Dodaj do ulubionych

I po zjeździe

20.09.09, 12:28
No byłam. No i nie wiem co napisać... 8 osób z naszej klasy > sztuk osiem. Aż chciało się wołać "gdzie oni są " a oni byli w domku ! Prawie za płotem i nie przyszli.
Inne klasy po 18 osób . Przyjechali z końca świata. Widać było ze sie cieszą ze nie mogą sie nagadać. A my ? Co ja mam więcej pisać ?
Obserwuj wątek
    • super222 Re: I po zjeździe 20.09.09, 14:38
      No...napisz o tym rozczarowaniu...
      Jak myślisz, dlaczego tak się stało?
      *Tych za płotem* zupełnie nie rozumiem.
      Nie wyrośli z opłotków - tak sądzę.
      Jak byłaś ubrana - wszystko...nie nie wszystkobig_grin.
      Ale fryzura, buty, sukienka.
      Z kim tam byłaś. Czy były tańce, czy tylko stół.
      ---
      Masz to już *za*, więc na spokojnie.
      Może jakiś inny wątek ... pociągniemy.
        • irenaki Re: I po zjeździe 22.09.09, 17:57
          A ja chyba wiem dlaczego.Popytałam swoich znajomych którzy nie jezdzą na zjazdy absolwentów dlaczego tak robią. Odpowiedz jest jedna : "A czym ja mam sie tam pochwalić? Byłam raz i mam dość! Jeden przez drugiego opowiada jak to mu sie powodzi . A ja ? Co mam powiedzieć,że ledwo wiąze koniec z końcem ?" To cytat i wiecie ze chyba coś w tym jest.... Jak myślicie ???
          • super222 Re: I po zjeździe 22.09.09, 20:01
            Szczerze? Ja też bym w takim zjeździe nie wzięła
            udziału. Nie wierzę w nagle wybuchającą, jak gajzer,
            miłość do dawnych koleżanek i kolegów.
            Czas nas nie oszczędza i nie chcę, by jedna z drugą
            liczyły moje zmarszczki i oglądały nogi (jakie żylaki).
            Nie masz więc czego żałować a doświadczenie z tego
            zjazdu wykorzystasz, gdy zapraszać będą jeszcze raz.

            Widziałam twoje rękodzieła. Są fantastyczne.
            Masz wspaniałą kolekcje, ale tak ukrytą, że nie wiem
            jak ją odnaleźć. Podaj może linka.
            Zauważyłam, że nie masz wizytówki, natomiast widziałam
            twoją postać - to pewnie przy tych zbiorach.
            • xy.5 Re: I po zjeździe 22.09.09, 21:27
              Co do zjazdu to też mam uczucia mieszane,a co do dawnej klasy to tak się
              składa,że niektóre osoby widziałam na rozdaniu świadectw maturalnych i kontakt
              się urwał,też wątpię żeby to było udane spotkanie.Na razie nikt niczego nie
              proponuje,no może ze 2 osoby o tym wspomniały i ze 6 by przyszło.
              • anoagata Re: I po zjeździe 23.09.09, 14:23
                Słuchajcie!!! może i coś w tym jest ale po co to się chwalić???Super nie masz
                racji że by ci ktoś liczył żylaki czy zmarszczki,równie dobrze bys policzyła
                komuś może o wiele wiecej niż masz.Nie bylam na takim czymś i nie bedę ale
                jeżeli ktoś ma mozliwość i chęc to podziwiam i jestem za...Irenko jestem teraz
                namolna i jeszcze raz proszę o jakieś szczegóły,czekam tylko do jutra.
                --
                anna
                • zajbel Re: I po zjeździe 29.09.09, 17:06
                  Też byłam na zjeździe i bardzo miło go wspominam. Nie było nas dużo
                  bo tylko 15 osób ale atmosfera wspaniała, nie mogłyśmy sie nagadać a
                  to dlatego może że nikt sie nie chwalił, byłam w klasie żeńskiej
                  więc chłopów nie było, a czułam sie tak jakbym ukończyła szkołe parę
                  miesięcy temu a nie 39 lat. W przyszłym roku planujemy zjazd
                  jubileuszowy, odnalazłyśmy jeszcze parę koleżanek ale co do jednego
                  macie rację , te co miały najbliżej nie przybyły. Dodam że moja
                  klasa jest porozrzucana po całej Polsce i z dojazdami był problem. Z
                  niecierpliwościa czekam następnego spotkania.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka