Czy tutejsi emeryci/renciści uprawiają pedałowanie rowerowe, na świeżym powietrzu?
Jeśli tak, to co was mobilizuje?
Pytam, ponieważ moi znajomi rówieśnicy [73l] zestarzeli się i nie chcą pedałować

No i sam muszę to uprawiać [30-40 km/dzień]. Najtrudniej jest mi wyciągnąć rower z piwnicy. Jak już to osiągnę, to ... ho, ho, ho...
Kilku znajomych, nawet wcześniej urodzonych [ode mnie], chadza na piesze wycieczki, czasem nawet ponad 20-kilometrowe. To z kolei mnie niezbyt odpowiada z różnych względów [np. zdrowotnych].