godzinaosmaminut97poczasie
17.08.13, 12:12
cyt .Gdybym był młodszy , piłbym wtenczas nie wino lecz spojrzeń twoich najsłodszy nektar dziewczyno …
Ach ach ach wyrwało mi się na podwórku widząc mojego sąsiada podjeżdżającego fordem mondeo mk , podobno najsłodszy model . O tym fordzie zakomunikował mi telefonicznie pragnąc i tak dobić mnie, odkąd ja zakupiłem chevroleta . Obejrzał go wnikliwym wzrokiem i zawyrokował – na ten model nic nie poderwiesz . O masz ci los a niby co miałbym poderwać ? Odtąd najpierw snuł swoje marzenia dotyczące odpowiednich maszyn ciągle wspominając, że zaraz już pojutrze pozbędzie się japończyka i zakupi amerykańca na którego, szał ciał, każda o każdej porze i nocy . Tymczasem z okna domu wychyliła się moja żona pracująca na oku . Widziałeś widziałeś spytała podekscytowanym głosem przyjechał, przyjechał cieszyła się niebywale, z cycatą dodała na końcu . Rzeczywiście z samochodu wysiadła blondynka , urocza o zjawiskowej posturze w letniej sukience tak cieniutkiej ,że bieliznę widać było jakby stała bez sukienki . Zresztą niektóre kobiety mają coś w sobie ,że nawet w palcie wyglądają jakby były bez niego . Oczywiście że widziałem dlatego pomyślałem o tym wierszu Asnyka . Słońce wyraźnie także ożywiło się wystawiając swój pyszczek zza chmurek . Następna która chce zobaczyć nowoprzybyłą - powiedziałem przekrzywiając na głowie kapelusz . Ten kapelusz został mi po wyprawie do Paryża i Barcelony , gdzie był owacyjnie witany przez stylistów zachodnich . Jaka ona gdzie – rozglądała się zaciekawiona moja żona – nikogo nie ma . Daj spokój i tak nie zrozumiesz co siedzi w głowie takiego starca jak ja . Ty to jesteś – dopowiedziała dodając – to która to już w kolejności . Wybacz ale nie prowadzę numeracji , choć nie można powiedzieć, jest na czym oko oprzeć . A co ona ma czego inne nie mają - naprężyła się gwałtownie . Ale ja nie o tym kobieto , popatrz na samochód . Ten lśnił się cały w słońcu , które przygrzewało coraz mocniej . Sąsiad wydobywał coś z bagażnika i schował się za otwartym kufrem , blondynka zaś odwrócona plecami podziwiała jego ogród po zachodniej stronie . Taka maszyna aa a jakie opony ma westchnąłem głośno i spojrzałem się na żonkę . Nie za gorąco ci kochanie mogłabyś rozpiąć bluzeczkę wymamrotałem . Reakcja lubej była natychmiastowa . Już się napatrzyłeś na to zjawisko – przedrzeźniała mnie imitując mój głos - tak ? A sio ? I znikła w otwartym oknie . Oczywiście zaraz pokaże się przy mnie wtedy dokończę mruczenie . Sąsiad tymczasem z daleka pokiwał mi ręka na przywitanie a ja mogłem uchylić kapelusza . Przypomniałem sobie jak to robił Mastroiani . Z pełną gracją i wyższością sąsiedzką . Jego dama spojrzała na mnie przelotnie i uśmiechnęła się , odwzajemniłem uśmiech skręcając głowę na prawo pochylając ją i dotykając ronda kapelusza i uchylając go jeszcze bardziej . Założyłem przy tym nogę na drugą a biała nogawka spodni ułożyła się na kolanie . Pięknie . Tymczasem moja żona wyłoniła się z ganku i usiadła koło mnie. No i co , gdzie poszli dopytywała . skryli się w sypialni wyprobowując miękki zamsz zakupiony w Berlinie . To oni byli w Berlinie ? Skądże kochanie, ale ma taki zamszak wełnisty z grubymi frędzlami które zawijają się na ręce gdy w ekstazie łapie się go w dłonie . Co ty bredzisz , przecież nie piłeś spoglądała na mnie troszkę ze złością . Pożądanie kobieto to poważna sprawa , kiedy dopada mężczyznę ktoś musi ulec – kręciłem guziczkiem na jej bluzce . W tym momencie zadzwonił telefon . Zanim podniosła się z ławki skradłem jej pocałunek i czarowałem spojrzeniem . Masz dwie godziny dzieci wtedy na grila przyjadą . O najsłodsza mk sprawię się o wiele szybciej . Oby nie za szybko . Och mój aniele …Pociągnęła mnie za sobą . Jednak Asnyk to potęga , dodając do tego kapelusz , białe spodnie i koniecznie sąsiada z cycatą ..
cyt.
I kiedy usta różane całował
Tom nic nie pragnął i nie żałował
I dziś drżę jeszcze kiedy chwile te wspomnę .