Dodaj do ulubionych

Dodatki do emerytur nawet 600 zł

26.03.08, 11:41
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subMenu&news_cat_id=1586&layout=1
Tylko powiedzcie mi co za tą kwotę będzie można za rok kupić.
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: Dodatki do emerytur nawet 600 zł 26.03.08, 12:09
      Może buty na zimę,albo kurtkę.Najpewniej spłacą swoje długi i co dalej???
      Najważniejsze,że ONI będą zadowoleni,
      że coś zrobili dla biednych emerytów.Tak naprawdę to są ochłapy
      z pańskiego stołu.
      • grenka1 To byłoby dopiero od przyszłego roku. 26.03.08, 18:49
        jaga_22 napisała:

        > Może buty na zimę,albo kurtkę.Najpewniej spłacą swoje długi i co
        dalej???
        > Najważniejsze,że ONI będą zadowoleni,
        > że coś zrobili dla biednych emerytów.Tak naprawdę to są ochłapy
        > z pańskiego stołu.

        Jak wynika z tekstu, w tym roku w pażdzierniku byśmy dostali tylko
        coś na "a".
    • zajbel Re: Dodatki do emerytur nawet 600 zł 26.03.08, 12:23
      Ciężka głupota, dodatek nie wchodzi do podstawy emerytury i nie może
      być waloryzowany. Już tak zrobili i tylko z krzywdą dla tych co mają
      najniższe emerytury. Zamiast tego lepiej podnieść próg najniższych
      świadczeń do przyzwoitego poziomu.
    • aga-kosa Re: Dodatki do emerytur nawet 600 zł 26.03.08, 12:35
      jak nasza córka była mała i coś jej obiecaliśmy mówiła, że bardzo lubi czekać
      ,że jest to bardziej miłe niż otrzymanie prezentu, bo sobie przed snem
      wyobrażała jaki będzie ten prezent itd.Samo czekanie było frajdą.
      Może rządzący chcą nam też taką frajdę zrobić. /mój znajomy z pracy miał
      ulubione powiedzonko: obiecanki cacanki a głupiemu stoi /
      • baska123 Re: Dodatki do emerytur nawet 600 zł 26.03.08, 16:23
        A "głupiej" opadają ręce i nogi.
        • baska123 Re: Dodatki do emerytur nawet 600 zł 26.03.08, 16:53
          A czy dostałyście wyrównanie kwoty bazowej , o czym tutaj piszą ????

          www.zus.pl/files/gazetka/ZUS%20dla%20Ciebie%20nr%203_08.pdf
          • baska123 Re: Dodatki do emerytur nawet 600 zł 26.03.08, 17:00
            wydrukuj, zbierz podpisy i wyślij,
            to nasza sprawa, w naszych rękach.
            www.se.com.pl/se/gallery.jsp?place=leadText&gid=70636&pid=135336
            • baska123 Re: Dodatki do emerytur nawet 600 zł 26.03.08, 17:05
              Adres redakcji:
              ul. Jubilerska 10,
              00-939 Warszawa
              tel. (0 prefix 22) 515 90 01,
              fax (0 prefix 22) 515 90 10
              listy@superexpress.pl
            • grenka1 Stare jak świat ... 26.03.08, 18:46
              baska123 napisała:

              > wydrukuj, zbierz podpisy i wyślij,
              > to nasza sprawa, w naszych rękach.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37412&w=76850046
              • jaga_22 Re: O ile przejdzie ustawa... 26.03.08, 21:02
                W Sejmie jest już projekt ustawy podnoszący świadczenia najbiedniejszym Polakom

                Nawet po 600 zł chcą dodać posłowie PiS do głodowych świadczeń emerytów i
                rencistów. "Super Express" dotarł do projektu ustawy o corocznym dodatku
                pieniężnym dla nich.

                Jaki dodatek możesz otrzymać

                Wysokość emerytury - do 800 zł Roczny dodatek - 600 zł

                Wysokość emerytury - od 801 zł do 1000 zł Roczny dodatek - 400 zł

                Wysokość emerytury - od 1001 zł do 1300 zł Roczny dodatek - 200 zł
                • ditai-lutek Re: O ile przejdzie ustawa... 26.03.08, 22:09
                  Właśnie dziś kupiliśmy paliwo (olej) 640 zł. i tak jest co miesiąc z wyjątkiem
                  trzech letnich miesięcy. Rozpacz!
                  • grenka1 Re: O ile przejdzie ustawa... 26.03.08, 22:16
                    ditai-lutek napisała:

                    > Właśnie dziś kupiliśmy paliwo (olej) 640 zł. i tak jest co miesiąc
                    >z wyjątkiem trzech letnich miesięcy. Rozpacz!


                    To nie ogrzewacie tylko w czerwcu, lipcu i sierpniu?
                    Musicie przerzucić się na ogrzewanie węglowe.
                    Gazowe też jest diabelnie drogie.
                    • ditai-lutek Re: O ile przejdzie ustawa... 26.03.08, 22:40
                      Wykupiliśmy czterorodzinny dom gdy paliwo było tańsze od węgla. Przebudowa
                      kotłowni jest bardzo kosztowna, a nam już żaden bank kredytu nie udzieli ze
                      względu na wiek. Pozostali lokatorzy są dobrze sytuowani, więc ani myślą o
                      przebudowie, bo " a kto będzie palił"
                      • ditai-lutek Re: O ile przejdzie ustawa... 26.03.08, 23:00
                        Wyjaśnię jeszcze, że piec jest włączony tylko na grzanie wody w okresie letnim.
                        Jest to skomputeryzowane urządzenie i ogrzewanie włącza sie automatycznie gdy
                        temperatura powietrza spada do 10 stopni powyżej zera. W naszej miejscowości
                        wszelkie kotłownie przebudowano na ekologiczne ze względu na środowisko. Gazu
                        też nie mamy, tylko butle.
                    • 52ania Re: O ile przejdzie ustawa... 26.03.08, 22:44
                      to chyba nic nie dostanę,bo to kwoty brutto.
                      • grenka1 Ja dostanę, 27.03.08, 10:19
                        o ile dożyję do października 2009 r.
                        • dede43 Re: Ja dostanę, 28.03.08, 18:25
                          Czytam o dodatkach i od razu szlag mnie trafia. A niełaska podnieść
                          emeryturę o kwote dodatku?. Zamiast 600 zł - 50 co miesiąc?, lub 20
                          dco m-c?.
                          • grenka1 Re: Ja dostanę, 28.03.08, 18:43
                            dede43 napisała:

                            > Czytam o dodatkach i od razu szlag mnie trafia. A niełaska
                            > podnieść emeryturę o kwote dodatku?. Zamiast 600 zł - 50 co
                            > miesiąc?, lub 20 co m-c?.


                            Można by było, ale weź pod uwagę ile emerytów nie doczeka do
                            października 2009 r. Jakie będą z tego tytułu oszczędności?
                            • jaga_22 Re: Ale wymyślił... 29.03.08, 08:22
                              "Projekt ustawy emerytalnej stworzony przez PiS, czyli propozycja podwyżki dla
                              wszystkich osób otrzymujących poniżej 1300 zł emerytury, jest niestety tylko
                              doraźnym rozwiązaniem problemu. Moim zdaniem, jako liberała gospodarczego,
                              poprawę bytu Polaków może przynieść jedynie obniżenie podatków. Wtedy nie będzie
                              trzeba dopłacać ludziom do emerytur."

                              "Dlatego uważam, że takie kosmetyczne zabiegi, jakie proponuje PiS, nic nie
                              zmienią. Potrzebne są zmiany systemowe, które wymagają jednak znacznego
                              obniżenia podatków. W tym kierunku zmierza proponowana przez Roberta
                              Gwiazdowskiego koncepcja równych emerytur dla wszystkich."

                              www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subSpecial&news_cat_id=1907&news_id=187806&scroll_article_id=187806&layout=1&page=text&list_position=1
                              • grenka1 ... 29.03.08, 09:12
                                Kombinują jak koń pod górę.

                                Przypomina mi się cytat z utworu M.Reja "Rozprawa między panem,
                                wójtem i plebanem":
                                "Ksiądz wini Pana, a Pan Księdza, a nam biednym zawsze nędza ..."
                              • dede43 Re: Ale wymyślił... 29.03.08, 14:27
                                Projekt Gwiazdowskiego ma chyba ręce i nogi, bo przeciez zdaje się
                                do tego sprowadza sie nowa emerytura. Kapeczka z ZUS, a reszta ile
                                sobie odłożysz. Rozwiązanie do zaakceptowania pod warunkiem, że będą
                                określone precyzyjne kryteria długości pracy, a wypłata z ZUS na cos
                                wystarczy, np. będzie równa najniższej płacy, która w założeniu też
                                ma wystarczać na życie.
                                Ale nie może to objąć aktualnych emerytów. Nie chcę być zrównana z
                                (nieobrażajcie sie) obibokami co przepracowali 20-25 lat przy moich
                                40-tu.
                                • ditai-lutek Re: Ale wymyślił... 29.03.08, 14:56
                                  A ja znam takich co przepracowali tylko 5 lat przed wiekiem emerytalnym. Trudno
                                  byłoby się z tym pogodzić, że ma otrzymać emeryturę taką jak mój mąż po 45
                                  latach pracy i trzech trzydniowych zwolnieniach lekarskich w tym okresie.
                                  • dede43 Re: Ale wymyślił... 29.03.08, 15:10
                                    No widzisz sama jak się kombinowało. Renta, zwolnienia.... Ja miałam
                                    więcej zwolnień niż Twój mąż, bo macierzyński i dziecko chowane w
                                    żłobku i przedszkolu.
                                • grenka1 Dede wstydziłabyś się 29.03.08, 15:21
                                  dede43 napisała:

                                  > Nie chcę być zrównana z (nieobrażajcie sie) obibokami co
                                  >przepracowali 20-25 lat przy moich 40-tu.


                                  Nie przesadzaj z tymi 40 lat pracy.
                                  To od ilu lat Ty poszłaś do pracy? Od 15-tu ?
                                  55-40=15
                                  Ja poszłam do pracy zaraz po maturze od 1 lipca.
                                  18 + 28 (pracy) + 6 (bezpłatny urlop na wychowanie 2 dzieci) + 3
                                  (renta) = 55 lat
                                  Gdyby mi LO zaliczyli do stażu pracy to miałabym 32 lata pracy.
                                  I Ty śmiesz mnie nazywać obibokiem ???
                                  • jaga_22 Re: Jestem obibokiem ? 29.03.08, 21:15
                                    Mimo swoich przepracowanych tylko 25 lat,też 6 lat opiekuńczy,który liczy się
                                    do stażu,ale nie wszystko jest składkowe.
                                    Czy powinnam sie czuć obibokiem? Wykonywałam pracę dość stresową
                                    i z pełnym zaangażowaniem.Na zwolnienia nie chodziłam.Nawet jak miałam
                                    zabieg z jodem promieniotwórczym na tarczycy i dostałam zwolnienie na
                                    m-c,to nie oddałam zwolnienia.Przyznam ,że głupio zrobiłam,bo
                                    byłam bardzo słaba.Wychowałam 4-ro dzieci nie korzystając ze żłobka,
                                    po prostu poświęciłam się na długi okres rodzinie.
                                    Myślę,że kobiety w ogóle trudno nazwać obibokami,bo mają pełne ręce roboty.
                                  • dede43 Re: Dede wstydziłabyś się 30.03.08, 09:17
                                    grenka1 napisała:

                                    > dede43 napisała:
                                    >
                                    > > Nie chcę być zrównana z (nieobrażajcie sie) obibokami co
                                    > >przepracowali 20-25 lat przy moich 40-tu.
                                    >
                                    >
                                    > Nie przesadzaj z tymi 40 lat pracy.
                                    > To od ilu lat Ty poszłaś do pracy? Od 15-tu ?
                                    > 55-40=15
                                    > Ja poszłam do pracy zaraz po maturze od 1 lipca.
                                    > 18 + 28 (pracy) + 6 (bezpłatny urlop na wychowanie 2 dzieci) + 3
                                    > (renta) = 55 lat
                                    > Gdyby mi LO zaliczyli do stażu pracy to miałabym 32 lata pracy.
                                    > I Ty śmiesz mnie nazywać obibokiem ???
                                    >
                                    Przepraszam Grenka, nie chciałam nikogo obrazić. Mature zdawałam w
                                    1960 r. i na studia poszłam już w wieku 17 lat (zaliczne do stażu),
                                    w czasie ostatniego semestru, tego na obrone pracy magisterskiej juz
                                    pracowałam na etacie. Zaczęłam w marcu 1964 r. W wieku 52,5 roku w
                                    1995 r., firma sie prywatyzowała, więc wysłano mnie na emeryturę (z
                                    przepisu 35 lat pracy ze studiami bez wzgledu na wiek), ale ja
                                    zawiesiłam emeryture i znalazłam następna pracę, trzecią - i
                                    pracowałam następne 5 lat. Łącznie 40. Definitywnie zrezygnowałam z
                                    etatów w 2001 r. Do emerytury mam wliczone 480 m-cy składkowych i
                                    nieskładkowych (studia). Dorabiałam jeszcze na zlecenie w swojej
                                    ostatniej firmie do czasu, aż prezes nie zdecydował sie zlikwidować
                                    swoich sklepów i iść na zasłużony odpoczynek. A potem już były w
                                    planie wnuki, więc jeszcze 3 lata "pracowałam" dla przyjemności
                                    • grenka1 Dede 30.03.08, 09:51
                                      Wg tego co piszesz, to gdyby mnie zaliczono do stażu pracy naukę i
                                      okres przebywania na rencie (czy to moja wina, że zachorowałam?)to
                                      miałabym w sumie 37 lat pracy, czyli tylko 3 lata mniej niż Ty. Więc
                                      nie masz się za bardzo tą 40-tką chwalić.
                                      • dede43 Re: Dede 30.03.08, 10:05
                                        Mnie 4 lat średniej szkoły też nie zaliczono. Ale proszę, nie
                                        licytujmy sie bo nie o to chodzi. Mówie o obibokach, co to olewaja
                                        pracę. Z 5 lat sie przemęczą, potem 15 lat renty, a najlepiej stała
                                        renta i fuchy. I tylko czekają, by jakikolwiek przepis pozwolił im
                                        iść na emeryturę. A znam naprawdę takich. I nie chcę być z nimi
                                        zrównana.
                                        • grenka1 Re: Dede 30.03.08, 11:06

                                          dede43 napisała:

                                          > Mnie 4 lat średniej szkoły też nie zaliczono. Ale proszę, nie
                                          > licytujmy sie bo nie o to chodzi. Mówie o obibokach, co to olewaja
                                          > pracę. Z 5 lat sie przemęczą, potem 15 lat renty, a najlepiej
                                          >stała renta i fuchy. I tylko czekają, by jakikolwiek przepis
                                          >pozwolił im iść na emeryturę.

                                          No widzę, że juz sama nie wiesz co piszesz.
                                          W dniu 29.03 o godz. 14.27 pisałaś:

                                          dede43 napisała:

                                          > Ale nie może to objąć aktualnych emerytów. Nie chcę być zrównana z
                                          > (nieobrażajcie sie) obibokami co przepracowali 20-25 lat przy
                                          >moich 40-tu.

                                          I następna Twoja wypowiedź:
                                          Autor: dede43☺ 29.03.08, 15:10

                                          >No widzisz sama jak się kombinowało. Renta, zwolnienia.... Ja
                                          >miałam więcej zwolnień niż Twój mąż, bo macierzyński i dziecko
                                          >chowane w żłobku i przedszkolu.

                                          To Ty byłaś więcej na zwolnieniu niż w pracy w dodatku mając tylko
                                          jedno dziecko, a gdybyś miała dwoje?
                                          Charakter mojej pracy nie pozwałał mi na korzystanie ze zwolnień ze
                                          względu na chorobę dziecka (a będąc w żłobku nie było miesiąca, aby
                                          dziecko nie chorowało). MUSIAŁAM się zwolnić z pracy (SM skład biura
                                          3 osoby: ja, księgowy i kierownik) i przekwalifikować się tak, abym
                                          mogła cały czas opiekować się dziećmi, żeby nie latały po podwórku z
                                          kluczem na szyi.
                                          • dede43 Re: Dede 30.03.08, 11:20
                                            Moje jakos mało chorowała. Zajrzałam do książeczki zdrowia. W latach
                                            1972-77 byłam na zwolnieniu z tytułu opieki lącznie - 49 dni czyli
                                            średnio 8 dni na rok. Plus oczywiście urlop macierzyński, z którego
                                            przecież korzystała każda kobieta. Czy to tak dużo?
                                            • zajbel Re: Dede 30.03.08, 11:37
                                              Dziewczyny przestańcie. Nie chodzi o tych co uczciwie pracowali ale
                                              o tych co kombinowali. A tak wogóle to od dawna piszę że żadne
                                              dodatki1 To nie wchodzi potem do emerytury i nie jest waloryzowane.
                                              PiS cały czas starał sie podzielić ludzi na kasty i to tak aby
                                              trudno było przejść z jednej do drugiej. Kaczyński ten co to się nie
                                              wychowywał na podwórku ma gdzieś biednych, uważa ich za
                                              nieudaczników którym można rzucić byle ochłap. Już bardziej podoba
                                              mi sie projekt SLD ustalająci wyższe progi najniższych emerytur i
                                              rent oraz inną waloryzację dla tych najniższych a inną dla wyższych.
                                              Mimo iż mnie to nie sięgnie bo mam dość wysoką emeryture to jest to
                                              projekt wart rozważenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka