Nasza klasa

04.02.07, 22:53
Nasza klasa

Co się stało z naszą klasą
Pyta Adam w Tel-Avivie,
Ciężko sprostać takim czasom,
Ciężko w ogóle żyć uczciwie -
Co się stało z naszą klasą?
Wojtek w Szwecji, w porno klubie
Pisze - dobrze mi tu płacą
Za to, co i tak wszak lubię.

Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie,
Bo tam mają perspektywy,
Staszek w Stanach sobie radzi,
Paweł do Paryża przywykł,
Gośka z Przemkiem ledwie przędą,
W maju będzie trzeci bachor,
Próżno skarżą się urzędom,
Że też chcieli by na zachód,

Za to Magda jest w Madrycie
I wychodzi za Hiszpana,
Maciek w grudniu stracił życie,
Gdy chodzili po mieszkaniach,
Janusz, ten, co zawiść budził,
Że go każda fala niesie,
Jest chirurgiem, leczy ludzi,
Ale brat mu się powiesił,

Marek siedzi za odmowę,
Bo nie strzelał do Michała,
A ja piszę ich historię
I to już jest klasa cała.
Jeszcze Filip, fizyk w Moskwie -
Dziś nagrody różne zbiera,
Jeździ, kiedy chce do Polski,
Był przyjęty przez premiera.

Odnalazłem klasę całą -
Na wygnaniu, w kraju, w grobie,
Ale coś się pozmieniało,
Każdy sobie żywot skrobie -
Odnalazłem całą klasę
Wyrośniętą i dojrzałą,
Rozdrapałem młodość naszą,
Lecz za bardzo nie bolało...

Już nie chłopcy, lecz mężczyźni,
Już kobiety - nie dziewczyny.
Młodość szybko się zabliźni,
Nie ma w tym niczyjej winy;
Wszyscy są odpowiedzialni,
Wszyscy mają w życiu cele,
Wszyscy w miarę są - normalni,
Ale przecież - to niewiele...

Nie wiem sam, co mi się marzy,
Jaka z gwiazd nade mną świeci,
Gdy wśród tych - nieobcych - twarzy
Szukam ciągle twarzy - dzieci,
Czemu wciąż przez ramię zerkam,
Choć nie woła nikt - kolego!
Że ktoś ze mną zagra w berka,
Lub przynajmniej w chowanego...

Własne pędy, własne liście,
Zapuszczamy - każdy sobie
I korzenie oczywiście
Na wygnaniu, w kraju, w grobie,
W dół, na boki, wzwyż ku słońcu,
Na stracenie, w prawo - w lewo...
Kto pamięta, że to w końcu
Jedno i - to samo drzewo...

Jacek Kaczmarski
7.5.83/3.6.87
    • grenka1 Nasza klasa ' 92 04.02.07, 22:56
      Nasza klasa 92


      Osiągnęliśmy dojrzałość
      Zajmujemy stanowiska,
      Co się zżarło i wychlało -
      Na zmęczonych puchnie pyskach.
      - Cośmy pozapominali -
      Zostawiło w oczach pustkę;
      Żar zwycięstwa nas wypalił
      Jak karabinową łuskę.

      Rysiek wreszcie umył ręce
      Dotąd czarne po drukarni,
      Procesuje się zawzięcie
      O nagłówek "Solidarni".
      Julek grać nie umiał w piłkę,
      Zwali go - "pryszczata menda",
      Taktyki ujawnił żyłkę
      W otoczeniu Prezydenta.

      Kopnął źle, wszedł do rezerwy,
      Ale nawet z ławki - kopie,
      Nie zawiodą Julka nerwy
      W Zjednoczonej Europie...
      Ela żyje nawet nieźle,
      Co rok jeździ do Nepalu,
      Przekazuje, co przywiezie,
      Przetrwa z tego, co odpalą.

      Lena wyszła nieszczęśliwie
      Za bezwzględne beztalencie
      Co się dziesięć lat nią żywi:
      Lena urok ma i wzięcie?
      Zdzich uczciwie robi pieniądz,
      Więc nerwice ma i wrzody
      Ale mu zazdrości Henio,
      Niezadbany, zły i głodny...

      Za wzór zawsze robił Henio
      Odrzucania trefnych ofert:
      Znał Pascala i Montaigne'a,
      Etyki był filozofem.
      Z tej zazdrości i z tej złości
      Znów dziś robi za wyrocznię
      Etykę mu cel uprościł
      Zniszczy Zdzicha zanim spocznie.

      W sumie przyszłościowy rocznik
      W wiek XXI-wszy wchodzi:
      Dzieci Marca, Grudnia, stoczni,
      Chrzestni bólów przy porodzie;
      Kajam się za wstyd i gorycz,
      Za niewyważenie racji;
      Więc ze skruchą i pokorą
      Uzupełniam obserwacje:

      Irka z Jurkiem gdzieś ugrzęźli
      Na wsi krytej eternitem
      Pewnie się nie odnaleźli
      W Trzeciej Rzeczypospolitej.
      Zbyszek, Romek, Anka, Paweł
      Są tak prawi, że aż łyso...
      I czym żyją, nie wiem nawet,
      Więc i nie ma o czym pisać.

      Jacek Kaczmarski
      1992
      • natla Re: Nasza klasa ' 92 05.02.07, 01:01
        Za parę tygodni będę miała zjazd swojej klasy, może też sklece coś wink). tylko
        to moze być smutne....chociaż dlaczego?
        • grenka1 natla napisała: 05.02.07, 09:34
          > Za parę tygodni będę miała zjazd swojej klasy, może też sklece coś wink). tylko
          > to moze być smutne....chociaż dlaczego?

          Ale za to realne.
          • pia.ed Kiedy Kaczmarski napisał ten pierwszy wiersz?: 05.02.07, 11:01
            Sa przy nim podane dwie rozne daty ...
            Swietny wiersz, tylko ten Wojtek ktory PISZE w porno klubie cos wydaje mi sie
            dziwny.
            • grenka1 Re: Kiedy Kaczmarski napisał ten pierwszy wiersz 05.02.07, 18:03
              pia.ed napisała:

              > Sa przy nim podane dwie rozne daty ...
              > Swietny wiersz, tylko ten Wojtek ktory PISZE w porno klubie cos wydaje mi sie
              > dziwny.

              Bo nie czytasz ze zrozumieniem.

              "Wojtek w Szwecji, w porno klubie.
              Pisze - dobrze mi tu płacą
              Za to, co i tak wszak lubię."

              On nie pisze w porno klubie,tylko pracuje.
              A pisze, że dobrze mu tam płacą.

              A czy wiersz musi powstać jednego dnia?
              Czy sądzisz, że Mickiewicz np. "Pana Tadeusza" napisał jednego dnia?
              Po prostu Kaczmarski napisał część wiersza w jednym miesiącu, a drugą w
              następnym, kiedy dowiedział się o losach pozostałych kolegów.
          • natla Re: natla napisała: 05.02.07, 13:54
            Wiesz co Grenka? Mam trochę dosć realizmu wink))), ale moze nie będzie tak źle. smile
            • 52ania Re: natla ...... 05.02.07, 17:09
              będzie super.Skronie oszronione i łysinki troche.Obyś nie pogubiła się w
              imionach.Pamiec lubi figle płatac.Powodzenia.
              • narewa Re: zjazdy szkolne.... 06.02.07, 10:15
                w zeszłym roku był zjazd wszystkich roczników mojego liceum.ze swojej klasy
                odnalazłam kilkanascie osób i spotkaliśmy się.Niektórych nie widziałam od
                matury,czyli 42 lata.Wyobrazacie sobie jakie to było fajnę?/na szczęscie nie
                było zadnego problemu z rozpoznaniem się..
                czyli ciągle jesteśmy młodzi../przynajmniej duchowo/.A co najlepsze,to teraz
                spotykamy się przynajmniej dwa razy w roku..
                • pia.ed Re: zjazdy szkolne.... 06.02.07, 12:43
                  Kiedys nie widzialam sie z moja kolezanka (ze szkoly podstawowej i ogolniaka)
                  przez 10 lat ...
                  Kiedy zobaczylam ja idaca w moim kierunku, to jej faktycznie nie poznalam!
                  Z zawsze szczuplej dziewczyny zamienila sie w pania z olbrzymim tylkiem,
                  wierna kopie swojej matki i do tego calkiem posiwiala ...

                  Nie wiem, czy bym kogos poznala po 40-tu latach.
    • bozenamroczek1 Re: Nasza klasa 06.02.07, 21:14
      Ja byłam nazjeżdzie w 2003r po 34latach.
      Był to zjzd całej szkoły i z naszej klasy
      spotkałam 4 osoby.Ciekawostka: mnie poznali
      ja nikogo nie poznałam.
      Zjazd zaliczyłam ale więcej już nie pojadę, nawet Warszawa
      tak się zmieniła, że musiałam pytać o drogę.
      • krysta_w-wa Re: Nasza klasa 06.02.07, 22:18
        Ze swoja klasa mamy zjazdy co 5 lat, ostatni odbył sie w kwietniu 2005 w 40-ta
        rocznice matury- w Gnieznie. Wychowawczyni jeszcze żyje i ma się dobrze.
        Na imie ma Kazimiera i co roku 4 marca organizuja jej imieniny, ci blizej
        mieszkajacy. Mam za daleko. Jesli latem przejeżdżam przez Gniezno, to kolezanki
        organizuja spotkanie na część tej najdalej mieszkajacej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja