cynka13
24.02.12, 14:23
Witam . Muszę o tym napisać ,bo mnie szlak trafia. Zmieniłam przychodnie dla dziecka (wcześniejsza została zamknięta- bo budynek wymaga remontu ),więc musiałam- nowa przychodnia -wszystko nowe ok-ale czy ktoś pomyślał o tym że te nowe przychodnie są za małe .Kiedyś budynek musiał spełniać jakieś normy ,czyli przede wszystkim było odzielenie dzieci zdrowych od chorych by sie ze sobą nie stykały ,nie mówiąc już o tym że dzieci są przyjmowane razem z dorosłymi - drzwi w drzwi, usiąść nie ma gdzie ,nawet stanąć -nie mówiąc juz o tym że dziecko nie ustoi w wąskim przejściu na końcu korytarza ,gorąco i duszno.Nie ma miejsca na rozebranie małego dziecka ,na wózki,waga nowa elektroniczna i co stego jak wyłączona i schowana , i do tego sama się upomniałam o zważenie dziecka ,a to chyba pielęgniarka ma obowiązek przed wizytą zważyć dziecko i zmierzyć temperaturę (to też zostało pominięte). Wszystko nastawione tylko na ilość ,a o pacjencie się nie myśli .