesz bezpośrednio ze źródeł, a robisz paczkę deb. Masz do tego mnóstwo
                    narzędzi, również takie, które patrzą gdzie jaki plik się zainstalował, aby
                    stworzyć ładny raport dla apta na wypadek deinstalacji.

                    Ewentualnie używasz tej z Debian Sid lub Debian Experimental (jeśli lubisz
                    przygody).
                    • kretynofil Serio? Moge sobie sam zrobic instalator? 14.07.09, 12:17
                      A wiesz, synu, ze pod windows tez sa takie narzedzia? I tak, tez mozna
                      kompletnie odinstalowac aplikacje...

                      Ja sie nie pytam czy mozna to zrobic, tylko podwazam Twoja teze ze pod linuksem
                      to wszystko bangla od razu i bez problemow :)
                      • Gość: hahaha Re: Serio? Moge sobie sam zrobic instalator? IP: *.irishbroadband.ie 14.07.09, 12:36
                        Tak? To zrób automatyczny upgrade wszystkich zainstalowanych aplikacji.
                        • kretynofil Saper mi sie automatycznie aktualizuje. 14.07.09, 16:01
                          Office tez.

                          A recznie zainstalowany ze zrodel (czy nawet z binarek, ale nie z repo) pod
                          linuksem tez sie nie zaktualizuje.

                          Tylko wiesz, roznica jest taka, ze pod Windows masz SMS, ktory takimi rzeczami
                          zarzadza w korpo. Czego uzyjesz pod linuksem?
                          • Gość: hahaha Re: Saper mi sie automatycznie aktualizuje. IP: *.irishbroadband.ie 14.07.09, 19:07
                            Landscape.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 10:50
              bajki opowiadać możesz komuś innemu, ja mam kilka komputerów w domu, mam zarówno
              windowsy, linuksy, jak i system, o którym słyszała zaledwie garstka osób. Apt
              czasem sobie radzi, ale nie zawsze, zaręczam Ci.
              • Gość: hahaha Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.irishbroadband.ie 14.07.09, 11:29
                Tomku, spokojnie. Mam pod swoim dozorem 8 fizycznych serwerów (nie liczę
                wirtualizowanych). Zaręczam ci, że apt radzi sobie wyśmienicie.
                • kretynofil No dobrze, a u mnie w firmie jest... 14.07.09, 11:33
                  ...kilkadziesiat tysiecy desktopow pod XP i nie ma z nimi zadnych problemow poza
                  sprzetowymi.

                  Czy to czegos dowodzi?
                  • Gość: LOL Może kilkaset tysięcy ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 11:57
                    Napisz, że masz kilkaset tysięcy, będzie lepiej brzmiało ;)

                    I sam jeden zarządzasz tymi 10 000+ komputerów? ;)
                    • kretynofil Nie, ja tego nie robie... 14.07.09, 12:20
                      Od tego jest osobny zespol ktory tym sie zajmuje. Ostatnio robili jakas migracje
                      uzytkownikow pomiedzy domenami i potrzebowali mojej pomocy przy testowaniu
                      aplikacji ktorej jestem "wlascicielem" (lepsze tlumaczenie na owner dla
                      softu?) to od razu sobie z nimi pogadalem - i dowiedzialem sie tyle, ze
                      generalnie jest ich pare osob, wiekszosc roboty robi za nich SMS, a jak juz
                      musza robic interwencje, to glownie dlatego ze dysk padnie...
      • Gość: Finwal Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.ip.netia.com.pl 14.07.09, 09:13
        W czym był lepszy XP od 98? Zadaniem takiego pytania pokazałeś, że nie wiesz
        wiele o systemie Windows. Win98 i XP to dwie różne bajki. Jeden jest kontynuacją
        nakładek na DOS (...,3.0,3.1,95,98,Me) a drugi kontynuacją NT. Z punktu widzenia
        użytkownika różnią się m.in. obsługą zasobów GDI. W 98 spadek wolnych zasobów
        GDI poniżej 10% kończył się padem systemu. W NT zasoby GDI (wszelkie
        kontrolki,okna,przyciski i ikony) są adresowane 32 a nie 16 bitami stąd ich
        ilość jest praktycznie nieograniczona.
      • Gość: eye Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: 212.20.246.* 14.07.09, 10:22
        win 98 to zupelnie co innego niz win xp (ktory wyrosl na win 2000, ktory zkoleji
        wyrosl na NT) - wiec troche slabe porownanie. linia win 95 skoniczyla sie na
        millenium o ile sie nie myle...

        reasumujac - jezeli w W7 zmiana wstosunku do Visty bedzie tak smamo dobra w XP w
        stosunku do 2000 to będzie naprawde duuuży sukces - mam nadzieje ze nie skonczy
        sie na usability
      • sierzant_nowak Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 18:30
        > Podobnym tonem można powiedzieć,w czym win98 był lepszy od xp, oprócz wyglądu ?

        bzdura. XP to potomek win2000 - architektury wywodzącej się z NT, o niebo stabilniejszej od XP. XP jako takie od 98 jest zdecydowanie stabilniejsze.

        3 miesiącach po formacie prak
        > tycznie nie nadaje się do uzytku - muli niesamowicie, i nawet bardzo dbanie o j
        > ego czystość , tylko lekko przeciągnie ten nieunikniony czas.

        bzdura po raz drugi, chyba że masz 256 MB RAMu albo robisz sobie niezły burdel w systemie. Ja na XP pracuje z rok, dwa. Potem zwykle i tak reinstal z uwagi na wymiane płyty głównej.

        > Tak jak już mówiłem,ci co chcą żeby system im zabierał mniej ramu niech wrócą n
        > a win 95 - ile tam pobierał, 10 mb? win98 z tego co pamiętam 30 , wtedy powinni
        > być w 100% zadowoleni.

        ale chodzi o to CO dostaję w zamian za więcej zeżartego RAMu. Konkretnie - co konkretnie. A w przypadku 32bitowych systemów 1GB (z 3 dostępnych) zżarty przez sam system to dla ludzi pracujących "na krawędzi" zużycia RAMu (programiści, graficy, animatorzy 3D itd) to jest bardzo znaczące.

        A dla pani Krysi w sekretariacie to XP do Office'a pojdzie spiewająco z 1GB RAMu. Co dostanę więcej, jak dokupię pani Krysi 2 GB i Viste? CO KONKRETNIE? G... dostanę (no, może siwiznę, bo pani Krysia zacznie przylatywać do mnie z pytaniami jak zrobić coś, co już wiedziała jak się robi w XP ale za to MSiaki zdecydowali przenieść to w zupełnie inne miejsce w Vista).
    • Gość: muuu! ChromeOS szybko zastąpi windows IP: *.jjs-isp.pl 14.07.09, 08:32

      Nie ma powodu by tak nie było.
      • mikelondon Re: ChromeOS szybko zastąpi windows 14.07.09, 09:23
        a łyżka na to - niemożliwe. I kto stanie się właścicielem Twoich
        plików po zainstalowaniu Chrome? Jakie dane będzie o Tobie
        przechowywało Google?
        • kretynofil Mozliwe, mozliwe... 14.07.09, 09:33
          Sila googla jest to, ze jest to jedna duza organizacja, ktora w swoim systemie
          moze pohamowac kompulsywno-masturbacyjne obsesje sweterkow. Wbrew pozorom
          trzymam kciuki za ChromeOS - to moze byc pierwszy linuksopochodny system (ale
          nie linux, umowmy sie) ktory cos rzeczywiscie zdziala na rynku.

          Oczywiscie, windowsa z siodla nie wysadzi, ale namieszac moze...

          I oby, bo gugiel do tej pory udowodnil ze duzo potrafi.

          A co do bezpieczenstwa danych - to nie zgadzam sie z teoriami spiskowymi ze
          gugiel bedzie chcial te wszystkie dane "wykrasc" czy "wykorzystac". To gruba
          przesada...
          • Gość: hahaha Re: Mozliwe, mozliwe... IP: 89.19.74.* 14.07.09, 10:16
            > to moze byc pierwszy linuksopochodny system (ale
            > nie linux, umowmy sie) ktory cos rzeczywiscie zdziala na rynku.

            Jak to nie Linux? A co? Google otwarcie mówi, że będzie to zwykły Linux z
            własnym menedżerem okien i przeglądarką. "Linuksopodobny" to możesz mówić
            najwyżej na Androida, z którego wykastrowano glibca.
            • kretynofil No wlasnie o to mi chodzi... 14.07.09, 10:23
              ...ze tak jak mobilny Android mial sie do OpenMoko, tak ChromeOS bedzie sie
              mialo do Linuksa.

              Nie chce mi sie wdawac w kolejna dyskusje pod tytulem "wszystko jest linuksem"
              :)))))
              • Gość: hahaha Re: No wlasnie o to mi chodzi... IP: *.irishbroadband.ie 14.07.09, 10:49
                Akurat oddzielić jądro od reszty ekosystemu jest dość łatwo. Toolchain GNU to
                kolejna warstwa. Na szczycie środowisko graficzne. Proste jak drut, nie ma o
                czym dyskutować. Android ma tylko to pierwsze. Chrome OS będzie miał wszystkie trzy.
                • kretynofil Pozyjemy, zobaczymy... 14.07.09, 11:25
                  Cos mi jednak mowi, ze gugiel zachowa zdrowy rozsadek i odetnie sie od
                  "spolecznosci" linuksa tak bardzo jak to mozliwe...

                  W przeciwnym razie zostana z systemem, ktory podzieli wszystkie wady tego
                  systemu - a przegladarke Chrome bedzie sie odpalalo poprzez Wine :)

                  Na linuxhaters blog jest fajny wpis o tym - skoro to jest open source, to
                  dlaczego sweterki nie portuja Chrome na L (tak wiem, juz jest dostepny), tylko
                  bawia sie w jakies obejscia w postaci Wine?

                  No i drugie pytanie: dlaczego Firefox dziala szybciej pod Wine niz natywnie pod
                  linuksem?

                  Myslisz ze gugiel pozwoli zeby taka banda partaczy zepsula mu system? Nie sadze...

                  Dla mnie smieszne w androidzie jest to, ze gugiel udostepnia szablony do
                  robienia ikon i gadzetow w formacie... Photoshopa :))))

                  Tez niezle, co?
                  • Gość: dc99 Poczytamy, pomądrujemy się, ... IP: 82.160.49.* 14.07.09, 11:56
                    > W przeciwnym razie zostana z systemem, ktory podzieli wszystkie
                    > wady tego systemu - a przegladarke Chrome bedzie sie odpalalo
                    > poprzez Wine :)

                    A w szczególności podzieli jego główną wadę. Bez centralnego nadzorcy
                    publikującego jedynie słuszne recepty różnej maści kretyni nie będą mogli sobie
                    powkuwać mądrych określeń z materiałów producenta i uchodzić za znawców. Bo
                    niestety bez monokultury identycznych systemów na każdym pececie nie da się
                    wklepać (bez zrozumienia) magicznej formułki wkutej ze strony producenta i
                    uchodzić za czarodzieja i znawcę.

                    W szczególności system bez centralnego biura politycznego uniemożliwa
                    masturbowanie się na forach własną pseudowiedzą przez kretynów takich jak Ci
                    którzy którzy uważają że:
                    1) wszystkie kontrolery RAID chodzą od 10 lat na jednym i tym samym sterowniku
                    forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89681793,No_to_jedziem_.html
                    2) wszystkie karty NVidia od GeForce 4MX włącznie chodzą na jednym i tym samym
                    sterowniku
                    forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89748194,Rozbawiles_mnie_do_lez_idioto_.html
                    3) Nie wie że istnieją specjalne wersje "mobile" sprzętu
                    forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89758673,Ale_mi_Ciebie_zal_naprawde_.html
                    4) Nie zna innego sposobu dokonania "obliczeń i pomiarów" niż osobiste
                    pofatygowanie się do konsoli komputera obliczeniowego. Najwyraźniej zdalny
                    dostęp i puszczanie programów w tle przekraczają jego możliwości pojmowania.
                    forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89759213,Heh_ale_jestes_smieszny_.html
                    Wystarczy, czy może podlinkować jeszcze trochę Twoich postów świadczących że na
                    IT to Ty się znasz jak świnia na gwiazdach, wyczytujesz sobie jedynie na forach
                    różne mądrze brzmiące duperele (takie że google udostepnia szablony w formacie
                    PhotoShopa) po to żeby potem powtarzając je brylować i robić za znawcę?
                    • kretynofil Czesc kretynie! 14.07.09, 12:31
                      Nadal uwazasz ze Vista nie obsluguje AHCI?

                      A moze nadal jestes przekonany, ze konrolerow SCSI nie ma w odmianach serwerow
                      Toshiby?

                      I co, dalej szpanujesz komputerem od firmy i twierdzisz ze dyskow 7200RPM nie
                      instaluje sie w laptopach?

                      Synek, nie osmieszaj sie, jak juz chcesz linkowac, to wybierz takie zrodlo w
                      ktorym sam na kretyna nie wyszedles :)))))
                      • Gość: dc99 Jeszcze synku nie nauczyłeś się czytać? IP: 82.160.49.* 14.07.09, 13:01
                        > Nadal uwazasz ze Vista nie obsluguje AHCI?

                        Nadal uważam że INSTALKA XP SP2 nie obsługuje AHCI. Bo o tym pisałem a nie o
                        Viście. Jak widzę Visty od XP też nie odróżniasz.

                        > A moze nadal jestes przekonany, ze konrolerow SCSI nie ma w
                        > odmianach serwerow Toshiby?

                        Nauczyłeś się już rozróżniać SCSI od PCI-X? Bo jakoś nie potrafiłeś pokazać że
                        Twój "entry level serwer" ma PCI-X.

                        > I co, dalej szpanujesz komputerem od firmy

                        I co, nadal szpanujesz na swoim zmywaku tym że Cię gołodupcu wreszcie stać na
                        <BACZNOŚĆ> kilka legalnych gier <SPOCZNIJ>, z których byłeś tak dumny i na
                        wydanie całych <BACZNOŚĆ> pięciu tysiaków <SPOCZNIJ>. Pozycja społeczna że po
                        prostu szczęka opada (tyle że ze śmiechu).

                        > i twierdzisz ze dyskow 7200RPM nie instaluje sie w laptopach?

                        Twierdzę. Tak samo jak raidów, procesorów C2 serii E, czy 3 kart graficznych. W
                        TYPOWYCH laptopach co wyraźnie napisałem, a które to słówko jakoś dziwnie
                        umknęło Twojej uwadze panie manipulancie.
                        • kretynofil No to jedziem, debilu, skoro sam nie wiesz co... 14.07.09, 16:17
                          ...napisales :)

                          > Nadal uważam że INSTALKA XP SP2 nie obsługuje AHCI. Bo o tym pisałem a nie o
                          Viście. Jak widzę Visty od XP też nie odróżniasz.

                          dc99 napisał(a):

                          "nie da się w sposób dostępny dla "pani Kasi" zainstalować Windows na komputerze
                          ze sterownikiem SATA pracującym w trybie AHCI. A przynajmniej nie da się XP i
                          "pierwszej Visty""

                          Czy ja tu dobrze widze, ze napisales ze Vista nie obsluguje AHCI?

                          > Nauczyłeś się już rozróżniać SCSI od PCI-X?

                          dc99 napisał(a):

                          "czy może sklepikarz wcisnął Ci dyski IDE jako SCSI?"

                          Owszem, nauczylem sie. A Ty? Czy potrzebujesz jeszcze paru lat?

                          > I co, nadal szpanujesz na swoim zmywaku tym że Cię gołodupcu (...) wydanie
                          całych <BACZNOŚĆ> pięciu tysiaków <SPOCZNIJ>

                          dc99 napisał(a):

                          "Ja od zeszłego roku używam Lenovo X61s (jeszcze konstrukcji IBM), który obecnie
                          kosztuje około 6 tys, a w momencie zakupu ponad 9 tys."

                          Jak to bylo? Bacznosc? 9 tys! Spocznij?

                          Prosze, kontynuuj, jestes taki fajny :)

                          > > i twierdzisz ze dyskow 7200RPM nie instaluje sie w laptopach?
                          > Twierdzę

                          I wiesz co mnie smieszy? Ty sie wkurzyles i postanowiles napisac jaki komputer
                          ma Twoj kolega zeby sie popisac. I podales laptopa, ktory w standardowej
                          konfiguracji ma dysk... 7200 RPM.

                          Jednoczesnie piszesz ze takich rzeczy sie nie robi.

                          www.notebookreview.com/default.asp?newsID=3800&review=X61s

                          Pekam ze smiechu za kazdym razem kiedy otwierasz ryj :))))))
                          • Gość: dc99 Dorób sobie brakujące 2 lata edukacji IP: 82.160.49.* 14.07.09, 17:22
                            > A przynajmniej nie da się XP i "pierwszej Visty""
                            >
                            > Czy ja tu dobrze widze, ze napisales ze Vista nie obsluguje AHCI?

                            Czy ja dobrze widzę napisane jak byk "XP i PIERWSZA Vista". Bynajmniej nie Vista
                            sprzedawana obecnie. Nie potrafisz nawet przeczytać ze zrozumieniem co cytujesz.

                            > "czy może sklepikarz wcisnął Ci dyski IDE jako SCSI?"
                            >
                            > Owszem, nauczylem sie. A Ty? Czy potrzebujesz jeszcze paru lat?

                            Upierałeś się jak osioł że Twój "entry level server" ma PCI-X. Tego dotyczyła
                            dyskusja, o ile nie pamiętasz, a raczej nie chesz pamiętać. Pokaż mi to PCI-X. I
                            powiedz jeszcze do czego go w domu tego PCI-X używałeś.

                            > "Ja od zeszłego roku używam Lenovo X61s (jeszcze konstrukcji
                            > IBM), który obecnie kosztuje około 6 tys, a w momencie zakupu
                            > ponad 9 tys."
                            >
                            > Jak to bylo? Bacznosc? 9 tys! Spocznij?

                            A przytocz manipulatorze całą dyskusję zamiast wyrwanego z kontekstu zdania.
                            Cały czas puszyłeś się wtedy żałosny gołodupcu jakiego to masz laptopa za całe
                            <BACZNOŚĆ> 5 tysięcy <SPOCZNIJ> na którego "was nie stać". No to Ci pokazałem że
                            to co na Tobie robi aż takie wrażenie u innych budzi tylko pusty śmiech. Jeżeli
                            przejżysz sobie archiwum to zobaczysz że nigdy oprócz tego jednego razu z
                            dyskusji z Tobą nie puszyłem się "ile to zarabiam" i "czego ja to nie mam".
                            Jakoś nie czuję takiej potrzeby, w przeciwieństwie do zer które do niczego nie
                            doszły w realu więc kreują sobie wirtualną rzeczywistość na forach. Takich jak
                            Ty gołodupcu z tym swoim laptopem i takich jak zero które wylicytowało serduszko
                            WOŚP za 5 mln (których nie miał).

                            > I wiesz co mnie smieszy? Ty sie wkurzyles i postanowiles napisac > jaki
                            komputer ma Twoj kolega zeby sie popisac. I podales laptopa, > ktory w
                            standardowej konfiguracji ma dysk... 7200 RPM.

                            To widocznie mam w niestandardowej skoro mam dysk 160GB 5400rpm a nie 100GB
                            7200rpm jak na stronie. Zamiast googlać sobie jakieś zagraniczne strony z 2007
                            roku trzeba było wejść sobie na strony polskich dostawców sprzętu i zobaczyć co
                            było sprzedawane w Polsce w 2008.

                            > Jednoczesnie piszesz ze takich rzeczy sie nie robi.
                            >
                            > www.notebookreview.com/default.asp?newsID=3800&review=X61s

                            Skoro do Twojej zakutej pały nie dociera to powtórzę: WIĘKSZOŚĆ laptopów ma
                            dyski 5400rpm. To że zdarzają się takie co mają 7200rpm czy raidy tego nie
                            negowałem, tylko nie pasuje Tobie do tezy.

                            > Pekam ze smiechu za kazdym razem kiedy otwierasz ryj :))))))

                            Pękam ze śmiechu co jeszcze gó...arzu wymyślisz żeby podnieść sobie samopoczucie.
                            • kretynofil Wyjasniej mi kretynie, co to jest... 14.07.09, 17:46
                              ..."PIERWSZA VISTA"?

                              Bo wiesz, system microsoftu o nazwie Vista od swojej pierwszej wersji obslugiwal
                              AHCI. I tyle. A Ty caly czas bredzisz...

                              > Upierałeś się jak osioł że Twój "entry level server" ma PCI-X

                              Bo mial. Tak jak Twoj laptop mial dysk 5400 RPM.

                              > Cały czas puszyłeś się wtedy żałosny gołodupcu

                              Ja sie nie puszylem. Ja tylko mowilem, ze w seryjnie produkowanych, tanich
                              laptopach wystepuja dyski 7200, kontrolery RAID i inne takie. I mowilem ze linux
                              najlepiej dziala na komputerach z tesco gdzie wszystko jest do bolu standardowe.

                              Kiedy zapytales:

                              "> Objaw więc, od kiedy to standardem są laptopy mające więcej niż jeden dysk i
                              raida?"

                              Odpisalem:

                              "Ten konkretny model, ktorego uzywam to FSC Amilo Xi 1526. I wcale nie byl taki
                              drogi, jak go kupowalem, kosztowal okolo 5000 PLN brutto."

                              Nie wiem gdzie masz tu puszenie sie, to Twoje kompleksy Ci podpowiedzialy,
                              kretynie...

                              > Jeżeli przejżysz sobie archiwum to zobaczysz że nigdy oprócz tego jednego razu
                              z dyskusji z Tobą nie puszyłem się "ile to zarabiam" i "czego ja to nie mam"

                              Nie, oczywiscie ze nie. Puszyles sie tylko tym jaki to masz wspanialy
                              komputer... u kolegi :)

                              > Zamiast googlać sobie jakieś zagraniczne strony z 2007 roku trzeba było wejść
                              sobie na strony polskich dostawców sprzętu i zobaczyć co było sprzedawane w
                              Polsce w 2008.

                              Aaaa, to teraz swiatowym standardem jest to co sie sprzedaje w Polsce?

                              Mmmmm, ciekawe :)

                              > WIĘKSZOŚĆ laptopów ma dyski 5400rpm. To że zdarzają się takie co mają 7200rpm
                              czy raidy tego nie negowałem, tylko nie pasuje Tobie do tezy.

                              Zrozum, kretynie, ze standardem jest wszystko co jest produkowane seryjnie i
                              sprzedawane na polce w sklepie komputerowym.

                              Podwazyles moja teze ze standardem jest dysk 7200 RPM czy RAID w laptopie - a ja
                              nie wiem co w tym niestandardowego, skoro na 10 laptopow w Media Markt (tylko
                              dla idiotow) ma cos takiego 3-4.

                              > Pękam ze śmiechu co jeszcze gó...arzu wymyślisz żeby podnieść sobie samopoczucie.

                              Dziekuje za poprawianie mi samopoczucia - naprawde, w swoim kretynizmie jestes
                              tak zalosny ze az przekomiczny :)
                              • Gość: dc99 Skoro kretynie nie wiesz to wyjaśniam IP: 82.160.49.* 14.07.09, 18:35
                                "PIERWSZA Vista" to pierwsza wersja Visty która pojawiła się do kupienia w sklepach.

                                > Bo wiesz, system microsoftu o nazwie Vista od swojej pierwszej
                                > wersji obslugiwal AHCI. I tyle. A Ty caly czas bredzisz...

                                Tak obsługiwał. Właśnie tak:
                                "Niestety po włączeniu funkcji AHCI vista nie chciała się zainstalować (
                                wieszała sie podczas instalacji)."
                                www.elektroda.pl/rtvforum/topic1255735.html
                                "I can install Vista and the drive fine using the BIOS SATA IDE Setting (though
                                the UDMA does not seem to be what I expected) but whenever I change the BIOS
                                setting to AHCI, I get problems upon installing."
                                www.vistaheads.com/forums/hardware-problems/324705-vista-ahci-sata-install-problem-g965.html
                                I co? Dalej będziesz twierdził że Vista "od zawsze" instaluje się na włączonym
                                AHCI? Bez zewnętrznych sterowników rzecz jasna bo tego dotyczyła pierwotna dyskusja.

                                > > Upierałeś się jak osioł że Twój "entry level server" ma PCI-X
                                >
                                > Bo mial. Tak jak Twoj laptop mial dysk 5400 RPM.

                                Jak lubisz linki to proszę bardzo
                                laptopy.net/?cat_id=&product_id=1218
                                manager.money.pl/hitech/notebooki/ibm%3Bthinkpad%3Bx61s%3Buk43jpb,notebook,2918.html
                                Podaj mi teraz link gdzie będzie napisane że Twoja Toshiba miała PCI-X. Bo jak
                                na razie potrafiłeś podać tylko że mogła mieć dyski SCSI. Z tym się zgodzę że
                                mogła, ale z tego jeszcze wcale nie wynika że miała PCI-X.

                                > Nie wiem gdzie masz tu puszenie sie, to Twoje kompleksy Ci
                                > podpowiedzialy, kretynie...

                                Tutaj masz linki do własnego puszenia się:
                                "Nietypowych w tym sensie, ze nie sa najtanszym szajsem sprzedawanym w sklepie
                                komputerowym dla linuksowych mastahow, czyli miedzy podpaskami a kartoflami w
                                Tesco."
                                "Problem w tym ze linuksowych oszolomow z reguly nie stac na lepsze komputery,"
                                forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89730269,Glupis_jak_but_z_lewej_nogi_typowy_linuksiarz_.html
                                "No, ale masz racje, takich rzeczy pewnie w Twoim sklepie
                                komputerowo-buraczano-ogrodniczym pewnie nie sprzedaja."
                                forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89748194,Rozbawiles_mnie_do_lez_idioto_.html
                                "Oczywiscie. W tych tanich sie tego nie robi. W tych lepszych (czytaj - tych na
                                ktorych Cie nie stac) nie ma problemu"
                                "Tak, tylko ze roznica jest taka ze ja swojego laptopa kupilem za swoje wlasne
                                zarobione pieniadze"
                                forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89758673,Ale_mi_Ciebie_zal_naprawde_.html
                                I co? Zaprzeczysz może że publicznie onanizowałeś się jaki to jesteś rzekomo
                                bogaty? W końcu jak jest się zerem w realu to trzeba sobie podnieść nastrój
                                pisząc fantazje na forach. Jak byś nie był zerem w realu to Twój laptop za 5
                                tysiaków nie robił by na Tobie aż takiego wrażenia.

                                > Aaaa, to teraz swiatowym standardem jest to co sie sprzedaje w
                                > Polsce?
                                >
                                > Mmmmm, ciekawe :)

                                Tak, jasne. Światowym standardem jest pojedyńcza strona WWW którą akurat
                                wygooglał kretynofil. Tak samo światowym standardem jest laptop z raidem który
                                posiada kretynofil. W ogóle światowym standardem jest wszystko co posiada
                                kretynofil.

                                > Nie, oczywiscie ze nie. Puszyles sie tylko tym jaki to masz
                                > wspanialy komputer... u kolegi :)

                                Przytocz z forum inne moje cytaty w których chwalę się co mam. Oprócz tego
                                sprowokowanego przez Ciebie.

                                > nie wiem co w tym niestandardowego, skoro na 10 laptopow w Media > Markt
                                (tylko dla idiotow) ma cos takiego 3-4.

                                No i proszę. Nawet w tym poście nie mogłeś powstrzymać się od publicznego
                                onanizmu. Kretynofil jest bogaty, jaki to kretynofil jest gość, kretynofil nie
                                kupuje w MediaMarkt, ale wypas. Widać frustracja tak Tobą rzuca że pod koniec
                                postu nie pamiętasz już co napisałeś na jego początku.

                                > Dziekuje za poprawianie mi samopoczucia - naprawde, w swoim
                                > kretynizmie jestes tak zalosny ze az przekomiczny :)

                                Myślę że opieka nad kalekami emocjonalnymi takimi jak Ty kwalifikuje się do
                                kategorii "dobry uczynek".
                  • Gość: hahaha Re: Pozyjemy, zobaczymy... IP: *.irishbroadband.ie 14.07.09, 12:15
                    > Na linuxhaters blog jest fajny wpis

                    Fajnych masz kolegów. Ale dorośnij już.

                    > dlaczego sweterki nie portuja Chrome na L
                    > tak wiem, juz jest dostepny

                    Ustal to najpierw sam ze sobą, dopiero potem podziel się na forum.

                    > dlaczego Firefox dziala szybciej pod Wine niz natywnie pod
                    > linuksem?

                    Czy oczekujesz, że odpowiedź na to pytanie będzie ostatecznym argumentem
                    potwierdzającym rzekomą badziewność Linuksa? Ile ty masz w ogóle lat?

                    > Myslisz ze gugiel pozwoli zeby taka banda partaczy zepsula mu
                    > system? Nie sadze

                    Coś ci się pomyliło. Google używa Linuksów jako szkieletu swojej architektury.
                    Sprawdź fakty zanim się zagalopujesz.

                    > gugiel udostepnia szablony do
                    > robienia ikon i gadzetow w formacie... Photoshopa

                    Acha. Pewnie też śmieszne jest dla ciebie, że udostępnia kroskompilator na i386
                    żeby nie kompilować bezpośrednio na telefonie. Ach ten twój śmieszny świat...
                    • kretynofil Hihihihi :) 14.07.09, 17:22
                      > Fajnych masz kolegów. Ale dorośnij już.

                      Ten moj fajny "kolega" jest jednym z wspoltworcow oprogramowania opensource dla
                      linuksa. I warto zebys poczytal tego jego bloga, tam sa szczegoly ktorych nie
                      znajdziesz na www.sweterkisafajne.net...

                      Co ciekawe, jego wpisy sa cytowane i komentowane (na powaznie) nawet na
                      Luserfest (czy jak Wy na to mowicie).

                      Tak wiec zanim skrytykujesz tego bloga to go poczytaj...

                      > Ustal to najpierw sam ze sobą, dopiero potem podziel się na forum.

                      Chodzilo o podejscie "spolecznosci" "open" source do problemu portowania Google
                      Chrome na linuksa. Wszystkie zalety o ktorych pieprzycie bez przerwy (nie znajac
                      realiow) zwiazane z posiadaniem zrodel sa o kant dupy potluc, jesli cala
                      spolecznosc zamiast zajac sie portowaniem robi jakies workaroundy oparte na wine...

                      > Czy oczekujesz, że odpowiedź na to pytanie będzie ostatecznym argumentem
                      potwierdzającym rzekomą badziewność Linuksa? Ile ty masz w ogóle lat?

                      Oczywiscie ze nie. Przeciez wiadomo ze linux jest najlepsiejszy :)

                      Poczytaj sobie argumenty przeciwko windowsowi: dluzej sie laduje po restarcie
                      (sleep, idioto!), i zapycha wiecej RAM.

                      Oooo! I to sa wazne dla uzytkownika rzeczy, a nie jakas tam wydajnosc dzialania
                      jego oprogramowania. Przeciez wiadomo ze kazdy ZU to ma w dupie jak szybko
                      dzialaja mu programy, bo on przeciez robi tylko dwie rzeczy na komputerze:
                      restartuje go i zaglada w manager zadan zeby zobaczyc ile ma wolnego RAM na restart.

                      I to jest wlasnie logika sweterkow :)

                      A nie, przepraszam, za wyzszoscia linuksa przemawia jeszcze jego potencjalny
                      uptime. I ja nie rozumiem - po co tracic czas na maksymalizacje uptime i
                      szybkosc restartu? Te dwa czynniki sie wykluczaja, przynajmniej dla normalnego
                      czlowieka, bo dla uposledzonego sweterka moze to nie stoi w sprzecznosci...

                      > Coś ci się pomyliło. Google używa Linuksów jako szkieletu swojej architektury.

                      No i zobaczysz ile tego "szkieletu" bedzie w systemie guglowym :)

                      > Acha. Pewnie też śmieszne jest dla ciebie, że udostępnia kroskompilator (...)

                      Nie, bananie, smieszy mnie to ze szablony do aplikacji ktore z zalozenia maja
                      byc "open" i "free" sa przygotowane dla aplikacji, ktora z "open" i "free" nie
                      ma nic wspolnego.

                      A poniewaz to nadal dla Ciebie za trudne, to wyjasnie: ladniej by to wygladalo,
                      gdyby te szablony byly w formacie GIMPa :)

                      Naprawde jestescie durni, sweterki :)
          • Gość: Bee Re: Mozliwe, mozliwe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 12:03
            > trzymam kciuki za ChromeOS - to moze byc pierwszy linuksopochodny system (ale
            > nie linux, umowmy sie) ktory cos rzeczywiscie zdziala na rynku.

            Z kronikarskiego obowiązku zauważę, że jeszcze 2-3 miesiące temu kłóciłeś się ze
            mną, że GoogleOS nic nie znaczy i jego wejście na rynek nic to nie zmieni^^

            Chyba trzeba zacząć robić notatki :)
            • kretynofil Nie zmieni w tym sensie, ze nie zagrozi liderowi.. 14.07.09, 12:36
              A czy moze cos zmienic w sposobie patrzenia na aplikacje? Wydaje mi sie ze tak.

              Druga sprawa to to, ze od tamtej dyskusji troche wiecej czasu spedzilem
              analizujac rozne rozwiazania googla i czesc mi sie spodobalo :)
    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 08:33
      Jesli jest poprawiona vista, a firma wkopała się w viste, to zapewne migrują...
    • albinozz IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 08:43
      "Archaiczny" Windows XP?! Co w nim takiego archaicznego? Data wydania? Cóż to za różnica pomiędzy XP a Vistą dyskwalifikuje tego pierwszego w pracy tzw. "użytkownika biznesowego"? Że mniej RAMu obsługuje? Toć 1GB spokojnie wystarczy w biurze, a 2GB to już spora rezerwa.
      • oranvag Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 08:55
        XP nie obsługuje mniej RAMu niż Vista. Oba systemy w wersji 32-bitowej obsługują
        około 3,5 MB. I nie różnią się praktycznie niczym - w Viście dodano trzy
        bezużyteczne ficzery, które można wyłączyć i system działa jak XP. Bardziej
        zastanawiające jest, że przez tyle lat od wydania XP microsoft nie był w stanie
        wprowadzić absolutnie żadnej innowacji. Co oni przez ten czas robili?
        • Gość: Finwal A brakuje ci czegoś w XP? IP: *.ip.netia.com.pl 14.07.09, 09:16
          Po dodaniu obsługi SATA, Bluetooth czy jakiś innych nowych sprzętów do systemu
          (a nie przez zewnętrzne programy) mnie w XP niczego nie brakuje.
          • Gość: Sky Re: A brakuje ci czegoś w XP? IP: 78.8.139.* 14.07.09, 12:29
            DirectX 10/10.1/11
        • az01 Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 09:17
          wiele innych nowych rzeczy, o których Ty nie musisz wiedzieć oranvag.
          • albinozz Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 10:59
            ...które i tak średnio rozgarnięty użytkownik ma głęboko w dupie. Vista nie posiada nic niezbędnego/ważnego/wizjonerskiego, co by skłoniło do przesiadki na nią z XPka (no chyba że jest się graczem, który osiąga potrójną nirwanę przy wodotryskach DX10 w Crisisie).
        • tiges_wiz Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 09:34
          32 bitowe systemy obsluguja wlasnie nie mniej ni wiecej, ale wlasnie 4 GB, to ze
          ci system melduje 3.5 dla uzytkownika, to nie dlatego ze wiecej nie jest
          obslugiwane, ale dlatego, ze adresy powyzej sa zarezerwowane dla sprzetu.
      • Gość: kamil Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 09:53
        a vista "na świeżo" żre koło 1GB RAMu
        • go_bsh Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 21:40
          a mi 700MiB (a mam 2GiB)... generalnie nie ma reguły ;)
      • Gość: tak sądzę tu chodzi o rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo IP: 80.48.2.* 14.07.09, 12:04
        systemu. ta sfera, która dla biurowego klikacza jest niewidoczna.
    • Gość: gav IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.um.wlocl.pl 14.07.09, 08:52
      -> "Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista" wróżenie z fusów? już wolę poczytać o frekwencji urlopowiczów na plażach.. Nie ma to jak czytanie "pewniaków" przyszłości, dno.
    • Gość: slav IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.toya.net.pl 14.07.09, 08:56
      Dopiero wczoraj pisaliście, że 7 będzie miała problemy z wypieraniem starszych
      wersji, że administratorzy w zdecydowanej większości nie chcą przesiadać się na
      7 bo XP w zupełności im wystarczy i w ogóle że 7 podzieli los Visty. Dzisiaj za
      to piszecie, że w 2010 połowa komputerów będzie miała zainstalowaną Siódemkę. Wtf?
      • gadery Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 09:21
        Nie połowa komputerów a połowa ze sprzedanych systemów. To duża
        różnica.
      • m651 Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 09:26
        w domu win 7 testują trzy szkodniki 4,11 i 20 letni system się nie wiesza (call
        of duty 5 chodzi) ,działa płynniej niż xp ,w firmie na starszych kompach 1400 Gh
        1024 ram działa bez zastrzeżeń .mi się podoba i do xp już pewnie nie wrócę
        • Gość: kakao Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 09:52
          A dalej płacą 20 gr od posta?
    • Gość: fiut Marzenie łysego szmpansa IP: *.chello.pl 14.07.09, 09:46
      pomarzyć każdy może nawet Szympans z MS
    • ulanzalasem IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 09:51
      amerykański PCWorld.com - chyba dostał w łapę bo przedsiębiorcy, koncerny,
      organizacje rzadowe sie do tego nie palą i będzie niewypał jak z Vistą ;]
    • az.anonim a to bardzo ciekawe... 14.07.09, 10:27
      bo tutaj piszą w zupełnie innym tonie,
      zwłaszcza jeśli chodzi o firmy.
    • milu100 IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista 14.07.09, 10:45
      mam Vistę i nie miałem z nia najmniejszych problemów, w przeciwieństwie do Xp
      który od czasu do czasu musiał sie zawiesić,

      ale gdybym miał teraz kupować to oczywiście kupiłbym 7, zawsze to najnowszy
      system, który będzie rozwijany przez kilka lat,

      w każdym razie Visty nie wywalę tylko aby mieć nowszy system bo aż tyle nie
      jest on wart
      • Gość: Wladek Vista jest dla ludzi inteligentnych, swiadomych za IP: *.pvpn.iad.witopia.net 14.07.09, 17:19
        grozen w sieci, dla wyksztlaciucha po kursach "kamputerowych" wyzej XP albo
        Swinuksa nie podskoczy , Leopard dla tych z kasa od rodzicow - Leopard to tez
        Swinuks te same korzenie
    • hirokuni Ciekawe ile kasy analitycy IDC dostali 14.07.09, 10:58
      ... za tak przychylną opinię. Podobne analizy były przed
      wprowadzeniem Visty (Mycroshit też ładnie zapłacił :P), ale rynek
      wszystko weryfikuje. Ja nie mam nic do zarzucenia XP i pewnie
      jeszcze kilka lat na nim popracuję :P
      • wildchild84 Re: Ciekawe ile kasy analitycy IDC dostali 15.07.09, 08:50
        zabawne, że gdyby podobną opinię napisali o linuksie to mowy by nie było, że
        ktoś za coś zapłacił... wtedy to by była w pełni "zasłużona" opinia.
        • von.g Re: Ciekawe ile kasy analitycy IDC dostali 15.07.09, 09:43
          Wytlumacz mi kto niby mialby zaplacic za taka opinie? Linus Torvalds? A moze
          Linux Fundation? A moze IBM? Wyobrazasz sobie ze jakas organizacja/firma ktora
          nie ma prawa do Linuxa , ktory sam w sobie jest darmowy , placila by za jego
          promocje ???
    • Gość: maro a ja mam server 2008 przerobione na workstation IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 11:26
      i w zyciu nie wrócie do XP. stabilniejszy, funkcje serwerowe. po za tym
      zwyczajnie wygodniejszy interface z visty. tylko dla zwyklych użytkowników po za
      zasięgiem ze wzgledu na cene
    • Gość: marek IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: 195.116.95.* 14.07.09, 14:31
      49% + 35% + 15% = 100 brawo....
      • Gość: pp Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 21:40
        Ten 1% to linux;)
    • Gość: Walt Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.tpnet.pl 14.07.09, 14:36
      Gość portalu: x napisał(a):
      > (...) Se7en, które jest lekko poprawioną Vistą.

      Ale masz jakieś wsparcie? ;)
    • Gość: kaczo i ponuro Re: IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista? IP: 132.170.59.* 14.07.09, 18:56
      Marzenie firmy "Micro-s..t" to "nowy" system operacyjny co dwa-trzy
      lata i setki milionow uzytkownikow placacych (coraz wiecej i
      wiecej...) za kolejny (czasem nawet
      gorzki) smak "nowosci"!!!
    • Gość: gość Idc: windows 7 nie zastąpi linux, linux rulez IP: *.gdynia.mm.pl 15.07.09, 06:08
      LINUX nie Windows będzie jedynym zwycuięzcą!

      Nie ma powodu aby płacic podatek Microsoftu, Linux osiągnał juz dawno poziom
      który wykoleja windows.

      Tylko głupcy i idioci się upierają przy WINDOWS!

      WINDOWS MOŻE BYC TYLKO WIRTUALNĄ NAKŁADKA DLA GRACZY!

      download.virtualbox.org/virtualbox/3.0.2/VirtualBox-3.0.2-49928-Win.exe
    • Gość: j IDC: Windows 7 szybko zastąpi Windows Vista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 07:40
      A ja od miesiąca używam windows 7 i jestem bardzo zadowolony.
      Komputer jest bardzo szybki, ani razu się nie wyłożył, zainstalowały
      się i działają wszystkie programy w tym gry. Ma wiele drobnych
      poprawek i udoskonaleń sprawiających, że jest przyjazny. Szkoda
      tylko, że nie ma protokułu IPX i w firmie muszę pozostać przy XP :((
    • ravenom Uwagi o Viscie i XP 15.07.09, 08:01
      Kilka uwag dla milosnikow XP.
      Mam Viste 64bit business zdecydowanie dziala szybciej niz xp, nie zawiesza sie
      az tak, powiedzialbym nawet ze nigdy jak dla mnie laduje sie bardzo szybko.
      Co sie jednak stalo w dniu przesiadki, otoz moja drukarka i skaner musialy
      powiedziec papa Viscie, niestety sterownikow nie bylo. Dodatkowo czasem sobie
      pogram w jakas gierke np. COD4 wywala sie co jakis czas, chociaz wine ponosze
      rowniez ja - podkrecony procek czasem sie poddaje - ale swoje lata juz ma.
      Pieniadze wydane na Viste i nie usmiechalo mi sie kupowac jeszcze skanera i
      tym bardziej wymieniac naprawde dobrej drukarki.
      Rozwiazanie okazalo sie stosunkowo proste VirtualBox firmy SUN na tym cudzie
      mam zainstalowanego XP, sterowniki sa i wszystko dziala.
      Niestety minusem takiego rozwiazania jest to ze trzeba miec XP i drukowanie
      kilka razy dziennie odpada bylo by z byt meczace ale jak dla mnie wystarcza.
      Chetnie przesiadlbym sie na Linuxa nawet dzisiaj, Ubuntu urzeka mnie swoja
      prostota dziala szybko ale... nie ma takich narzedzi jakie potrzebuje do pracy
      Auto CAD - Office (szeczegolnie ze wzgledu na makra w excelu). No i pograc nie
      pogram.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka