Dodaj do ulubionych

zdradzona z 2 dzieci

IP: *.obr.pl 13.07.09, 12:19
Witam!
Drogie mamy, jestem w trudnej sytuacji. Mój mąż mnie zdradził!
Znamy sie od 12 lat mamy 2 dzieci (rok i 3 lata). Zawsze bylismy ze
soba szczesliwi, tak mi się wydaje! Około miesiąca temu przeczytałam
w jego telefonie sms: Zaraz bedą, kocham cię. Przyznał sie do
zdrazdy. Powiedział ze go zauroczyła. Ich romans trawł ok1,5
miesiąca. I jak mi powiedział własnie chciał go zakończyć. Ale cos
mi tu nie pasuje. Chciał zakończyc a napisaół w smsie ze ja kocha?
On podobna z nia nie utrzymuje juz zadnych kontaktów i chce byc z
nami. Co o tym sądzicie? Czy któraś z was to przeżyła?
On powiedział mi ze ja nie miałam dla niego wieczorami czasu (sex).
Tak byłam zmeczona, praca, dom dzieci ale czy to powód do zdrady? Po
ciażach tez modelka nie jestem. Jemu na wszystko pozwalałam, a sama
do fryzjera nie miałam czasu iść.
Obserwuj wątek
    • Gość: lili Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.059.c84.petrotel.pl 13.07.09, 14:15
      problem kobiet, wiekszosci matek polega na tym, ze dbaja o siebie dopóki sie nie
      ustatkuja, a juz po ciazy znajduja sobie idealne wytłumaczenie- "stylam sie, bo
      ciaza", "nie mam czasu bo dzieci", itd

      facet postapil zle, ale ozenil sie z dbająca o siebie kobieta, a obecnie ma
      zaniedbana zone... i tak dlugo wytrzymal...

      gdyby moj maz przestal o siebie dbac, mozliwe ze rowniez przestalby pociagac
      mnie fizycznie... skoro chce byc z Toba widocznie Cie nadal kocha, natomiast
      poniewaz Cie zdradzil nie pociagasz go fizycznie, a kochanka tak...

      przed ciaza wazylam 52kg w ciazy przytylam 25 kg 3 miesiace po ciazy wazylam juz
      58 kg, dzis 1,5 roku po ciazy wrocilam do wagi z przed ciazy (wszytsko dzieki
      ciezkiej pracy nad soba, w międzyczasie snu dziecka, wykonywania projektów i
      własnego niklego wypoczynku)... jestem tak samo zadbana i elegancka, ciaza
      podobno dodala mi subtelnosci w wygladzie... wiec jak sie chce to wszytsko
      mozna, rowniez pracuje, a ma praca jest bardzo absorbująca, ale znajduje czas na
      wszytsko, na dziecko, prace, meza, siebie,
      do fryzjera chodzi sie stosunkowo rzadko, a żeby utrzymac figure potrzebne jest
      zaparcie i CHECI nic wiecej, areobik, basen, sa zbedne gdy sa checi!!!

      ja bym zdrady nie wybaczyla, ale ja nie dalabym sie zdradzic... a Ty, moze
      zacznij w koncu o siebie dbac!!! i przestan tlumaczyc ze nie dbasz bo nie
      mozesz- to glupie. mezowi daj szanse, ale nie ufaj jesli bedziesz w stanie
      myslec i kontrolowac jego zachowanie to juz nigdy Cie nie zdradzi,
      powodzenia
      • Gość: kasia Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 15:28
        a ja proponuję powierzyć opiece tatusiowi dwójkę dzieci, samej iść do kina czy
        gdzieś, niech posprząta dom, ugotuje obiad , zrobi zakupy. Problemem jest,że
        odwalacie za faceta całą robotę,skoro bozia dała rączki to niech nimi coś zrobi
        a nie tylko po jajkach się drapie.
        • stephka to prawda 14.08.09, 12:41
          facet miał za duzo czasu ty go wyręczyłas przy dzieciach a on
          wariował...

          musisz zadbać o siebie postawic go w sytuacji niech wybiera lub
          jeśli nie potrafisz mu wybaczyc... złozyć podanie o rozwód.
    • 1975mada Re: zdradzona z 2 dzieci 13.07.09, 15:59
      • 1975mada Re: zdradzona z 2 dzieci 13.07.09, 16:03
        To że nie ma czasu dziewczyna na fryzjera nie znaczy że nie jest
        zaniedbana.Jeśli jest się osobą czystą i schludną to brak szałowej fryzury nie
        przeszkadza..Teraz go zauroczyła jakaś laska, do tego kłamie w oczy -
        bezczelność, brak szczerości teraz...uwierzysz mu...aha...pomyśli....teraz mi
        się upiekło to i następnym razem się uda... - niech powie żonie tak lub tak i
        nie ściemnia przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz.Mojemu mężowi jak
        pokazałam przez kilka dni jak to ja nic nie robię siedząc w domu(był sam przez
        cały dzień do wieczora z 3 dzieci)to dopiero przyznał mi rację. A sex?
        Pomolestuj go kiedyś jak będzie padnięty , raz , drugi i zobaczymy że będzie
        miał ochotę.
        A co do samej zdrady. Ja swojemu nie darowałam. Dlaczego? Dlatego że był na
        tirówkach i sama myśl że mógł złapać jakiegoś syfa skutecznie mnie do niego zraziła.
        Ale Ty osądź sama co będzie dla Was najlepsze .
    • Gość: lili Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.059.c84.petrotel.pl 13.07.09, 22:06
      tak jeszcze dodam:
      skoro ma juz dwoje dzieci, a dopuszcza sie zdrady, to moze czas by przeszedl
      "generalne oczyszczenie", oczywiscie jesli nie przeszkadza Ci bycie zona
      eunucha, kiedys zdrade karano odcieciem jajec...
      • Gość: kiwi Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.plock.mm.pl 13.07.09, 22:43
        Gość portalu: lili napisał(a):

        > kiedys zdrade karano odcieciem jajec...

        albo wkręceniem świdra w pit...ę
        poza tym tyle samo mężatek daje na boku, co facetów bzyka na lewo
        • Gość: lili Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.059.c84.petrotel.pl 13.07.09, 23:20
          tak, różnorako karano zdrade, kobiety nawet mialy ciezej...

          a co do obecnej zdrady... kobieta- mężatka ma miej okazji, nie twierdze iż jest
          bardziej moralną, aczkolwiek mężczyzna jest "łatwiejszy" a kiedy jest już w
          małżeństwie bardziej potrzebuje seksu, niżeli kobieta- mająca w domu więcej "na
          głowie"
    • Gość: bibi Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.030.c84.petrotel.pl 13.07.09, 23:01
      nie sprowadzajcie wyglądu do głównego powodu zdrady.
      jak sie dorośli ludzie pobierają to chyba zdają sobie sprawę z
      codziennosći? że niby ten jej pożal się Boże mąż to na siłkę, solkę
      i pedikiur latał codziennie? i pewnie sobie wyrwał modelkę, bo w
      domu siedzi zapyziała żonka ? proszę was
      • Gość: kiwi Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.plock.mm.pl 14.07.09, 07:58
        Prawda jest taka, że wile obecnych "żon" myślała jak się rozkraczyć i złapac na małżenstwo opiekuna życiowego - męża. A teraz ból. Było się zastanowić jedna z drugą i tyle.
        • 1975mada Re: zdradzona z 2 dzieci 14.07.09, 12:38
          Bredzisz kiwi.Rozkraczałam się , owszem , mam dzieci ale na małżeństwo się nie
          pisze. I wiesz co ? Mój związek dzieciaty, bez papierka trwa w najlepsze . Więc
          nie pisz że łapiemy ,męża na dziecko.Teraz to częściej bywa tak że facet szuka
          młodej żeby mu na starość usługiwała.Druga sprawa że im często palma odbija bo
          skok w bok ma ich utwierdzić w przekonaniu że jakaś laska oprócz zony na niego
          jeszcze poleci. Inna sprawa że taka laska wiadomo na co leci: na zasobność portfela.
          • Gość: kiwi Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.plock.mm.pl 14.07.09, 16:22
            Hahahaha, według wielu kobiet dzieci to najlepsza polisa na życie, niż małżeństwo.
            Na co leci laska, to nie wiem, ale skoro ty wiesz, to wierzę na słowo, hahaha
            • Gość: Kobapa03 Re: zdradzona z 2 dzieci IP: 213.76.179.* 14.08.09, 13:46
              Doskonale rozumiem Twój brak czasu (na sex),sama mam trójkę dzieci-
              najmłodsze ma5 m-sc i czasem nie wiem gdzie ręce włożyć, więc jak
              przychodzi wieczór to jedyne o czym myślę to spokojna noc, aby
              wypocząć na kolejny dzień. Współczuję Tobie sytuacji w jakiej się
              znalazłaś i doprawdy nie wiem jak ja bym zareagowała na taki SMS.
              Przede wszystkim musisz poznać Jego plany względem waszej rodziny i
              kochanki. To czy potrafisz mu wybaczyć pozostawiam Tobie, w końcu
              macie dwójką wspaniałych dzieci, które potrzebują pełnej rodziny
              wraz z ojcem. Szkoda tylko, że ON o tym nie myślał, kiedy zaczynał
              romans z tą Ku..ą, bo inaczej nie potrafię nazwać dziewczyny, która
              dla zaspokojenia własnej przyjemności rozbija czyjąś rodzinę,
              krzywdząc przy tym niewinne dzieci. Pozdrawim i bądź dzielna.
              • Gość: rada Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 15:45
                ja bym nie winiła dziewczyny bo może nawet nie wiedziała że zadała się z
                żonatym facetem ale winny to jest niestety mąż mam dwie rady
                -wziąć się za siebie tzw.wygląd zewnętrzny,może to pomoże
                -postraszyć rozwodem i zależy od reakcji jeżeli nie będzie chciał to będzie
                zależało od pani czy potrafi mu wybaczyć a jeżeli będzie mu to obojętne to nie
                ma sensu tego ciągnąć bo będzie panią zdradzał w dalszym ciągu.
    • Gość: facet Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.zep.com.pl 07.12.09, 08:47
      Napisał że kocha bo po tym lepiej mnu laskę robiła - czy to tak
      trudno zrozumieć?
      A ty dobrze się zastanów co spieprzyłaś w międzyczasie, i co on
      skopał w waszym związku.
      Nie chcę cię dobijać - ale czy przypadkiem nie zachowywałaś się
      jak "matka polka"?. Nie bronię go, ale w pewnym sensie rozumię.
      I pomyśl: kiedy ostatnio kochałaś się z nim? I nie chodzi mi o
      położenie się i czekanie aż on skończy - tylko o prawdziwy sex z
      aktywnością obydwu stron. Kiedy rozmawialiście - i znów nie chodzi
      mi o twój monolog o domu i dzieciach, ale o prawdziwą rozmowę.
      Zrobisz co zechcesz. A jeśli rozwiedziez się to może on będzie
      szczęśliwszy, a ty do końca życia będziesz odgrywała skrzywdzoną,
      zdradzoną itp.
      • Gość: Irenka Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.obr.pl 16.12.09, 07:03
        Cześć!
        Jestem autorką powyższego tekstu. Bardzo Ci dziękuję za wypowiedź.
        Jest "mocna", ale dużo mi dałam do myślenia.
        Pzrd
        Irka29
    • izagiz Re: zdradzona z 2 dzieci 14.12.09, 21:53
      Mój synek miał około jednego miesiąca, kiedy zauważyłam, że coś jest nie
      tak.
      -To było nasze pierwsze dziecko. Zaniedbałam się już w ciąży, tzn. tylko
      w sensie że dużo przytyłam, myślałam i mówiłam tylko o dzidziusiu...-

      Sprawdziłam tel.męża, nic ciekawego nie znalazłam, kiedy spał założyłam
      mu konto na stronie orange, wiesz takie co do telefonu, masz tam (w
      każdej sieci) wykaz rozmów, taki biling, no i szok zawsze jak był w
      pracy (a pracuje na 3 zmiany) wysyłał na jakiś numer co najmniej 50
      smsów na dobę. W telefonie numer zapisany jako Wojtek-praca. Puściłam
      sygnał na ten nr z jego tel. oczywiście, była 1, czy 2 godz. w nocy od
      razu napisała smsa, w którym sprzedała się już (nie pamiętam jak) że
      jest dziewczyną. Podkręciłam ją (domyśliłam się, że wie o mnie i synku,
      bo w dzień gdy mąż pisał smsy z radosną nowiną, że ma syna, do niej też
      wysyłał (data i godz. w bilingu) napisałam coś w rodzaju:
      "nie mogę spać, pokłóciłem się z żoną, a w dodatku mały płacze"
      a ona odpisała coś w rodzaju: "znowu awanti. Biedaku chodź do mnie, to
      cię pocieszę",
      nie wytrzymałam (chociaż może powinnam, ją bardziej podkręcić) napisałam
      jej: "awanti to dopiero będzie, jestem żoną..."
      a tamta przypaliła głupa: "jaką żoną, ale o co chodzi..."
      Oczywiście z miejsca zrobiłam mężowi awanturę. Nigdy się nie przyznał do
      zdrady, ja dałam mu wtedy drugą szansę, on obiecał, że już nigdy się z
      nią nie skontaktuje. Później było jeszcze wiele awantur przez nią, po 2
      miesiącach kontrolowałam go mimo że się wkurzał. Nie pisał już smsów do
      niej, po dwóch miesiącach zaczynałam mu na nowo ufać, kiedy nie pamiętam
      czemu otworzyłam jego tel.z wnętrza wypadła druga karta.
      Spakowałam się, napisałam do niego list pożegnalny i powiedziałam tylko,
      że jak chce, to niech się pożegna z synkiem,... nie puścił nas, zaczął
      płakać, przepraszać, błagać i obiecywać...
      Nigdy do tej pory nie przyznał się do żadnej zdrady, twierdzi, że tylko
      z nią rozmawiał,... tak naprawdę do tej pory nie mam pewności, tzn. tak
      sama sobie nie dopuszczam do głosu rozsądku, chcę po prostu wierzyć że
      mówi prawdę, wierzyć że zdąrzyłam w porę zareagować zanim doszło między
      nimi do czegoś więcej...
      wybaczyłam mu, minęło 2 lata, jestem znowu w ciąży, mam nadzieję, że już
      nigdy nie odkryję czegoś podobnego.
      • Gość: iguś Re: zdradzona z 2 dzieci IP: *.077.c85.petrotel.pl 06.01.10, 14:17
        Dziewczyno skąd miałaś w sobie tyle siły???
        Ja psychicznie bym tego nie zniosła, jestem zazdrośnicą, nie
        umiałabym wybaczyć... Mam nadziję, że nigdy nie znajdę się w takiej
        sytuacji czego i Tobie życzę.
    • Gość: po przejściach Re: zdradzona z 2 dzieci IP: 91.212.223.* 07.01.10, 13:21
      Czytam te wszystkie odpowiedzi i robi mi się coraz bardziej przykro.
      Mam wrażenie, że nikogo tu nie obchodzi to co teraz czuje Irenka.
      Znam ten koszmar. Ten sam scenariusz: sms, zauroczyła go, ja to zła
      żona, on chciał skończyć, a wogóle to nic nie było...,itp. Zawsze to
      samo więc nie ma co w to wierzyć. Tu nie ma nic do rzeczy dbanie o
      siebie. Ja zawsze o siebie dbałam (podobam się facetom), dbałam o
      dom, o dziecko (on też był super ojcem!), o wszystko. Sex też! To
      jest po prostu facet i nie ma co go usprawiedliwiać, bo jak mu było
      źle to mógł powiedzieć. Po prostu postanowił swoje ego podkarmić!
      Nie ma w tym za grosz twojej winy Irenko. Wywal gnoja z domu. Niech
      pomieszka trochę bez was, niech potęskni, a ty sama w międzyczasie
      zastanów się, czy będziesz jeszcze w stanie z nim kiedykolwiek być.
      Jeśli się na to zdecydujesz, nie staraj się żyć tak jak on chce. Jak
      wraca to na twoich zasadach. jedyne co możesz zrobić to nigdy nie
      wypominać mu tej zdrady. Ale musisz dać sobie czas. Jeśli on nie
      będzie chciał już być z Tobą to zabierz mu wszystko! Dasz sobie
      radę! Wierzę w ciebie i trzymam kciuki. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka