Gość: przyszłamamaaa IP: *.160.c80.petrotel.pl 25.04.10, 20:22 mam pytanie, jesli chce zeby przy porodzie był ze mna mój partner to za to sie cos płaci jak tak to ile bo ciagle sie cos zmienia i juz nie mam pojecia:o Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maciek.zwany.jajem Re: obecność męza przy porodzie-kosciuszki 25.04.10, 20:32 Gość portalu: przyszłamamaaa napisał(a): > mam pytanie, jesli chce Przede wszystkim co to za kaprys? To on musi chcieć a nie ty go przymuszać. Po drugie zadzwoń do szpitala i zapytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyszłamamaaa [...] IP: *.160.c80.petrotel.pl 25.04.10, 20:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamamisia Re: obecność męza przy porodzie-kosciuszki IP: *.043.c80.petrotel.pl 25.04.10, 23:30 Mój mąż był przy porodzie i musiał zapłacić 50 zł (sierpień 2008) (niby za fartuch ochronny i obuwie) bo poród rodzinny jest bezpłatny... no ale przecież muszą sciągnąc jakoś kasę to zapłacił za fartuszek i kapciuszki;);) nie wiem jak jest teraz... ale chyba nic się nie zmieniło... aha 50 zł to płaciło się jeśli chodziło się na szkołę rodzenia... jeśli nie chodziło się to podobko 80 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyszłamamaaa Re: obecność męza przy porodzie-kosciuszki IP: *.160.c80.petrotel.pl 26.04.10, 11:47 Dziekuje bardzo za odp i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idziaaa Re: obecność męza przy porodzie-kosciuszki IP: *.centertel.pl 26.04.10, 12:55 My płaciliśmy 90zł maj 2008 Odpowiedz Link Zgłoś
georgia83 maciek.zwany.jajem 26.04.10, 13:27 Tobie to musi sie nudzic albo masz duzo kompleksow skoro siedzisz na tym forum i szukasz zaczepki. Odpowiedz Link Zgłoś
maciek.zwany.jajem georgia83 26.04.10, 14:47 georgia83 napisała: > Tobie to musi sie nudzic albo masz duzo kompleksow skoro siedzisz na tym forum > i szukasz zaczepki. Nie wiem o co ci chodzi. Po prostu twój i mój świat znacząco się różni. Jedyne co mogę napisać to: nie mierz swoją miarą innych, bo nie każdy ma kompleksy i nude w życiu i szuka zaczepek. Uwierz, twój świat może być inny niźli taki o którym piszesz, który istnieje w tobie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś