jaga_22 19.07.08, 18:39 Zjadłabym,ale nie chce mi się robić. mojewypieki.blox.pl/html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
milata2 Re: Coś słodkiego 19.07.08, 18:52 To tak jak ja. Zrobiłam się strasznie leniwa. Mąż nie przepada za ciastem, a dzieci daleko. Nie ma motywacji, ale apetyt na ciasto jest Odpowiedz Link
gazela755 Re: Coś słodkiego 19.07.08, 19:30 Natomiast moj maz uwielbia ciasta, a ja sie zbuntowalam i nie pieke..i to on zbiera rozne przepisy i piecze,raz bardzo przezywal, bo babka wyszla z zakalcem..teraz piecze serniki, jableczniki(nawet w tej chwili robi jakas niespodzianke w kuchni) serniki na zimno z owocami. Ale musialybyscie widziec jego zadowolona mine jak ja go chwale..Trzeba byc dyplomatka..A w koncu co to za filozofia skladniki do maszyny i do piekarnika, lub lodowki..Ale cos pachnie.. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Coś słodkiego 19.07.08, 19:37 milata2 napisała: > To tak jak ja. Zrobiłam się strasznie leniwa. Mąż nie przepada za > ciastem, a dzieci daleko. Nie ma motywacji, ale apetyt na ciasto > jest A cukiernie, to w Twoim mieście wszystkie zbankrutowały i pozamykali? Odpowiedz Link
milata2 Re: Coś słodkiego 19.07.08, 20:19 O to chodzi, że ciasto głównie z cukierni, a nie własne. A był czas, że ciągle coś piekłam i sporządzałam, a teraz mi się nie chce i kupuję gotowe Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Coś słodkiego 20.07.08, 08:12 Ja proponuję abyście przestały zaglądac na te strony i robic sobie apetyt bo potem bedziecie narzekac ze wam przybyło tu i ówdzie.Gazelo,jestem pełna podziwu dla twojego meza bo mój wody nie przypali co prawda ale na tym koniec.Ciasto uwielbia ale zbytnio go nie rozpieszczam,od czasu do czasu..... Odpowiedz Link
dede43 Re: Coś słodkiego 20.07.08, 17:03 milata2 napisała: apetyt na ciasto jest. Nie jedz i już. Wiem, że smaczne, ale od czasu jak zaczęłam jeść słodkosci ("nagradzam się" za zaprzestanie palenia)tylko siedzenie mi rośnie. Odpowiedz Link
milata2 Re: Coś słodkiego 20.07.08, 21:18 To przerasta moje siły na razie. Łatwiej nie jeść mięsa, wędlin niż ciasta, a moja ulubiona cukiernia w pobliżu... Łatwo powiedzieć:"Nie jedz i już" ) Odpowiedz Link
grenka1 Re: Coś słodkiego 20.07.08, 21:50 milata2 napisała: > To przerasta moje siły na razie. Łatwiej nie jeść mięsa, wędlin >niż ciasta, a moja ulubiona cukiernia w pobliżu... > Łatwo powiedzieć:"Nie jedz i już" ) Kup sobie Chrom ten najzwyklejszy i codziennie łykaj po tabletce. Przejdzie Ci "chcica" na wszystkie słodkości. Odpowiedz Link
52ania Re: Coś słodkiego 20.07.08, 22:25 A na mnie chrom nie działa.Wczoraj upiekłam 2 blaszki drożdżówki z jagodami.Dzisiaj, przed chwila, raczyłam sie kawałkiem.Jest pyszna- wilgotne i te jagody dodają takiego specyficznego smaku.Jeszcze mam gości i muszę im dogadzac,a przy okazji sobie;-((( Odpowiedz Link
oponentka Re: Coś słodkiego 21.07.08, 08:02 Aniu ! Nawet dwie tabletki chromu nie pomogą takiemu łasuchowi jak Ty. Żeby o godzinie 23 z minutami jeść kawałek ciasta drożdżowego? To ogromna nierozwaga - innego określenia mi brak. Nie zachęcaj innych do takiego łakomstwa, bo mnie na myśl o takim pysznym placku ślinka napływa do ust i to jest właśnie zachęta... ZaczEłam dziś wcześnie, ale to pewnie nic gorszącego, bo Ty np. skończyłaś bardzo późno, mam tu na myśli posty, a nie inne rzeczy. Odpowiedz Link
anka125 Re: Coś słodkiego 23.07.08, 12:50 A ja uwielbiam piec i gotować. Właśnie wyjęłam z piekarnika kruche ciasto z morelami. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Coś słodkiego 23.07.08, 13:54 Mniam,mniam oj Aniu,Aniu,nie godzi się tak drażnić.Całe szczęście,że już przyszłam z miasta,bo inaczej bym nie darowała. Patrzyłam maślanymi oczami na wypieki z owocami,ale byłam harda. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Coś słodkiego 23.07.08, 15:57 anka125 napisała: > A ja uwielbiam piec i gotować. > Właśnie wyjęłam z piekarnika kruche ciasto z morelami. A bioderka rosną wszerz !!! Odpowiedz Link
anka125 Re: Coś słodkiego 23.07.08, 21:51 Grenusiu,miss polonia i tak już nie będę więc po co mam się katować? Odpowiedz Link
grenka1 Aniu125 24.07.08, 00:02 anka125 napisała: > Grenusiu,miss polonia i tak już nie będę więc po co mam się >katować? Nigdy nic nie wiadomo. A jak zaczną wybierać "miss babcię" i wnuki Cię zgłoszą do konkursu? Odpowiedz Link
dorka556 Re: Aniu125 24.07.08, 07:21 grenka1 napisała: > Nigdy nic nie wiadomo. A jak zaczną wybierać "miss babcię" i wnuki > Cię zgłoszą do konkursu? To wtedy wiadomo. Każda baba/babka powinna być pulchna. Odpowiedz Link
anka125 Dziewczyny 25.07.08, 21:25 Niestety,mój syn dotychczas nie znalazł sobie drugiej połówki,wobec czego babcią nie jestem.I nic się nie zanosi że będę( Ale przez to czuję się młodziej! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Dziewczyny 26.07.08, 10:15 Wcale nieprawda,że wnuczki postarzają,a wręcz odwrotnie. Człowiekowi się chce dorównać młodym i to mu wychodzi. Mój syn też długo szukał,a ożenił się mając 36 lat,biorąc sobie młodszą o 8 lat.Przyjemnie patrzeć jak im się dobrze układa.Co prawda dzieci jeszcze nie mają,ale mam dwóch wnuków od córki 11 i 13 lat. Odpowiedz Link
52ania Re: Dziewczyny 26.07.08, 10:51 Ja tam jestem babcią,taką byle jaką,bo mam tylko jedną wnusię,ale czuję się młodo.Ostatecznie bawię się lalkami,czytam bajki(zawsze lubiłam w trudnych chwilach uciekać w świat baśni),przebieram sie za księcia,bo moja Mgda zawsze chce być księżniczką,bawię się ciastolina itp)).Co do ciasta, macie rację,że trzeba zastopować,bo grubej trudniej bawić się w berka. Odpowiedz Link